Dodaj do ulubionych

Smutno mi...

26.03.02, 12:27
Samotność - to taka straszna trwoga...
Dlaczego ja nie mogę mieć kogoś bliskiego, męża, dzieci, psa i kota
wygrzewających się przy kominku?...
Uwierzcie mi - oddałabym za to moją nienajgorszą pracę, dobre zarobki i
samochód. Ale żeby był. Żeby był ten ktoś, kto powie, że mnie kocha i
potrzebuje. I żeby dziecięce, wysmarowane czekoladą łapki złapały mnie za
szyje, brudząc bluzkę.
Wiem, małżeństwo nie jest zadną gwarancją, ani specjalną nobilitacją. Ale brak
rodziny jest rzeczą straszną, nie dającą się z niczym porównać.
Obserwuj wątek
    • agick Re: Smutno mi... 26.03.02, 12:31
      saskia.r napisał(a):

      > Samotność - to taka straszna trwoga...
      > Dlaczego ja nie mogę mieć kogoś bliskiego, męża, dzieci, psa i kota
      > wygrzewających się przy kominku?...
      > Uwierzcie mi - oddałabym za to moją nienajgorszą pracę, dobre zarobki i
      > samochód. Ale żeby był. Żeby był ten ktoś, kto powie, że mnie kocha i
      > potrzebuje. I żeby dziecięce, wysmarowane czekoladą łapki złapały mnie za
      > szyje, brudząc bluzkę.
      > Wiem, małżeństwo nie jest zadną gwarancją, ani specjalną nobilitacją. Ale brak
      > rodziny jest rzeczą straszną, nie dającą się z niczym porównać.



      ej, ej.. uszy do góry - przecież to nie kres żywota Twego...
      przyjdzie miłość.. do Ciebie i do mnie.. zapuka, zastuka.. może nie nagła ale
      prawdziwa..


      • Gość: gucio o ruchach gwiazd IP: 194.181.183.* 26.03.02, 12:36
        eeee tam... dziewczyny. nie oszukujmy sie. milosc juz chyba nie przyjdzie. dzieci
        i kot - moze. maz - przyjdzie i pojdzie. moze nie optymistyczne to ale prawdziwe.

        g

        agick napisał(a):

        > saskia.r napisał(a):
        >
        > > Samotność - to taka straszna trwoga...
        > > Dlaczego ja nie mogę mieć kogoś bliskiego, męża, dzieci, psa i kota
        > > wygrzewających się przy kominku?...
        > > Uwierzcie mi - oddałabym za to moją nienajgorszą pracę, dobre zarobki i
        > > samochód. Ale żeby był. Żeby był ten ktoś, kto powie, że mnie kocha i
        > > potrzebuje. I żeby dziecięce, wysmarowane czekoladą łapki złapały mnie za
        > > szyje, brudząc bluzkę.
        > > Wiem, małżeństwo nie jest zadną gwarancją, ani specjalną nobilitacją. Ale
        > brak
        > > rodziny jest rzeczą straszną, nie dającą się z niczym porównać.
        >
        >
        >
        > ej, ej.. uszy do góry - przecież to nie kres żywota Twego...
        > przyjdzie miłość.. do Ciebie i do mnie.. zapuka, zastuka.. może nie nagła ale
        > prawdziwa..
        >
        >

        • kwik gutek 26.03.02, 12:48
          aż żyć się chce! życzę Ci mnóstwo szczęścia. i optymizmu.
          • Gość: gucio Re: gutek IP: 194.181.183.* 26.03.02, 14:58
            kwisiu,

            czyzby kwis cierpial na samotnosc z uwagi na brak kota tudziez innego obiektu,
            ktory nadawal by sie do oskarzen o zostawianie brudnych skarpetek w sypialni?
            czyzbys odczuwala krytycznie niezaspokojona potrzebe decydowania o tym jacy
            przyjaciele sa najodpowiedniejsi dla jakiegos facia oraz gdzie bedzie on spedzal
            wakacje i dlaczego wlasnie w lebie? a moze cieknie ci waz zasilajacy pralke i
            doszlas do wniosku, ze ktos sie musi tym wreszcie zajac?
            g

            kwik napisał(a):

            > aż żyć się chce! życzę Ci mnóstwo szczęścia. i optymizmu.

            • kwik gutek 26.03.02, 15:04
              zdaje się, że mnie z kims pomyliłeś, gutku.

              czy ja cierpię?
              czy ja kogoś oskarżam?
              czy ja za kogoś decyduję co, z kim i dlaczego?
              czy moja pralka jest uszkodzona?

              odpowiedź na wszystkie pytania brzmi: nie.
              i nie rozumiem Twojej agresji.

              naprawdę życzę Ci wszystkiego dobrego i uśmiechnij się czasem.
              • Gość: gucio Re: kwisiu IP: 194.181.183.* 26.03.02, 15:16
                :)

                z nikim cie kswisiu nie pomylilem. tak sobie tylko strzelam w klawiature dla
                rozrywki wlasnej. i nawet dzis jestem w dobrym nastroju. i rowniez cie pozdrawiam
                kwisiu, i nie traktuj wszystkiego tak serio;) czym byloby zycie bez nieodlacznej
                walki plci i cierpkich jezykow.

                caluje,
                gu

                kwik napisał(a):

                > zdaje się, że mnie z kims pomyliłeś, gutku.
                >
                > czy ja cierpię?
                > czy ja kogoś oskarżam?
                > czy ja za kogoś decyduję co, z kim i dlaczego?
                > czy moja pralka jest uszkodzona?
                >
                > odpowiedź na wszystkie pytania brzmi: nie.
                > i nie rozumiem Twojej agresji.
                >
                > naprawdę życzę Ci wszystkiego dobrego i uśmiechnij się czasem.

                • kwik gutek 26.03.02, 15:17
                  co znaczy wg Ciebie: cierpki?
                  • Gość: gucio Re: gutek IP: 194.181.183.* 26.03.02, 15:22
                    kwisiu,

                    generalnie to samo co dla ciebie. jesli wciaz nie wiesz to koniecznie kup w
                    supermarkecie mouton cadet rocznik 1998 i do wyslij do mnie maila;) reszta off
                    record.

                    caluski,
                    g
                    kwik napisał(a):

                    > co znaczy wg Ciebie: cierpki?

                    • kwik gutek 26.03.02, 15:27
                      gutek prowokator.
                      gutek pastelowy?
                      • Gość: gucio Re: gutek IP: 194.181.183.* 26.03.02, 15:29
                        e tam zaraz pastelowy. akryl jak skurczybyk.
                        g

                        kwik napisał(a):

                        > gutek prowokator.
                        > gutek pastelowy?

                        • kwik Re: gutek 26.03.02, 15:31
                          > e tam zaraz pastelowy. akryl jak skurczybyk.
                          i szorstki?

                          • Gość: gucio Re: gutek IP: 194.181.183.* 26.03.02, 15:33
                            ee, co to to raczej nie?

                            kwik napisał(a):

                            > > e tam zaraz pastelowy. akryl jak skurczybyk.
                            > i szorstki?
                            >

                            • agniecha27 Re: gutek 26.03.02, 15:37
                              Mieliście pomagać saskji, a wy co? FILTRUJECIE...
                            • kwik gutek 26.03.02, 15:38
                              a powiedz mi chłopcze, szczęśliwy jesteś? :))


                              • Gość: gucio Re: gutek IP: 194.181.183.* 26.03.02, 15:51
                                kwisiu,

                                mielismy pomagac saskii, jak slusznie zauwazyla agniecha.

                                no wiec saskia, nic sie kolezanko nie martw. co prawda facetow na swiecie jak
                                psow ale latwiej w dzisiejszych czasach zlapac psa. wiec moze na poczatek kupisz
                                sobie jakiegos psa. jak bedziesz miala psa to wyjdziesz z nim na spacer, a tu -
                                pan czesio stary kawaler z seterkiem, pan jozio bigamista z ratlerkiem, pan henio
                                z wilczurem (od razu widac, ze rozwodnik). od slowa do slowa i widoki na
                                zalozenie wspolnego gospodarstwa wraz z komorka spoleczna rosna jak wskaznik
                                nasfaq w 1998.

                                trzymamy kciuki

                                gucio (+wielorasowiec)

                                kwik napisał(a):

                                > a powiedz mi chłopcze, szczęśliwy jesteś? :))
                                >
                                >

                                • kwik gutek 26.03.02, 15:55
                                  ewentualnie możesz iść na spacer we Wrocku i spotkasz gutka + wielorasowca.
                                  • Gość: gucio Re: gutek IP: 194.181.183.* 26.03.02, 15:59
                                    kwisiu, nie wciskaj jej kitu bo gutek chadza swoimi sciezkami i nie we wrocku.
                                    wrocek sie zreszta nie nadaje do lazenia tylko sie nadaje do lezenia i picia.
                                    g

                                    kwik napisał(a):

                                    > ewentualnie możesz iść na spacer we Wrocku i spotkasz gutka + wielorasowca.

                                    • kwik Re: gutek 26.03.02, 16:01
                                      gutek, a co Ty k. możesz wiedzieć o Wrocku?
                                    • kwik gutek 26.03.02, 16:36
                                      zdjae się, że to gutek wciska jakieś kity, że cierpkość języka zdradza.
                                      ale co? i kogo?
                                • agick Re: gutek 26.03.02, 16:39
                                  Gość portalu: gucio napisał(a):

                                  > kwisiu,
                                  >
                                  > mielismy pomagac saskii, jak slusznie zauwazyla agniecha.
                                  >
                                  > no wiec saskia, nic sie kolezanko nie martw. co prawda facetow na swiecie jak
                                  > psow ale latwiej w dzisiejszych czasach zlapac psa. wiec moze na poczatek kupis
                                  > z
                                  > sobie jakiegos psa. jak bedziesz miala psa to wyjdziesz z nim na spacer, a tu -
                                  >
                                  > pan czesio stary kawaler z seterkiem, pan jozio bigamista z ratlerkiem, pan hen
                                  > io
                                  > z wilczurem (od razu widac, ze rozwodnik). od slowa do slowa i widoki na
                                  > zalozenie wspolnego gospodarstwa wraz z komorka spoleczna rosna jak wskaznik
                                  > nasfaq w 1998.

                                  nie żebym zadziorna była... nasdaq gutku...
                                  a co powiecie na cabernet sav rocznik 96 z piwnic hiszpańskich...?

                                  >
                                  > trzymamy kciuki
                                  >
                                  > gucio (+wielorasowiec)
                                  >
                                  > kwik napisał(a):
                                  >
                                  > > a powiedz mi chłopcze, szczęśliwy jesteś? :))
                                  > >
                                  > >
                                  >

                                  • Gość: gucio Re: gutek IP: 194.181.183.* 26.03.02, 16:44
                                    no popatrz popatrz agus, a myslalem, ze tylko faceci sa tacy... no ten tego:). w
                                    sumie miale byc nasfaq i bylo nasfaq jako, ze nasdaq nas fuck later on. zyveli,
                                    g

                                    agick napisał(a):

                                    > Gość portalu: gucio napisał(a):
                                    >
                                    > > kwisiu,
                                    > >
                                    > > mielismy pomagac saskii, jak slusznie zauwazyla agniecha.
                                    > >
                                    > > no wiec saskia, nic sie kolezanko nie martw. co prawda facetow na swiecie
                                    > jak
                                    > > psow ale latwiej w dzisiejszych czasach zlapac psa. wiec moze na poczatek
                                    > kupis
                                    > > z
                                    > > sobie jakiegos psa. jak bedziesz miala psa to wyjdziesz z nim na spacer, a
                                    > tu -
                                    > >
                                    > > pan czesio stary kawaler z seterkiem, pan jozio bigamista z ratlerkiem, pa
                                    > n hen
                                    > > io
                                    > > z wilczurem (od razu widac, ze rozwodnik). od slowa do slowa i widoki na
                                    > > zalozenie wspolnego gospodarstwa wraz z komorka spoleczna rosna jak wskazn
                                    > ik
                                    > > nasfaq w 1998.
                                    >
                                    > nie żebym zadziorna była... nasdaq gutku...
                                    > a co powiecie na cabernet sav rocznik 96 z piwnic hiszpańskich...?
                                    >
                                    > >
                                    > > trzymamy kciuki
                                    > >
                                    > > gucio (+wielorasowiec)
                                    > >
                                    > > kwik napisał(a):
                                    > >
                                    > > > a powiedz mi chłopcze, szczęśliwy jesteś? :))
                                    > > >
                                    > > >
                                    > >
                                    >

                                    • agick Re: gutek 26.03.02, 17:31
                                      Gość portalu: gucio napisał(a):

                                      > no popatrz popatrz agus, a myslalem, ze tylko faceci sa tacy... no ten tego:).
                                      > w
                                      > sumie miale byc nasfaq i bylo nasfaq jako, ze nasdaq nas fuck later on. zyveli,
                                      > g
                                      >


                                      nie zrozumiałam ani słowa....
                                      nie licząc aguś...:))

                                      > > > >
                                      > > > >
                                      > > >
                                      > >
                                      >

                                      • Gość: gucio Re: gutek IP: 194.181.183.* 26.03.02, 17:39
                                        juz tlumacze. czasem mysli smigaja jak iskry i albo sie jest joysem albo gutkiem,
                                        niestety (to ci pozniej wytlumacze, ok?).

                                        no wiec indeks nasdaq jest wiadomo co. w gucia poscie bylo nasfaq poniewaz palec
                                        guciowy sie powinal na klawiaturze ale i tak wyszlo z sensem poniewaz (2) indeks
                                        nasdaq stracil ostatnio na wartosci czyli zorobil "fuck" inwestorom. czyli nam -
                                        inwestorom - nasdaq zdrobil fuck (takze pisane faq, nie mylic z frequently asked
                                        questions). czyli indeks nasdaq moze byc przez nas przezywany "nasfaq", nie? no.
                                        gucio

                                        agick napisał(a):

                                        > Gość portalu: gucio napisał(a):
                                        >
                                        > > no popatrz popatrz agus, a myslalem, ze tylko faceci sa tacy... no ten te
                                        > go:).
                                        > > w
                                        > > sumie miale byc nasfaq i bylo nasfaq jako, ze nasdaq nas fuck later on. zy
                                        > veli,
                                        > > g
                                        > >
                                        >
                                        >
                                        > nie zrozumiałam ani słowa....
                                        > nie licząc aguś...:))
                                        >
                                        > > > > >
                                        > > > > >
                                        > > > >
                                        > > >
                                        > >
                                        >

    • agniecha27 Re: Smutno mi... 26.03.02, 13:57
      Mama mi zawsze mówiła: "Każda potwora znajdzie swego amatora..." Oczywiście
      obruszałam się straszecznie, bo żadnym potworem nie jestem, a poza tym nie
      pocieszało mnie to wcale. Muszę Ci napisać, że jak już znalazłam
      tego "amatora", to mnie trzasło i wiedziałam, że to to.
      A więć pamiętaj o słowach mojej mamy... jak widzisz sprawdziły się...
      Pozdrowionka
    • Gość: Skwarka Ku pocieszeniu IP: *.talnet.pl 26.03.02, 15:25
      A mnie szlag trafia, jak przychodzę po ośmiu godzinach i nie wiem, po kim
      najpierw sprzątać, po psie, po dziecku czy po mężu. Rzucam się do kuchenki żeby
      popełnić improwizację w postaci obiadu, zjadam go, by czymś zapełnić żołądek i
      najchętniej zległabym na kanapie, ale przecież jeszcze jakieś pranie, porządki,
      lekcje z dzieckim, a tu czeka książka nie doczytana, chciałoby się obejrzeć
      ulubiony program w TV. Jak to wszystko pogodzić?
      A potem są wakacje, błogie lenistwo, bo mąż i syn wyjeżdżają i po tygodniu
      refleksja: coś tutaj za spokojnie, nie ma na kogo się wydrzeć?
      To już sama nie wiem czy to brzmi pocieszająco.
    • dzyt Re: Smutno mi... 26.03.02, 15:41
      nie smutaskaj się - nie warto!!!
      :)))))))))))
    • lan Re: Smutno mi... 26.03.02, 16:49
      Eee. przestan. Kota przynajmniej mozesz sobie sprawic. A reszta tez przyjdzie
    • jonata Re: Smutno mi... 26.03.02, 22:54
      ...a ja bym sie tak z toba saskia zamienila...uh, jak ja bym sie zamienila! i
      bym miala swiety spokoj!
      z rozrzewnieniem czytalam niedawno odkryty link p.t. "rozwody"....jak ja im
      zazdroszcze! ale co tam moze sie jeszcze odwaze?...;)
    • paw_dady to dlaczego nie szukasz??! 26.03.02, 22:56
      kto szuka ten znajdzie
      • Gość: Jo A skąd wiesz że nie szuka? :-) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 08:13
        Tylko może nie trafia? Ja tez mam pecha do menszczyzn (tylko że JESZCZE mnie to
        nie frustruje)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka