sundry
26.05.13, 11:28
Jak wiadomo, na forum wszyscy są fit i od aktywności fizycznej nie stronią, mam do Was pytanie. Dostałam propozycję wyjazdu rowerowego w Alpy- jazda ma odbywać się dolinami, po jakieś 40-50 km dziennie, przez tydzień. Problem w tym, że daleko mi jest do królowej fitnessu, na co dzień ruszam się umiarkowanie, jakiś rower, basen, kijki, w związku z tym mam obawy czy dam radę. Wyjazd ma być za miesiąc, a w tygodniu nie dam rady przeznaczyć na trenowanie więcej niż 1-2 h dziennie. Czy myślicie, że ma sens porywać się na taki wypad? Czy w miesiąc zdołam dojść do jakiej takiej formy, żebym nie umarła na zakwasy? Za wszelkie rady będę wdzięczna:)