Dodaj do ulubionych

Monogamia nie jest dla facetow

25.02.14, 17:06
Witam wszystkich. Pół roku temu poznałam mężczyznę. Przez internet, ale nie przez żaden portal randkowy tylko forum tematyczne dotyczące... herbaty, takie miejsce dla jej pasjonatów i smakoszy. Śmieszna w sumie sprawa, po prostu ja zadałam pytanie na forum, kilkanaście osób odpowiedziało, w tym on a w dodatku wysłał mi przez wiadomość prywatną kilka linków i informacji związanych bezpośrednio z moim pytaniem. I tak od słowa do słowa, zaczęliśmy wymieniać maile, rozmawialiśmy przez telefon, spotkaliśmy się w końcu (to samo miasto). Po miesiącu zaczęliśmy się spotykać no i potoczyło się dość szybko.

Nie ukrywam, że jestem nim zauroczona i się zakochałam. Odpowiedzialny i spełniony zawodowo mężczyzna, starszy ode mnie o rok (ja 34), interesujący, dobry i wrażliwy (może to banał, ale jeśli facet ma kota i psa, o które bardzo dba, to dla mnie naprawdę dużo znaczy). On od początku dawał do zrozumienia, że interesuje go poważna relacja i założenie rodziny. Poznałam jego przyjaciół i znajomych. Nawet jego byłą dziewczynę, z którą był w związku przez 7 lat, rozstali się trzy lata temu a mimo to utrzymują dobre, przyjacielskie relacje (ona już ma męża i dziecko adoptowane). Byłam naprawdę zachwycona.

No i tu zaczęły do mnie dobiegać pierwsze niepokojące sygnały. Z tego, co mi ona opowiedziała, było im dobrze ze sobą, on traktował ją zawsze z szacunkiem, byli przyjaciółmi, ale nie był jej wierny seksualnie. Chodzi o to, że po niecałym roku ich związku, zaczął sypiać z innymi kobietami. Nie robił tego ostentacyjnie, był dyskretny. Wychodził "na piwo z kolegami" wieczorem w jakiś dzień i wracał rano. Nie robił tego często 2-3 razy w miesiącu. Nie odbywało się to także kosztem ich związku. Dbał o nią, opiekował się, pomagał (ona miała problemy ze zdrowiem) jeździli na wakacje, wspólnie spędzali dużo czasu, ale on potrzebował seksu poza związkiem. Na początku domyślała się, że tego jego wyjścia nie są typowo towarzyskimi wyjściami. W końcu zdecydowała się na bezpośrednia rozmowę, w które on jej powiedział, że związek jest dla niego najważniejszy, tak jak w przyszłości będzie rodzina, czego chyba daje dowód swoim postępowaniem na co dzień, ale monogamia nie jest, jego zdaniem, dla facetów i nie ma nic złego, jeśli mężczyzna od czasu do czasu prześpi się z jakąś inną kobietą, o ile nie zaniedbuje swoich obowiązków wobec "partnerki alfa" (jego określenie). Stwierdził również, że dla niego seks z innymi jest bezemocjonalny, nie pamięta w większości nawet imion dziewczyn, z którymi sypia. Ona była zszokowana jego szczerością, ale nie rozstała się z nim, tylko jeszcze przez 5 lat byli razem. W końcu się rozstali, gdy okazało się, że ona jest bezpłodna a jemu bardzo zależało na rodzinie (gdy wyszła za mąż, adoptowali dziecko). Jak wspomniałam, mają przyjacielskie relacje do tej pory.

Wiem, że była dziewczyna mojego faceta może nie jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji, ale... on to wszystko potwierdził, gdy go zapytałam o to wprost. WSZYSTKO. Nie wiem co teraz mam robić. Jestem strasznie rozdarta. Facet jest fantastyczny, na początku nie rozumiałam, co taki niesamowity mężczyzna widzi w takiej przeciętniarze, jak ja. Jednak nie wiem czy umiałabym żyć z mężczyzną, który otwarcie deklaruje, że monogamia jest sprzeczna z naturą większości wartościowych mężczyzn. Sam fakt, że jest szczery powoduje, że doceniam go jeszcze bardziej. Wiem, że na pewno byłby dobrym mężem i ojcem moich dzieci, ale wiem też, że będzie sypiał z innymi. Dyskretnie i nieczęsto, ale jednak. Boję się, nie: przeraża mnie myśl, że jeśli się z nim rozstanę, to już nigdy nie poznam kogoś tak niesamowitego, a co tu dużo mówić, wybór wartościowych facetów po 35 roku życia jest praktycznie rzaden. Boję się, że gdy ja się z nim rozstanę, szybko się znajdzie inna kobieta, której jego słabość nie będzie przeszkadzać i założy z nim rodzinę.

Co mogę zrobić? Nie chcę emocjonalnych rad typu "rzuć go", które nie uwzględniają całej złożoności sytuacji. Chcę zapytać czy są tu kobiety, które są w związkach, w których mężczyzna je zdradza, ale jednocześnie jest dobrym mężem i ojcem? Czy można się do tego przyzwyczaić i ile czasu na to potrzeba? Bardzo proszę o poważne odpowiedzi o doświadczonych osób 30+ (żadna małolata nie zrozumie chyba takiego problemu) w razie czego nawiążę kontakt mailowy z kobietami w podobnej sytuacji.

M.
Obserwuj wątek
    • giokonda.it Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 17:30
      Pytanie na ile jesteś w stanie to zaakceptować? Nie twierdzę,że taki układ jest niemożliwy. Może być bardzo partnerski, ale czy to na pewno dla Ciebie. To nieprawda,że wszyscy mężczyźni zdradzają. A i zdrada zdradzie nierówna. Tutaj musiałabyś zaakceptować obecność innych kobiet w życiu Twojego męża. A co będzie jak któraś z nich się zakocha, zacznie Cię nękać?
      • ursyda Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 17:33
        giokonda.it napisała:
        A i zdrada zdradzie nierówna.

        Rozwiń to proszę.
        • wiarusik Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:01
          męska zdrada jest jak sport.
          kobieca zasługuje na ukamienowanie.
          • six_a Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 21:23
            > męska zdrada jest jak sport.
            potwierdzam. jest jak curling.
            • tymon99 Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 22:55
              curling jest fajny, a zdrada nie. więc zachodzi podejrzenie, że w przedstawionym rozumowaniu może gdzieś tkwić błąd.
              • ursyda Re: Monogamia nie jest dla facetow 27.02.14, 11:05
                curling jest fajny?
                jesteś Szwajcarem?:)
                • tymon99 Re: Monogamia nie jest dla facetow 27.02.14, 11:16
                  duńczykiem :)
                  • ursyda Re: Monogamia nie jest dla facetow 27.02.14, 19:53
                    z Dunii chyba:P
                    • tymon99 Re: Monogamia nie jest dla facetow 27.02.14, 23:26
                      w dunii nie ma maup, tam mnie nie dosięgniesz.
                      • ursyda Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 15:13
                        Jak na szwajcarskiego duńczyka jesteś bardzo nieuprzejmy!
                        • tymon99 Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 17:42
                          obiecuję, że się nie poprawię.
                          • ursyda Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 22:06
                            no mam nadzieję
        • giokonda.it Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 22:43
          Cóż jesteśmy tylko ludźmi i może się być także emocję poniosą i zdarzy się zdrada nawet w świetnym związku. Może być też zdrada bardziej w sferze psychicznej tzn. wielkie zauroczenie trwające latami ale bez konsumpcji. Obie zdrady są niezamierzone, co oczywiście ich nie usprawiedliwia. W opisywanej powyżej sytuacji mamy oczekiwanie,że dziewczyna zaakceptuje,że będzie zdradzana. Nawet nie wiadomo jeszcze z kim, ale będzie.
    • ursyda Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 17:36
      Są tu kobiety, które są w otwartych związkach i bardzo to sobie chwalą, tobie już to przeszkadza - wątpię czy się przyzywczaisz. Jeśli o mnie chodzi, to nie wiem co musiałby mi ofiarować partner bym poszła na taki układ.
      • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:06
        I masz racje .Sam znam dziewczyne ktora ze mna spi i ma swojego stalego(!) faceta :) z ktorym ma satyskacjonujacy ja bardzo seks.On wie o mnie ja o nim :) i nie robimy pani scen zadrosci :) .Ja ja zaspakajam w okreslony sposob on zas w inny.Tak ona twierdzi
        Potraktuj autorko postu to jako wskazowke :)ze mozna tak zyc jak sie chce.Wazne aby miec swoje priorytety zyciowe spelnione.
        • ijonaa.tichy Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 20:10

          Patologia:)
        • wiarusik Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 21:15
          trzy cipki.
        • six_a Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 21:24
          >i nie robimy pani scen zadrosci :)
          to może chociaż sobie poróbcie. coś trzeba robić.
          • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 20:25
            A po co ? Robimy i tak dla niej duzo :)
    • six_a Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 17:53
      za mało herbaty pił
      oszust
      a za dużo kawy
    • chinski_czosnek Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 18:07
      "Jednak nie wiem czy umiałabym żyć z mężczyzną, który otwarcie deklaruje, że monogamia jest sprzeczna z naturą większości wartościowych mężczyzn"

      Sprytnie to sobie wymyślił, manipulancik jeden. Czyli masz być wdzięczna losowi, za to, że trafił ci się wartościowy mężczyzna, jak ślepej kurze ziarno. I jesteś.
      • system.tzw.edukacji Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 18:31
        > Czyli masz być wdzięczna losowi,
        > za to, że trafił ci się wartościowy mężczyzna

        To nie jest byle „wartościowy mężczyzna” – to jest spełniony zawodowo mężczyzna dbający o kota i psa. Może to banał, ale dla mnie to wiele znaczy.
        • chinski_czosnek Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:35
          "Dobry i wrażliwy" - pewnie gdy zdradza to płacze.
          • system.tzw.edukacji Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:39
            > "Dobry i wrażliwy" - pewnie gdy zdradza to płacze.

            Wrażliwy Miś kontra nieczuły świat – w tym partnerka nieczuła na jego… przepraszam najmocniej… Jego potrzeby.
    • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 18:08
      Rozumiem twoje dylematy i masz rzeczywiscie problem ze tradycja zetnela sie z nowoczesnoscia:).Masz w zasadzie tylko jedno rozwiazanie .POGODZIC (!)sie z jego pojmowaniem zycia we dwoje.Nie zmienisz go! Mozesz ewentualnie nie wchodzic z nim w formalny zwiazek a jedynie konkubinat .Da ci to bezpiecznik w tej postaci ze w kazdej chwili mozesz sie wycowafac.Jesli darzysz go uczuciem to wlasciwie nie masz innego wyjscia jak zaaprobowac go takim jakim jest.Jak cie zdradza to i tak bedzie zdradzal:) ! Wazne ze dba o partnerke.To sie liczy udaj ze nie obchodzi cie to .Nie rozmawiajcie o tym jakby problem nie istnial.Zazancz mu jednak ze te same standarty dotycza tez twoich potrzeb .Mocno to podkresl.Nie wiadomo czy z nich nie skorzystasz w przyszlosci jak ci sie opatrzy:).Niemneij nie poruszaj tej sparwy i zaciagnij na nia zalone milczenia i naucz sie nie myslec o tym.Kobieta aby miec sex z facetem musi czuc minimum emocji do niego.U facta zas jest to zupelnie obojetne.Moze miec zlosc do kobiety a mimo to odbedzie satysfakcjonujacy seks z nia.Tym sie roznimy.(!) od was.Potraktuj wiec jego wyskoki jako "spalanie " nadmiaru energii,zabieg fizjologiczny.:),bez znaczenia!
      • coelka Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 00:43
        sorki, ale nie musi czuc emocji do faceta zeby miec seks, rózne rzeczy sie zdarzaja i nie ma później wyrzutów sumienia, dopóki człowiek jest sam, jak juz jest z kims zaczyna sie trudnosc i zaczynaja sie u mnie wyrzuty sumienia, ale nie z powodu przypadkowego seksu, ale wyrzuty sumienia z powodu partnera, ze jetem z kims i musze uważac zeby go nie skrzywdzic, bo tworze z nim relacje, jak człowiek jest sam to moze wyladowac w łozku z kims przypadkowym i miec na to wyjechane, ,jak byłam sama to czasem lubiłam sie zabawic i jak o tym mysle to jakos mnie to nie dołowało nigdy specjalnie, jak jestem z kims to juz tak nie potrafie, bo jakies zasady obowiazuja w stosunku do drugiego człowieka, jak ja bym miałą rozkminiac co mi sie przydarzyło , gdzie i kiedy to masakra, nie mam wyrzutów sumienia . byłam sama i mogłam sobie robic co mi sie podobało , jak wchodze w zwiazek to juz nie moge robic co mi sie podoba, chociaz czasem bym chciała tak szczerze mowiac, ale nie robie, jednak w zwiazku troche inne standardy obowiazuja
        Jeśli jestem w domu i piszę na komputerze wnioskuje,że żyję. Chociaż ostatnio dochodzę do wniosku,że takie wnioskowanie może być wielce mylące.
        • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 08:30
          Zgadzam sie z toba ze monogamia nie jest cecha facetow jedynie.
          Natura kiedys regulowala to tak ze facet o wysokim statusie spolecznym mial wiecej zon bo stac go bylo na to.ZApewnial im poczucie bezpieczenstwa bo mial zasoby na to.Byl samcem alfa Instytucja matriarchatu tez miala ceche regulacji tego problemu.
          Dzis glownie religia judeo-chrzescijanska narzucila nam wzorzec monogamistyczny a to jest wbrew naszej biologicznej naturze.Naszym pierwotnym instynktem z ktorym sie rodzimy i ktory determinuje nasze zachowanie na cale zycie jest przezycie i rozmnazanie sie.
          W sumie to nonogamizm jest wielka hipokryzja bo byl jedynie swoista forma zabezpieczenia integracji spoleczenstwa pasterskiego,Dzis mamy kilka etapow transformacji za soba i nie grozi nam rozpad spoleczny , w dobie globalizacji to jest nieistotne a wciaz mentalnie tkwimy w epoce pasterskiej i zbieractwa.
      • rhysmeyers22 Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 14:16
        i jeszcze sie powinna pogodzic z bonusami w postaci hiva,kily lub poczciwej opryszczki ,wczesniej czy pozniej pan sie zalapie przy takim podejsciu do zycia.
        • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 14:43
          Nie przesadzaj ! skoro ona z nim wspolzyje i nie zlapala nic oznacza ze pan sie prowadzi bardzo higienicznie :).
          Z wypowiedzi wyglada ze to autorka chcialaby tego pana ,ale.. ma dylemat :)
    • system.tzw.edukacji Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 18:25
      > Co mogę zrobić? Nie chcę emocjonalnych rad typu "rzuć go", które nie uwzględnia
      > ją całej złożoności sytuacji.

      Rzuć go. W związku nie może być różnic co do kwestii zasadniczych. Zresztą sytuacja jest bardzo prosta, obawiam się.

      > Sam fakt, że jest szczery powoduje, że doceniam go jeszcze bardziej.

      Aha. Szkoda tylko, że jest szczery dopiero kiedy go przycisnąć, jak ktoś się domyśli bądź dowie. Kiedy właściwie miał zamiar ten wybitnie szczery człowiek wyklarować Ci swoje podejście do męskiej monogamii?

      > Bardzo proszę o poważne odpowiedzi o doświadczonych osób 30+

      Mam na razie 29, ale za rok, dwa i pięć powiem Ci dokładnie to samo.
      • nudzimisie_strasznie Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:03
        system.tzw.edukacji napisał:

        > Aha. Szkoda tylko, że jest szczery dopiero kiedy go przycisnąć, jak ktoś się do
        > myśli bądź dowie. Kiedy właściwie miał zamiar ten wybitnie szczery człowiek wyk
        > larować Ci swoje podejście do męskiej monogamii?
        >

        Ten człowiek jest nie tylko wybitnie szczery, jest również bardzo poczciwy, dobry, opiekuńczy i kochający, a przejawia się to tym, że porzucił swoją zdradzaną narzeczoną, jak dowiedział się o jej bezpłodności. Bo dobrzy ludzie już tak mają, że chcą się opiekować psem, kotem (najlepiej rasowym), ale nie jakąś ludzką znajdą. Tak że przez wiele lat zdradzana narzeczona musiała sobie innego dobrego człowieka do adopcji znaleźć. Bajka po prostu.
        • system.tzw.edukacji Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:36
          > porzucił swoją zdradzaną narzeczoną, jak dowiedział się o jej bezpłodnośc

          To dla Misia na pewno nie była łatwa decyzja… ale tak bardzo mu zależało na założeniu rodziny… ;(
        • triismegistos Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:50
          Trafiłeś w sedno.
      • miau.weglowy Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:05
        > > Sam fakt, że jest szczery powoduje, że doceniam go jeszcze bardziej.
        >
        > Aha. Szkoda tylko, że jest szczery dopiero kiedy go przycisnąć, jak ktoś się do
        > myśli bądź dowie. Kiedy właściwie miał zamiar ten wybitnie szczery człowiek wyk
        > larować Ci swoje podejście do męskiej monogamii?

        nono, SZCZERY haha
    • wiarusik Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 18:51
      wspaniały mężczyzna, wzruszyłem się ;')
      wyjdź za niego proszę!
      PROSZĘ...
      • wiarusik Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 18:52
        proszę...<szeptem>
    • klamkas Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 18:53
      Wiesz, wszystko zależy od tego co się rozumie pod pojęciem "dobry mąż". Dla mnie dobry mąż nie zdradza, nawet jeśli jest przy tym szczery i uprzejmie zawiadamia o tym fakcie partnerkę. Jest jeden wyjątek - gdy tej partnerce to nie przeszkadza.

      Wyobrażasz sobie, że np. ty leżysz w szpitalu z zagrożoną ciążą, a on w tym czasie sypia z innymi? Albo ty zarywasz noc, bo dzieciak chory, a on w tym czasie zażywa przygód na mieście? Jakie jest jego podejście do twoich ewentualnych zdrad, wolno ci, czy nie?

      Wartościowy mężczyzna różni się od niewartościowego m.in. tym, że potrafi podjąć nawet trudne decyzje i się ich trzymać. Prawdopodobnie większości ludzi (niezależnie od płci) czasem się zdarza mieć ochotę na skok w bok. Ale spora część tego nie robi, bo zdecydowała się na monogamiczny związek. To tylko kwestia decyzji i konsekwencji.

      Nie potrafiłabym żyć w takim związku. Ze świadomością, że on chce i "sięga" po inne, bo taką ma zachciankę. Ze świadomością, że może mieć stadko dzieci z przypadku i hodowlę chorób wenerycznych (nie wszystko da się załatwić gumką). Ze świadomością, że nie zawsze będę mogła na niego liczyć, bo on ma swoje niemonogamiczne potrzeby.
    • gustavo.fring Bzdury 25.02.14, 19:01
      Powinnaś się leczyć, a dokładniej swoje kompleksy, a nie łykać głodne kawałki jakiegoś kretyna.
    • piataziuta Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:09
      czyli jesteś tak zdesperowana, że będziesz próbowała się zmusić, żeby się przystosować
      nieźle
      • wiarusik Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:12
        "zmusić", "przystosować", "desperacja"? nie nazywajmy tego tak...nie nazywajmy...
        • piataziuta Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:25
          nie dla każdego są związki otwarte
          żeby w taki wejść, trzeba samemu wypracować sobie taką potrzebę, a nie wbrew swojej ideologii dostosowywać się do partnera, bo ten wydaje się być fajny
    • light_in_august Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:25
      Jeśli wcześniej nie przyszło Ci do głowy, żeby akceptować taki układ, to nie staraj się tego akceptować teraz na siłę. To jest kwestia jakiegoś wyznawanego systemu wartości, a to się raczej u ludzi nie zmienia i to nie będzie tak, że Ty od dziś postarasz się być wyrozumiała dla jego skoków w bok i będziesz. Gdybyś wcześniaj miała takie luźne podejście do wierności jak on, to stowrzylibyście otwarty super związek. Ale w tej sytuacji, niestety moim zdaniem nie. Wyorażasz sobie, ile nocy przepłaczesz, zastanawiając się, czy Twój facet został w pracy po godzinach, czy może jest u jakiejś laluni, młodszej i ładniejszej od Ciebie? Daj spokój, tak się nie da żyć. Stracisz całkowicie poczucie własnej wartości., będziesz się czuła jak ostatnia szmata, godząc się na coś, co nie jest w zgodzie z Tobą.

      A ciekawe, co by powiedział, gdybyś Ty też chciała sypiać z innymi...
    • vvwwvv Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:32
      Nie wierzę, że istnieją takie dziewczyny... :( smutne.
    • ijonaa.tichy Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:35
      Ja tam nie wiem, co komu pasuje. Raczej bym w takim czymś poległa.
      Ale z wiekiem babom odwala, że aż się po 40 na poliamorie przestawiają :P

      Pozdrawiam.
      Ilona ;)
      • vvwwvv Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:43
        Albo na gadanie do słoików z wodą. Różne są odchyły, panie dzieju.
        • ijonaa.tichy Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 20:08
          Nie. Dżoana B. co się na starość na poliamorie nawróciła jest lepsza :P
      • donnasanta Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:48
        Nie pamięta imion, bo może to był Henryk, a może Igor? !
    • tymon99 Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:44
      munntte napisała:

      > nie ma nic złego, jeśli mężczyzna od czasu do czasu prześpi się z jakąś inną kobietą,
      > o ile nie zaniedbuje swoich obowiązków wobec "partnerki alfa".

      samym aktem spania z inną zaniedbuje. aż dziwne, że ktoś jest w stanie taki kit kupić. może to przez brak filozofii, w tym logiki, w szkołach?
      • system.tzw.edukacji Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:48
        > może to przez brak filozofii, w tym logiki, w szkołach?

        O to! to! Słusznie prawicie, towarzyszu.
    • triismegistos Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:48
      Po pierwsze. Jesteś na straconej pozycji w tym związku. Nie chodzi o monogamię, bądź nie onogamię, ale niepotrzebnie stawiasz się na niższej pozycji "on wspaniały a ja przeciętniara". To nie nie uda.
      Po drugie. Albo otwórzcie związek, albo rzuć go. Chyba, że bawi cię bycie zdradzaną.
    • sweet_pink Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:48
      Pewnie nie pomogę jak przypomnę, że stawiasz na szali swoje zdrowie i życie? Prezerwatywy nie zabezpieczają w 100% nawet przed ciążą, więc przy chorobach ryzyko również istnieje. W dodatku z racji tego, że "nie pamięta imion" to raczej wątpię, żeby były to panie o małej ilości partnerów, więc ryzyko tym bardziej rośnie. Uwzględnij profilaktykę, badania i zabezpieczenia w swojej sytuacji (a może nawet już się przebadaj)...odkochać się możesz odkochać, związek zerwać, stanąć na nogi po porażce itd. wiele możesz odwrócić gdy podejmiesz złą decyzję, ale nie zawsze zdrowie. Tu możesz zapłacić cenę nieodwracalną.
      • sweet_pink Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 19:54
        I nie tylko Ty tą cenę będziesz płacić, a być może Twoje dzieci....wystarczy żeby Ci przytaszczył do domu chlamydie, a może nie być dane im się urodzić....umiesz sobie wyobrazić siebie na oddziale patologii ciąży na który trafiasz z powodu niewierności partnera?
    • gyubal_wahazar Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 20:12
      Bierz misia i nie pękaj. Miś popuka ździebko na boku nieborak, ale po powrocie wbije gwoździa, przepcha sedes i podleje paprotkę. Taki skarb pcha Ci się w łapiny, a Ty jeszcze wybrzydzasz.
      Fe !
    • triss_merigold6 Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 20:33
      A z której strony on taki wrażliwy? Dbanie o własnego psa i kota o niczym szczególnym nie świadczy poza tym, ze facet lubi zwierzęta, które trzyma w domu.
      Kit Ci sprzedał konkretny, a Ty lyknelas szczerość jak gęś kulki.
      Zostaw to, bo będziesz żałować, przy takiej częstotliwości zmian anonimowych dup, pan prędzej czy później złapie jakiegos syfa i Cię obdarzy.
      Mam 40-tke na karku więc z czystym sumieniem Ci piszę: rzuć to.
    • wiarusik Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 20:51
      to dobra partia.reflektuj. nie pożałujesz.
      • aggy80 Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 21:25
        i ten pan pewnie regularnie robi badania na hiv i weneryczne, jest okazem zdrowia i nie uznaje gumek..
    • leptosom Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 21:25
      Z monogamią tak jest. Również dla wielu kobiet. Nie doczytałem się, czy lubisz koty i psy?
    • symfonia12 Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 21:37
      > Z tego, co mi on
      > a opowiedziała, było im dobrze ze sobą, on traktował ją zawsze z szacunkiem, by
      > li przyjaciółmi, ale nie był jej wierny seksualnie.

      Zauważasz sprzeczność w tym zdaniu?

      > Nie robił tego ostentacyjn
      > ie, był dyskretny. Wychodził "na piwo z kolegami" wieczorem w jakiś dzień i wra
      > cał rano. Nie robił tego często 2-3 razy w miesiącu.

      Ale jakoś uprzedza wcześniej, że go nie będzie na noc? Jak sie objawia ta "nieostentacyjnośc"? Jak mu się zachce, to wychodzi i wraca kiedy chce?

      > monogamia jest sprzeczna z naturą większości war
      > tościowych mężczyzn.

      Pierwsze słyszę, żeby zdrady wpisywały się w cechy wartościowych mężczyzn.

      > ie: przeraża mnie myśl, że jeśli się z nim rozstanę, to już nigdy nie poznam ko
      > goś tak niesamowitego

      No naprawdę... niesamowicie rzadko można spotkać mężczyzn zdradzających kobiety

      > o się znajdzie inna kobieta, której jego słabość nie będzie przeszkadzać i zało
      > ży z nim rodzinę.

      Wątpię

      > ? Czy można się do tego przyzwyczaić i ile czasu na to potrzeba? Bardzo proszę
      > o poważne odpowiedzi o doświadczonych osób 30+ (żadna małolata nie zrozumie chy

      Chyba naprawdę upadłas na głowę jeśli choć przez chwilę zastanawiasz się nad :przyzwyczajaniem sie do zdrad" i fundowaniem sobie takich jazd emocjonalnych
      • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 08:45
        Wiesz ,odnosze wrazenie ze nie wiesz w ogole kto to jest facet .Nie rozumiesz go zupelnie ,jak wiekrzosc kobiet na tym forum zreszta.To nie kobieta z penisem i spodniami! On ma inna skale wartosci,inaczej pojmuje swiat i w ogole rozni sie od kobiet zasadniczo.To jest aksjomat ktorego kobiety nie pojmuja .
        Monogamia moze byc stylem jego zycia,wyborem zyciowym ale jest sprzeczna z jego isntynktem.Facet rodzi sie(!) z instynktem rozmnazania a wiec zaplodnienia w zyciu jak najwiekrzej ilosci partnerek stad problem wielu zwiazkow.Jesli facet nie ma regularnego seksu w zwiazku zawsze bedzie poszukiwal spenienia swego wewnetrznego imperatywu u innej kobiety:) On sie nigdy nie przyzna z komformizmu do tego ze ma apetyt na wiele kobiet ale to jest na czolowej pozycji jego prirytetow zyciowych.Jest tez wiele kobiet o podobnym stylu myslenia bo to nieprawda ze kobiety sa monogamiczne .One tez to ukrywaja wstydliwie swe wewnetrzne potzreby.To jest zgodne z krzywa Gausa ktora kwalifikuje je w grupie ok 20-25 % o takim wlasnie profilu.Tyle rodzi sie kobiet o poptrzebach posiadania wielu partnerow.To jest fakt i trzeba sie z tym pogodzic.Tak wlasnie Natura dba o rozprzestrzenianie zycia we Wszechswiecie.
        • klamkas Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 10:40
          Jedni mają instynkt zabijania, innym instynkt każe gwałcić dzieci, jeszcze inni mają potrzebę zapłodnić wszystko co się rusza. Rozumiem, że w związku z tym, że instynkt jest czymś naturalnym mamy się na to wszystko godzić i akceptować, bo tak danego człowieka natura stworzyła (w ilościach zgodnych z rozkładem krzywej Gaussa).

          Człowiek dostał od natury mózg lepiej rozwinięty od innych gatunków. Rozumiem, że natura się pomyliła, bo połowa ludzkości (mniej więcej) nie potrafi go używać, albo potrafi tylko wybiórczo?
          • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 12:31
            Nie ma czegos takiego jak instynkt zabijania.Mylisz pojecia.Zabijanie zycia jest niezgodne z instynktem PRZEZYCIA .Czlowiek zabija drugieko czlowieka bo ma skrzywiona osobowosc,bo czerpie z tego korzysc ,ale generalnie mamy odraze do zabijania.jesli pojawia sie przyjemnosc z tego czynu to jest to skrzywienie osobowosci ktora nabywamy pod wplywem czynnikow srodowiska.To samo dotyczy pedofilii.Zreszta z seksem sprawa jest wielce skomplikowana i trudno nawet okreslic co jest norma biologiczna a co nabyta czyli kulturowa.To wciaz jest przedmiotem analiz i badan.
            Nie przecenialbym tego "Człowiek dostał od natury mózg lepiej rozwinięty od innych gatunków" .Podam ci tylko przyklad.Otoz sygnal dociera do ciala migdalowatego( jedna z najstarszych ewolucyjnie czesci)ktory jest centrum emocji w mozgu 5x szybciej niz do kory mozgowej( najmlodsza ewolucyjnie czesc ).Wynika z tego ze zawsze nasze decyzje zaczynaja sie od emocji a potem dopiero kora mozgowa na podstawie doswiadczen nabytychw procesie zycia analizuje i albo aprobuje decyzje albo wlacza hamulce.Problem jest ze polaczenie cialo migdalowe -kora mozgowa ma rozne j jakosci polaczenia u roznych ludzi.Jedni maja to polaczenie dobrze rozwiniete a inni wcale.I tu znowu rzadzi krzywa Gausa bo to jest ten "palec Bozy" ktory pozwla nam jako gatunkowi przezyc bo zawsze beda osobniki lepiej przystosowane do srodowiska podczas gdy wiekrzosc wyginie .Naturalnym wiec jest zroznicowanie ludzi w procesie podejmowania decyzji.Powinnas lepiej sie przygotowac z psychologii ewolucyjnej i krzywej Gausa to bys lepiej rozumiala dlaczego jedni podejmuja wlasciwe decyzje a inni tylko kipia emocjami z ktorych nic nie wynika lub same zlo.Dobrze by bylo tez poznac psychologie kobiety i psychologie faceta bo to dwie rozne bajki:) z czego sobie kobiety zupelnie nie zdaja sprawy traktujac facetow jako kobiety z doklejonym penisem .
            • klamkas Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 13:59
              No tak czy inaczej - te skrzywienia to przecież dzieło natury (środowisko w jakim żyjemy jest jej elementem), a nie świadome działanie skrzywionego osobnika.

              Poza tym skupiłeś się nie na tym, co było w mojej wypowiedzi istotne - od tego człowiek ma mózg, wolę, umiejętność podejmowania decyzji i ich trzymania się, żeby z nich korzystać i jakoś panować nad instynktami, wtedy kiedy to konieczne. Oczywiście nie ma przymusu bycia wiernym, ale mówienie "zdradzam, bo tak już mnie natura stworzyła" świadczy bardzo źle o człowieku (niezależnie od płci, bo przecież kobiety też zdradzają).
              • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 21:13
                I znowu wykazujesz sie mala wiedza albo wcale o dzialaniu mozgu.Polaczenia cialo migdalowe-kora u roznych ludzi sa roznej jakisci i dlatego tak roznie ludzie reaguja.
                cyt :od tego
                > człowiek ma mózg, wolę, umiejętność podejmowania decyzji i ich trzymania się, ż
                > eby z nich korzystać i jakoś panować nad instynktami, wtedy kiedy to konieczne.

                No! i wlasnie tu jest slaby punkt twojego rozumowania.To u jednych hamulce plynace z kory dzilaja skutecznie wcale nie oznacza ze tak jest u wszytskich.Kazda decyzja zaczy sie od emocji i jesli w pore nie zadzalaja hamulce plynace z kory ( a nie musza bo 5 x wolniej plyna) to dzilanie bedzie mialo charakter emocjonalny.I tak dziala wiekszosc ludzi a szczegolnie kobiety pomimo tego ze maja wiecej polaczen neuronowych a wiec sila rzeczy powinny byc roztropniesze , zimnomyslace.A tak nie jest nie da sie tego pzrelozyc ze plec determinyhe czy osobnik uzywa kory mozgowej czy nie .To sprawa indywidualna!

                Faktem jest ze faceci zawsze szukaja okazji do romasu i zaplodnienia bo Natura ich pcha do tego poprzez caly arsenal srodkow i nie jest to tylko instynkt rozmnazania mimo tego ze jak twierdzisz maja mozg.Maj rozniez biologie a ta wspolpracuje z natura.To w interesie Natury jest aby rodzilo sie jak najwiecej dzieci wiec nie miej jej za zle ze jak uruchamia sie kora to zaraz jej przeciwdzialaja np feromony,czy hormony, czy psychologia i tak w mozgu odbywa sie prawdziwa wojna na zasadzie akcja-reakcja.
                • klamkas Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 21:57
                  Na koniec tej przygłupiej dyskusji napiszę tyle: możesz się usprawiedliwiać naturą, twoje prawo. Ale projekcja twoich własnych braków na całą płeć jest mocno przesadzona. I w nosie mam ewolucyjne bzdury, które możesz napisać.
                  • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 01.03.14, 01:44
                    No Tak! zapomniaiem ze wiedza i myslenie to wysilek a wysilek to bol :) a ty sie boisz bolu ;) wiec jak nie wierzyc w psychologie ewolucyjna skoro ona na twoim przykladzie udowadnia ze kierujemy sie zawsze wlasna korzyscia.Twoja korzysc= unikanie bolu :)
                    No tak ! zapomnialem ze latwiej sie wierzy Rydzykowi gadajacemu o bzdurach tworzenia ludzi przez jakiegos Boga
        • soonva Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 13:57
          Oczywiście masz świętą rację. Tylko niestety większość kobiet Ci nie uwierzy. Społeczeństwo od wieków jest karmione propagandą monogamii, bajkami o księżniczkach, rycerzach oraz "żyli długo i szczęśliwie", więc kobiety w większości odrzucają instynktownie przekaz niezgodny z tą propagandą, która jest bardzo zbieżna z ich potrzebami oraz ich idealistycznym obrazem świata. A prawda jest niestety brutalna i ten Pan z tematu ją dobrze wyraził: faceci nie są z natury monogamiczni. Kobiety są. (Oczywiście może istnieć duża grupa monogamicznych facetów oraz niemonogamicznych kobiet, ale zawsze będą jednak w mniejszości.) Dla kobiet to jest przykre, ale ja osobiście wolę prawdę, nawet jeśli jest przykra, niż życie iluzjami.

          Może wspomnę o pewnej sprawie wśród moich znajomych, która wyszła na światło dzienne w zeszłym roku. Małżeństwo z 25-letnim stażem i trójką praktycznie dorosłych dzieci. Poznali się jeszcze na studiach i na ostatnim roku wzięli ślub. Para podawana jako wzór małżeńskiego pożycia. Pan grzeczny, spokojny, dbający o rodzinę, praktycznie nie pił, hobby: wędkowanie w weekendy. Okazało się jednak, że wędkowanie było pretekstem do regularnych wyjazdów Pana i jego znajomych (również szacownych mężów i ojców rodzin) do innych miast, gdzie byli regularnymi klientami agencji towarzyskich, dokumentując zresztą wszystko kamerami (oficjalnymi lub ukrytymi). Wpadka była przypadkowa. Jedna z żon tych Panów poszła na kurs komputerowy bez jego wiedzy a następnie odkryła na jego komputerze kolekcję orgii od dnia bieżącego sięgających kilkanaście lat wstecz - niektóre materiały kręcone jeszcze kamerami VHS. No i wybuchła mini afera. Co ciekawe, na 6-7 Panów, którzy brali w tym udział, bo skład był w miarę stały, tylko jedna Pani zdecydowała się na rozwód. Jestem przekonana, że gdyby nie wpadka z filmami, to Panowie nadal wiedli by szczęśliwie podwójne życie wraz z zachwyconymi nimi żonami...
          • fuzja_jadrowa Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 15:22
            > faceci nie są z natury monogamiczni. Kobiety są.

            Kobiety w związkach w ciągu swojego życia wielokrotnie przechodzą zauroczenia innymi mężczyznami. To chyba nie jest oznaką naturalnej tendencji do monogamii?


            • soonva Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 17:25
              fuzja_jadrowa napisał(a):

              > > faceci nie są z natury monogamiczni. Kobiety są.
              >
              > Kobiety w związkach w ciągu swojego życia wielokrotnie przechodzą zauroczenia
              > innymi mężczyznami. To chyba nie jest oznaką naturalnej tendencji do monogamii?

              A możesz rozwinąć? Bo nie do końca rozumiem o jakie zauroczenia Ci chodzi. Jeśli masz na myśli aktorów, ludzi sportu, z TV, tzw. celebrytów oraz bohaterów książkowych, to pewnie każda mężatka takie zauroczenia przechodzi. Ale nie wydaje mi się, żeby dotyczyło to realnych osób "tu i teraz". Chociażby z tego względu, że całkiem spora część mężatek nie ma po prostu męskiego towarzystwa innego niż ich mąż. Ja nic takiego w odniesieniu do "realnej" osoby nie przeszłam a w tym roku mija 17 rocznica mojego ślubu...
              • klamkas Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 17:50
                A gdzie się te mężatki chowają, że nie mają się kim zauroczyć? Nie pracują, nie mają znajomych, nie bywają nigdzie poza domem, nie przyjmują w domu gości obu płci? Bo ja nie znam chyba żadnej mężatki, która nie miałaby okazji się zauroczyć... Co nie znaczy, że każda z tej okazji korzysta :).
                • soonva Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 18:05
                  klamkas napisała:

                  > A gdzie się te mężatki chowają, że nie mają się kim zauroczyć? Nie pracują, nie
                  > mają znajomych, nie bywają nigdzie poza domem, nie przyjmują w domu gości obu
                  > płci? Bo ja nie znam chyba żadnej mężatki, która nie miałaby okazji się zauroczyć...
                  > Co nie znaczy, że każda z tej okazji korzysta :).

                  No właśnie o szczegóły dopytuję. A jak wiadomo w nich tkwi diabeł :) Po pierwsze, dużo kobiet - mężatek z pewnym stażem (przez ten staż rozumiem 5 lat małżeństwa lub więcej) na ogół nie ma bliższych męskich znajomych - kolegów. W sensie znają kolegów męża, czy mężów swoich koleżanek, mają męskich znajomych w pracy, ale są to znajomości dalsze. W takim sensie, że np. nie wychodzą się spotkać z takimi męskimi znajomymi, większość czasu w towarzystwie mężczyzn spędzając w obecności męża, koleżanek (z ich mężami) bądź w grupie mieszanej, np. w pracy. W takiej sytuacji trudno się zauroczyć znając kogoś jedynie pobieżnie. Oczywiście można, ale to zauroczenie wówczas znowu bardziej przypomina małolackie zauroczenie piosenkarzem niż potencjalnie coś poważniejszego. O tym mówiłam. I w tym kontekście podkreślam, że ani ja, ani moje przyjaciółki takiego poważnego, realnego zauroczenia nie przeżywały. Bo chyba trudno zauroczeniem nazwać komentarz rzucony po rozpicie 3 butelek wina na 3 kobietki "Ten Stefan jest naprawdę przystojny, ale mógłby być wyższy" ;)
                  • klamkas Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 18:36
                    Hehe, przeczytaj niedawny wątek o bóstwie od xero, będziesz wiedzieć jak niewiele trzeba by się zauroczyć ;).
                    • soonva Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 18:49
                      klamkas napisała:

                      > Hehe, przeczytaj niedawny wątek o bóstwie od xero, będziesz wiedzieć jak
                      > niewiele trzeba by się zauroczyć ;).

                      Czytałam. I o ile dobrze pamiętam dotyczył samotnej kobiety a nie mężatki. Poza tym mówimy o kobietach będących w tym małżeństwie po 5 lub więcej lat, co z góry powinno wykluczać osoby o rozwoju emocjonalnym gimnazjalistki - a taki mniej więcej poziom prezentowała Pani od xero.
                      • klamkas Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 19:48
                        No błagam, każda podstarzała mężatka jest niby dojrzałą i mądrą kobietą? Bo ja znam kilka, które zatrzymały się na etapie infantylnych 15-latek.
                      • six_a Re: Monogamia nie jest dla facetow 01.03.14, 10:47
                        chcesz powiedzieć, że kochanki to tylko kobiety wolne i odpowiednio młode czyli w twojej opinii niedojrzałe? no żebyś się kiedyś nie zdziwiła tymi swoimi koleżankami.
              • fuzja_jadrowa Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 21:32
                > A możesz rozwinąć? Bo nie do końca rozumiem o jakie zauroczenia Ci chodzi.

                Zauroczenia wynikające z uczucia pożądania w kierunku mężczyzny innego niż partner/mąż. Powszechniejesze niż ci się wydaje. Powszechniejsze niż wydaje się mężczyznom.

              • coelka Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 01:09
                że co zadna mezatka nie ma meskiego toowarzystwa innego niz mąz, chyba ciię walnęło w głowe , znam pełno mezatek koło 40 -stki, które maja zapracowanych mezów a im sie nudzii dzieci zostawiają z mamusia a same na imppreze sobota,piątek, w Arabi Saujdskiiej nie zyjemy, wiesz do czego jest zdolna zaniedbywana kobieta??? a w knajpach facetów zainteresowanych takimi męzatkammi jest sporo czesto tez młodszyych kilkanascie lat facetów,znam tez pprzyykkład jjak maz wychodził do pracy a babka zapraszał sobie doo domu dwóch gachów i latała do mojej kumpeli zeby przyszła bo ma dwóch gachów w domu i muusi sprawe załatwic zanim maz wróci z pracy , nie mam juz kontaktu z ta kolezanka,ale bzykaly sie na potegę obie miały meżow, inna mowiła,ze jak widz przystojnego faceta to słuz jjejj leci po ogach, inna iała chlopakka, ale miał prace w delegacji czesto co tam robiiłona nie wie, ale sama tez nie próżnowała i wiele innych przykładów, znam wiele porzadnnych kobiet, ale takich co lubia sie bzykac z kim popadnie tez nie brakuje, kobbiety po pprostu nie przyznają sie tak do tego jak panowie i raczej liczbe partnerów sobie zmniejszaja a faceci czesto podkrecaja te liczbe
                • soonva Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 14:44
                  Dziękuję za ten opis, niestety patologie mnie nie interesują. Mogę najwyżej współczuć - podobnie jak prostytutkom, narkomanom oraz schizofrenikom, ale jednak nie nazywam normą wypaczenia i vice versa oczywiście.
                  • coelka Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 20:44
                    jak to mowią zycie tylko jedno, lepiej grzeszyć za młodu niz na starosc załowac ,ze sie nie grzeszyło, tyle mamy z zycia co sobie uzyjemy, patologia to jak pija i po mordach sie wala zdrady to juz dyskusyjna sprawa czesto u lekarzy , prawnikow, inzynierów obu płci to norma jest u mniej wyksztalocych tez norma dopuszczalna społecznie
                    • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 22:16
                      Pieknie napisane ,tylko przyklasnac :)
                  • six_a Re: Monogamia nie jest dla facetow 01.03.14, 10:50
                    nie ma znaczenia, co nazywasz normą, zaprzeczasz po prostu faktom, tworząc sobie bezpieczną rzeczywistość. takie osoby najczęściej budzą się z ręką w nocniku, obojętne czy będzie to dotyczyć własnego męża czy tych przyjaciółek, które pono tak dobrze się zna.
                • greedex5 Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 16:06
                  Proszę Was, wg badań w Polsce zdradza 1/5 mężczyzn i tyleż kobiet. Dla mnie jest różnica czy ktoś to robi "bo taki jestem" czy stara się jednak być lojalnym partnerem i walczy ze sobą. Codziennie podobają się mi rzeczy w witrynach sklepowych gdy idę do pracy, co nie znaczy że kradnę w sklepach.
    • gyubal_wahazar Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 22:58
      > Nie robił tego często 2-3 razy w miesiącu

      Eee no jeśli często nie robił tego 2-3 razy w miesiącu, to te 2-3 razy na miesiąc są Twoje. Luz
    • man_sapiens Re: Monogamia nie jest dla facetow 25.02.14, 23:51
      Poligamia (formalna jak u muzułmanów czy "zwykła" poliamoria) jest piekielnie męcząca i na dodatek kosztowna.

      99,9% facetów nie chce się, są z tego powodu wiernymi i monogamicznymi pantoflarzami. Ot, czasami oglądną porno film, albo, o zgrozo, wybiorą się do burdelu (i potem mają wyrzuty sumienia przez 2 lata a przez pół roku paniczny strach, że złapali HIV). No, czasem narąbani, na firmowym wyjeździe zapomną się z tą cycatą rudą z działu handlowego (wtedy mają przez miesiąc stracha, że ją zaciążyli i standardowo przez 2 lata wyrzuty sumienia).

      Jakieś 0,08% facetów jest monogamiczna bo nie chcą urazić swoich zazdrosnych partnerek albo po prostu nie widzą poza nimi świata (to do czasu). Czapki z głów, zwłaszcza z tych co już wyszli ze stanu zakochania.

      Ale tylko 0,02%, jeden na 5000, ma dość energii, odwagi, pieniędzy, uczciwości i jurności na poliamorię do której się otwarcie przyznają. Powinnyście, drogie Panie, takich facetów jako rarogi cenić i hołubić!
      • chinski_czosnek Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 00:11
        Mylisz poliamorię z promiskuityzmem. Tamtemu panu tylko o seks chodzi.
        • man_sapiens Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 15:29
          > Tamtemu panu tylko o seks chodzi.

          To coś złego? Seks sam w sobie jest obrzydliwy i grzeszny - czy tak?
          • chinski_czosnek Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 17:32
            To wyczytałeś w mojej wypowiedzi ? Jestem zdziwiona. Miałam zamiar zwrócić tylko uwagę na niewłaściwą interpretację przez ciebie dążeń opisywanego pana, a tu proszę......
      • ijonaa.tichy Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 00:25
        Rarogi azaliż :P
      • light_in_august Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 00:26
        Nie ma tu nic do podziwiania czy cenienia. Dorobiłeś sobie fajną ideologię, a ja to widzę tak: ptaka w spodniach nie potrafi utrzymać ten, kto nie myśli o konsekwencjach swojego działania w dłuższej perspektywie, tylko o swojej minutę trwającej przyjemności. Taki niemyślący facet to żaden skarb dla kobiety, uwierz.
        • man_sapiens Re: Monogamia nie jest dla facetow 28.02.14, 15:31
          Jakie to są te straszne konsekwencje działania w dłuższej perspektywie - którymi straszysz?
    • lena36 Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 10:05
      Jak zwał tak zwał - uwarunkowanie biologiczne czy nie - facet chce sobie wolno bzykać za Twoim pozwoleniem a jednocześnie mieć dom i rodzinę. Może chcieć - Twoja decyzja czy jesteś w stanie się na to zgodzić. Ja bym nie umiała.
      • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 10:51
        A co ma mu bronic?:) Trzeba jej ustawic liste priorytetow.
        Jego skoki w bok moga sie okazac blogoslawione w pozniejszej fazie zwiazku gdy jej minie ochota na regularny seks a jemu nie .Jesli to zaakceptuje to moga wygodnie funkcjonowac.On nie bedzie sie awanturowal i bedzie jej zapewnial poczucie bezpieczenstwa.Warto sie zastanowc nad tym .
        • lena36 Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 11:36
          A skąd założenie, ze jej przejdzie ochota na regularny seks a jemu nie?
          Może jej wcale nie przejdzie.
          Poza tym z tego co zrozumiałam jego chodzenie na "boki" nie jest uzaleznione od tego, czy partnerka kolokwialnie mówiąc mu 'daje", i jak często, tylko ten typ tak po prostu ma że lubi se pobzykac na boku. W dodatku z błogosławienstwem partnerki.
          • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 13:42
            Wiadomo ze minie !:) 90% kobietom mija ochota na regularny seks bo: meczacy,bo maja niechec do partnera, klimakterium i bo ...bo... bo.. :)
            Powstalo wiele dowcipow na ten temat.
            Spotkali sie dwaj koledzy po latach i wypili co nieco.jeden sie zbiera do wyjscia ale wdzac ze kolega markotny siedzi pyta - Co jest?
            Jak wroce to zona zrobi mi awanture wiec poczekam tu do rana.
            Eeee.Frajer jestes.! Ja wracam do domu i od progu krzycze _ Zosia kochanie!Nie spij ! Szykuj sie ! Bedziemy figlowac serduszko ! -I zawsze ja zastaje w lozku gleboko spiaca:) !
            • lena36 Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 13:47
              E tam. Nie zawsze.
            • fuzja_jadrowa Re: Monogamia nie jest dla facetow 26.02.14, 15:30
              > Wiadomo ze minie !:) 90% kobietom mija ochota na regularny seks bo: meczacy,
              > bo maja niechec do partnera, klimakterium i bo ...bo... bo.. :)

              Szybko się tobą znudziła? To znaczy, że w jej oczach byłeś dobrym materiałem, ale na tatusia.
              • speedboat8 Re: Monogamia nie jest dla facetow 27.02.14, 11:51
                Nie wiem o ktorej piszesz ?ze niby sie znudzila:) Ja jestem staly! tylko one sie zmienialy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka