Dodaj do ulubionych

Im dluzej tym gorzej..

03.01.14, 08:53
Witajcie ...przepraszam ze pisze na tym forum o takich sprawach...ale
czy wy tez uwazacie ze im dluzej facet chce sie kochac (chodzi mi o czas zblizenia)tym w wieksza nude popada kobieta i zaczyna myslec o tym co ma zrobic np..jutro na obiad..hipotetycznie?:)
Obserwuj wątek
    • system.tzw.edukacji Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 08:58
      > zaczyna myslec o tym co ma zrobic np..jutro na obiad..hipotetycznie?:)

      Następne zbliżenie spożytkuj na przemyślenie kupna polskiej klawiatury. ĄĘ.
      • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 09:03
        Wymyslenie co mozna by kupic na obiad jest bardziej absorbujace:)
    • samuela_vimes Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 09:25
      ah ta kobieca podzielność uwagi :-P
      • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 09:28
        haha..tak..ale faceci myślacy-im dlużej tym lepiej,do tego doprowadzają:)
        • samuela_vimes Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 19:19
          raczej ci kiepscy w łóżku.
    • chinski_czosnek Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 09:35
      Nie, nie jest im dłużej tym gorzej i nie myślę o obiedzie. Współczuję takiego beznamiętnego przepraszam, piłowania, bo to masz na myśli ?
      • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 09:39
        to może nie to że beznamiętne..ale co jak kobieta jest już dawno po o...e a facet dalej..i mówi ze może tak długo haha..
        • chinski_czosnek Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 09:46
          Pytanie czy może, czy musi ;)
          • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 10:51
            Chyba oba te warianty...;-)
            • chinski_czosnek Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 11:14
              A rozmowa na temat wzajemnych potrzeb w ogóle była ? I jakie było stanowisko pana ? Jest git, czy chciałby krócej, ale nie może ?
              • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 12:06
                Panu chyba się wydaje ze długo znaczy dobrze i fajnie...i że tak powinien każdy szanujący się facet...może krótko i może dłużej...ale lubi jak lubi...a mnie dużo nie potrzeba i już jestem po o...e;)
                • chinski_czosnek Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 13:00
                  Jeśli go nie uświadomisz, że kobiety lubią długo, ale z urozmaiceniami będzie uszczęśliwiał cię w taki sposób jak teraz, oops..... Inna sprawa, że jeśli należysz do kobiet, które wolą krótko i na temat to długie i fantazyjne działania tym bardziej cię zmęczą ;) Bez rozmowy ani rusz, jeśli jeśli nie wychodzi wam porozumienie pozawerbalne.
                  • vo_ov Re: Im dluzej tym gorzej.. 05.01.14, 01:10
                    Mozliwe, ze ma do czynienia z facetem, ktory sie "nauczyl" na porno. Skutki? Po pierwsze facet nie moze dojsc z kobieta - za slabe bodzce, czlonek tez slabo odczuwa, pochwa to nie ręka. Po drugie - zachowuje sie jak jak widzial na filmach, a one nie pokazuja dobrego seksu, tylko pokazuja jak uzywac kobiety do mastrurbacji. No i potem kobitka ma zero przyjemnosci z takich partnerow.
                • maitresse.d.un.francais Ja nie wiem, czy pan musi dłużej, bo musi 03.01.14, 17:35
                  czy musi z powodów stereotypowo-ideologicznych typu "bo prawdziwy facet...".
              • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 12:08
                Może to ze mną jest coś nie tak???:(
                • grave_digger Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 16:23
                  Z tobą wszystko ok. To facet po protu musi dłużej. Można to jakoś inaczej rozwiązać.
        • kasia.h731 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 10:01
          Mi się wydaję, że to przede wszystkim zależy jak jesteśmy zżyci z partnerem jak dobrze się z nim rozumiemy. Bo przecież przytulanie pieszczoty i seks z facetem, którego kochamy jest wspaniały... Mi na szczęście nie zdarza się myśleć o obiedzie itp...
          proponuje jakieś urozmaicenia, żeby żadne z Was się nie nudziło...
    • a_nonima Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 09:51
      Bzdura. Ja się nigdy nie nudzę.
      • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 10:54
        Ja też...ale lepiej częściej i trochę krócej jak pół godziny...zaczynać od nowa i inaczej;-)
    • kasiakant Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 11:48
      Witam,
      Wydaje mi się, że dużą rolę w tej kwestii odgrywa nie długość a "atrakcyjność" i intensywność współżycia. Bywa tak, że krótki stosunek jest intensywny i wystarcza obojgu, ale o wiele lepiej gdy mężczyzna posiada wyobraźnię i robi wszystko aby było długo, intensywnie i interesująco. Jeżeli jest to długi stosunek w jednej pozycji nie dziwię się, że kobieta się nudzi jednak gdy to trwa ale każda przysłowiowa minuta jest interesująca to uwierz mi nie pomyślisz ani o obiedzie a tym bardziej o końcu :)))
      • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 12:01
        Dokładnie...trafilas w sedno.no i fakt ze w pokóju obok śpi dziecko też nie dodaje swobody ruchów...;-)
        • kasiakant Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 12:17
          Oczywiście, przy dziecku nie można pozwolić sobie na wszystko ale nie zawsze głośno znaczy dobrze :) Może powinnaś znaleźć słaby punkt męża. Są takie miejsca i ruchy bądź sytuacje które powodują u mężczyzn przyśpieszenie :) Wtedy nawet najtwardszy zawodnik wymięka:D
    • fiigo-fago 2 strony medalu 03.01.14, 12:36
      Z moich obserwacji wynika iż taki dyskomfort odczuwają w większości kobiety z niskim libido, gdzie takie kobiety odczuwają w ogóle niewielką chęć zbliżenia intymnego, a najchętniej w okresie rui (owulacja ;) ).
      Cała reszta kobiet jest zachwycona ich wielokrotnymi orgazmami ,w sporej ich ilości. ;))))
      Ale ten dyskomfort działa w dwie strony, bo ja jako „długodystansowiec” (średnio godzinę), to gdy widzę partnerkę rozmyślającą czy wyprać firanki, czy też układającą listę zakupów, to moja satysfakcja z takiego seksu jest zbliżona do zjedzenia pomidorówki w barze mlecznym. :P
      • alpepe Re: 2 strony medalu 03.01.14, 12:42
        litości człowieku, twoja sygnaturka mówi o tobie wszystko, więc co ty się rozpisujesz o swoich doświadczeniach?
        • neojeriomina Re: 2 strony medalu 03.01.14, 12:58
          Ojtam ojtam, każdemu wolno pofantazjować :)
        • fiigo-fago Re: 2 strony medalu 03.01.14, 13:10
          Jak bierzesz na serio tę sygnaturkę, to tylko mogę rzec – litości! :D
          Chyba czas położyć się w grobie i umierać, gdy ludziom trzeba jak krowie w rowie tak prosto wszystko, bez dwuznaczności, ironii, drugiego dna…
          • miau.weglowy pozwole sobie wtracic 03.01.14, 16:19
            ze autorka nigdzie nie chwali sie wielokrotnymi orgazmami, wrecz przeciwnie; jest dlugo i nudno=pilowanie (jak ktos tam wyzej ladnie ;) okreslil).
      • wez_sie Re: 2 strony medalu 03.01.14, 13:01
        „długodystansowiec"; (średnio godzinę),
        ja kiedys najdluzej to dwie godziny
        ale sam ze soba cnie
      • trzymajcie_mnie Re: 2 strony medalu 03.01.14, 16:25
        > Z moich obserwacji wynika iż taki dyskomfort odczuwają w większości kobiety z n
        > iskim libido, gdzie takie kobiety odczuwają w ogóle niewielką chęć zbliżenia in
        > tymnego, a najchętniej w okresie rui (owulacja ;) ).


        > Cała reszta kobiet jest zachwycona ich wielokrotnymi orgazmami ,w sporej ich il
        > ości. ;))))

        Obudz sie i porzuc stereotypy. Niskolibidowosc nie musi tu miec nic do rzeczy. Ja na przyklad dzialam tak, ze orgazm mam zazwyczaj tak gleboki i rwacy, ze mnie prawie nokautuje. Nie przepadam za wielokrotnymi i tyle.

        Kwestia dobrania sie pod wzgledem dystansowosci.
        • fiigo-fago Re: 2 strony medalu 03.01.14, 17:00
          A to fakt że niektóre kobiety po długim (wieloorgazmowym) seksie są tak wymordowane że nie mogą potem ruszyć nogą ani ręką. :) Trzeba po prostu trafić na odpowiedniego partnera, bo raczej mało kto „dobiera” się pod kątem seksualnym jako priorytetowym.
      • kikula79 Re: 2 strony medalu 03.01.14, 22:59
        Pomidorowka w barze mlecznym rownież może smakowac:)
        Jestem ciekawa ile kobiet z ktorymi bylo Ci dane-mialo ten orgazm wielokrotny?
        Jedna na dziesiec jest to w stanie przezyc,ja mialam to szczescie wlasnie zmezem co nie znaczy ze dzieje sie to za kazdym razem..
        Na jakiej podstawie twierdzisz ze mam niskie libido skoro nie unikam sexu..cieszy mnie...ale-wole czasem krocej niekoniecznie godzine, intensywnie plus gra wstepna..
    • piataziuta Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 13:09
      Dla mnie każda poza w łóżku to żenada. W tym poza na supermena, który to bardzo długo może. Seks strasznie uwypukla takie żałosności.
    • anna_sla Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 13:28
      no niestety ja tak mam, nie wiem jak pozostałe ;)
    • sweet_pink Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 14:54
      Nuda i myślenie o obiedzie to pikuś. Problem bywa poważniejszy niż żartobliwe piszesz, zwłaszcza facet nie tyle chce co musi długo.
      Ja uważam (z perspektywy moich upodobań), że jeśli facety za każdym razem potrzebuje 0,5h-1h żeby dojść to generalnie można się nabawić frustracji przy takim i dla mnie taki facet to praktycznie impotent. Łatwo rozbudzająca się kobieta w kwadrans zaliczy tyle orgazmów, że fizycznie zaczyna nie wyrabiać. Organizm też nie daje rady, a przy spadku podniecenia łatwo o otarcia, a co za tym idzie infekcje. Po francusku to prędzej się przy takim popłaczesz z bólu niż zaznasz satysfakcji, że mu dogodziłaś. Koszmar. Stanowczo lepszy jest facet za szybki niż za wolny.
      • fiigo-fago snięte ryby 03.01.14, 15:59
        Ciekawy artykuł z którego wynika że prawie połowa Polek jest po prostu kiepska w łóżku, i równie dobrze można uprawić seks ze śnięta rybą jak i z taką statystyczną Polką. ;) www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/556077,Polki-nie-lubia-seksu
        Ale oczywiście drogie panie problemu szukają we facetach, a nie same w sobie. ;)
        • trzymajcie_mnie Re: snięte ryby 03.01.14, 16:19
          ale dlaczego ty wpisujesz sie pod postem sweet_pink? nie rozumiesz roznicy miedzy "chciec" a "musiec"? sweet_pink wyraza swoja opinie o mezczyznach, ktorzy w ogole do dojscia potrzebuja duzo czasu, inaczej nie potrafia. chyba moze to komus nie odpowiadac, prawda?

          to mit, ze kobiety uwielbiaja dluugo i wolno. po pierwsze - zalezy od nastroju, po drugie - jest bardzo wiele takich, ktore lubia dojsc szybko, bo... tak. wola 3 razy szybko osiagnac orgazm w trzech osobnych podejciach niz kochac sie raz, ale strasznie dlugo.

          poza tym autorka watku pisze o tym, ze jest juz po orgazmie, a facet jezdzi i jezdzi. wyobraz sobie, ze nie kazda kobieta ma ochote i sile koncentrowac sie ponownie na tyle mocno, zeby podczas tego poorgazmowego pilowania doprowadzic sie do kolejnego orgazmu.

          tez nie lubie przedluzajacych sie zabaw, dosc szybko daze do orgazmu, bo lubie i mi wolno. a po jakims czasie jeszcze raz i jeszcze, a co! ;)

          a to o Polkach, no coz, nie maja z kim, to sie nie wysilaja.
          • fiigo-fago Re: snięte ryby 03.01.14, 16:55
            Kurczę, nie miało być pod postem Pinki, tylko ogólnie, ale że jej ostatni czytałem, to tak wyszło. :/

            A co do autorki wątku, to i owszem pisała że jest już po orgaźmie… Ale kobieta to nie facet, by po orgazmie był koniec. Gdy kobieta ma libido w normie to napięcie seksualne nie spada u niej po orgaźmie do zera, ale np. o jeden poziom niżej – czyli do fazy „plateau”, i może mieć od razu następny (tzw. wielokrotny), albo po jakimś dopiero czasie następny, i następny, itd. :)
            • sweet_pink Re: snięte ryby 03.01.14, 17:16
              Ja z kolej stawiam, że "po orgaźmie" to autorka ma na myśli po wielokrotnym...czyli wtedy gdy organizm już dał z siebie tyle ile miał siłę (bo inaczej raczej nie spada się z napięciem poniżej plateau, przy ciągłej stymulacji). W brew pozorom kobiecie tak samo jak facetowi "oklapuje".
              • fiigo-fago Re: snięte ryby 03.01.14, 18:14
                Być to i może. Co za dużo to może być i niezdrowo. :D Ale ludzie są różni, mają różne libida, możliwości, tolerancje i preferencje.
                Ja tam wychodzę z założenia –„widziały gały co brały”, i staram się nie narzekać na partnerki, nawet gdy do ideału sporo im brakuje. :P
                • sweet_pink Re: snięte ryby 03.01.14, 18:25
                  Ta tyle, że gały zazwyczaj nie widziały. Bo ja raczej sądzę, że nagminne jest to, że ludzie rozpoczynający współżycie nie są szczerzy w kwestii preferencji i możliwości erotycznych. O kobietach się mówi, że udają orgazmy a o facetach że się masturbują przed randką żeby później móc dłużej. Kobiety są przekonane, że facetom nie można zwracać uwagi bo się ich "kastruje" i trzeba być zachwyconą. Faceci traktują łóżko jak sprawdzian sprawnościowy.
                  Toć to loteria, a nie "widziały gały". Już nie mówiąc, że mimo postępowych czasów to jednak sporo ludzi idzie do łóżka dopiero jak już się zaangażują emocjonalnie, więc mają owe "patrzenie" przysłonięte emocjami.
                  • system.tzw.edukacji Re: snięte ryby 03.01.14, 18:32
                    > więc mają owe "patrzenie" przysłonięte emocjami.

                    Owo. Podobnie „to patrzenie”, a nie „te patrzenie”.
                  • fiigo-fago Re: snięte ryby 03.01.14, 18:43
                    Tragedia to jest jak po ślubie idą dopiero do łóżka, a tam kompletna klapa. Ale to wedle innej zasady: „jak se pościelesz, tak się wyśpisz”. ;)
          • kikula79 Re: snięte ryby 03.01.14, 17:37
            Bravo;-)całkowicie się z tobą zgadzam.. Lepiej krótko..tzn krócej i intensywniej jak długo i nudno...dziękuję...
    • mm969696 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 15:06
      a już się bałam ze tylko ja taka dziwna jestem. Chyba jeszcze gorsza jest tzw. mineta, która potrafi trwać w nieskończoność.
      • sweet_pink Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 17:31
        To dodam od siebie że taka niekończąca mineta, to jest zwłaszcza "atrakcyjna" dla pań, które włożyły pracę w odkrycie orgazmu pochwowego. Pan oczekuje takich samych fajerwerków przy minecie, jak przy penetracji i twardo pracuje...a powiedzieć, żeby zakończył toć nie można bo się jeszcze go urazi i oberwie winą "tyś oziębła, wszak ja jestem mistrzem minety, bo mogę 3 kwadranse".

        Generalnie ja się zastanawiam kto wymyślił dwa według mnie najgorsze mity erotyczne:
        1. im dłużej tym lepiej
        2. im większy tym lepiej
        Nie dość, że głupota to ilu facetów te bzdury wpędziły w kompleksy.
        • chinski_czosnek Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 17:50
          Po twoich postach mężczyzna ma szansę wpaść w jeszcze większe kompleksy, bo usiłujesz forsować tezę, że przeciętna kobieta w ciągu pierwszego kwadransa stosunku strzela orgazmami jeden po drugim, po czym ma dość i taka jest norma. ;)
          • sweet_pink Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 18:10
            Wiesz zasadniczo to racja. Facet który tak się nie zna na uwodzeniu i grze wstępnej, że po 15 minutach stosunku kobieta nic, to faktycznie imho ma powód do zastanowienia czy nad sobą czy nad partnerką to już jego brosza.
            • sweet_pink Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 18:13
              Zasadniczo pisząc stosunek mam na myśli już samą penetrację.
            • chinski_czosnek Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 18:22
              Nie w tym, rzecz, że kobieta nic, tylko, że nie każda lubi robić to jak króliczek z reklamy duracella,
              bo umie z seksu wyciągnąć coś więcej niż orgazm osiągnięty z prędkością światła. Taki orgazm można sobie zapewnić czymś innym, po co fatygowac partnera ? ;P
              Jeśli jednak masz tylko takie doświadczenia, że seks to albo ekspresowy orgazm albo monotonne piłowanie to przykro mi.;)
              • sweet_pink Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 18:32
                Ale załapałaś, że ja pisałam w kontekście penetracji? A nie ogólności aktu miłosnego? (na który składa się uwodzenie, gra wstępna i na sam koniec penetracja)

                W zasadzie pozostaje mi odpisać, że mi przykro że masz takie doświadczenia, że dla Ciebie seks ogranicza się do samego stosunku.
                • chinski_czosnek Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 18:40
                  Nie, skąd, ale 15 minutowy stosunek po długiej grze wstępnej ? Nie, dziękuję. Chociaż przy partnerze piłującym z zaciętą miną "bo tak trzeba" może to dobre rozwiązanie :)
        • allatatevi1 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 19:53
          Sweet pink 10/10.
          Dla takich bardzo młodych kobiet, które ledwo przekroczyły dwudziestkę, takie mizianie językiem jest mega ekscytujace.
          Później kobietom to już nie wystarcza a przeciągane w nieskończoność moze być nawet z lekka wkoorwiające.
        • duende76 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 20:11
          Ustosunkuję się ;)
          Podstawa to nauka przez całe życie. Jest duże prawdopodobieństwo, że jeśli ktoś jest cepem w życiu, będzie cepem w łóżku. I dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet.
        • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 23:07
          Masz ogromna racje...Oba te mity powinny byc od dawna obalone.
          Ogolnie rzecz biorac'mineta 'moze byc fajna jako czasowe urozmaicenie pozycia sexualnego ale ja i tak zawsze wole jak najpredzej poczuc go w srodku...:)
    • martinsam1 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 16:29
      faceci wmówili sobie że jak panne zaspokoją zbyt szybko to Ona może to odczytać że jest traktowana przedmiotowo
      • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 17:45
        Dodatkowo zaznacze ze aby zrownowazyc problem o którym jest mowa najlepiej by oboje parnerzy mieli o...m w jednym momencie-wspaniała sprawa;-)
        • chinski_czosnek Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 17:57
          Dlaczego wykropkowujesz słowo orgazm? To nie jest wulgaryzm. Po tym wstrzemięzliwym podejściu tym bardziej wnioskuję, że żadnych rozmów z partnerem na temat potrzeb nie było ? :)
          • system.tzw.edukacji Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 18:08
            > Dlaczego wykropkowujesz słowo orgazm?

            W dodatku błędnie. Opuściła cztery litery, a kropek dała tylko trzy, prawdopodobnie myląc wykropkowanie z wielokropkiem (który to wielokropek, nawiasem mówiąc, jest odrębnym znakiem interpunkcyjnym, pojedynczym).

            Być może gdyby na „lekcjach polskiego” mniej mówiono o patriotyzmie, a więcej o interpunkcji… ech, nieważne zresztą.
            • chinski_czosnek Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 18:27
              Początkowo myślałam, że autorka wykropkowuje jakieś rzeczywiście nieprzyzwoite słowo, ale nic dostatecznie wulgarnego, pasującego do kontekstu, nie byłam w stanie dopasować ;P
            • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 18:29
              Kochana-gdy pisze to idąc w mieście i w międzyczasie załatwiam sprawy,to naprawdę bardzo trudno dbać o znaki interpunkcyjne...no weź nooo;-)
              • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 18:30
                Nie boję się tego słowa tylko ludzie za plecami czytaja;-)
              • system.tzw.edukacji Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 18:33
                > Kochana

                :* :* :*
              • maitresse.d.un.francais A nie możesz pisać w domu? 03.01.14, 18:38
                Kurde, dla mnie człowiek w necie to człowiek przed kompem.
                • kikula79 Re: A nie możesz pisać w domu? 03.01.14, 23:13
                  No widzisz-nie ma to jak robic kilka rzeczy na raz i jeszcze szczerze sobie pogadac:)
                  • maitresse.d.un.francais Re: A nie możesz pisać w domu? 04.01.14, 17:18
                    kikula79 napisała:

                    > No widzisz-nie ma to jak robic kilka rzeczy na raz i jeszcze szczerze sobie pog
                    > adac:)

                    Żadnej nie robisz porządnie, za to twój mózg otrzymuje nadmiar bodźców, a to jest negatywne.
          • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 18:26
            Ojjjojjj...wstrzemiezliwosci nie ma...a i owszem...rozmowy o nas nie było...z mojej strony jedynie w trakcie wspomniałam ze chce skończyć razem ponieważ to pięknei staramy się o kolejnego potomka...odpowiedz małżonka- Mogę dłużej to chce dłużej;)i tłumacz tu coś..
            • chinski_czosnek Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 18:30
              No to rób znudzone miny i od czasu do czasu rzuć w przestrzeń " A może jednak rosół?" ;)
              • kasiakant Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 20:30
                A może takie zwyczajne powiedzenie partnerowi odczuć dałoby efekt. A ogólnie co to znaczy jak mogę to chcę?? W seksie jesteście WY czy Ty i On???
                • martinsam1 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 21:15
                  W ostatecznym rozrachunku kazdy z nas autonomicznym mikrokosmosem
                • martinsam1 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 21:15
                  W ostatecznym rozrachunku kazdy z nas jest autonomicznym mikrokosmosem
                • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 23:09
                  Wlasnie mu powiedzialam co o tym myśle,i uświadomilam ze nie tedy droga:)mam nadzieje ze cos sie zmieni haha
                  • sweet_pink Re: Im dluzej tym gorzej.. 03.01.14, 23:26
                    Ma szanse, o ile uświadomiłaś przy okazji którędy ta droga ;)
                  • kasiakant Re: Im dluzej tym gorzej.. 04.01.14, 11:25
                    Więc życzę powodzenia w nowych odkryciach siebie nawzajem:) czekamy na relację czy rozmowa pomaga :)
                    • kikula79 Re: Im dluzej tym gorzej.. 04.01.14, 17:01
                      Mam taka szczera nadzieję...a jak to zaowocuje dzidkiem ...to już wogóle;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka