Gość: Magilla
IP: 81.210.83.*
02.08.04, 10:29
Niedawno rozstalam sie z chlopakiem, odrazu narysowal sie kolega, z ktorym
poszlam tylko na wesele..tak sie zlozylo, ze sie we mnie zakochal..(bez
wzajemnosci). Jest dla mnie bardzo dobry, jest dzentelmenem, opiekunczy,
mily, troskliwy, kupuje mi kwiaty..Ostatnio pomogl mi nawet przy remoncie w
mieszkaniu. Widac ze on ewidentnie chce czegos wiecej jak przyjazni, ja
jednak traktuje go wylacznie jako kolege. Nie chce sie wiazac-jestem swiezo
po rozstaniu i czasem lapie sie na myslach o tamtym..Poza tym nie jestem z
tych ktore przeskakuja z kwiatka na kwiatek..Jeszcze jedna kwestia, chodzimy
razem na imprezy (nie tylko we dwoje) w weekend do kina, ale juz po
weekendzie mam go dość, potrzebuje "odpoczynku" i luzu. Najchętniej
widzialabym sie z nim znowu w kolejny pt. czasem mnie drazni to jego
zabieganie..Wtedy dzwoni w ciagu tyg. i chce sie umawiac a ja za kazdym razem
wymyslam scieme. Mamy jechac razem nad morze ze znajomymi, powiedzial ze boi
sie ze sie zakocha..A ja nie wiem co robic, zachowuje sie normalnie i jestem
soba, ale jak dlugo to potrwa?