zapachlasu1
25.06.13, 14:47
Witajcie,
jestem w związku od kilku lat. Początkowo uprawialiśmy seks codziennie, kilka razy dziennie nawet. Teraz jest inaczej. Myślę o soebie, że jestem czułym facetem, który jest nastawiony na branie i dawanie. Lubię długi seks, długie pieszczoty, urozmaicone pozycje.
A moja partnerka:
- Wczoraj się jeb... Nie będę co dzień nóg rozkładać.
- Nie jestem jakąś lalką dmuchaną.
A jak już uprawiamy seks raz na 10 dni:
- Dawaj szybko, bo spać mi się chce.
Seks dla mnie jest ważnym aspektem życia. Kocham naturalność itd.
Nie użalam się, bo próbowałem partnerce rozwiązanie tej sytuacji. Pat trwa.
Dlatego jak czegoś nie można rozwiązać przez rok, trzeba przestać rozwiązywać.
Co radzicie?