eat.clitoristwood
21.11.14, 19:51
Zakładam, że większość forumowej populacji prowadzi mniej lub bardziej uregulowany tryb życia i codziennie wykonuje wiele standardowych czynności.
A chodzi o to:
W pewnym okresie mojego młodzieństwa odziedziczyłem po rodzicach tzw. wersalkę, którą co wieczór rozkładałem, wypruwałem z jej wnętrza flaki pościeli, zamykałem plecki i pościel rozkładałem na powierzchni. Rano, w odwrotnej kolejności, zgarniałem wnętrzności na kupkę, otwierałem plecki, wypychałem potwora i dopychałem kolanami siedzisko do plecków. Otóż czasami zdarzało mi się, że w połowie wieczornego rozkładania coś mi przerwało i bydlę pakowałem z powrotem. Rano odwrotnie, z powrotem wybebeszałem kanapę.
Dzisiaj natomiast, coby nie parować lustra, najpierw się ogoliłem, potem wypsikałem dezodorantem, wyklepałem ryj wodą po goleniu, ubrałem się i ... zobaczyłem w lustrze fryzurę nocną, znaczy zapomniałem wejść pod prysznic.
Kobieto, czy i Ty zapominasz się po goleniu wykąpać?