rach.ell
04.08.13, 21:01
smutno mi i nic nie poradze a jak probuje powiedziec dlaczego to nijak sie nie udaje, zycie smutne jest , kochanek daleko i zapracowany a maz kochanka za bardzo zaczyna smierdziec i co? nikt mnie nie lubi, pies warczy, papuzka skrzeczy, zolw chowa glowe pod wode a dzieciarnia za oknem drze mordy, czy powinnam rowno o dziesiatej powiadomic policje czy czekac do kwadrans po? czy ktos ma moze taki problem?