Dodaj do ulubionych

Szacunek do ciała

    • coffei.na normalnych nie ma! 03.05.13, 13:40
      a już na pewno facetów!
      A!nie-jeden został....ale on jest majne! Ajęc Jesteś bez szans...
      Anyway-tak!!! Licz,licz-w Twoim przypadku już tylko od końca....
      • mariuszg2 Re: normalnych nie ma! 03.05.13, 13:48
        koleżanko....nie każdy paczy na facet wg kategoria "normalny-psychol"...Sa tacy co paczą "kudłaty-łysy"
        • coffei.na Re: normalnych nie ma! 03.05.13, 13:57
          mariuszg2 napisał:

          > koleżanko....nie każdy paczy na facet wg kategoria "normalny-psychol"...Sa tacy
          > co paczą "kudłaty-łysy"

          Widzisz...to dopiero dyskryminacja..ja tam lubuje się w psycholach...a jak do tego pijaczyna to już w ogóle szok&show...
          • mariuszg2 Re: normalnych nie ma! 03.05.13, 14:47
            se nie fantazyjuj...frywolna zwierzyno...bo Ci upoluje myśliwy jaki i udka obmuska ku kibicie wysysając co najlepsze tam pocieknie z pomiędzy
            • coffei.na Re: normalnych nie ma! 03.05.13, 17:17
              mariuszg2 napisał:

              > se nie fantazyjuj...frywolna zwierzyno...bo Ci upoluje myśliwy jaki i udka obmu
              > ska ku kibicie wysysając co najlepsze tam pocieknie z pomiędzy

              Coś widać fantazyja Tobie chłopino łobca fest a fest....toż to codzienność moja...
              • mariuszg2 Re: normalnych nie ma! 03.05.13, 18:55
                urlaub Ci dobrze zarobi...
    • zawszekacperek Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 14:34
      Six'a, do problemu należy podejść naukowo. Wszystko zależy od strefy czasowej, w której chcesz uprawiać ten miły dla ciała i zmysłów proceder. Ale to jest też rozwiązanie tylko połowiczne. Kompletne i rzetelne rozwiązanie dręczącej Ciebie zagwozdki znajdziesz w Krótkiej historii czasu S. Hawkinga. Po lekturze tejże pozycji w oka mgnieniu dowiesz się, ile czasu musi/może/powinno upłynąć od Big Bangu do Gang Bangu. I to byłoby na tyle. Schoenes Wochenende.:)


      Kacperek
    • pomidorkoktajlowy Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 16:45
      Powiedziałabym od 24 godzin do miesiąca. Bez względu na to, którego krańca przedziału byłam bliżej faceci zostawali na dłużej, dwóch nawet się żenić chciało. A jak mężczyzna mądry i pewny siebie, to nie pomyśli, że Ty tak ze wszystkimi.
      • gree.nka Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 16:53
        pomidorkoktajlowy napisała:


        > A jak mężczyzna mądry i pewny siebie, to nie pomyśli, że Ty tak ze wszystkimi.

        nie sądzę by faceci byli aż tak naiwni
    • thelma333.3 Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 18:57
      bardzo prosta odpowiedz - tyle, az sie rozwinie jakies uczucie miedzy stronami;
      jesli stanie sie tak po 2 godzinach, to trudno; widocznie milosc od pierwszego wejrzenia;
      ludzie tak najczesciej maja, ze seks lacza z uczuciami;
      jak ktos robi inaczej to raczej poklasku to nie znajdzie, a sama ta osoba bedzie sie raczej z tym kryc - w tym watku obok tez dziewczyna przeciez pisala, ze nikomu nie mowi o swoim ff;
      choc ja szacunkiem/ brakiem szacunku bym tego nie nazywala, moze oportunizmem predzej;
    • slottka.ja Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 19:00
      six_a napisała:

      >
      > tak pytam orientacyjnie, bo zaczęłam odliczać i nie wiem, kiedy przestać.
      >
      siksa nie żartuj, przejmujesz się takimi rzeczami?
      a uważałam Cię za mądrą;)
      • six_a Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 19:33
        przepraszam, noalemuszę no muszę:)

        https://data.motor-talk.de/data/galleries/0/69/8132/47406134/uh65410-1283131559-1145798-941670-937204-facepalm-implied-super-super-super-6906051409365670800.jpg
        • mariuszg2 Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 20:01
          six_a napisała:

          > przepraszam, noalemuszę no muszę:)
          jak mogę Ci pomóc?
          • six_a Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 21:06
            jak będę potrzebować pomocy, to założę wątek z numerem konta.
            :)
            • mariuszg2 Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 21:20
              ok ale wtedy mnie nie będzie stać na taką pomoc...
              • six_a Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 21:57
                ale na tacę to byś dał;)
                • mariuszg2 Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 22:53
                  six_a napisała:

                  > ale na tacę to byś dał;)

                  wiesz jak to jest u nas....dasz raz na tacę to zaraz na zapowiedzi trzeba.... zespól, kamerzysta, limuzyna, wódka....

                  nnnnno nie wiem, nie wiem....na zasiłku takie wydatki....
    • to.niemozliwe Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 20:56
      A Ty sama ile czasu uwazasz za wlasciwe? :-)
      • six_a Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 21:09
        czas to przeżytek, nie warto się nim zajmować ;)
    • wpieniona Re: Szacunek do ciała 03.05.13, 22:04
      Moj samochod mowi: dwa lata lub 30 tys. kilometrow.
      To ja bym tu dala: dwa tygodnie lub 5 spotkan.
      Co do konkretow zawsze mozesz na mnie liczyc.
    • kbjsht Re: Szacunek do ciała 05.05.13, 00:57
      dfje kociny
    • wez_sie przeczytalem caly watek 07.05.13, 13:54
      przeczytalem caly watek
      oczywiscie z wypiekami na policzkach
      i musze stwierdzic, ze greenka to jest jakis niezly wkret, zeby miec takie podejscie do zycia.

      jednak opinie, ze to skad sie pochodzi nie ma znaczenia sa po prostu smieszne.
      to skad jestes w najwiekszym stopniu rzutuje na to kim jestes
      • gree.nka Re: przeczytalem caly watek 07.05.13, 14:45
        wez_sie napisał:

        > przeczytalem caly watek
        > oczywiscie z wypiekami na policzkach
        > i musze stwierdzic, ze greenka to jest jakis niezly wkret, zeby miec takie pode
        > jscie do zycia.
        każde podejście jest lepsze od jego braku
        • mariuszg2 Re: przeczytalem caly watek 07.05.13, 15:55
          > każde podejście jest lepsze od jego braku

          lepiej napis co ci kwitnie....
          • gree.nka Re: przeczytalem caly watek 07.05.13, 16:06
            mariuszg2 napisał:

            > > każde podejście jest lepsze od jego braku
            >
            > lepiej napis co ci kwitnie....

            fiołki mi kwitną :D
            • mariuszg2 Re: przeczytalem caly watek 08.05.13, 16:08
              > fiołki mi kwitną :D

              dziwne.... mi przekwitly ze 2 tygodnie temu....
              nie wiem jak Ci ale mnie zapach fiołków obezwładnia....a wogle...to chciałbym zadobyc białych fiołków ale nie ma skad

              Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
              • gree.nka Re: przeczytalem caly watek 08.05.13, 17:25
                no popatrz, a moje fiołki nie kwitną
                ale co za zbieg okoliczności , ja mam właśnie białe fiołki :D
                • gree.nka Re: przeczytalem caly watek 08.05.13, 17:40
                  gree.nka napisała:

                  > no popatrz, a moje fiołki nie kwitną
                  > ale co za zbieg okoliczności , ja mam właśnie białe fiołki :D
                  to znaczy, kwitną, kwitną ale nie pachną :D
                  • mariuszg2 Re: przeczytalem caly watek 08.05.13, 17:53
                    się zdecyduj co Ci te fiolki robią....
    • kino.mockba Re: Szacunek do ciała 07.05.13, 15:54
      six_a napisała:

      > tzw. oczywiście, wyrażający się czasem upływającym od poznania mężczyzny do jeg
      > o zawleczenia za włosy do łóżka.
      >
      > ile musi upłynąć, żeby nikt "normalny" nie posądził o brak szacunku?
      >
      > tak pytam orientacyjnie, bo zaczęłam odliczać i nie wiem, kiedy przestać.

      Ciężko stwierdzić. Na pewno zanim za niego wyjdziesz, to musicie ze sobą chodzić 3 miesiące.
      • six_a Re: Szacunek do ciała 07.05.13, 16:01
        > to musicie ze sobą chodzić 3 miesiące. to musicie ze sobą chodzić 3 miesiące.

        a czy ewętualnie wystarczy, że będziemy chodzić po tym samym kraju? bo ogólnie to ciężko terminy zgrać. poza tym takie chodzenie jest bardzo męczące, nogi się męczą, a mózg to już wogle.
        • gree.nka Re: Szacunek do ciała 07.05.13, 16:08
          six_a napisała:

          > > to musicie ze sobą chodzić 3 miesiące. to musicie ze sobą chodzić 3 mies
          > iące.
          >
          > a czy ewętualnie wystarczy, że będziemy chodzić po tym samym kraju? bo ogólnie
          > to ciężko terminy zgrać. poza tym takie chodzenie jest bardzo męczące, nogi się
          > męczą, a mózg to już wogle.
          >
          >
          była kiedyś taka bajka o dziewczynie co szukając swojego lubego, żelazne buciki zdarła
          • six_a Re: Szacunek do ciała 07.05.13, 16:33
            to musiały być bajki pana de sade. nie znam akurat.

            znam za to o dziewczynce, która miała osobliwe upodobanie do czerwonych trzewików i kilka razy założyła je tam, gdzie nie powinna, a konkretnie do kościoła. w końcu nadszedł doomsday za te straszne przewiny i przeklęte trzewiki przywarły dziewczęciu do nóg oraz zaczęły tańczyć. ona w prawo, buty w lewo. biedaczka tańczyła i tańczyła dniami i nocami, przemierzając okolicę, aż się w tańcu zabłąkała do domku życzliwego kata, który to kat odrąbał jej tańczące buciki razem z nóżkami.

            idźmy w pokoju.
            • stokrotka_a Re: Szacunek do ciała 07.05.13, 16:48
              six_a napisała:

              > znam za to o dziewczynce, która miała osobliwe upodobanie do czerwonych trzewik
              > ów i kilka razy założyła je tam, gdzie nie powinna, a konkretnie do kościoła.

              Grzesznica jedna! Przecież każde (tzn. każde bogobojne) dziecko wie, że do kościoła w czerwonych trzewikach tylko Pierwszy Na Ziemi Po Bogu może chodzić.
              • gree.nka Re: Szacunek do ciała 07.05.13, 17:25
                stokrotka_a napisała:

                > six_a napisała:
                >
                > > znam za to o dziewczynce, która miała osobliwe upodobanie do czerwonych t
                > rzewik
                > > ów i kilka razy założyła je tam, gdzie nie powinna, a konkretnie do kości
                > oła.
                >
                > Grzesznica jedna! Przecież każde (tzn. każde bogobojne) dziecko wie, że do kośc
                > ioła w czerwonych trzewikach tylko Pierwszy Na Ziemi Po Bogu może chodzić.
                ja na początku pomyślałam o szkarłatnej literze, a właściwie kolorze, który to naznaczał grzesznice :)
                • stokrotka_a Re: Szacunek do ciała 07.05.13, 17:31
                  gree.nka napisała:

                  > ja na początku pomyślałam o szkarłatnej literze, a właściwie kolorze, który to
                  > naznaczał grzesznice :)

                  Na początku czego? Dostojnicy Kościoła, którzy nosili szkarłatne szaty też byli nie lada grzesznikami, więc pasuje.
                  • gree.nka Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 11:29
                    stokrotka_a napisała:

                    > gree.nka napisała:
                    >
                    > > ja na początku pomyślałam o szkarłatnej literze, a właściwie kolorze, któ
                    > ry to
                    > > naznaczał grzesznice :)
                    >
                    > Na początku czego? Dostojnicy Kościoła, którzy nosili szkarłatne szaty też byli
                    > nie lada grzesznikami, więc pasuje.

                    na początku mojego toku myślowego po przeczytaniu wpisu o czerwonych bucikach. Odrzuciłam że nie chodzi o buty papieża, ewentualnie może wzburzać to porównanie butów czerwonych przynależnych właśnie papieżowi. Wiec pomyślałam co może w kościele wzbudzać oburzenie i naszła mi myśl o szkarłatnej literze, która była przeznaczona dla nierządnic .
                    Ale to zbyt skomplikowany tok myślowy, nie na forum kobieta
                    • stokrotka_a Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 11:55
                      gree.nka napisała:

                      > Ale to zbyt skomplikowany tok myślowy, nie na forum kobieta

                      Masz rację, to raczej pasuje do forum fizyka kwantowa.
                      • gree.nka Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 12:08
                        stokrotka_a napisała:

                        > gree.nka napisała:
                        >
                        > > Ale to zbyt skomplikowany tok myślowy, nie na forum kobieta
                        >
                        > Masz rację, to raczej pasuje do forum fizyka kwantowa.
                        niestety, tu przodują tematy: podał mi swoje imię, chyba już mi ufa - czy mogę już sięz nim bzykać?
                        • stokrotka_a Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 12:19
                          gree.nka napisała:

                          > niestety, tu przodują tematy: podał mi swoje imię, chyba już mi ufa - czy mogę
                          > już sięz nim bzykać?

                          To nie możesz zapoczątkować jakiegoś tematu na poziomie albo przenieść się na forum "fizyka kwantowa"? ;-)
            • gree.nka Re: Szacunek do ciała 07.05.13, 17:23
              w mojej bajce nikt nózek nie odrąbywał :), wolę swoje bajki
        • kino.mockba Re: Szacunek do ciała 07.05.13, 22:35
          > a czy ewętualnie wystarczy, że będziemy chodzić po tym samym kraju? bo ogólnie
          > to ciężko terminy zgrać. poza tym takie chodzenie jest bardzo męczące, nogi się
          > męczą, a mózg to już wogle.

          Chyba ujdzie, bo znam małżeństwo, co obydwoje chodzą po oddzielnych krajach i do tej pory wszyscy zastanawiają się po kiego grzyba to było.
    • rudenko Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 11:09
      ja myślę, że sprawa jest prosta i nie wymagająca aż tak zaciekłych i zażartych dyskusji. Porównywanie seksu do jedzenia mnie śmieszy, żeby życ musimy jeść, pić, oddychać - nie musimy się bzykać.

      Z punktu widzenia szacunku dla własnego ciała przydałoby się minimum:
      1.wiedzieć czy delikwent jest zdrowy i czy Cię czymś nie poczęstuje
      2.wiedzieć kto to jest, na wszelki wypadek gdybyś zaszła w ciążę (bo jak wiadomo nie ma 100% pewnych środków antykoncepcyjnych) no chyba, że na wstępie zakładasz, że w takim wypadku usuniesz albo urodzisz i oddasz do adopcji albo sama wychowasz.

      Ja jeśli bym nie wiedziała powyższych nie przestałabym odliczać i każdego kto zachowuje się inaczej nazwę debilem, posądzenie o brak szacunku jest zbyt łagodnym określeniem.


      • stokrotka_a Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 11:25
        rudenko napisała:

        > 2.wiedzieć kto to jest, na wszelki wypadek gdybyś zaszła w ciążę (bo jak wiadom
        > o nie ma 100% pewnych środków antykoncepcyjnych) no chyba, że na wstępie zakład
        > asz, że w takim wypadku usuniesz albo urodzisz i oddasz do adopcji albo sama wy
        > chowasz.

        Co wiedzieć o tym kimś? Jak dobrze chciałabyś go poznać przed bzykaniem się? Wzięłąś pod uwagę, że nawet po latach w związku okazuje się często, że bzykacz był nieodpowiedni i trzeba się z nim rozstać, mimo że już spłodził jedno dziecko albo i więcej? A jeśli chodzi o środki antykoncepcyjne, to ich skuteczność jest bliska 100%, szczególnie gdy stosuje się dwa zabezpieczenia jednocześnie.
        • rudenko Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 11:38
          cha cha co najmniej tyle, żeby wiedzieć gdzie go szukac jeśli pojawi sie mimo wszystko ciąża
          np. sam numer telefonu komórkowego i imię to wg mnie za mało....

          Wz
          > ięłąś pod uwagę, że nawet po latach w związku okazuje się często, że bzykacz by
          > ł nieodpowiedni i trzeba się z nim rozstać, mimo że już spłodził jedno dziecko
          > albo i więcej? A

          chyba mnie nie zrozumiałaś, ja nie dałam (nawet nie aspiruję do dawania) recepty na szczęśliwy, dozgonny związek tylko minimum przed pójściem do łóżka, żeby zachować szacunek do własnego ciała
          • stokrotka_a Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 11:54
            rudenko napisała:

            > cha cha co najmniej tyle, żeby wiedzieć gdzie go szukac jeśli pojawi sie mimo w
            > szystko ciąża
            > np. sam numer telefonu komórkowego i imię to wg mnie za mało....

            Rozumiem, ale ktoś inny może nie dbać o taką wiedzę, ponieważ w przypadku wpadki, ciążę usunie.

            > chyba mnie nie zrozumiałaś, ja nie dałam (nawet nie aspiruję do dawania) rece
            > pty na szczęśliwy, dozgonny związek

            Ale ja wcale cię o takie aspiracje nie posądzam. :-) Ty mnie chyba też nie zrozumiałaś. :-)

            > (...) tylko minimum przed pójściem do łóżka, żeby zachować szacunek do własnego ciała

            A gdyby zdarzyło ci się pójść do łóżka bez spełnienia tego minimum (które nota bene jest bardzo nieostre i niedefiniowalne w pkt 2), to straciłabyś szacunek do własnego ciała? Brzydziłabyś się nim?
            • rudenko Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 12:06
              stokrotka
              1.napisałam, "...chyba ze od początku zakładasz, że ciążę usuniesz lub .... lub..." (cytuje samą siebie cha cha).co oznacza, że w takim przypadku ta wiedza jest zbędna

              czy straciłabym szacunek do swojego ciała
              Nie, dalej starałabym się je szanować, bo ciało mam tylko jedno i musi mi starczyć do końca, poza tym nie lubię chorować, tak więc starałabym się nadal unikac sytuacji chorobotwórczych innymi słowy nie robic głupot.



      • gree.nka Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 11:33
        rudenko napisała:

        > ja myślę, że sprawa jest prosta i nie wymagająca aż tak zaciekłych i zażartych
        > dyskusji. Porównywanie seksu do jedzenia mnie śmieszy, żeby życ musimy jeść, pi
        > ć, oddychać - nie musimy się bzykać.
        jak to! chcesz obalić ogólnoświatowe przekonanie, że bzykanie nie jest niezbędną potrzebą do życia człowieka?
        Boże drogi, co teraz będą wmawiać żonom spracowani małżonkowie, którzy w drodze na domowy obiad wstępują na małe bzykanko do burdelu lub korzystają z przydrożnej pomocy drogowej.
        • rudenko Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 11:40
          tu nie trzeba niczego obalać - takie są fakty, taka jest natura życia
    • urko70 Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 13:01
      six_a napisała:

      > tzw. oczywiście, wyrażający się czasem upływającym od poznania mężczyzny do jeg
      > o zawleczenia za włosy do łóżka.
      >
      > ile musi upłynąć, żeby nikt "normalny" nie posądził o brak szacunku?
      > tak pytam orientacyjnie, bo zaczęłam odliczać i nie wiem, kiedy przestać.

      Ino uważaj bo jak będziesz za długo liczyła to nie bedzie to miało nic wspólnego z
      szacunkiem dla tegoż mężczyzny. (dwa pacierze stykną)
      • six_a Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 16:41
        długość pacierza nic mi nie mówi. zamień to na metry.
    • wersja_robocza Re: Szacunek do ciała 08.05.13, 18:50
      I co? Wiadomo już coś? Jakaś średnia jest?:>
      • a_nonima Re: Szacunek do ciała 09.05.13, 09:07
        Wersja przeczytałam wątek i średnia nie została wyważona.
        Jak dla mnie to zależy indywidualnie od człowieka, okoliczności, fazy cyklu i takich tam czynników.
        • gree.nka Re: Szacunek do ciała 09.05.13, 11:05
          a_nonima napisała:

          > Wersja przeczytałam wątek i średnia nie została wyważona.
          bo to mediana miała być
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka