Dodaj do ulubionych

Dewiacyjki

IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 13:34
Mijając na ulicy billboardy z kolejnymi modelkami, widząc je w TV, prasie i w
końcu jako mniej lub bardziej udane kopie wokół siebie zastanawiam się
czasem, w jak wielu z nas, facetów (kobiet?) te dobrane do swej roli
wg "naukowych" metod Panie wzbudzają autentyczne pożądanie. Innymi słowy, jak
wielki jest rozdźwięk między tym, czego potrzebujemy, a tym, co na jedynie
piękne i seksowne próbują kreować spece od mediów?

Takie refleksje dopadają mnie ilekroć przypomnę sobie o swoim poprzednim
związku. Nie był on typowy w tym sensie, że przynajmniej część z Was
obejrzałaby się mijając parę, jaką stanowiliśmy z moją ówczesną dziewczyną.
Bo nie często spotyka się przeciętnego (176 cm) faceta z ponad pół głowy
wyższą kobietą i wyraźnie tęższą. Ale tak już ze mną jest, że z fizycznego
punktu widzenia ideałem mojej partnerki byłoby skrzyżowanie Agaty Wróbel z
Małgorzatą Glinką (odpowiedni postura i wzrost).

Romansik trwał 4 miesiące i miał kapitalną zaletę: absodosolutnienały seks.
I to było wszystko, co mnie z Anią naprawdę łączyło. Była między nami bariera
braku wspólnych zainteresowań, poglądów na życie, prioryterów i
wykształcenia. Chociaż prowadzę dość intensywne życie towarzyskie, to o Ance
nie wiedział nikt z moich znajomych (a raczej jej nie widział).
Przeczuwałem, że nic z tego na dłużej nie będzie, a z drugiej strony nie
zależało mi na etykietce perwerta.

Znajomość była skazana na rozpad, bo sam seks, choć dla mnie absolutnie
nieporównywalny ani z tym przed ani po, nie mógl jej utrzymać. Żałuję tylko
własnej hipokryzji, zakłamania i głupiego przywiązania do opini znajomych o
moich prywatnych sprawach. Ale może jest wśród nas więcej osób, które
odmawiają sobie realizacji własnych fantazji lub się z tym niepotrzebnie
kryją przez wzgląd na tzw. krytykę otoczenia. Czy zdażyło się wam odmówić
przyjemnośći (cokolwiek by się pod nią nie kryło), ze strachu przed tzw.
potępieniem?

Niekoniecznie trzeba być pedofilem, by cierpieć z podobnych jak oni powodów.
Obserwuj wątek
    • undyna Re: Dewiacyjki 04.08.04, 20:42
      wyolbrzymiasz problem, to nie żadne dewiacyjki, tylko zwykłe preferencje, aż
      tak bardzo jesteś uzależniony od opini publicznej? straszne!
      • Gość: Susana Re: Dewiacyjki IP: 62.233.157.* 05.08.04, 06:53
        Ja wiem co on czuje. Kazdy chociaz raz zrezygnował z czeos bo "bał" sie opini
        innych. I ja to rozumiem to nie jeste łatwe
    • Gość: ... Re: Dewiacyjki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 07:37
      A ja wiem co czujesz.Ja wstydze sie czasami bo moj chlopak fatalnie posluguje
      sie jezykiem polskim...Pewnie to idiotyczne, ale ja lubie "czysty"język!!
      • sweetytweety A mnie kręci obcy akcent u faceta :o)))))))) b/t 05.08.04, 08:17

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka