Dodaj do ulubionych

Moj chlopakprzestal mnie szanowac :(

15.08.04, 17:54
Na poczatku bylo cudownie. Zaczely sie problemy i wyszlo jego prawdziwe JA.
Wyzywa mnie i uzywa slow spierdalaj , wypierdalaj. A potem oczekuje ,ze mu
powiem Kocham Cie. Sprowadzil mnie do takiego poziomu ,ze przestalam wierzyc
w ludzi , w szczescie...
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 18:04
      moj mi nie mowil tak ale inaczej.....szmato...i takie tam naszczescie nie jestesmy juz razem.
    • Gość: ja Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 18:05
      i ty skoncz to poki czas,nie on pierwszy i nie ostatni.
      • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 18:07
        Ale ja niemam juz sily :(. Czuje sie sponiewierana. Mnie powiedzial ostatno,ze
        jestem ostatnia kurwa. Na porzadku dziennym zaczyna byc Ty glupia
        krowo,spierdalaj, a potem kocham Cie .
        • pankracea Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 18:29
          olej go totalnie! ten typ ma kompleks nizszosci i dlatego wyzywa sie na Tobie,
          a w dodatku jest burak, nieprzebierajacych w slowach. po co masz z nim byc, po
          co sluchac steku wyzwisk? na pewno jestes wartosciowa, nieglupia dziewczyna,
          jesli nie szybko, to i tak znajedziesz sobie kogos nowego. niewarto byc z kims
          kto nie szanuje nas. naprawde. i nie sluchaj zadnego 'kocham cie' z jego ust.
          ktos kto kocha nie poniewiera ukochanej osoby.
          trzymaj sie cieplo i nie daj sie!

          shampoo1 napisał:

          > Ale ja niemam juz sily :(. Czuje sie sponiewierana. Mnie powiedzial
          ostatno,ze
          > jestem ostatnia kurwa. Na porzadku dziennym zaczyna byc Ty glupia
          > krowo,spierdalaj, a potem kocham Cie .
          • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 18:35
            Bardzo Ci dziekuje za mile slowa. Sa mi potrzebne, bo osoba ktora mnie "kocha"
            odebrala mi poczucie wlasnej wartosci, wzbudzila we mnie strach. Nie wierze w
            siebie, nie wiem czy teraz w cokolwiek wierze. A zostawilam dla niego cale moje
            wczesniejsze zycie. Czemu? Czym sobie na to zasluzylam? Nie wiem juz sama
            zaczynam czuc sie winna...za to ze zyje
            • l0vely Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 18:41
              Ucieknij i spal wszystkie mosty. Żaden człowiek nie ma prawa odbierać drugiemu
              poczucia wartości i sprawiać, że czuje się winny własnego istnienia. To
              tzw. "toksyczny" związek, taki, z którego trzeba się leczyć, taki, któremu nie
              można dac Cię pochłonąc i zniszczyc. Jesli sama sobie nie radzisz, to szukaj
              pomocy bliżeszj, wokół siebie.

              Pzdr. i życzenia szczęscia.
          • Gość: SANDRA Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 10:05
            MUWIE CI skoncz z nim,bo TY NIE JESTES JAKAS SCIERKA DO PODŁOGI,tylko
            kobieta.NAPEWNO ŁATWO MI JAKO OBCEJ OSOBIE POWIEDZIEC SKONCZ TO,ale dobrze CI
            RADZE,bo on ma CIE za nic,I TO NAPEWNO NIE PRAWDA<ZE CIE KOCHA,bo jesli
            MEZCZYZMNA KOCHA SWOJA kobiete to NIE KRZYWDZI jej W taki SPOSUB.N A P E W N O
            znajdziesz mezczyzne ktury CIE POKOCHA i BEDZIE szanował CIEBIE ,to JAKA JESTES
            (TAK NAPRAWDE CIE POKOCHA)POZDRAWIAM,nie załamuj SIE .pa P>S i jeszcze jedno
            ten TWUJ facet jezeli WYZYWA cie od KUREW to sie grubo myli ,bo JAK CHCE KURWY
            TO SA W burdelu>>>>>>TRZYMAJ SIE .bedzie dobrze
        • maksimum Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( TAK BYWA 16.08.04, 05:00
          shampoo1 napisał:

          > Ale ja niemam juz sily :(. Czuje sie sponiewierana. Mnie powiedzial
          ostatno,ze
          > jestem ostatnia kurwa. Na porzadku dziennym zaczyna byc Ty glupia
          > krowo,spierdalaj, a potem kocham Cie .

          Widac zakochal sie w ciele,a do rozsadku partnerki ma pewne watpliwosci.
          Tak bywa,ze dziewczyny lepiej wygladaja niz mysla.
          • paputerek Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( TAK BYWA 16.08.04, 14:39
            a co jeśli dziewczyna równie dobrze wygląda jak myśli ale ma małe poczucie
            własnej wartosci?
            • maksimum Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( TAK BYWA 16.08.04, 19:45
              paputerek napisała:

              > a co jeśli dziewczyna równie dobrze wygląda jak myśli ale ma małe poczucie
              > własnej wartosci?

              Swiadomosc ksztaltuje byt i gdyby dobrze myslala,to mialaby dobre poczucie
              wlasnej wartosci.
              • paputerek Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( TAK BYWA 17.08.04, 08:28
                maksimum napisał:

                > Swiadomosc ksztaltuje byt i gdyby dobrze myslala,to mialaby dobre poczucie
                > wlasnej wartosci.

                do 6 miesiąca życia dziecko mysli że mama i ja to jedno, więc jeśli ktoś nie
                dość przytula itp to dziecko to czuje i może przełożyć na siebie.
                wiesz gdyby Twoja teza miała potwierdzenie w rzeczywistości to nie byłoby tylu
                neurotycznych geniuszy
                • maksimum Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( TAK BYWA 17.08.04, 18:27
                  paputerek napisała:

                  > maksimum napisał:
                  >
                  > > Swiadomosc ksztaltuje byt i gdyby dobrze myslala,to mialaby dobre poczuci
                  > e
                  > > wlasnej wartosci.
                  >
                  > do 6 miesiąca życia dziecko mysli że mama i ja to jedno, więc jeśli ktoś nie
                  > dość przytula itp to dziecko to czuje i może przełożyć na siebie.
                  > wiesz gdyby Twoja teza miała potwierdzenie w rzeczywistości to nie byłoby
                  >tylu neurotycznych geniuszy

                  A ty jestes najlepszym przykladem jak mozna przejsc przez studia przytulaniem i
                  miloscia.
          • Gość: S A N D R A Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( TAK BYWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 16:10
            Do MAKSIMUM:::::a TY LEPIEJ sie nie wypowiadaj MAXIMUM,bo gadasz bzdury.GDYBY
            TO BYŁO FORUM dla 10 LATKOW to moze powiedziałbys cos MADREGO>>>>>>>>>>
            • maksimum Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( TAK BYWA 17.08.04, 18:29
              Gość portalu: S A N D R A napisał(a):

              > Do MAKSIMUM:::::a TY LEPIEJ sie nie wypowiadaj MAXIMUM,bo gadasz bzdury.GDYBY
              > TO BYŁO FORUM dla 10 LATKOW to moze powiedziałbys cos MADREGO>>>
              > 2;>>>>>>

              Niestety takim ,co nie rozumieja nie mozna pomoc.
        • Gość: ta co odeszła Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( IP: *.migutmedia.pl 16.08.04, 14:17
          musisz odejść, bo będzie coraz gorzej, bo musisz dać sobie szansę by znalezdz
          kogoś, kto da Ci szczęście. uciekaj ! ratuj się !!
        • im13 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 16.08.04, 15:15
          Zostaw go. Nikt nie jest wart oddania mu swojej godności. Na co jeszcze
          czekasz? Bo złudzeń już chyba nie masz... Ktoś, kto nie szanuje, z całą
          pewnością nie kocha, więc nie daj się urobić. Za chwilę (a może dopiero po
          ślubie, gdy będzie miał na Ciebie "papier") może Ci "ręcznie" wytłumaczyć, co
          jeszcze o Tobie myśli. Uciekaj jak najdalej. POzdrawiam.
    • she_chameleon Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 18:26
      Uciekaj od niego, bo potem będziesz musiała mówić koleżankom z pracy, że
      spadłaś ze schodów, albo poślizgnęłaś się na mokrej podłodze...
      • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 18:33
        dziekuje za te slowa. Ale ja nie wiem co mam zrobic. jestem za ganica,mieszkam
        z nim,nie wiem co i jak mam zrobic. Czuje sie taka zgnojona...
        • she_chameleon Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 18:36
          A możesz się od niego wyprowadzić? Albo wrócić do Polski? Czy jesteś od niego
          zupełnie zależna? Ja wie, że jak się kogoś kocha, to ciężko odejść, ale myślę,
          że brak szacunku, który Ci okazuje (delikatnie rzecz ujmując) skreśla go jako
          partnera. Bądź silna.
          • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 18:38
            Mieszkamy razem, ale ja tez pracuje. Z tym ,ze na razie on ma moje pieniadze na
            swoim koncie, bo ja mialam problemy z zalozeniem konta. Wrocic do Polski zawsze
            moge, ale chcialam nauczyc sie angielskiego i cos zarobic,myslalam ze mnie
            kocha,ale juz nie wierze w nic...
            • she_chameleon Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 18:45
              Niech oddaje pieniądze, a Ty się od niego wyprowadzaj jak najszybciej. Jeśli mu
              naprawdę zależy, może będzie próbował to ratować i zmieni się (chociaż niestety
              osobiście w to nie wierzę). A jak koleżanki z pracy? Może pomogą znaleźć tanie
              lokum? Może któraś cię przygarnie na jakiś czas? Kobiety w takich sytuacjach
              zwykle pomagają.
              • pankracea Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 18:47
                popieram :))

                she_chameleon napisała:

                > Niech oddaje pieniądze, a Ty się od niego wyprowadzaj jak najszybciej. Jeśli
                mu
                >
                > naprawdę zależy, może będzie próbował to ratować i zmieni się (chociaż
                niestety
                >
                > osobiście w to nie wierzę). A jak koleżanki z pracy? Może pomogą znaleźć
                tanie
                > lokum? Może któraś cię przygarnie na jakiś czas? Kobiety w takich sytuacjach
                > zwykle pomagają.
            • pankracea Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 18:46
              dzialaj powoli. masz dostep do jego konta? jesli tak, to sprobuj ponownie, bez
              jego wiedzy zalozyc wlasne konto i wyplacic swoje pieniadze bedace na jego
              koncie. i dalej zbietaj kase. jesli pracujesz, to nie ma problemu. rozejrzyj
              sie za ile i gdzie mozesz wynajac mieszkanie (najlepiej w innej czesi miasta
              niz on mieszka). i tak krok po kroczku. nie wspominajac mu, ze chesz odejsc
              zanim sobie wszystkiego nie 'przyszykujesz', bo uslyszysz od niego, ze sobie
              nie poradzisz i takie tam.
              nie ma rzeczy niemozliwych, choc teraz moze Ci sie to wydawac. kiedy mamy
              problemy i nikogo, kto wesprze nas chocby dobrym slowem, wszystko wydaje nam
              sie straszne. ale kazdego dnia slonce wstaje na nowo i daje nam szanse
              zobaczenia wszystkiego w nowym swietle.
              nie sluchaj go, tylko zacznij myslec o sobie. jak sie od nego uwolnic. jak
              znalesc sobie nowe miejsce, w ktorym bedziesz sie dobrze czula.
              i olej jego glupia gadanne.
              shampoo1 napisał:

              > Mieszkamy razem, ale ja tez pracuje. Z tym ,ze na razie on ma moje pieniadze
              na
              >
              > swoim koncie, bo ja mialam problemy z zalozeniem konta. Wrocic do Polski
              zawsze
              >
              > moge, ale chcialam nauczyc sie angielskiego i cos zarobic,myslalam ze mnie
              > kocha,ale juz nie wierze w nic...
              • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 18:59
                Dziewczyny jestescie takie kochane. Bede jutro , bo on juz wrocil do domu.
                Mozecie jutro ze mna popisac? Prosze...
                • she_chameleon Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 19:03
                  Jasne, że będziemy. Ale przygotuj się na to, że czasem Ty będziesz musiała
                  stawiać nas do pionu, jak wpadniemy w dołek :-)
                  • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 19:06
                    Oczywiscie ,ze tak. Ale mam nadzieje,ze zadna z Was nie bedzie miala takich
                    problemow. Trzymam kciuki.
              • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 19:02
                Jest mi naprawde ciezko. Bo myslalam naiwnie ,ze bedzie to milosc mojego zycia.
                Czemu???dzis, czuje sie bezwartosciowa, glupia , zastraszona.
                Jest niedziela,ja mam dzis dzien wolny, prace mam meczaco, chcialam dzis
                wypoczac,ale nie umiem. Jestem juz tak zmeczona psychicznie.
                Bede jutro :)

                dziekuje Wam,ze jestescie dla mnie takie kochane,ze wogole jestescie i mnie
                wspieracie
                • she_chameleon Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 19:05
                  Do usług. Ale czuję, że jutro i ja będę miała dołek, więc ponarzekamy razem :-)
                  • pankracea Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 19:07
                    ja tam nic nie czuje, co bedzie jutro ;) ale jak bedzie mialy dolka chetnie
                    pociesze :)

                    she_chameleon napisała:

                    > Do usług. Ale czuję, że jutro i ja będę miała dołek, więc ponarzekamy razem :-
                    )
                    >
                • pankracea Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 15.08.04, 19:06
                  ja moze bede a moze nie........... tzn z checia wespre Cie dobrym slowem, ale
                  nigdy nie wiem kiedy bede na internecie, a zazwyczaj jestem tylko wieczorami.
                  dzisiaj wyjatkowo komputer jest wolny w dzien, a ja mam wolny dzien i zero
                  obowiazkow :)
              • maksimum Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( PIENIADZE 16.08.04, 05:09
                pankracea napisała:

                > dzialaj powoli. masz dostep do jego konta? jesli tak, to sprobuj ponownie,
                bez
                > jego wiedzy zalozyc wlasne konto i wyplacic swoje pieniadze bedace na jego
                > koncie. i dalej zbietaj kase. jesli pracujesz, to nie ma problemu. rozejrzyj
                > sie za ile i gdzie mozesz wynajac mieszkanie (najlepiej w innej czesi miasta
                > niz on mieszka). i tak krok po kroczku. nie wspominajac mu, ze chesz odejsc
                > zanim sobie wszystkiego nie 'przyszykujesz', bo uslyszysz od niego, ze sobie
                > nie poradzisz i takie tam.
                > nie ma rzeczy niemozliwych, choc teraz moze Ci sie to wydawac. kiedy mamy
                > problemy i nikogo, kto wesprze nas chocby dobrym slowem, wszystko wydaje nam
                > sie straszne. ale kazdego dnia slonce wstaje na nowo i daje nam szanse
                > zobaczenia wszystkiego w nowym swietle.
                > nie sluchaj go, tylko zacznij myslec o sobie. jak sie od nego uwolnic. jak
                > znalesc sobie nowe miejsce, w ktorym bedziesz sie dobrze czula.
                > i olej jego glupia gadanne.
                > shampoo1 napisał:
                >
                > > Mieszkamy razem, ale ja tez pracuje. Z tym ,ze na razie on ma moje pienia
                > dze na swoim koncie, bo ja mialam problemy z zalozeniem konta. Wrocic do
                Polski zawsze moge, ale chcialam nauczyc sie angielskiego i cos
                >zarobic,myslalam ze mnie kocha,ale juz nie wierze w nic...

                Tak to bywa jak sie nie zna jezyka i nie ma papierow.
                Zarabia sie marne grosze,za ktore ciezko wyzyc,a o cale nieszczescie obwinia
                sie chlopaka.
                A teraz krotki test na inteligencje:
                1-Czy twoj chlopak zna angielski
                2- Czy on lepiej zarabia od Ciebie.
                To moze zaczelabys go sluchac,to i na ludzi bys wyszla i zaczela wiecej
                zarabiac,zeby samej sie utrzymac,bo domyslam sie,ze on za wszystko placi.
                • she_chameleon Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( PIENIADZ 16.08.04, 08:22
                  Jasne, zwłaszcza teskty w stylu "kurwo", czy "szmato" pzwolą jej wyjść na
                  ludzi. A jak to podnosi samoocenę - nic, tylko prosić o więcej takich epitetów.
                  Zastanów się co Ty w ogóle piszesz? Jeśli jesteś facetem - to współczuję Twojej
                  partnerce. jeśli jesteś kobietą - to chyba oznacza, że twój facet zdążył Cię
                  już odpowiednio "wyszkolić". W obu przypadkach serdecznie współczuję.
                • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( PIENIADZ 17.08.04, 17:17
                  Tak to bywa jak sie nie zna jezyka i nie ma papierow.
                  > Zarabia sie marne grosze,za ktore ciezko wyzyc,a o cale nieszczescie obwinia
                  > sie chlopaka.
                  > A teraz krotki test na inteligencje:
                  > 1-Czy twoj chlopak zna angielski
                  > 2- Czy on lepiej zarabia od Ciebie.
                  > To moze zaczelabys go sluchac,to i na ludzi bys wyszla i zaczela wiecej
                  > zarabiac,zeby samej sie utrzymac,bo domyslam sie,ze on za wszystko placi.

                  DO MAKSIMUM
                  Po pierwsze :jestesmy w Unii, wiec na co mi papiery?Chyba nic nie wiesz co sie
                  dzieje na swiecie i jak wyglada praca za granica.
                  Po drugie: mam prace i ona mnie cieszy
                  Po trzecie: to czy lepiej zna angielski i czy lepiej zarabia nie daje mu wcale
                  prawa odbierac poczucia mojej wartosci.
                  Po czwarte:moje pieniadze trzyma on i wszytsko placimy z jego konta,rozumiesz
                  to?

                  Nie znasz mnie a dajesz mi rady .
                  Nie wiem kim jestes ,ale moze spotkasz kogos na swojej drodze, przy kim
                  bedziesz czuc strach i bedziesz czuc sie gorsza lub gorszy, ciekawe czego to
                  Cie nauczy?
              • im13 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 16.08.04, 15:21
                Idealna rada pankracea. Shampoo1, zrob, jak Pankracea mowi. Jesli nie masz
                możliwosci zalozenia konta, to i tak nic. Wybierz i uciekaj. Jestes czlowiekiem
                i zaslugujesz na szacunek. Zaden bezmozg nie ma prawa wysierac Toba podlogi.
                Niezaleznie od tego, co tu mowi pan/i "maksimum". Nie daj sie! Slabosc nie jest
                grzechem, a tylko to mozna zaobserwowac u Ciebie. Uwazaj. Przygotuj sie i
                zwiewaj. Trzymam kciuki:)
    • maretina Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 16.08.04, 08:26
      shampoo1 napisał:

      > Na poczatku bylo cudownie. Zaczely sie problemy i wyszlo jego prawdziwe JA.
      > Wyzywa mnie i uzywa slow spierdalaj , wypierdalaj. A potem oczekuje ,ze mu
      > powiem Kocham Cie. Sprowadzil mnie do takiego poziomu ,ze przestalam wierzyc
      > w ludzi , w szczescie...
      uciekaj, bo po pewnym czasie zaczniesz siebie obiwniac za jego chamstwo.
      nie licz na zmiany itd. to droga do nikad. masz za wiele do stracenia zostajac
      z takim facetem.
      • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 17.08.04, 17:18
        Maretina , to chyba juz nastapilo. Zaczynam zastanawiac sie ,ze moze ja go
        prowokuje :(
        • she_chameleon Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 17.08.04, 22:31
          O matko - przestań w tej chwili! Jak Ty go prowokujesz, to ja jestem chińska
          księżniczka. A nawet gdyby - nie daje mu to prawa do chamskiego zachowania.
    • losiu4 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 16.08.04, 08:44
      cóż, wygląda na to, że powinnas dac sobie z nim spokój.

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: WL Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( IP: 213.17.255.* 16.08.04, 09:57
      Witam jestem facetem i wiesz trudno mi zrozumieć, co ty jeszcze w tym robisz??
      Koleś musi być ostro popaprany. Nigdy nie mogłem zrozumieć kobiet, które
      pozostawały w takich związkach. Do tego ty zastanawiasz się jeszcze nad
      sensownością tych epitetów-
      • Gość: aniczka6mk Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( IP: *.limanowa.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 10:44
        WL ma calkowita racje,jezeli on przestal Cie szanowac,to juz zawsze tak
        bedzie,nie zmieni sie niestety na lepsze,a moze byc coraz to gorzej.Moim
        zdaniem powinnas odejsc od niego,w zadnym wypadku nie zgadzaj sie na zycie w
        upodleniu i cierpieniu zadawanym przez osobe ktora jak sie domyslam kochalas
        kiedys.Jest mnóstwo wspanialych mezczyzn,którzy moga dac Ci
        szczescie.Najwazniejsze,zebys sie nie zalamywala!!!
        • maksimum Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 16.08.04, 20:03
          Gość portalu: aniczka6mk napisał(a):

          > WL ma calkowita racje,jezeli on przestal Cie szanowac,to juz zawsze tak
          > bedzie,nie zmieni sie niestety na lepsze,a moze byc coraz to gorzej.

          Zawsze sa dwa wyjscia jak chlopak dziewczyny nie szanuje.
          1-Nauczyc sie jezyka i zdobyc papiery
          2-Znalezc sobie innego chlopaka,ktory bedzie szanowal dziewczyne w kraju
          angielsko jezycznym,ktora nie zna jezyka angielskiego.

          A teraz moje drogie dziewczyny test na inteligencje:
          1-Ktora z was zna w Polsce osobe po maturze,ktora nie zna angielskiego???
          Ja lubie te wyciskacze lez,ze chlopak dziewczyny nie szanuje,ale jak dziewczyna
          chce zyc w kraju angielsko jezycznym i nie zna angielskiego i narzeka na forum
          ze jej zle,to moze jest po prostu tumanowata,ze jej ten angielski do lba nie
          wchodzi.


          > Moim
          > zdaniem powinnas odejsc od niego,w zadnym wypadku nie zgadzaj sie na zycie w
          > upodleniu i cierpieniu zadawanym przez osobe ktora jak sie domyslam kochalas
          > kiedys.Jest mnóstwo wspanialych mezczyzn,którzy moga dac Ci
          > szczescie.Najwazniejsze,zebys sie nie zalamywala!!!

          Niestety dla niej i dla ciebie wspaniali mezczyzni nie wezma sobie
          tlumoka,ktory po angielsku nie kuma.
          • she_chameleon Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 16.08.04, 20:39
            Pamiętaj, że nie każdego stać na prywatne kursy, a nauka poziom nauki w szkole,
            w kilkudziesięcioosobowej klasie jaki jest, każdy wie. Shampoo1 napisał
            wyraźnie, że pojachała się tam właśnie nauczyć jężyka, więc nie mieszaj jej z
            błotem, z łaski swojej.
            • maksimum Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :(SPYCHOTECH 17.08.04, 01:04
              she_chameleon napisała:

              > Pamiętaj, że nie każdego stać na prywatne kursy, a nauka poziom nauki w
              szkole,
              > w kilkudziesięcioosobowej klasie jaki jest, każdy wie. Shampoo1 napisał
              > wyraźnie, że pojachała się tam właśnie nauczyć jężyka, więc nie mieszaj jej z
              > błotem, z łaski swojej.

              Jak sie chce byc szanowanym,to trzeba siebie najpierw szanowac,a szanowana
              osoba w Polsce zna angielski.
              W tym wypadku dziewczyna wiedziala ,ze jedzie do kraju angielsko-jezycznego i
              powinna sie przed wyjazdem jezyka nauczyc.
              Zwalac na innych,ze wszyscy winny a ja nie winna,to troche za prosta
              spychotechnika jak na XXI wiek.
              • pankracea Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :(SPYCHOTEC 17.08.04, 01:15
                moja sis w liceum uczyla sie niemieckiego, byla najlepsza w klasie, miala same
                piatki. i co? pojechala do niemiec na stale i zbaraniala, bo nauka w szkole nie
                umywa sie do tego, jak mowia rodowici, w tym przypadku niemcy. ale mieszka juz
                tam kilka lat mowi po niemiecku perfekcyjnie.
                shampoo tez sie nuczy i do tego trzeba czasu, spkoju.

                maksimum napisał:


                > W tym wypadku dziewczyna wiedziala ,ze jedzie do kraju angielsko-jezycznego i
                > powinna sie przed wyjazdem jezyka nauczyc.
                • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :(SPYCHOTEC 17.08.04, 17:27
                  pankracea napisała:

                  > moja sis w liceum uczyla sie niemieckiego, byla najlepsza w klasie, miala
                  same
                  > piatki. i co? pojechala do niemiec na stale i zbaraniala, bo nauka w szkole
                  nie
                  >
                  > umywa sie do tego, jak mowia rodowici, w tym przypadku niemcy. ale mieszka
                  juz
                  > tam kilka lat mowi po niemiecku perfekcyjnie.
                  > shampoo tez sie nuczy i do tego trzeba czasu, spkoju.
                  >
                  > maksimum napisał:
                  >
                  >
                  > > W tym wypadku dziewczyna wiedziala ,ze jedzie do kraju angielsko-jezyczne
                  > go i
                  > > powinna sie przed wyjazdem jezyka nauczyc.


                  Dziekuje Ci za mile slowa, wiele dla mnie znacza. Masz racje,ze nauka jezyka
                  wymaga czasu , ale nie kazdy jest na tyle madry i inteligentny jak Ty by to
                  zrozumiec i wiedziec jak to wszystko wyglada .
                  • she_chameleon Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :(SPYCHOTEC 17.08.04, 22:26
                    Cześć Shampoo :-) Jak tam nastrój dzisaj? Zaczęłaś już powoli podejmować
                    decyzję?
              • lovelly Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :(SPYCHOTEC 17.08.04, 09:20
                Maksimum, wytłumacz mi prosze co ma znajomość języka do szanowania siebie
                nawzajem. Jeśli on szuka poliglotki to niech ją zosawi a nie ubliża i rani.
                PS: rozumiem co prawdopodobnie masz na myśli ale to naprawde nie o to chodzi.
          • Gość: czek Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( IP: *.net 16.08.04, 21:18
            Niektórzy uczą się np. niemieckiego i rosyjskiego i maturę zdają.Chyba do szkoły
            nie chodziłeś?
          • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 17.08.04, 17:25
            maksimum napisał:

            > Gość portalu: aniczka6mk napisał(a):
            >
            > > WL ma calkowita racje,jezeli on przestal Cie szanowac,to juz zawsze tak
            > > bedzie,nie zmieni sie niestety na lepsze,a moze byc coraz to gorzej.
            >
            > Zawsze sa dwa wyjscia jak chlopak dziewczyny nie szanuje.
            > 1-Nauczyc sie jezyka i zdobyc papiery
            > 2-Znalezc sobie innego chlopaka,ktory bedzie szanowal dziewczyne w kraju
            > angielsko jezycznym,ktora nie zna jezyka angielskiego.
            >
            > A teraz moje drogie dziewczyny test na inteligencje:
            > 1-Ktora z was zna w Polsce osobe po maturze,ktora nie zna angielskiego???
            > Ja lubie te wyciskacze lez,ze chlopak dziewczyny nie szanuje,ale jak
            dziewczyna
            > chce zyc w kraju angielsko jezycznym i nie zna angielskiego i narzeka na
            forum
            > ze jej zle,to moze jest po prostu tumanowata,ze jej ten angielski do lba nie
            > wchodzi.
            >
            >
            > > Moim
            > > zdaniem powinnas odejsc od niego,w zadnym wypadku nie zgadzaj sie na zyci
            > e w
            > > upodleniu i cierpieniu zadawanym przez osobe ktora jak sie domyslam kocha
            > las
            > > kiedys.Jest mnóstwo wspanialych mezczyzn,którzy moga dac Ci
            > > szczescie.Najwazniejsze,zebys sie nie zalamywala!!!
            >
            > Niestety dla niej i dla ciebie wspaniali mezczyzni nie wezma sobie
            > tlumoka,ktory po angielsku nie kuma.


            Tak na marginesie , nie znasz mnie, nie wiesz na jakim poziomie jest moj
            angielski.Ale o Tobie swiadczy jedno ZADNEGO POZIOMU SOBA NIE REPREZENTUJESZ .
            Wspolczuje Ci , bo jestes zakompleksionym czlowiekiem , ktory musi obrazac
            innych by moc sie dowartosciowac.
          • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 17.08.04, 18:17
            maksimum napisał:

            > Gość portalu: aniczka6mk napisał(a):
            >
            > > WL ma calkowita racje,jezeli on przestal Cie szanowac,to juz zawsze tak
            > > bedzie,nie zmieni sie niestety na lepsze,a moze byc coraz to gorzej.
            >
            > Zawsze sa dwa wyjscia jak chlopak dziewczyny nie szanuje.
            > 1-Nauczyc sie jezyka i zdobyc papiery
            > 2-Znalezc sobie innego chlopaka,ktory bedzie szanowal dziewczyne w kraju
            > angielsko jezycznym,ktora nie zna jezyka angielskiego.
            >
            > A teraz moje drogie dziewczyny test na inteligencje:
            > 1-Ktora z was zna w Polsce osobe po maturze,ktora nie zna angielskiego???
            > Ja lubie te wyciskacze lez,ze chlopak dziewczyny nie szanuje,ale jak
            dziewczyna
            > chce zyc w kraju angielsko jezycznym i nie zna angielskiego i narzeka na
            forum
            > ze jej zle,to moze jest po prostu tumanowata,ze jej ten angielski do lba nie
            > wchodzi.
            >
            >
            > > Moim
            > > zdaniem powinnas odejsc od niego,w zadnym wypadku nie zgadzaj sie na zyci
            > e w
            > > upodleniu i cierpieniu zadawanym przez osobe ktora jak sie domyslam kocha
            > las
            > > kiedys.Jest mnóstwo wspanialych mezczyzn,którzy moga dac Ci
            > > szczescie.Najwazniejsze,zebys sie nie zalamywala!!!
            >
            > Niestety dla niej i dla ciebie wspaniali mezczyzni nie wezma sobie
            > tlumoka,ktory po angielsku nie kuma.


            Jeszcze tak na marginesie . Jesli wedlug Ciebie jestem takim wielkim tlumanem
            to jak po rozmowie kawlifikacyjnej , bez znajomosci angielskiego,bo wedlug
            Ciebie do lba mi nie wchodzi i nic nie umiem , dostalam prace i jestem jedyna
            Polka , ktora tam pracuje na normalnych papierach a nie tak jak pozostali
            rodacy???
      • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 17.08.04, 17:20
        Tak myslisz? Ale ja go kocham ...
    • pulcheriaa Prawda jest taka.. 16.08.04, 11:02
      Jestem jak Ty kobieta i doskonale wiem ile my - baby potrafimy zdzialac jesli
      tylko chcemy. I pobyt poza krajem, brak odrebnego konta nie stanowi glownego
      problemu. Problemem jest to, ze nadal zalezy Ci na nim. Pomimo upokorzen,
      wyzwisk trwasz w tym zwiazku. Pamietaj, ze polowe winy za taka sytuacje
      ponosisz Ty sama. Bo na to pozwalasz. Nie wolno poddawac sie takiemu
      traktowaniu. Swiat nie jest idealny i mzonka jest ze dajac dobro otrzymasz
      dobro. Z doswiadczenia wlasnego i innych wiem, ze chama trzeba krotko trzymac
      albo wypisac sie z takiego zwiazku. Tylko twarde sztuki radza sobie z takimi.
      Jestes wrazliwa osoba i nigdy sie do tego nie przyzwyczaisz, tylko zgasniesz,
      zgorzkniejesz. A jak koles zobaczy, ze nie dajesz soba pomiatac - od razu
      spotulnieje. Sila kobiety imponuje jak jasna cholera ;) Wybacz malo wyszukany
      jezyk.

      Mimo wszystko, zycze powodzenia
    • Gość: Koala Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( IP: *.icpnet.pl 16.08.04, 20:39
      sam nie wierze w to co pisze,ale naprawde powinnas od niego
      odejsc...........ten schemat bedzie sie powtarzal jak cykl czterech por
      roku.........tu nie jest kwestia tego czy on Cie kocha.....mozliwe ze nawet na
      swoj sposob tak.........tylko ze bardziej kocha siebie.......i zawsze,jak tylko
      mu cos nie podpasuje,albo nawet nie ,bedzie taki..........wiem cos o
      tym..........sam przez to stracilem Najukochansza Istote:(jestem takm samym
      skurwielem......niestety....
      • shampoo1 Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 17.08.04, 17:29
        Gość portalu: Koala napisał(a):

        > sam nie wierze w to co pisze,ale naprawde powinnas od niego
        > odejsc...........ten schemat bedzie sie powtarzal jak cykl czterech por
        > roku.........tu nie jest kwestia tego czy on Cie kocha.....mozliwe ze nawet
        na
        > swoj sposob tak.........tylko ze bardziej kocha siebie.......i zawsze,jak
        tylko
        >
        > mu cos nie podpasuje,albo nawet nie ,bedzie taki..........wiem cos o
        > tym..........sam przez to stracilem Najukochansza Istote:(jestem takm samym
        > skurwielem......niestety....

        Tak uwazasz? Jak jest problem ,ja go dusze w sobie, bo nie mam prawa glosu.
        Wszytsko musze tlumic,a on krzyczy i mowi mi teraz : ja mowie i sluchaj mnie.
        Ja nie mam prawa glosu !!! Czemu?
    • Gość: aleksandrynka Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 21:09
      shampoo, żadne pieniądze nie są warte Twojej godności. Zapomniaj o koncie,
      zapomnij O NIM i wiej stamtąd póki czas. Nie pisałaś chyba, ale masz dokąd
      wracać, Rodzina, przyjaciele? Pewnie ktoś sie znajdzie... Wiej i nie czekaj, że
      coś się zmieni. Tak sie nie stanie. Złudzenia zostaw razem z nim. Nie
      ostrzegaj, nie rozmawiaj, po prostu spakuj się i zostaw list: żegnam. To
      wszystko. Na nic więcej nie zasługuje. Wracaj i układaj sobie swoje życie tak,
      jak powinnaś: z godnością...
      A poczucia wartości nie może Ci zabrać nikt, nie daj się temu uczuciu.
    • jagodnik Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 16.08.04, 22:42
      shampoo1 napisał:

      > Na poczatku bylo cudownie. Zaczely sie problemy i wyszlo jego prawdziwe JA.
      > Wyzywa mnie i uzywa slow spierdalaj , wypierdalaj. A potem oczekuje ,ze mu
      > powiem Kocham Cie. Sprowadzil mnie do takiego poziomu ,ze przestalam wierzyc
      > w ludzi , w szczescie...

      Przecieram oczy bo nie wiem czy dobrze czytam... Co do Ciebie mówi???
      Droga shampoo... To chyba jakaś forumowa prowokacja.Zajmujesz się socjologią?
      • pankracea Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 16.08.04, 23:28
        a Ty na jakiej planecie zyjesz? zdarza sie, ze dziewczyny trafiaja na takich
        typow.........

        jagodnik napisał:

        >> Droga shampoo... To chyba jakaś forumowa prowokacja.Zajmujesz się socjologią?
      • maksimum Re: Moj chlopakprzestal mnie szanowac :( 17.08.04, 01:05
        jagodnik napisał:

        > shampoo1 napisał:
        >
        > > Na poczatku bylo cudownie. Zaczely sie problemy i wyszlo jego prawdziwe
        > JA.
        > > Wyzywa mnie i uzywa slow spierdalaj , wypierdalaj. A potem oczekuje ,ze mu
        > > powiem Kocham Cie. Sprowadzil mnie do takiego poziomu ,ze przestalam wier
        > zyc w ludzi , w szczescie...
        >
        > Przecieram oczy bo nie wiem czy dobrze czytam... Co do Ciebie mówi???
        > Droga shampoo... To chyba jakaś forumowa prowokacja.Zajmujesz się socjologią?

        Ja odnioslem identyczne wrazenie.
        Zyc w szczesciu kazdy chce,ale pouczyc sie jezyka,to juz za trudne.
    • Gość: julka Święte męczennice, przestańcie się oszukiwać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 09:48
      Święte męczennice, przestańcie się oszukiwać. Żaden facet nie jest wart nawet
      jednej łzy, nie mówiąc o dwunastu. To, że nie szanuje, nie znaczy, że nie
      kocha. Znaczy tylko, że nie jest wart Twojej miłości, Twojego czasu i Twoich
      łez. Ja też przez to przeszłam.
      Facet był jednym wielkim kompleksem, oczekiwał ciągłego podziwu i uwielbienia.
      Sam tylko krytykował.
      Ja przestałam wierzyć w siebie, bałam się, że nikt już mnie nie będzie kochał,
      bałam się samotności.
      Kiedy odeszłam, było ciężko, ale odżyłam. Jestem sama, ale mam przyjaciół i
      odzyskałam wiarę w siebie. Nie szukam ideału, szukam człowieka, który mnie
      będzie kochał naprawdę.
      Dziewczyny, szkoda czasu na palantów. Bierzcie się za poszukiwanie.
    • Gość: camel Sama sie nie szanujesz... IP: 212.124.226.* 17.08.04, 12:58
      gdybys miala szacuneg do siebie to nie pozowlilabys sobie na to, zeby ci tak
      mowil. Ale skoro nie reagujesz tak jak powinnas, to coz...
      • pankracea Re: Sama sie nie szanujesz... 17.08.04, 13:16
        to nie ma nic wspolnego z szacunkiem do samej siebie. sa ludzi, ktorym nie da
        sie przemowic do rozumu, nie da sie na nich wplynac, mozna protestowac, mozna
        sie szarpac, ale to nie pomoze. i shampoo wlasnie na takiego typa trafila.
        chyba niegdy nie byles/las przez nikogo zgnojona/ny. co z tego, ze ma sie
        poczucie wlasnej wartosci, kiedy sie slyszy od ukochanej osoby, ze sie jest
        nikim? w koncu czlowiek staje sie zagubiony i juz nie czuje sie pewnie.

        Gość portalu: camel napisał(a):

        > gdybys miala szacuneg do siebie to nie pozowlilabys sobie na to, zeby ci tak
        > mowil. Ale skoro nie reagujesz tak jak powinnas, to coz...
        • shampoo1 Re: Sama sie nie szanujesz... 17.08.04, 17:33
          pankracea napisała:

          > to nie ma nic wspolnego z szacunkiem do samej siebie. sa ludzi, ktorym nie da
          > sie przemowic do rozumu, nie da sie na nich wplynac, mozna protestowac, mozna
          > sie szarpac, ale to nie pomoze. i shampoo wlasnie na takiego typa trafila.
          > chyba niegdy nie byles/las przez nikogo zgnojona/ny. co z tego, ze ma sie
          > poczucie wlasnej wartosci, kiedy sie slyszy od ukochanej osoby, ze sie jest
          > nikim? w koncu czlowiek staje sie zagubiony i juz nie czuje sie pewnie.
          >

          Dokladnie. Co z tego,ze ja mam do siebie szacunek? Nie czuje tego od niego ,
          odebral mi to. Jestem w obcym kraju , czuje sie samotna ,nie mam nawet z kim
          pogadac, nie mam znajomych , ktorzy zrozumieli by moj problem.
          To jest bardzo trudne. Chcialam ulzoyc sobie z nim zycie,ale teraz ...
          • maksimum Re: Sama sie nie szanujesz... 17.08.04, 18:26
            shampoo1 napisał:

            > pankracea napisała:
            >
            > > to nie ma nic wspolnego z szacunkiem do samej siebie. sa ludzi, ktorym ni
            > e da
            > > sie przemowic do rozumu, nie da sie na nich wplynac, mozna protestowac, m
            > ozna
            > > sie szarpac, ale to nie pomoze. i shampoo wlasnie na takiego typa trafila
            > .
            > > chyba niegdy nie byles/las przez nikogo zgnojona/ny. co z tego, ze ma sie
            >
            > > poczucie wlasnej wartosci, kiedy sie slyszy od ukochanej osoby, ze sie je
            > st
            > > nikim? w koncu czlowiek staje sie zagubiony i juz nie czuje sie pewnie.
            > >
            >
            > Dokladnie. Co z tego,ze ja mam do siebie szacunek? Nie czuje tego od niego ,
            > odebral mi to. Jestem w obcym kraju , czuje sie samotna ,nie mam nawet z kim
            > pogadac, nie mam znajomych , ktorzy zrozumieli by moj problem.
            > To jest bardzo trudne. Chcialam ulzoyc sobie z nim zycie,ale teraz ...

            No wlasnie co teraz?
            Zaczniesz sie uczyc jezyka,czy poszukasz sobie faceta,ktory nie zna jezyka?
            • pankracea Re: Sama sie nie szanujesz... 17.08.04, 20:09
              alez sie uczepilas/les tej nauki jezyka! czy shampoo cokolwiek wpsomniala, ze
              kompletnie nie zna jezyka i uczy sie podstawa?
              poza tym nie jest latwo odejsc od faceta we wlasnym kraju, ale w obcym miescie,
              gdzie nikogo sie nie zna, nie ma sie komu wygadac. bo pewnie gdyby miala kogos,
              komu moze sie wyzalic i w kim znalazlaby chocby malenkie oparcie duchowe juz
              dawno wziela by d... w troki i sie wyniosla od typa.

              maksimum napisał:

              >> Zaczniesz sie uczyc jezyka,czy poszukasz sobie faceta,ktory nie zna jezyka?
            • sunday Maksiuniu... 17.08.04, 20:36
              Maksiuniu, mam wrażenie, że przedwczoraj musiałeś zdać FC i to dopiero za
              któymś-tam podejściem. Gratulujemy Ci i szczerze podziwiamy Twoją znajomość
              języka obcego. Na rynku pracy będziesz nie do przebicia.

              Shampoo, kolega za parę dni prawdopodobnie ochłonie po niespodziewanym sukcesie.
              Na razie należy go zrozumieć i wybaczyć zafiksowanie na punkcie języków obcych.
              • shampoo1 Re: Maksiuniu... 17.08.04, 21:28
                sunday napisał:

                > Maksiuniu, mam wrażenie, że przedwczoraj musiałeś zdać FC i to dopiero za
                > któymś-tam podejściem. Gratulujemy Ci i szczerze podziwiamy Twoją znajomość
                > języka obcego. Na rynku pracy będziesz nie do przebicia.
                >
                > Shampoo, kolega za parę dni prawdopodobnie ochłonie po niespodziewanym
                sukcesie
                > .
                > Na razie należy go zrozumieć i wybaczyć zafiksowanie na punkcie języków
                obcych.


                Dziekuje Ci . A tak wogole to bardzo fajny tekst, wzbudzil usmiech na mojej
                twarzy :). Pozdrawiam Cie cieplutko, trzymaj sie .
                • she_chameleon Re: Maksiuniu... 17.08.04, 22:37
                  Normlalnie gdybym niała kieszeń, to by mi się nóż w niej otworzył.
                  Shampoo - nie przejmuj się tymi wszystkimi głupimi tekstami. Jesteśmy z Tobą :-)
                  • shampoo1 Re: Maksiuniu... 17.08.04, 22:47
                    Dziekuje Ci she_chameleon .
                    On nie zna zycia, przykre.Ocenia mnie a nie zna wcale i nic o mnie nie wie.
                    A co do jezykow to moze i zna dwa jezyki , moze trzy:Jeden ma w buzi a dwa w
                    butach :) .

                    trzymajcie sie wszyscy cieplutko :)))
                    • maksimum Re: Maksiuniu... 17.08.04, 22:54
                      shampoo1 napisał:

                      > Dziekuje Ci she_chameleon .
                      > On nie zna zycia, przykre.

                      Ja bym to nawet uogolnil,ze wszyscy ludzie po dobrych studiach,ktorzy znaja
                      jezyki wyjezdzajac za granice nie znaja zycia.
                      Bo zycie,to jest normalna praca czy biznes na bazie wlasnych umiejetnosci,lecz
                      UDREKA.
                      I czym mnie wiesz i ze szkoly wynioslas,tym inni ludzie cie bardziej drecza i
                      zycie sie msci na tobie.


                      > Ocenia mnie a nie zna wcale i nic o mnie nie wie.

                      Akurat tyle ,ile o sobie napisalas.

                      > A co do jezykow to moze i zna dwa jezyki , moze trzy:Jeden ma w buzi a dwa w
                      > butach :) .

                      A co bys powiedziala gdybym mieszkal w kraju angielskojezycznym?


                      > trzymajcie sie wszyscy cieplutko :)))
                      • she_chameleon Re: Maksiuniu... 17.08.04, 23:07
                        No i jednak otworzył mi się ten nóż... Szkoda sukienki, eh.
                        • maksimum Re: Maksiuniu... 17.08.04, 23:22
                          she_chameleon napisała:

                          > No i jednak otworzył mi się ten nóż... Szkoda sukienki, eh.

                          Tak bywa,jak sie cos robi nie myslac wczesniej o skutkach.
                          Polka madra po szkodzie?
              • maksimum Re: Maksiuniu... 17.08.04, 22:40
                sunday napisał:

                > Maksiuniu, mam wrażenie, że przedwczoraj musiałeś zdać FC i to dopiero za
                > któymś-tam podejściem.

                A ja sunduniu podziwiam twoja glupote z wielkim usmiechem.

                > Gratulujemy Ci i szczerze podziwiamy Twoją znajomość
                > języka obcego. Na rynku pracy będziesz nie do przebicia.

                Juz od dawna jestem nie do przebicia.
                Normalny czlowiek po maturze zna dwa jezyki obce w Polsce,a od ciebie sunduniu
                wiocha zalatuje.
                Telewizornia nawet jest w Polsce po angielskiemu i niemieckiemu i trzeba byc
                diabelnie tepym i upartym,zeby tych jezykow sie nie nauczyc.


                > Shampoo, kolega za parę dni prawdopodobnie ochłonie po niespodziewanym
                sukcesie.
                > Na razie należy go zrozumieć i wybaczyć zafiksowanie na punkcie języków
                >obcych.

                Zafiksowanie to mozna miec na punkcie chlopaka,a jezykow uczy sie w szkole tak
                jak matematyki.
                Bo gdyby shampoo powiedziala,ze nie umie liczyc i chlopak jej nie szanuje,to
                byscie jej podpowiedzialy,zeby znalazla sobie innego chlopaka,ktory nauki
                liczenia nie bedzie od dziewczyny wymagal.
                Swiadomosc ksztaltuje byt sunduniu.
                Przetlumacze ci to na polski:jak sie ma we lbie,to sie dobrze zyje.
                • sunday Re: Maksiuniu... 17.08.04, 23:18
                  > > Maksiuniu, mam wrażenie, że przedwczoraj musiałeś zdać FC
                  > > i to dopiero za któymś-tam podejściem.

                  > A ja sunduniu podziwiam twoja glupote z wielkim usmiechem.

                  Hmmm, podziwianie osiągnięć współforumowiczów jest głupotą? Tak, tak - ja wiem,
                  że modni forumowicze raczej wytykają innym prawdziwe i urojone braki, niż
                  chwalą. Ale ja naprawdę szczerze cieszę się z Twojego sukcesu! :)

                  > > Gratulujemy Ci i szczerze podziwiamy Twoją znajomość
                  > > języka obcego. Na rynku pracy będziesz nie do przebicia.

                  > Juz od dawna jestem nie do przebicia.

                  Cieszę się. Ale z tym egzaminem, hmmm... jak by Ci to prosto wytłumaczyć...,
                  otworzą się przed Tobą nowe możliwości. Będziesz mógł pomyśleć o nowej, lepszej
                  pracy. Ciekawszej od dotychczasowych. Może nawet lepiej płatnej.

                  > Normalny czlowiek po maturze zna dwa jezyki obce w Polsce,

                  To teraz, gdy FC masz już w kieszeni, został Ci jeszcze tylko jeden do
                  nauczenia. Trzymamy kciuki, nie zapomnij się i nim pochwalić!

                  > a od ciebie sunduniu wiocha zalatuje.

                  Podziwiam Twój węch!

                  > Telewizornia nawet jest w Polsce po angielskiemu i niemieckiemu
                  > i trzeba byc diabelnie tepym i upartym,zeby tych jezykow sie nie nauczyc.

                  Tym bardziej musisz być z siebie dumny. A my razem z Tobą! :) Zwróć jednak
                  uwagę, że "telewizornia" jest też po polsku i trzeba być diabelnie tępym, by we
                  własnym języku pisać z błędami. Niezależnie od matury.

                  > > Shampoo, kolega za parę dni prawdopodobnie ochłonie po
                  > > niespodziewanym sukcesie. Na razie należy go zrozumieć i wybaczyć
                  > > zafiksowanie na punkcie języków obcych.

                  > Zafiksowanie to mozna miec na punkcie chlopaka,
                  > a jezykow uczy sie w szkole tak jak matematyki.
                  > Bo gdyby shampoo powiedziala,ze nie umie liczyc i chlopak jej
                  > nie szanuje,to byscie jej podpowiedzialy,zeby znalazla sobie innego
                  > chlopaka,ktory nauki liczenia nie bedzie od dziewczyny wymagal.

                  No popatrz, rzeczywiście masz doskonały węch. Wywęszyłeś to, czego nawet sama
                  Shampoo nie podejrzewała: że chamstwo bliskiej osoby spowodowane jest jej
                  domniemanymi (czytaj: wywęszonymi przez Ciebie) brakami językowymi. Pewnie znasz
                  podobne sytuacje z pierwszej ręki - niech zgadnę... Twoja kobieta też nie zna
                  języków obcych?

                  > Swiadomosc ksztaltuje byt sunduniu.
                  > Przetlumacze ci to na polski:jak sie ma we lbie,to sie dobrze zyje.

                  Ależ oczywiście, Maksiu, masz rację. Stąd pewnie ten Twój pęd do języków obcych.
                  Pozwól, że w zamian podzielę się z Tobą moim ulubionym powiedzeniem, prawdziwym
                  tak na forum, jak i w życiu: drogich butów nie wypycha się słomą.

                  pozdrawiam,
                  Luki
                  • maksimum Re: Maksiuniu... 17.08.04, 23:32
                    sunday napisał:

                    > Cieszę się. Ale z tym egzaminem, hmmm... jak by Ci to prosto wytłumaczyć...,
                    > otworzą się przed Tobą nowe możliwości. Będziesz mógł pomyśleć o nowej,
                    >lepszej pracy. Ciekawszej od dotychczasowych. Może nawet lepiej płatnej.

                    Wal szczerze co masz na mysli,bo ja od 20 lat mam biznes w NYC.

                    > > Normalny czlowiek po maturze zna dwa jezyki obce w Polsce,
                    >
                    > To teraz, gdy FC masz już w kieszeni, został Ci jeszcze tylko jeden do
                    > nauczenia. Trzymamy kciuki, nie zapomnij się i nim pochwalić!
                    >
                    > > a od ciebie sunduniu wiocha zalatuje.
                    >
                    > Podziwiam Twój węch!
                    >
                    > > Telewizornia nawet jest w Polsce po angielskiemu i niemieckiemu
                    > > i trzeba byc diabelnie tepym i upartym,zeby tych jezykow sie nie nauczyc.
                    >
                    > Tym bardziej musisz być z siebie dumny. A my razem z Tobą! :) Zwróć jednak
                    > uwagę, że "telewizornia" jest też po polsku i trzeba być diabelnie tępym, by
                    >we własnym języku pisać z błędami. Niezależnie od matury.

                    Mozesz przeciez poprawiac mnie na biezaco.

                    > > > Shampoo, kolega za parę dni prawdopodobnie ochłonie po
                    > > > niespodziewanym sukcesie. Na razie należy go zrozumieć i wybaczyć
                    > > > zafiksowanie na punkcie języków obcych.
                    >
                    > > Zafiksowanie to mozna miec na punkcie chlopaka,
                    > > a jezykow uczy sie w szkole tak jak matematyki.
                    > > Bo gdyby shampoo powiedziala,ze nie umie liczyc i chlopak jej
                    > > nie szanuje,to byscie jej podpowiedzialy,zeby znalazla sobie innego
                    > > chlopaka,ktory nauki liczenia nie bedzie od dziewczyny wymagal.
                    >
                    > No popatrz, rzeczywiście masz doskonały węch. Wywęszyłeś to, czego nawet sama
                    > Shampoo nie podejrzewała: że chamstwo bliskiej osoby spowodowane jest jej
                    > domniemanymi (czytaj: wywęszonymi przez Ciebie) brakami językowymi. Pewnie
                    znasz
                    > podobne sytuacje z pierwszej ręki - niech zgadnę... Twoja kobieta też nie zna
                    > języków obcych?
                    >
                    > > Swiadomosc ksztaltuje byt sunduniu.
                    > > Przetlumacze ci to na polski:jak sie ma we lbie,to sie dobrze zyje.
                    >
                    > Ależ oczywiście, Maksiu, masz rację. Stąd pewnie ten Twój pęd do języków
                    obcych.
                    > Pozwól, że w zamian podzielę się z Tobą moim ulubionym powiedzeniem,
                    >prawdziwym tak na forum, jak i w życiu: drogich butów nie wypycha się słomą.

                    Pewno cie zaskocze,ale ja tanich tez nigdy nie wypychalem.

                    > pozdrawiam,
                    > Luki
                    • maksimum Re: Maksiuniu...SPYCHOTECHNIKA 17.08.04, 23:55
                      lovelly napisała:

                      > Maksimum, wytłumacz mi prosze co ma znajomość języka do szanowania siebie
                      > nawzajem. Jeśli on szuka poliglotki to niech ją zosawi a nie ubliża i rani.
                      > PS: rozumiem co prawdopodobnie masz na myśli ale to naprawde nie o to chodzi.

                      Ja rozumiem,ze jest im ciezko i zeby sobie poprawic powinni przede wszystkim ze
                      soba wspolpracowac.
                      Nie zaszkodzi tez nauka jezyka tybylczego.
                      Cos mnie sie wydaje,ze ta wspolpraca im nie wychodzi i stad sa klotnie i brak
                      poszanowania.
                      Trudno jej bedzie znalezc lepszego chlopaka jak nie wezmie sie za jezyk i nie
                      znajdzie sobie lepszej pracy.
                      Poprawe trzeba zaczynac od siebie,a ja do siebie nie pasuja,to szkoda czasu na
                      wspolne zycie.
                      • maksimum PIENIADZE 18.08.04, 00:02
                        shampoo1 napisał:

                        > Tak to bywa jak sie nie zna jezyka i nie ma papierow.
                        > > Zarabia sie marne grosze,za ktore ciezko wyzyc,a o cale nieszczescie obwi
                        > nia sie chlopaka.
                        > > A teraz krotki test na inteligencje:
                        > > 1-Czy twoj chlopak zna angielski
                        > > 2- Czy on lepiej zarabia od Ciebie.
                        > > To moze zaczelabys go sluchac,to i na ludzi bys wyszla i zaczela wiecej
                        > > zarabiac,zeby samej sie utrzymac,bo domyslam sie,ze on za wszystko placi.
                        >
                        > DO MAKSIMUM
                        > Po pierwsze :jestesmy w Unii, wiec na co mi papiery?Chyba nic nie wiesz co
                        sie dzieje na swiecie i jak wyglada praca za granica.
                        > Po drugie: mam prace i ona mnie cieszy
                        > Po trzecie: to czy lepiej zna angielski i czy lepiej zarabia nie daje mu
                        wcale prawa odbierac poczucia mojej wartosci.
                        > Po czwarte:moje pieniadze trzyma on i wszytsko placimy z jego konta,rozumiesz
                        > to?

                        Rozumiem.
                        Chcialabys placic polowe wydatkow a reszte zatrzymac sobie.
                        To powiedz mu,ze chcesz swoje pieniadze trzymac w skarpecie.

                        > Nie znasz mnie a dajesz mi rady .

                        Nikt na tym forum cie nie zna i wszyscy daja ci rady.

                        > Nie wiem kim jestes ,ale moze spotkasz kogos na swojej drodze, przy kim
                        > bedziesz czuc strach i bedziesz czuc sie gorsza lub gorszy, ciekawe czego to
                        > Cie nauczy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka