babciajadzienka
14.02.15, 13:33
to i babcia opowie o najprawdziwszej milosci. Wcale nie w konwencji zartu. Uwazam, ze najprawdziwsza jest milosc matki do dziecka. Rodzi sie sama. Trwa nieprzerwanie. Zeby nie wiem co. Czy dziecko urodzi sie chore, czy z biegiem zycia nabierze jakiegos swinstwa. Jest dla mamy najpiekniejsze najwazniejsze i najdrozsze na swiecie. To bardzo dobrze. Mama to taki zawod najwazniejszy na swiecie. Slabo oplacany. Kiepskie perspektywy. :) To serducho wiecznie gorace, zawsze otwarte. Mezczyzna? Owszem jest wazny. ALe w swoim zyciu mozna miec ich kilku. To kwestia gustu. Dziecko jest jedyne. Kazde jest inne. A co z kobietami, ktore nie maja dzieci? Ponoc jest wiele bezdzietnych par w chwili obecnej. Jakos juz tak jest. Czy kazdy moze byc blondynka? Raczej nie. W dawnych czasach tez mialam swoj ideal urody kobiecej. Teraz widze, ze nie to jest najwazniejsze. Pozdrawiam serdecznie piszacych i czytajacych. Adios