Dodaj do ulubionych

Kobieta a stado

30.04.15, 10:27
Wczoraj obejrzałem na facebuku zdjęcia z jakiejś masowej przejażdżki rowerowej w Trójmieście. Tysiące cyklistów płci wszelakiej z dumnymi minami na ulicach normalnie przeznaczonych dla samochodów.
Osobiście nigdy w życiu nie wziąłbym udziału w takim masowym przedsięwzięciu.
Ludzi w dużych ilościach może się nie boję, ale nie lubię, nie rozumiem i rozumieć nie chcę.
A jak to jest z Tobą, Kobieto, stadną jesteś, czy raczej kameralną, żeby nie powiedzieć wilczycą samotną?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Kobieta a stado 30.04.15, 10:39
      Mam tak samo jak ty, tłum mnie wręcz przeraża. Unikam.
      • piataziuta Re: Kobieta a stado 30.04.15, 10:52
        i budzi agresję
        • mendigo Re: Kobieta a stado 30.04.15, 11:02
          Poza tym tłumy ostatnio bywają niebezpieczne. W tłumie lubi coś wybuchnąć itd. Może jeszcze nie u nas, ale wrodzony rozsądek nakazuje mi już dziś unikać dużych skupisk ludzkich.
    • lilith70 Re: Kobieta a stado 30.04.15, 11:09
      Nie, nie jestem stadna, dlatego denerwują mnie wszelkie galerie handlowe, festyny, miejsca rekreacyjne gdzie w weekendy jest od zatrzęsienia ludzi, krzykliwe kurorty....to nie dla mnie. Owszem czasem iść między stado, zabawić się i uciec do swej pustelni :)
      Nie jestem typem samotnika, ale ludzie w dużych ilościach męczą mnie i wkoorwiają - delikatnie mówiąc ;)
      • koszmarna.baba Re: Kobieta a stado 01.05.15, 21:10
        lilith70 pisałaś o sobie czy o mnie? :D
        Mam dokładnie tak samo.
    • nudzimisie_strasznie Re: Kobieta a stado 30.04.15, 11:17
      eat.clitoristwood napisał:

      > Wczoraj obejrzałem na facebuku zdjęcia z jakiejś masowej przejażdżki rowerowej
      > w Trójmieście. Tysiące cyklistów płci wszelakiej z dumnymi minami na ulicach no
      > rmalnie przeznaczonych dla samochodów.

      Jeza, jak mnie to wkurza, jak jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że ktoś mi dezorganizuje życie bo walczy o coś ważnego (nawet jak się z tym czymś nie zgadzam), tak czysty hedonizm ponad normalne funkcjonowanie miasta, heloł, to jest szaleństwo. 30 minut na przejściu dla pieszych, bo zafajdana masa krytyczna musi przyjechać. Nie, nie, nie.

      Jak się nietrudno domyślić, nie jestem stadna.

    • chersona Re: Kobieta a stado 30.04.15, 11:36
      cześć. stadna nie jestem, ludzi nie rozumiem. od niedawna wiem czemu. diagnoza asperger.
      • alpepe Re: Kobieta a stado 30.04.15, 11:37
        chłe chłe, ja sobie zdiagnozowałam fobię społeczną.
        • chersona Re: Kobieta a stado 30.04.15, 12:04
          i pewnie masz rację. my mamy orzeczenie. oprawię sobie i powieszę na ścianie.
          • alpepe Re: Kobieta a stado 30.04.15, 12:07
            Też bym musiała sobie takie orzeczenie kazać wydać, ale boję się iść od lekarza czy psychologa :(
            • chersona Re: Kobieta a stado 30.04.15, 12:25
              sama też bym nie poszła. wyszło przy okazji szkoły i syna, dla którego pula 226 punktów z zachowania przestała wystarczać, bo zbliżała się do zera a do końca semestru daleko. inaczej pewnie żylibyśmy spokojnie w przeświadczeniu, że ten typ tak ma. synek mamusi.
              • alpepe Re: Kobieta a stado 30.04.15, 13:03
                Znajomej syn, tu w Berlinie, chodzi do szkoły dla upośledzonych i to po wielkich bojach, bo Jugendamt najchętniej zamknąłby inteligentnego chłopaka w ośrodku i podawał leki. Jugendamt nawet groził znajomej, że jej dziecko odbiorą, jest stale przygotowana na ucieczkę do innego landu, jakby coś. Żadna szkoła go nie chce, są trzy szkoły, które przyjmują dzieci z Aspergerem i dyrektorzy biorą tylko najlżejsze przypadki.
      • eat.clitoristwood Re: Kobieta a stado 30.04.15, 12:16
        chersona napisała:
        > cześć. stadna nie jestem, ludzi nie rozumiem. od niedawna wiem czemu. diagnoza
        > asperger.

        Cześć, to choroba kwiaciarzy? ;)
        Pamiętam, że aspergera dodawano do goździków na Dzień Nauczyciela.
        • mendigo Re: Kobieta a stado 30.04.15, 12:18
          Szparagi się dawało. Jak ty nic nie pamiętasz...
    • anten_ka Re: Kobieta a stado 30.04.15, 11:38
      Zdecydowanie jestem samotną wilczycą, tłumów się boję. Ostatnio szłam w górach szlakiem i mój szlak w jednym momencie łączył się z "komercyjnym" prowadzącym nad "komercyjny wodospad" , od razu uciekałam na boczną drogę, takie spędy i jarmarki nie są dla mnie.
      Nie znosze galerii, organizowanych wycieczek i innych spędów. Czasami musze brać w tym udział, dla dzieci, ale unikam jak ognia. Kocham mieszkać na wsi, chodzić swoimi drogami i spędzać czas w samotności wtedy czuje że żyję.
      Kazdy jest inny, jedni wolą spokój inni lepiej się czują w grupie, nie ma w tym nic złego i nie ma tu nic do rozumienia.
    • obrotowy to jeszcze malutki horror 30.04.15, 13:03
      nie tak dawno widzialem sped motocyklistow.
      na oko jakies 10 tysiecy.
      przejazd trwal ok. godziny.
      a huk - jak przy przejezdzie kolumny czolgow.

      - tez mnie dziwi, ze gapie patrzyli na to z aprobata...
    • samuela_vimes Re: Kobieta a stado 30.04.15, 13:06
      > Ludzi w dużych ilościach może się nie boję, ale nie lubię, nie rozumiem i rozum
      > ieć nie chcę.

      bracie!

      > A jak to jest z Tobą, Kobieto, stadną jesteś, czy raczej kameralną, żeby nie po
      > wiedzieć wilczycą samotną?

      domowe ze mnie stworzonko.
      • eat.clitoristwood Re: Kobieta a stado 30.04.15, 22:01
        samuela_vimes napisała:
        > bracie!

        A całe życie myślałem, że jestem jedynakiem. :)
        • samuela_vimes Re: Kobieta a stado 30.04.15, 23:32
          tyś mój duchowy brat ;-) chociaż nie pogardziłabym takim rodzonym. Mój rodzony to dobry człowiek, ale straszny sztywniak.
    • czoklitka Re: Kobieta a stado 30.04.15, 16:34
      samotna wilczyca lubiąca tłumy, dobrze się w tłumie czująca, choć ten ją strasznie męczy
    • czoklitka Re: Kobieta a stado 30.04.15, 16:37
      > Osobiście nigdy w życiu nie wziąłbym udziału w takim masowym przedsięwzięciu.

      A forum się wlicza? Forum to też jest takie stadko, zauważ.
      • eat.clitoristwood Re: Kobieta a stado 30.04.15, 19:45
        czoklitka napisała:
        > A forum się wlicza? Forum to też jest takie stadko, zauważ.

        Forum to nie żadne stadko.
        Forum to monitor i ja, nawet jeśli monitor przemawia wieloma "językami", i tak docierają do mnie pojedynczo. A, że niektóre "języki" brzmią dla mnie przyjemniej niż inne ...? To inna bajka.
        • dziala_nawalony Re: Kobieta a stado 30.04.15, 19:51
          eat.clitoristwood napisał
          >
          > Forum to nie żadne stadko.
          > Forum to monitor i ja, nawet jeśli monitor przemawia wieloma "językami", i tak
          > docierają do mnie pojedynczo. A, że niektóre "języki" brzmią dla mnie przyjemni
          > ej niż inne ...? To inna bajka.

          o, ooo!, to to!!,masz trafienie w tzw. punkt,..nic poza,.bo to tylko gadajacy monitor.
        • eat.clitoristwood Co nie wyklucza, 30.04.15, 22:00
          że do pojedynczych głosów mam stosunek bardziej osobisty. Ale właśnie pojedynczo. Nie uważam się za członka jakiejś społeczności, bynajmniej nie dlatego, że to z nazwy i założenia damskie forum. Po prostu z wiekiem moja potrzeba przynależności (zawsze znikoma) zbliża się do zera.
          • dziala_nawalony Re: Co nie wyklucza, 30.04.15, 22:29
            ..wlasnie z wiekiem,..no, to teraz widze, ze nie tylko ja mam tak, czyli ze mna wszystko ok.
            • samuela_vimes Re: Co nie wyklucza, 30.04.15, 23:29
              dziala_nawalony napisał:

              > ..wlasnie z wiekiem,..no, to teraz widze, ze nie tylko ja mam tak, czyli ze mna
              > wszystko ok.

              żółwik ;-)
              a pomyśleć, że kiedyś byłam bardzo imprezowa. A teraz skręca mnie na samą myśl pójścia do klubu, albo nawet na koncert.
          • czoklitka Re: Co nie wyklucza, 30.04.15, 22:44
            ahaaaa, więc to tak .;)
            • dziala_nawalony Re: Co nie wyklucza, 30.04.15, 23:15
              czoklitka napisała:

              > ahaaaa, więc to tak .;)

              ..wiec to tak? ..,mozesz jasniej bo nie lapie...8)
              • czoklitka Re: Co nie wyklucza, 30.04.15, 23:25
                trze by zacytować Eata w całości
    • sid-15 Re: Kobieta a stado 30.04.15, 19:04
      Taaa, sami introwertycy z fobią społeczną, a później mamy różne dyskusje, gdzie co drugim "argumentem" jest, jak to człowiek jest zwierzęciem stadnym. :>
      • mendigo Re: Kobieta a stado 30.04.15, 19:08
        Introwertycy, szparagi i dziwacy. Czułam, że tu same świry. Wystarczy wejść w pierwszy lepszy wątek.
        • dziala_nawalony Re: Kobieta a stado 30.04.15, 19:27

          ..przyciaganie wzajemne, ot i tajemnica,..to kompensacja brakow w zyciu realnym, u kazdego/ej innych badz i nie, ale tak to wyglada,..fantazje, marzenia, fobie i czort wie co tam jeszcze, dosyc ze cos takiego tu istnieje, od poczatku internetu,..8) ..nie zwracam uwagi kto i czym sie kieruje zagladajac tu, czy piszac.., bo ktoz bierze cyber znajomosci tak na serio?/..se-la-vi,..8)
          • molly_wither Re: Kobieta a stado 30.04.15, 19:57
            No nie wiem..czuje sie raczej obrazona:(

            dziala_nawalony napisał:

            >
            > .bo ktoz bierze cyber znajomosci tak na serio?/..se-la-vi,..8)
            • dziala_nawalony Re: Kobieta a stado 30.04.15, 20:02
              ..Mollenko, a czemuz to?..to przeciez takie ludzkie, czyz nie?? ..w kazdym razie o sobie samym powiem tak samo!!
              • molly_wither Re: Kobieta a stado 30.04.15, 20:08
                Po tym,co napisales,ze chetnie bys sie spotkal na kawie, trudno traktowac znajomosc z netu nie na serio. Ja utrzymywalam kilka lat mejlowa znajomosc z kolezanka z netu. Wiec nie traktuje ludzi z netu niepowaznie.
                dziala_nawalony napisał:

                > ..Mollenko, a czemuz to?..to przeciez takie ludzkie, czyz nie?? ..w kazdym razi
                > e o sobie samym powiem tak samo!!
                • dziala_nawalony Re: Kobieta a stado 30.04.15, 20:17
                  molly_wither napisał(a):

                  > Po tym,co napisales,ze chetnie bys sie spotkal na kawie, trudno traktowac znajo
                  > mosc z netu nie na serio. Ja utrzymywalam kilka lat mejlowa znajomosc z kolezan
                  > ka z netu. Wiec nie traktuje ludzi z netu niepowaznie.
                  > dziala_nawalony napisał:
                  >
                  > > ..Mollenko, a czemuz to?..to przeciez takie ludzkie, czyz nie?? ..w kazdy
                  > m razi
                  > > e o sobie samym powiem tak samo!!
                  >
                  >
                  ..pamietam, doskonale!!! i nadal mam ochote i otwarta propozycje,razem we dwoje i kawa na slynnym monciaku!!..wszystko traktuje powaznie , jesli juz do czegos sie zobowiazalem, badz zaproponowalem, nawet w internecie!,.. nie wystawiam nigdy kobiety do wiatru, Molly jak moglas zwatpic,..jestes realna i prawdziwa,.wiec przeciez z monitorem nie pojde na kawe!! ..i powiem Ci, ze w tym roku chyba jedyna taka okazja bedzie w czerwcu, i mam nawet samochod tam w polsce, tak, ze wiesz na kawe , z Toba , byloby pysznie, tak sobie poplotkowac, o ..wszystkim i ..8)
          • koszmarna.baba Re: Kobieta a stado 01.05.15, 21:35
            dziala_nawalony napisał:

            bo ktoz bierze cyber znajomosci tak na serio?/..se-la-vi,..8)

            Ja!
            A jedna taka cyber znajomość zamieniła się w najprawdziwszą przyjaźń.
    • molly_wither Re: Kobieta a stado 30.04.15, 19:15
      Jestem zdecydownie waderą. I dobrze mi z tym.
      • dziala_nawalony Re: Kobieta a stado 30.04.15, 19:28
        molly_wither napisał(a):

        > Jestem zdecydownie waderą. I dobrze mi z tym.

        .ha..ha,,ale jakos nie widze sie tu w roli knura..hi..hi..zbyt wielka niedowaga..8)
        • molly_wither Re: Kobieta a stado 30.04.15, 19:56
          A czemużby mialbys byc knurem? Wszak wadera to nie locha.

          dziala_nawalony napisał:

          > molly_wither napisał(a):
          >
          > > Jestem zdecydownie waderą. I dobrze mi z tym.
          >
          > .ha..ha,,ale jakos nie widze sie tu w roli knura..hi..hi..zbyt wielka niedowa
          > ga..8)
          • dziala_nawalony Re: Kobieta a stado 30.04.15, 20:00
            ..ha..ha..bo uslyszalem kiedys, ..niezla swinia z ciebie! i tak to jakos skojarzylem..
    • coffei.na Re: Kobieta a stado 01.05.15, 00:02
      Zdecydowanie stadna! Szczególnie lubimy z moją watahą napadać na ciała pełne zycia ,pozbawiając je ostatniego tchnienia...
      Noc jest naszym sprzymierzeńcem a upływający czas nie ma dla nas znaczenia..bo w ilości,jedności siła!! Siła to my! Nic nie jest w stanie nas powstrzymać...kiedy konczy się dzień...śmierć rusza na łowy....

      Uuuuuuhuhuhu...
    • anus-hka Re: Kobieta a stado 01.05.15, 14:47
      Wilczyca samotna
    • thelma333.3 Re: Kobieta a stado 01.05.15, 15:04
      zalezy jaka to impreza; mieszkam w brukseli i tu akurat latem sa organizowane bardzo czesto festyny, a takze przjezdzki rowerowo-rolkowe glownymi alejami miasta (eskortowane przez policje, karetke itp, wiec zadna partyzantka), rowniez raz do roku organizowany jest dzien bez auta, i wszyscy wtedy wyciagaja rowery/rolki / konie :-) i wybieraja sie na przejazdze alejami brukseli (samochody sa wtedy zatrzymywane przez policje) ; uwielbiam ten dzien i nie opuscilam jeszcze ani jednego; w tych paradach rolkowo-rowerowych tez lubie sie przejechac na rowerze;
      takze tancze salse i zawsze biore udzial w duzych imprezach salsowych, ktorych tez sie tu troche organizuje;
      uwielbiam taniec i salse; tlumy nie przeszkadzaja mi wtedy w ogole (chyba ze nie ma juz miejsca na parkiecie do tanca :-)
      natomiast jesli chodzi o jakies spotkanie z przyjaciolmi/znajomymi, to raczej kameralnie, w kilka/kilkanascie osob max; wakacje takze spokojnie, na lonie natury, gory, morze, zagle; inaczej nie odpoczelabym; zadne tlumnie odwiedzane kurorty;
      na co dzien bardzo lubie byc sama, nigdy sie nie nudze; lubie spokoj , cisze i zielen;
      kiedys bardziej tak mialam, ze sie izolowalam i tlumy mnie wnerwialy,ale jakos z wiekiem mi to przechodzi;
      i dobrze, mniej sie denerwuje i wiecej sie ciesze zyciem;
    • to_ja_pisze Re: Kobieta a stado 02.05.15, 09:01
      samotna wilczyca
    • znana.jako.ggigus tłum rowerzystów jest niebezpieczny 04.05.15, 10:43
      szczególnie na wiosnę ludzie masowo wsiadają na rowery i jadą jak czołgi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka