grzeczna_dziewczynka15
15.08.14, 12:24
Drogie forumki i forumkowie,
jesteście dotykalscy czy niedotykalscy? Chodzi mi o dotyk, nie intymny, ale o wasze podejście do dotykania/bycia dotykanym/ą przez rozmówcę itd? Buziakujecie się na powitanie/pożegnanie ze znajomkami? Przytulacie się? Czy może zachowujecie dystans podając rękę lu tylko witacie/żegnacie się ustnie?
Denerwuje Was jak ktoś szuka kontaktu fizycznego? Jest to neutralne, czy może to lubicie i sami/e szukacie?
Ja w sumie nie mam problemu z dotykiem, choć kiedyś byłam bardzo sztywna i nie wiedziałam, co robić, jak ktoś mnie chciał przytulić albo dać mi buziaka w policzek. Teraz generalnie chyba jestem "dotykalska" i sama dotykam, czasem ludzi, których może nie powinnam - np. wykładzinę;>
Ale nie lubię jak ktoś stoi za blisko mnie rozmawiając ze mną, tak że twarzą prawie dotyka mojej twarzy. Nie wiem, czy chodzi o to, że słabo widzę, czy jednak to jest moja granica. No i nienawidzę być dotykana przypadkiem, w stylu potrącana przez kogoś itd. Wtedy łapię agresora.