24.09.13, 14:43
Chciałam się chyba tylko wyżalić, bo rady są chyba oczywiste.

Zdecydowałam się na emigrację, jakieś pół roku temu ruszyłam całą machinę, zaczęłam szukać, poznawać ludzi na miejscu, intensywnie uczyć się języka. Wygląda to tak, że pojadę tam i będę szukać pracy od drzwi do drzwi - nie ufam polskim agencjom pośrednictwa pracy a z moim dyplomem (nie computer engineering ani medycyna) nie mam nawet co szukać przez Internet. Szukam różnych informacji i sama siebie nakręcam, bo wszędzie widzę, że 'jest ciężko'. Ale też wiem, że w Polsce też 'jest ciężko' a żaden imigrant nie napisze 'jest wspaniale, mnóstwo pracy, przybywajcie!'. Mimo to strasznie się boję. Mogłabym zostać w Polsce jeszcze pół roku, poduczyć się języka, zarobić sobie na jeszcze lepszą poduszkę finansową, ale równie dobrze mogłabym zostać i na następne 10 lat i ciągle się uczyć i ciągle zarabiać na emigrację.

Na miejscu znam mało kogo, nie jestem cieślą, płytkarzem ani hydraulikiem, wiem, że jest konkurencja i jestem zielona ze strachu, ale teraz już nie ma odwrotu. Chyba po prostu chcę, żebyście mnie pocieszyli i powiedzieli, że będzie dobrze. Wiem, że to forum ma taki zwyczaj poszturchiwania i sprowadzania na ziemię, ale wiem, że jest tu też sporo imigrantek, którym też na początku było ciężko.
Obserwuj wątek
    • obrotowy Re: Rozterki 24.09.13, 14:59
      candied.mallows napisała:
      > Chciałam się chyba tylko wyżalić, bo rady są chyba oczywiste.

      No wlasnie. A zatem jesli mamy byc uczciwi, to przypomnimy te rady oczywiste:
      - odpowiedni zawod i dobry jezyk.
      Ale do tego jeszcze przypadek - czyli jak to wszedzie w zyciu - loteria.
      No i posunelismy cos sprawe do przodu ?
    • soulshuntr Re: Rozterki 24.09.13, 15:03
      Bedzie dobrze. Ja na poczatku robilem przez 19 godzin na dobe za $4,50/h i zyje.
      • ciasteczkowy_diabelek Re: Rozterki 24.09.13, 15:21
        Nawet jeśli noga Ci się podwinie, to zawsze możesz wrócić.
        • grassant Re: Rozterki 24.09.13, 16:20
          jak będzie miała za co :)
          • candied.mallows Re: Rozterki 24.09.13, 16:30
            Zawsze mogę pozaciągać długów i trafić do pierdla albo załapać się na ekstradycję. Win-win.
            • grassant Re: Rozterki 24.09.13, 16:32
              Rozsądnie mówisz. :)
    • po-trafie Re: Rozterki 24.09.13, 16:12
      Wszystko bedzie dobrze, tylko rob rzeczy z glowa. Nie wiem dokad sie wybierasz, ja wyjechalam do UK kilka lat lat temu i widze bardzo duzo bledow popelnianych przez ludzi to przyjezdzajacych:
      - brak zaufania do tutejszych rekrutrow;
      - zalozenie, ze i tak nie ma co odpowiadac na ogloszenia dot. pracy w zawodzie, szukanie machinalnie pracy niskich lotow;
      - nieumiejetnosc komunikacji z rekruterami, brak umiejetnosci napisania chocby maila w odpowiedzi na ogloszenie (czyli np zamiast 'jestem bardzo zainteresowana ta a ta pozycja, mam takie a takie doswiadczenie, to i to powoduje ze bede do tej pracy swietna, wiecej detali w cv, mam nadzieje, ze jestem odpowiednia kandydatka na to stanowisko' jakies mgliste opowiastki o swoim dopiero co przyjezdzie, checi nauki itp.)
      - wstydzenie sie swoich umiejetnosci jezykowych, watpienie w swoje mozliwosci, szybkie zniechecanie sie
      - strach przed socjalizacja, wyjsciem do ludzi, branzowymi eventami czy spotkaniami towarzyskimi
      - brak zrozumienia dla charakterystyki takich rol jak Junior, Senior, Trainee

      Sprobuj dowiedziec sie, jakie sa zasady w kraju, do ktorego chcesz jechac i uzywaj zdrowego rozsadku a wszystko bedzie dobrze :-)
      • loginoftheyear Re: Rozterki 24.09.13, 17:14
        po-trafie napisała:

        > Wszystko bedzie dobrze, tylko rob rzeczy z glowa. Nie wiem dokad sie wybierasz,
        > ja wyjechalam do UK kilka lat lat temu i widze bardzo duzo bledow popelnianych
        > przez ludzi to przyjezdzajacych:
        > - brak zaufania do tutejszych rekrutrow;

        ograniczone zaufanie calkiem slusznie
        z racji tlumaczenia znam rozne historie i wierz mi, agencje czesto traktuja pracownikow swiezo przybylych per noga (eufemizm). a juz kiedy zorientuja sie, ze nie znaja jezyka, pozwalaja sobie na jeszcze wieksze numery.
        co do chwalenia sie w liscie motywacyjnym; zmienilo sie cos w kraju i uczy sie tego? uczy sie ludzi, ze umiejetne zareklamowanie siebie i swoich umiejetnosci jest jak najbardziej na miejscu? watpie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka