Wlasnie obchnelam leczo 9za duzo w nim bylo oliwy normalnej-trudno

, a
wogole to dwa jajka smazone na sniadanie z rzodkiewka, pozniej ser bialy
chudy ok.20 dkg + 2 lyzki jogurtu 0% i 1 lyzka kakao + 2 lyzki fruktozy
(przestepstwo ale dowiedzialam sie po zjedzeniu), kawa z mlekiem (tez
wykroczenie ale nie moge sie obyc), troche surowki kapusty i pare plasterkow
wedliny. Troche sporo, ale zawsze jem wiecej przy stresie, a moje dziecko
dzisiaj zgniotlo sobie paluszki w drzwiach samochodow. Na szczescie
niegroznie, ale jak sie dowiedzialam to mnie dopadl stresssss. Waga
troszeczke drgnela, ale moze lepiej nie zapeszac.
Czy Wy kochane plazowiczki tez tak macie ze stresem czy moze odwrotnie? Jesli
odwrotnie to zazdroszcze chociaz podobno zdrowiej przejesc problem.
Pozdrawiam Popoludnie