Dodaj do ulubionych

Czy da się zdobyć kobietę?

08.07.13, 21:57
Powiedzcie dziewczyny jak to wygląda z Waszej strony? Przepraszam za długi opis, ale przy okazji zebrałem wszystkie myśli "do kupy".

Jakiś czas temu poznałem na jednym z portali randkowych dziewczynę. To ona pierwsza mnie zaczepiła, miałem tylko bardzo krótki opis i jedną fotkę. Ona nie miała fotki, nigdy wcześniej na jej profil nie wchodziłem. Sądzę więc, że musiałem się jej spodobać, z resztą przed spotkaniem o to pytałem i potwierdziła. Ale wiadomo, fotka to tylko fotka. Wysłała mi swoje zdjęcie, parę dni pisaliśmy maile do późnych godzin, okazała się bardzo ładną i miłą dziewczyną. Szybko umówiliśmy się na spotkanie.

Przy pierwszym spotkaniu zauważyłem u niej jakby zawahanie. Być może miała trochę inne wyobrażenie o mnie. Moje pierwsze wrażenie było raczej pozytywne. Poszliśmy na spacer i ona okazała się świetną, przesympatyczną dziewczyną. Inteligentna, wspaniale opowiada, można słuchać godzinami. Nie nudziło nam się ani chwili. Po spacerze było jeszcze trochę czasu więc poszliśmy do kawiarni, gdzie kolejna godzina minęła szybko i bardzo miło. Urzekła mnie jej otwartość i szczerość. Na gorąco, pod wpływem emocji nie analizowałem randki, ale odprowadzając ją czułem, że jest to najfajniejsza dziewczyna jaką od paru lat spotkałem, a może i najfajniejsza w ogóle. Wydawało mi się, że spotkanie powinno się jej też podobać. Jednak z tropu zbiło mnie pożegnanie. Tylko krótkie "no to cześć" i odeszła w swoją stronę...
Na drugi dzień zauważyłem, że usunęła konto z tego portalu gdzie poznaliśmy się. Wysłałem maila z podziękowaniem za spotkanie (kontaktowaliśmy się do tej pory tylko mailowo), ona odpisała gdzieś po 2 dniach, raczej grzecznościowo, że było "całkiem fajnie". Potem ja wyjechałem na 2 tygodnie, w między czasie udało się wymienić może z jednego maila. Zdałem sobie sprawę, że znajomość chyba się urwie, a mając już za sobą kilka spotkań z ludźmi poznanymi w necie, pogodziłem się z tym. Wszystkie takie znajomości raczej szybko się kończyły, ale zawsze byłem pewny, że "to nie jest to".

W między czasie dostałem zaproszenie na pewną uroczystość z osobami towarzyszącymi. Jedyną osobą z którą wyobrażałem sobie pójść na tą imprezę była właśnie ta dziewczyna. Zaprosiłem ją, ona powiedziała, że się zastanowi i po ok. tygodniu zgodziła się. Parę dni później spotkaliśmy się, żeby omówić szczegóły i znowu spędziliśmy bardzo miło czas na pogawędce. I znowu tylko to suche "cześć" na pożegnanie. Następnie było kilka rozmów telefonicznych, właściwie w celu uzgodnienia szczegółów imprezy, podczas których odnosiłem wrażenie jakby nie bardzo chciała rozmawiać i chciała szybko kończyć (zupełnie inaczej niż podczas spotkań).

Po powrocie z wyjazdu jakiś czas ciągnąłem jeszcze inną znajomość zaczętą znacznie wcześniej. Spotkaliśmy się, też było całkiem fajnie, również mądra, inteligentna dziewczyna, ale nie było tej magii, uśmiechu i optymizmu jaki był z tą poprzednią. Tej drugiej spotkanie raczej się podobało, po 2 dniach dostałem smsa z wyrzutami czemu się nie odzywam (choć tu akurat miałem nawał pracy i planowałem wkrótce jeszcze popisać i pociągnąć przynajmniej koleżeńską znajomość).

No ale w końcu nadszedł dzień imprezy. Od samego początku bardzo miła atmosfera, dziewczyna wyglądała pięknie, rozmawialiśmy na luzie, można jej słuchać godzinami... Okazało się też, że bardzo lubi tańczyć i tańczy raczej dobrze, czego ja za bardzo nie umiem, więc mogła być trochę rozczarowana. Niemniej większość czasu bawiliśmy się, w między czasie pospacerowaliśmy, poznała paru moich znajomych. Być może przez grzeczność, ale stwierdziła, że miło spędziła czas. Tymczasem im dłużej z nią przebywałem tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że zaczyna mi na niej bardzo zależeć.

I teraz sytuacja wygląda tak, że w głębi serca czuję, że jest to wyjątkowa dziewczyna, nawet chyba o takiej nie śniłem. Oprócz urody ma wspaniały charakter. Ale rozum mówi też, że ona raczej nic wielkiego do mnie nie czuje. Porównując ilość maili wysłanych przed pierwszym spotkaniem i maile po spotkaniu widać, że zainteresowanie opadło. A mi na niej w tej chwili zależy jak na żadnej w życiu.

I tu pytanie do Was dziewczyny. Czy kobietę można zdobyć? Czy jeśli ona mnie już dość dobrze poznała i zachowuje duży dystans (być może skreśliła mnie) to czy można zdobyć jej serce? Jest sens o nią walczyć i jak to zrobić?
Obserwuj wątek
    • rekreativa Re: Czy da się zdobyć kobietę? 08.07.13, 22:30
      "Czy jeśli ona mnie ju
      > ż dość dobrze poznała i zachowuje duży dystans (być może skreśliła mnie) to czy
      > można zdobyć jej serce? "

      NIE.
    • facettt DA SIE, ale... 08.07.13, 22:37
      ale nie warto.

      podpowiadam tak tylko z doswiadczenia...
    • alpepe Re: Czy da się zdobyć kobietę? 08.07.13, 23:09
      nie. Jest miła, ale to wszystko.
    • sweet_pink Re: Czy da się zdobyć kobietę? 08.07.13, 23:23
      Dziewczyna Cie lubi. Inaczej nie lazła by z Tobą po spacerze do kawiarni tylko się zmyła, a od imprezy wykręciła by się czymkolwiek. Piszesz, że dziewczyna ma fajny charakter...no ma - nie rzuca się na faceta, którego prawie nie zna jak wygłodniała desperatka (do tego facet z portalu, każda wie że tam faceci grają na wiele frontów).
      Cholera wie czy jest zainteresowana tylko koleżeńsko czy spodobałeś jej się bardziej, nie zgadniesz tego. Jedyne co Ci pozostaje to zaprosić ją wprost na randkę i patrzeć czy dostaniesz kosza...ot cała filozofia.
      (btw co ty baba jesteś żeby siedzieć i analizować ton w jakim Ci cześć powiedziała? nosz cały post jak moje rozmowy z psiółką we wczesnym liceum)
      (btw2 twój post idealnie pokazuje że żeby zakręcić sobie faceta w okół palca to trzeba go lekko olewać..ehhh)
    • ursyda Re: Czy da się zdobyć kobietę? 08.07.13, 23:26
      Proponuję więcej spacerów.
    • krakoma Re: Czy da się zdobyć kobietę? 08.07.13, 23:31
      mozliwe, ze z czasem udaloby ci sie ja do siebie przekonac, ale, nie bedac za toba, prawdopodobne, ze wymiksuje sie przy lepszej okazji.
    • six_a Re: Czy da się zdobyć kobietę? 08.07.13, 23:38
      wydawało mi się, że portale randkowe nie mylić z bokserkami sypialnianymi służą do umawiania się na, uwaga, będzie szok, zawał, a może nawet udar: RANDKI. więc zapytaj tę panią, która Cię zaczepiła na portalu RANDKOWYM, czy jest zainteresowana randkami, bo jak nie to nara z niom i następna na warsztat.
    • mila2712 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 08.07.13, 23:59
      oczywiscie, że się da
      trzeba tylko chcieć :)
      • ina_nova Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 08:13
        niby jak można zmusić kogoś do posiadania pewnych uczuć?
        • wielkafuria Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 09:07
          ina_nova napisała:

          > niby jak można zmusić kogoś do posiadania pewnych uczuć?



          no jak to, nie wiesz? bierzesz dolewasz mu swojej krwi do kubka z kawą i jak wypije to cie juz miłuje na wieki.
          • ina_nova Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 15:42
            aaaa.....a ja całe życie w nieświadomości, i się głowiłam, co jest kurde grane? :)
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 00:46
      > I tu pytanie do Was dziewczyny. Czy kobietę można zdobyć? Czy jeśli ona mnie już
      > dość dobrze poznała i zachowuje duży dystans (być może skreśliła mnie) to czy
      > można zdobyć jej serce? Jest sens o nią walczyć i jak to zrobić?

      Welcome to the friend zone. :)

      Myśmy na „studiach” mieli takiego pacjenta, który tam właśnie wylądował – i nie było to miękkie lądowanie, o, bynajmniej :) – całość zaś opisywał na blogu. Układał też wiersze. Nieszczęśnik ten jest obecnie, lata już po pamiętnym koszu, w tak marnym stanie psychicznym, że aż tworzy taki cykl zatytułowany Unwritten letters, w którym, nie wiedzieć czemu po angielsku, opisuje swoje zdarzenia, przemyślenia i uczucia, zwracając się do swojej wyimaginowanej narzeczonej, adresatki-widmo. Proszę, oto stosowny cytacik:

      if we meet, this will be mean that,
      we use those few seconds,
      in the best way, we may use.
      wherever you are,
      wherever you will be,
      my Dear I don't know who.


      Ocieram surdutem swoją całkiem mokrą od łez twarz. :(
    • altz Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 08:48
      Jakieś ma kłopoty czy inne sprawy, może się zastanawia nad Zenkiem, co z nim chodziła 3 lata temu?
      Cierpliwości, kobiety zazwyczaj potrzebują więcej czasu, ale wtedy to jest dopiero wielka miłość. ;-)
      Albo ma jakieś zaszłości albo chorobę psychiczną, o której się dowiesz dopiero po ślubie. :-) Tak też się zdarza, a rodzina ukrywa, byle się pozbyć problemu z domu.
      • xennax Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 09:04
        po prostu działaj a nie dywaguj , tracisz czas na zbędne hamletyzowanie . z opisu nic nie wynika. może sie dowiesz że nie ale sie dowiesz .
    • a_nonima Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 09:06
      Może odpuść trochę. Czas żeby ona zaczęła się starać.
    • urko70 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 09:49
      m2m4 napisał:

      > Tylko krótkie "no to cześć" [...]
      > I znowu tylko to suche "cześć" [...]

      Coś mi się widzi, że to ona gra tu pierwsze skrzypce, a może ona chciałaby być uwodzona, dobrze prowadzona w tańcu, może ona nie doczekała się na aktywność z Twojej strony więc na .... jej taki pasywny chłopak?
      • coffei.na Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 10:02

        > Coś mi się widzi, że to ona gra tu pierwsze skrzypce, a może ona chciałaby być
        > uwodzona, dobrze prowadzona w tańcu, może ona nie doczekała się na aktywność z
        > Twojej strony więc na .... jej taki pasywny chłopak?
        >

        jak Ty się wyśmienicie znasz na kobietach....
        kobieta zdecydowanie powinna dobrze się prowadzić!
        :)
        • urko70 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 10:37
          coffei.na napisała:

          > kobieta zdecydowanie powinna dobrze się prowadzić!

          No to jeśli już o tym mowa to suharem:

          On fan motoryzacji do swej lubej:
          - gdybym miał Cię porównać do samochodu to powiedziałbym, że tylko mercedes.
          - Och, kochany ależ Ty miły... ale to dlatego, że jestem taka ładna?
          - dlatego, że tak lekko się prowadzisz.

          ;)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 10:40

            > On fan motoryzacji do swej lubej:
            > - gdybym miał Cię porównać do samochodu to powiedziałbym, że tylko mercedes.
            > - Och, kochany ależ Ty miły... ale to dlatego, że jestem taka ładna?
            > - dlatego, że tak lekko się prowadzisz.

            - A Ty kochanie jesteś jak lis...
            - Bo taki sprytny?
            - Nie, bo taka miękka kita...
            • urko70 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 10:42
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              > - Nie, bo taka miękka kita...

              rotfl
            • coffei.na Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 11:07

              >
              > - A Ty kochanie jesteś jak lis...
              > - Bo taki sprytny?
              > - Nie, bo taka miękka kita...

              or :

              -Maryna - czemu nie mowisz "łooo" ?
              - A czemu mam mowic "łooo" ?
              - A bo dziołchy jak im wkładam to zawsze mówią "łooo"
              - A włożyłeś ?
              - Noo.
              - Łooo.
      • dreemcatcher Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 10:26
        o i to może być klucz, ona nie chcę ciapy tylko faceta który jest zdecydowany .
        Sam nic nie zaproponował a oczekuje że zdejmie majtki i każe się przelecieć. Omijam szerokim łukiem bierne kobiety może ona omija biernych facetów to nuda i monotonia
        • coffei.na Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 10:36
          dreemcatcher napisał:

          > o i to może być klucz, ona nie chcę ciapy tylko faceta który jest zdecydowany .
          > Sam nic nie zaproponował a oczekuje że zdejmie majtki i każe się przelecieć. O
          > mijam szerokim łukiem bierne kobiety może ona omija biernych facetów to nuda i
          > monotonia

          a powiedz mi no Drimerku jak na Św.spowiedzi...fajnie to tak dostawać coś ciągle na tacy?
          Leniuszku Ty....
          • urko70 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 10:41
            coffei.na napisała:

            > fajnie to tak dostawać coś ciągle na tacy?

            A to pomiędzy biernymi a podającymi ciągle na tacy nie ma pośrednich?
            • coffei.na Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 11:03


              > > fajnie to tak dostawać coś ciągle na tacy?
              >
              > A to pomiędzy biernymi a podającymi ciągle na tacy nie ma pośrednich?

              A bo to wiadomo jak robić by dobrze zrobić?
              • urko70 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 11:11
                coffei.na napisała:

                > A bo to wiadomo jak robić by dobrze zrobić?

                Czyliś jeszcze nie uczona w rzeczy samej? :)
                • coffei.na Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 11:21

                  > > A bo to wiadomo jak robić by dobrze zrobić?
                  >
                  > Czyliś jeszcze nie uczona w rzeczy samej? :)

                  Azali...prawdą to jest :)
          • dreemcatcher Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 11:35
            na tacy to nie , ale miło jest mieć partnerkę która nie jest leżącym flakiem , na jakiś czas to wystarczy a potem monotonia a monotonia zabija związek
            • coffei.na Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 11:38


              > na tacy to nie , ale miło jest mieć partnerkę która nie jest leżącym flakiem ,



              a to...są takowe??
              no tak,są....a potem jest wysyp żalów typu: zostawił mnie dla innej!!dlaczego?!!przecież dziennie gotowałam,sprzątałam,chodziłam umorusana..na łóżko nie starczyło już energii...
              złożony temat!ale do obgadania
              • dreemcatcher Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 11:55
                z autopsji niestety............
                • coffei.na Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 12:09

                  > z autopsji niestety............

                  ooo...:( kuci kuci kuuu :)
                  zauważ jak miękkiej modulacji użyłam..jak przejęłam na siebie Twój ton pełen rozgoryczenia...o tak...z empatią żem za pan brat...
                  • dreemcatcher Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 12:26
                    :) w przyrodzie nic nie ginie
    • ob_cykana pomalutku koło Magdy pomalutku, ale zawdy 09.07.13, 10:03
      "Pomalutku koło Magdy pomalutku, ale zawdy"

      Może ta stara maksyma da Ci do myślenia, jestem babką i lubię jak, w początkowej fazie znajomości, facet się stara, uwodzi, adoruje :-))) jeśli babka Ci się podoba co Ci szkodzi dać z siebie więcej na początku, potem może odbierzesz z procentami %%%%%%
    • light_in_august Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 12:07
      Można próbować. W końcu nie każdy związek zaczyna się zakochaniem od pierwszego wejrzenia. Możesz być przemiły, robić jej niespodzianki, wysyłać kwiaty, eksponować swoje najlepsze cechy (tylko bez skamlania i narzucania się) - może się udać, ale oczywiście żadnej gwarancji nie ma i może się okazać, że tylko zrobiłeś z siebie jelenia. Ale gdyby mi bardzo na kimś zależało, to chyba bym spróbowała.
    • a_nonima Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 12:24
      Wg mnie ona nie jest zainteresowana. Im bardziej się starasz tym gorzej...
    • jeriomina Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 14:03
      Olej ją i zobaczysz, czy to jej da do myślenia :)
      • urko70 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 14:15
        jeriomina napisała:

        > Olej ją i zobaczysz, czy to jej da do myślenia :)

        Tak bez gry wstępnej....? ;)
        • jeriomina Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 15:05
          Hahaha ale śmieszne...
    • kochanic.a.francuza Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 14:35
      Jako nastolatka sama wyszlam z inicjatywa do pewnego chlopaka. Podobal mi sie szalenie, po pierwszym spotkaniu bylam juz zakochana, ale mialam swoja "dume kobieca". Skoro mamy byc razem, to nich on teraz pokaze, ze on tez tego chce. Ja juz jak na dzoewczyne zrobilam sporo: zaprosilam go, zachecilam, dalam znac, ze jest dla mnie kims wyjatkowym. No i stalam sie taka bardziej "zdystansowana" i oczekujaca na jego zdecydowane ruchy. Tymczasem chlopak zle moj "dystans" odczytal, zaniedbal, a ja odebralam z kolei jego zaniedbanie jako brak zainteresowania i szybko znalazlam pocieszyciela. Potem dowiedzialam sie, ze podobno cierpial. A wystarczylo byc wobec siebie szczerymi: powiedziec sobie na wzajem co sie czuje, ze sie czuje i oczekuje i pragnie itp.
      Tak wiec: jak masz zalowac, ze czegos nie zrobiles, zaluj, ze zrobiles.
      Ona juz zrobila pierwszy krok: zaczepila Cie. Teraz patrzy czy masz "jaja" jako mezczyzna i czy jestes zdecydowany.
      • malwi.4 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 22:10
        Możesz ograniczyć kontakt - jest szansa, ze to ona wtedy okaże zainteresowanie, choć ja w takich sytuacjach (dawno temu) to sobie "dawałam spokój", bo według mnie to facet powinien się starać.. Druga opcja to szczerze porozmawiać... Ale najfajniej jak wszystko wiadomo bez słów
        • urko70 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 10.07.13, 09:07
          malwi.4 napisała:

          > bo według mnie to facet powinien się starać..

          A gdzie równość płci o której tyle mówią feministki i benek? ;)
          • kochanic.a.francuza Re: Czy da się zdobyć kobietę? 10.07.13, 16:19
            Rownosc jest tylko w sprzataniu i gotowaniu. Kobiety zawsze beda wolaly tych bardziej "starajacych sie", bo jak sie potrafi wystarac o nia to i bedzie sie dobrze na przyszlosc starac o mamuty dla niej i potomstwa. Kobiety nie sa wyrachowane i nie mysla swiadomie w tem sposob. To ich podswiadomosc podpowiada im, ze maja stopowac i patrzec czy on potrafi walczyc do konca. Jak nie to wypad, sama se mamuta znajde.
            • malwi.4 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 10.07.13, 19:00
              niby lubią tych "starających się", ale bywa, ze wybierają tego co starał się najmniej i potem wielkie zdziwienie ;)
            • urko70 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 10.07.13, 21:06
              kochanic.a.francuza napisała:

              > Rownosc jest tylko w sprzataniu i gotowaniu.

              W życiu jest wiele rzeczy które występują w pakietach i nie możesz sobie skonfigurować: to i to i jeszcze tamto chcę a pozostałych cech masz się pozbyć.

              A z resztą wypowiedzi to ja się zgadzam, takie jesteście i to jest zrozumiałe, problem się zaczyna wtedy kiedy bierze się na warsztat pewne cechy facetów które kobietom sie nie podobają a które również są zrozumiałe.
    • mariuszg2 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 20:06
      jak kobiet da to się da
    • akle2 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 09.07.13, 22:25
      Mogą być dwie przyczyny:
      1) ona jest dla Ciebie ta jedyną, ale Ty dla niej nie, i zostawiła sobie furteczkę
      lub
      2) może i ma plany z Tobą związane, ale nie chce wyjść na "łatwą", dlatego chce, żebyś jeszcze trochę ją pozdobywał,
      ale, kurczę, przecież takie rzeczy się czuje.
    • zuzaa3 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 10.07.13, 13:08
      Hmm a może ona stosuje taki chwyt jaki ja stosowałam? tzn. umawiałam sie kiedyś na ,,randki" z portalu i choćby nawet zdjęcie było nieadekwatne, chłopak średni, albo nieciekawy to ja zawsze byłam sympatyczna, miła, gadatliwa, żartowałam itd. itp :-) Nie chciałam nikomu robić przykrości zmywając się po kilku minutach, czy wprost mówić, że nic z tego nie będzie. Tym sposobem poznałam kilku fajnych facetów, część z nich utrzymuje nadal kontakt po latach na stopie koleżeńskiej. Kto powiedział, że portale randkowe to tylko randki? Jak mieszkałam kilka miesięcy w innym mieście to chciałam kogoś z tamtych okolic poznać, a to był najłatwiejszy sposób ;-) A wracając do tematu, wydajesz się bierny tzn. ona sama musi dawać znaki, przejąć incjatywę, a nie każda chce i lubi. A jak jest do tego ładna i sympatyczna to wie, że nie musi się zbytnio wysilać, jak nie ten to następny, a następny to odważny, pewny siebie ale nie zarozumiały cwaniak ;-)
    • ingeborg Re: Czy da się zdobyć kobietę? 10.07.13, 19:38
      Ej, wiesz, to może być szczegół. Z doświadczenia: jeden pan był ekstra, ale mu śmierdziało z buzi, drugi pan też ekstra, ale wychodziła z niego małomiasteczkowość (wiem, wiem, zaraz mnie zjecie, ale...), naprawdę lubił disco-polo i kładł serwetkę na telewizorze. Trzeci pan też szalenie miły, ale miał starokawalerskie nawyki nie do wyplenienia. Do dziś nie wiem czemu starzy kawalerowie kupują sobie spodnie za duże o rozmiar, ściskają je paskiem i zawijają nogawki, zamiast kupić sobie spodnie w sam raz i oddać do skracania. Czwarty pan powiedział mi w chwili szczerości, że pedały to to i tamto. Wiem, że dobre z nich chłopaki, że mają złote serce i w ogóle, ale serio, to nie wszystko. Nie wiem, może palnąłeś coś głupiego. W sumie, gdyby któryś z tych panów, z którymi mam wciąż sporadyczny kontakt zaprosił mnie na wesele to bym poszła, bo lubię się wystroić i lubię wesela, ale to jest właśnie typ kontaktu który jestem w stanie z nimi utrzymywać: sporadyczny a nie romantyczny. Nie wiem, może robisz coś obciachowego, z czego nie zdajesz sobie sprawy?
    • thelma333.3 Re: Czy da się zdobyć kobietę? 11.07.13, 10:42
      z tego co piszesz na chwile obecna wydaje mi się, ze dziewczyna nie jest tobą zainteresowana i raczej nie czuje do ciebie nic;
      natomiast myślę, ze mogłaby być, jeśli odwrócisz sytuacje na swoja korzyść;
      skoro pisała do ciebie przed spotkaniem, to po pierwsze podobasz jej się fizycznie, wiec tu masz już duży plus; po drugie masz wystarczająco oleju w głowie, bo przecież te wiadomości do niej chyba sam pisałeś, jak się nie rozmyśliła co do spotkania , to widać głupot nie pisałeś;
      dlaczego wiec wyszło jak wyszło? mogę się oczywiście mylić, ale z twojego opisu wygląda, ze dziewczyna jest bardzo ciekawa osoba; piszesz: w ogóle się nie nudziliśmy, jest bardzo interesująca, ciekawie opowiada; a ty jaki jesteś? czy potrafisz ja zainteresować? zarazić energia życiowa? masz jakieś cele , coś robisz i tez masz jej co opowiedzieć? może ty się nie nudziłeś, ale ona owszem; a ze nie miała nic innego do roboty, to poszła na to wesele, czemu nie;

      na razie wszystkiego jeszcze nie przegrałeś moim zdaniem, bo ona nadal pozwala na kontakt (choć to usuniecie profilu bardzo źle wróży );
      musiałbyś jej pokazać, ze jesteś ciekawym i interesującym facetem (i zdecydowanym! - nie ma nic bardziej niemęskiego jak facet, który się 'czai' czy może coś zrobić ), albo przynajmniej masz potencjał ;
      natomiast jak to zrobić -obawiam się, ze recepty nikt ci tutaj nie da bo to zależy od tej konkretnej dziewczyny a my jej nie znamy;
      jedno tylko mogę dodać: nie naginaj się aby być kimś, kim nie jesteś i nie chcesz być; wiec wszystko w granicach rozsądku;

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka