Dodaj do ulubionych

Co począć z ojczyzną

IP: *.netcontrol.pl / *.netcontrol.pl 11.09.04, 01:16
Aha - dziecko rowna sie poowa genotypu tatusia.
To by sie zgadzalo.
Tata Pani Dunin - cala glowa. Pani Dunin - polglowek.
Tylko tak dalej. Czekajmy az dowiemy sie, ze kaleki to tylko zoladki a starcy
to tylko rozruszniki itd.
Obserwuj wątek
    • Gość: Felka Fafik, na poslanko! Artykuly pani Dunin sa dla IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.09.04, 01:31
      Ciebie za trudne. Zajrzyj do slownika co to znaczy "genom". A jak dalej nie
      bedziesz rozumial, to nic nie szkodzi. Nie wszyscy musza wszystko od razu
      rozumiec. Nie musisz byc madry. Mozesz byc dobry.
      • Gość: lesbo-feministka cudo, cudo, cudo,cudo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.04, 03:14
        kolejny cudowny flietonik pani Dunin, istna perelka polskiej publicystyki

        Jestem pani dozgonna wielbicielka

        anonimowa lesbo-feministka
        • Gość: jcc Re: cudo, cudo, cudo,cudo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 19:30
          A tam zaraz "cudo, cvudo, cudo" ... Przecież to tylko kolejny prosty tekścik
          p. KD do jakich już zdążyła nas przyzwyczaić. swiat jest barzdiej złożony
          ale ...
          • Gość: Mgr Paweł Tatrocki Babo, to pilnuj kiedy ściągasz majtki, bo jak nie IP: *.tkdami.pl / *.pl 14.09.04, 19:43
            wiesz kiedy możesz mieć dzidziusia a kiedy nie to się nie zadawaj z mężczyznami.
            Kup se wibrator albo idź z koleżanką do łóżka, albo dwa paluchy do dziury i bę-
            dziesz miała dobrze. Jak nie rozumiesz, że to nie płód ma godność tylko mały
            człowiek tyle, że niewykształcony. Jak ci z dziury kapie przy byle chłopie to
            idź do psychologa lub psychoterapeuty i weź sobie parę sesji na wstrzymanie
            popędu.
            • Gość: ksi Re: Babo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:33
              Ależ Ty mądry jesteś.... magistrze_nie_wiadomo_czego. Tylko tyle zrozumiałeś? Gratulacje dla promotora i całej "uczelni", która wydała takie "cudo".
              • Gość: Binkwak Pewnie magister "Gender Studies" taki sam poziom IP: *.dc.dc.cox.net 15.09.04, 00:51
              • Gość: silesius Re: Babo... IP: *.mondial.de / *.61.75.150.host.de.colt.net 15.09.04, 01:51
                ksi, a co z gratulacjami dla promotora KD i uczelni, ktora taaaakie cudo
                wypuscila?
            • Gość: łukasz Re: Mgr, to pilnuj kiedy używasz mózgu, bo jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:18
              magistrze tępoty i chamstwa,poprostu szkoda słów na takiego niedouczonego
              kretyna =:(( ...-parafrazując:"nie ma niestety psychoterapeuty na wstrzymanie
              Twojego debilizmu"
            • Gość: do pana mgr Pawla Re: Babo, to pilnuj kiedy ściągasz majtki, bo jak IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 14.09.04, 23:35
              nie obrazaj swoja wypowiedzia wyksztalconych ludzi (i nie tylko)wszystkich
              ktorzy maja odrobine kultury. a tak na marginesie to szkoda ze taki typ jak ty
              sie wogole urodzil....
            • Gość: obserwator Re: Babo, to pilnuj kiedy ściągasz majtki, bo jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 00:11
              no, niestety.. ten mgr tatrocki to cham i debil.. w sumie dosyc reprezentatywny
              dla srodowiska tzw. obroncow zycia
              • Gość: jcc Re: Babo, to pilnuj kiedy ściągasz majtki, bo jak IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 00:34
                "no, niestety.. ten mgr tatrocki to cham i debil.. w sumie dosyc
                reprezentatywny
                dla srodowiska tzw. obroncow zycia"


                Faktycznie zacytowana wypowiedż to szczyt kultury i najwyższych lotów
                polemiki...

                prymitywizm do kwadratu...

              • Gość: maja Re: Babo, to pilnuj kiedy ściągasz majtki, bo jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 14:08
                jak ja uwielbiam te "sensowne" i "sprawiedliwe" uogólnienia
            • Gość: RR1976 Re: Babo, to pilnuj kiedy ściągasz majtki, bo jak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 01:45
              i własnie to jest przykład jednostki, która powinna była zostac "wyskrobana".
              • Gość: silesius RR: ja tez tak ja Ty mysle ! masz racje, jesli IP: *.mondial.de / *.61.75.150.host.de.colt.net 15.09.04, 01:54
                ... CI chodzi o KD;
            • leon_de_gazownia Magister ma rację, no może emocje ciut ponisły 15.09.04, 09:19
              Jednak sens tego co napisał jest jak najbardziej słuszny. Nie ma powodu by
              obciążać dziecko konsekwencjami swoich błędów. Skoro już się chciało pochędożyć,
              to z pełną świadomością możliwych konsekwencji w tym konieczności urodzenia i
              wychowania dziecka.
            • Gość: dudek Re: Babo, to pilnuj kiedy ściągasz majtki, bo jak IP: 212.160.156.* 15.09.04, 10:32
              Straszliwy prymityw. Wstyd że takie wypowiedzi pojawiają się na forum. Jeśli
              komuś słoma z butów wystaje to powinien zdecydować się na milczenie.
              Przynajmniej nikt nie zauważy głupoty.
            • Gość: ziela Re: Babo, to pilnuj kiedy ściągasz majtki, bo jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 11:12
              Koleżanki, koledzy, czy z tym chamem warto dyskutowac? Więcej czujności, nie
              dajcie się wciągać w gó.., bo w nim utoniecie.
            • Gość: maja Re: Babo, to pilnuj kiedy ściągasz majtki, bo jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 14:04
              ja rozumiem, że chamstwo nie zna tytułów naukowych ale wypowiedź po pierwsze
              bez sensu, po drugie widać, że nie zrozumialeś tekstu, po trzecie nie na
              poziomie (no może na poziomie pseudokibica)a po czwarte .. szkoda gadać
        • Gość: silesius Re: cudo, cudo, cudo,cudo IP: *.mondial.de / *.61.75.150.host.de.colt.net 15.09.04, 01:50
          A to cud sie stal: z gowienka powstala perelka. I kto tu mowi, ze p. Dunin jest
          niewierzaca?
        • Gość: tow. stalin Re: cudo, cudo, cudo,cudo IP: *.hutakatowice.com.pl / *.hutakatowice.com.pl 15.09.04, 07:49
          chyba wszyscy dostrzegają, że z panią (panną, femo-faszystką, jakkolwiek) Dunin
          nie jest wszystko w porządku... z zapałem, godnym rycerzy wypraw krzyżowych
          (tfu... ale porównanie), Dunin próbuje wcisnąć mi jakiś bezsensowny bełkot...
          Boże w niebiesiech, może jakaś cegła, plizzzzzz, dam na sieroty jak :).
    • Gość: jolkkaa aborcja i felieton? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 11:42
      Takie jeden Pan etyk to napisal,ze podnoszenie tego rodzaju tematow przenosi
      piszacego i czytajacego w sztuczny swiat rozwazan...w zastepczy swiat rozwazan.
      Czy Wy tam macie jakis taki grafik, w ktorym sa wyznaczone daty przypomnienia o
      aborcji, eutanazji albo co tam jeszcze drazni "bojowkarzy nienawisci"?
      Ma Pani felietonistka tyle wydarzen, z ktorych po filtrze refleksji mozna
      sklecic ciekawy felieton, a odgrzewa zgnilego kotleta. Po co? Nieladny
      felieton..niepotrzebny w galerii felietonow wspolczesnych...
      • Gość: Mikki Re: aborcja i felieton? IP: *.augustow.mm.pl 11.09.04, 13:06
        Czyli mniej więcej chodzi Ci o to, że temat współodpowiedzialności, decydowania
        o powołaniu do istnienia człowieka (lub nie) - jest "zgniłym kotletem"? No
        ładnie... A czy przypadkiem i "Pan etyk" z racji swej profesji nie porusza się
        w świecie "sztucznych rozważań"? Co zatem proponujesz? Co przefiltrować
        refleksją, aby nie zaliczyć się do grona "bojówkarzy nienawiści"? Generalnie:
        wszystko już było. Może Osetia? Ale czy - jak ktoś słusznie napisał - Osetia po
        Jedwabnem, Oświęcimiu i WTC nie będzie także "zgniłym kotletem"?
    • Gość: polactwożerca Re: Co począć z ojczyzną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.04, 12:54
      bolesne postękiwanie kogoś, kto kobietom brutalnie odmawia prawa do posiadania
      (i używania) mózgu. Shame on you!
    • Gość: polactwożerca Forum do poprawki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.04, 13:08
      Nie można dodać nowego wątku komentarzy! ja chcę ocenić splątany wewnętrznie
      felieton, a nie wypowiedź "Fafika"!
    • Gość: żółty tulipanik Tak serio IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 13:12
      Co w sytuacji gdy kobieta zdecydowanie nie chce dziecka a mężczyzna owszem?
      Ona najchętniej by usunęła a facet chce by przyszło na świat?
      Jak to rozstrzygnąć?
      • Gość: Buba Re: Tak serio IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.09.04, 13:38
        Mysle, ze Kindze Dunin chodzi o to, ze (i ja sie z nia zgadzam) ostatnie slowo
        powinno w tej mierze nalezec do kobiety - do tej, ktora ponosi wszystkie koszta
        biologiczne (ze nie wspomne o innych) ciazy i urodzenia dziecka. Przeczytaj ten
        artykul jeszcze raz. Odpowiedz jest w nim ukryta, ale dosc oczywista.
        I na marginesie: Kinga jest niezwykle odwazna publicystka, poniewaz podejmuje
        nie tylko tematy drastyczne, ale takie, ktore w polskim dyskursie publicznym sa
        stranie omijane, intelektualnie zaklamywane albo zbywane watpliwej jakosci
        humorem, za ktorym kryje sie gleboka i nieklamana pogarda do kobiet.
        Niech nam dlugo zyje, bless her.
        • Gość: tete Re: Tak serio IP: w3cache.* / *.2-0.pl 11.09.04, 13:44
          IKEA może w swoim najnowszym katalogu pisać odświeżający przez "rz" więc Kinga
          Dunin może utożsamiać państwo z ojczyzną. Dla mnie ojczyzna to coś więcej niż 4
          lata Buzka czy 3 lata MIllera. Wykracza poza zmienne granice i kadencje. No w
          każdym razie porównanie ojczyzny z mężczyną musi mieć dla tejże skutki
          negatywne no nie ma inaczej. Każdy facet to ch...
          Nawet przy max dobrej woli nie mogę dopatrzyć się tego zbiorowego gwałtu
          dokonywanego przez państwo. A już porównanie ustawy a-a do prawa pierwszej nocy
          jest trzymając się terminologii medycznej - poronione.
          Na jednym końcu Rydzyk na drugim Dunin. Jeden twierdzi, że przy ustawie
          proaborcyjnej każda kobieta z radością będzie się skrobać. Druga widzi jedynie
          genotypy, połówki, dawców spermy vs. udręczone w afrykańskim stylu kobiety i
          jakieś bezosobowe płody.
          Jedyne mądre fragmenty w tym felietonie to te o zobowiązaniach ojca, który nie
          chce aborcji.
          P.S. Jestem za zniesieniem ustawy antyaborcyjnej. Ale nade wszystko za
          kagankiem oświaty seksualnej. Czy komuś wiadomo czy KD coś czyni czy tylko
          pisze?
          • Gość: Mikki Re: Tak serio IP: *.augustow.mm.pl 12.09.04, 03:07
            Tete, ja szanuję Twoje poglądy, ale czytaj felietony mniej dosłownie. Felieton
            to w końcu - mimo że publicystyka - forma artystyczna, która opiera się na
            pewnej metaforyczności, symbolach, grze słów, błyskotliwości skojarzeń.
            Felieton znaczy dopiero jako całość. A Ty wyrywasz poszczególne zdania i
            obśmiewasz ich sens. To nie fair. A co do tego, czy Kinga Dunin "coś czyni czy
            tylko pisze?"... Ona czyni między innymi przez to, że pisze! To mało? W końcu
            wiele osób to czyta i coś z tego wynika. A poza tym jednak także czyni.
            Pozdrowienia dla Buby, która sens felietonu pojęła - jak zwykle! - świetnie.
            • Gość: tete Re: Tak serio IP: w3cache.* / *.2-0.pl 12.09.04, 20:16
              Czepiam się słówek? Ale po jaką cholerę mieszać w to ojczyznę? Jaki zbiorowy
              gwałt? Bez sensu. Nie przeczę, że nie lubię Dunin. Nie lubię za to ciągłe
              krytykanctwo. Ciągłe kwękanie. Ciągłe sączenie jadu w każdym felietonie.
              Pełno w tym kraju narzekania. Aż duszno się robi. A Dunin to kolejna jękoła -
              tyle, że inteligentniejsza od większości.
              • Gość: Buba Re: Tak serio IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.09.04, 21:37
                W imieniu calego Klubu Wielbicieli Kingi Dunin skladam Ci, tete, gorace
                podziekowania, ze przynajmniej nie odmawiasz naszej guru inteligencji.
                Faktycznie nieustannie krytykuje: a to miskow, a to polskie ustawodawstwo, a to
                mesko-szowinistyczne stereotypy, a to jakies inne dyrdymaly. Nawet jak omawia
                ksiazki, to jakies takie malo rozrywkowe. Zamiast zauwazac jak piekny jest to
                swiat, pochylac sie nad kwiatami, ptakami, ludzka dobrocia i
                bezinteresownoscia, Kinga nieustannie szuka dziury w CALYM. Nawet wysokich
                obcasow nie uznaje (jaka z niej dama!) wolac tenosowki.
                Na szczescie jednakowoz w tym tu kobiecym organie znajdziesz mase czytanek dla
                siebie, omijajac Kinge Dunin duzym lukiem: jakie sa trendy w modzie w tym
                sezonie, jaka kupic szminke, jak zakwasic zurek, albo jak mieszkac pieknie i
                wygodnie. Proponuje Ci przeniesc sie na te strony i tam znalezc dla siebie cos
                naprawde budujacego.
                A Kinge-krytykantke zostaw nam, zgorzknialym nudziarzom.
                • Gość: tete Re: Tak serio IP: w3cache.* / *.2-0.pl 13.09.04, 10:27
                  "zgorzkniałym nudziarzom" - to jest to. W sumie masz rację - co mnie to
                  obchodzi. Nic nie poradzę, że wolę ludzi sukcesu. Wolę Ochojską, która cos robi
                  niż inteligentnie marudzącą Dunin.
                  • Gość: Buba No, widzisz! IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.09.04, 14:06
            • Gość: Zijutek Re: Tak serio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 08:56
              Tyle tylko, że poseudointelektualne igraszki słowne KD
              niczego nie zmienią.
              A moze tak zacząć myśleć PRZED a nie PO!
              I to GŁOWĄ a nie .....
          • Gość: kis pro?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:47
            W zasadzie, to mógłbym się z Tobą zgodzić, choć uważam, że przesadzasz trochę, pani Dunin zresztą też (ale jako kobieta może być nieco egzaltowana). W zasadzie.... bo nie rozumiem o czym miała by traktować ustawa PROaborcyjna? Czy przewidujesz w niej jakieś "dopłaty" dla kobiet dokonujących aborcji? a może zwolnienia podatkowe?
            Jeśli czepiasz się "słówek" u kogoś, bądź sam pod tym względem w porządku.
        • Gość: ksi Re: Tak serio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:39
          Nareszcie ktoś rozsądny. Dziękuję
      • bez_loginu4 Re: Tak serio 11.09.04, 20:05
        Gość portalu: żółty tulipanik napisał(a):

        > Co w sytuacji gdy kobieta zdecydowanie nie chce dziecka a mężczyzna owszem?
        > Ona najchętniej by usunęła a facet chce by przyszło na świat?
        > Jak to rozstrzygnąć?

        normalnie
        postawic przed faktem dokonanym
        a co ma poczoac facet w tej sytuacji? odpowiedz jest prosta: niech sobie
        pocznie po raz kolejny, w koncu to sama przyjemnosc
    • feministka0.75 Re: Co począć z ojczyzną 11.09.04, 17:18
      A moze by jednak sobie Pani Kinga zafundowala dzidziusia?
      Poznalaby na wlasnej skorze jakie naprawde trudne jest zycie kobiet w Polsce.

      Pozdrawiam
      fem3/4
      • Gość: Buba Re: Co począć z ojczyzną IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.09.04, 19:43
        Kobieto, wez sie w garsc, zacznij wychowywac swego partnera aby ci wiecej
        pomagal albo co. Przeciez to wstyd tak sie nad soba uzalac. Kinga Dunin nie
        jest winna, ze ci zle. Przeciwnie - ona chce zeby ci bylo lepiej!
        • feministka0.75 Re: Co począć z ojczyzną 13.09.04, 12:44
          Gość portalu: Buba napisał(a):

          > Kobieto, wez sie w garsc, zacznij wychowywac swego partnera aby ci wiecej
          > pomagal albo co. Przeciez to wstyd tak sie nad soba uzalac. Kinga Dunin nie
          > jest winna, ze ci zle. Przeciwnie - ona chce zeby ci bylo lepiej!


          mozesz podac przyklad, w czym ma mi byc lepiej?
          • Gość: Bebe Re: Co począć z ojczyzną IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.09.04, 13:58
            Najgeneralniej rzecz ujmujac Kinga Dunin chce sprawic abys byla swiadoma swych
            praw obywatelskich, swych praw czlowieka i zeby nikt ci nie mogl robic wody z
            mozgu ze jestes gorsza, glupsza i mniej zaslugujaca na szacunek niz kazdy inny
            przedsatwiiel rodzaju ldzkiego obdarzony penisem. Zebys miala rowny start,
            zebys nie musiala wybijac glowa szklanego sufitu, zebys moga swiadomie wybierac
            czy chcesz byc matka, czy nie, zyc w zwiazku z mezczyzna czy kobieta, zeby nikt
            za ciebie nie musial decydowac jakie chcesz miejsce zajmowac w spoleczenstwie.
            To malo? Ale Kinga Dunin nie moze za ciebie wychowywac twojego partnera aby tez
            od czasu do czasu wyjal odkurzac z szafy, czy poszedl na wywaiadowke. To musiz
            przeprowadzic sama. Kinga ci tylko uswiadamia, ze jestes tez czlowiekiem.Wiec
            nie jecz "jak ciezko jest koietom w Polsce", tylko wyprostuj plecy i domagaj
            sie swego. Powodzenia!
            • Gość: Buba Re: Co począć z ojczyzną IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.09.04, 14:02
              Nie wiem dlaczego mi sie napisalo w rubryce Autor "Bebe". Bo iczywiscie Buba,
              Zapewne dziecinnieje tlumaczac sprawy oczywiste.
    • Gość: feministka Re: Co począć z ojczyzną IP: *.acn.waw.pl 12.09.04, 17:08
      felietonik zgrabny, latwo sie czyta, a i temat bardzo istotny.dziekuje pani
      Kindze za podjecie tego problemu (a wlasciwie za hipotetyczne rozwazenie go)
      • Gość: McGoo Re: Co począć z ojczyzną IP: *.stacje.agora.pl 15.09.04, 09:59
        Jak to co poczac z ojczyzna ??? skoro nie ma woli ani pieniedzy na jej
        utrzymanie ojczyzne nalezy wyskrobac, albo skorzystac z dobrodziejstwa
        eutanazji i dobic.
    • Gość: pan jerza Wyjątkowo odrażające IP: *.crowley.pl 13.09.04, 00:45
      Pani Dunin, pani się musiała z pewnością długo i wytrwale trenować, aby
      osiągnąć taki stopień odczłowieczenia; aby o ludzkim życiu pisać z takim
      wystudiowanym cynizmem i dezynwolturą. Widocznie bardzo potrzebowała pani
      doprowadzic samą siebie do takiego stanu. Naprawdę pani współczuję.
      Publiczne rozważanie, komu wolno zabić niewinnego człowieka, kto ma o tym
      decydować, współdecydować, a kto nie, jest wyjątkowo odpychające. Snuje się tu
      jakiś mdły odór rzeźni. Zupełnie pominięto pytanie, czy w ogóle komukolwiek
      wolno to robić, być może świadomie, aby wywołać wrażenie, że jest to oczywiste
      i nie warto się nad tym rozwodzić, a być może rzeczywiście ma pani takie
      głębokie przekonanie, że jest to całkowicie w porządku. Tym bardziej pani
      współczuję.
      Otóż nie jest to oczywiste i nie jest to w porządku. Zabicie niewinnego
      człowieka z jakiegokolwiek powodu jest zbrodnią.
      Aby móc tę zbrodnię popełnić z czystym sumieniem, podstawowym warunkiem jest
      zaprzeczenie, że dziecko które zabijamy jest człowiekiem. Oczywiście nie da się
      tego w żaden rozumny i logiczny sposób uzasadnić. Jednak feministkom wcale to
      nie preszkadza. Jedynym rzeczywistym uzasadnieniem jest chęć ułatwienia sobie
      życia, ale obłuda nie pozwala im się do tego przyznać, często także przed
      samymi sobą. Więc po prostu przyjmują milcząco takie absurdalne założenie (że
      mianowicie człowiek w pewnym okresie swojego życia nie jest człowiekiem), nie
      dlatego, by przemawiały za tym jakiekolwiek obiektywne względy, ale dlatego że
      jest im ono potrzebne.
      Feministki świadomie bądź podświadomie przeczuwają, że nie da się tego
      uzasadnić, więc niezwykle rzadko słyszy się jakiekolwiek argumenty na
      potwierdzenie tej tezy. Im samym nie są one potrzebne, gdyż jak to przed chwilą
      stwierdziłem, wierzą w taką niedorzeczność nie dlatego, że ktoś je przekonał
      jakimiś argumentami, ale dlatego że taka wiara jest im bardzo potrzebna.
      Wszelka autorefleksja jest tu więc wręcz niewskazana. Jedynie podczas dyskusji
      z obrońcami życia trzeba naprędce sklecić jakieś pseudouzasadnienia (bo nie
      wypada wszak powiedzieć, że dziecko w łonie matki nie jest człowiekiem dlatego,
      że tak jest wygodniej). To co się w takich razach słyszy jest prawie zawsze
      niemiłosiernie głupie i obnaża intelektualną nędzę feministek. Koronny argument
      to dla przykładu twierdzenie, że dziecko w okresie płodowym nie jest
      człowiekiem, bo św. Augustyn tak napisał. Gdyby nie chodziło o tak poważną
      sprawę jak ludzkie życie, to byłby to fakt wielce komiczny: oto nagle dla XXI-
      wiecznych feministek niepodważalnym autorytetem w dziedzinie genetyki staje się
      jakiś klecha z głębokiego średniowiecza. Tym bardziej komiczny, że w
      rzeczywistości Augustyn nic takiego nie napisał. Argument że to co twierdzę
      jest prawdą, bo oprócz mnie twierdził to wcześniej ktoś inny jest kiepskim
      argumentem. Albo inny: dziecko w okresie płodowym nie jest człowiekiem, bo tak
      się go nie nazywa: używa się przecież słowa płód, zarodek itp. I
      takich "argumentów" używają światłe humanistki. Bezmyślność albo świadoma
      manipulacja. Trudno powiedzieć co gorsze.
      Życzę pani i tym którzy się z panią identyfikują, uczciwej, wolnej od obłudy
      refleksji nad tymi zagadnieniami.
      • Gość: robson Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.crowley.pl 13.09.04, 14:07
        > Jedynym rzeczywistym uzasadnieniem jest chęć ułatwienia sobie
        > życia, ale obłuda nie pozwala im się do tego przyznać, często
        > także przed samymi sobą.

        Trafne podsumowanie. Wyjątkowo wyraziście widoczne jest to tutaj:
        mężczyźnie nie wolno w żaden sposób do niczego kobiety zmusić, zaś
        w drugą stronę jeśli ona się zdecyduje na macierzyństwo, to ma prawo
        domagać się od niego opieki, a jeśli jej nie uzyska, to powinno
        z karzącą ręką wkroczyć państwo. Jeśli tak ma wyglądać równość, to
        ja dziękuję, postoję.

        > Życzę pani i tym którzy się z panią identyfikują, uczciwej, wolnej
        > od obłudy refleksji nad tymi zagadnieniami.

        Kiepsko to widzę... ale pośledzę ten wątek w oczekiwaniu na choćby
        nikły ślad polemiki z Panem Jerza.

        R.
        • Gość: Buba Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.09.04, 15:11
          Pisze pan (pani): "Kiepsko to widzę... ale pośledzę ten wątek w oczekiwaniu na
          choćby nikly slad polemiki z panem Jerza".
          Na mnie nich pan nie liczy, nie zamierzam polemizowac z ta wypowiedzia, gdyz
          wychodzimy ze skrajnie odmiennych zalozen: pan Jerza uwaza, ze zygota, embrion
          czy parotygodniowy plod jest dzieckiem, czlowiekiem, a ja nie. Pan Jerza
          startuje z pozycji OBECNEGO nauczania Kosciola katolickiego, ja zas katoliczka
          nie jestem i wiekszosc nauczania tego Kosciola jest mi w najlepszym wypadku
          gleboko obojetna. Nie chcialabym jednak z pewnoscia aby nauczanie Kosciola
          Katolickiego (lub jakiegokolwiek innego) bylo obowiazujacym prawem w Polsce
          (ani w jakimkolwiek innym panstwie, oprocz Watykanu). Pisze, ze jest to OBECNE
          nauczanie KK, poniewaz jeszcze kilkanascie lat temu martwo urodzone dziecko nie
          bylo uznawane za czlowieka i jako takie nie moglo byc chowane w ziemi
          poswieconej. Nawet nie mozna je bylo ochrzcic i w ten sposob obejsc nie
          uznajace je prawo koscielne. Prawo to zostalo cichcem-chylkiem uchylone przez
          obecnego papieza, kilka lat po jego wyborze.
          Nie chcialabym takze dyskutowac z panem Jerza z powodu jego glebokiej pogardy
          wobec autorki, z ktora sie nie zgadza. Nie chcialabym bowiem aby mi takze
          zarzucil brak czlowieczenstwa i sklonnosc do mordowania.


          • Gość: robson Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.crowley.pl 13.09.04, 16:39
            > Na mnie nich pan nie liczy, nie zamierzam polemizowac z ta wypowiedzia, gdyz
            > wychodzimy ze skrajnie odmiennych zalozen: pan Jerza uwaza, ze zygota,
            embrion
            > czy parotygodniowy plod jest dzieckiem, czlowiekiem, a ja nie. Pan Jerza
            > startuje z pozycji OBECNEGO nauczania Kosciola katolickiego, ja zas
            katoliczka

            Hmm... ciekawe skąd wiadomo, że Jerza jest katolikiem? A może protestantem?
            A może ateistą, który po prostu uznaje życie ludzkie za wielką wartość?

            > nie jestem i wiekszosc nauczania tego Kosciola jest mi w najlepszym wypadku
            > gleboko obojetna.

            To widać, bo:

            > Pisze, ze jest to OBECNE
            > nauczanie KK, poniewaz jeszcze kilkanascie lat temu martwo urodzone dziecko
            nie
            > bylo uznawane za czlowieka i jako takie nie moglo byc chowane w ziemi
            > poswieconej. Nawet nie mozna je bylo ochrzcic i w ten sposob obejsc nie
            > uznajace je prawo koscielne.

            ... zarówno o obecnym i dawnym nauczaniu najwidoczniej ma Pani niewielkie
            pojęcie (a raczej: dość wybiórcze). Do niedawna to niby "prawo" dotyczyło
            też samobójców: stąd pewnie wniosek, że Kościół ich też traktował jak nieludzi?
            A ochrzcić zmarłego? No pięknie, pięknie...

            > Nie chcialabym takze dyskutowac z panem Jerza z powodu jego glebokiej pogardy
            > wobec autorki, z ktora sie nie zgadza. Nie chcialabym bowiem aby mi takze
            > zarzucil brak czlowieczenstwa i sklonnosc do mordowania.

            Sugerowanie, że poglądy P.J. muszą wynikać ze ślepego posłuszeństwa KK,
            a nie są częścią jego osobistej filozofii jest moim zdaniem świadectwem
            równie wielkiej pogardy.

            R.
            • Gość: Buba Re: Wyjątkowo odrażające IP: 213.122.209.* 13.09.04, 18:51
              A gdzie ja napisalam, ze pan jerza jest katolikiem? Napisalam, ze "startuje z
              pozycji obecnego nauczania Kosciola katolickiego". Moze sobie byc kim chce, ale
              zalozenie, ze zygota, embrion czy parotygodniowy plod jest "czlowiekiem" jest
              zgodne z nauczaniem Kosciola katolickiego, jest stanowiskiem Kosciola
              katolickiego, wiec do jakiego Kosciola pan jerza nalezy jest mi kompletnie
              obojetne. Nieobojetne jest mi natomiast, kiedy stanowiwko takie przyjmuje
              panstwo, o czyn juz wspominalam.Zgadzam sie, ze zycie ludzkie to duza wartosc,
              jak laskawie zwraca mi pan (pani) uwage.
              Owszem, pamietam czasy kiedy Kosciol nie tylko nie zgadzal sie na chowanie na
              cmentarzu samobojcow, ale pamietam takze zdarzenie z dziecinstwa, ktore na mnie
              zrobilo dosc spore wrazenie: oto idzie mala grupka ludzi ( i ja wsrod nich)
              pochowac 15-letnia dziewczyne, ktora popelnila samobojstwo. I kiedy mijaja
              kosciol, wychodzi na schody kaplan w otoczeniu wianuszka niewiast i wszyscy
              pluja na ludzi idacych w kondukcie pogrzebiowym, lza ich i przeklinaja. Jeszcze
              wczesniejsze wsopomnienie dotyczy sasiadki z kladki scodowej, ktorej synek
              zmarl kilkanascie godzin po urodzeniu. Pamietam jak plakala u nas w kuchni, bo
              ksiadz nie pozwolil pochowac dziecka na cmentarzu. Bo nie zostal ochrzczony, a
              w dodatku nie mial ojca. Mialam wtedy 7-8 lat, ale pamietram to zdarzenie (jak
              i poprzednio opisane) nadzwyczaj dobrze. Wiec ta "wartosc ludzkiego zycia"
              roznie bywala w kosciele wazona - i mysle tu zarowno o niezyjacych, jak i
              zyjacych.
              Nigdzie tez nie sugerowala, ze poglady pana jerza sa wynikiem "slepego
              posluswzenstwa Kosciolowi". Pisalam "wynikaja z nauczania". A moje wynikaja z
              innego nauczania, i to wszystko. Nie oceniam jego pogladow, tylko sposob
              prowadzenia dyskusji.
              • Gość: leki Re: Wyjątkowo odrażające IP: 80.241.130.* 14.09.04, 18:30
                no to mamy argumentację typu sałatka warzywna albo Eintopf: (a) człowieczeństwo
                płodu, (b) chowanie samobójców jako przejaw cynicznej obłudy KK, (c)
                skandaliczne zachowanie niektórych księży plujących na maluczkich - no to
                dorzućmy do tego kościelny antysemityzm, Rydzyka, małżeństwa homoseksualne i
                parę innych rzeczy a będziemy mieli 100% pewność że dyskusja nie będzie rzeczowa

                autorka postu nie chce aby stanowisko KK było w Polsce obowiązującym prawem -
                problem polega na tym, że dla mnie podmiotowość płodu jest kwestią etyczną o
                uniwersalnym charakterze i przyznawanie płodowi podmiotowości nie jest
                ograniczone do KK (ja sam tak uważam pomimo konsekwentnego niechodzenia do
                Kościoła i odrzucania sporej części nauczania KOścioła, a z bardziej znanych
                osób to zdaje się że Dalaj Lama też zajmuje dosyć zdecydowane stanowisko wobec
                aborcji),

                z samego faktu (częściowej zresztą bo Kościół idzie nawet dalej np. w kwestii
                ciąż pochodzących z gwałtu) zgodności nauki Koscioła z obecną ustawą
                antyaborcyjną nie można wnioskować o przejmowaniu przez państwo pozycji
                religijnych; zgodność ta wynika po prostu z faktu, iż przygniatająca większość
                społeczeństwa to katolicy, zresztą ostatnie badania opinii publ. wskazują, że
                status quo mam poparcie większości społeczeństwa, czyli istniejące prawo ma
                demokratyczną legitymacją. czy zakaz kradzieży jako zgodny z dekalogiem też
                jest wyrazem tendencji KK do zagarniania władzy nad ludem?

                oczywiście, istnieją tendencje, aby prawo do aborcji włączyć w kanon praw
                człowieka i twierdzić, że ustawodawstwo antyaborcyjne szykanuje kobiety, ale
                takie stanowisko po prostu nie wytrzymuje logicznej i filozoficznej próby:

                jeżeli aborcja jest niezbywalnym prawem człowieka to:

                - musi być to aborcja na życzenie w każdych warunkach (nie można przecież
                uzależniać niezbywalnego prawa od dodatkowych warunków),

                - musi to być aborcja nieograniczona w czasie, czyli do porodu (bo jak
                uzasadnić arbitralne wyznaczenie granicy na 12 tygodniach albo, jak w USA,
                viability point, co zwykle oznacza... pomiędzy 24 a 26 tygodniem ciąży)

                - jak uzasadnić różnicowanie wcześniaków np. 7-miesięcznych oraz ciąży pełnej
                tj. 9-miesięcznej, w powyższym przykładzie matka w 7 miesiącu nie może wykonac
                aborcji bo dziecko juz się urodziło a w drugim (zgodnie z konstatacją
                powyżej) - może; czy to nie jest arbitralne różnicowanie praw człowieka?

                wszystkie powyższe kwestie są oczywiście przerysowane totalnie i chyba nigdzie
                tak nie ma, ale pokazują kwestie czysto filozoficzne, z ktorymi musi zmierzyć
                się człowiek usiłujący skonstuować ustawodawstwo dotyczące aborcji - ponieważ
                kwestia jest moralnie niejednoznaczna i wymaga pewnego wyważenia racji, taka
                regulacja musi też być filozoficznnie spójna, aby być moralnie akceptowalna

                moim zdaniem, należy zostawić status quo i promować antykoncepcję i rozważną
                edukację seksualną (ale bez skandynawskich przegięć); nie musimy do tego
                wszystkiego mieszać debaty o relacjach państwo-kościół
                • Gość: ina Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.pt.lu 14.09.04, 22:27
                  swietna wypowiedz, leki, zgadzam sie calkowicie. Aborcja to nie jest
                  rozwiazanie, wyjawszy przypadki absolutnie wyjatkowe (gwalt, zagrozenie zycia
                  matki lub dziecka). Trzeba nauczyc sie zabezpieczac, szczegolnie, ze istnieje
                  mnostwo srodkow, ktore na to pozwalaja, od czasowej abstynencji poczawszy,
                  przez prezerwatywy, pianki plemnikobojcze po srodki hormonalne. Czlowiek, ktory
                  jest dosc dorosly, zeby uprawiac seks, powinien byc rowniez na tyle
                  odpowiedzialny, aby przewidywac i ponosic konsekwencje swojego dzialania.
                  Postawa typu "ups, zdarzylo sie... nie musze, nie moge, nie chce... moze by tak
                  usunac?" jest wg mnie krotko mowiac idiotyczna. Ten felieton, przy calym
                  szacunku dla P. Dunin, to straszne banalizowanie problematyki aborcji,
                  banalizowanie, do ktorego nigdy dojsc nie powinno. Byc moze to celowy zabieg
                  artystyczny, cos w rodzaju przerysowania, karykatury... niemniej jednak uwazam,
                  ze jest to co najmniej niebezpieczne, naklania bowiem do uchylania sie od
                  odpowiedzialnosci za wlasne postepowanie.
                  Pozdrowienia dla wszystkich uczestnikow forum!
                  Ina
                  PS. Moje stanowisko nie wynika bynajmniej z nauki jakiejkowiek religii,
                  wyjawszy byc moze podswiadome nalecialosci z dziecinstwa :-))
              • Gość: maciek Re: Wyjątkowo odrażające IP: 205.201.32.* 15.09.04, 05:59
                A jaka jest wartosc Twojego zycia Bubo?
              • Gość: pan jerza Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.crowley.pl 20.09.04, 22:06
                Nie wiem czy ktos jeszcze to czyta, ale owszem jestem katolikiem. Nie rozumiem
                co to wnosi do dyskusji. Skoro jestem katolikiem, to moje rozumowanie jest
                automatycznie niegodne uwagi? Skoro zgadzam się z nauczaniem Kościoła, to musi
                to wynikać ze "ślepego posłuszeństwa" (wygodniej tak pani myśleć?) a nie ze
                świadomej refleksji nad problemem (której i pani życzę)?
                Te zdarzenia z przeszłości, o których pani pisze... W przypadku zachowania
                wobec przechodzącego konduktu pogrzebowego, to zachowanie księdza i jego
                wiernych było haniebne i zasługuje na najwyższe potępienie.
                Nie wynikało ono wcale z nauki Kościoła. Pewnym ludziom odmawia się
                katolickiego pochówku, bo np. nie są ochrzczeni (ergo - nie należą do Kościoła)
                i o to widocznie chodziło przy odmowie katolickiej ceremonii pogrzebowej w
                przypadku dziecka zmarłego wkrótce po urodzeniu, lub też trwają w grzechu
                ciężkim, który też wyklucza ze wspólnoty wiernych (przykład samobójstwa). W
                żadnym razie ta odmowa nie wynika jednak poglądu, że te osoby nie są ludźmi, i
                nie przysługują im ludzkie prawa, jedynie z poglądu, że nie są członkami
                Kościoła i nie przysługują im "prawa" jego członków. Zatem nic te spostrzeżenia
                nie wnoszą do dyskusji o prawie do życia, które jest podstawowym prawem każdego
                bez względu na wiarę czy stopień rozwoju. I Kościół nigdy tego nie
                kwestionował, wręcz przeciwnie.
          • Gość: maciek Re: Wyjątkowo odrażające: co za brednie... IP: 205.201.32.* 15.09.04, 05:56
            A skad sie tu wzial kosciol katolicki???
            Buba, po co ta demagogia?

            Moze wystarczy spojrzec na to podstawowe
            zagadnienie z punktu widzenia HUMANISTY?
            Czy jest rzecza ludzka zabijac inna istote
            ludzka? Czy istnieje jakiekolwiek uzasadnienie
            takiego czynu, ktore humanista bylby w stanie
            zaakceptowac? Czy odpowiednio formulujac definicje
            co jest a co nie jest istota ludzka naprawde
            pozbywamy sie tego goracego kartofla?

            Kosciol katolicki ma jak widac zla prase wsrod
            feministek i lewakow ktorzy chetnie go przywoluja
            w swych demagogicznych wywodach. Ale zabijanie nie jest
            akceptowalne niezaleznie od ewentualnej przynalznosci
            do takiego czy owego kosciola, prawda?

            Aborcja jest czynem tym bardziej ohydnym, ze jej
            ofiara nie ma zadnych szans obrony... Patrzac na
            to oczami humanisty (niekoniecznie katolika) widzimy
            bestialstwo sprawcy i meczestwo ofiary.
            Taki jest bilans moralny.

            Buba i p. Dunin wola relatywizowac proste prawdy...
            Stajac wobec takich osob mimowolnie mam ochote
            spytac (na szczescie w pore gryze sie w jezyk :-)
            czy ich zdaniem ich matkom oplacalo sie je donosic?
            Ile na tym stracily a ile zyskaly? Jaki jest bilans?
            Czy ludzkosc zyskala na decyzji ich matek, czy tez
            w ostatecznym rachunku stracila?

          • Gość: pan jerza Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.crowley.pl 20.09.04, 21:49
            Na mnie nich pan nie liczy, nie zamierzam polemizowac z ta wypowiedzia, gdyz
            > wychodzimy ze skrajnie odmiennych zalozen: pan Jerza uwaza, ze zygota,
            embrion
            > czy parotygodniowy plod jest dzieckiem, czlowiekiem, a ja nie. Pan Jerza
            > startuje z pozycji OBECNEGO nauczania Kosciola katolickiego, ja zas
            katoliczka
            > nie jestem i wiekszosc nauczania tego Kosciola jest mi w najlepszym wypadku
            > gleboko obojetna.

            Nie wychodzę z żadnych założeń, piszę wyłącznie o faktach. Człowiek jest
            człowiekiem od początku swego istnienia nie dlatego, że tak naucza Kościół, ale
            dlatego że taki jest oczywisty fakt.
            Chętnie usłyszałbym, dlaczego pani uważa inaczej, liczę na to, że przynajmniej
            pani sama się nad tym zastanowi. Uzasadnienie "bo tak jest wygodniej" jest
            niewystarczjące. Czy ma pani jakieś inne?
            Nic mi nie wiadomo o jakims zakazie grzebania dzieci urodzonych jako martwe.
            Chrzest martwego człowieka jest niemożliwy z przyczyn zasadniczych. Sprzeciw
            Kościoła wobec zabijania ludzi przed narodzeniem naprawdę nie powstał w
            ostatnich latach, lecz istniał w Kościele od początku jego historii.
            • Gość: Buba Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.09.04, 19:27
              To nie jest prawda, panie jerza. Sprezeciw KK wobec aborcji nie istnial od
              poczatku jego historii. Przypominam o tym w innym poscie i nie chce mi sie
              powtarzac.
              Nie jest tez "faktem" ze zygota jest czlowiekiem. Jest to interpretacja faktu
              powstania zygoty.Pan to tak interpretuje, ja natomiast ( i medycyna) inaczej.
              That's all.
              • Gość: pan jerza Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.crowley.pl 19.10.04, 11:21
                Dysponuje pani fałszywymi danymi. KK sprzeciwiał się aborcji od zawsze.
                Zygota jest człowiekiem i to jest fakt, a nie żadna "interpretacja". Nie jest
                prawsą, że medycyna dowodzi, iż zygota nie jest człowiekiem. Przeciwnie,
                wystarczy zbadać DNA, by dowieść iż jest to osobnik naszego gatunku.
                Twierdzenie, że mimo to zygota nie jest człowiekiem, to dopiero
                jest "interpretacja"!
        • Gość: realista Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 18:23
          a o czym tu rozmawiac z facetem, dla ktorego np. rozbicie jajka jest rownowazne
          z zarznieciem kurczaka ? te cale psuedofilozoficzne wynurzenia pana Jerzy
          opieraja sie na zalozeniu, ze zygota to czlowiek, jajko to kura itd. to kwestia
          wiary. a p. Dunin nie odnosi sie do wiary , tylko do okreslonych rozwiazan
          prawnych. i o tym warto porozmawiac. a dopoki , panie robson, nie udowodniono
          ze jajko na twardo to to samo co kurczak z rozna, to nazywajmy rzeczy takimi
          jakimi sa : zygota to jedno, plod to cos innego a czlowiek to jeszcze cos
          innego. i tyle
          • Gość: pooh Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 19:39
            Ciekaw jestem gdzie postawi Pan jasną granicę między "płodem" a człowiekiem.
            Proszę się nie trudzić, nikt jak dotąd takiej granicy nie był w stanie określić,
            bo... jej nie ma. Rozwój człowieka to ciągły i długi proces - trwa od momentu
            zapłodnienia aż do osiągnięcia pełnej dojrzałości w wieku około 20 lat.
            Określnie "płód" ma takie same znaczenie jak "dziecko" lub "starzec", jest to
            po prostu jeden z okresów w naszym życiu.

            Proponuję więc pozwolić na zabijanie starców jeśli rodzina nie będzie mogła ich
            utrzymać. Proponuję uznać, by według prawa "starcem" był każdy po
            przekroczeniu 80 lat. Dzięki temu nie będą obciążeniem finansowym i sami nie będą
            się już męczyć. I tak w tym wieku połowa komórek mózgowych jest już martwa,
            a niektórzy mają ich mniej niż noworodki.

            Zabijanie nowordków też powinno być dozwolone. Ich organizmy wciąż są nie
            rozwinięte i wciąż są zależne od dorosłych osobników (podobnie jak nienarodzony
            żyjący w ciele matki).
            • Gość: Jurek.K Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.04, 22:17
              Gość portalu: pooh napisał(a):
              ...Zabijanie nowordków też powinno być dozwolone. Ich organizmy wciąż są nie
              rozwinięte...

              Dodalbym do tego prawo, a moze nawet obowiazek pozbywania sie przez
              spoleczenstwo uczniow szkol podstawowych nie rokujacych zbyt wielkich nadziei
              na to, ze przybedzie w ich osobie kolejny polski noblista. Proponuje ustalic
              srednia na poziomie "- 3" co ponizej - do gazu.
              • Gość: realista Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 00:08
                szokujace..to ty Jurku K instynktu samozachowawczego nie masz ??
            • Gość: realista Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 00:06
              plod to nie to samo, co " dziecko " lub " starzec ". plod to organizm ludzki w
              stadium prenatalnym - od ok 22 tygodnia po zaplodnieniu,potencjalnie zdolny do
              samodzielnego zycia - ale niekoniecznie. oczywiscie aborcja w stadium zycia
              plodowego jest prawie wszedzie na swiecie zakazana i tak powinno byc.
              bardzo prosze o przyswojenie sobie elementarnych pojec z dziedziny biologii a
              nie powielanie argumentacji ze szkolki parafialnej. wiara a wiedza to 2 rozne
              pojecia. wiadomo to przynajmniej od czasow Giordano Bruno. tzn. jak widac ,
              jeszcze nie wszyscy te prawde sobie przyswoili i stad te absurdalne wypowiedzi..
              • Gość: maciek Re: Wyjątkowo odrażające IP: 205.201.32.* 15.09.04, 06:08
                Wciaz watpie. Z filozoficznych i w tym przypadku agnostycznych
                pobudek. A dlaczego wlasnie tyle tygodni to juz plod?
                Czy nie jest to cokolwiek arbitralna granica?
                Zabijanie to zabijanie...
              • Gość: pan jerza Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.crowley.pl 20.09.04, 22:25
                Trochę pan goni w pietkę, panie realisto. Załóżmy, że znamy elementarne pojęcia
                z dziedziny biologii, zastanawiamy się natomiast, co z nich wynika.
                Płód zaczyna się od ok. 22 tygodnia po zapłodnieniu? Aborcja w stadium życia
                płodowego powinna być zakazana? O.K. Zatem parę pytań.
                Dlaczego aborcja w stadium życia płodowego powinna być zakazana?
                Czy kryterium jest "zdolność do samodzielnego życia"?
                Jeśli tak, to dlaczego takie kryterium, a nie inne?
                Kto jest, a kto nie jest zdolny do samodzielnego życia?
                Jaka jest dokładna definicja "samodzielnego życia" (nikt nie jest zdolny do
                samodzielnego życia, wszyscy jesteśmy zależni od rodziców, społeczeństwa
                cywilizacji, naszej planety itp. itd.)?
                Czy płód rzeczywiście jest zdolny do samodzielnego życia (wydawało mi się, że
                jest do tego konieczna specjalistyczna aparatura i fachowy personel)?
                Gdzie dokładnie przebiega dolna granica "zdolności do samodzielnego życia"
                (trzeba ją ustalić dokładnie, jeśli ma przesądzać o prawie do życia)?
            • Gość: maciek Re: Wyjątkowo odrażające IP: 205.201.32.* 15.09.04, 06:05
              Eee tam. Idzmy na calosc.
              Wytluczmy wszystkich w wieku nieprodukcyjnym,
              bo pozytku z nich zadnego nie ma, tylko koszty
              tworza.
          • Gość: pan jerza Re: Wyjątkowo odrażające IP: *.crowley.pl 20.09.04, 22:47
            > a o czym tu rozmawiac z facetem, dla ktorego np. rozbicie jajka jest
            >rownowazne z zarznieciem kurczaka ?


            Rozbicie jajka nie jest dla mnie równoznaczne z zabiciem kurczaka.
            Nazwą "kurczak" określamy to stworzenie mniej więcej od momentu wyklucia, w
            jajku natomiast mamy do czynienia z wcześniejszą fazą jego rozwoju. Raczej
            niemożliwe jest w tym okresie jego "zarżnięcie", co nie zmienia faktu, że
            rozbijając jajko przerywamy życie kurzego zarodka. Podobnie jak dokonując
            aborcji przerywamy życie LUDZKIEGO zarodka.


            te cale psuedofilozoficzne wynurzenia pana Jerzy
            > opieraja sie na zalozeniu, ze zygota to czlowiek, jajko to kura itd. to
            kwestia
            > wiary. a p. Dunin nie odnosi sie do wiary , tylko do okreslonych rozwiazan
            > prawnych.


            Oczywiście, że zygota to człowiek, podobnie jak jajko (ściślej mówiąc zarodek,
            potem embrion itp. w tym jajku) to kura. Jeśli nie kura, to co? Hipopotam? I
            niej jest to kwestia żadnej wiary, a jedynie elementarnej wiedzy biologicznej
            (o tym, że każdy organizm przechodzi przez odpowiedni proces rozwoju zanim
            osiągnie formę dojrzałą). Widzę, że niesamowicie sugerujesz sie nazewnictwem,
            tak bardzo, że zasłania ci ono istotę sprawy. Poszczególne fazy rozwoju
            organizmu noszą w większości języków odrębne nazwy, ze względu na cechy, które
            je odróżniają, ale nadal są to fazy rozwoju tego samego organizmu, należącego
            do ściśle określonego gatunku.

            > i o tym warto porozmawiac. a dopoki , panie robson, nie udowodniono
            > ze jajko na twardo to to samo co kurczak z rozna, to nazywajmy rzeczy takimi
            > jakimi sa : zygota to jedno, plod to cos innego a czlowiek to jeszcze cos
            > innego. i tyle

            Nie twierdzę, że płód to to samo co zygota lub człowiek dorosły. Różnią sie
            wieloma cechami, dlatego noszą różne nazwy ale wszystko to jest człowiek w
            różnych etapach swojego rozwoju. Jeśli już mówimy o wierze, to dziwaczne
            założenie, że z całości ludzkiego zycia da się "wykroić" gdzieś u jego
            początków jakiś dokładniej niesprecyzowany etap, w którym "nie jest on
            człowiekiem", to dopiero jest bardzo irracjonalna wiara. Irracjonalna i
            fanatyczna, skoro nie potrzebuje żadnych argumentów ani refleksji. Rozumiem, że
            bardzo wielu ludziom jest takie wierzenie potrzebne, ale właśnie starałem się
            je obalić. Wszystko co odrywa człowieka od rzeczywistości wcześniej czy poźniej
            obraca się przeciwko niemu.

            Któż powinien o tym wiedzieć lepiej, niż "realista"?
    • Gość: Ptaki Re: Co począć z ojczyzną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 06:19
      Decyzja o podjęciu aborcji Kinguś zawsze była podejmowana przez kobietę czy to za Gorkiego, czy za
      Alkifrona. Sama aborcja to czyn Raskolnikowski, debilne pobudki żałosne efekty. Cały felieton to taki
      replikator w ślepej uliczce. Wyjmowanie intelektualnych królików z intelektualnych kapeluszy.
    • Gość: kurek Re: Co począć z ojczyzną IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 14.09.04, 17:39
      pani Dunin odbiło. o co chodzi w tym bełkocie? czy ktoś z państwa zrozumiał?
    • Gość: eM Re: Co począć z ojczyzną IP: *.cern.ch 14.09.04, 18:06
      Musze przyznac ze dotad uznawalem panie Dunin za 'oglupiala feministke'. Tym
      razem wreszcie zaczyna mowic cos sensownego, zastanawiac sie i stawiac
      interesujace pytania:-) Moze wszystkim feministkom nalezy uswiadomic ze dodatni
      przyrost naturalny jest tylko w krajach gdzie prawa kobiety sa mocno
      ograniczone, edukacja slaba a ludzie ubodzy! I ze moze w zwiazku z tym tepa
      walka o tzw. 'prawa kobiet' jest owszem, sprawiedliwa, ale w prosty sposob moze
      prowadzic do zaglady wielu narodow...:-) Lajf is brutal and not simple.

    • Gość: Prote Hyle Re: Co począć z ojczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 18:42
      Duży szacunek dla pani Kingi. Tak trzymać, wyzwolone kobiety muszą iść w jednym
      rzędzie z wyzwolonymi mężczyznami. Z czego wyzwolonymi? Z dwóch rzeczy. Po
      pierwsze z kryzysu męskości, po drugie z ograniczeń, które na nas nakłada nie
      państwo (bo takich prawie nie ma), ale kultura (a takich jest dużo). Tyle
      tylko, że duuuuża część feministek niższych lig zaraz powie, że to upadek
      feminizmu, że nie o to się wykłócały. No ale całe szczęście, że są jeszcze
      takie feministki jak pani Kinga. Gratuluję odwagi. Pzdr. PH.
      • Gość: kilkujadek Tu pytanie... IP: 139.57.133.* 14.09.04, 19:50
        Czy jak ktos musi isc w jednym szeregu, to jest wyzwolony. Czy moze raczej
        skoszarowany?

        (-) Kilkujadek
    • Gość: Darian Re: Co począć z ojczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 19:55
      troche niekonsekwencji. raz twierdzi, ze to decyzja obojga partnerow, a gdy
      chodzi o alimenty ... trzeba było uwazac
      • Gość: can FEMINISTKI CHCA BYC TYM Z CZYM WALCZA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 20:30
        ona nie cyzta waszych odpowiedzi, tylko pisze kolejny bełkotliwy felieton o
        negatywnej roli kosciola w internecie, maskulinizacji forum gazety i projekcie
        ustawy odnosnie rownego dostepu do forum dla mezczyzn i kobiet. np 50-50 z obu
        plci, tak zeby bylo zawsze rowno glosow meskich io zenskich, a najlepiej troche
        wiecej zenskich, bo przeciez uciemiezone od zawsze musza sobie gdzies odbic.

        FEMINIZM? co to jest? mezczyzna ma placic alimenty, ale nie moze decydowac o
        dziecku. ma zapewniac dochod rodzinie, ale musi siedzeic w domu i pilnowac
        dziecka, kiedy jego wyzwolona zona robi kariere. Ma ja kochac i obsypywac
        kwiatami, ale pozwalac na to zeby chodzila w spodniach, bez stanika (pali go na
        Manifie) pila piwo z flaszki i chodzila na chippendales.

        zreszta... kto to jest? chodzi w spodniach i marynarce, pracuje od 9 do 17,
        jezdzi dw delegacje, nie ma stalych partnerow, decyduje o swoim zyciu, sam
        naprawia samochod, placi rachunki, jezdzi na wakacje, porzuca, zdradza, ma
        dzieci albo nie bo nie musi i nie chce, zapewnia finanse w domu, chodzi ze
        znajomymi do pubow, restauracji, teatrow etc, i stara sie sikac na stojaco. to
        moze troche groteskowy ale bardzo bliski rzeczywistosci opis kobiety ktora
        cieszy sie pelnia praw wywalczonych przez feministki.

        taak,,, feministki walcza z facetami, a jednoczesnie chca byc dokladnie takie
        jak oni, miec te same prawa i zyc ich zyciem. Czy to nie jest MEGA ABSURD???
        • Gość: exit-> Re: kinga? a moze po mesku king? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 20:41
          i jescze, moze zrobimy MASKULINIZM, gdzie bedziemy walczyc o prawa dla facetow?
          pare postulatow:
          - niech kobiety nie rodza dzieci, tylko mezczyzni
          - niech kobiety wymieniaja uszczelki pod zaworami w silnikach i neich one sie
          zajmuja mechanika
          - niech kobiety beda hydraulikami, elektrykami, gornikami, spawaczami,
          murarzami, kierowcami tirow, drwalami, stolarzami.
          - faceci niech zostana prostytutkami
          - praca w salonie pieknosci i fryzjerze dla facetow
          - huty dla kobiet
          - spodnice i sukienki dla mezczyzn
          to odwieczne mity i jakies kulturowe zascianki, ze kobiety nie pracuja w hutach
          i stalowniach albo jako drwale i mechanicy, jakies uprzedzenia.

          moze taki prad maskulinizaacyjny sie przyda? mezczyzni jako kobiety, i kobiety
          jako mezczyzni. super. wypas. wystarczy wziac nozyk i super klej, odciac jednym
          i doprawic drugim, i bedzie ekstra jak w bajkach grimmow.

          niech michnik zalozy szpilki , bo dunin nosi trampki. no co za heroizm -
          zrezygnowala ze szpilek. (dla mnie heroizm to chyba noszenie tego gowna na 10cm
          wykalaczce)
          • Gość: Buba (na obcasach) Re: kinga? a moze po mesku king? IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.09.04, 21:07
            Gosc exit napisal: "- niech kobiety wymieniaja uszczelki pod zaworami w
            silnikach i neich one sie zajmuja mechanika
            > - niech kobiety beda hydraulikami, elektrykami, gornikami, spawaczami,
            > murarzami, kierowcami tirow, drwalami, stolarzami"

            Jak najbardziej. Problem jednak w tym, ze patriarchalne panstwo polskie
            uszczesliwilo kobiety (nie pytajac je o zdanie) prawem, ktore zabrania im
            wykonywanie niektorych z wymienionych zawodow. Nie pamietam wszystkich, ale
            pamietam moje zdumienie, kiedy przeczytalam w doniesieniu PAPa, ze kobiety nie
            maja prawa byc np. kierowcami autobusow czy ciezarowek. Dlaczego? Nie zostalo
            to powiedizane. Dwadziescia lat temu kiedy nie przyjechala firma ktora miala
            mnie przeprowadzic z jednego do drugiego mieszkania, poszlam do najblizszego
            garazu, wynajelam ciezarowke i kiedy sasiedzi pomogli mi zaladowac meble,
            przeprowadzilam ciezarowke z Queensu do gornego Manhattanu. I korona mi z glowy
            nie spadla. Obecnie, mieszkajac w Londynie widze bardzo czesto kobiety -
            kierowcy autobusow. O co zatem chodzi kiedy istnieje taki wspanialy wynalazek
            jak wspomagana kierownica?
            Co do fryzjerow - you must be joking! Od lat nie spotkalam kobiety fryzjerki -
            nielal sami mezczyzni, choc czasami ich meskosc nie koniecznie jest macho.
            A zmiana uszczelek? Panskim zdaniem niezbedny jest do tego penis? Ejze...
            • Gość: exit-> Re: kinga? a moze po mesku king? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:16
              a moze ja jestem kobieta?
              czyli nie ma prac za ciezkich dla kobiet. kola 44tonowych ciezaroewk sa lekkie,
              walec drogowy ma wspomaganie, 640kg przesla ze stali udaje ze wazy 640kg, a
              szlifierka katowa i pila lancuchowa udaja ze sa ciezkie :))))) i dlatego - te
              zawody dla kobiet, dla mezczyzn cos innego.
              • Gość: tete Re: kinga? a moze po mesku king? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.09.04, 22:02
                Mogłabys się Buba choć nieco wysilić. Daruj sobie tego penisa do uszczelek, czy
                tych facetów fryzjerów. A te wiadomości PAP to jakieś bzdury. Mam sąsiadkę
                motorniczą a nie raz w taxi woziła mnie kobieta. Ale nie rozumiem po co na siłę
                wsadzać kobiety w 10 metrowe przegubowce i puszczać w wąskie ulice, smród,
                hałas i nerwy pasażerów. Takie samo mądre jak narzekanie Dunin, że dziewczynkom
                daje się do zabawy lalki.
                Chyba can napisał Ci coś co już znasz. Bo nie wierze , że nie pamiętasz kobiet
                ZSRR na traktorach i budowach.
    • Gość: a psik Re: Co począć z ojczyzną IP: *.zrpa.com 14.09.04, 20:59
      dlaczego nie wziasc pod uwage odwrotnej sytuacji :
      "ona chce on nie chce"
      moze dac tez prawo do "aborcji" ojcu . Jezeli kobieta decyduje sie na urodzenie
      pomimo ostrego sprzeciwu ojca (powinien byc na pismie w obecnosci prawnika)
      niech sobie sama wychowuje, ale bez jego finansowego udzialu, kazdy inny udzial
      tez jest wykluczony
      Moze taka sytuacje nalezaloby prawnie rozwiazac i dac tez prawo do "aborcji"
      mezczyznom.
    • Gość: a psik Re: Co począć z ojczyzną IP: *.zrpa.com 14.09.04, 21:00
      co te zdjecie takie przeswietlone ? - zakamuflowana forma makijazu ?
    • Gość: OBSERWATOR Re: JAKA SZKODA !!! IP: *.tele2.pl 14.09.04, 21:04
      JAKA SZKODA, ŻE TE CZTERDZIEŚCI PARĘ LAT TEMU NIEJAK PANI DUNIN NIE WYSKROBAŁA
      SWOJEJ CÓRCI, TFU, CHCIAŁEM POWIEDZIEĆ SWOJEJ POŁÓWKI GENOTYPU.
    • Gość: miś Re: Co począć z ojczyzną IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.09.04, 21:07
      Jesteś słaba!!!
    • rr1976 a ja nie rozumiem po co te dysputy 14.09.04, 21:20
      to czy ma się prawo miec dziecko czy nie powinno być podyktowane wyłącznie
      możliwościami finansowymi.Tak jak przy adopcji. Nie ma kasy = nie ma
      dzidziusia. Przy czym zorganizowanie tej należy z założenia do faceta, ponieważ
      ten za sam fakt bycia facetem zarabia minimum o połowę więcej, więc akurat na
      dziecko/dzieci jak znalazł. Takie rozwiązanie dla opcji "chcemy".
      Jak ktoś nie chce to system edukacji wydaje sie byc na tyle rozwinięty, że
      chyba wiemy skąd się "to" bierze. Ostatecznie jak z jakichś powodów ktoś nie
      może brać tabletek i sie wpadnie to usuwamy i jest po problemie. Jak ona chce,
      to "sorry lala, ale to twój problem". On jak chce mieć dziecko a ona nie, no to
      nie musi sie pchać tam gdzie go nie chcą, zawsze znajdzie się inna chętna do
      mamuśkowania.Nie nalezy przy tym zapominać, że wszelkie rozważania pt: "ale ja
      tak bardzo chcę.." + wszystkie wywody na temat tego, że to mały człowiek i inne
      koscielne farmazony są nic nie warte bo jeść dziecku nie dadzą.
      • Gość: tete Re: a ja nie rozumiem po co te dysputy IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.09.04, 21:49
        A ile wg Ciebie trzeba zarabiać by mieć dziecko?
        • Gość: RR1976 Re: a ja nie rozumiem po co te dysputy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 01:41
          tyle, żebyś nie wystawala potem w kolejce do opieki społecznej, albo nie miała
          pretensji do lepiej od Ciebie zarabiajacych, bezdzietnych kolezanek.To, czy ono
          bedzie miało jedną pare butów czy piec to juz Twoja sprawa.
          • Gość: tete Re: a ja nie rozumiem po co te dysputy IP: w3cache.* / *.2-0.pl 15.09.04, 16:57
            no to w miarę proste. Ale kiedy ludzie sobie robią dziecko nie znaczy, że potem
            facet nie odejdzie a kobieta zostanie na łasce MOPS (FA już Kwaśniewski
            zlikwidował). Co proponujesz?
            P.S. Znam taką rodzinę co zrobili dziecko będąc biedni (studenci) a po 2 latach
            sie dorobili i teraz są w tej polskiej 270tys elicie III skali podatkowej.
            Teraz z kolei będąc bogatsi nie maja czasu na macierzyństwo i cieszą się, że
            rodzili gdy klepali biedę. Co proponujesz?
            P.S.2 Polska wieś jaka jest ulubiona KD. On robi bo jest na rauszu. Ona za Boga
            się nie wyskrobie bo po poprzedniej skrobance miała komplikacje. Wypadałoby
            rodzić. Co proponujesz?
            P.S. 3 Przypadek z mojego osiedla. Nie sa biedni ale on po 2 latach ma
            zdiagnozowane SM i kasa płynie szerokim strumieniem w kieszenie lekarzy.
            Propozycje?
            P.S.4 Para młodych wykształconych ludzi, ją znam - stomatolog parę lat po
            studiach. 2 miesiące po porodzie umier an araka żołądka. Nie znam się na tym
            ale to podobno odmiana wyjątkowo złośliwa i nawet szybka diagnoza nic by ni
            edała. Tymbardziej, że młodzi ludzie raczej mają innego typu nowotwory. Facet
            zostaje z gabinetem na kredyt , leasing czy co tam, nie wiem. Co proponujesz?

            Oczywiście żaden z tych "przypadków" nie będzie chodził do MOPS, ew. z
            wyjątkiem nr 2. Ale to nie znaczy, że wszystko jest takie proste , jednakowe i
            oczywiste. Proste to są... a nieważne
    • Gość: jankop Kinguniu kochana dobij madonnę Kwaśniewską IP: *.chello.pl 14.09.04, 21:27
    • Gość: Lukasz Knapik Re: Co począć z ojczyzną IP: *.nmc.vt.edu 14.09.04, 22:01
      Co do logicznosci samego tekstu, to autorka dopuscila sie krytycznego,
      aczkolwiek bardzo rozpowszechnionego bledu zakladajac jakoby to kobieta, i
      ewentualnie mezczyzna, decydowali o tym czy "powolac dziecko do zycia."
      Przyjmujac to zalozenie, nalezy sie jednak zastanowic co ono wlasciwie mowi. A
      mowi ono ni mniej ni wiecej tylko tyle, ze czlowiek ma moc stwarzania zycia, ma
      moc powolywania do zycia nowej istoty ludzkiej. Nie musze chyba jednak nikogo
      przekonywac, ze jest to teza absolutnie nieprawdziwa, jako ze kobieta i
      mezczyzna jedynie wspoluczestnicza w zawiazaniu sie plodu ludzkiego, ale w
      zaden sposob czlowiek nie ma mocy, sila wlasnej woli, do powolania zycia. Jako
      prosta ilustracje tej prostej zasady wspomne tylko, ze wlasnie czesto zdarza
      sie ze dochodzi do powolania do zycia nowej istoty ludzkiej wbrew woli czy to
      kobiety, czy to mezczyzny czy to ich obojga, i to jest poniekad zrodlem calej
      polemiki! Przez to jednak, w momencie zawiazania sie plodu juz de-facto doszlo
      wlasnie do aktu powolania nowej istoty do zycia. Mamy wiec do czynienia z
      kompletnie odmienna sytuacja od tej, ktora autorka probuje nam przedstawic.
      Rzeczywista sytuacja to kobieta i mezczyzna w obliczu prostego faktu, ze oto
      doszlo juz w istocie do powolania nowego zycia i co z tym faktem zrobic!
      2. Nalezy zatem przyjzec sie blizej, do czego wlasciwie autorka stara sie nas
      przekonac przy pomocy nieracjonalnych zalozen. Mianowicie, stara sie nas
      przekonac, ze oto kobieta i/albo mezczyzna maja prawo do zadecydowania nie o
      zadnym powolaniu dziecka do zycia, ale prawo do decyzji czy juz powolane do
      zycia dziecko bedzie zylo czy raczej jego zycie zostanie przerwane; innymi
      slowy, stara sie przyznac czlowiekowi prawo do decyzji o tym czy inna istota
      ludzka ma prawo do wlasnego zycia, ktore to, jak juz wczesniej wskazalem, nie
      bylo wynikiem naszej mocy powolywania nowego zycia!!!
      To co probuje sie ukryc we wszelkich tego typu dyskusjach, to ten palacy
      problem co zrobic jesli doszlo jednak do powolania nowej istoty ludzkiej do
      zycia, a nam jakos to nie na reke, albo nam niewygodnie. I od razu bezpodstawne
      roszczenie do prawa decyzji co z tym zyciem zrobic. Jesli jednak przyznamy
      czlowiekowi to prawo, wtedy, bedac juz tylko konsekwentnym w naszym zalozeniu,
      nalezy sie zastanowic dokad nas to zaprowadzi.... Jesli kobieta albo mezczyzna
      maja prawo do decydowania o dalszym istnieniu albo nieistnieniu nowo powolanego
      do zycia czlowieka, to dlaczego nie mielibysmy tego samego prawa, powiedzmy, co
      do zycia lub smierci tej kobiety lub mezczyzny??? Roznica przeciez tylko w tym,
      ze plod ma tydzien albo miesiac, a kobieta czy mezczyzna 20 albo 30 lat
      wiecej... i nie ma miedzy nimi zadnej ISTOTNEJ roznicy, a tylko roznica
      PRZYPADLOSCIOWA, zeby uzyc bardziej filozoficznej terminologii.

      Podsumowujac, kardynalny blad to absolutnie bledne zalozenie jakoby to kobieta
      i/lub mezczyzna mieli moc 'powolywania do zycia' nowej istoty ludzkiej czyli
      dziecka
      • Gość: jaro Re: Co począć z ojczyzną IP: 62.233.169.* 14.09.04, 23:32
        Ciekawe postawienie sprawy - my tylko współuczestniczymy ( często
        nieskutecznie ) w tworzeniu nowego życia. Zgadzam się z tobą. Wracając do
        artykułu to jedna myśl naszej mało urodziwej chłopobaby jest interesująca.
        Mężczyzna miałby mieć prawo do przymuszenia kobiety do urodzenia dziecka, gdyby
        ona nie chciała, i potem mógłby je sam wychowywać, a ona płaciłaby alimenty. To
        dosc odwazna teza jak na feministke, ale warta rozwazenia
      • Gość: Buba Re: Co począć z ojczyzną IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.09.04, 00:28
        Kobieta i mezczyzna powoluja do zycia zygote, ktora ma potencjal do stania sie
        istota ludzka, jest istoty ludzkiej zapowiedzia zaledwie. Potem rzeczona
        kobieta teze zygote karmi swoja krwia, tlenem, hormonami i czym tam jeszcze,
        zygota przeistacza sie w embrion, plod etc. Para komorek nie jest istota
        ludzka, tak jak zaplodnione jajo nie jest kura tylko potencjalem kury, a kawior
        nie jest lososiem w galarecie. Kosciol katolicki sie bardzo z tym zmagal -
        oglaszal plod osoba, potem odwolywal, oglaszal na nowo, potem znow odwolywal,
        potem znow oglaszal i tak to trwa do dzis ( OK, niech Wam bedzie, bo zaraz ktos
        mi zarzuci klamstwo: kodeks justynianski z VI wieku stwierdzal, ze plod mniej
        niz 40-dniowy nie ma duszy, konczac tym samym wczesniejsza debate czy dusza
        zaczyna sie w czterdziestym czy w osiemdziesiatym dniu po poczeciu. I tak to
        trwalo do wieku XVI kiedy to w 1588 roku papiez Sykstus V oderzucil ten zapis w
        kodeksie i wydal Czwarta Bulle papieska - Effreanatum, ktora deklarowala, ze
        aborcja jest morderstwem w jakimkolwiek okresie nie zostalaby dokonana. Ale
        trzy lata pozniej nowy papiez, Grzegorz XIV te bulle uniewaznil. Bulla ta
        zostala przywrocona w 1869 r, przez Piusa IX, ktory uznal, ze plod ponizej
        czterdziestego dnia tez ma dusze. W brak duszy plodu wierzyli m.in. Felgencjusz
        i sw, Augustyn, ktorzy uwazali ze dziecko martwo urodzone skazane jest na
        potepienie wieczne, z tym, ze Augustym proponowal chrzczenie dzieci in utero,
        czyli jeszcze przed urodzeniem).
        Ale mnie w gruncie rzeczy bardzo to malo obchodzi i najbardziej mi odpowiada
        teologiczne stanowisko zydowskie zakladajace, ze choc aborcja jest czynms zlym,
        mozna ja przeprowadzic w ciagu pierwsyzch trzech miesiecy ciazy BADZ w kazdym
        momencie jesli sie okaze, ze zycie matki jest zagrozone. Jest to stanowisko ze
        wszech miar rozsadne, co wiecej pokazuje, ze KK delikatnie mpowiac rozmija sie
        z prawda twierdzac, ze wszystkie religie potepiaja kazda aborcje.
        Jest to moja ostatnia wypowiedz na tematy teologiczne, ktore mnie malo
        interesuja. Amen.
    • Gość: KKK Ta Dunin to wyglada jak krzyzówka IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.09.04, 22:08
      Godzilli z King-Kongiem.
      • Gość: miś Re: Wiedziałem że ona jest nienormalna ale zastana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:34
        zastanawiam się dlaczego jeszcze jej nie wyrzucili na bruk z tej gazety. Jak
        oni mogą jej płacić za pisanie takich głupot! Nie jest dobrze w tym kraju
        • Gość: jcc Re: Wiedziałem że ona jest nienormalna ale zastan IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 00:41
          Dlaczego mieliby ją wyrzucić .? Takie pisanie jest teraz trendy (co za durne
          słowo ale ćwierćinteligenci się nim ostatnio zachłystują to pozwoliłem sobie
          uzyć..). Trendy jest być femintką albo homo... Ot taka moda. Takie "trendy" :)
          Jak sie znudzi - poleci na pysk. Na razie ma swoje pieć minut i samryje różne
          proste teksciki na poziomie wkurzonej nastolatki...
          :)
          • Gość: jcc Re: Wiedziałem że ona jest nienormalna ale zastan IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 00:43
            Przepraszam za literówkę miało być "smaruje"...
            :)
      • Gość: silesius Re: Ta Dunin to wyglada jak krzyzówka IP: *.mondial.de / *.61.75.150.host.de.colt.net 15.09.04, 02:00
        Czy koniecznie musisz obrazac Godzille i King-Konga? Przynjmniej to drugie
        mialo uczucia i szczypte rozumu (czego o KD - skrot od "kawal dupy" powiedziec
        nie mozna);
      • Gość: maciek Re: Ta Dunin to wyglada jak krzyzówka IP: 205.201.32.* 15.09.04, 05:35
        ... i z szafa gdanska trzydrzwiowa z lustrem :-)
    • Gość: Marta Re: Co począć z ojczyzną IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 22:39
      Kolejny z ulubionych przez p. Dunin tematów... nie wiem, czy ta kobieta drążąc i
      rozważając tematy, fakt, trudne, ale w tych swoich rozważaniach jakieś takie
      ...wysterylizowane od rzeczywistości i tego jak jest naprawdę(bo tu nie jest ani
      czarno, ani biało, tylko cholernie szaro, droga pani Kingo!). Tragedia.

      Ale czego może spodziewac się człowiek pełni swoich władz umysłowych po kims,
      kto wczesniej napisał felieton "wszyscy jesteśmy pedofiami"(...o tym, jak to
      pewnie rajcuje mnie słuchanie o kolejnych gwałtach na dzieciach w Wiadomościach).
      Bo tak się niefortunnie złożyło,że ja pedofilem nie jestem. I słuchanie też mnie
      nie rajcuje.

      Dunin to klęska.
      Cogito ergo sum. I p. Kinga znika.
      • Gość: jcc Re: Co począć z ojczyzną IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 00:54
        Trudno sie nie zgodzić...

        Ktoś kiedyś napisał,ze K.D. prowadzi dyskusję na poziomie licealistek. Myslę,że
        jest w tym coś. Jej swiat (a przynajmniej w felietonach) jest czarno - biały.
        Niewiele w nim odcieni...
        Dzięki swemu radykalizmowi ma duże, zachwycone i mało wciaż jeszcze krytyczne
        audytorium..(młodzież jest zwykle bardziej radykalna i niej krytyczna w ocenach
        niz osoby dysponujące juz pewnym doswiadczeniem).

        I tak bawi się w pisanie a Gazeta to drukuje. Wazne by naklad sie zgadzał.

        :)
    • Gość: młodziakowa Re: Co począć z ojczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 00:15
      dlaczego kobieta nie może usunąć płodu np. 6 letniego?
      powinna mieć takie prawo do 18 roku płodu
    • zettrzy Re: Co począć z ojczyzną 15.09.04, 00:42
      co to znaczy "kiedy to on pragnie dziecka, a ona nie chce?"
      jak ON az tak pragnie to niech se urodzi, a przedtem chodzi pare miesiecy w ciazy
      co jest, Taliban czy co, zeby wymuszac reprodukcje?
      zreszta powaznie ktory ON chce dziecka?
      • Gość: Jan A chlop placi, jak chce IP: *.shl / *.shl.bfh.ch 15.09.04, 07:15
        Jak ona decyfuje, czy urodzic, czy nie, bo to jest JEJ dziecko, to nich ojciec
        tez sam decyduje, co zrobi ze swoja forsa - na to w koncu idzie jego praca.
        (dla malo domyslnych: to byla ironia)

        zettrzy napisała:
        > zreszta powaznie ktory ON chce dziecka?

        Wiekszego chamstwa i idiotyzmu dawno nie widzialem. Z kim ty sie zadajesz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka