Gość: kiki
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
02.08.04, 10:10
Osobiście czuję się dotknięta ostatnim felietonem Dunin. Dlaczego każe mi się
pani przeglądać w lustrze i szukać u siebie skłonności pedofilskich? Dlaczego
przerzuca Pani odpowiedzialność z twórców tzw. kultury pedofilskiej (chociaż
obawiam się, że taka nie istnieje, a ukuty termin jest efektem niezdrowego
zainteresowania sezonowym tematem u samej autorki) na jej odbiorców. Śmiem
twierdzić, że gdyby nie było podaży (ktoś przecież tworzy programy typu "Od
przedszkola do Opola" i nie powstają one bynajmniej na prośby telewidzów), to
nie byłoby i popytu. I, co ważniejsze: gdyby dziennikarze nie podawali
informacji o pedofilach lub osobach podejrzanych o czyny pedofilskie w sposób
taki, jaki to robią, czytelnicy nie rzucaliby się na nie, o czym z
obrzydzeniem wręcz pisze Pani Dunin.
Suma sumarum, postawienie problemu na głowie nic nie wnosi oprócz rozmywania
odpowiedzialności.
I jeszcze coś: kultura, którą Pani nazywa pedofilską w istocie z pedofilią i
jej promowaniem nie ma nic wspólnego. Pedofile nie rzucają się na
uszminkowane 10-latki pozujące na 18-tki. Nie to kręci pedofila! Najlepszym
tego dowodem jest również to, że ofiarami padają nawet niemowlęta, a te
przecież nie startują w konkursach piękności, prawda!