Dodaj do ulubionych

Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych

26.05.13, 11:28
Jak wiadomo, na forum wszyscy są fit i od aktywności fizycznej nie stronią, mam do Was pytanie. Dostałam propozycję wyjazdu rowerowego w Alpy- jazda ma odbywać się dolinami, po jakieś 40-50 km dziennie, przez tydzień. Problem w tym, że daleko mi jest do królowej fitnessu, na co dzień ruszam się umiarkowanie, jakiś rower, basen, kijki, w związku z tym mam obawy czy dam radę. Wyjazd ma być za miesiąc, a w tygodniu nie dam rady przeznaczyć na trenowanie więcej niż 1-2 h dziennie. Czy myślicie, że ma sens porywać się na taki wypad? Czy w miesiąc zdołam dojść do jakiej takiej formy, żebym nie umarła na zakwasy? Za wszelkie rady będę wdzięczna:)
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 11:36
      Dasz radę.
      40-50 km dziennie rowerem to nie jest dużo i już po tygodniu aktywnego jeżdżenia powinnaś pozbyć się zakwasów.
      Trenować nie musisz codziennie (wystarczy co drugi dzień), ale w każdy weekend powinnaś zaliczyć przynajmniej jedną wycieczkę 35-65 km, najlepiej z obciążeniem.
    • gyubal_wahazar Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 11:36
      Nie wiem
    • minasz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 11:40
      a gdzie tym rowerem jezdzisz?
      bo np jest duza roznica jak sie jezdzi po scieszkach rowerowych a np po lesie gdzie sa korzenie wertepy błoto miekka nawierzchnia czy kamienie
      po za tym musisz uwazac jak masz predyspozycje do zylaków bo przy takim wysiłku mozesz sie ich nabawic

      ogolnie pewnie bym na twoim miejscu sie wybrał ale obawiam sie ze po jednym dniu bedziesz miała dosc -50 km po trudniejszym terenie to wcale nie tak mało- musiałabys sie dowiedziec jak te doliny wygladaja bo jezeli to dobrze przygotowane drogi po ktorych mozna zasuwac np 30km/h topowinnas dac rade-oczywiscie dolina wcale nie oznacza ze nie bedziesz miała długich podjazdów:)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 11:47
        Doliny w Alpach to raczej nie to samo co dolina Warty czy Baryczy :D
        Ale trasy na pewno będą przygotowane i gładkie. Tylko mniej lub bardziej pod górkę.
        40-50km nie powinno być zabójczą trudnością. To najwyżej 4 godziny jazdy.
        • minasz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 22:39
          to jak nie jest jakims kompletnym zdechlakiem to spokojnie da rade :)
          ale podejrzewam ze jest do tego to straszna maruda bedzie ja bolał tyłek i troche ja potrzesie po 3 dniach bedzie miała dosc -szczegolnie jak bedzie upał i muszki :)
      • sundry Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 11:56
        Jeżdżę głównie po leśnych drogach, czasem też pod górkę, ale nie robię dzień po dniu 50 km. Skłonności do żylaków nie mam. Podobno tereny mają być niezbyt trudne, bo część ekipy jest w wieku ok. 50-tki i niby zwykle dają radę.
        • wolverine_14 Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 18:11
          Niektórzy 50-latkowie są sprawniejsi od większości 20-latków, także bym się tym nie sugerował.
          • skrytapiromanka Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 18:40
            mój dziadziuś, dopóki nie przeszedł operacji serca, czyli do 68 rż., robił tygodniowo 300-350 km. no ale cóż, jeździł długie lata, 50 km w dzień to było dla niego nic.

            ja natomiast, w przeciwieństwie do większości sportowców tutaj ;) bym się bała. wcale nie uważam, że taka trasa dla kogoś ze średnią, nawet jeśli stabilną kondycją, jest jak pierdnąć. sama uważam się raczej za osobę wysportowaną (kilka lat byłam zawodowym zawodnikiem, no ale z drugiej strony ostatnie kilka lat lekko skapciałam;)), ale bez gruntownego przygotowania nie odważyłabym się na taką podróż :) no ale jednak ciężko dawać takie rady rady komuś, kogo się nie zna, przynajmniej mnie wyjątkowo łatwo to nie przychodzi, jak niektórym tu. na pewno czas do wyjazdu musisz wykorzystać do maksimum na treningi - wtedy sama ocenisz swoją wydolność :) bo wiesz, też głupio tak jechać i być ogonem dla kolegów, mogą mieć potem pretensje :)
          • sundry Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 22:07
            Ci akurat podobno z tych couch potatoes:)
    • altz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 11:50
      Jedź, do odważnych świat należy. :-)
      Powinnaś zacząć już teraz trenować, jeśli nie jeździsz na rowerze.
      Przejedź się za pierwszym razem kilkanaście km dobrym tempem, po tym powinnaś odpocząć z tydzień jeżdżąc spokojnie. Po tygodniu można jeździć o 5 km więcej, po trzech tygodniach dojdziesz do formy, nie będziesz gigantem, ale nie będziesz za siebie wstydzić.
      Jeśli trenujesz, to powinnaś jeździć na granicy możliwości, trzeba się męczyć i pocić, co najmniej godzinę na raz lepiej dłużej.

      Na trasie, przy podjazdach pod górę, czasami warto zejść z roweru i podprowadzić.
      • grassant Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 16:37
        > Jeśli trenujesz, to powinnaś jeździć na granicy możliwości, trzeba się męczyć i
        > pocić, co najmniej godzinę na raz lepiej dłużej.

        to jakieś nowe metody treningowe :)))
    • senseiek Nie 26.05.13, 11:57
      > Czy myślicie, że ma sens porywać się na taki wypad?

      Nie.

      Pewnie nie dala bys rady przejechac 50 km na prostej drodze, bez gor, a co dopiero z gorami..

      No chyba, ze bedziesz jechac w samochodzie, na ktorego dachu beda rowery..

      Raz wzialem jedna dziewczyne co dlugo nie jezdzila na wycieczke po prostej drodze i zrobilismy jakies 35 km i padala na twarz ze zmeczenia..

      > Czy w miesiąc zdoła
      > m dojść do jakiej takiej formy, żebym nie umarła na zakwasy? Za wszelkie rady b
      > ędę wdzięczna:)

      Rok to za malo, zeby zyskac wystarczajaca sprawnosc, od zera..
      • sundry Re: Nie 26.05.13, 12:03
        Przecież napisałam, że nie "od zera", formę mam umiarkowanie dobrą, 50 km z górkami spokojnie przejadę, ale zwykle nie zaliczam tego codziennie przez kilka dni.
        • senseiek Re: Nie 26.05.13, 12:06
          Gdzie Wy w Warszawie macie "gorki"? :>
          • sundry Re: Nie 26.05.13, 12:09
            A gdzie wyczytałeś, że z Warszawy jestem?
            • senseiek Re: Nie 26.05.13, 12:14
              A zobacz na profil tej trasy w alpach
              www.czasnarower.pl/trasa/5760
              Masz prawie 5650 metrow tras w gore..

              A Ty skad masz jechac dokad.
              Podaj miejscowosci to moze sie znajdzie profil.
              • sundry Re: Nie 26.05.13, 12:19
                Ty czytasz w ogóle to co napisałam? To nie ma być żadna wycieczka pod górę, tylko jazda po płaskim. Mam dopiero się w tym tygodniu dowiedzieć skąd i dokąd to jest, to napiszę.
                • sfornarina Re: Nie 26.05.13, 12:33
                  Sundry, po co w ogóle wdajesz się w dyskusję z tym debilem?

                  Przecież to pakman z wodą zamiast mózgu, który uważa, że zdrowa dieta oparta jest na kokakoli i inne takie kwiatki:)
                  • loginoftheyear Re: Nie 26.05.13, 13:04
                    jedz jedz
                    30 km to dziennie na spacerek mozna pojechac, a 20 wiecej? dasz rade. tym bardziej ze jezdzisz w ogole
        • altz Re: Nie 26.05.13, 13:09
          sundry napisała:
          > Przecież napisałam, że nie "od zera", formę mam umiarkowanie dobrą, 50 km z gór
          > kami spokojnie przejadę, ale zwykle nie zaliczam tego codziennie przez kilka dni.
          Jeśli to było z 3 miesiące temu, to kondycję się buduje prawie od zera. Zostaje technika jazdy i umiejętność rozłożenia sił.
          Żeby być przygotowanym, trzeba przejeżdżać co tydzień chociaż z 200 km w miarę szybkim tempem. Ale to takie moje normy i ja trochę jeżdżę.
          • sfornarina Re: Nie 26.05.13, 13:22
            > Żeby być przygotowanym, trzeba przejeżdżać co tydzień chociaż z 200 km w miarę
            > szybkim tempem. Ale to takie moje normy i ja trochę jeżdżę.


            No. To raptem 5 x 40km.
            Dziewczyna dojdzie do tego spokojnie w ciągu 3 tygodni. Tak naprawdę nie ma różnicy, czy zrobi 5 x 40km czy 2 x 40km w tygodniu. Po miesiącu i tak zakwasów już nie będzie. A w Alpach najwyżej pierwsze trzy dni będzie miała pod górkę, potem przywyknie.

            I pamiętaj, to wycieczka, a nie zawody. Wyruszasz o 9-10 rano i masz czas średnio do 20-21, aby trasę dokończyć.
            Choćby jechali 10km/h (a ja w takim tempie biegam) i robili po każdych 10 kilometrach godzinną przerwę - co jest absurdem - to się wyrobią.

            Odnoszę wrażenie, że wypowiadają się tutaj zapaleni sportowcy, którzy uważają, że żaden śmiertelnik nie jest w stanie wykonać większego wyczynu sportowego niż półgodzinny spacer.
            Bez przesady, opis trasy nie wygląda na zbyt zaawansowany, a dziewczyna jest młoda i jakąś tam kondycję ma. Każdy przecięty zdrowy człowiek byłby w stanie to przejechać.
            • altz Re: Nie 26.05.13, 15:19
              sfornarina napisał(a):
              > Po miesiącu i tak zakwasów już nie będzie.
              Tak zwane "zakwasy" to pierwszy tydzień rozruchu, potem się mięśnie przyzwyczajają do wysiłku i już tak nie pękają, problemem potem mogą być przykurcze, szczególnie przy słabej diecie. A kwas mlekowy jest usuwany z mięśni po 15 minutach.
              • loginoftheyear Re: Nie 26.05.13, 15:23
                jesli regularnie uprawia jakis sport, to nie powinna miec zakwasow w ogole
                (przynajmniej ja tak pamietam z doswiadczenia)
                jedynie d**sko moze troche bolec na poczatku ;D
      • headvig Re: Nie 27.05.13, 06:35
        > Raz wzialem jedna dziewczyne co dlugo nie jezdzila na wycieczke po prostej drod
        > ze i zrobilismy jakies 35 km i padala na twarz ze zmeczenia..

        ej no nie przesadzaj. poza tym, pojadą dolinami a nie górami, a pagórki mogą zdarzyć się wszędzie, nawet na wycieczkach wiejskoznawczych.

        > Rok to za malo, zeby zyskac wystarczajaca sprawnosc, od zera..

        po tygodniu treningów na jakimś orbitku już będzie czuła różnicę
        • senseiek Re: Nie 27.05.13, 09:40
          > ej no nie przesadzaj. poza tym, pojadą dolinami a nie górami, a pagórki mogą zd
          > arzyć się wszędzie, nawet na wycieczkach wiejskoznawczych.

          Eh, nastepna co nigdy Alp na oczy nigdy nie widziala.. :P
          Gdzie Ty masz w nich 50 km rownego terenu bez pagorkow?
          A co miedzy gorami? Beda wsadzac rowery do jakiegos samochodu?
          Przejezdzalem kilka razy przez Alpy samochodem, i to byla istna mordega.
          W innym poscie dalem linka do portalu gdzie mozna sobie obejrzec takie trasy rowerowe alpejskie, razem z wykresami wysokosci jakie trzeba pokonac. Jakby mieli samochod co by im wozil rowery i oni wsiadali tylko na samej gorze i pozniej zjezdzali to ok, beda mieli tylko z gorki, ale co jesli nie?
    • organza26 Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 13:20
      Nad czym się dziewczyno w ogóle zastanawiasz, jedź! Jeśli masz jeszcze w dodatku trochę czasu, żeby się przygotować to tym bardziej.

      Ja w któreś wakacje kilka lat temu z totalnej nudy jeździłam codziennie po ok 45 km. Trasa nie była zupełnie płaska - mazurskie drogi (no wiem, że nie alpejskie;) ). Oprócz wielkiego bólu tyłka po kilku pierwszych dniach była to sama przyjemność.

      Jeśli dziennie będziecie pokonywali tyle kilometrów to podejrzewam, że tempo nie będzie za szybkie i będziecie mieli czas na rozkoszowanie się bajecznymi widokami.

      Kurcze, zazdroszczę Ci :)
      • marguy Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 13:34
        Jedz!
        Czas ktory masz na przygotowanie wystarczy jak to ktos juz rozsadnie napisal.
        Jedz, bo potem bedziesz zalowala. Alpy o tej porze roku to wielka frajda.
        O jedzeniu nawet nie wspominam :)
    • jowita771 Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 13:33
      50 km rowerem to nie jest jakaś zabójcza odległość.
    • wersja_robocza Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 13:38
      Jedź. Dystans 50 km dziennie przez tydzień nie zabije nawet początkującego. Weź z sobą kolarki z pieluchą, krem na otarcia i suplementy z magnezem i nawet się nie zastanawiaj. Zresztą czym ryzykujesz? Zakwasami? Bolesnymi pośladkami? To się da przeżyć.;)
    • grassant Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 16:34
      zacznij jeździć 2h = 30 km powolnej jazdy
    • grassant Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 16:44
      po jakieś 40-50 km dziennie, przez tydzień.

      pytanie w jakim czasie? i kiedy wyjazd? im dłużej jedziesz, tym bardziej tyłek boli. ćwicz tyłek. Zacznij 3x/tydz, dojdź do 5x/tydz. 3xpo godzinie, w sobotę, niedzielę zalicz np. 3h.
      Ile masz lat, jaki bmi?
      • sundry Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 22:12
        W ciągu dnia, podobno każdy jedzie swoim tempem do jakiegoś punktu. Wyjazd ma być 22 czerwca. Dziś zaliczyłam 4 h;) Lat mam 28, BMI 19.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 22:15

          sundry napisała:

          > W ciągu dnia, podobno każdy jedzie swoim tempem do jakiegoś punktu. Wyjazd ma b
          > yć 22 czerwca. Dziś zaliczyłam 4 h;) Lat mam 28, BMI 19.

          A miseczka? :P :P

          Ten plan że każdy jedzie swoim tempem mi się nie podoba. Co to za zabawa jechać samemu bo jest się trochę szybszym czy trochę wolniejszym.
          • sundry Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 22:21
            A miseczka ma jakiś wpływ na kondycję? :P W sumie, dla grupy w której są ludzie na różnym poziomie wytrenowania, to chyba dobra opcja, inaczej ci silniejsi ciągle czekają, a ci słabsi czują się jak sieroty:)
            • soulshuntr Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 08:32
              nie na kondycje, tylko na aerodynamike.
              • grassant Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 09:16
                i te dodatkowe kilogramy trzeba wwieżć na górę...
                • soulshuntr Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 09:21
                  to akurat mozna zrownowazyc na 2 sposoby. Drugi sposob to wyproznic portfel o kilka tysi w "odchudzanie" roweru.
                  • grassant Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 09:34
                    Pytanie, czy będą jechać z sakwami, plecakami itp?
            • grassant Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 09:36
              Potworzą się grupki, wtedy łatwiej (zmiany) i raźniej - można pogadać. Z pewnością najsłabszy(-a) nie zostanie pozostawiony bez asekuracji, chyba, że to alpiniści :)
        • grassant Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 09:31
          Czyli zadyszki nie dostaniesz (masz czym oddychać?), potencjał masz, tylko realnie zostało 3 tyg. - w ostatnim wskazany odpoczynek. Pojeżdzij pod górkę, jeśli masz taką możliwość.
          Jak czujesz się dzisiaj?
          • soulshuntr Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 09:52
            lepszym treningiem bedzie pobiegac po schodach na 10 pietro i z powrotem na dol. Wzmocni nogi i kondycje troche podreperuje.
            • six_a Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 10:01
              najlepiej z plecakiem 10 kg i rowerem pod pachą;)
              • soulshuntr Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 10:07
                myslisz ze jej sie spodoba i wystartuje w ajronmenie?
            • grassant Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 10:07
              Tak trenował z dzieckiem na plecach Kukuczka w bloku, w którym mieszkał.
    • mila2712 Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 17:40
      miom zdaniem to za krótki czas na to by wypracować formę
      ja bym nie jechała
      • sfornarina Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 18:15
        > miom zdaniem to za krótki czas na to by wypracować formę
        > ja bym nie jechała

        Moim zdaniem jak się nie znasz, to nie próbuj w tym temacie doradzać.
        • mila2712 Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 22:29
          jak mniemam Ty znasz się doskonale

          jezdżę codziennie na rowerze, od dawna .... no ale Ty przecież wiesz lepiej
          • six_a Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 09:20
            > jezdżę codziennie na rowerze, od dawna ....

            na stacjonarnym?
            • mila2712 Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 18:48
              a ma to jakies znaczenie ?
              chodzi o kondycję

              należy zaczynać od krótkich tras i stopniowo je wydłużać
              • six_a Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 20:37
                > a ma to jakies znaczenie ?
                nie no skąd, żadnego znaczenia nie ma. alpy z bagażem na sobie i w terenie to zupełnie to samo co rowerkiem stacjonarnym przed telewizorem.
    • wolverine_14 Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 18:18
      A te 40-50 km to w jakim czasie do przejechania? W 10h spokojnie powinnaś dać radę, w 2h mogą być z kolei problemy. Dużo zależy także od tego jaka droga w tych dolinach będzie, czy będzie dużo podjazdów oraz jak bardzo będą strome. Rower także ma oczywiście znaczenie.
      • sundry Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 22:15
        Normalnie przejechanie 50 km zajmuje mi jakieś 3-4 godziny, a to ma być rozłożone na cały dzień. W ciągu kilku dni mam dostać opis trasy, więc pewnie uda mi się jakoś ocenić stopień trudności, o żadnych stromych podjazdach nie ma mowy, bo nie dam rady.
        • soulshuntr Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 08:34
          jezeli rozlozone na caly dzien, to spokojnie przejedziesz taki dystans nawet na rowerku bobo.
        • grassant Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 09:39
          Każdy podjazd można pokonać. Przerzutka! Jedyną kwestią jest w jakim czasie.
    • six_a Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 22:40
      >40-50 km dziennie
      jeżeli 40-50 km jest rozłożone na cały dzień, to raczej nie będą to lajtowe zjazdy po asfalcie.
      • minasz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 22:45
        własnie zalezy z ktorej strony bedzie brała dana doline:) moze znajomi sa ambitni hehe
        • six_a Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 23:01
          > własnie zalezy z ktorej strony bedzie brała dana doline:)
          miszcz.
    • paco_lopez Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 26.05.13, 23:03
      na pewno nie chodzi tylko o pedałowanie. mnie płaskie etapy wola - mokotów spełniają do końca. w alpy mógłbym pojechać tylko na robienie za jednoosobowa ekipe techniczną małej narciarskiej drużyny.
    • headvig Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 06:32
      40-50 km dziennie dolinami, to masz 2h pedałowania. to jest spokojnie do zrobienia nawet bez uprzednich treningów. 100 km to już inna sprawa - bez treningów mogłabyś odczuć.

      jeśli chcesz poprawić kondycję, to najlepiej orbitrek godzina dziennie.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 07:42
        headvig napisała:

        > 40-50 km dziennie dolinami, to masz 2h pedałowania

        taaaaaaa, 2 godziny, powodzenia, chyba kolarzówką na płaskim terenie :DDD



        • headvig Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 09:07
          przecież mówiła że doliny i asfalt :) poza tym, mowa jest o rozłożeniu tego na cały dzień. 25h to góralem po asfalcie robiłam w godzinę ale miałam kondycję.
          • six_a Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 09:12
            a z doliny pewnie windą wyjedzie, co nie? albo autostradą;)
            • soulshuntr Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 09:15
              na sznureczku jak w kuligu.
          • minasz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 09:39
            po pierwsze nigdy nie mowiła ze asfalt po drugie dolina nie oznacza ze jest płasko
          • wez_sie Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 10:58
            "5h to góralem po asfalcie robiłam w godzinę "
            chyba mialas wehikul czasu
            • headvig Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 17:25
              25km/h

              a wehikuł był piękny faktycznie, był, bo go już sprzedałam.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 07:40
      obejrzyj sobie jakie podjazdy Cię czekają, porównywanie jazdy w WYSOKICH górach z jazdą na nizinach jest jednym wielkim nieporozumieniem :)

      ale może dasz radę ;)

      • loginoftheyear Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 10:09
        no chyba raczej nikt z czytajacych nie uwaza, ze pomykanie po alpach jest jak po plaskim? ;P
        jednak nadal podtrzymuje, ze miesiac czasu jej wystarczy, zeby sie przygotowac, pod warunkiem, ze nie jest ona typem zrosnietym z komputerem lub kanapa i pilotem od tv. a u gory nam sugeruje, ze cos tam robi jednak dla sportu ;)

    • wez_sie nie dasz rady 27.05.13, 10:13
      nie dasz rady
      nawed nie podchodz do tego
      stawiam wszystkie moje zabawki ze wymiekniesz po 2 dniach i zrobisz z siebie gupka
    • urko70 Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 13:55
      sundry napisała:

      > Za wszelkie rady będę wdzięczna:)

      Moja rada jest taka: jak najszybciej zaopatrz się w wygodny rower z licznikiem i zacznij co drugi trzeci dzień jeździć po 15-20km to ok 60-90 min. Po kilku tygodniach będziesz się śmiała z 50tki dziennie, a i zakwasów doświadczysz jeszcze przed wyjazdem.

      GRUNT to wygodny rower, raczej nie góral, raczej taki z wyprostowaną sylwetką, w miarę lekki i z dobrym osprzętem - wtedy jazda będzie przyjemnym zmęczeniem.
      • minasz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 18:19
        i co proponujesz jej krosa jak wszyscy beda np pomykac na kolarkach czy goralach? to powodzenia zycze
        • urko70 Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 28.05.13, 10:14
          minasz napisał:

          > i co proponujesz jej krosa jak wszyscy beda np pomykac na kolarkach czy goralac
          > h? to powodzenia zycze

          Ja proponuję wygodny.
          Ty dla niewprawionej osoby na 50km/h dziennie zaproponowałbyś górala lub kolarce? :D
          • minasz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 28.05.13, 23:45
            tak bo jezeli inni beda jezdzili na kolarce to tym bardziej bedzie odstawac na szosie a jak beda jezdzili po wertepach na goralach to kross tez nie bedzie dobrym rozwiazaniem
    • princess_yo_yo Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 16:35
      miesiac to troche malo, ale:
      zrob pare zajec spin (indoor cycling) zeby zobaczyc jak to wyglada w przypadku intesywnej klasy (45 minut, jak masz dostep do podwojnych klas to sprawdz jak ci idzie).
      to nie jest tylko kwestia kondycji, siodelko rowerowe to malo wygodne urzadzenie wiec nie wiem jak to bedzie wygladalo po pierwszym dniu a co dopiero tygodniu jesli sie nie jest do tego przyzwyczajonym (jak ide na spin to potrzebuje zelowej nakladki na siedzenie bo inaczej robi sie nie fajnie, spodenki rowerowe z poduszkami gdzies sie zapodzialy).
    • shmu Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 17:25
      sundry, ciezko okreslic Twoja forme po tym co napisalas. Sport sportowi nierowny. Najlepiej jak zrobisz maly test. 3 dni pod rzad wez rower i przejedz sie po 20 km. Najlepiej z lekkim obciazeniem i najlepiej jak zaczniesz od dzis czy jutra. po tych 3 dniach bedziesz miala pojecie czy jest sens zaczac sie przygotowywac do tego wyjazdu, czy nie. Kwestia jest nie tyle czy Ty dasz rade ale tez, czy Ci sie to bedzie podobalo i czy nie bedziesz obciazeniem dla grupy. Fakt, ze ludzie z ktorymi pojedziesz beda starsi nie oznacza, ze nie maja calkiem niezlej formy, wiec moze byc tak, ze sa w stanie przejechac 40-50 km bez przerwy.

      Wiec jak Ci 'test' wyjdzie dobrze, to radzilabym kupic spodnie z poduszka na pupie i zaczac przygotowywac miesnie do codziennego wysilku. Nie musisz trenowac codziennie, ale ja bym w ciagu tygodnia 2-3 razy jezdzila na rowerze przez godzine lub wiecej plus w weekend najmniej 50 km (i 1-2 dni zadnego sportu!!!). Zacznij od mniejszego natezenia...
      Musisz przygotowac miesnie, co innego jest wyjsc 1-2 razy w tygodniu na rower po 40 km, co innego wsiadac na niego codziennie.

      Zapowiada sie naprawde piekna wycieczka wiec chyba warto potrenowac :)
    • piataziuta Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 18:40
      myślę, że 40-50 km dziennie, to jest do zrobienia dla normalnego sprawnego człowieka, o ile twoi współtowarzysze nie będą narzucać zbyt szybkiego tempa

      mój 60letni, nieszczególnie wysportowany ojciec daje tyle radę
    • sundry Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 21:07
      Dzięki Wam za rady, jednak wczorajsza 50-kilometrowa wycieczka dała mi strasznie w kość, mam chyba coś nie tak z ustawieniem wysokości kierownicy, bo kręgosłup mnie boli strasznie, o tyłku już nawet nie wspominam, z ledwością do domu dojechałam:( Zakwasów nie mam, nogi nie bolą, ale nie ma opcji, żebym dała radę w tym roku się wybrać. Może za rok:)
      • soulshuntr Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 21:16
        Wez nie pekaj cooooooo?
        1. Kup albo bardziej miekkie siodlo albo nakladke zelowa (nawet w lidlu widzialem).
        2. Kup regulowany mostek kierownicy tak zebys mogla ja podnosic lub opuszczac.
        3. Jesli masz prosta kierownice, kup taka lekko podniesiona.
        Dasz rade. 50 km na caly dzien to naprawde pikus.
        • six_a Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 21:48
          kilometry nie mają znaczenia. najłatwiej przeliczyć kilometry po asfalcie na czas i chrzanić, że to tylko marne trzy godzinki i każdy da radę.

          znaczenie ma to, że jest to wycieczka ROWEROWA i cały boży dzień siedzi się na rowerze, posuwając różnymi drogami, a nie tylko równym asfaltem i wlokąc bagaż na sobie zapewne. jesień średniowiecza zamiast tyłka i kręgosłupa. chyba że ktoś ma wprawę, no ale to trzeba najpierw krótsze wypady zaliczyć, a nie trening na ścieżkach czy stacjonarnym.
          • soulshuntr Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 27.05.13, 21:57
            noo, sie zgadza. Zamiast sakw i plecaka przyczepka z bagazem do ciagniecia za rowerem. Poza tym umiejetnosc wykorzystania napedu 3x7, 3x8 czy 3x9 tez ma niebagatelne znaczenie. Ale tak jak mowie, 50 km w caly bozy dzien to naprawde pikus. 15km, przerwa, 10 km, przerwa, itd. Da rade.
            • urko70 Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 28.05.13, 10:18
              soulshuntr napisał(a):

              > noo, sie zgadza. Zamiast sakw i plecaka przyczepka z bagazem do ciagniecia za r
              > owerem. Poza tym umiejetnosc wykorzystania napedu 3x7, 3x8 czy 3x9 tez ma nieba
              > gatelne znaczenie. Ale tak jak mowie, 50 km w caly bozy dzien to naprawde pikus
              > . 15km, przerwa, 10 km, przerwa, itd. Da rade.

              Dwa pytania:
              1. plecak ofc do zle rozwiazanie ale przyczepka to chyba tylko na asfalt, a jeśli jakimś lasem, szutrem....?
              2. rozwiń proszę o ww wykorzystaniu napędu.
              • minasz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 28.05.13, 23:49
                to ja rozwine dobieranie odpowiedniej przezutki wcale nie jest takie proste jak sie niektorym wydaje potrzeba do tego wprawy jakie przełozenie wybrac i z jaka kadencja jechac na roznych podłozach

                co do pierwszego to zalezy jakie rowery nie widziałem aby np ktos do kolarki dołaczał przyczepke w zasadzie przy wyprawach preferuje sie sakwy i rowery trekingowe czy krosowe (ale zalezy jaka to wyprawa bedzie:)
          • loginoftheyear tam zaraz caly dzien 28.05.13, 10:53
            wyjechala bez przygotowania na 50 i stwierdzila - nie
            to chyba nie najlpesze podejscie
            gdyby sie przygotowywala i okolo wyprawy jednak 'nie' - to rozumiem
            ale tak bez walki? ;)

            specjalnie sobie sprawdzilam trasy, jakie jezdzilam dla rozrywki, bo mi to przyjemnosc sprawialo. 35-40 dziennie. oczywiscie, nie alpy i bez klamotow (pakowac sie trzeba minimalnie zreszta - wiem - chodzilam z plecakiem po gorach)), niemniej teren podgorski - tak to okresle. i po poczatkowym przystosowaniu to jest przyjemnosc, a nie meka.
            • sundry Re: tam zaraz caly dzien 28.05.13, 10:56
              Nie mogę decydować około wyjazdu, muszę zdecydować się już. Nie chcę ryzykować, że na środku góry padnę, wtedy nie będzie odwrotu.
              • loginoftheyear Re: tam zaraz caly dzien 28.05.13, 11:02
                a to szkoda, ze musisz juz
            • six_a Re: tam zaraz caly dzien 29.05.13, 00:08
              >i po poczatkowym przystosowaniu to jest przyjemnosc, a nie meka.

              ale to jest wyjazd na tydzień, więc na przystosowanie ile ma sobie dać, dzień? to jest wyprawa dla już przystosowanych raczej. na mój gust powinna wziąć udział w paru weekendowych wycieczkach gdzieś w jakimś pagórkowatym/górzystym terenie i wtedy może jechać.
      • princess_yo_yo Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 28.05.13, 10:26
        oczywiscie ze dala w kosc ale masz jeszcze caly miesiac zeby dojsc do formy. skoro jestes w stanie nabic kilometry kondycyjnie to jest tylko kwestia dobrego ustawienia kierownicy, nakladki na siedzenie albo dobrze opoduszkowanych szortow i cwiczenie podjazdow w badziej intensywnej ale krotszej formie. dasz rade!
      • grassant Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 28.05.13, 10:48
        mam chyba coś nie tak z ustawieniem wysokości kierownicy, bo kręgosłup mnie boli strasznie,

        raczej z kręgosłupem... od kierownicy mogą boleć co najwyżej dłonie (ręce)

        o tyłku już nawet nie wspominam, z ledwością do domu dojechałam:(

        czyli dałaś doopy :)) to najmniejszy problem. z każdą jazdą po przerwie będzie lepiej, chyba, że masz otarcia.

        Może za rok:)

        Taa, na świętego Nigdy :))

        Rozważ opcję rower elektryczny.
        • sundry Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 28.05.13, 10:58
          Obstawiam, że to jednak kierownica, bo mam bardzo zgarbioną postawę, jak jadę. Na innym rowerze tak nie jest. Rozważę bliższe kierunki, gdzie jest opcja samodzielnego powrotu do domu, choćby i z piskiem:)
          • minasz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 29.05.13, 00:04
            co do wycieczki to poprostu umow sie z najsłabsza osoba i przejedz z nia z 50km to wtedy zobaczysz ile odstajesz- wiekiem nie ma sie co sugerowac -np w maratonie orlenu niektorzy siedemdziesiecialatkowie biegali ponizej 4h najlepszy chyba 3,5 :)

            na stegnach j na łyzwach ezdza faceci co regularnie startuja w mtb (jest koles koło 60ki co tak zapieprza ze ciezko mu dorownac:)
            • wersja_robocza Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 29.05.13, 00:16
              minasz napisał:

              > na stegnach j na łyzwach ezdza faceci co regularnie startuja w mtb (jest koles
              > koło 60ki co tak zapieprza ze ciezko mu dorownac:)

              Znam takiego pana. 60+
              • minasz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 29.05.13, 00:18
                ze stegien?
                ps
                kurcze te klawy radiowe sa do bani hehe
                • wersja_robocza Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 29.05.13, 00:24
                  Nie. Z MTB. Jeździ druzynowo z osobami o połowę młodszymi od siebie.
                  • minasz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 29.05.13, 00:37
                    ja miałem startowac w maju w mtb w otwocku i piasecznie ale niestety okazuje sie ze to dla mnie srednio zdrowe zreszta nad swidrem mozna oko stracic
      • wersja_robocza Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 29.05.13, 00:02
        Masz źle ustawiony rower i/lub przyjmujesz nieprawidłową pozycję, a wielu rowerzystów o tym raczy nie pamiętać. Stąd ból kręgosłupa.
        A tak wierzyłam. Szkoda. Ja na twoim miejscu bym się nie zastanawiała.;)
        • minasz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 29.05.13, 00:08
          wiesz co ja nie jezdziłem z 5 lat na rowerze wsiadłem i tak robiłem sobie codziennie wycieczki po 80km -siłowo spoko wskakiwałem na gorki ktore kiedys sprawiały mi trudnosc ale nie przewidziałem jednego przedobrzyłem wyszła mi zyłka i co kupe kasy w plecy aby to zrobic
          • wersja_robocza Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 29.05.13, 00:15
            Kiedy nie wie się, kiedy odpuścić, to może i żyłka pęknąć. :> Nie wiem co tam za gromada będzie, ale załóżmy że średnio i mocno zaprawiona. 50km/dziennie to nie takie hektary, by średniak albo początkujący tego nie przejechał. A jeśliby doopa bolała po pierwszym dniu, to drugi można odpuścić, dać odpocząć mięśniom i ruszyć trzeciego dnia. Itd. Sundry pisze, że nie ma zakwasów i prócz pleców nic ją nie boli. Do wyjazdu miesiąc, więc zdążyłaby jeszcze liznąć odpowiednich treningów. Jestem przekonana, ze dałaby radę pojechać ten tydzień. Kto chce, szuka sposobu. Kto nie chce - wymówki.
            • minasz Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 29.05.13, 00:20
              pytanie czy moze odpuscic bo jezeli jest to wyprawa rowerowa z sakwami to przemieszczaja sie codziennie od miejsca do miejsca-jezeli zas przebywaja w jakim miejscu pare dni i tam robia wyprawy to inna piłka
              • wersja_robocza Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 29.05.13, 00:24
                A tego to nie wiem.
            • sundry Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 29.05.13, 09:43
              Problem w tym, że ja bardzo chcę, ale wiem, jak wyglądałam w niedzielę, kiedy prawie się czołgałam z tym rowerem do domu:/ Nie mogę być ewentualnym obciążeniem dla grupy, tym bardziej że to nie są znajomi.
    • lenka.magdalenka Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 29.05.13, 12:00
      40-50 km dziennie to wcale nie taki wyczyn w zależności jaki masz rower ?
    • sundry Re: Zapytanie z cyklu sportowo-kondycyjnych 06.06.13, 21:01
      Oto proponowana trasa: bird.pl/index.php?id=112

      Może ktoś zna?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka