Dodaj do ulubionych

"Drobny kłopot"

28.01.08, 16:23
Mark Haddon autor książki "Drobny kłopot" w zabawny sposób ukazuje spokojne
życie pewnej rodzinki, do czasu gdy pojawiają się kłopoty każdego z członków
rodziny i wpływają na relacje między nimi. I tak się zastanawiam czy patrząc
na bohaterów książki nie odnajdujemy w ich postępowaniu kawałka siebie? Czy
mówimy otwarcie w rodzinie co nas boli? Moim zdaniem ta książka to świetny
obraz współczesnej "familii". Podzielcie się sugestiami co do tej książki.
Obserwuj wątek
    • rozmowy-z-monitorem Re: "Drobny kłopot" 28.01.08, 17:20
      Po przeczytaniu tej ksiązki zadzwoniłam do mamy. Tak bez żadnej sprawy - po
      prostu pogadać. To jest moje pierwsze skojarzenie z książką :)
      • lemur12345 Re: "Drobny kłopot" 29.01.08, 10:20
        Może taki odruch zeby sprawdzić czy wszystko ok. To naturalne ze martwimy sie o
        bliskich. Czasami tak mam ze to przybiera postać az przesadnej troskliwości. Tak
        tez nie jest dobrze. Złoty środek znaleźć w relacjach z najbliższymi wtedy
        będzie ok.
        • rozmowy-z-monitorem Re: "Drobny kłopot" 29.01.08, 17:12
          Nie po prostu ksiązka pokazała mi jak szybko ostatnio zacierają się więzy między
          ludźmi. Jak pada komunikacja między nami.
          • Gość: frida Re: "Drobny kłopot" IP: *.chello.pl 31.01.08, 12:47
            Pada komunikacja bo nikt nie ma na nic czasu nawet chwili. Do późna pracujemy, a
            potem jak przychodzimy do swoich domów to nic nam się nie chce, nawet gęby
            otworzyć i zapytać co się działo gdy mnie nie było. Przykre. Ale prawdziwe :(
            • rozmowy-z-monitorem Re: "Drobny kłopot" 31.01.08, 13:29
              A weekendy? Nie mozna wtedy porozmawiać? Albo chociaż w tej pracy tego maila
              wysłać: jestem pamiętam kocham. Ileż to pomaga..
              • Gość: seba Re: "Drobny kłopot" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 10:14
                I ja mam z żoną mailem rozmawiać? :):):) Od razu być to było podejrzane :)
                • rozmowy-z-monitorem Re: "Drobny kłopot" 01.02.08, 12:10
                  Nie rozmawiać - wysłać jej czasem coś miłego. Dać znać ze się pamięta - ot tak
                  bez okazji. To takie trudne?
      • Gość: profane Re: "Drobny kłopot" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 13:41
        Mam jakby dwa wrazenia po przeczytaniu tej ksiazki. Jedno pozytywne,
        drugie wrecz przeciwnie. Sama ksiazka napisana jest swietnym
        jezykiem, zabawne gagi slowne. Swietnie opisane sytuacje i ludzie. Z
        drugiej strony, po zastanowieniu - zbyt mocno pokazuje dzisiejszy
        swiat.
        • rozmowy-z-monitorem Re: "Drobny kłopot" 18.02.08, 15:34
          Czemu zbyt mocno?
    • Gość: agatkie Re: "Drobny kłopot" IP: 212.76.37.* 01.02.08, 16:50
      Całkiem sympatycznie się czyta. Książka nawet zabawna, ale czasami
      trąca angielskim humorem. Po prostu taka lekka lektura.
      • rozmowy-z-monitorem Re: "Drobny kłopot" 04.02.08, 16:35
        A mi własnie nie pachniało tu angielskim humorem (którego nie lubię) :)
        • woman-in-love Re: "Drobny kłopot" 05.02.08, 10:25
          Bardzo polubiłam Haddona. Polecam też "Dziwny przypadek psa nocną porą".
          • rozmowy-z-monitorem Re: "Drobny kłopot" 05.02.08, 15:12
            Ja poznałam go dopiero przy Kłopocie. Już słyszałam o przypadkach psa i zaczęłam
            polowanie na tę książkę :)
            • Gość: frida Re: "Drobny kłopot" IP: *.ghnet.pl 18.02.08, 15:17
              no to powodzenia, też pytałam. slabo dostępny jest ta ksiazka, a
              poprzednia to pewnie jeszcze gorzej.
              niedawno dobrnęlm do końca, najmniej podoba mi się postać Georga
              wokól, ktorego wszystko sie kreci. facet wszystko zrobil nie tak jak
              trzeba! i zaplacil za to. zwariowane ale wielki plus za humor!
              • rozmowy-z-monitorem Re: "Drobny kłopot" 19.02.08, 13:05
                Ta książka jest w każdej księgarni. Poprzednia fakt - praktycznie nie do zdobycia.
                • Gość: frida Re: "Drobny kłopot" IP: *.ghnet.pl 19.02.08, 18:58
                  może księgarnie, które odwiedzam są inaczej sprofilowane;)
                  teraz zauwazylam, ze to wydawnictwo to też formą przesyłkową mozna
                  zdobyć, więc zwracam honor. a i poprzednio pisalam, ze zwariowana ta
                  ksiazka, ale jak tak patrze na moich znajomych i ich rodzinne
                  kłopoty to zaczynam odbierac tę ksiązkę jak jakąś "literaturę
                  faktu". przerazające.
                  • rozmowy-z-monitorem Re: "Drobny kłopot" 20.02.08, 14:17
                    Może i tak. W każdym empiku widziałam. I w większości mniejszych też.
                    • Gość: chanel no. 5 Re: "Drobny kłopot" IP: *.ak7.petroinform.com 22.02.08, 15:07
                      Tia, jak się popatrzy na swoje życie - lub znajomych - to nierzadko się widzi
                      niezłe patologie. ;) A to tylko "drobne kłopoty".
                      • zoey7 Re: "Drobny kłopot" 22.02.08, 18:19
                        merlin.pl/frontend/browse/product/1,575248.html
                        Bez problemu można zamówić i dostarczają w ciągu 2 dni. Zamówiłam i
                        wczoraj przysłali ;-) Pozdrawiam.
                        • Gość: latigra Re: "Drobny kłopot" IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.08, 23:25
                          świetna książka, chwilami zabawna, chwilami obsceniczna; polecam
                          Dziwny przypadek psa..., ja kupiłam chyba dwa lata temu w Świecie
                          Książki, może się jeszcze uchowała
                          • rozmowy-z-monitorem Re: "Drobny kłopot" 26.02.08, 14:43
                            Z drobnym kłopotem nie ma problemu. Z Dziwnym przypadkiem psa jest. Własnie ani
                            u nich nie jest dostępna ani w merlinie ani w empiku. Ani nawet na allegro nie
                            mogę jej upolować.
                            • zoey7 Re: "Drobny kłopot" 14.03.08, 16:58
                              Przeczytałam "Drobny kłopot" ponad tydzień temu i jakoś nie mogę się
                              odczepić od tej książki. Czy jest zabawna? Nie, przynajmniej nie dla
                              mnie... B. niepokojąca, na pewno poruszająca sumienie, poruszająca
                              również temat dotyczący tzw. jesieni życia. Przypomniały mi
                              się "Korekty" Jonathana Franzena, niektóre wątki z powieści Iris
                              Murdoch, "Spóźnieni kochankowie" Whartona (chociaż za nim akurat nie
                              przepadam). Kojarzycie jeszcze jakieś wątki dotyczące starszych osób
                              w literaturze?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka