Dodaj do ulubionych

wyprowadził się

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 14:17
Przed kilkoma dniami byłam na forum, pisałam, o tym, źe mój mąż, dwa tygodnie
przed szóstą rocznicą, zdradził mnie. Zakochała się w niej i chociaż mnie
kocha, chce być z tamtą. Nie porafiłam już dłużej tego znieść i kazałam mu
sięw yprowadzić. Przed dwoma godzinami wyszedł z domu. Płaczę, oczy mam jak
bóbr, nie wiem jak sobie poradzę. Nie wiem, co zrobić dlatego znów tu jestem.
Może ktoś napisze, żebym się nie przejmowała, że wielu jest mężczyzn na
świecie. Ja mam 30 lat i czuję się jak wrak człowieka. Pomocy, powiedzcie jak
mam teraz żyć? Serce mi pęka, mózg rozsadzają setki myśli. Moźe ktoś był w
podobnej sytuacji, jak sobie poradził...
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: wyprowadził się IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 31.07.04, 14:23
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=14302095
      I trzymaj się :)
    • totally Re: wyprowadził się 31.07.04, 14:40
      "Ty wiesz co potrafi los
      Gdy chce zrobic nam na zlosc
      Jak moze zaskoczyc bol
      Gdy bliski ktos zawodzi
      Lecz to co uderza w nas
      Ma tez swoja druga twarz
      Jak noc ktora po to jest by slonce moglo wschodzic

      Potrzebne sa szare dni
      Potrzebne niechciane lzy
      Potrzebne milczace sny
      Do szczescia sa potrzebne
      Potrzebny jest bol i strach
      Potrzebny zwatpienia czas
      Jak noc ktora po to jest by slonce moglo wschodzic

      To nic ze oczy pelne lez
      I tak nadejdzie nowy dzien
      To nic ze oczy pelne lez
      I tak nadejdzie nowy dzien

      Czym moze zachwycac blask
      Gdy nie znasz ciemnosci barw
      Jak szczescie rozpoznac ma
      Kto nie zna chwil rozpaczy
      Potrzebny jest kazdy lek
      Potrzebny bez celu gniew
      Jak noc ktora po to jest by slonce moglo wschodzic

      To nic ze oczy pelne lez
      I tak nadejdzie nowy dzien

      I zycze Ci tego z calych moich sil
      By zawsze przy Tobie byla taka myls..."

      To jest kawalek Natalii Kukulskiej "Decymy", ktory pomaga mi przetrwac ciezkie
      chwile. Jak jest zle to dolujace piosenki typu "odszedl i nie wrocil" nie czyna
      Cie mocniejsza...
    • Gość: Max Re: wyprowadził się IP: *.schlemmerelectric.com / *.biz.rr.com 31.07.04, 14:57
      Glowa do gory nika! jestes wartosciowym czlowiekiem samym w sobie a nie jakas
      tam czescia do meza ciala bez ktorej nie mozesz funkcjonowac. Jestes mloda
      kobieta i zycie sobie ulozysz. Glowa do gory i zamiast plakac wk.....jaj sie
      jak o nim pomyslisz. To jest ponowny poranek twojego zycia. DO BOJU!!!!!!!!!!!
    • Gość: hater to normalne... IP: *.250.105.98.Dial1.Weehawken1.Level3.net 31.07.04, 16:27
      kochanie 30lat minelo, wiec nie dziw sie, ze znalazl sobie inna
      • martyna1 Re: to normalne... 02.08.04, 09:56
        co to za rada...idiotyczna !!!!!!!!!!!
    • Gość: Ewelina Re: wyprowadził się IP: 81.15.225.* 31.07.04, 16:35
      Moja rada jest taka: Przetrzymaj to. Nie dzwoń, prosząc o to, żeby wrócił(
      jeśli oczywiście, miałaś też taki zamiar) Niech sobie facet uświadomi, co
      zrobił, niech to przetrawi 500 razy...
      Jeśli chodzi pocieszenie: nie martw się. NAPRAWDĘ, prędzej czy później
      znajdziesz kogos takiego , kto zdradą nie oleje tego, co tak pieczołowicie
      budowaliście. Powodzenia!!
    • Gość: LUSI Re: wyprowadził się IP: 80.51.253.* 31.07.04, 17:35
      Nika głowa do góry wróci na kolanach bedzie lizał twoje pięty. Oczywiscie jesli
      zgodzisz sie na jego powrót.Ja przechodziłam podobną historie maz zdradzał mnie
      z biurwą z pracy.On sam powtarzał ze sie wyprowadzi ,a ja na to nic sie nie
      oddzywałam .I co gdzie poszedł nigdzie. Mamy teraz trudne dni ale zafundował
      mnie i dziecim piekne wakacje na które jadziemy , a on niech robi co
      chce.Przechodziłam traume tak jak ty wiec wienm co ci dolega i bardzo
      wspólczuje mam 40 lat i 19 lat stazu małzenskiego i tez myslałam ze wykorkuje.
      zabieram corki na wakacje i mysle sie dobrze bawić.Czas pokaże co bedzie z moim
      małżenstwem.Mówia czas leczy rany.Kurwy naszych mężów nie zbuduja swojego
      szczescia na naszym nieszczesciu. Zło nam wyrzadzone wróci do nich
      niespodziewanie ze zdwojoną siła.zemsta losu je dosiegnie.ja w to bardzo wierzę
      trzymajmy sie my zdradzone żony
    • Gość: złośnica a ja powiem ostro i bez owijania w bawełnę... IP: *.acn.pl 31.07.04, 18:38
      jak by Cię kochał, to by z Tobą został. a skoro nie, to szkoda czasu, uczuć i
      nerwów na takiego patałacha >:(

      trzymaj się kochana!
      • Gość: nika Re: a ja powiem ostro i bez owijania w bawełnę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.04, 07:55
        dzięki za wszystkie odpowiedzi. Tak napawdę, to kiedy siadam do komputera,
        czuję, źe mam blikie mi osoby, które życzą mi jak najlepiej. Wiem, źe po złym
        dniu zawsze przychodzi dzień. I na ten dzień czekam...
        • oka5 kiedyś będzie dobrze 01.08.04, 10:55
          Mam nadzieję, że chociaż trochę spałaś tej nocy. A teraz zajmij się tysiącem
          spraw, spotykaj się z ludźmi. To pomoże Ci przetrwać pierwszy, najgorszy okres.
          Masz dopiero 30 lat. :-) Całe życie przed Tobą.
          • maretina Re: kiedyś będzie dobrze 01.08.04, 11:04
            30 lat to poczatek zycia! jestes mloda, bedziesz znowu chodzic na randki,
            zakochiwac sie, czuc bol zoladka przed spotkaniem;)))). pewnie, ze teraz trudno
            uwierzyc, ze bedzie dobrze, ale bedzie. kiedys bedziesz na wspomnienie o tym
            machac reka i smiac sie ze swojej naiwnosci.
            pozdrawiam
            • Gość: milcha Re: kiedyś będzie dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 08:15
              Macie dzieci?
              • Gość: nika Re: kiedyś będzie dobrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 09:42
                Nie mamy. On wczoraj błagał, żebym pozwoliła mu wrócić. Powiedział, że ona jest
                w ciąży. On uzna je, będzie płacił alimenty, ale nie chce z nią być. To mnie
                zupełnie załamał. Nie wiem, czy pozwolę mu wrócić. Boję się, że przez dziecko
                ona będzie cały czas w naszym życiu obecna. Boję się wszystkiego. Być z nim i
                być bez niego. Kocham go...
                • martyna1 Re: kiedyś będzie dobrze 02.08.04, 10:07
                  Osobiscie uwazam, ze warto ratowć malzenstwo, oczywiscie nie bedzie to łatwe,
                  nie wiadomo nawet czy sie uda, ale chyba jednak warto. Zrdadził- ciezko cos
                  takiego wybaczyć, ale jesli Go kochasz i bedziesz potrafiła z Nim zyć to
                  moze... warto sprobowac...
                  Jest wiele "ale"........ musisz sie nad tym poważnie zastanowic, a potem przede
                  wszystkim z Nim porozmawiać, ustalic jakies zasady...zapytać jak On sobie
                  wyobraza dalsze zycie...co teraz chce zrobić, co z ta zołzą, która wtargnęła w
                  Wasze zycie.... Jezeli ustalicie coś wspolnie może sie uda!
                  pozdrawiam gorąco i trzymaj sie
                  m
    • ika4 Re: wyprowadził się 02.08.04, 10:30
      Powinnaś dac sobie z nim spokój.
      Opuścił Cie teraz opusci jeszcze nieraz,a mozesz być w gorszej sytuacji.
      Zrobił jej dziecko,teraz zrobi tobie i zabezpieczy sie ze wszystkich frontów.
      Bedzie manewrował miedzy Wami,a wy bedziecie sie uzalac nad nim jaki to on
      biedny.Jeśli wybaczysz mu teraz licz sie z tym ze jeszcze nieraz postawi Cie w
      takiej sytuacji,moze nie jutro czy za rok,moze za 10 lat.Pomysl tylko czy wtedy
      bedziesz miała takie same szanse na spotkanie kogos wartościowego.On tak,ale
      czy Ty?

      Przerabiałam ten temat.I wiem,ze nawet jesli mu wybaczysz juz nigdy
      bezwarunkowo mu nie zaufasz.
      • oka5 Re: wyprowadził się 02.08.04, 10:42
        Popieram Ikę4. To dziecko będzie zawsze stało między Wami. Nigdy nie pozwoli Ci
        zapomnieć. Będzie żywym, namacalnym dowodem tego, co się stało. Będziesz to
        musiała znosić nie rok, nie dwa, ale całe życie. Masz na to siłę? Czy nie
        lepiej wykorzystać swój młody wiek i ułożyć sobie życie od nowa bez takiego
        bagażu? Nie spiesz się z żadnymi decyzjami. Daj sobie czas i daj sobie szansę.
    • ika4 Re: wyprowadził się 05.08.04, 13:10
      To jeszcze raz ja.
      Przeczytałam ponownie Twoj post i zastanawia mnie jedna sprawa.
      Masz 30 lat,jesteś 6 lat po slubie.Wiem,ze dzisiaj nikt nie spieszy sie z
      dziećmi jesli nie osiagnie odpowiedniego poziomu materialnego,ale Twoj zegar
      bije i masz coraz mniej czasu na zdrowe macierzyństwo.
      Moze tu tkwi problem?
      • Gość: Nya Re: wyprowadził się IP: *. / 212.191.130.* 05.08.04, 15:14
        Zastanow sie co mowisz ..Dziecko jako karta przetargowa dla ratowania watpilej
        jakosci,a na pewno nadwyrezonego mocno zwiazku???..
        Kobieta to nie pies.
        Chyba w czym innym tkwi problem, a tamta moim zdaniem "dala" (!) sobie zrobic
        dziecko (byc moze celowo dla zatrzymania), a nie ze on poszedl sobie zrobic z
        inna dziecko. Nawet jesli by tak bylo jak to ostatnie to..wygonilabym na
        zbity...:P
        • ika4 Re: wyprowadził się 06.08.04, 07:50
          Nie chodziło mi o ratowanie związku za pomoca dziecka.
          Zastanawia mnie jednak,czy w kwestii posiadania wspólnego dziecka nie ma
          jakiegos problemu.
          U mnie w bliskiej rodzinie tak właśnie było.Facet zrobił sobie dziecko na boku
          bo Zona miała z tym problem.
          Ona nigdy nie urodziła swojego potomka i jakos pogodziła sie z obecnościa innej
          kobiety w ich zyciu i jej dziecka.
          Sa nadal w zwiazku,a tamta zalozyła nową rodzine.
          • Gość: nika Re: wyprowadził się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 10:58
            Chciałabym włączyć się do "Rozmowy". Upłynęło kilka dni, które też dużo w moim
            życiu zmieniły. Dowiedziałam się, że ona jest w ciąży. To nad tym bolałam
            najbardziej, wiedziałam, że to dzięcko byłoby zawsze między nami. Jednak tego
            dziecka już nie ma. Ona poroniła. Pozwoliła, żeby wrócił do mnie. Bardzo go
            kocham. On mówi, że mnie również. Mówi też, że przekonał się o tym, kiedy mnie
            stracił. Nie mam poowodu, żeby mu nie wierzyć. Nie ufam jednak do końca. Zawsze
            gdzieś tli się iskierka, że może znowu mnie okłamuje. Widzę, jednak, że była to
            dla niego ciężka próba. Być może nigdy nie będzie chciał sobie umilać życia.
            Ufam, że będziemy razem do końca naszych dni. Trzymajcie za nas kciuki.
            • Gość: glenlivet Re: wyprowadził się IP: *.cap.east.verizon.net 13.08.04, 01:53
              Niko,nie bardzo rozumiem.Ona "pozwolila" mu wrocic?Dlaczego?Bo poronila?A jakby
              nie poronila to tez by pozwolila?I nie zastanawia Cie to,ze Twoj maz na
              wiadomosc o jej ciazy od razu zechcial do Ciebie wrocic?Pakuj mu
              walizki,kobieto,nie jest Ciebie wart.
              • zalotnica Re: wyprowadził się 13.08.04, 02:01
                Gość portalu: glenlivet napisał(a):

                > Niko,nie bardzo rozumiem.Ona "pozwolila" mu wrocic?Dlaczego?Bo poronila?A
                jakby nie poronila to tez by pozwolila?I nie zastanawia Cie to,ze Twoj maz na
                > wiadomosc o jej ciazy od razu zechcial do Ciebie wrocic?

                czy nie widzisz ze dziewczyne poniosla fantazja ?
                Szybkosc akcji jak na filmie...
              • Gość: nika Re: wyprowadził się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 15:05
                Przepraszam, wkradła się tutaj literówka. To nie ona pozwoliła, tylko ja
                POZWOLIŁAM. dlaczego? Bo go kocham. Ona cały czas wydzwania, ale on nie chce z
                nią rozmawiać. Zastanawia mnie co on tak naprawdę czuje. nie zaufam mu już
                bezgranicznie, ale spróbuję żeby było tak jak dawniej. Może się uda. Na pewno
                się uda, ale jest cholernie trudno...Może są osoby, które przez to przeszły. Co
                robić, jak sobie poradziłyście z obawami, z nieufnością, z bólem, który cały
                czas jest?
    • renia68 Re: wyprowadził się 14.08.04, 15:30
      Kochana Niko nie przejmuj się tym idiotą nie był Ciebie wart kiedyś to
      zrozumie,jesteś mlodą na pewno piękną kobietą głowa do góry.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka