tuya
31.08.04, 12:50
zeby w moje urodziny, ktore beda juz niedlugo pojechac do Zawoi i wejsc na
Babia Gore. Wejsc sama, z butelka szampana, otworzyc go na szczycie i polac
szampanem wszystko co pode mna. A potem wypic reszte, czestujac przygodnie
spotkanych turystow. Ta gora kusi mnie od ladnych paru lat, widzialam ja z
dalejka tydzien temu. To dla mnie taki niespelniony mit. A potem sie zaczelam
zastanawiac nad tym i pomyslalam, czy ja jestem az tak wyalienowana
jednostka - chce urodziny spedzac sama, olewajac wszystko i wszystkich.
Moglabym zabrac kogos ze soba ale to by juz nie bylo to samo. No wiec - czy
to chory pomysl czy jaki?