Dodaj do ulubionych

przyjaciółka

04.08.14, 19:48
Mam taki mały rozdrap. Z koleżanką przyjaźniłyśmy się od ogólniaka, potem nas poróżnił taki jeden, drogi się rozeszły. Nawiązałyśmy kontakt po wielu latach, było fajnie jak za dawnych dobrych czasów. Pojechałam do niej, ona do mnie. Od dłuższego czasu, paru mies. keidy telefonujemy, to ona opowiada o sobie. Tylko i ciągle. Kiedy ja coś mówię, to ona - miałam to samo i leci story paruminutowa.
Ma zupełnie inną sytuację życiową niż ja dodam, mniejsza o szczegóły.
Pod koniec rozmow rzuci - a u ciebie w porządku? Mówię, że tak, bo co powiedzieć po kwadransie monologu?Sama mam zacząć? Dzisiaj też prosiła o tel., ja mogę telefonować, ile chcę i w pewnym momencie zaczęłam tylko mhm tak tak. Ona na to, że jestem od dłższego czasu niemiła, no szczęka mi opadła.
Nie zadzwonię, nie napiszę (pisała w smsach tylko o sobie nb) ale jakiś taki mam niesmak. Beczkę soli.
Jak wy byście się zachowali?
Obserwuj wątek
    • pomorzanka34 Re: przyjaciółka 04.08.14, 20:44
      koniecznie trzeba sie spotkać na pogaduchy przy trunku "wolnomówiącym" ;) i pogadać wprost może pomoże u mnie moja psiapsióła jak pytam co tam u niej to odpowiada "jako tako " nosz normalnie krew mnie zalewa jak to słyszę ;/
      • znana.jako.ggigus hm musialabym do niej pojechac 04.08.14, 20:50
        albo ona do mnie. Nie wiem, czy jest sens proponowania odwiedzin komus, kto ostatnie tygodnie, miesiace caly czas zasuwal o sobie.
        Jestem nieco zdziwiona calym obrotem sytuacji, bo jeszcze niedawno byly tematy neutralne. Niekoniecznie moja osoba.
        • znana.jako.ggigus PS zależy kiedy pytasz, co u niej 04.08.14, 20:53
          jeśli po Twoim dziarskim monologu rzucasz na jeszcze a co u ciebie tuż przed końcem rozmowy, to mogę zrozumieć reakcję Nikt nie lubi, żeby mu się wlewać ciągle.
          • pomorzanka34 Re: PS zależy kiedy pytasz, co u niej 04.08.14, 21:09
            no to co ,ze trzeba się wybrać nawet dalej niz się mieszka może tego obie potrzebujecie ?

            nie , nie po monologu pytam kilka razy w trakcie rozmowy czasami ona dzwoni i ja jak zwykle "co tam słychać"" jak po weekendzie" i słyszę "jako tako" to sama nie wiem co o tym myśleć więc mówię co u mnie z nadzieją ,ze ona się rozkręci a tu raptem "muszę kończyć pa" ;/
            • znana.jako.ggigus ale czy jets sens jechać/zapraszać 04.08.14, 21:35
              kogoś, kto ostatnimi czas nie wykazuje zainteresowania Tobą? U mnie naprawdę zdarzyło się parę rzeczy, więc nie jest tak, że to ona dostarcza materiału.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: hm musialabym do niej pojechac 04.08.14, 21:27
          Ja bym se dała spokój - po co się męczyć z takimi ludźmi? Traktuje Cię jak psycholożkę, nie koleżankę. Tylko psycholożce się za to płaci - i to słono.
          • znana.jako.ggigus no niestety też mam takie wrażenie 04.08.14, 21:34

            • grzeczna_dziewczynka15 Re: no niestety też mam takie wrażenie 05.08.14, 00:16
              Założę się, że w twoim otoczeniu jest tyle fajnych ludzi do spotkania, a nie ma czasu. Lepiej wyeliminować narcystyczną znajomą i spotkać się z kimś, z kim naprawdę się dobrze rozumiesz. Ja tak zaczęłam robić.
    • obrotowy jaka przyjaciółka? - znajoma chyba ? 04.08.14, 21:33
      panienka potrzebuje lustra do wygadania sie o swoich problemach.
      gdy Ci ta rola odpowiada - to please.

      a gdy nie - to po co to ciagniesz ?
      bo nie masz nikogo ciekawszego pod reka ?
      • znana.jako.ggigus a czy ty wiesz, jak trudno 04.08.14, 21:36
        znaleźć dobrą kumpelę???
        • obrotowy viem, jak trudno 04.08.14, 21:53
          viem, zwlaszcza na emigracji w Reichu.
          jednakze - albo sie akceptuje to cio sie ma, albo sie to konczy i szuka dalej.

          badz raz mezczyzna, a nie baba.
          • znana.jako.ggigus wiem, masz racje 04.08.14, 22:08
            tutaj się ówi jeszcze gotzej - nie bądź dziewczynką.
            Oki, nie jestem
    • maly_zlosliwiec Re: przyjaciółka 04.08.14, 22:15
      Przeczytaj, co sama napisalas.
      Popstrykalyscie sie o faceta.
      To juz jest znaczace. Bo najlepszej przyjazni nie rozwali zaden facet.
      Mialyscie przerwe, znaczy , mozecie bez siebie zyc. Uwazaj albo raczej koncz znajomosc.
      Skonczy sie, jak u mnie. Aktualnie chowam sie przed telefonami znajomej.
      • znana.jako.ggigus facet nie gra roli 04.08.14, 22:21
        już nie.
        Mnie wtedy bardziej uraził nie fakt faceta, ale okoliczości. Mniejsza, to była story dramatyczna, mój zawód miłosny nr 2 pod względem intensywności. Ale o facecie dawno nie myślę.
        Znikł z jej i mojego życia.
        To fakt - dobrej przyjaźni nie rozwala facet. Tu masz rację.
        • maly_zlosliwiec Re: facet nie gra roli 04.08.14, 22:37
          Klasyka, masz na celowniku super - egocentryczke.
          Uwierz mi, zwijaj zagle, zgub telefon, pojedz w podroz dookola swiata.
          Ja juz chodze kanalami.
          • znana.jako.ggigus e telefonu szkoda 04.08.14, 22:46
            nie oddzwonie.
            • maly_zlosliwiec Re: e telefonu szkoda 04.08.14, 22:50
              Na dobranoc, dam Ci rade, jaka tez niedawno dostalam.
              Popros o pozyczenie kasy. Podobno efekt murowany zerwania znajomosci ).
              • znana.jako.ggigus hehe 04.08.14, 22:51
                zemsta to oznaka słabości. Ja znikam z horyzontu.
            • znana.jako.ggigus po latach nastąpiła zabawna sytuacja 04.08.14, 22:50
              facet, który jej się podobał, uderzył do mnie. Ale to nie był mój typ, no i w ogóle głupio. Nie odgrzewałam nawet tamtej story sprzed lat, tylko zwinęłam żagle.
              Odtąd się zaczęło opowiadanie o sobie ciągłe. Może dawna rywalizacja u niej odżyła? Sama nie wiem. Już wiem, co robić ale nie wiem, co się z nią stało, że się tak zmieniła.
              • kochanic.a.francuza Re: po latach nastąpiła zabawna sytuacja 05.08.14, 07:42
                Przerzylam trzy wizyty takiej "kolezanki", ktora miala byc ma przyjaciolka. Tak gadala i tak glosno, ze po prostu przestalam odpowiadac na telefony i sie z nia nie spotykam.
                Sluchanie ludzi jest nuzace. To musi byc dialog i obopolne zainteresowanie.
                • znana.jako.ggigus Dzieki wszystkim!! 05.08.14, 07:44

                  • triss_merigold6 Re: Dzieki wszystkim!! 05.08.14, 08:12
                    Olej to. To po prostu dawna znajoma, która potrzebuje lustra do wygadania si jak ktoś ładnie napisał.
                    • znana.jako.ggigus no ale jesli znasz kogos kupe lat 05.08.14, 08:19
                      i razem sporo przezylyscie, i bylyscie mocno zaprzyjaznione, spedzalyscie wiele czasu, to zanim przejrzysz na oczy, potrzebujesz czasu.
    • varia1 Re: przyjaciółka 06.08.14, 15:15
      czasem jest tak, że jedna strona musi się wygadać, czasem tak , że ta druga
      sztuka polega na zachowaniu proporcji, jeśli czujesz że to za dużo, to po prostu nie kontynuuj tej "przyjaźni"
      zawsze będę powtarzać że najlepsza jest przyjaźń damsko-męska, choć zaczyna się lub kończy w łóżku.
      • znana.jako.ggigus pare miesiecy? 06.08.14, 18:33
        ostatnio bylam ogranizatorka imprezy, ktora prowadzilam. Kiedy po fakcie dzwnoilysmy, ona ani slowem nie spytala jak poszlo, tylko opowiadala o sobie.
    • paco_lopez Re: przyjaciółka 06.08.14, 15:50
      kiedy zauważam, że ktoś mnie redukuje tylko do tak tak i hmhmh, to odpadam , mentalnie wykreślam. wiem już, że to nie da rady. nawet nie zastanawiam się dlaczego
      • znana.jako.ggigus obawiam sie, ze masz racje 06.08.14, 18:35
        taka redukcja nie nastepuje blyskawicznie i potrzeba silnej woli. Z obu stron, bo ja dlugo czekalam na jakas sensowna rozmowe i myslalam, ze ta faza opowiadania o sobie minie.
    • czoklitka Re: przyjaciółka 06.08.14, 16:44
      > Jak wy byście się zachowali?

      Nie kończyłabym takiej znajomości nie organizując wpierw jakiegoś babskiego wieczorku,nie spotkawszy się z nią na żywo. Chyba dopiero na żywo będziesz mogła lepiej ocenić jej stosunek do Ciebie. Przez telefon czasem trudno kogoś wyczuć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka