babciajadzienka
23.09.13, 15:05
Czolem. Rozmawiacie o winach, a moze tak o radosci zycia. Kiedy ta radosc jest? Kiedy w poniedzialek rano z podniesiona glowa idziesz do pracy, mimo, ze jeszcze troche boli nozka. Kiedy wychodzisz z domu i sasiadowi usmiechajac sie mowisz dzien dobry. Kiedy znajomym, rodzinie podajesz reke przy spotkaniu i witasz sie bez zgrzytu. Nie z kazdym i nie zawsze tak sie da. Czasem to taka radosc przez lzy. A jesli nie da sie inaczej? Pozdrawiam serdecznie. :)