Dodaj do ulubionych

Randki on-line - znowu

23.09.13, 10:59
Aktualnie mam ten temat na tapecie, więc po raz kolejny o tym. Dziś bardziej, żeby się podziwić, niż poradzić. Otóż, jest tam pewien typ, na który złapałam się już niestety dwa razy, a jest niesamowicie dziwny i wkurzający. Chodzi mi o facetów, którzy piszą - gorliwie dosyć, niby proponują spotkanie, ale zawsze coś wypada, ostatecznie do spotkania nigdy nie dochodzi. I oni mogą tak bez końca. Po kiego grzyba ktoś loguje się na portalu randkowym, chociaż nikogo poznać realnie nie chce? Przecież od pogaduszek o dupie maryni z obcymi ludźmi są fora. Miała któraś tak? I czy taki typ występuje też w wersji żeńskiej?
Obserwuj wątek
    • kalllka Re: Randki on-line - znowu 23.09.13, 11:15
      eno do pogadania o 'dupie maryni'' sa wlasnie portale randkowe (badz fora dla doroslych)
      zas fora, in spee i o ile pamietam idee ich tworzenia, mialy sluzyc internautom celem szybkiego przekazywania informacji w sprecyzowanym temacie; byly ( i mam nadzieje nadal sa) najprostszym i najefektywniejszym sposobem na zasiegniecie e-jezyka.
      • nudzimisie_strasznie Re: Randki on-line - znowu 23.09.13, 11:22
        Hahaha, i siedzisz na mężczyźnie i kobiecie od lat, żeby się precyzyjnie informować w jakim temacie?
        • kalllka Re: Randki on-line - lapidarium 23.09.13, 12:54

          przypisywanie autorowi 'dlugoletniego siedzenia' w miejscu, jest proba 'uziemienia' swobodnej wypowiedzi :|

          zastanow, moze takze uziemiasz (sama- soba ) atrakcyjnych panow
          (?)
          • nudzimisie_strasznie Re: Randki on-line - lapidarium 23.09.13, 13:17
            Oj Kalcia, kalcia, przecież ja też tu siedzę od lat. Może atrakcyjni panowie, tak jak i Ty, uziemiają się zbyt łatwo.

            A tak serio, no pewnie, że ich "uziemiam". Ale nie o tym jest mój post. Post jest o ludziach, którzy wolą kontakt on-line od normalnego, ale się do tego nie przyznają, tylko markują chęć spotkania i zawracają gitarę w nieskończoność.
            • kalllka Re: Randki on-line - poletko pana boga 23.09.13, 14:04
              wisz co, a propos internetu i randek,
              wiekszosc mezczyzn selekcjonuje sie samotrzec. przy uzyciu nicknejmu.
              np jakis endrju 2013 ,moze uzmyslowic ci swoja atrakcyjnosc, tylko gdy sie nie stawi kolejna randke. w rankingach wygrywa ten ktory zalajkuje odpowiednia ilosc goniacych za sztucznym krolikiem ( krolem)
              wiec nie ma co narzekac czas ucieka . konkurencja zmieniona wiec trzeba wziac sie ostro do roboty pozycjonujac w nowych milosnych zawodach, np rolnika samego w dolinie :|




              • solaris_1971 Re: Randki on-line - poletko pana boga 23.09.13, 16:06
                A od jak dawna randkujesz on-line ?

                To jest pewna technika, ktorej sie mozna nauczyc tak jak prowadzenia samochodu.

                Nalezy wymienic podstawowe informacje, jesli facet pasuje, to sie spotkac. w zadnym wypadku nie spedzac godzin na czatowaniu i wymienianiu mejli bo to moga byc stracone godziny - o czym sie przekonalas.
                Jesli ustalacie 2 spotkania i okazuje sie w ostatniej chwili, ze mu nie pasuje, to goscia olej.
                • nudzimisie_strasznie Re: Randki on-line - poletko pana boga 23.09.13, 16:12
                  Nie, nie ma mowy o żadnym czatowaniu, maili kilka-kilkanaście, zapowiedzi spotkania i odwołania. I tak, to jest stracony czas i niesamowicie mnie to wkurza. Oczywiście, że olewam i nie brnę dalej. Ale się dziwię, bo przecież wystarczy napisać "słuchaj bejbe, nie mogę i nie chcę się spotykać w realu, szukam znajomej on-line, żeby sobie popisać, pozabijać czas" - jestem pewna, że są na to chętne, może i ja bym się skusiła gdyby pisał coś ciekawego, bo mi się nudzi przecież :)
                  A tu ktoś czerpie jakiś chory fun z tego, że kogoś podpuszcza i tego nie ogarniam.
                  • solaris_1971 Re: Randki on-line - poletko pana boga 23.09.13, 16:39
                    A tu ktoś czerpie jakiś chory fun z tego, że kogoś podpuszcza

                    Slyszalam o tym, tez nie dociera do mnie , ze z tego mozna miec fun. Ale widac mozna, skoro niektorzy tak robia.

                    Wyjasnilam Ci jak sie nie dac podpuscic. Nie kilka lub kilkanascie mejli tylko gora 2-3. A potem koniec.
                    • wersja_robocza Re: Randki on-line - poletko pana boga 23.09.13, 18:00
                      Takie zachowanie daje poczucie kontroli. Chore bo chore, ale kto powiedział, ze w necie nie ma świrków?
                      • nudzimisie_strasznie Re: Randki on-line - poletko pana boga 23.09.13, 18:27
                        Nie no, są wiadomo, ale na ten rodzaj szaleństwa nie byłam przygotowana. Zresztą całe życie słyszałam, że największe "zagrożenie" to facet, który nawija makaron na uszy, a tak na prawdę chce tylko seksu, a potem szybko uciec. Ani w realu, ani nierealu nigdy nic podobnego mnie nie spotkało. To chyba jedna z tych powszechnych prawd, którą trzeba między bajki włożyć.
                    • nudzimisie_strasznie Re: Randki on-line - poletko pana boga 23.09.13, 18:24
                      A widzisz, jak popełniłam swój pierwszy wątek o randkach on-line i chłopaku, który nie przyszedł na umówione spotkanie, to dostałam radę: nie umawiaj się za szybko, pomejluj, pogadaj przez telefon, tak aby być pewną, że to ktoś, z kim warto się umówić, bo inaczej to strata czasu - albo nie przyjdzie, albo przyjdzie i będzie zupełnie nie taki. I bądź tu człowieku mądry :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka