Choroby dziecięce.

18.01.14, 21:36
Ja tam jeno ospę wieszczną przeszłem dziecięciem bębrzdonc.

Czy, mając kontakt z przedszkolną latoroślą znajomej, powinienem się na coś zaszczepić?
    • samuela_vimes Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 21:40
      nie ospę się raz przechodzi.
      • eat.clitoristwood Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 21:43
        samuela_vimes napisała:
        > nie ospę się raz przechodzi.

        Pytałę o ine choroby, o o spie wię.
        • samuela_vimes Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 21:45
          sry, wina za dużo. Nie wiem czy można się szczepić w wieku dorosłym na coś czego się nie przeszło w dzieciństwie. Chyba średnio.
          • eat.clitoristwood Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 21:48
            samuela_vimes napisała:
            > sry, wina za dużo. Nie wiem czy można się szczepić w wieku dorosłym na coś czeg
            > o się nie przeszło w dzieciństwie. Chyba średnio.

            Ale może jakieś zaklęcia, albo bachory stronić jakimś aerozolem?
            • samuela_vimes Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 21:49
              konieczno! gromnice by można i taki piskacz jak na koty na bachory, tylko trza wypowiadać przy psikaniu kilka zdrowasiek czy tam innych koronek.
              • eat.clitoristwood Kiedy ja go lubię. :) 18.01.14, 22:02
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/nc/hg/lnod/J2aESworD50b39wbPX.jpg
                • samuela_vimes Re: Kiedy ja go lubię. :) 18.01.14, 23:04
                  no przecież nie kwasem solnym pryskać, a wodą śfięncono. Pono je różnica :-P
                  • eat.clitoristwood Re: Kiedy ja go lubię. :) 18.01.14, 23:16
                    samuela_vimes napisała:
                    > no przecież nie kwasem solnym pryskać, a wodą śfięncono. Pono je różnica :-P

                    Tego chłopcu nie miałbym serca zrobić.
                    Znaczy tą wodą święconą.
          • neojeriomina Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 21:48
            O ile mi wiadomo, nie ma szczepionek na dzieciece, poza groznymi - np. Di Per Te.
          • man_sapiens Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 23:47
            > sry, wina za dużo. Nie wiem czy można się szczepić w wieku dorosłym na coś
            > czego się nie przeszło w dzieciństwie.
            Można. Świnka, różyczka, ospa wietrzna. Nawet na rotawirusy można - tylko po co, dla dorosłych niegroźne. Jak nie jesteś facetem w jeszcze w wieku rozrodczym, to świnka też niegroźna, jak panią w wieku porozrodczym to różyczka bez znaczenia dla ciebie, ospa w. jest dyskusyjna.
            Ale oprócz zagrożenia dla siebie warto wziąć pod uwagę to, że szczepiąc się nie będziesz roznosić choroby wśród młodych, którym taka choroba może zaszkodzić o wiele bardziej niż tobie. Koszty też warto wziąć pod uwagę.
      • neojeriomina Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 21:44
        Ospę wywołuje wirus, który później może powrócić pod postacią polpasca w chwilach gorszej odpornosci.
        • samuela_vimes Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 21:51
          zara się zrobi wątek medyczny, niemedycznych ;-0
          • neojeriomina Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 21:52
            Medycznie to ja mogę zawsze :-)
            • samuela_vimes Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 21:54
              na niczym się mniej nie znam niż na medycynie, ale po tej dawce mina mogę udawać, że się znam. A jakże :-)
    • berta-death Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 22:38
      Za późno. Teraz tylko alternatywne metody zostały, wspomniane wyżej zdrowaśki, okadzanie, wieszanie zdechłego koguta w drzwiach, nacieranie guanem, itp.
      • eat.clitoristwood Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 22:41
        berta-death napisała:
        > Za późno. Teraz tylko alternatywne metody zostały, wspomniane wyżej zdrowaśki,
        > okadzanie, wieszanie zdechłego koguta w drzwiach, nacieranie guanem, itp.

        Pomodlisz się za mnie?
        • berta-death Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 22:47
          Modlitwa ateistki mogłaby odnieść odwrotny skutek.
          Zamiast modlitw możesz sobie krwi upuścić i pijawki przystawić. W końcu przez tysiąclecia ludzie tak się leczyli i ludzkość nie wymarła. Znaczy musi coś być w tych metodach skutecznego.
          • eat.clitoristwood Re: Choroby dziecięce. 18.01.14, 22:54
            berta-death napisała:
            > Modlitwa ateistki mogłaby odnieść odwrotny skutek.

            Modlitwa ateistki, założywszy dystans i humor modliszki, mogłaby wyczarować uśmiech na ustach znudzonego modlitewną sztampą plebsu pambuka.
Pełna wersja