Dodaj do ulubionych

Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie...

21.11.14, 19:51
Zakładam, że większość forumowej populacji prowadzi mniej lub bardziej uregulowany tryb życia i codziennie wykonuje wiele standardowych czynności.
A chodzi o to:
W pewnym okresie mojego młodzieństwa odziedziczyłem po rodzicach tzw. wersalkę, którą co wieczór rozkładałem, wypruwałem z jej wnętrza flaki pościeli, zamykałem plecki i pościel rozkładałem na powierzchni. Rano, w odwrotnej kolejności, zgarniałem wnętrzności na kupkę, otwierałem plecki, wypychałem potwora i dopychałem kolanami siedzisko do plecków. Otóż czasami zdarzało mi się, że w połowie wieczornego rozkładania coś mi przerwało i bydlę pakowałem z powrotem. Rano odwrotnie, z powrotem wybebeszałem kanapę.

Dzisiaj natomiast, coby nie parować lustra, najpierw się ogoliłem, potem wypsikałem dezodorantem, wyklepałem ryj wodą po goleniu, ubrałem się i ... zobaczyłem w lustrze fryzurę nocną, znaczy zapomniałem wejść pod prysznic.

Kobieto, czy i Ty zapominasz się po goleniu wykąpać?
Obserwuj wątek
    • mendigo Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 21.11.14, 20:02
      Ciesz się, że się zorientowałeś. Znaczy dopiero początkowe stadium.
    • mariuszg2 Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 21.11.14, 20:08
      po takich przejściach z kanapa i starymi masz fryzura?
      Szacun jest....

      PS poniosłeś mnie - założe se za chwilunie wontek
      • paliwodaj Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 23.11.14, 03:45
        Nie, mnie to nie dotyczy Bo depiluje sie kremem. Nie moge wskoczyc w majtki z resztkami kremu tam, badz w innych strategicznych miejscach
        • eat.clitoristwood Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 23.11.14, 17:27
          paliwodaj napisała:
          > Nie, mnie to nie dotyczy Bo depiluje sie kremem.

          Dobre. :)
    • znana.jako.ggigus nie idę co rano pod prysznic 23.11.14, 12:33
      i uważam, że o ile ktoś nie pracował całą noc jako górnik, albo nie pracował w sklepie z kebabami, to nie musi brać co rano przysznica.
      Kiedy sprzedawałam te kebaby (b. krótki czas w mojej karierze życiowej), to brałam prysznic zaraz po przyjściu z pracy. Wpółlokatorka protestowała, jeśli szłam pachnąca kuchią do łoża.
      • leptosom Re: nie idę co rano pod prysznic 23.11.14, 17:53
        to nie musi brać co rano przysznica.

        równie dobrze może brać wieczorem raz w tygodniu.
      • piataziuta Re: nie idę co rano pod prysznic 23.11.14, 19:29
        >uważam, że o ile ktoś nie pracował całą noc jako górnik, albo nie pracował w sklepie z kebabami, to nie >musi brać co rano przysznica.

        spoko, nie jesteś jedyna
        do mojej matki do sklepu też przychodzą takie panie jak ty, mierzyć bieliznę
        i tak samo jak ty, nie czują, że coś jest nie w porządku
        • eat.clitoristwood Re: nie idę co rano pod prysznic 23.11.14, 19:40
          piataziuta napisała:
          > do mojej matki do sklepu też przychodzą takie panie jak ty, mierzyć bieliznę

          Przychodzą z własną calówką, czy z "metrem krawieckim"? ;)
          • piataziuta Re: nie idę co rano pod prysznic 23.11.14, 20:25
            lepsze "mierzyć" od "zamierzyć"
            • znana.jako.ggigus zapach potu to kwestia indywidualna 23.11.14, 21:27
              i nie samo pocenie się, które jest tylko chłodzeniem ciała, a rozkład potu przez bakterie na skórze powoduje zapach. Oczywiście są ludzie, których czuć. Mam koleżankę, która co rano bierze prysznic, stosuje silny antyeprsirant, a ja ją koło południa czuję. Współczuję też.
              • manter17 Re: zapach potu to kwestia indywidualna 31.12.14, 18:58
                jest skuteczny, bezpieczny dla zdrowia sposób na wyelminowanie brzydkiego zapachu potu, tzn. wystarczy zmieszać troche sody oczyszczonej z wodą utlenioną na reku i nałożyć to po pachy tóż po kapieli; efekt murowany - gruczoły potowe pracuja normalnie, pocimy się, chłodzimy ciało, ale na skórze pozostało nieprzyjazne do rozwoju bakterii środowisko, u mnie efekt utrzymuje się 36 godzin
    • paco_lopez Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 23.11.14, 18:16
      a nie mogłeś wsadzić łba pod kran ? z resztą jaki problem, żeby po goleniu wleźć pod prysznic. Ni mi się tu nie kółci
      • eat.clitoristwood Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 23.11.14, 18:34
        paco_lopez napisał:

        > a nie mogłeś wsadzić łba pod kran ? z resztą jaki problem, żeby po goleniu wleźć pod prysznic. > Nic mi się tu nie kłóci.

        Problem żaden, byle o tym pamiętać.
      • shachar Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 23.11.14, 20:27
        w tym wątku chodziło o literacki opis używania wersalki.
        • eat.clitoristwood Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 23.11.14, 20:50
          shachar napisała:
          > w tym wątku chodziło o literacki opis używania wersalki.

          Bynajmniej.
          Naprawdę interesuje mnie, czy ktoś poza mną gubi się czasami w codziennym automatyzmie.
          • stokrotka_a Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 24.11.14, 14:50
            eat.clitoristwood napisał:

            > Naprawdę interesuje mnie, czy ktoś poza mną gubi się czasami w codziennym autom
            > atyzmie.

            A myślałeś, że jesteś jedynym przypadkiem?
    • fuzja_jadrowa Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 24.11.14, 10:31
      Wersalka - to brzmi dumnie.

      Zdarzało mi się w pośpiechu poprzestawiać poranną kolejność, w związku z czym:

      - pomalowałam oczy, ale nie nałożyłam tuszu lub pomalowałam oczy, a nie skończyłam nakładać pudru (straszne, co nie?),

      - pojechałam bez cyckonosza do roboty,

      - zapomniałam się wysiusiać (o czym przypomniałam sobie, stojąc w korku, z pęcherzem na granicy wytrzymałości).
    • anna_sla Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 24.11.14, 13:09
      straszne.. nie cierpię rozbebeszać wersalki, składać i rozkładać, składać i rozkładać, składać i rozkładać, jak jakiś durny dzień świstaka.. Nie rozkładam.. składam okazjonalnie ;)
    • slottka.ja Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 24.11.14, 14:15
      Przyznaj się co zrobiłeś, wlazłeś jednak pod prysznic? ;P

      Zdarza się w automatyźmie, zrobiłam cały makijaż oka i twarzy, nagle zerkam na całość i...kur..wa gdzie moje brwi???
      • fuzja_jadrowa Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 24.11.14, 14:28
        > nagle zerkam na
        > całość i...kur..wa gdzie moje brwi???

        Zgoliłaś przez pomyłkę zamiast wąsów?

        • stokrotka_a Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 24.11.14, 14:47
          fuzja_jadrowa napisał(a):

          > > nagle zerkam na
          > > całość i...kur..wa gdzie moje brwi???
          >
          > Zgoliłaś przez pomyłkę zamiast wąsów?

          Pewnie goliła nogi w wannie i golarka się jej wzięłą i omsknęła... Dlatego ja nóg nie golę!
          • slottka.ja Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 24.11.14, 14:52
            Dziewczyny rozumiem wasze problemy, ale ja na twarzy nie muszę jeszcze nic golić ;P
    • varia1 Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 24.11.14, 15:10
      mam średnio uregulowany tryb życia, zdarza mi się wpaść w panikę ze nie zamknęłam drzwi wychodząc z domu i wrócić, żeby stwierdzić że jednak to zrobiłam, albo dzwonić do córki żeby wyłączyła żelazko, podczas gdy to sama zrobiłam i nie zarejestrowałam
      znaczy - rutynowo wszystko wykonuję, tylko zdarza mi się nie zapamiętać momentu wykonywania tej czynnosci... czy to podpada pod twoje rozważania, czy to jakaś inna jednostka chorobowa jest?
      • ninek04 Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 24.11.14, 16:31
        Zdarzyło mi się parę razy, że zamyśliwszy się,w aucie bez centralnego zamka zatrzasnęłam drzwi, kluczyki zostawiając w środku i albo wchodziłam potem przez bagażnik, gdy był otwarty, albo jechałam po zapasowe kluczyki do domu.
        • six_a Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 24.11.14, 16:32
          a może byś tak ogarnęła wpisywanie się we właściwych miejscach wątku, cio?
      • alienka20 Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 01.01.15, 00:00
        Ta jednostka natręctw to tzw. "dramat półpiętra". Też na to cierpiałam w czasach przeddzieciowych - teraz nie mam tyle czasu na wracanie się i sprawdzanie, więc zamykam, sprawdzam czy zamknięte i robię quick sejwa z tych czynności ;). Sprawdza się. Rzadko się spóźniam i nie mam tiku nerwowego na myśl, że może coś zostawiłam odkręcone, otwarte itp.
    • chersona Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 24.11.14, 17:12
      parę wątków temu pisałam, że: 1. wyszłam z wałkami na głowie, zorientowałam się szybko, bo był początek zimy, na dworze poczułam chłód, chciałam beret nasadzić na głowę i beret się na wałkach zablokował.
      2. ścigałam się z bratem, kto szybciej ubierze się po basenie i wydostanie do strefy koedukacyjnej suszarek. tak chciałam być pierwsza, że z rozpędu dżinsy wsunęłam na goły tyłek a zdałam sobie sprawę, kiedy suwakiem boleśnie przycięłam sobie dolne owłosienie.
      3. po domu miałam zwyczaj chadzać w starych frotowych skarpetach. wielkich i mięsistych, że do butów się ledwo mieściły i kiedyś wyleciałam na lekcje francuskiego w tych frotowych skarpetach i uświadomiłam sobie to, jak siedzieliśmy na zajęciach w kółeczku, stopy kursantów tworzyły zgrabny okrąg a z moich pantofli wylewały się fałdy froty.
    • anus-hka Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 26.11.14, 22:23
      Roztargnienie me nie obejmuje regionów kolejności higienicznych mych...dotyczy raczej upychania róznych rzeczy w dziwnych miejscach...typu żelazko w lodówkę itp
    • blvalmonds Re: Kobieto, o automatyzmie roztargnionym będzie. 29.11.14, 09:14
      polecam wiązac węzełek - jak Sloń Trąbalski ;)
    • eat.clitoristwood Siwy ryj dzisiaj zobaczyłem. 10.12.14, 08:45
      Znaczy jeno ogolić się zapomniałem.
      Robię postępy.
      • 3longina Re: Siwy ryj dzisiaj zobaczyłem. 10.12.14, 09:05
        a jeden to zapomnial dziecka wyciagnac z samochodu i zle sie skonczylo.
      • six_a Re: Siwy ryj dzisiaj zobaczyłem. 10.12.14, 09:17
        może to szron? okna nie zamknąłeś i o.
        • eat.clitoristwood Re: Siwy ryj dzisiaj zobaczyłem. 10.12.14, 09:22
          six_a napisała:
          > może to szron? okna nie zamknąłeś i o.

          Raczej kurz starości. :)
          • blvalmonds Re: Siwy ryj dzisiaj zobaczyłem. 10.12.14, 14:39
            patyna brzmi lepiej ;)
    • eat.clitoristwood A wczoraj, w drodze z pracy, 12.12.14, 08:44
      chciałem czytać bułkę, znaczy pudełko, w którym naszam bułkę do pracy. Wyciągnąłem z modnej torebki zamiast kindla i prawie otworzyłem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka