trudna miłość?

26.04.13, 08:29
Cześć dziewczyny! Mam 53-lata i taki problem. Znamy się z facetem już 5 lat, kochamy się ,jest nam dobrze,ale…..no właśnie.
Czasem zastanawiam się, ile ja dla niego znaczę. Zawsze dużo pracował, a teraz w pracy spędza 2 na 3dni, w ten jeden dzień wolny tyle ma do załatwienia, ze dla mnie czasu już nie ma, a raczej ma niewiele. Nie możemy nigdzie wyjechać,(kiedyś dużo jeździliśmy na rowerze), iść na spacer, na kawę, pobyć ze sobą. Ciągle goni go czas…..I tak sobie myślę, czy naprawdę nie można inaczej? Pieniądze są potrzebne do zycia, ale czuje się tak, jakby pieniądze były ważniejsze niż ja. Tym bardziej, ze mieszka z zoną (w separacji) i synem, za których uiszcza wszystkie opłaty, a czasem pomaga finansowo jeszcze synowi. Czuje się odpowiedzialny za nich, a za mnie ?
W efekcie ja siedzę sama w domu, jak gdzieś idę to zawsze sama, nie mogę z nim porozmawiać, pośmiać się, czuje się coraz bardziej osamotniona i zdołowana i jest mi z tym źle. Już nie wiem, co mam robić. Co Wy myślałybyście na moim miejscu?
    • krytyk-systemu-edukacji Re: trudna miłość? 26.04.13, 08:38
      > Co Wy myślałybyście na moim miejscu?

      Ja na Twoim miejscu sprawdziłbym najprzód w słowniku, co oznacza wyraz separacja, a następnie puknął się w głowę. :)
      • poezja1983 Re: trudna miłość? 26.04.13, 08:40
        może zamieszkajcie razem?
        ciekawam co on na tę propozycję
        • krytyk-systemu-edukacji Re: trudna miłość? 26.04.13, 11:16
          > może zamieszkajcie razem?
          > ciekawam co on na tę propozycję

          Ja mam dla Ciebie propozycję: może przestaniesz kierować do mnie odpowiedzi na posty autorów?
    • soulshuntr Re: trudna miłość? 26.04.13, 08:41
      > Tym bardziej, ze mieszka z zoną (w separacji) i synem

      Pokazywal ci jakis oficjalny papier tej separacji, czy to tylko jego wersja wydarzen? Tak czy inaczej szkoda twojego czasu.
    • mila2712 Re: trudna miłość? 26.04.13, 08:44
      Ojojoj.....

      5 lat i jeszcze się nie przyzwyczaiłaś ?

      PS 53 lata a pytania jak u nastolatki....
      • soulshuntr Re: trudna miłość? 26.04.13, 08:50
        Wlasnie! Taka duza dziewczynka, a jeszcze sie nie nauczyla, ze jak facetowi zalezy to zawsze znajdzie czas.
        • mila2712 Re: trudna miłość? 26.04.13, 08:54
          soulshuntr napisał(a):

          > Wlasnie! Taka duza dziewczynka, a jeszcze sie nie nauczyla, ze jak facetowi zal
          > ezy to zawsze znajdzie czas.

          Oczyśiście,że właśnie...
          Kobieta Kolego Kobieta a nie duża dziewczynka...... ( brr )
          • soulshuntr Re: trudna miłość? 26.04.13, 10:19
            > Kobieta Kolego Kobieta a nie duża dziewczynka...... ( brr )
            widzisz, widzisz... a piąty element napisla dokladnie tak samo, i co? Kto ma racje?
            • mila2712 Re: trudna miłość? 26.04.13, 10:22
              soulshuntr napisał(a):

              > > Kobieta Kolego Kobieta a nie duża dziewczynka...... ( brr )
              > widzisz, widzisz... a piąty element napisla dokladnie tak samo, i co? Kto ma ra
              > cje?

              Jakby tu odpowiedzieć......hm........następne pytanie poproszę :p
    • feel_good_inc Coraz częściej dochodzę do wniosku... 26.04.13, 08:52
      ...że większość kobiet na tym forum nie chce tak naprawdę żadnej porady, a jedynie by ktoś je potrzymał za rączkę i ulżył w niedoli w którą z takim zaangażowaniem się pakują.
      • soulshuntr Re: Coraz częściej dochodzę do wniosku... 26.04.13, 08:53
        to moze bedziemy brali po pińć zeta?
      • mila2712 Re: Coraz częściej dochodzę do wniosku... 26.04.13, 08:57
        feel_good_inc napisał:

        > ...że większość kobiet na tym forum nie chce tak naprawdę żadnej porady, a jedy
        > nie by ktoś je potrzymał za rączkę i ulżył w niedoli w którą z takim zaangażowa
        > niem się pakują.

        Nie
        za dużo ziółek....
      • rudenko Re: Coraz częściej dochodzę do wniosku... 26.04.13, 09:48
        feel_good_inc napisał:

        > ...że większość kobiet na tym forum nie chce tak naprawdę żadnej porady, a jedy
        > nie by ktoś je potrzymał za rączkę i ulżył w niedoli w którą z takim zaangażowa
        > niem się pakują.

        cha cha a ja przeczytałam pukają i tyż miało sens :-)))))) no tak głodnemu chleb na myśli, wiosna panie wiosna a facetów normalnych brak co najwyżej tacy w separacji albo inne odpady
        • facettt I dlatego to jest foro placzu i rozpaczu. 26.04.13, 16:10
          rudenko napisała:
          wiosna panie wiosna a facetów normalnych brak co najwyżej tacy w separacji albo inne odpady


          I dlatego to jest foro placzu i rozpaczu.
          ale moze kiedys (ten on) zmieni sie na lepsze :)
    • six_a Re: trudna miłość? 26.04.13, 09:04
      a gdybyś tak mieszkała z mężem w separacji, to dopiero byłoby trudno, tak że głowa do góry i w ścianę.
    • default Re: trudna miłość? 26.04.13, 09:15
      donna53 napisał(a):

      > Znamy się z facetem już 5 lat, kochamy się ,jest nam dobrze,ale…..
      > mieszka z zoną (w separacji)

      Hm.

      > Co Wy myślałybyście na moim miejscu ?

      Że czas pozbyć się złudzeń. Najwyższy.
    • grassant Re: trudna miłość? 26.04.13, 09:27
      Liczba kluczowa: 53(-lata).

      Nie piszesz ile on ma lat.
    • rudenko Re: trudna miłość? 26.04.13, 09:51
      ja z panem mieszkającym z zoną bym się nie zadała to po pierwsze

      a po drugie, czyli kwestia braku czasu - no ja z tych co po to mają faceta, żeby z nim spędzać czas, więc pan bez czasu tyz nie wchodzi w grę i niech spada na drzewo

      • rudenko Re: trudna miłość? 26.04.13, 12:22
        acha i żeby nie było, nie chodzi mi o czas po 22giej (to w nawiązaniu do jednego z naszych forumianów, który mawia do 22giej swietnie sobie radzę spotkajmy się po 22giej)
    • 5th_element Re: trudna miłość? 26.04.13, 09:51
      Tym bardziej, ze mieszka z zoną (w separacji) i synem, za których uis
      > zcza wszystkie opłaty, a czasem pomaga finansowo jeszcze synowi.

      taka dolosła dziewcynka a daje sie w takie tanie numery nabierać.
    • zuzi.1 Re: trudna miłość? 26.04.13, 09:58
      po co Ci taki facet? odpowiedz sobie szczerze na to pytanie?
    • jeriomina Re: trudna miłość? 26.04.13, 10:20
      Boże. 53 lata to ma moja matka.

      Tym bardziej, ze mieszka z zoną (w separacji) i synem, za których uis
      > zcza wszystkie opłaty, a czasem pomaga finansowo jeszcze synowi. Czuje się odpo
      > wiedzialny za nich, a za mnie ?

      Przepraszam, że spytam - a z jakiej paki on miałby się czuć odpowiedzialny za Ciebie?
      Obudź się kobieto!
      • light_in_august Re: trudna miłość? 26.04.13, 16:54

        jeriomina napisała:
        > Boże. 53 lata to ma moja matka.

        Nooo iiii..........?
        Co masz na myśli? Że ludzie w wieku Twojej matki nie mogą pisać na foro, czy że problemów z facetami/kobietami nie mogą mieć? Bo nie bardzo wiem, jak odebrać Twoją wypowiedź.
        • jeriomina Re: trudna miłość? 30.04.13, 21:36
          To miałam na myśli, że nie spodziewałam się, że osoba w tym wieku może być tak naiwna jak autorka wątku.
    • mariuszg2 Re: trudna miłość? 26.04.13, 10:26
      > Co Wy myślałybyście na moim miejsc
      > u?

      Ze w tym wieku już za późno na dorastanie....
    • coffei.na powiem Ci tak: 26.04.13, 11:53
      z jego strony to na pewno nie miłość a Ty zwyczajnie tracisz z nim czas...ja wiem-to co piszą wyżej boli...ale niestety muszę się z Nimi zgodzić :/
      wydaje mi się,ze kiedy ktoś kocha robi wszystko a przynajmniej bardzo wiele dla ukochanej osoby...jak opisujesz-Pan nie robi nic by Tobie było dobrze...niestety bez sensu ten niby związek-nie uważasz??
    • coffei.na Re: powiem Ci tak: 26.04.13, 11:59


      > Fajnie, że doceniają nasze :)
      > finanse.wp.pl/kat,98674,title,Polskie-piwa-nagradzane,wid,15525232,wiadomosc.html

      osobiście wolę Kasztelana jak już stawiasz :P
    • varia1 Re: trudna miłość? 26.04.13, 12:17
      myślę że z nim jesteś bardziej sama niż bez niego...
      może to niezbyt odkrywcze co napiszę... ale mężczyzna kiedy kocha to potrafi to pokazać...
      głupio spytam, dlaczego nie mieszkacie razem?
      • jeriomina Re: trudna miłość? 26.04.13, 12:24
        Moim zdaniem to przykre, kiedy osoba 53-letnia zadaje takie pytania jak dwudziestolatki. Tak bardzo nie poznała życia przez ten czas, chociażby z opowiadań?
        • varia1 Re: trudna miłość? 26.04.13, 12:32
          no przykre... ale serce nie siwieje i jak już się człowiek zakocha to raczej traci zdolność logicznego rozumowania
          • jeriomina Re: trudna miłość? 26.04.13, 12:33
            W tym wieku wypadałoby włączyć rozum. Uważam, że rozumem można w dużej mierze zadziałać na tzw. serce :) tylko trzeba chcieć.
            • messa-lina Re: trudna miłość? 26.04.13, 18:18
              Jaki rozum? Czy zdajesz sobie sprawę, że głupoty gadasz. Ciało się starzeje, to prawda, ale dusza (i to co, niematerialne, wewnątrz nas) - rzadko.
              I żeby nie było, daleko mi do 53-ego roku życia. :D
              • jeriomina Re: trudna miłość? 30.04.13, 23:39
                messa-lina napisała:

                > Jaki rozum?

                No właśnie. "Jaki rozum" - ta wypowiedź o czymś świadczy :)
          • mariuszg2 Re: trudna miłość? 26.04.13, 14:45
            varia1 napisała:

            > ... ale serce nie siwieje

            ładne to :)
    • samuela_vimes Re: trudna miłość? 26.04.13, 15:20
      takie uroki bycia tą drugą
      • kbjsht Re: trudna miłość? 26.04.13, 16:59
        żeby jeszcze ona drugą była... :D
    • kbjsht Re: trudna miłość? 26.04.13, 16:58
      donna53 napisał(a):

      Co Wy myślałybyście na moim miejscu?

      skoro do tej pory Ci nie przeszkadza , że mieszka z żoną to po co coś robić? :D
    • messa-lina Re: trudna miłość? 26.04.13, 18:24
      No cóż, najsensowniej byłoby szczerze porozmawiać z facetem o tym, co Cię boli. A potem wszystko będzie zależało od jego reakcji na Twoje słowa...
    • akle2 Re: trudna miłość? 04.05.13, 00:08
      Miałam takiego znajomego, co to z żoną w separacji... separacja odwołana za względu na jej ciążę. Tu pewnie ciąży nie będzie, ale gdzie masz potwierdzenie tej separacji? To wciąż jest jego rodzina.
    • wiemwszytko Re: trudna miłość? 04.05.13, 11:04
      donna53 napisał(a):

      Co Wy myślałybyście na moim miejsc
      > u?
      Że panu separacja się skończyła i najwyższy czas poszukać sobie innego - wolnego faceta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja