lamiuszka
06.06.13, 22:47
wyszlam za maz za pierwszego chlopaka ktory mi to zaproponowal
na poczatku go kochalam
potem mi przeszlo troche
ale balam sie ze zostane sama
oderwalam sie od gownianego domu
natomiast w malzenstwie jestem malo szczesliwa
pare lat temu napisalam do meza list
opisalam co mi nie pasuje
dzis go przeczytalam - i wlasciwie wszystko jest jak bylo lub gorzej
on sie nie zmieni
ja nie moge zmienic swoich oczekiwan
no wiem, moglam nie wychodzic za niego
ale nie oszukujmy sie, malzenstwa to nie tylko milosc ale i zdroworozsadkowa decyzja
tylko czemu mi zle?