Dodaj do ulubionych

Swiat wedlug 30stki

17.12.13, 12:00
Pare miesiecy temu, po zakonczeniu kilkuletniego zwiazku, wrocilam do zycia randkowego i przezylam szok. Mam 30 lat i sila rzeczy poznaje facetow gdzies okolo tego wieku, tyle ze powoli trace na to ochote i zastanawiam sie czy jest jeszcze szansa na poznanie kogos sensownego.
Oto jednostki z jakimi mialam do czynienia:
Pierwszy byl zonaty (i nawet specjalnie sie pozniej z tym nie kryl) i bardzo probowal wprosic sie do mnie po spotkaniu.
Drugi mial dziewczyne (ah ten fb) i zapraszal mnie "na randke" do siebie do domu.
Trzeci (bez zony i dziewczyny!) po wspolnie spedzonej nocy poinformowal mnie, ze wprawdzie szuka milosci, ale nie ze mna.
Czwarty to znajomy, ktory wiedzac, ze zerwalismy probowal namowic mnie na seks bez zobowiazan.
Nie mam zbyt wiele kolezanek singielek, wiekszosc w dlugoletnich zwiazkach lub mezato-dzieciata, wiec nie mam z kim porownac doswiadczen.
Czy to ja mialam pecha, albo cos zle robie, ze przyciagam takie jednostki, czy moze spiewajac za Robbie Williamsem: all the best women are married, all the handsome men are gay nalezy dac sobie poki co spokoj i poczekac na wdowcow??
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 12:05
      ciesz się, że masz takie lajtowe przeżycia. Brakuje ci jeszcze kochającego cię alkoholika/narkomana/ahrthysty, lub stalkera.
      Chodź na cmentarze, może natkniesz się na jakiegoś sensownego wdowca bez przychówku.
    • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 12:26
      Od dawna powtarzam, że spotkanie w wieku ok. 30 lat faceta, który:
      - byłby nieżonaty
      - nie szukający przygód poza związkiem
      - chcący normalnego związku a nie seksu bez zobowiązań
      - bez nałogów
      - zaradnego (hola hola, zanim mnie tu zeżre stado 'antyksiężniczkowców' - po prostu faceta mającego pracę i umiejącego się utrzymać; sama lubię pracować i zarabiać, nie liczyłam nigdy na utrzymywanie; znam natomiast wielu niezaradnych, leniwych mężczyzn, którzy najchętniej by żerowali na kobiecie tyrającej na 5 etatów)
      - błyskotliwego, ale nie bufona
      - opiekuńczego
      - rzetelnego, na którym można polegać w gorszych chwilach
      - ze zbliżonym gustem i zainteresowaniami
      - którego mogłabym wspierać i który wspierałby mnie,
      - oraz mającego "to coś" i błysk w oku
      otóż, spotkanie takiego jest jak trafić główną wygraną w totka.

      Mnie się udało i życzę tego samego każdemu.
      PS. Autorko wątku - trudno powiedzieć, jaki typ "przyciągasz" - mało wiadomo o Tobie, więcej napisałaś o panach, z którymi miałaś do czynienia. A to może oznaczać i wszystko, i nic.
      • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 13:34
        Zaraz się dowiesz, że twoja lista to tzw. za wysokie wymagania, bo jeśli facet ma pracę, myje się od czasu do czasu i pije dużo, acz nienałogowo, to już jest wielkie szczęście.:)
        • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 13:55
          Nawet pani Terlikowska powiedziała, że bierze się pierwszego lepszego i szlifuje jak diament a nie czeka na księcia. Bo z zamążpójściem to jak z czekaniem na dworcu na właściwy pociąg. Można całe życie przeczekać w nadziei, że może ten następny pociąg będzie lepszy od tego co teraz odjeżdża i dojedzie w lepsze miejsce a można wsiąść w pierwszy lepszy i powiedzieć witaj przygodo.

          I coś mi się widzi, że zdecydowana większość mężatek, kieruje się dokładnie tym sposobem myślenia. Przynajmniej tak to wygląda z bardziej szczerych rozmów. Znane mi mężatki wprost mówią, że nawet jak nie głównym, to jednym z celów ich życia było posiadanie męża i dzieci. Tak dokładniej, to chciały mieć dzieci i rodzinę a ten mąż to bardziej jako dodatek, bądź niezbędny element tej układanki. Ktoś te dzieci musi spłodzić, ktoś musi pomóc je utrzymać i wychować. No i wiele się nie zastanawiały, brały pierwszego lepszego, który je chciał. Nie czekały w nieskończoność, wychodziły za mąż w czasach studenckich, potem pojawiały się dzieci a teraz ciągną ten wózek. Część jakoś się z tymi chłopami dogadała, część na nich narzeka, część się rozwiodła a część twierdzi, że jakby miała lepszą sytuację materialną to też by się rozwiodła, ale skoro jest jak jest, to jakoś się żyje. Ważne, że wszyscy zdrowi, dzieci się dobrze chowają i większych problemów nie ma.
          To chyba tak jak ze studiami, czy pracą. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Też trudno zostać bezrobotnym albo nie wykształcić się, tylko dlatego, że nie dostało się pracy w wymarzonej korporacji albo nie dostało na wymarzone studia.

          Odnoszę wrażenie, że ludzie nie kombinują, biorą życie jakim jest i nie zastanawiają się za bardzo nad swoimi decyzjami. I faktycznie coś w tym jest. Najgorzej sobie radzą ci co za bardzo filozofują. Oni też są najbardziej sfrustrowani.
          • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 14:21
            berta-death napisała:

            > Nawet pani Terlikowska powiedziała, że bierze się pierwszego lepszego i szlifuj
            > e jak diament a nie czeka na księcia.

            Można też x lat szlifować zwykły szary kamyk z ulicy i wmawiać wszystkim naokoło, że to diament. I po co? Kamyk jak był kamykiem, tak kamykiem pozostanie.
          • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:04
            > To chyba tak jak ze studiami, czy pracą. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co
            > się ma. Też trudno zostać bezrobotnym albo nie wykształcić się, tylko dlatego, że
            > nie dostało się pracy w wymarzonej korporacji albo nie dostało na wymarzone studia.

            Nieporównywalne. Pracę powinno się mieć, bo jakoś trzeba zarobić na życie, a mało kto jest milionerem z domu (z resztą tacy najczęściej pracują, mają własne firmy) lub dostaje spadek od cioci z Ameryki. Natomiast założonej przez siebie rodziny można nie mieć, bo się nie chce, lub właśnie dlatego, że się nie trafiło na odpowiedniego faceta, a nie chce się być samotną matką, albo bo się nie ma czasu i są ważniejsze priorytety, itede.

            > Odnoszę wrażenie, że ludzie nie kombinują, biorą życie jakim jest i nie zastanawiają
            > się za bardzo nad swoimi decyzjami. I faktycznie coś w tym jest. Najgorzej sobie
            > radzą ci co za bardzo filozofują. Oni też są najbardziej sfrustrowani.

            Nie wiem, co rozumiesz poprzez "najgorzej sobie radzą", bo moim zdaniem właśnie ludzie myślący radzą sobie w życiu przynajmniej nieźle. Ale w myśl tego co piszesz, najlepiej być głupkiem półanalfabetą, taki człowiek nie będzie za dużo myślał, do szczęścia wystarczy mu tv, kanapa i piwo, więc będzie bardzo szczęśliwy nie mając prawie nic.
            • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:17
              > Nie wiem, co rozumiesz poprzez "najgorzej sobie radzą", bo moim zdaniem właśnie
              > ludzie myślący radzą sobie w życiu przynajmniej nieźle. Ale w myśl tego co pis
              > zesz, najlepiej być głupkiem półanalfabetą, taki człowiek nie będzie za dużo my
              > ślał, do szczęścia wystarczy mu tv, kanapa i piwo, więc będzie bardzo szczęśliw
              > y nie mając prawie nic.

              Berta pewnie miała na myśli, że szukają dziury w całym, no i znajdują... :)
              • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:23
                No ale zastanawianie się nad swoimi decyzjami, to jeszcze nie szukanie dziury w całym, tylko normalne podejście człowieka przynajmniej średnio inteligentnego.:)
                • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:27
                  Zgadzam się z Tobą :)
                  BTW, nie chcę wiedzieć, gdzie bym teraz była, gdybym nie miała zwyczaju się zastanawiać :P
              • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:41
                Raczej miałam na myśli sytuację taką jak stanie w kolejce do kasy w hipermarkecie. Można sobie stanąć w pierwszej lepszej a można biegać wzdłuż kas, szukając najkrótszej. Można stać sobie spokojnie w kolejce i oglądać produkty leżące przy kasie a można nerwowo skakać z nogi na nogę, żałując, że jednak nie stanęło się w kolejce obok, bo jednak tamta idzie szybciej. Można też wyjść z kolejki i biec do innej kasy, bo się zauważyło kątem oka, że ta na drugim końcu sklepu jest prawie pusta.
                • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:54
                  To już jest sprowadzanie do absurdu - albo bezrefleksyjność, albo nerwica.
            • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:30
              Właśnie chyba o to chodzi, że większość kobiet nie ma większych wymagań co do facetów. A i ci faceci jakoś szczególnie nie różnią się między sobą. Nie mam na myśli mezaliansów. Na ogół ludzie obracają się wśród innych ludzi z tego samego środowiska. Menelice wśród meneli, blachary wśród dresów, kobiety pracujące wśród ludzi pracy, itp. Ten brak wygórowanych wymagań to nie sięganie tam gdzie sięgnąć się nie da. Dla jednych to żeby nie pił i miał jakąś pracę, choćby śmieciową a dla innych żeby zachowywał się przyzwoicie, miał stałą pracę, wykształcenie, zawód i zdolność kredytową. I ludzie najczęściej nie sięgają zbyt wysoko, bo nawet nie mają porównania i nie wiedzą, że można mieć innego faceta, niż mają wszystkie kobiety na około. Do tego coś z czym się ma do czynienia na co dzień, nie razi.

              A facetów z danej grupy społecznej, nie brakuje i jeden wart drugiego. I tak do tego pochodząc, to faktycznie porównanie z dworcem i pociągami, nie jest jakoś szczególnie abstrakcyjne.
              Jak sobie przypomnę chłopaków czy to z liceum czy ze studiów, czy nawet z nieco późniejszych okresów, to naprawę wszyscy oni wpisują się w podobny model. Może jeden ciutkę ładniejszy inny nieco brzydszy, jeden z nieco bardziej zamożnej rodziny inny z biedniejszej, jeden ma trochę lepszy zawód inny trochę gorszy, jeden nieco lepiej sobie w życiu poradził inny gorzej, ale nadal wszyscy podobny poziom prezentują. Podobnie z osobowością, do podręcznikowego ideału każdemu jednakowo daleko brakowało, ale żaden też nie był chodzącą tragedią, jeden miał takie zalety inny inne, ale za to wszystkie równoważyły się jakimiś mniejszym bądź większymi wadami. Normalni ludzie z krwi i kości, jak wszyscy. Kobitki przecież też nie lepsze i też w podobny sposób można je opisać.
              I ci, którzy chcieli założyć rodziny, to pozakładali. Trudno to miłością od pierwszego wejrzenia nazwać, po prostu związywali się z pierwszą lepszą osobą a potem jakoś się docierali. Bo nawet jak ktoś szukał ideału, to bardzo szybko schodził na ziemię, orientując się, że ideały nie istnieją. I albo bierze faceta takiego jakim jest albo zostaje singlem.
              • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:42
                Eee tam, ludzie jednak się bardzo różnią, a jeśli mówimy o człowieku do wspólnego życia, to już w ogóle, wszystko ma znaczenie. Przecież zgodnie z takim podejście mogę po imprezie wrócić do domu z mężem koleżanki, ona z moim facetem i będzie nam wszystko jedno.:) Rozumiem o co ci chodzi, że w jednym środowisku raczej nie znajdzie się prostej babiny i pewnej siebie bizneswoman, ale nie chodzi tylko o taki przepaście, ale i o niewielkie różnice. A tych niewielkich różnic najczęściej jest kilka lub kilkanaście.
                • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:53
                  Nie chodzi mi o sytuację, kiedy ludzie już się bliżej poznali, już nawiązała się między nimi jakaś więź emocjonalna i jakieś przywiązanie. To jest później, ale żeby do tego doszło, to trzeba tego obcego człowieka dopuścić do siebie i dać mu szansę. A jak się z góry wszystkich skreśla, bo ten to taki, tamten siaki, a jeszcze innemu to do księcia z bajki brakuje tyle i tyle, to nie ma najmniejszych szans na jakikolwiek związek. I ten związek, na dobrą sprawę, to można zawrzeć z każdym i z każdym jakąś więź emocjonalną nawiązać. Jedynie mezalians może to uniemożliwić, bo różnice mogą się okazać nie do przeskoczenia.
                  Ludzie jedni świadomie, inni instynktownie, to wiedzą. Dlatego jak mają parcie na własną rodzinę i dzieci, to nie kombinują, tylko realizują ten projekt.

                  Szczerze mówiąc nie znam ani jednej osoby, która mając plany matrymonialno rodzinne, nie zrealizowała ich. Co więcej, nawet ci, którzy jako nastolatki czy bardzo młodzi dorośli, deklarowali, że oni nigdy żadnych mężów/żon i dzieci mieć nie będą, też w zdecydowanej większości zmienili zdanie. Albo nie zmienili, tylko wcześniej to był lans z ich strony. Single to wyłącznie osoby, które nigdy parcia na rodzinę nie miały i nigdy nawet palcem nie kiwnęły, żeby coś w tym kierunku zrobić.
                  • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:00
                    Zaraz, najpierw piszesz, że faceci niezbyt różnią się od siebie i to, z kim się zwiąże licealistka czy studentka z parciem na rodzinę jest w sumie bez znaczenia. A teraz o skreślaniu każdego w ramach poszukiwania księcia z bajki. A miedzy braniem, co przyszło, a wydziwianiem, jest całkiem spora pula zdroworozsądkowych zachowań.:)
                    Ja też znam kobiety, które właśnie wzięły, co się nawinęło (najczęściej z frakcji "trzeba wyjść za maż i mieć dzieci"), jedne wyszły na tym dobrze, inne gorzej. I takie szukające księcia z bajki (najczęściej nienadające się do związku/rodziny, niechcące tego, ale wszyscy naokoło im wmawiają, że są same bo maja pecha i to źle, więc same już nie wiedzą), ale naprawdę uważasz, że takie sytuacji to norma i większość?
              • paco_lopez Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 20:30
                krótko mówiąc może być tak, że wybierała, przebierała - dostał jej się Kobierała.
              • riki_i Re: Swiat wedlug 30stki 20.12.13, 18:49
                berta-death napisała:

                > A facetów z danej grupy społecznej, nie brakuje i jeden wart drugiego. /.../
                > Jak sobie przypomnę chłopaków czy to z liceum czy ze studiów, czy nawet z nieco
                > późniejszych okresów, to naprawę wszyscy oni wpisują się w podobny model. Może
                > jeden ciutkę ładniejszy inny nieco brzydszy, jeden z nieco bardziej zamożnej r
                > odziny inny z biedniejszej, jeden ma trochę lepszy zawód inny trochę gorszy, je
                > den nieco lepiej sobie w życiu poradził inny gorzej, ale nadal wszyscy podobny
                > poziom prezentują. Podobnie z osobowością

                Chyba to były czasy PRL-u. Dzisiaj, zwłaszcza na studiach, rozrzut między ludźmi jest bardzo duży. Zresztą nawet za tego przaśnego PRL-u jeden student rozwijał się w późniejszego dyrektora , a inny w zwykłego urzędniczynę.
          • light_in_august Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:17
            Ja tam myślę, że czekać na księcia nie warto. Bo nie ma żadnej gwarancji, że ten wyczekany książę nie okaże się po 2 latach (albo 10) rozpuchą, co się niestety jakże często zdarza..
            Po prostu wybiera się tego, który w danym momencie wydaje się księciem albo od biedy tego, który "może być", który w miarę pasuje i dobrze rokuje na przyszłość. A co przyszłość przyniesie, to już inna bajka - tego nikt nie wie, więc pewne ryzyko tak czy siak trzeba ponieść.
          • kochanic.a.francuza Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:41
            JAkby tak mezczyzn popytac to by sie okazali, ze maja tak samo.
        • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 13:58
          No dokładnie, wielkie szczęście, a proporcjonalnie spełnienie moich wymagań to wygrana w totka. I to po kumulacji :) Zwlaszcza, że dostało mi się jeszcze parę bonusów, o których nie wspomnę, bo już wszyscy się tęczą porzygają :P
          • stokrotka_a Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 14:34
            neojeriomina napisał(a):

            > No dokładnie, wielkie szczęście, a proporcjonalnie spełnienie moich wymagań to
            > wygrana w totka. I to po kumulacji :) Zwlaszcza, że dostało mi się jeszcze parę
            > bonusów, o których nie wspomnę, bo już wszyscy się tęczą porzygają :P

            O ile dobrze się orientuję, twoja kumulacja jest bardzo świeża, a tak na świeżo to w większości przypadków trafienie jest subiektywnie postrzegane jako wielkie szczęście. A przecież wiesz jak to jest z chwaleniem dnia o poranku. ;-)
            • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 14:40
              Tak, oczywiście, przecież Ty wiesz lepiej, jak dokładnie wygląda mój związek :)
              I na wszelki wypadek, gdybyś miała zamiar odpisać:
              www.youtube.com/watch?v=TG3NDtHcs40
              • stokrotka_a Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 14:48
                neojeriomina napisał(a):

                > Tak, oczywiście, przecież Ty wiesz lepiej, jak dokładnie wygląda mój związek :)

                Czy ja gdziekolwiek zasugerowałam, że wiem lepiej jak wygląda twój związek? Ja przecież tylko wyraziłam opinię dotyczącą subiektywnego postrzegania związków w początkowej fazie. ;-)

                > I na wszelki wypadek, gdybyś miała zamiar odpisać:
                > www.youtube.com/watch?v=TG3NDtHcs40

                Na wszelki wypadek nie mogę oglądać żadnych jutubów (technicznie niemożliwe w moim przypadku). ;-)
                • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:05
                  Pani demagożko :D
                  Nie chce mi się bawić w ten fechtunek słowem z Tobą, a co do jutju, to jak zwykle umieściłam tam znany tekst B.Lindy z filmu "Psy": "Nie chce mi się z Tobą gadać". Wolę się zająć czymś przyjemniejszym i bardziej pożytecznym niż przekomarzanie z Tobą :)
                  • stokrotka_a Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:16
                    neojeriomina napisał(a):

                    > Pani demagożko :D
                    > Nie chce mi się bawić w ten fechtunek słowem z Tobą,

                    Pani neodeamgożko, mnie też nie chce się bawić w wyjaśnianie ci, że nie napisałam tego, co zasugerowałaś pod moim adresem. ;-)

                    > a co do jutju, to jak zwyk
                    > le umieściłam tam znany tekst B.Lindy z filmu "Psy": "Nie chce mi się z Tobą ga
                    > dać". Wolę się zająć czymś przyjemniejszym i bardziej pożytecznym niż przekomar
                    > zanie z Tobą :)

                    To nie gadaj ze mną tylko się zajmij. Po co odpowiadasz? ;-)
              • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:05
                Ale ona nie o tym pisała.:)
      • freyete Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:47
        neojeriomina dobrze prawi. chyba jednak największy wpływ na poznanie odpowiedniej osoby ma szczęście. i wymienione cechy wydają się takie zwyczajne (a okazuje się, że nie są).
      • x.i.007 Re: Swiat wedlug 30stki 18.12.13, 00:03
        neojeriomina napisał(a):

        > Od dawna powtarzam, że spotkanie w wieku ok. 30 lat faceta, który:
        <tu spis doskonałości>
        > otóż, spotkanie takiego jest jak trafić główną wygraną w totka.
        >
        > Mnie się udało i życzę tego samego każdemu.


        oby Twoje motylki żyły jak najdłużej, ale o jakości związku można coś powiedzieć jak motylki wyzdychają i pojawi się tzw normalne życie. w okresie początkowym każdy wrażenie wygranej w totka to jest standard - i bardzo dobrze zresztą, bo jaki byłby sens zakochania? :)
        • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 18.12.13, 00:05
          Życzę autorce wątku, żeby osiągnęła PRZYNAJMNIEJ tyle :)
    • piataziuta Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 12:55
      Myślałam ze będzie o pozytywach życia po 30stce :[
      Popatrz, a większość moich 27-26letnich kolegów, nie ma dziewczyny, a niektórzy to nawet takowej nigdy nie mieli.
      • wielkafuria Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 13:44
        i pewnie mieszkaja z mamą ;)
        • soulshuntr Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 14:13
          a to jest jakis nakaz nie mieszkania z mama?
          • maly.jasio Swiat singla piekny do 30stki... 17.12.13, 15:02
            soulshuntr napisał(a):
            > a to jest jakis nakaz nie mieszkania z mama?


            no wlasnie...
            ja tam mieszkalem do 30-tki z mamusia...
            obiadki byly, mozna bylo wyjsc kiedy i dokad sie chce, upic sie, a nawez miewiac Panienki...


            a potem , gdy sie przenioslem do zony, to te wszystkie luxusy mi sie skonczyly.
        • piataziuta Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 19:27
          wielkafuria napisał(a):

          > i pewnie mieszkaja z mamą ;)

          Różnie.
          Jakieś 80% tego przedziału wiekowego jest na utrzymaniu rodziców.
      • mariuszg2 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 22:05
        ziuciu miła.... jak na tak dojrzałą Panią i swój wiek nie przystoi pisać o znajmych w wieku <30.

        przedawkowałaś żeń-szeń misie zdaje....i fitness....
        • piataziuta Re: Swiat wedlug 30stki 19.12.13, 15:58
          co znaczy ten znaczek <
          pani w podstawówce coś tłumaczyła że $<@ to znaczy że dolar zjada małpę, znaczy że jest większy czy mniejszy? nigdy nie mogłam zapamiętać :/
          • mariuszg2 Re: Swiat wedlug 30stki 20.12.13, 23:47
            to znaczy, że Pani z podstawówki nie miała faceta.... co tłumaczy dlaczego tak trudno to zapamiętać.... brak faceta wywołuje takie emocje..., że ja ledwo siedzę na pupie..... całus i dobranoc
    • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 13:31
      Myślę, że 30-tka to najgorszy wiek na szukanie faceta. Ci sensowni albo są w szczęśliwych związkach, albo się jeszcze nie rozwiedli. Ludzie pobierają się w coraz późniejszym wieku a rozwodzą się średnio najwcześniej po 5latach, nawet jak wcześniej byli parą. Poczekaj kilka lat albo celuj w tych koło 40-tki. Ewentualnie rozglądaj się za młodszymi, którzy jeszcze nie są w związkach.
    • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 13:39
      No niestety, fajnych ludzi jest mniej niż niefajnych, masz tego dowód także w relacjach damsko-męskich. Ciesz się, że szybko wychodziło szydło z worka - mnie bardziej żal kobiet tych żonatych i zajętych, którzy szukają na boku, bo żona w ciąży lub po wypadku, więc nie może za dużo w łóżku (autentyczne, niestety). Związać się z takim czymś, to jest dopiero porażka, większa niż kiepskie wyniki w szukaniu chłopa.
    • wielkafuria Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 13:45
      tylko tyle? ;)
      daj znać jak przerobisz setkę randkowiczów.
      • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 14:13
        Po co od razu setka? Jeżeli teoria Terlikowskiej i moje wnioski z rozmów ze znajomymi mężatkami, są prawdziwe, to znaczy, że w przypadku facetów jest tak samo. Młody mężczyzna raczej wie czego od życia chce. Przynajmniej mniej więcej wie na tyle, że wie czy widzi siebie jako męża, ojca i kogoś kto ma własną rodzinę, czy raczej widzi się jako piotrusia pana. Skoro potrafi podjąć bardziej precyzyjne decyzje co do wyboru szkoły czy zawodu, to i taką bardziej ogólną też potrafi. Z jakiegoś powodu idzie na studia a nie do zawodówki, wybiera np prawo a nie budownictwo, itp. Czyli jakiś obraz siebie w przyszłości ma.

        I jak w ten obraz wpisana jest jego własna rodzina, to wiele się nie zastanawia tylko żeni się z pierwszą lepszą, która ma podobną wizję życia. Skoro chce mieć rodzinę, to też wiele nie kombinuje, tylko zdobywa zawód, idzie do pracy, zarabia pieniądze, bo wie, że wraz z żoną i dziećmi muszą gdzieś mieszkać i za co żyć. A potem ciągną ten wózek, lepiej lub gorzej, ale ciągną.
        W związku z tym, jak ktoś celuje w przyszłego męża i ojca, to raczej powinien celować w kogoś kto jakieś kroki w tym celu przedsięwziął. Czyli na pewno nie kogoś kto ma 30 na karku i wciąż mieszka z rodzicami, jest wiecznym studentem, nie ma stałej pracy, nie ma ani mieszkania ani zdolności kredytowej i generalnie zachowuje się jakby miał wciąż 10lat.
        • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 14:25
          berta-death napisała:

          > Po co od razu setka? Jeżeli teoria Terlikowskiej i moje wnioski z rozmów ze zna
          > jomymi mężatkami, są prawdziwe, to znaczy, że w przypadku facetów jest tak samo
          > . Młody mężczyzna raczej wie czego od życia chce. Przynajmniej mniej więcej wie
          > na tyle, że wie czy widzi siebie jako męża, ojca i kogoś kto ma własną rodzinę
          > , czy raczej widzi się jako piotrusia pana.

          Nie zawsze. Czasem to się zmienia - np. chęć zostania ojcem przychodzi później, dużo później.
          A z kolei żaden Piotruś Pan, którego znałam, nie uważał siebie za Piotrusia Pana. Oni raczej uważają, że wszyscy naokoło ich krzywdzą, że kobiety krzywdzą, że otoczenie jest złe i winne wszystkiemu, w tym ich niepozbieraniu. Oni siebie bardziej jako takich Giaurów widzą.


          Skoro potrafi podjąć bardziej precy
          > zyjne decyzje co do wyboru szkoły czy zawodu, to i taką bardziej ogólną też pot
          > rafi. Z jakiegoś powodu idzie na studia a nie do zawodówki, wybiera np prawo a
          > nie budownictwo, itp. Czyli jakiś obraz siebie w przyszłości ma.

          Też z tym wybieraniem zawodu różnie bywa... oj różnie...
          Berta, Ty masz w ogóle jakieś doświadczenie z mężczyznami? Bo te teorie, które tu zapodajesz, to zupelnie nie mają nic wspólnego z szara rzeczywistością.
          • stokrotka_a Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 14:41
            neojeriomina napisał(a):

            > Bo te teorie, które
            > tu zapodajesz, to zupelnie nie mają nic wspólnego z szara rzeczywistością.

            Dlaczego z szarą? Rzeczywistość jest kolorowa niczym tęcza.
          • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 14:51
            Takich jak Furia to nie mam. ;D

            Nie mniej jednak nie sądzę, żeby własne doświadczenia były reprezentatywne. Dlatego opieram się na tym co inni mówią. I wychodzi z tego pewien dość jednorodny profil statystycznej mężatki. Właśnie kogoś kto nie kombinuje, bierze życie jakim ono jest, ma jakieś ogólne oczekiwania względem tego życia a potem trzyma się tego konsekwentnie. Konsekwentnie, czyli wraz z wzięciem na siebie pewnej odpowiedzialności i obowiązków.
            Z żonatymi facetami nie miałam okazji szczerze rozmawiać o ich wyborach życiowych, ale podejrzewam, że podlegają one dokładnie takim samym mechanizmom jak kobiece. Ludzie aż tak bardzo się od siebie nie różnią.
            Stąd wniosek, że jak facet ma ciągoty rodzinne, to nie będzie czekał w nieskończoność ani kombinował, tylko weźmie i się ożeni. Międzyczasie organizując sobie jakieś zaplecze dla tej rodziny, właśnie w postaci zdobycia zawodu, pracy, mieszkania, itp.
            • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:11
              berta-death napisała:

              > Takich jak Furia to nie mam. ;D

              takich to ja też nie i szczerze - cieszę się z tego :>

              > Nie mniej jednak nie sądzę, żeby własne doświadczenia były reprezentatywne. Dla
              > tego opieram się na tym co inni mówią.

              Ale nigdy nie wiesz wszystkiego o innych, w domu z nimi nie mieszkasz przecież. Ja zaś z moich obserwacji życia widzę, że mnóstwo ludzi ma kłopot z określeniem, czego w życiu chcą - w sensie pracy, zawodu, rodziny, życia związkowego. Mam też wrażenie, że ludzie nie są aż tak bardzo kowalami własnych losów i często pewne rzeczy dzieją się "poza" nimi albo po prostu pod wpływem innych ludzi i zdarzeń, przypadków. Np. na wiele osób decydujących się na ślub ma wpływ nacisk krewnych, zwłaszcza w przypadku pojawienia się ciąży, która z kolei jest konsekwencją biologii, niczego więcej :) a potem rusza cała lawina zdarzeń. I nieraz obserwuję, że rodzinę zakładają osoby wcale nie odpowiedzialne, których to było celem i planem, ale takie, na które ktoś wpłynął, a np. później sobie dopiero uświadamiają, że im takie życie nie odpowiada - stąd dramaty, rozbite rodziny itd.

              > Stąd wniosek, że jak facet ma ciągoty rodzinne, to nie będzie czekał w nieskońc
              > zoność ani kombinował, tylko weźmie i się ożeni. Międzyczasie organizując sobie
              > jakieś zaplecze dla tej rodziny, właśnie w postaci zdobycia zawodu, pracy, mie
              > szkania, itp.

              Ale nawet tutaj na forum nieraz faceci wypowiadają się, że po co się żenić, po co utrzymywać babę, po co zakładać rodzinę. Serio wierzysz w to, że świat jest taki prosty i zerojedynkowy, jak ja z Twoich postów wnioskuję, że uważasz? :)
          • lled Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:00
            co to jest ten PP?

            > A z kolei żaden Piotruś Pan, którego znałam, nie uważał siebie za Piotrusia Pana.
        • stokrotka_a Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 14:37
          berta-death napisała:

          > Jeżeli teoria Terlikowskiej i moje wnioski z rozmów ze zna
          > jomymi mężatkami, są prawdziwe, to znaczy, że w przypadku facetów jest tak samo.

          Byłabym ostrożna w przyjmowaniu teorii Terlikowskiej za dobrą monetę.
        • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:09
          Wszystko pięknie ładnie, tylko biorąc pod uwagę obecną długość życia i wykluczając rozwód, w takowej rodzinie osoby przeżyją 40-50 lat. Oczywiście można przez tyle czasu wieść życie na zasadzie: jakoś to będzie, samo idzie do przodu, ale w takim układzie można nabawić się rezygnacji i depresji. Fakt, że coś tam sobie trwa nie znaczy, że osoby zaangażowane w sytuacje są w niej szczęśliwi, dlatego byłabym ostrożna w gloryfikowaniu bezrefleksyjności i konformizmu jako sposobów na życie.
    • maly.jasio a nie mozesz wybrac sobie najlepszego ? 17.12.13, 14:44
      - czy dwoch...
      i spokojnie uzywac z nimi zycia ?
      i z tej pozycji rownie spokojnie szukac sobie kogos "Sensownego" ?
    • light_in_august Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 15:36
      W pewnym wieku większość ludzi ma takie czy inne zobowiązania związkowe i trzeba to zaakceptować. Co nie znaczy, że nie ma szans spotkać kogoś uczciwego, kto akurat będzie wolny i zainteresowany poważnym związkiem. Łatwe to nie jest z powodów czysto statystycznych, ale nie niemożliwe.
    • gyubal_wahazar Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:14
      Sensowni dali stąd ognia już dawno. Zostały fleje, maminsynki, dekle, socjopaci, sadomasoni, umiłowani, lewacy, prawacy, karki, dziwkarze, pozoranci, fetyszyści i ja (kombinacja ww)
      • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:20
        Są jeszcze muzycy. To też osobny gatunek :)
        • gyubal_wahazar Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:23
          No przecież o nich nie zapomniałem :

          > dziwkarze
          • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:42
            nie jest AŻ TAK źle :)
            • gyubal_wahazar Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:48
              Ups, masz rację, cholera. Przypadkowo skrzywdziłbym wirtuozów nieprzesadnie przepadających za kobietami ;)
            • paco_lopez Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 20:40
              a skąd to można wiedzieć ?
      • katalonja Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:53
        No z fetyszystą jeszcze da się wytrzymać :)
      • raohszana Re: Swiat wedlug 30stki 23.12.13, 14:35
        Wielebny, a może jakieś kazanie o tym wszystkim? :D
    • thelma333.3 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:28
      obawiam sie, ze wartosciowi faceci to rowniez rzadkosc i przed 30tka;
      sama pomysl, ilu facetow znasz - mezow kolezanek, ktorymi sama bylabys zainteresowana?
      nie sadze, zebys miala pecha; ogolnie rodzaj meski raczej taki jest;
      staraj sie w miare mozliwosci zmienic/rozszerzyc towarzystwo; im wiecej ludzi poznajesz, tym wieksza szansa, ze trafi sie jednak ktos wartosciowy;
      • gustavo.fring Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:40
        > nie sadze, zebys miala pecha; ogolnie rodzaj meski raczej taki jest;

        A czy z kobietami jest podobnie?

        Tak tylko pytam.
        • wielkafuria Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:44
          wszyscy są źli ;)

          nikt nie chce się wiązać, albo własnie chce sie wiazac, jeden chce tylko bzykać, drugi do slubu chce czekać, jedna nie gotuje, drugi sie odchudza, trzeci smierdzi, czwarty rozrzuca skarpetki a piąta przypala wodę i się puszcza.
          no nie dogodzisz...
          • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:45
            A Ty sama chociaż wiesz, czego chcesz? :)
        • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:52
          A nie jest? Nie bez powodu ktoś kiedyś powiedział, że pół światu tego kwiatu. Cały mój wywód w tym wątku tego właśnie dotyczy. Ludzie w gruncie rzeczy są do siebie podobni i nie ma co cudów oczekiwać. Naprawdę jak się rozglądam po ludziach, to te chłopy to jakieś koszmarne są, w każdym można znaleźć co najmniej kilka dyskredytujących go wad. A ich żonom, dziewczynom i kochankom jakoś to nie przeszkadza. Żyją sobie zgodnie i wszystko jest ok. Podobnie z kobietami. Ja się zastanawiam co w jednej czy drugiej ten chłop widzi, bo koszmarne, nie dość, że z wyglądu to jeszcze z charakteru, a one swoim mężom i partnerom się podobają, dogadują się i żyją sobie lepiej lub gorzej. Nawet nie miały problemów z zamążpójściem, założyły sobie, że chcą mieć męża, dzieci i rodzinę i cel osiągnęły właśnie wychodząc za mąż za pierwszego lepszego jaki się nawinął.
          • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 16:54
            Podobno "każda potwora znajdzie swego amatora" :)
            • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:09
              Na pewno. Ostatnio takie mnie myśli nachodzą jak komunikacją miejską jadę. Rozglądam się po współpasażerach i myślę sobie, mój boże, jacy ci wszyscy ludzie są brzydcy. Próbuję znaleźć wśród tego tłumu choć jedną atrakcyjną osobę, nie udaje się. I zastanawiam się, czy oni luster w domu nie mają, czy kompletnie gustu są pozbawieni, bo to chyba niemożliwe, żeby celowo tak koszmarnie się ubierać, czesać i malować. Nawet jak ktoś mógłby atrakcyjnie wyglądać, to zawsze spieprzy to albo nieudolnym albo niechlujnym wizażem. Jak już zadba o wizerunek, to brzydki jak noc i chcąc nie chcąc domownicy widują go bez stylizacji. Nie wspominam o zaniedbaniu higienicznym, czyli tłustych włosach, brudnych pazurach, wytytłanych kurtkach i płaszczach, buciorach nie mytych od nowości.
              A to tylko wygląd zewnętrzny jest. Do tego dochodzi jeszcze cały pakiet zachowań, którego nie mam szans zaobserwować podczas kilkuminutowej podróży. Ale obserwując ludzkie zachowania np w urzędach, nawet w tych środkach komunikacji, w kolejce do kasy, gdziekolwiek, też nie napawają chęcią zaprzyjaźnienia się z tymi ludźmi.

              I do czego zmierzam, z całą pewnością zdecydowana większość tych ludzi, to nie są single. To są żony/mężowie, matki/ojcowie, kochanki/kochankowie. Ktoś jednak chciał się z nimi związać, komuś ten ich wygląd ani zachowanie nie przeszkadza. Zapewne sam jest jednym z tych ludzi i w nim też jego partner/partnerka nie widzi tych wad.
              • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:13
                Ale wiesz, że nie to jest ładne, co jest ładne, ale co się komu podoba (przekonałam się o tym nieraz, także i na własnej skórze).
                I pod względem wyglądu zewnętrznego i pod względem charakteru też :) Nie ma co analizować ludzi w autobusie/tramwaju.
                Ja akurat widuję mnóstwo ładnych, tzn. takich których ja uważam za ładnych. Przede wszystkim młode dziewczyny, w wieku 20+ są dużo bardziej zadbane niż dawniej i często, gdy na nie patrzę, myślę, że one są jakąś żywą reklamą...
                • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:25
                  > Przede wszystkim młode dziewczyny, w wieku 20+ są dużo bardziej zadbane niż dawniej

                  Te młodsze też. Jednak media i ogólnodostępny towar w sklepach robią swoje. Współczesna moda i projektanci też jacyś sensowniejsi jakby. Jak sobie oglądam czasem swoje zdjęcia klasowe i nie tylko swoje, bo na nk jest tego pełno, to mój rocznik i okoliczne, to józia na józi, józią pogania. Strach się bać, na sam widok tych czupiradeł. A jednak chłopaków miały. Co prawda o równie atrakcyjnej stylistyce, ale miały.
                  • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:30
                    Co to znaczy "józia"?
                  • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:40
                    Mam podobne obserwacje, ale nie wiem, czy to rzeczywiście efekt tego, że współczesne młode kobiety są bardziej zadbane, czy raczej coś na zasadzie śmiania się z mody lat 80.:) I że za 10 lat współczesne nastolatki też będą wydawały się niezadbane.
                    • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:52
                      Nie chodziło mi o modę lat 80, bo to kwestia gustu jest, tylko o skrajne zaniedbanie. No taka józia, czyli nijaka dzieweczka z kosą przerzuconą przez ramię, przyodziana w drelichowe porcięta i wełniany szarobury sweter, albo 3nr za dużą bluzę, z pryszczatą świecącą się twarzą i smętnie związanymi nie pierwszej świeżości włosiętami. Siedzi sobie taka i tępo gapi w obiektyw, sprawiając wrażenie lekko niepełnosprawnej umysłowo. Jej męski odpowiednik to to, co czasem nasz forumowy wez-sie wrzuca do swojej wizytówki. Dzisiaj się już takich nie widuje.
                      • stokrotka_a Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:59
                        berta-death napisała:

                        > Nie chodziło mi o modę lat 80, bo to kwestia gustu jest, tylko o skrajne zanied
                        > banie. No taka józia, czyli nijaka dzieweczka z kosą przerzuconą przez ramię, p
                        > rzyodziana w drelichowe porcięta i wełniany szarobury sweter, albo 3nr za dużą
                        > bluzę, z pryszczatą świecącą się twarzą i smętnie związanymi nie pierwszej świe
                        > żości włosiętami. Siedzi sobie taka i tępo gapi w obiektyw, sprawiając wrażenie
                        > lekko niepełnosprawnej umysłowo. Jej męski odpowiednik to to, co czasem nasz f
                        > orumowy wez-sie wrzuca do swojej wizytówki. Dzisiaj się już takich nie widuje.

                        Jestem pod wrażeniem twojego matriksa. ;-)
              • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:21
                A myślałam, że to ja bywam zbyt krytyczna.:) Mnie tam wiele osób na ulicy się podoba, niestety im starsi ludzie, tym gorzej. I nawet nie chodzi o kult młodości. Z zachowaniem masz rację, niedawno jechałam autobusem, rozejrzałam się po ludziach i nie było ani jednej osoby z miną inną niż "wszystko mnie wku...".
                To o czym piszesz jest ciekawe w kontekście podejścia, ze jeśli ktoś jest sam, to coś z nim nie tak. Przecież jak się rozejrzeć po ludziach, to większość sparowanych (a chyba większość jest sparowana) wcale nie jest jakimiś superpięknymi, miłymi, inteligentnymi i interesującymi ludźmi. Różni są, tak jak różni są single, jedni fajni, drudzy nie. Ale ludzie ciągle szukają jakichś recept, jednoznacznych diagnoz.
                • simply_z Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 20:10
                  z kolei dla mnie dziewczyny sa teraz zbyt wystylizowane ( i wygladaja też zreszta na starsze...).
                  • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 20:39
                    simply_z napisała:

                    > z kolei dla mnie dziewczyny sa teraz zbyt wystylizowane ( i wygladaja też zresz
                    > ta na starsze...).

                    To swoją drogą. Ostatnio stałam przy kasie w drogerii. Obok mnie zwolniło się kolejne okienko, i dwie dziewczyny, które stały za mną, przeszły tam. Wcześniej nie przyglądałam im się zbytnio ale takim szybkim rzutem oka oceniłam na 25+. Tymczasem, ponieważ dziewczę zapomniało swojej karty klienta i w zamian musiało podać pesel, usłyszałam, że zaczyna się on na 92. I zatkało mnie, że ona jest o 10 lat młodsza ode mnie...
                    Niestety ale "zrobienie" postarza...
              • nudzimisie_strasznie Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 19:01
                berta-death napisała:

                > Na pewno. Ostatnio takie mnie myśli nachodzą jak komunikacją miejską jadę. Rozg
                > lądam się po współpasażerach i myślę sobie, mój boże, jacy ci wszyscy ludzie są
                > brzydcy. Próbuję znaleźć wśród tego tłumu choć jedną atrakcyjną osobę, nie uda
                > je się. I zastanawiam się, czy oni luster w domu nie mają, czy kompletnie gustu
                > są pozbawieni, bo to chyba niemożliwe, żeby celowo tak koszmarnie się ubierać,
                > czesać i malować. Nawet jak ktoś mógłby atrakcyjnie wyglądać, to zawsze spiepr
                > zy to albo nieudolnym albo niechlujnym wizażem. Jak już zadba o wizerunek, to b
                > rzydki jak noc i chcąc nie chcąc domownicy widują go bez stylizacji. Nie wspomi
                > nam o zaniedbaniu higienicznym, czyli tłustych włosach, brudnych pazurach, wyty
                > tłanych kurtkach i płaszczach, buciorach nie mytych od nowości.
                > A to tylko wygląd zewnętrzny jest. Do tego dochodzi jeszcze cały pakiet zachowa
                > ń, którego nie mam szans zaobserwować podczas kilkuminutowej podróży.

                I tylko Ty jedna w tym autobusie piękna?! Nie tylko zewnętrznie ale i wewnętrznie. Berta, czy Ty samą siebie zaliczasz do gatunku ludzkiego, którym tak gardzisz? Czy może Ty jesteś jakąś odrębną formą życia? Albo nieżycia, już sama nie wiem.
                • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 20:21
                  Chyba nie załapałaś kontekstu tej wypowiedzi.
                  • nudzimisie_strasznie Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 20:26
                    berta-death napisała:

                    > Chyba nie załapałaś kontekstu tej wypowiedzi.
                    O, to możliwe, a jaki jest?
                    • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 20:44
                      Kontekst jest taki, że ludzie nie są ideałami. Wszystko zależy gdzie się poprzeczkę ustawi. Jak się porównuje tych z metra, do tych z fotoszopa, to cudów nie ma. Wszyscy są brzydcy, niechlujni i higienicznie zaniedbani. Nikt po 8h w pracy nie wygląda jak modelka tuż przed wejściem na wybieg. Nawet ta modelka.
                      I większość ludzi jakoś zdaje sobie z tego sprawę, godzi się z tym i nie czeka w nieskończoność na pojawienie się ideału na horyzoncie. Sami też nie mają kompleksów z powodu, że są jacy są. W końcu ci wszyscy brzydale ze środków komunikacji publicznej, w zdecydowanej większości przypadków, mają partnerów, czyli są dla kogoś na tyle atrakcyjni, żeby się z nimi związać.

                      I ja w tym widzę problem niechcianego singlostwa i niemożności spotkania tego jednego jedynego. Jednak za duże wymagania. Nawet nie tyle za duże, co nierealistyczne.
                      • simply_z Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 20:57
                        dobra ale wczesniej napisalas o tym jak to ludzie w autobusie sa brzydcy i w ogole obrzydliwi...
                        nie przesadzasz??
                      • nudzimisie_strasznie Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 20:58
                        Aaaaa, taki. Berta powiedz jeszcze tak dla pełni szczęścia (mojego), a Ty też bywasz niepiękną, niechlujna i źle ubrana?
                        I dalej, wiemy już, że ludzkie rasa to bezrefleksyjna gawiedź, realizująca odgórne schematy, niekulturalna i obarczona genetyczną skazą patologi. Ty też?
                        Bo tak z Twoich wypowiedzi z punktu zdystansowanego obserwatora wynika, że stawiasz się poza całym tym plebsem. I tak mnie ciekawi, w sumie bardzo, czy Twoja mizantropia obejmuje też Ciebie samą, czy nie.
                        • nudzimisie_strasznie Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 21:03
                          Sorry, trochę (bardzo?) nie po polsku mi wyszło. Poprawię tylko ostatnie.

                          Bo z Twoich wypowiedzi, wygłaszanych z pozycji zdystansowanego obserwatora, wynika, że stawiasz się poza całym tym plebsem. I tak mnie ciekawi, w sumie bardzo, czy Twoja mizantropia obejmuje też Ciebie samą, czy nie.
                          • simply_z Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 21:11
                            zaraz ci odpowie ,ze też sie zalicza do plebsu i my po prostu jestesmy ohydni ,a ona tylko laskawie przypomina.
                            • nudzimisie_strasznie Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 21:15
                              simply_z napisała:

                              > zaraz ci odpowie ,ze też sie zalicza do plebsu i my po prostu jestesmy ohydni ,
                              > a ona tylko laskawie przypomina.

                              Nie spodziewam się właśnie takiej odpowiedz. Gdyby była taka, to ja bym nie miała problemu z czytaniem Berty :)
                              • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 21:28
                                No to wyobraź sobie, że też uważam się za niechlujną, brzydką i daleką od ideału. Stąd te moje refleksje i zdziwienie, że inni ludzie też są jacy są i nie mają z tym najmniejszych problemów. Świat też nie ma z tym żadnego problemu i akceptuje ich takimi jakimi są. Podejrzewam, że nikt się nad tym nie zastanawia tak jak ja. Podejrzewam też, że nikt oprócz mnie tej brzydoty nie dostrzega. A przynajmniej mało kto.
                                • nudzimisie_strasznie Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 22:19
                                  berta-death napisała:

                                  > No to wyobraź sobie, że też uważam się za niechlujną, brzydką i daleką od ideał
                                  > u. Stąd te moje refleksje i zdziwienie, że inni ludzie też są jacy są i nie maj
                                  > ą z tym najmniejszych problemów.

                                  To ja Ci, Berto, życzę, żebyś spojrzała na siebie nieco łaskawszym okiem, wtedy od razu, inni też wydadzą Ci się mniej okropni. Bo to nic nowego na świeci, że w ludziach widzimy własne karykaturalne odbicie.
                                  • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:43
                                    Ja wiem czy karykaturalne. Homo sapiens to generalnie szpetna małpa. Ja mam taką teorię, że ciuchy właśnie po to zostały wymyślone, żeby ukryć brzydotę. Cała historia ludzkości to historia upiększania się, czy to przy pomocy stroju, czy makijażu, czy jeszcze czegoś innego. Znaczy ludzie dość szybko zaczynali sobie zdawać sprawę, że mało kto może się bez obciachu publicznie nago pokazać. A ci co mogli, zawsze cieszyli się uznaniem, podziwiano ich piękno i im zazdroszczono.
                                    • six_a Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:55
                                      ciesz się, że przynajmniej się umalować albo ostrzyc możesz
                                      w przeciwieństwie do orangutana
                                • simply_z Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:36
                                  no o tym też mówiłam.
                                  boże jak ty sie powtarzasz ,leczysz to jakoś?
                                  • berta-death Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:39
                                    Co się mam nie powtarzać skoro kolejny wątek leci o tym samym a nie wszyscy wszystko czytają i wszystko zapamiętują.
              • six_a Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 19:14
                przecież możesz wozić ze sobą lustro i patrzeć na siebie. życie stanie się o wiele przyjemniejsze.
              • kochanic.a.francuza Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:51
                Zima, w srodkach komunikacji publicznej wszstko wyglada jak trzy nieszczescia. Ty sama tez.
                Ale kontekst rozumiem: wszyscy jestesmy brzydcy, wiec naturalne, ze nie wybrzydzamy be lepszy swiat jest tylko w mediach, sztucznie nam go preperujacych.
          • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:14
            No ale z drugiej strony to są inne relacje - mnie wkurza szefowa, ale ona ma dwójkę dzieci, które prawdopodobnie ją kochają i vice versa. Podobnie może być z cudzym chłopem, acz rzeczywiście relacje damsko-męskie są jednak inne, bo partnera sobie wybieramy.
            Weź też pod uwagę coś takiego, jak korzyści - z mężów znajomych kobiet, niefajnych moim zdaniem, jeden jest bogaty (a żona żyje tylko zakupami i plotkami, więc dla niej to idealny partner), drugi to pan i władca (a żona ciapa, której trzeba mówić, co ma robić), trzeci jest miły i to chyba tyle (a żona z tych, że do 25tki trzeba wyjść za mąż, więc jej to wystarczy). Tak jak są panowie, dla których żona ma służyć do prowadzenia domu, tak są panie, które ze związku wynoszą określone korzyści, a czy facet jest bardziej fajny, czy mniej, to już kwestia drugorzędna.
      • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:06
        > obawiam sie, ze wartosciowi faceci to rowniez rzadkosc i przed 30tka;
        > sama pomysl, ilu facetow znasz - mezow kolezanek, ktorymi sama bylabys zainteresowana?

        No i bingo.:)
        Patrząc realnie, na mężów koleżanek i innych znajomych kobiet, bardzo frapuje mnie złota zasada, jak to najlepsi faceci są pozajmowani.:)
    • katalonja Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:16
      Sądzę, że w niektórych kwestiach damsko-męskich (relacje uczuciowe) nie warto się śpieszyć. Może nie szukaj na siłę i nie czyń wizji małżeństwa od razu, lecz bez zobowiązań spotykaj się z różnymi mężczyznami, czerp nowe doświadczenia, korzystaj z męskich walorów, z pewnością ktoś Cię w końcu urzecze, porwie, choćby to zajęło kilka lat.
      • gustavo.fring Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 17:24
        katalonja napisała:

        > bez zobowiązań spotykaj się z różnymi mężczyznami, czerp nowe doświadczenia, ko
        > rzystaj z męskich walorów

        A co to są te całe "walory"?
        • gyubal_wahazar Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 18:30
          Tzw 'silne męskie ramiona'. Czyli pyton
        • katalonja Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:07
          Te walory to całe instrumentarium różnej postaci ;)
    • 3eneduerabe wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 17:55
      Ppisze to całkiem powaznie, gdybym była 30letnia singielka rzekłabym ciał polsko, ciał polscy mezczyzni. Na zachodzie czy w takiej kanadzie jest wielu przystojny, sensownych, wolnych 30latkow, oni statystycznie rzecz biorac wszystko maja przesuniete jeszcze bardziej niz my. Oni okolo 30 dopiero zaczynaja sie w jakis tam powazniejszy sposob wiazac, bo przed 30 zabawa.
      • stokrotka_a Re: wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 18:01
        3eneduerabe napisała:

        > Na zachodzie czy w takiej kanadzie jest wielu przysto
        > jny, sensownych, wolnych 30latkow, oni statystycznie rzecz biorac wszystko maja
        > przesuniete jeszcze bardziej niz my.

        Wszystko? Oczy, uszy i narządy płciowe też? No to może wystąpić problem niedopasowania związanego ze statystycznym przesunięciem. ;-D
      • gustavo.fring Re: wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 18:01
        A Turcja? Lub Rumunia? Tam jest podobno dużo Cyganów, Cyganie mają ten męski wdzięk...
      • 3eneduerabe Re: wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 18:09
        Właśnie sąsiadka z mojego rodzinnego domu tak zrobiła. Była pielęgniarką- zresztą bardzo ładną do 32lat pracowała w Polsce. Była samotna i wszyscy uważali, że juz nie ma sznas na poznanie kogokolwiek....Spakowała się i początkowo wyjechała do UK i tam pracowała przez 3 lata, potem zaproponowano jej Kanadę bo brak tam właśnie personelu medycznego- w UK juz sie z kimś spotykała ale się rozstali. Wyjechała do Kanady, do Ontario jako prawie 36latka i tam poznała przyszłego męża(34lata), ona jako właśnie 36 laka. Mąż Kandadyjczyk, kawaler, bezdzietny, prowadził sobie singielowskie życie przez ten czas, zwiedzał Europe, Chiny, wybawił się. W wieku 38lat doczekali się bliźniaków :) (wspomagana ciąża więc pewnie dlatego blizniaki). W wieku 39 kolejne dziecko. Ona nie pracuje poki co, jezdza po europie, byli w moim rodzinnym miescie niedawno to wszyscy w szoku! Wygląda na szczesliwsza od jej rówieśnic, które powiły w wieku 25 lat dzieci, które na nic nie stać, na żadne wakacje, nic nie zobaczyły, a ona już całkiem ładny kawałek świata. Także kombinuj, bo nie masz nic do stracenia, a ciekawych i interesujacych Polaków jest jak na lekarstwo.
        • gustavo.fring Re: wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 18:21
          Rozmawiasz sama ze sobą?
        • magnusg Re: wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 18:24
          Co za zalosny post.Glupi,uogolniajacy,bezsensowny.
          Sama sie pewnie uwazasz za bardzo sensowna,ciekawa i interesujaca.Ale musze cie zmartwic.Twoje wywody kresla zupelnie inny obraz.
          • 3eneduerabe Re: wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 18:29
            Ja już jestem mężatką i nikogo nie szukam, wystarczy, że jestem interesująca dla męża.
            • magnusg Re: wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 18:46
              watpie,ze jestes.Moze cie z litosci zagospodarowal na jakis czas.
              • 3eneduerabe Re: wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 18:52
                Słowna agresja, widac jesteś bardzo smutnym człowiekiem.
                • simply_z Re: wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 20:08
                  jaka agresja? mam znajomą-co prawda nie Polkę ale mieszka w Irlandii.Widzialam jej faceta ,calkiem do rzeczy ,a ona? mimo fajnej osobowosci ,no..jest zaniedbana i nieladna ,w dodatku tęga. U nas nie mialaby szans nikogo spotkac . Tak więc wierze w przypadek pięlęgniarki.
                  • 3eneduerabe Re: wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 20:21
                    Agresa magnusga, który atakuje mnie bezpodstawnie, pisząć, że nie jestem interesująca i mąż porzuci mnie dla innej. Taka słowna agresja świadczy, ze forumowicz ma jakiś problem.
                    Przypadek pielegniarki jest autentyczny, nie wymyślam tego. Ona poza tym była bardzo ładna i mimo tych stereotypów, że pielęgniarki nie grzeszą inteligencją ona była i mądra i ogarnieta życiowo. Nie spotkała bo naprawdę ciężko spotkać u nas fajnego faceta po 30. Jasne, że są wyjątki. I absolutnie tak, gdybym była wolna po 30 ruszałabym w świat :)
                    • 3eneduerabe Re: wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 20:23
                      Co ja piszę ona jest ładna i ogarnięta zyciowo. Piszę w czasie przeszłym, bo nawet kiedy była wolną singielką, jednak miała problem żeby tutaj w Polsce spotkać kogoś sensownego. Wiele zależy też oczywiście od szczescia, nie ma co sie oszukiwac.
                    • magnusg Re: wyjeżdzaj z polski 18.12.13, 16:01
                      Acha-jak ty glupio uogolniasz i atakujesz polskich mezczyzn to oczywiscie nie jest agresja.Ale jak ciebie sprowadzilem troszke na ziemie, to sie krolowa angielska obrazila od razu:))znajdz w slowniku slowo hipokryzja-powinnas miec tak na imie.
                      A do tego jakis kolejny glupi stereotyp,ze pielegniarki nie grzesza rozumem.
                      Twoje zycie to jak widac zbior glupiutkich stereotypow.
                  • berta-death Re: wyjeżdzaj z polski 17.12.13, 20:34
                    Ja też wierzę. Polki, nawet te, które w PL uchodzą za zaniedbane, na zachodzie robią za ładne. Europejki, są nieco mniej zakompleksione i żyją bardziej dla siebie niż dla ludzi. Dla statystycznej brytyjki nie jest problemem wyskoczyć rano do sklepu, bez porannego prysznica, w powyciąganym t-shircie i porozciąganych leginsach. Ma w głębokim poważaniu to co sąsiedzi o niej powiedzą, że mąż ją w takim nieładzie zobaczy, że dzieci i cała reszta. To było pierwszą rzeczą, na którą zwróciła pewna znajoma po przyjeździe do UK. A pojechała tam jakieś 40lat temu. Ona odstawała na tle swoich sąsiadek właśnie tym, że zawsze umalowana, uczesana i elegancko ubrana.
    • dorota_w_krainie Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 19:30
      Szansa zawsze jest:
      Na 1000 małżeństw 314 kończy się rozwodem/za rocznikiem statystycznym.

      Najczęściej rozwodzili się partnerzy z grupy wiekowej 30-49 lat(z wyższym wykształceniem!), więc jest sporo powrotów na 'rynek', ale patrząc, że powody rozwodów to
      * Niedochowanie wierności małżeńskiej - częściej z winy męża
      * Nadużywanie alkoholu - zdecydowanie częściej z winy męża
      * Naganny stosunek do członków rodziny - z winy męża
      - to nie wiem, czy jest się z czego cieszyć
      :P
      • gree.nka Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 19:34
        :)
        • marguy Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:14
          Pol watku opartego na teoriach Terlikowskiej!
          Czyzby forum tak nisko upadlo czy to tylko niechlubny wyjatek?
    • astrofan Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 21:16
      zgadzam się, faceci single po 30 stają się jacyś tacy dziwaczni, nieciekawi .. i zniewieściali, nabierają jakiś takich babskich manier
      • six_a Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 22:21
        >nabierają jakiCHś takich babskich manier

        żonaci jeszcze gorsi, łażą po damskich forach, a poziom ekscytacji taki,
        jakby się co najmniej do damskiego kibla zaplątali.
        i to bez słownika ortograficznego
        co jest ich psim obowiązkiem
        taki posiadać i korzystać.
        ament.
        • mariuszg2 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 22:30
          six_a napisała:

          > żonaci jeszcze gorsi, łażą po damskich forach, a poziom ekscytacji taki,
          > jakby się co najmniej do damskiego kibla zaplątali.
          > i to bez słownika ortograficznego


          no Ci dogodzić niepodobna....jak nie kibel nie ten to słownika brak....
          • six_a Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 22:44
            wejdź na gazetę, mówili
            będzie fajnie, mówili.
            • mariuszg2 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 22:51
              no ale to było jakies 9 lat temu? nadal słyszysz te głosy?
              • six_a Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 22:52
                to do ciebie tak mówi, do mnie nie.
                ja mam fajnie.
                • mariuszg2 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:03
                  do mnie ktoś niefajnie mówi? kto? w ryj chyba nie dostał albo głuchy estem....
                  • six_a Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:09
                    https://ceoofmyownlife.blox.pl/resource/stockmarket.jpg
                    • mariuszg2 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:18
                      ke?
              • system.tzw.edukacji Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 22:55
                > no ale to było jakies 9 lat temu? nadal słyszysz te głosy?

                It will be fun, they said
                • mariuszg2 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:12
                  Kto powiedział, że będzie fajnie?

                  www.youtube.com/watch?v=H4skqngxxvo
    • system.tzw.edukacji Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 21:52
      > po zakonczeniu kilkuletniego zwiazku, wrocilam do zycia randkowego i przezylam szok
      > ktory wiedzac, ze zerwalismy probowal namowic mnie na seks bez zobowiazan
      > nalezy dac sobie poki co spokoj i poczekac na wdowcow??

      Zażółć gęślą jaźń.
    • akle2 Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 22:04
      :) niestety tak już ten świat urządzony. Panowie chcą zjeść ciastko i mieć ciastko, w domu żona, a w każdym porcie narzeczona. Szczęśliwe mężatki myślą, że ich problem nie dotyczy, ostatnimi czasy przestałam wyprowadzać ich z błędu. No bo co powiem, że ich własny ślubny dopytywał się gdzie mieszkam? Wdowiec to niegłupia sprawa, choć mnie ostatnio chodzą po głowie milionerzy z Rublówki :D
      • kino.mockba Re: Swiat wedlug 30stki 23.12.13, 14:57
        > No bo co powiem, że ich własny ślubny dopytywał się gdzie mieszkam?

        Ty to masz fajnie...
    • anirac Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 22:43
      He he he :) jak bym sama siebie czytała sprzed 2-3 lat :)
      Miałam dokładnie te same doświadczenia. Zakończyłam wieloletni związek tuż przed 30-tką i po kilku miesiącach postawiłam sobie za cel znalezienie faceta. Moje doświadczenia randkowe z tego okresu:
      1/ pan zaprosił mnie na randkę do kościoła, gdzie jak się okazało przygrywał do mszy na organach (i tym chciał mi zaimponować), a następnie dowiedziałam się, że jego marzeniem jest posiadanie nagrobka w kościele i zamówił własny portret w typie sarmackim z potrójną warstwą werniksu, który odbierał na dworcu w towarzystwie 70-letniej mamusi, którą wziął dla bezpieczeństwa, "bo wiadomo jak to na dworcach jest niebezpiecznie".
      2/ pan po godzinnej rozmowie ze mną wykrzyknął entuzjastycznie, jaką to fantastyczną kobietę poznał (znaczy się mnie) i że wróciłam mu wiarę w płeć przeciwną i z związku z tym...pojedzie do byłej dziewczyny żeby się jej oświadczyć.
      3/ pan uznał, że skoro na drugim spotkaniu nie chciałam z nim uprawiać seksu to oznacza, że do siebie nie pasujemy (do tej pory - w mailach i dotychczasowym kontakcie wszystko pasowało: od zapatrywań życiowych, społecznych, politycznych, religijnych po podobne poczucie humoru i jego deklaracje co do szukania poważnego związku) i przestał się kontaktować.
      4/ pan miał sprawę rozwodową w toku i trójkę dzieci w wieku szkolnym - tak fantastyczne na nim zrobiłam wrażenie, że byłabym wymarzoną macochą dla jego progenitury!
      5/ pan chciał się ze mną umówić, ale pod warunkiem, jeśli ja do niego będę przyjeżdżać lub rzucę pracę jak tylko on zadzwoni, a na moje zdziwienie i lekką kpinę z jego zachcianek zareagował tekstem:" a mój znajomy zrobił sobie właśnie kuchnię za 70 tys."
      Do dziś nie wiem czy nie żałować tej kuchni :)))

      Było jeszcze kilku niegroźnych męskich odpadów i ... dałam sobie spokój. Uznałam, że widocznie moim przeznaczeniem jest dożyć śmierci w staropanieństwie i za bardzo się cenię, żeby "rozmieniać się na drobne" li tylko w poszukiwaniu faceta.

      I...obecnie jestem w szczęśliwym związku (od 1,5 roku) z ideałem, jaki opisała w trzecim poście neojeriomina :) Czyli da się! Można spotkać logicznego, poukładanego i zaradnego faceta po 30-tce, bez inwentarza i byłej żony na karku. Ale on sam się znalazł, ja go absolutnie nie szukałam i celebrowałam życie szczęśliwej starej panny (chociaż dla niektórych to oksymoron) :)

      Trzymam kciuki! Tylko nie szukaj na siłę.
      • neojeriomina Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 22:55
        anirac napisała:


        > I...obecnie jestem w szczęśliwym związku (od 1,5 roku) z ideałem, jaki opisała
        > w trzecim poście neojeriomina :) Czyli da się! Można spotkać logicznego, poukła
        > danego i zaradnego faceta po 30-tce, bez inwentarza i byłej żony na karku. Ale
        > on sam się znalazł, ja go absolutnie nie szukałam i celebrowałam życie szczęśli
        > wej starej panny (chociaż dla niektórych to oksymoron) :)
        >
        > Trzymam kciuki! Tylko nie szukaj na siłę.

        Ja w ogóle jestem zdania, że najlepsze związki można stworzyć właśnie w wieku ok. 30 lat, już po pewnych przejściach randkowo-związkowych, z osobą również po przejściach i doświadczeniach - bo takie przejścia i doświadczenia najlepiej uczą nas samych, czego właściwie chcemy, a czego kategorycznie nie chcemy.
        Łatwo pouczać, wyśmiewać przykre przeżycia innych ale niech pierwsza rzuci kamieniem ta, która nie musiała uczyć się pewnych spraw na sobie. Można by zadać pytanie: jak mogłaś być z tym czy z tamtym, jak mogłaś się nabierać na to/tamto - no mogłam, bo miałam x lat mniej i byłam w innej sytuacji życiowej. Kiedyś myślałam, że cośtam to jest moje marzenie, ale w praktyce cośtam przestało być marzeniem - i tak dalej, i tak dalej.
        • system.tzw.edukacji Re: Swiat wedlug 30stki 17.12.13, 23:45
          > Kiedyś myślałam, że cośtam to jest moje marzenie, ale w praktyce cośtam przestało być
          > marzeniem

          Na ogół nazywamy ten proces zejściem na ziemię i weryfikacją wymagań. :)
          • thelma333.3 Re: Swiat wedlug 30stki 18.12.13, 12:19
            ależ z niektórych tutaj sączy się jad;
            nie, myślę, ze nie jest to kwestia zejścia na ziemie tylko faktycznie weryfikacja tego, czy to co sobie wymyśliliśmy, ze uczyni nas szczęśliwymi faktycznie nas takimi uczyni;
            to się nazywa poznawanie samego siebie i swoich prawdziwych pragnień;
            inna rzecz, ze po ich poznaniu nadal można nie znaleźć odpowiedniego kandydata, no ale cóż, nikt nie powiedział, ze będzie łatwo;
        • beenthere Re: Swiat wedlug 30stki 19.12.13, 12:42
          Ja tez tak mysle, bo popelnilam kilka zwiazkowych bledow w poprzedniej dekadzie, teraz smieje sie z tego lub zastanawiam wlasnie: jak moglam z nim byc?
          Wiem mniej wiecej czego chce, nie rozmienie sie na drobne przy pierwszym lepszym - tego akurat jestem pewna. Nauczylam sie wymagac od innych tak jak wymagam od siebie. Poki co potencjalnych kandydatow brak, ale zawsze dobrze slyszec, ze jest jeszcze nadzieja;)
          BTW, co do poprzednich komentarzy o Polakach i wyjazdach za granice, syt nie dzieje sie w Polsce, Polakiem byl tylko ten pierwszy, zonaty.
    • wez_sie Re: Swiat wedlug 30stki 18.12.13, 11:52
      jak szukasz w internecie to niedziwota c'nie
      • beenthere Re: Swiat wedlug 30stki 19.12.13, 12:46
        Nigdy nie korzystalam i nie zamierzam korzystac z portali randkowych. Nie chce tu nikogo urazic, nie mowie tego bron boze z wyzszoscia, ale wiem, ze faceci korzystajacy z takich portali na pewno nie beda moimi przyszlymi partnerami. Nie wiem czy to kwestia swiatopogladu, czy innego podejscia do zycia/zwiazkow, ale wiem ze nie znalazlabym z takim czlowiekiem wspolnego jezyka (obserwacji dokonywalam na tak spotkanych chlopakach/mezach kolezanek, za kazdym razem potwierdzalam powyzsze)
    • maryflorabell Re: Swiat wedlug 30stki 18.12.13, 21:46
      cytuję: "Trzeci (bez zony i dziewczyny!) po wspolnie spedzonej nocy poinformowal mnie, ze wprawdzie szuka milosci, ale nie ze mna."


      Trzydziestolatka, która nie znając dobrze faceta, poszła z nim do wyra, żali się jakiego to ma pecha do facetów, bo przecież ona jest taka wspaniała, a przyciąga samych popaprańców...

      Spójrz najpierw na siebie co ty sobą reprezentujesz skoro poszłaś do łóżka nawet dobrze nie znając faceta.

      I ja się wcale nie dziwię, że on cię spławił po wspólnej nocy, bo porządny facet nie chce łatwej kobiety, tylko taką o którą trzeba trochę się postarać, a nie taką co zaraz do wyra wskakuje. Więc cię zaliczył i porzucił, i dobrze zrobił, bo po co ma zawracać sobie głowę byle kim?
      • simply_z Re: Swiat wedlug 30stki 18.12.13, 22:26
        ciekawa moralnosc wiesz? facet idący do łóżka na pierwszej randce ,to ogier ale kobieta już dziwka.
      • sl.13 Re: Swiat wedlug 30stki 18.12.13, 22:34
        Bo jak wiadomo kobiety powinny udawać, że nie mają potrzeb seksualnych, ponieważ mogłoby to przestraszyć niektórych bezjajecznych facetów.
      • beenthere Re: Swiat wedlug 30stki 19.12.13, 12:35
        Hehe, myslalam ze taki komentarz padnie szybciej, ale widac grono koscielne zajete przed swietami zdrowaskami czy czyms tam;)
        Wara mi od mojego wyra, poza tym, tak z filozoficznego punktu widzenia, kiedyz to mozna powiedziec, ze za sie drugiego czlowieka...
      • facettt kto ci takich bzdur, dziewcze, napopowiadal ? 19.12.13, 13:20
        maryflorabell napisał(a):
        bo porządny facet nie chce łatwej kobiety, tylko taką o którą trzeba trochę się postarać, a nie
        > taką co zaraz do wyra wskakuje.

        kto ci takich bzdur, dziewcze, napopowiadal ?
        jest to drugorzedne, gdyz pierwszorzedne jest to, jaki poziom ogolny
        i erotyczny dana osoba soba reprezentuje.


        a osobiscie wole jenak te latwiejsze, gdyz mam wiecej pewnosci, ze sie im podobam
        natomiast, gdy dana osobka ulega dopiero po dluzszyych podchodach , moze byc to dowodem nie tego ze "jest trudna, czy sie szanuje" , tylko tego ze ten ganiajacy nie byl specjalnie w jej guscie.

    • facettt gdzie jest problem, bo nie vidze ? 19.12.13, 13:25
      beenthere napisała:
      > Czy to ja mialam pecha, albo cos zle robie, ze przyciagam takie jednostki


      gdzie jest problem, bo nie vidze ?

      z tym/takim pechem melduja sie tu dziesiatki na tym foro.
      widac panom w tych czasach zalezy na "Kobiecie", a nie na stalej dziewczynie ,
      czy nie daj Boze - zonie.
      takie czasy.
    • gustavo.fring Filozofia i logika 19.12.13, 13:59
      Dlaczego do kobiet z takim oporem dociera ta prosta prawda, że znalezienie "przyzwoitego" faceta po 30-tce jest bardzo trudne, bo konkurencja, czyli inne kobiety, już je dawno ubiegły?

      A potem pojawia się przy okazji taka zagadka filozoficzno logiczna. Każda z tych kobiet uważa, że ona jest fantastyczna i w ogóle super, a goście na których się natykają to są Pożal Się Boże, lub gorzej. Czyli wychodzi - same fajne vs sami niefajni.

      Rozwiązanie tej zagadki logicznej pozostawiam innym.
      • obrotowy Filozofia i logika - jusz dopomogie :) 19.12.13, 14:05
        gustavo.fring napisał:
        > Rozwiązanie tej zagadki logicznej pozostawiam innym.


        jusz dopomogie :)

        KALI ukrasc - dobrze...

        KALEMU ukrasc - zle...

        logiczne ?
        logiczne ! :)
      • sl.13 Re: Filozofia i logika 20.12.13, 10:27
        To nie do końca tak, bo ci wyhaczeni wcześniej też nie zawsze bywają "przyzwoici".:) A co do zagadki logicznej - tak się na okrągło pisze, jak to wśród mężczyzn jest więcej geniuszy i debili, wśród kobiet więcej przeciętnych, a średnia wychodzi jednakowa. Myślę, że w kwestii charakteru jest podobnie - jest więcej facetów z odchyłami, niewiernych, pijaków, panów i władców, a kobiety są częściej właśnie takie normalne-przeciętne. I takiej przeciętnej kobiecie, ciężko znaleźć chociażby przeciętnego faceta. Patrzę po facetach moich koleżanek - przemądrzalców jest multum, zaś kobiety, która niewiele sobą reprezentuje, lecz uważa się za nie wiadomo co i na okrągło to demonstruje, chyba jeszcze nie spotkałam.
        • neojeriomina Re: Filozofia i logika 20.12.13, 11:05
          > Patrzę po facetach moich koleżanek - przemąd
          > rzalców jest multum, zaś kobiety, która niewiele sobą reprezentuje, lecz uważa
          > się za nie wiadomo co i na okrągło to demonstruje, chyba jeszcze nie spotkałam.

          Z kolei moje doświadczenia pokazują, że megalomanów płci obojga jest bez liku, nie powiedziałabym, że którakolwiek płeć tutaj celuje, tylko to 'wychwalanie swojego ogonka' ma różne podłoże, zależnie od płci ;-) możliwe, że obracamy się w różnych środowiskach i dlatego moje wnioski są odmienne od Twoich :)
          • sl.13 Re: Filozofia i logika 20.12.13, 11:11
            Dlatego piszę, że chyba jeszcze nie spotkałam, a nie, że nie istnieją takie kobiety.:) Chociaż wydaje mi się, ze gdyby zrobić jakieś badania, to wyszłoby, że taka postawa u mężczyzn jest bardziej powszechna niż u kobiet. Kwestia wychowania facetów i wzmacniania ich pewności siebie, dlatego zdarza się im, że nie tracą rezonu nawet, kiedy gadają bzdury.
            • neojeriomina Re: Filozofia i logika 20.12.13, 11:21
              Jest teoria, że to testosteron u mężczyzn to powoduje. A kobiety-samochwały podobno napędza estrogen :)
    • samuela_vimes Re: Swiat wedlug 30stki 19.12.13, 20:45
      zależy gdzie. w pl faktycznie wolni 30 latkowie to jakiś dramat. Na zachodzie ludzie nie wychodzą za mąż tak wcześnie, nie parują się tak wcześnie, nie wchodzą w poważne relacje przed 30 tką. Nie mówię, że to norma, ale na zachodzie ludzie w większości przypadków układają sobie życie po 30 tce, ergo- wyjedź za granicę :-)
    • raohszana Bardzo to straszne! 23.12.13, 14:38
      Bardzo. Na pocieszenie dodam, że młodsi wcale nie lepsi i nie ma z czego kochanków rekrutować. Wczoraj na rondzie to jakichś dwóch młodziaków udało mi się wziąć za brzydkie dziewczyny o niskawych IQ. Taki wygląd i tematy.
      W ogóle te ludzie to paskudne som.
      • sl.13 Re: Bardzo to straszne! 23.12.13, 21:30
        > Wczoraj na rondzie to jakichś dwóch młodziaków udało mi się wziąć za brzydkie
        > dziewczyny o niskawych IQ.

        :D
    • lonely.stoner Re: Swiat wedlug 30stki 23.12.13, 22:04
      ja tam takich potykalam majac lat 20. Moze za wyjatkiem ze zonaci ;) po prostu- ciezko jest akurat trafic na kogos fajnego i jeszcze na dodatek zakochac sie ze wzajemnoscia. Najwyzej pozostaniesz single- i kupisz se kota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka