Dodaj do ulubionych

porozmawiajmy o radosci zycia

23.09.13, 15:05
Czolem. Rozmawiacie o winach, a moze tak o radosci zycia. Kiedy ta radosc jest? Kiedy w poniedzialek rano z podniesiona glowa idziesz do pracy, mimo, ze jeszcze troche boli nozka. Kiedy wychodzisz z domu i sasiadowi usmiechajac sie mowisz dzien dobry. Kiedy znajomym, rodzinie podajesz reke przy spotkaniu i witasz sie bez zgrzytu. Nie z kazdym i nie zawsze tak sie da. Czasem to taka radosc przez lzy. A jesli nie da sie inaczej? Pozdrawiam serdecznie. :)
Obserwuj wątek
    • marguy Re: porozmawiajmy o radosci zycia 23.09.13, 15:09
      Trudno mi odpowiedziec. Urodzilam sie z nia wiec nie wiem jak wyglada zycie bez niej :)
      Jedno co wiem, to to, ze mozna znalezc ja wszedzie i za darmo.
      • babciajadzienka Re: porozmawiajmy o radosci zycia 23.09.13, 15:11
        super. To jest to. Jestem zdania, ze taka radosc jest zarazliwa. Udziela sie. Wiec dzielmy sie nia ile damy rady. Bedzie latwiej. :) ahoj. Poszlam.
    • facettt chetnie... 23.09.13, 15:30
      babciajadzienka napisał(a):
      i sasiadowi usmiechajac sie mowisz dzien dobry.


      Nie powiedzialem mu dzien dobry, ale spuscilem mu opie*dol - tak ze bylo slychac na calej klatce
      - bo mnie sie ciagle o cos czepial.

      Od dawna mu sie nalezal. I wrocilem do domu radosny i zadowolony z siebie.
      - To byla uwaga apropo´s tych drobnych, codziennych radosci.
      • ciasteczkowy_diabelek Re: chetnie... 23.09.13, 18:30
        Uważam, ze radością trzeba się dzielić z innymi, życie jest wtedy przyjemniejsze :) Niestety wśród Polaków panuje wszechobecna nienawiść do drugiego człowieka (a szkoda). No ale może to się w końcu zacznie zmieniać. Moje pokolenie i te następne już chyba wydają się być nieco weselsze i bardziej optymistycznie patrzą na otoczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka