Dodaj do ulubionych

dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ?

08.08.04, 12:43
Chciałbym znać wasze zdanie na ten temat. Z punktu widzenia faceta niechęć
kobiety do uprawiania sexu z mężczyzną bierze się z powodu braku uczucia do
niego.Trudno mi uwierzyć,że kobieta w trwałym związku z mężczyzną może nie
mieć ochoty na sex z nim,gdyż jest zmęczona pracą lub po prostu nie ma ochoty
etc. Może Wy rozwiklecie tę męską zagadkę ? Czy zdarza się Wam,żę nie macie
ochoty na sex z ukochanym mężczyzną ? Czym jest spowodowana Wasza oziębłość ?
Obserwuj wątek
    • Gość: amelka Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: 217.153.220.* 08.08.04, 13:00
      czytałam kiedyś artykuł w gazecie,że kobiety po prostu nie zawsze mają ochotę
      na seks,bo są tak psychicznie skonstruowane :) I ta ich niechęć wcale nie jest
      spowodowana tym,że mniej kochają partnera czy mają go dość. Hormony robią swoje.
    • maretina Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 08.08.04, 13:17
      ja mam ochote;).
      jesli chcesz by Twoja kobieta miala sile i ochote na seks to dziel z nia jej
      problemy, pomagaj w domu, bo jak sie dzwiga na barkach wszystkich domownikow to
      mozna zakwitnac.
      Uwaga sigma! Uwaga pi! Nadszedł kolejny rozkaz z matplanety!:)
      gg:559322
    • 18lipiec Bo maja cienkich partnerow do lozka 08.08.04, 13:28
      dlatego. Jak facet jest dobry to i ochota jest.
      • maretina Re: Bo maja cienkich partnerow do lozka 08.08.04, 13:38
        18lipiec napisała:

        > dlatego. Jak facet jest dobry to i ochota jest.
        mysle, ze to moze byc czasami powodem, ale nie sadze zeby kobieta wyszla za
        kogos kto taki wlasnie jest:P.
    • Gość: mandarynka Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.fastres.net 08.08.04, 14:34
      bo sa tak zmeczone calym tym domowym zapieprzem, ze nie maja juz sily ani
      ochoty na nic, a wy, po przyjsciu z pracy, nie potraficie nawet talerza po
      sobie wyniesc!!!!!!!!!!!!! TERAZ WIESZ? ROZWIKLALES TE WIELKA ZAGADAKE?
    • Gość: more Mam dla ciebie rade IP: *.dyn.optonline.net 08.08.04, 15:44
      Jak zona przechodzi paro miesieczny okres bez ochoty to idz do prostytutki.
      Ja mojej zony blagac nie mam zamiaru i jak jej sie nie chce to zawsze znajde
      kogos komu sie chce.
      To nie moze byc dla niej zdrada bo ona sama tego nie chce.
      • josik11 Re: Mam dla ciebie rade 08.08.04, 15:46
        a moze zona ma kochanka bo ty jestes taka meska szowinistyczna swinia to nic
        dziwnego ze nie chce sie z toba kochac
        A za pieniadzae to jaka to ptrzyjemnosc? zadna!
        • Gość: more Re: Mam dla ciebie rade IP: *.dyn.optonline.net 08.08.04, 15:50
          "a moze zona ma kochanka bo ty jestes taka meska szowinistyczna swinia to nic
          dziwnego ze nie chce sie z toba kochac."

          Jesli ma to ja z domu wywale bo ja jej seksu nie odmawiam


          -A za pieniadzae to jaka to ptrzyjemnosc? zadna!

          Skad wiesz?

          • josik11 Re: Mam dla ciebie rade 08.08.04, 15:53
            Gość portalu: more napisał(a):

            > "a moze zona ma kochanka bo ty jestes taka meska szowinistyczna swinia to nic
            > dziwnego ze nie chce sie z toba kochac."
            >
            > Jesli ma to ja z domu wywale bo ja jej seksu nie odmawiam
            >
            >
            > -A za pieniadzae to jaka to ptrzyjemnosc? zadna!
            >
            > Skad wiesz?
            >


            czyli wyznajesz zasade: ja moge ona nie ?

            czulabym sie glupio placac za sex ,
            wychodzi na to ze jestes taki beznadziejny ze musisz komus za to placic

            • Gość: more Re: Mam dla ciebie rade IP: *.dyn.optonline.net 08.08.04, 16:03
              -czyli wyznajesz zasade: ja moge ona nie ?

              Ty chyba czytac nie potrafisz.
              Ja moge bo ona mi to odmawia.
              Ona nie moze bo ja jej seksu nie odmawiam.

              -czulabym sie glupio placac za sex ,
              -wychodzi na to ze jestes taki beznadziejny ze musisz komus za to placic

              Czyli nie wiesz.
              Tak ci sie tylko wydaje.

              Ja wole miec sex z prostytutka niz nie miec go zupelnie. A co mam zrobic?
              Rzucic zone i znalezc sobie inna dziewczyne? Latwiej za to zaplacic.

              Zapewniam cie ze przynajmnie 50% odrzuconych mezow tak wlasnie zaspokaja swoje
              potrzeby.

              Zreszta o co ci chodzi? Zona na to nie ma ochoty. Rozumie od czasu do czasu,
              rozumie przez tydzien. Ale miesiac, pol roku czy rok? Slyszalem dziesiatki
              opowiadan moich znajomych i takie zachowanie sie zony jest doslownie epidemia i
              dlatego prostytutki prosperuja.
              Zeniac sie obiecujemy wiernosc ale nie obiecujemy zycia bez seksu.

              • josik11 Re: Mam dla ciebie rade 08.08.04, 16:05
                Gość portalu: more napisał(a):

                > -czyli wyznajesz zasade: ja moge ona nie ?
                >
                > Ty chyba czytac nie potrafisz.
                > Ja moge bo ona mi to odmawia.
                > Ona nie moze bo ja jej seksu nie odmawiam.
                >
                > -czulabym sie glupio placac za sex ,
                > -wychodzi na to ze jestes taki beznadziejny ze musisz komus za to placic
                >
                > Czyli nie wiesz.
                > Tak ci sie tylko wydaje.
                >
                > Ja wole miec sex z prostytutka niz nie miec go zupelnie. A co mam zrobic?
                > Rzucic zone i znalezc sobie inna dziewczyne? Latwiej za to zaplacic.
                >
                > Zapewniam cie ze przynajmnie 50% odrzuconych mezow tak wlasnie zaspokaja
                swoje
                > potrzeby.
                >
                > Zreszta o co ci chodzi? Zona na to nie ma ochoty. Rozumie od czasu do czasu,
                > rozumie przez tydzien. Ale miesiac, pol roku czy rok? Slyszalem dziesiatki
                > opowiadan moich znajomych i takie zachowanie sie zony jest doslownie epidemia
                i
                >
                > dlatego prostytutki prosperuja.
                > Zeniac sie obiecujemy wiernosc ale nie obiecujemy zycia bez seksu.
                >

                a nie przyszlo ci do glowy porozmawiac o tym z zona?

                • Gość: more Re: Mam dla ciebie rade IP: *.dyn.optonline.net 08.08.04, 16:18
                  -a nie przyszlo ci do glowy porozmawiac o tym z zona?

                  Ile razy mozna o tym samym rozmawiac.

                  Co to zreszta znaczy ze jej sie prawie nigdy nie chce?
                  To niech sie poswieci i udaje ze sie jej chce.
                  Mi sie tez wielu rzeczy nie chce.
                  Mi sie nie chce tyrac jak wariat zeby ja i dzieci utrzymac, zeby nie musiala
                  pracowac, zeby byla kasa na wakacje, utrzymanie domu itd.

                  Nie wydaje mi sie ze przespanie sie z mezem raz na tydzien czy pare razy na
                  miesiac jest taka straszna rzecza. To jest dwu kierunkowa ulica ale niestety z
                  relacji wielu moich kolegow zony tego nie widza.
                  • undyna Re: Mam dla ciebie rade 08.08.04, 19:42
                    more ma rację, mimo że jest dosyć brutalny, jeżeli jedna osoba w związku
                    odmawia seksu, to ta druga ma całkowite prawo ją zdradzić albo zostawić, a
                    rozmawiać można 10 razy na ten sam temat, ale nie 100-200...
                  • Gość: bea Re: Mam dla ciebie rade IP: *.chello.pl 09.08.04, 16:43
                    przy takim twoim podejściu, to wcale się nie dziwię, że ona nie ma ochoty na
                    sex z tobą, osobiście też wolałabym się samozadawalać niż udawać, że mi z tobą
                    dobrze, bo na pewno nie jest to możliwe
                    • Gość: More Nie masz pojecia o czym mowisz:-( IP: *.dyn.optonline.net 10.08.04, 02:44
                      A jakie jest te moje podejscie?

                      Co mam zrobic? Blagac ja? Zebrac? Co?

                      Moje podejscie do sprawy jest bardzo proste i praktyczne.

                      Po wielu miesiacach w ktorych zonie sie po prostu nie chcialo nasza rozmowa
                      skonczyla sie niczym i nic nie zmienila. Nie bylo odpowiedzi dlaczego i nie
                      bylo ochoty na zadna zmiane. Bylem wierny przyz ten rok w ktorym zona laskawie
                      miala ze mna seks dwa razy.

                      I co ja mam zrobic. Rzucic ja i przez to ukarac moje dzieci? Poza naszym malym
                      problemem w sypialni nasza ropdzina jest bardzo normalan. Dzieci sa dobrze
                      wychowane, dobrze im idzie w szkole, zona ktora nigdy nie musiala pracowac
                      swietnie sie nimi opiekuje, ja jestem bardzo zaangazowany w ich codziennym
                      zyciu, w zasadzie nawet sie nigdy nie klucimy itd. CO MAM ZROBIC?

                      Zapomniec ze jestem mezczyzna?

                      Wybacz mi ale zycie jest za krotkie.


                      • glonik Re: Nie masz pojecia o czym mowisz:-( 10.08.04, 10:42
                        Gość portalu: More napisał(a):


                        >
                        > Po wielu miesiacach w ktorych zonie sie po prostu nie chcialo nasza rozmowa
                        > skonczyla sie niczym i nic nie zmienila. Nie bylo odpowiedzi dlaczego i nie
                        > bylo ochoty na zadna zmiane. Bylem wierny przyz ten rok w ktorym zona
                        laskawie
                        > miala ze mna seks dwa razy.
                        >
                        > I co ja mam zrobic. Rzucic ja i przez to ukarac moje dzieci?

                        Zakładam, że nie jesteś leniwym flejtuchem, pomagasz żonie w domu, nie siedzisz
                        godzinami przy kompie, nie przedkładasz piwnego towarzystwa nad żonine,
                        potrafisz ją docenić za pracę w domu, przynieść kwiatka bez okazji, przytulić
                        bez erotycznego podtekstu, utrzymać na przyzwoitym poziomie finansowym to
                        znaczy bliski ideału jesteś.
                        A zatem, jeśli tak własnie jest, to jest problem.
                        I nieważne czy chodzi o zwariowane hormony czy, być może o jaiś problem w
                        Waszym związku.
                        W obu przypadkach, żona, która kocha swojego męża, który nie jest palantem,
                        powinna się SAMA z siebie zastanowić: dlaczego nie chcę???
                        Jeśli to sprawa hormonów, to się idzie do ginekologa, endokrynologa - szuka się
                        pomocy - bo zależy kobiecie na związku.
                        Jeśli jest to jakiś problem małżeński, którego Ty, być może nie widzisz, to
                        jest nieuczciwością nie powiedzieć Ci o tym, tylko chowając głowę w piasek,
                        udawać, że nic złego się nie dzieje. Jak napisała Undyna: "rozmawiać można raz -
                        dwa, ale nie 100 - 200".
                        Brak zrozumienia SIEBIE samej...TU jest problem. Ona nie chce i już, a
                        dlaczego? No właśnie...tego nie rozumiem, bo JA starałabym się dociec, co się
                        ze mną, do cholery, dzieje!!!
                        I pytanie, czy zawsze Twoja żona była tak niechętna w sprawach seksu? Czy
                        czasem nie miałeś wrażenia, że robi to nie dlatego, że to lubi, tylko dlatego,
                        że Ty lubisz?
                        Wiesz co, jeśli jesteś naprawdę w porządku wobec żony, dzieci, to ja Cię nie
                        potępię, jeśli...
                        Jeśli jednak masz cierpliwość, to zbierz te argumenty, zapyta wprost: może z
                        pyska mi śmierdzi? Może nie tak zachowuję się wobec Twoich rodziców? GDZIE leży
                        moja wina??? A jeśli znowu rozmowa skończy się niczym, to...zrób, jak wyżej
                        pisałam.
                        Pozdrawiam serdecznie i jeszcze nie odpuszczaj.
                        • Gość: more Re: Nie masz pojecia o czym mowisz:-( IP: *.ndhu.edu.tw 10.08.04, 13:54
                          Nie jestem idealem ktory siedzi i sie piesci z zona na kanapie cale zycie ale
                          nie jestem tez brudasem ktory traktuje zone jak wlasna sprzataczke bez
                          okazywania jej odrobiny uczucia. Jestem zwyklym facetem ktory od czasu do czasu
                          przychodzi do domu z kwiatami ktory jest zaangazowany w zyciu rodziny,
                          dzieci...itd,itp

                          Nie, nie bylo tak zawsze i w okresie kiedy sie zmienila nic nadzwyczajnego sie
                          nie dzialo w naszym zyciu.

                          Ale stalo sie co sie stalo. Chodzi o to ze ona nie chce lub nie wie jak to
                          zmienic. Mlody partner powinien sam dochodzic do tego dlaczego jest tak a
                          nie "normalnie".
                          • glonik Re: Nie masz pojecia o czym mowisz:-( 10.08.04, 14:04
                            Mam nadzieję, że się za ton postu nie obraziłeś, ale tyle jest wzajemnych
                            wymagań wobec partnerów, że troszkę przejaskrawiłam.

                            > Ale stalo sie co sie stalo. Chodzi o to ze ona nie chce lub nie wie jak to
                            > zmienic. Mlody partner powinien sam dochodzic do tego dlaczego jest tak a
                            > nie "normalnie

                            Ten partner musi być przede wszystkim dojrzały...

                            >Jestem zwyklym facetem ktory od czasu do czasu
                            > przychodzi do domu z kwiatami ktory jest zaangazowany w zyciu rodziny,
                            > dzieci...itd,itp

                            I to mi się podoba, że nie przeszacowujesz swoich "zasług", tylko patrzysz na
                            siebie realnie, to rzadkość.

                            Powiem Ci, że jestem bezradna, a i rady sensownej nie dam, mogę tylko Tobie i
                            żonie życzyć wyjścia z impasu.

                            Pozdrawiam.
                            • Gość: more Re: Nie masz pojecia o czym mowisz:-( IP: *.ndhu.edu.tw 10.08.04, 14:22
                              Oczywiscie ze sie nie obrazilem.

                              Wiem ze moje posty dotyczace tego tematu sa dla kobiet "brutalne" ale zycie
                              jest czasami brutalne i pisanie o skowronkach i kwiatuszkach tylko maskuje
                              sedno tego problemu i przedewszystki jego konsekwencje.
                              pzdr
                              • glonik Re: Nie masz pojecia o czym mowisz:-( 10.08.04, 14:35
                                Gość portalu: more napisał(a):

                                > Oczywiscie ze sie nie obrazilem.
                                >
                                > Wiem ze moje posty dotyczace tego tematu sa dla kobiet "brutalne" ale zycie
                                > jest czasami brutalne i pisanie o skowronkach i kwiatuszkach tylko maskuje
                                > sedno tego problemu i przedewszystki jego konsekwencje.
                                > pzdr

                                Jeśli chodzi o mój odbiór, to piszesz wprost. Nie obrażasz, nie motasz, nie
                                starasz się siebie wybielić, a żonę pogrążyć. Pokazujesz sprawę uczciwie, tak,
                                jak jest - z twojego punktu widzenia, ale nie znaczy, że nieprawdziwie. I to ma
                                być brutalne? A swoją drogą, często prawda, szczerość jest odbierana jako
                                napaść.

                                Pozdrawiam.
                      • Gość: Ronina Re: Nie masz pojecia o czym mowisz:-( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.08.04, 18:28
                        Nie czytałam wszystkich odpowiedzi, wiec może za kimś powtórzę: spróbuj dociec
                        przyczyny – może jej nie zaspokajasz, bo np. w czasie seksu myślisz tylko o
                        swoim orgazmie. Czyli może jesteś niedelikatny, może zbyt delikatny, może coś
                        innego. Bo przecież jeśli naprawdę kiedyś lubiliście się kochać, a zakładam, że
                        tak, to jakieś „ale” się pojawić teraz musiało. Pomyśl, porozmawiaj, nie
                        wierzę, ze żona nie będzie chciała szczerze i na spokojnie, bez krzyku
                        porozmawiać.
                    • mickey.mouse Re: Mam dla ciebie rade 10.08.04, 07:10
                      A jakie powinien miec podejscie ? Wmowic sobie, ze seks jest mu do niczego
                      niepotrzebny ? Zalozyc wlosienice i lezac krzyzem, blagac o przebaczenie ze ma
                      normalne meskie potrzeby ?
                  • Gość: zojka Re: Mam dla ciebie rade IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.08.04, 11:12
                    A co powiesz na to: ja utrzymuję dom, zarabiam na niego (bo mąż na państwowej
                    posadce), ja zajmuję się domem (bo kobiecie nie wypada nie być dobrą panią
                    domu), i wreszcie: ja MAM mieć ochotę na seks, a nie mam, bo mi mózg paruje od
                    problemów finansowych i innych. Więc od czasu do czasu udaję, że MAM. I co?
                    Byłbyś ze mną szczęśliwy?

                    Co wy, kurde z tym seksem macie? Na niczym innym myśli przez pięć minut nie
                    potraficie skupić? Seks to nie żarcie, które trzeba w siebie wrzucić kilka razy
                    dziennie, żeby nie umrzeć!
                    • Gość: mark I tu sie mylisz IP: *.cheznoo.net 12.08.04, 00:28
                      >Co wy, kurde z tym seksem macie? Na niczym innym myśli przez pięć minut nie
                      >potraficie skupić? Seks to nie żarcie, które trzeba w siebie wrzucić kilka
                      >razy
                      >dziennie, żeby nie umrzeć!


                      Taka jest wlasnie roznica miedzy nami mezczyznami i kobietami. Seks dla nas
                      jest jak zarcie.



        • ruda_szczurka Re: Mam dla ciebie rade 08.08.04, 16:03
          josik11 napisała:

          > A za pieniadzae to jaka to ptrzyjemnosc? zadna!

          oj jacy biedni sa Ci wszyscy klienci agencji towarzyskich... bidulki męczyć się
          muszą i jeszcze za to płacą ;))))
          • Gość: more Re: Mam dla ciebie rade IP: *.dyn.optonline.net 08.08.04, 16:04
            A kto sie meczy?
            Nie ma zadnego meczenstwa.
            Jest seks z prostytutka. To nie zadna meka.
        • tomasdyg Re: josik11- Mam dla ciebie rade - jesteś.... 10.08.04, 10:39
          josik11 napisała:

          > a moze zona ma kochanka bo ty jestes taka meska szowinistyczna swinia to nic
          > dziwnego ze nie chce sie z toba kochac
          > A za pieniadzae to jaka to ptrzyjemnosc? zadna!

          Przepraszam, ale powinnaś jescze napisać " jesteś głupi i masz wszy" - to
          byłby równie racjonalny argument.
      • Gość: Danny Ja robię to sama IP: 63.227.76.* 08.08.04, 16:11
        Jestem 6 lat po ślubie i od 3 lat mam seks z prostytutka.
        Niby dlaczego ja mam sobie seks odmawiać? Dlatego ze się ożeniłem i utrzymuje
        żonę i dzieci?


        Ja robię to sama

        Jestem 6 lat po ślubie i od 3 lat mam seks z prostytutka.
        Niby dlaczego ja mam sobie seks odmawiać? Dlatego ze się ożeniłem i utrzymuje
        żonę i dzieci?

        Wielu moich kumpli tez dało sobie spokój z "niechętnymi” żonami. Łatwiej
        zapłacić i problem z głowy.



      • Gość: Carl :-))))))))))) IP: 206.219.94.* 08.08.04, 16:26
        Ja sie tylko zastanawiam co te nasz glupiutkie zony mysla ze my robimy kiedy
        one nas tak traktuja?

        Moja zona nie miala ochoty przez prawie 8 miesiecy. U prostytutki nie bylem ale
        znalazlem sobie kogos w pracy kto mial ochote.

        Rozmowa na ten temat z zona jest zreszta bezsensowna. jesli ja mam ja o to
        prosic to wole sie przespac z prostytutka.

        • josik11 Re: :-))))))))))) 08.08.04, 16:28
          nie obrazcie sie ale zadam wam jedno pytanie: po co wlasciwie wam zona?
          czy sluzy wam tylko do prania i gotowania? bo nie bardzo rozumiem...

          a to ze uprawiacie sex z kim popadnie to nie moja sprawa , tak tylko pytam z
          ciekawosci
          • Gość: Zenek Re: :-))))))))))) IP: *.z064003231.dfw-tx.dsl.cnc.net 08.08.04, 16:40
            A po co wam maz jesli po roku juz go nie kochacie i nie chcecie sie z nim
            kochac?
            Po co? Kon roboczy jest wam potrzebny? Moze lepiej, jak sie juz nie chce,
            poprosic o rozwod.

            Czy wam sie to podoba czy nie seks dla faceta jest bardzo wazny i zona do tego
            wcale nie jest potrzeban.
            • josik11 Re: :-))))))))))) 08.08.04, 16:50
              Gość portalu: Zenek napisał(a):

              > A po co wam maz jesli po roku juz go nie kochacie i nie chcecie sie z nim
              > kochac?
              > Po co? Kon roboczy jest wam potrzebny? Moze lepiej, jak sie juz nie chce,
              > poprosic o rozwod.
              >
              > Czy wam sie to podoba czy nie seks dla faceta jest bardzo wazny i zona do
              tego
              > wcale nie jest potrzeban.


              masz calkowita racje dlatego pytalam po co wam zona
              rozwod bylby najlepszy w takiej sytuacji
              • Gość: asdf Re: :-))))))))))) IP: *.mad.east.verizon.net 09.08.04, 20:21
                "masz calkowita racje dlatego pytalam po co wam zona
                rozwod bylby najlepszy w takiej sytuacji"

                Moze by byl moze nie.

                Jesli sa dzieci to sprawa jest skalikowana. Kto bedzie cierpial kiedy facet sie
                wyprowadzi i nagle bedzie musial; utrzymywac dwa domy? oczywiscie dzieci, no
                chyba ze nie ma problemow z kasa.
              • Gość: Robert37 Re: :-))))))))))) IP: 195.85.227.* 27.08.04, 11:51
                Ja mam taką samą sytuację z żoną jak more. I powiem Ci że masz rację. Nie wiem
                po co mi żona i chcę rozwodu - ale żona mówi że jeśli wystąpię o rozwód to
                zrobi wszystko żeby mnie zniszczyć. Dzięki za radę - właśnie jestem na etapie
                zbierania się w sobie aby o ten rozwód wystąpić. A jak na razie mam taki
                nastrój, że uważam większość kobiet-mężatek po 30-tce za wygodne paniusie,
                którym sie nic robić nie chce i szczytem uch marzeń jest życie na czyjś koszt
                (i pewnie zaraz wiele takich kobiet powie mi abym nie uogólniał).
        • Gość: zenek Re: :-))))))))))) IP: *.z064003231.dfw-tx.dsl.cnc.net 08.08.04, 16:29
          A potem sa placze i lamentowanie. Moj okropny maz mnie zdradzil!!!

          A czego sie spodziewalas jesli od roku z nim nie mialas seksu.Pies ci morde,
          egoistyczny babsztylu, lizal.

          • josik11 Re: :-))))))))))) 08.08.04, 16:31
            to bylo do mnie?
    • Gość: buy me Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 17:11
      Ja zawsze miałam, ale kiedy mój szanowny przestał się myć (stopniowo, najpierw
      zęby, potem głowa raz na tydzień, potem golił się raz na trzy dni, potem
      kapiel... wstyd powiedzieć,)zaczął dłubać przy mnie w nosie - po co miał się
      starać, kiedy ja zawsze chciałam?! - przestałam chcieć, on zaś znalazł taką,
      której to nie przeszkadza, bo dalej się nie myje. Jej nie przeszkadza, bo jest
      gruba i młoda...
      I tyle.
      • cebulka_dymka Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 08.08.04, 19:25
        A jeszcze innym babom nie przeszkadza,bo dostaja od takich kase za swoje uslugi.
    • triss_merigold6 Ooo jest argument który uwielbiam! 08.08.04, 19:53
      Ten dotyczący dzieci. "Bo ja haruję na jej dzieci". Zakładam, że te dzieci sam
      zrobiłeś frajerze i są Twoje w 50% - ergo masz psi obowiązek na nie pracować.

      Niechęć kobiety bierze się z braku uczucia? Bzdura. Ochota na seks to jedno a
      miłość to drugie.
      Powody:
      - niewyspanie notoryczne
      - mąż który ma życzenie realizować się erotycznie dopiero po tym jak o 2 w nocy
      odejdzie od kompa lub tv. Wtedy może spadać.
      - wahania hormonalne
      - ogóle wkurwienie
      - jeśli facet staje się nudny
      - jeśli nie dba o przyjemność partnerki

      Chłopczyku, niechęć do seksu z nudnym, leniwym i np. niedabjącym o higienę
      typem nie ma nic wspólnego z oziębłością płciową. Kochankowie co poniektórych
      żon i narzeczonych mogą to potwierdzić.
      -
      • orales73 Re: Ooo jest argument który uwielbiam! 25.08.04, 16:55
        triss_merigold6 napisała:

        > Ten dotyczący dzieci. "Bo ja haruję na jej dzieci". Zakładam, że te dzieci
        sam
        > zrobiłeś frajerze i są Twoje w 50% - ergo masz psi obowiązek na nie pracować.
        >
        > Niechęć kobiety bierze się z braku uczucia? Bzdura. Ochota na seks to jedno a
        > miłość to drugie.
        > Powody:
        > - niewyspanie notoryczne
        > - mąż który ma życzenie realizować się erotycznie dopiero po tym jak o 2 w
        nocy
        >
        > odejdzie od kompa lub tv. Wtedy może spadać.
        > - wahania hormonalne
        > - ogóle wkurwienie
        > - jeśli facet staje się nudny
        > - jeśli nie dba o przyjemność partnerki
        >
        > Chłopczyku, niechęć do seksu z nudnym, leniwym i np. niedabjącym o higienę
        > typem nie ma nic wspólnego z oziębłością płciową. Kochankowie co poniektórych
        > żon i narzeczonych mogą to potwierdzić.

        wybacz, ale wszystkich bierzesz pod jedną linijkę ? Ja też miałem problemy z
        żoną, mimo tego że byłem właśnie taki jak chcecie - czuły, pomocny, biorący na
        siebie 50% wszystkiego, czasem nawet więcej. Mimo to żona nie miała ochoty -
        wynikało to z tego, że po pierwsze jak miała jakieś stresy, to nie bardzo miała
        ochotę, po drugie seks był na końcu listy i wolała wyspać się niż kochać.
        Na szczęście to się zmieniło, w wyniku wspólnych rozmów i jest całkiem ok, choć
        może nie idealnie. Na szczęście, bo nie doszło do żadnego "skoku w bok".
        Nie mierz wszystkich jedną miarą, kobiety też nie są idealne, a kochać się nie
        chcą z różnych powodów.
    • Gość: Wojnar Sherlock Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 19:57
      Umyj sie to im przejdzie i znowu bedziesz mogl podupczyc( i pamietaj o brudzie
      zza paznokciami)!
    • Gość: magi Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.pronet.lublin.pl / *.pronet.lublin.pl 08.08.04, 22:23
      Nie mają, bo facet w ciągu kilku pierwszych miesięcy po ślubie zamienia się w
      spaślaka, który uważa, że wielki od piwska brzuch i szorstka skóra, a czasem
      też niemiły oddech i nie powiem co na plecach jest bardzo w porzo. I na
      delikatne uwagi reaguje najczęściej smutnym lub obrażonych spojrzeniem i
      tekstem "Bo ty mnie już nie kochasz..." A przy tym często swojej żonie liczy
      wszystkie zjedzone czekoladki, bo ona nie może przecież stracić formy (to by
      źle o nim świadczyło)
      • moni692 Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 08.08.04, 22:25
        a moj facet nie ma wogole ochoty na sex...niestety? i co ja mam o tym sadzic?
        moze to ja jestem jakas nienormalna?
        • aureliana heheh, 09.08.04, 12:33
          i jak sie panowie nagle uciszyli:D

          :

          Gość: buy me


          Ja zawsze miałam, ale kiedy mój szanowny przestał się myć (stopniowo, najpierw
          zęby, potem głowa raz na tydzień, potem golił się raz na trzy dni, potem
          kapiel... wstyd powiedzieć,)zaczął dłubać przy mnie w nosie - po co miał się
          starać, kiedy ja zawsze chciałam?! - przestałam chcieć, on zaś znalazł taką,
          której to nie przeszkadza, bo dalej się nie myje. Jej nie przeszkadza, bo jest
          gruba i młoda...
          I tyle.




          cebulka_dymka
          A jeszcze innym babom nie przeszkadza,bo dostaja od takich kase za swoje uslugi.



          • Ooo jest argument który uwielbiam!
          triss_merigold6


          Ten dotyczący dzieci. "Bo ja haruję na jej dzieci". Zakładam, że te dzieci sam
          zrobiłeś frajerze i są Twoje w 50% - ergo masz psi obowiązek na nie pracować.

          Niechęć kobiety bierze się z braku uczucia? Bzdura. Ochota na seks to jedno a
          miłość to drugie.
          Powody:
          - niewyspanie notoryczne
          - mąż który ma życzenie realizować się erotycznie dopiero po tym jak o 2 w nocy
          odejdzie od kompa lub tv. Wtedy może spadać.
          - wahania hormonalne
          - ogóle wkurwienie
          - jeśli facet staje się nudny
          - jeśli nie dba o przyjemność partnerki

          Chłopczyku, niechęć do seksu z nudnym, leniwym i np. niedabjącym o higienę
          typem nie ma nic wspólnego z oziębłością płciową. Kochankowie co poniektórych
          żon i narzeczonych mogą to potwierdzić.
          -




          Gość: Wojnar Sherlock
          Umyj sie to im przejdzie i znowu bedziesz mogl podupczyc( i pamietaj o brudzie
          zza paznokciami)!




          Gość: magi

          Nie mają, bo facet w ciągu kilku pierwszych miesięcy po ślubie zamienia się w
          spaślaka, który uważa, że wielki od piwska brzuch i szorstka skóra, a czasem
          też niemiły oddech i nie powiem co na plecach jest bardzo w porzo. I na
          delikatne uwagi reaguje najczęściej smutnym lub obrażonych spojrzeniem i
          tekstem "Bo ty mnie już nie kochasz..." A przy tym często swojej żonie liczy
          wszystkie zjedzone czekoladki, bo ona nie może przecież stracić formy (to by
          źle o nim świadczyło)


          + i najgorsze co moze byc,kiedy z facetem/mezem ani pogadac,drapie sie tylko po
          tylku i narzeka i nagle mu sie na amory zbiera.
          wtedy to sie bardziej wymiotowac chce,a nie kochac.
          • Gość: Nicko Re: heheh, IP: *.pl 11.08.04, 22:32
            Nie mam stażu w małżeństwie. Ba, staż w obecnym związku partnerskim jest raczej
            średni - 4 lata. Dbam o higienę - żeby się jej przypodobać, nawet zacząłem się
            depilować (a fuj). Studiuję i pracuję, żeby pokazać ambicję. Kocham ją nad
            wszystko, często okazuję jej uczucie na wszelkie możliwe sposoby (o kwiatach
            na "niespodziewane okazje" nie wspominam, bo to oczywiste...). Uśmiecham się
            kiedy tylko ją widzę, cieszy mnie jej obecność, poświęcam jej każdą wolną
            chwilę - gdyby doba miała 48 godzin, i tak byłaby po sufit wypełniona moją
            kobietą. No i co ? No i nic. "Ale ja chciałam się przytulić..." - i tak od
            roku ? może troszkę więcej ? Sorry, to zabrzmi źle, ale chciałbym czasem i
            fizycznie poczuć, że jestem z kobietą, a nie z ręką. Tylko świadomość tego, że
            związek to nie seks li tylko i wyłącznie, powstrzymuje mnie od strzyżenia
            oczyma na boki, lecz jest o to coraz ciężej. Powoli dojrzewa we mnie idea
            alternatywna - rzucę wszystko w cholerę, zacznę życie rockandrollowca, kupię
            sobie motor albo starego Chevy Camaro... może w końcu poczuję, że żyję, nie
            egzystuję :)
            • Gość: Kolega Niko: IP: *.cheznoo.net 12.08.04, 04:00
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=14752500&a=14755007
              Taki to nasz meski sekret jest!
              Tylko nie mow zadnej babie.
            • Gość: More Re: heheh, IP: *.dyn.optonline.net 12.08.04, 04:07
              Napisales:

              'Powoli dojrzewa we mnie idea
              alternatywna - rzucę wszystko w cholerę, zacznę życie rockandrollowca, kupię
              sobie motor albo starego Chevy Camaro... może w końcu poczuję, że żyję, nie
              egzystuję :)'

              Dojrzewasz do konkluzji do której ja sam i wielu przed tobą doszło.
              Żyj chłopie. ZYJ!


        • Gość: ona Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 20:45
          też mam ten problem i nie wiem co o tym myśleć
    • psotusia Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 09.08.04, 13:31
      Tak panowie:
      1. higiena osobista. Trzeba o siebie dbać,mycie to absolutne minimum.

      2. kultura osobista. Należy zastanowić się, co się mówi i robi w ciągu dnia
      do i przy żonie.

      Dla mężczyzny - jaka noc taki dzień,
      dla kobiety - jaki dzień taka noc.

      • yakky Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 09.08.04, 13:47
        psotusia napisała:

        > Dla mężczyzny - jaka noc taki dzień,
        > dla kobiety - jaki dzień taka noc.

        I kółko się niestety zamyka ...
      • panidanka Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 09.08.04, 13:49
        psotusia napisała:

        > Dla mężczyzny - jaka noc taki dzień,
        > dla kobiety - jaki dzień taka noc.
        >
        >


        same brawa :)))))
        słydzysz je?
        a oni kompinowali ku własnej stracie przez tyle pokoleń
        afe...
        niby tacy rozumni, ale ten rozaum jakoś w ukryciu trzymają
        fe panowie
        tak się nie godzi :(
    • Gość: Lila Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:44
      Kiedy po 8 godz. w pracy wracam do domu i muszę jeszcze sprzątnąć, podać
      jedzenie pod nos (sam nie ugotuje, bo nie umie), a nastepnie zmyć...itd
      nie mam siły i chęci na nic!!! Dotego jeszcze on mówi zaskocz mnie dzisiaj
      czymś (sexi bielizna?)- mam ochotę walnąć go w głowę patelnią...
      Facet powinien pomagać kobiecie być przyjacielem, kochankiem, czasem zaskakiwać
      ją zrobionym obiadem jak wróci po pracy do domu ( lub chociaż mieć chęci by w
      czymś powóc).
      • biseks Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 09.08.04, 13:58
        Gość portalu: Lila napisał(a):

        > Kiedy po 8 godz. w pracy wracam do domu i muszę jeszcze sprzątnąć, podać
        > jedzenie pod nos (sam nie ugotuje, bo nie umie), a nastepnie zmyć...itd
        > nie mam siły i chęci na nic!!! Dotego jeszcze on mówi zaskocz mnie dzisiaj
        > czymś (sexi bielizna?)- mam ochotę walnąć go w głowę patelnią...
        > Facet powinien pomagać kobiecie być przyjacielem, kochankiem, czasem zaskakiwać
        >
        > ją zrobionym obiadem jak wróci po pracy do domu ( lub chociaż mieć chęci by w
        > czymś powóc).

        Przykro, że masz męża nieroba:-(((

        :-) biseks
        • Gość: mookkie a może by tak z mężem za pieniądze ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 22:46
          Dziewczny , zazwyczaj faceci uważają, że kobieta w domu nic nie robi i jeszcze
          w nosie w nocy ma muchy i nie chce dać ciała po ich ciężkim dniu pracy i jak
          jeden palant napisała daje im to prawo aby iść do prostytutki , to ja mam taki
          pomysł : niech taki jeden z drugi popracuje , pogłówkuje co by tu żonce na
          tależu podać, niech chodzi jeden z drugim na paluszkach jak będziemy czytać
          prasę , niech opierze bachorki , popierze ciuszki i pościel , powyciera kurze
          zleje cifem kibelki , sprawdzi czy kanapki dzieciom w teczkach nie " chodzą" a
          kiedy nadejdzie wiekopomna chwila niech w seksownych stringach połozy nam tak
          z tysiaka na rozpustę , każdej stanie i będzie gotowa pieprzyć się z
          przyjemnością ? s.f . albo Orwell wybór należy do ciebie 0 - 700 00 00 00
    • panidanka Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 09.08.04, 13:46
      moje zdanie będzie któtkie ....na tyle na ile sięga twój h-----
    • miawalles a ja myslę, że łowca ma rację- 09.08.04, 14:11
      kiedy kobieta przestaje kochać, nie ma ochoty na seks.
      pomijam sprawy higieniczno-kosmetyczno-obowiązkowo domowe, bo u mnie nigdy nie
      było kłopotów z tego powodu
    • italika Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 09.08.04, 14:18
      a może sex z Tobą jej się znudził, może nie ma już w Tobie z tego chłopaka z
      przed lat ?
      a hormony swoją drogą i to nie jej wina
    • Gość: siksa Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: 213.17.175.* 09.08.04, 14:29
      Czytając posty niektórych facetów muszę dośc do wniosku, że seks dla nich to
      kwestia - sorry za wyrażenie- spuszczenia z krzyża. Nie dziwie się, że kobiety
      nie chcą czegoś takiego. Po prostu żenujace. I dziwią się, bo przecież
      to "tylko kwestia nadtawienia d... " Kobiety z regułu pracują na dwóch etatach,
      sama czasami - mimo ocoty - nie mam siły. A jeszcze jak M palnie parę przykrych
      słów "bo zupa za słona", to absolutnie nie myśle o seksie. Jak opryskliwy i
      niemiły, sorry, dla mnie to nie tylko kwestia nadstawienia tyłka.
    • Gość: beti Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.hcg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 02:28
      Mysle ze najwazniejsze jest dbanie o siebie(mycie itp.),nieciekawie pachnacy
      facet potrafi mnie zniechecic do baraszkowania.
      • Gość: .................. Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.dialup.sprint-canada.net 10.08.04, 03:17
        Wlasnie, powodow moze byc duzo wiecej niz normalnie by sie wydawalo.
        W koncu ten brak ochoty na seks nie lezy tylko i wylacznie w danej
        kobiecie. Polowa jego niestety spoczywa na barkach tej drugiej,
        partnerskiej stronie, tylko ze ta druga strona zazwyczaj nie zdaje sobie
        z tego sprawy.
    • Gość: basica Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 11:28
      Pomyśl czym zachecic zonę.Rozmowa sama nie pomoże bo zakładając ze to ty gadasz
      o swoich potrzebach a ją to guzik obchodzi. Może wprować coś nowego, a nie
      szukaj winy tylko u niej. Zamiast siedziec w domu i nanczyc dzieci niech idzie
      do pracy, do ludzi. Daj jej na fryzjera, kosmetyczkę zobaczysz jaka będzie
      chetna i wdzięczna. Wbrew pozorom kobiecie wcale tak dużo nie
      potrzeba. /Oczywiście pomijam kwestie higieny, bo to zrozumiałe/
      • Gość: .................. Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.dialup.sprint-canada.net 10.08.04, 11:41
        No, fajnie piszesz. Pozwol ze ja ciebie troche poprawie. Jednym
        slowem, jak dostanie na fryzjera i kosmetyczke wtedy da, i to
        chetnie nawet.
        • glonik Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 10.08.04, 13:52
          Gość portalu: .................. napisał(a):

          > No, fajnie piszesz. Pozwol ze ja ciebie troche poprawie. Jednym
          > slowem, jak dostanie na fryzjera i kosmetyczke wtedy da, i to
          > chetnie nawet.

          Hihihi, myślisz, że jakby przysłowiowe futro dostała, to demon seksu by się z
          niej zrobił? ;-)
          • Gość: .................. Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.dialup.sprint-canada.net 10.08.04, 14:39
            Moze i zrobilby sie z niej ten demon seksu, kto wie. Na jeden
            wieczor pewnie, a na drugi.....trzeba inne, lepsze futro. A tak
            naprawde napisalem tak a nie inaczej, gdyz chcialem wyciagnac swoje
            wnioski z wypowiedzi poprzedniczki, ktora z pewnoscia ma duzo
            racji, kiedy chodzi o niektore kobiety, i tylko Bog jeden wie, o jak
            szerokie ich grono. Kobiece potrzeby musza byc uwzglednione w pierwszej
            kolejnosci, a zaczynaja sie one nieraz od materialnych drobiazgow.
      • Gość: zu Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.08.04, 11:23
        koszmarny bezsens. Kobiety to nie kanarki, co zaczną śpiewać, jak im dobrego
        ziarna nasypiesz.

        • Gość: .................. Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.dialup.sprint-canada.net 12.08.04, 01:35
          Twoj zas bezsens tkwi w tym, ze ty nie znasz prawdziwej
          rzeczywistosci. Sa kobiety, ktore za "ziarno" (czytaj pieniadze)
          obsluguja facetow codziennie i spiewaja przy tym nawet kanarkowym
          glosem. Zejdz na ziemie, nie bujaj sie w oblokach.
    • panidanka Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 10.08.04, 11:46
      bo ledwie da-to ON ucieka :(
      • Gość: .................. Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.dialup.sprint-canada.net 10.08.04, 11:51
        A dlaczego ledwie?
      • lavender34 Re: zawsze da się jakoś wzbudzić ogień 10.08.04, 12:53
        Chyba należę do tych kobiet, które nie zawsze mają ochote na seks. Ale gdy
        powiedziałam mężowi, co mógłby zmienic to to zmienił i ochota wzrosła. Więc
        rozmawiajcie drodzy moi zamiast uciekać się do zdrad.Hormony u kobiet to sprawa
        bardzo istotna. Są okresy w miesiącu, gdy ochota jest ogromna a czasem brak
        zupełnie. Wy Panowie jestescie tak skonstruowani, że macie takową ochotę prawie
        cały czas, zawsze w pogotowiu (no prawie zawsze). Nie jestem oziębłą kobietą.
        Ochota przychodzi mi bardzo ok. 18. To mój zegar biologiczny tak się ustawia.
        Snuję plany sex występu w stringach po czym zanim dzieci pójdą spać to ja sama
        już tylko marzę o pościeli i świętym spokoju.
        Dobrze też działają na mnie wspólne wyjścia ze znajomymi. Po nich człowiek jest
        rozprężony, chętny.Zostawia gdzieś w tle troski i zmęczenia. A poza tym "nie"
        nie zawsze oznacza nie. Ile razy mówię "nie" ale w duchu czekam na to aż wsunie
        rękę między uda i powoli, powoli budzi się ochota. Panowie, więcej fantazji.
        Który z WAs wie jakie są czułe punkty na ciele waszej kobiety?Kto wymieni
        chociaż 3 bez zastanowienia? Sprawa łechtaczki jest oczywista, więc ją pomijam.

        Jak ktoś ma ochotę to niech napisze :lavender34@gazeta.pl
    • plucha Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 10.08.04, 12:28
      Lowca napisał, że trudno mu uwierzyć, że kobieta z powodu zmęczenia albo braku
      nastroju może nie mieć ochoty na seks ze swoim mężczyzną.
      Wiesz co Lowco, jeśli cyfry w Twoim nicku oznaczają datę urodzenia - to nie
      dziwię się, że trudno Ci uwierzyć. Wydrukuj sobie ten wątek i przeczytaj, kiedy
      będziesz miał lat 40-50, a Twoja - załóżmy 35-40 letnia żona będzie Cię co
      wieczór molestować. Ręczę Ci, że wtedy uwierzysz.
      • lowca1980 Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 10.08.04, 15:41
        Bardzo ciekawe są wasze wypowiedzi.Najbardziej spodobała mi sie wypowiedz
        Psotusi"Dla mężczyzny - jaka noc taki dzień, dla kobiety - jaki dzień taka
        noc",ale myślę,że podejscie do sprawy jest też indywidualne.
        Życzę wszystkim chętnym tego co w tytule.
        • Gość: kobitka40 Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 11.08.04, 10:05
          i tu jest problem.
    • podrodze Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 12.08.04, 02:09
      może dlatego, ze 'podrodze'nie mają na te fanaberie czasu ani siły?
      • Gość: .................. Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.dialup.sprint-canada.net 12.08.04, 02:47
        Za duzo tych drog chlopstwo nabudowalo. Teraz maja za swoje wypocone
        wyczyny, takie a nie inne babskie podziekowania.
    • Gość: >))))*> Brak higieny i przepracowanie? mam watpliwosci! IP: *.cheznoo.net 12.08.04, 04:31
      Myślę ze te wszystkie papranie o braku higieny i pracowaniu na dwa etaty z
      czego kobiety są przemęczone i nie chętne do seksu są zwykłymi bzdurami.

      Nie mieszkam w Polsce, moja żona tak jak większość żon moich kolegów nie musi
      pracować. Zapewniam was ze nie jest przemęczona bo nawet obiadu regularnie nie
      gotuje, jemy w restauracjach przynajmniej 4 razy w tygodniu. Sprawy higieny
      osobistej nie wchodzą w grę bo ta w tym kraju jest znacznie wyższa niż w Polsce,
      (mieszkam w stanach). Nie znam ani jednej osoby w moim otoczeniu która ma z
      tym problem. (Tak na marginesie byłem w zeszłym roku w Polsce i wstyd
      powiedzieć ale zapachy w autobusach są przerażające, i to nie tylko męskie:-().
      Jestem dosyć dobrze ustawiony finansowo tak ze nasze życie nie jest ciężkie jak
      wielu kobiet w Polsce. (Pamiętam dobrze jak moja matka przez cale życie tyrała
      w Polsce i naprawdę to rozumie.)

      Pomimo wszystkiego ja i wielu moich przyjaciół doświadcza to samo, jeśli chodzi
      o niechęć żony do seksu, co doświadcza nie umyty polski maż z rak swojej
      przepracowanej żony.

      To nie to koleżanki.





    • Gość: Zdrajca A dlaczego wam się wydaje ze wasi faceci IP: *.com / *.tele2.pl 12.08.04, 04:57
      was zdradzają i rzucają. Bo wy się nami szybciej nudzicie niż my wami. Taka
      jest niestety prawda.
      Kobiety po ślubie prawie natychmiast zmieniają się w lodowiska.
      Oczywiście facet który zdradza kobietę która się z nim kochać już nie chce to
      świnia:-)He$


      • Gość: Nelka Re: A dlaczego wam się wydaje ze wasi faceci IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 10:56
        Czyli wszystko się zmjenia po ślubie. Przed ślubem seks był lepszy, po ślubie
        lodowisko. Może więc to był bardzo niegłupi pomysł naszych chrześcijańskich
        przodków, by zachować "czystość do ślubu". Wtedy babka właśnie po ślubie bedzie
        napalona jak norka w okresie godowym, a podróż poślubna będzie w pełni
        spełniała swą funkcję...

        Kiedyś czytałam, że statystycznie taka najeżdżani za swe skostniałe poglądy owi
        gorliwi katolicy idący ze sobą do łóżka po ślubie i stosujący NPR, kochają się
        częściej niż małżeństwa jadące na hormonach. Do tego są bardziej zadowoleni ze
        swojego małżeństwa, seksu i życia w ogóle.

        P.S. Dla zamknięcia buziek fanatykom antyreligijnym, nie jestem katoliczką.
    • Gość: Danny Nie kobiety tylko zony! IP: *.com / 207.134.160.* 25.08.04, 18:05
      One maja wszystkie ochote tylko przed slubem. Nawet bardzo. Potem jednak
      wszystko, prawie blyskawicznie, sie zmienia.
      Nie wiem dlaczego ale wiem ze dlatego was zdradzamy. Ja juz zdradzam swoja zone
      od 4 lat i nie mam zadnych w.sumienia. Jak ona nie chce to sa inne ktore chca.
      Blagac jej nie bede, wole zaplacic lub poderwac kobiete ktora ma na to ochote.
      • Gość: Darden Ja mam tak samo. IP: *.apcom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.04, 19:25
        Przed slubem zona mnie po prostu gwalcila. W samochodzie, w windach, rano,
        wieczorem, na sniadanie i kolacje. Po slubie stopniowo prze 6 miesiecy z
        codziennego seksu zrobilo sie raz na miesiac i to tak tylko "dla mnie".
        Staralem sie bardzo, prawie przez dwa lata, zmienic ta sytulacje. Kwiatki,
        romantyczne obiady, wakacje we dwoje. itd. NIC! Ozenilem sie z kawalkiem
        drzewa. Jak sie spytalem co jest, dowiedzialem sie ze to jest normalne i jesli
        mi nie wystarcza pare razy w roku to cos jes ze mna nie ta i powinienem sie
        szukac odpowiedzi u psychologa.

        Juz sie nie staram. Od roku zdradzam zone ile sie da i szczerze mowiac mam ja
        gdzies. Z naszego malzenstwa nic nie bedzie a mojej zonie nadal sie wydaje ze
        wszystko jest ok pomimo tego ze nie bylismy razem od 12 miesiecy. Niestety mamy
        syna ktory bedzie sie wychowywal z pol etatowym ojcem:-(

        Nie warto sie z wami zenic. Najlepiej tylko klamac i obiecywac slub tak jak wy
        oszukujecie z tym niezaspokojonym zepedem do przed slubnego seksu.

        • Gość: Borsuk Widze ze nie jestem sam:-) IP: 5.5.* / 80.58.33.* 26.08.04, 02:24
          Ja zone zdradzam od 5 lat. Mam ja gdzies. Nawety mi juz to wisi ze sie to
          kiedys wyda. Juz to widze: JAK MOGLES MNIE ZDRADZAC I TO PRZEZ TYLE
          LAT!!!!!!!!!!!!!!! A ja odpowiem ze sama sobie zgotowala ten los i z usmiechem
          wyjde z domu. Dzieci juz sa starsze tak ze to juz tylko kwaestja czasu.
          • Gość: kina Re: Widze ze nie jestem sam:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 07:04
            Borsuk mam nadzieje ,że któregos pięknego dnia będzie odwrotnie...taka masz
            radoche z tego,że zdradzasz żonę...to po co z nia jesteś??wygodnie ci tak??a ta
            twoja kochanka -hmmm...pasuje jej układ ,że na noc wracacsz do domu??masz
            niepokolei klepki debilu...skoro masz wszystko gdzieś to po co kobitce
            zawracasz gitare -zabieraj swoje manele i won!!
            • Gość: Borsuk Re: Widze ze nie jestem sam:-) IP: 205.204.242.* 26.08.04, 15:36
              >Borsuk mam nadzieje ,że któregos pięknego dnia będzie odwrotnie...taka masz
              >radoche z tego,że zdradzasz żonę...to po co z nia jesteś??wygodnie ci tak??

              Nie ciesze sie z tego tylko napisalem jak jest. To nie moja wina ze zona nagle
              po slubie znienawidzila seks. Nie ma zwiazku malzenskiego bez seksu a ja
              naprawde nie widze dlaczego ja mam ja o to blagac.
              Po co z nia jestem? Jestem z nia bo jest matka moich dzieci i dlatego odejscie
              nie jest takie latwe i musze myslec o moich dzieciach. Finansowo tez nie jest
              to na razie mozliwe. Zamiast odejsc i ukarac moje dzicie za chlodnosc mojej
              zony postanowilem, jak WIELU w mojej sytulacji, opiekjowac sie rodzina i
              zdradzac moja zone. NIE MAM ZADNYCH WYRZUTOW SUMIENIA. Ona powinna je miec, za
              oszustwo ktorym byla pulapka ktora na mnie zalozyla w celu wyjscia za maz, a
              nie ja.

              >a ta
              >twoja kochanka -hmmm...pasuje jej układ ,że na noc wracacsz do domu??masz
              >niepokolei klepki debilu...skoro masz wszystko gdzieś to po co kobitce
              >zawracasz gitare -zabieraj swoje manele i won!!

              Ta moja kochanka, czasami zwykla prostytutka, wie dokladnie co jest grane bo w
              przeciwienstwie do mojej zony nikt nikogo nie oszukuje.
              Nie mam wszystkiego gdzies bo nie boge miec. Jako ojciec jestem odpowiedzialny
              za moje dzieci ktore kocham i ktore sa dla mnie najwazniejsze. Zone mam gdzies
              poniewaz moje klepki sa idealnie poukladane i nie toleruje oszustwa ktorym bylo
              i jest moje malzenstwo.



      • Gość: leszek Dlatego je zdradzamy:-( IP: *.interpacket.net 26.08.04, 16:32
        Kobiety zastanawiaja sie dlaczego sa przez mezow zdradzane. Zdradzamy zony
        poniewaz zony nas nie chca!
        Ja po 2 latach zastanawiam sie po co mi takie zycie. Zaczynam sie rozgladac.

        • Gość: Ronina Re: Dlatego je zdradzamy:-( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.08.04, 18:38
          Leszku, a zastanowiłeś się, dlaczego was nie chcą?
          Przychodzi mi do głowy parę powodów, większość zresztą wymienianych. Główne to
          moim zdaniem:
          1. Bo faceci to w dużej mierze brudasy, którym nie chce się umyć kutasiny
          nawet na seks, zwłaszcza po paru latach małżeństwa;
          2. Uważają, że seks należy im się np. jak obiad. Czyli: Rozkładaj nogi
          babo, bo mam ochotę na ciebie wejść;
          3. Bo nawet nie chce im się zapytać i podyskutować, co się dzieje, w czym
          jest problem.
    • rozalka8 Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 26.08.04, 11:10
      Po przeczytaniu tych wszystkich postów stwierdziłam,że jestem ideałem kobiety.
      Pracuje zawodowo,w domu wszystko robię sama(pranie,sprzątanie,codziennie gotuję
      obiady,zakupy ),co drugi dzień chodzę na aerobik.W roku szkolnym pomagam dziecku
      (10 lat) w lekcjach.A seks uprawiam z mężem 4-5 razy w tygodniu-i to nie tylko
      z jego inicjatywy .Ciekawe tylko czy pomimo tego i tak nie spotka mnie zdrada
      męża-bo zawasze jakiś powód się znajdzie-jeśli się chce.
      A propos męża to ani razu ,w ciągu 11 lat małżeństwa, nie przyniósł kwiatka
      bez okazji( z okazji też zresztą nie-daje mi pieniądze ,żebym sama kupiła sobie
      prezent),wszelkie wyjścia (do kina,restauracji,wakacje itp) są inicjowane i
      organizowane przeze mnie...
      To tyle.
      • Gość: Borsuk Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: 205.204.242.* 26.08.04, 15:41
        Jestes idealem a twoj maz jest glupi:-(

      • Gość: / Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 26.08.04, 18:04
        A jak w końcu będzies miała tego dość i powiesz: nie dzisaj, to on cię zapyta:
        Ależ dlaczego???
        • Gość: emi Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: *.local.pl / 217.11.143.* 26.08.04, 18:48
          Oj Rozalka - podziwiam Cię... TY to chyba kochasz tego swojego męża.
        • rozalka8 Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 27.08.04, 09:39
          Ja nie uprawiam seksu z mężem tylko i wyłącznie dlatego,że on tego chce-po
          prostu ja też to lubię robić(widzę ,że to dość nietypowe dla żony).
          • Gość: mat Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? IP: 195.94.216.* 28.08.04, 07:51
            po poście rozalki wniosek jest jeden - są takie które to lubią robić pomimo
            wszystko i takie ktore nie lubią z powodu "bo nie i już"
          • panidanka Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 28.08.04, 08:06
            rozalka8 napisała:

            > Ja nie uprawiam seksu z mężem tylko i wyłącznie dlatego,że on tego chce-po
            > prostu ja też to lubię robić(widzę ,że to dość nietypowe dla żony).

            Rozalko
            i w tym tkwi problem "naszego" pytania, że Twoja postawa do sexu z mężem jest
            TAKA ....nietypowa dla żony :))))

            a ile jesteście już miesięcy po ślubie?
      • martyna14 Re: dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ? 28.08.04, 19:31
        rozalka8 napisała:

        > Po przeczytaniu tych wszystkich postów stwierdziłam,że jestem ideałem kobiety.
        > Pracuje zawodowo,w domu wszystko robię sama(pranie,sprzątanie,codziennie
        gotuję
        > obiady,zakupy ),co drugi dzień chodzę na aerobik.W roku szkolnym pomagam
        dzieck
        > u
        > (10 lat) w lekcjach.A seks uprawiam z mężem 4-5 razy w tygodniu-i to nie tylko
        > z jego inicjatywy .Ciekawe tylko czy pomimo tego i tak nie spotka mnie zdrada
        > męża-bo zawasze jakiś powód się znajdzie-jeśli się chce.
        > A propos męża to ani razu ,w ciągu 11 lat małżeństwa, nie przyniósł kwiatka
        > bez okazji( z okazji też zresztą nie-daje mi pieniądze ,żebym sama kupiła
        sobie
        > prezent),wszelkie wyjścia (do kina,restauracji,wakacje itp) są inicjowane i
        > organizowane przeze mnie...
        > To tyle.


        No i co jestes taka perfekcyjna a kiedys pomyslalas o wlasnym szczesciu?
        Jak Ty sie czujesz czego potzrebujesz? Czemu podoba Ci sie byc niewolnica?

        Masz chlopca czy dziewczynke?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka