Dodaj do ulubionych

Sytuacja finansowa

14.01.15, 10:08
Uwaga, będzie zawiło:

Mam taką sytuację: pracuję projektowo i właśnie jeden mi się skończył. Kasa spłynęła na konto, a ja szukam nowej pracy. Do tego będę miała w 2015 spore wydatki i żyję bardzo ale to bardzo skromnie. Kiedyś angażowałam się w działalność pewnej organizacji pozarządowej działającej z dziećmi. Znajoma z organizacji ogłosiła, że szukają kogoś, kto pojedzie na tydzień w góry, w charakterze wychowawcy. Ja mam papiery wychowawcy, więc się zgłosiłam, bo byłoby słabo, gdyby wyjazd miał nie dojść do skutku z braku wychowawców a ja i tak mogę wysyłać oferty pracy stamtąd.

Układ wygląda tak, że nic nie płacę, ale mi też się nie płaci, bo organizacja składa się w 90% z wolontariuszy. Mam pokryte zakwaterowanie, wyżywienie i transport. Problem jest w tym, że nie mam podbitej książeczki sanepidu. Nie mam ubezpieczenia, bo nie pracuję, więc żeby podbić książeczkę, muszę umówić się prywatnie, co kosztuje ok. 150 zł. Szczerze mówiąc, ten wyjazd mi kompletnie nie pasuje, jadę tam tylko dlatego, że wiem, jak trudno jest znaleźć w sezonie wolnego wychowawcę a idea organizacji jest mi bliska. Chociaż teoretycznie mam sfinansowany wyjazd w góry w miłym towarzystwie, to praktycznie wiadomo, że nawet z pokrytym wyżywieniem/transportem/zakwaterowaniem taki wyjazd generuje koszty, których nie byłoby, gdybym została w domu (karnety, wejścia, bilety).

Organizacja o której piszę prowadzona jest głównie przez studentów i ma mały budżet. Kiedy okazało się, że potrzebna będzie wizyta u lekarza medycyny pracy, organizatorka powiedziała, że może mi oddać tę kasę ze swoich prywatnych pieniędzy po wyjeździe (w domyśle - liczyli na to, że uda im się znaleźć kogoś, kto jest aktywnym wychowawcą i kto ma papiery ważne jeszcze z letnich obozów). Z jednej strony czuję się jak dziad, zmuszając studentkę do wyciągania tej kasy ze swojej kieszeni, z drugiej - tak jak pisałam, mam naprawdę bardzo mały budżet i wyciąganie z kieszeni 150 zł robi w mojej sytuacji różnicę, bo planuję przeprowadzkę za granicę i liczę każdy grosz a póki co jestem na styk.

Jak to rozegrać?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Sytuacja finansowa 14.01.15, 10:12
      Czy jeśli się zarejestrujesz jako bezrobotna, będziesz mieć ubezpieczenie? Jeśli tak, czemu tego nie zrobisz?
      • mroof Re: Sytuacja finansowa 14.01.15, 10:13
        Bo mam na to 3 dni, sprawa wyszła z dnia na dzień. Na umówienie się w urzędzie pracy a potem jeszcze u lekarza - za mało czasu : /
        • alpepe Re: Sytuacja finansowa 14.01.15, 10:27
          nie da się zarejestrować z marszu? Kolejki zapewne są, ale próbowałaś?
          • mroof Re: Sytuacja finansowa 14.01.15, 10:33
            Najbliższy termin w urzędzie to piątek, a my wyjeżdżamy w poniedziałek : /
            • alpepe Re: Sytuacja finansowa 14.01.15, 10:46
              Ja bym na twoim miejscu postawiła sprawę jasno, tylko nie studentce-wolontariuszce, ale komuś w tej organizacji i najwyżej bym nie pojechała. Po prostu potrzebujesz 150 zł na badania, bo nie masz ubezpieczenia. Inna sprawa, że nie rozumiem, jak możesz tak żyć bez ubezpieczenia, jak sobie to wyobrażasz? Ślizgawka, popchnie cię dziecko, leżysz, szpital, gips, kto płaci?
    • horpyna4 Re: Sytuacja finansowa 14.01.15, 10:41
      Jeżeli te 150 zł robi Ci różnicę w tej chwili, a za jakiś czas nie, to weź je od tej studentki, ale jako pożyczkę. Powiedz, że zwrócisz, jak tylko wyjdziesz z dołka.
    • mariuszg2 Jest pomysł na nowy projekt 14.01.15, 11:34
      nazwijmy go roboczo "słońce góry i dziecióry"

      W skrócie wygląda to tak:
      jest dużo pieniędzy, nie trzeba wyjeżdżać za granicę, polskie góry skąpane w słońcu i szampanie pod świeżym białym puchem, towarzystwo elitarne i wyjechane w kosmos, nieograniczone perspektywy rozwoju i samorealizacji (w tym przy dzieciach). Czas trwania projektu - dożywotnio w zależności od rezultatów, zaangażowania i wyglądu...

      Jakieś pomysły jak chcesz to rozegrać?
      • anula36 Re: Jest pomysł na nowy projekt 14.01.15, 12:02

        Dac sobie spokj z tym wyjazdem,niech aktywnie szukaja kogos innego.
        Z doswiadczenia wiem ze takie wyjazdy generuja koszty wieksze niz te nieszczesne 150 zl na lekarza. A co z jakims ubezpieczniem OCw zwiazku z opieka nad dziecmi/ mlodzieza? w ogole wyjazd w gory bez jakiegokolwiek ubezpiecznia zdrowotnego to glupota.
    • soulshuntr Jest takie stare polskie przysłowie 14.01.15, 12:45
      Nie rób komuś dobrze, nie będzie ci źle.
    • mysliciel662 Re: Sytuacja finansowa 14.01.15, 13:05
      Znajdź pracę, chociaż dorywczą.
    • wez_sie Re: Sytuacja finansowa 14.01.15, 15:35
      a ile dostalas za projekt?
      chyba z 500 zl, co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka