Dodaj do ulubionych

zlosliwosc

04.09.04, 10:53
od pewnego czasu zstanawia mnie skąd bierze sie ludzka zlośliwość. dlaczego
wiekszosc skupia sie na jedynie wadach innych albo za wszelka cene probuje
znalezc ich jak najwiecej. dlaczego ludziom daje satysfakcje dop... komus i
to w taki sposob, zeby zapodac komus dola na kolejne 3 dni (przynajmniej),
uderzyc tam gdzie boli najbardziej. jaki jest w tym cel bo za cholere nie
moge tego pojac
Obserwuj wątek
    • j123 Re: zlosliwosc 04.09.04, 11:01
      opowiedz co sie stało
    • lena_zienkiewicz Re: jeśli ktoś 04.09.04, 11:03
      zasłużył sobie na "dopierdolenie", to zrobienie tego przynosi mi wieeeeeeeelką
      satysfakcję.
      • joanna.w1 Re: jeśli ktoś 04.09.04, 11:05
        a co znaczy zasłuzyl sobie
        • lena_zienkiewicz Re: to znaczy, że 04.09.04, 11:08
          zalazł mi za pazury w sposób nie pozostawiający możliwości wybaczenia :/
          • joanna.w1 Re: to znaczy, że 04.09.04, 11:10
            to zmienia postac rzeczy. mnie jednak chodzi o zlosliwosc taka dla zasady, tak
            po prostu dop.. . tylko po to zeby zrobic komus przykrosc, swiadomie z
            premedytacja. tego nie pojmuje
            • lena_zienkiewicz Re: to znaczy, że 04.09.04, 11:24
              joanna.w1 napisała:

              > to zmienia postac rzeczy. mnie jednak chodzi o zlosliwosc taka dla zasady,
              tak
              > po prostu dop.. . tylko po to zeby zrobic komus przykrosc, swiadomie z
              > premedytacja. tego nie pojmuje

              Tak też mi się zdarza :) ale to wynika z tego, że mój charakter jest troszeczkę
              podły :)
              • joanna.w1 Re: to znaczy, że 04.09.04, 11:28
                "zalazł mi za pazury w sposób nie pozostawiający możliwości wybaczenia :/"
                tego tak naprawde tez nie rozumiem. jak ktos nawet "zajdzie mi za pazury" to
                nie szukam zemsty, mam takiego kogos w d..., ale tez chyba musi minac troche
                czasu zanim dojdzie sie do takich wnioskow.
                moze lepiej miec podly chrakter. ja zamykam sie i rycze jak dziecko, probuje
                wytlumaczyc sobie czyjes zachowanie nie wiem po co. daj mi recepte jak
                wypracowac sobie podly charakter



                • lena_zienkiewicz Re: recepta nie istnieje 04.09.04, 11:35
                  joanna.w1 napisała:

                  > "zalazł mi za pazury w sposób nie pozostawiający możliwości wybaczenia :/"
                  > tego tak naprawde tez nie rozumiem. jak ktos nawet "zajdzie mi za pazury" to
                  > nie szukam zemsty, mam takiego kogos w d..., ale tez chyba musi minac troche
                  > czasu zanim dojdzie sie do takich wnioskow.
                  > moze lepiej miec podly chrakter. ja zamykam sie i rycze jak dziecko, probuje
                  > wytlumaczyc sobie czyjes zachowanie nie wiem po co. daj mi recepte jak
                  > wypracowac sobie podly charakter

                  daj sobie spokój z szukaniem recepty.Obierzyna ostatnio ostrzegła mnie-na
                  starość będę okropna, a mój charakter będzie nie do zniesienia.Jeśli to prawda
                  po co na siłę uczyć się podłości?
                  • joanna.w1 Re: recepta nie istnieje 04.09.04, 11:40
                    ok, nie bede szukac recepty. chyba nie chce taka byc. mozesz mi powiedziec skad
                    sie bierze taka podlosc, dlaczego ludzie lubia ranic osoby ktore sa im w jakis
                    sposob bliskie
                    • lena_zienkiewicz Re: recepta nie istnieje 04.09.04, 11:45
                      joanna.w1 napisała:

                      > ok, nie bede szukac recepty. chyba nie chce taka byc. mozesz mi powiedziec
                      skad
                      >
                      > sie bierze taka podlosc, dlaczego ludzie lubia ranic osoby ktore sa im w
                      jakis
                      > sposob bliskie

                      Tak jak napisałam, moja podłość jest jedną z cech charakteru, w który
                      zostałam "wyposażona".Podłość.Czasami to są głupie, nieprzemyślane żarty, na
                      których obcy ludzie się nie znają i odbierają na serio.

                      Napisz co się stało, bo być może to żadna podłość.....
                      • joanna.w1 Re: recepta nie istnieje 04.09.04, 12:51
                        jeden z banalnych przykladow. dzwoni do mnie kumpela, jest jej w jakis sposob
                        zle( w ciagu roku strasznie przytyla- maz znalazl sobie inna kobiete a ona nie
                        mowila nikomu i topila zal w slodyczach, teraz jest w trakcie przygotowan do
                        rozwodu, itp)prosi o spotkanie zeby sie z nia napic. celem spotkania bylo
                        jednak dop... mi w sposób niby zawoalowany ale zrozumialy nie tylko dla mnie.
                        to jest tzw. wbijanie szpilki tam gdzie boli najbardziej, powoli a skutecznie.
                        wiem że to banal, ale nie rozumiem. gdyby jeszcze to mialo jej w czymkolwiek
                        pomoc. a w takim momencie mam ochote powiedziec i to wcale nie zlosliwie a
                        szczerze, ze na miejscu jej meza zrobilabym to samo. nie rozumiem ludzi ktorzy
                        probuja kogos zgnoic tylko po to zeby podkreslic swoja wyzszosc (pozorna
                        oczywiscie). a poza tym mam strasznego kaca i moze przez to przejmuje sie
                        pierdolami
                        • lena_zienkiewicz Re: recepta nie istnieje 04.09.04, 13:03
                          joanna.w1 napisała:

                          > jeden z banalnych przykladow. dzwoni do mnie kumpela, jest jej w jakis sposob
                          > zle( w ciagu roku strasznie przytyla- maz znalazl sobie inna kobiete a ona
                          nie
                          > mowila nikomu i topila zal w slodyczach, teraz jest w trakcie przygotowan do
                          > rozwodu, itp)prosi o spotkanie zeby sie z nia napic. celem spotkania bylo
                          > jednak dop... mi w sposób niby zawoalowany ale zrozumialy nie tylko dla mnie.
                          > to jest tzw. wbijanie szpilki tam gdzie boli najbardziej, powoli a
                          skutecznie.
                          > wiem że to banal, ale nie rozumiem. gdyby jeszcze to mialo jej w czymkolwiek
                          > pomoc. a w takim momencie mam ochote powiedziec i to wcale nie zlosliwie a
                          > szczerze, ze na miejscu jej meza zrobilabym to samo. nie rozumiem ludzi
                          ktorzy
                          > probuja kogos zgnoic tylko po to zeby podkreslic swoja wyzszosc (pozorna
                          > oczywiscie). a poza tym mam strasznego kaca i moze przez to przejmuje sie
                          > pierdolami

                          Coś ci powiem-pierdol ją i idź się napij.A tak w ogóle to dziwię się, że nie
                          powiedziałaś jej tego co chciałaś :/
                          • joanna.w1 Re: recepta nie istnieje 04.09.04, 13:11
                            ja tak chyba nie potrafie, nie lubie robic ludziom przykrosci. a napije się
                            chetnie. piwko na kaca dobrze mi zrobi;)
                            • lena_zienkiewicz Re: recepta nie istnieje 04.09.04, 13:17
                              > ja tak chyba nie potrafie, nie lubie robic ludziom przykrosci.

                              Może właśnie mówiąc jej prawdę pozwoliłabyś jej zrozumieć wiele rzeczy?

                              >a napije się chetnie. piwko na kaca dobrze mi zrobi;)

                              No to nad czym się zastanawiać?Miłego weekendu :))))
                              • joanna.w1 Re: recepta nie istnieje 04.09.04, 13:26
                                może masz racje. milego weekendu :)
                            • kokieteryjna Re: recepta nie istnieje 06.09.04, 17:33
                              czesto ludzie sprawiaja sobie przykrosc na wzajem. trudno stanac ponad tym
            • aleksandrynka Re: to znaczy, że 04.09.04, 11:24
              joanno, ja też nie.
              Są rzeczy, których nigdy nie pojmę.
              • inezja21 Re: to znaczy, że 06.09.04, 17:34
                przyczyną złośliwości są kompleksy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka