Dodaj do ulubionych

Swieta bez pieniędzy

16.12.04, 17:27
nie pije już 10 miesięcy i znowu żonka doprowadzona do roztroju nerwowego
ze ja nie przynosze kasy do domu,postanowila wyrzucić mnie
mam żal do siebie i do wszystkich ktorzy mi nie pomogli
obecnie nie mam sil do poszukiwania pracy
nie mam już środkow do życia
boję sie żeby nie zaczać pic bo to już będzie totalne dno
nie umiem nic sensownego zrobic
Obserwuj wątek
    • saba-dor Re: Swieta bez pieniędzy 16.12.04, 18:40
      powinna powiedziec :kochanie ,siedz sobie i odpoczywaj,a ja jakoś zarobie na
      utrzymanie rodziny? Przestań użalać sie nad sobą i weż się w garść.Napewno
      wiele razy mialeś wyciągniętą pomocna dloń,ale nikt nie rozwiąże za Ciebie
      problemów.Masz zal do wszystkich ?o co? ze nie znają Ci pracy? czy ,ze nie daja
      kasy?czy o to ,ze swiat przestał sie kręcić wokoł Ciebie i Twoich spraw?Chyba
      dość już siedzialeś jak huba na plecach swojej żony ,moze czas zacząć żyć i
      ponosić konsekwerncje swoich czynow.MNikomu łaski nie robisz ,ze nie pijesz.To
      jest Twoje zycie i co z nim zrobisz ,to zależy wylącznie od Ciebie
      • jklepacz Re: Swieta bez pieniędzy 17.12.04, 14:58
        ok masz racje
        ale jeżelirobisz cos calym sercem całą duszą i na święta nie masz pieniędzy
        bo zostalem oszukany przez wszystkich
        to mam zrobić?
        nie wierzę juz ludziom nie wierze juz w nic
        bo dla nich wszystkich bylem tylko smiesznym czlowieczkiem
        ................
        chyba naprawdę Bóg mnie opuścił
      • hepik1 Re: Swieta bez pieniędzy 17.12.04, 20:04
        A ja się zastanawiam kto dał Ci prawo do takiej oceny człowieka,gdy nie znasz
        żadnych szczegółów?Moze jest tak jak piszesz ale może zupełnie inaczej?
        Ja bym taki odważny nie był,by sądzić i oceniać.
        • saba-dor Re: Swieta bez pieniędzy 18.12.04, 00:51
          obrońca uciesnionych się odezwal.Jak zdązylam zauważyć ,to zazwyczaj Ty jesteś
          pierwszy do oceniania innych. Mnie tego prawa nie dajesz?Zamiast udzielić mu
          światlej rady , dac cenne wskazówki ,to Ty mnie pouczasz?
          • lulla-j Re: Swieta bez pieniędzy 18.12.04, 01:15
            Poniewaz zauwazylam w innym poscie , ze zapraszasz na pewna strone i czat ...
            pozwole sobie domniemywac , ze nalezym do jednej Wspolnoty .

            " Niech sie zacznie ode mnie - jezeli ktokolwiek , gdziekolwiek potrzebuje
            pomocy , niech zawsze napotka dlon .... , niech to bedzie moja dlon " ...

            to tak gwoli odswiezenia pamieci ...

            Czuje sie zbulwersowana tonem Twojej wypowiedzi , ale to moj problem , prawda ?

            pozdrawiam
            • hepik1 Re: Swieta bez pieniędzy 18.12.04, 07:36
              "Prawdziwie religijny człowiek akceptuje prawdę mówiącą, że sam jest
              odpowiedzialny za własne przyjemne i nieprzyjemne doświadczenia, które są
              owocami jego karmy. Zna owoce zła, niezręcznej i szkodliwej karmy i wie, iż są
              one bolesne. Wie też, że dobra, pożyteczna karma rodzi szczęście. Podczas gdy
              prawdziwie religijny człowiek jest w stanie patrzeć na życie z takiej
              perspektywy, człowiek pozbawiony Dharmy, jak powiedzieliśmy wcześniej, nie
              posiadający wiedzy na temat przyczyny i skutku, boleje i lamentuje, gdy
              doświadcza nieprzyjemnych uczuć. Podwaja tym samym swe cierpienie i nie może
              doświadczyć prawdziwego szczęścia Dharmy."

              Może to tylko wyższy stopień wtajemniczenia...?
              Tylko skąd tyle złości albo raczej złośliwości?

              • lulla-j Re: Swieta bez pieniędzy 18.12.04, 08:06
                Hepiku , zostawmy religijność . OK ?

                Tu tylko głęboki brak miłości widzę ... nic więcej . No i ... głeboki stopień
                współuzależnienia i ... szkoda , bo to jest leczalne ...

                Karma ... na nią tez mamy ( ano , mamy ) wpływ jakiś ...

                pozdrawiam Przyjacielu <cmok>
                • deoand Re: Swieta bez pieniędzy 18.12.04, 12:09
                  A co ma zrobić facet chwilowo nie pijacy , któremu żona suszy głowę , że jest
                  nieudacznikiem ,wyrzutkiem i po co w ogóle żyje .
                  Ciekawe ... raczej taka górnolotna filozofia wiele mu nie pomoże ale co może
                  pomóc ?
                  • jaga-bz Re: Swieta bez pieniędzy 18.12.04, 13:36
                    To samo pytanie mam już od wczoraj, lecz Jarek milczy.
                    A może Ty, Deo, chcesz coś zasugerować?
                  • lulla-j Re: Swieta bez pieniędzy 18.12.04, 14:44
                    Deo ...

                    W ubieglym miesiacu wracali z nami z Zakroczymia dwaj mieszkańcy Ośrodka na
                    Marywilskiej . Tam też się trzeźwieje . Nawet normalna terapia jest .
                    A co po niej ? Nauka życia , wychodzenia z bezradności , z bezdomności i
                    wszystkich innych bez ...
                    Moim sąsiadem człowiek , który z dość wysoka spadł na dno . Był mieszkańcem
                    Dworca Centralnego , był i jest chory na nowotwór . Ale żyje i to zupelnie
                    nieźle .
                    Ci ludzie w pewnym momencie też sądzili , że świat , Bóg ... że wszystko jest
                    przeciwko nim . Ale poszli szukać pomocy i znaleźli ją .

                    Pytasz , co ma zrobić facet ... Cóż , święta są , ale i inne dni też . Może
                    trzeba zmienić priorytety ? Może zastanowić się nad sobą a nie innymi ludźmi ?
                    Może poszukać Boga ... nie wiem .

                    Wiem , że ani dokopywanie , ani litość nie pomogą tu w niczym , dopóki sam
                    zainteresowany nie przyjrzy się swojemu życiu .

                    Święta to tylko 3 dni ... fakt , że szczególne dni ...
                    • deoand Re: Swieta bez pieniędzy 18.12.04, 15:48
                      Ja tylko mogę zasugerować słowa takiej dawnej piosenki ....
                      - ... bo harcerz bez pieniedzy jest wiele wart ...
                      ale była i druga wersja tej samej piosenki - jaka tego wam nie powiem .
                      Tak już jest na świecie , że jedni nie maja co jeść a drudzy jeźdża
                      Mercedesami i świat widziany z okien Mercedesa jest po prostu inny niż widziany
                      z krawężnika .
                      Niestety nie jestem bussinesmanem stąd Nie wiem niestety jak zrobić pieniądze
                      duże i takich nieudaczników życiowych mi po prostu żal .
                      Jeszcze bardziej mi żal gdy jest to ładna średnio młoda kobieta !!!
                      pzdr. deo
                      Święta - Święta - Święta !!!
                      • lulla-j Re: Swieta bez pieniędzy 18.12.04, 16:09
                        to ja tu przypomnę cos z Jacka Kaczmarskiego
                        tak dla równowagi i refleksji

                        Wigilia na Syberii
                        (wg obrazu J. Malczewskiego)

                        Zasyczał w zimnej ciszy samowar
                        Ukrop nalewam w szklanki
                        Przy wigilijnym stole bez słowa
                        Świętują polscy zesłańcy
                        Na ścianach mroźny osad wilgoci
                        Obrus podszyty słomą
                        Płomieniem ciemnym świeca się kopci
                        Słowem - wszystko jak w domu


                        "Słyszę z nieba muzykę i anielskie pieśni
                        Sławią Boga że nam się do stajenki mieści
                        Nie chce rozum pojąć tego chyba okiem dojrzy czego
                        Czy się mu to nie śni"...


                        Nie będzie tylko gwiazdy na niebie
                        Grzybów w świątecznym barszczu
                        Jest nóż z żelaza przy czarnym chlebie
                        Cukier dzielony na kartce
                        Talerz podstawiam by nie uronić
                        Tego czym życie się słodzi
                        Inny w talerzu pustym twarz schronił
                        Bóg się nam jutro urodzi.


                        "Król wiecznej chwały już się nam narodził
                        Z kajdan niewoli lud swój wyswobodził
                        Brzmij wesoło świecie cały oddaj ukłon Panu chwały
                        Bo to się spełniło co nas nabawiło serca radością"...


                        Nie, nie jesteśmy biedni i smutni
                        Chustka przy twarzy to katar
                        Nie będzie klusek z makiem i kutii
                        Będzie chleb i herbata
                        Siedzę i sam się w sobie nie mieszczę
                        Patrząc na swoje życie
                        Jesteśmy razem - czegóż chcieć jeszcze
                        Jutro przyjdzie Zbawiciel


                        "Lulajże Jezuniu moja perełko
                        Lulaj ulubione me pieścidełko
                        Lulajże Jezuniu lulajże lulaj
                        A ty go Matulu w płaczu utulaj"...


                        Byleby świecy starczyło na noc
                        Długo się czeka na niego
                        By jak co roku sobie nad ranem
                        Życzyć tego samego
                        Znów się urodzi, umrze w cierpieniu
                        Znowu dopali się świeca
                        Po ciemku wolność w Jego imieniu
                        Jeden drugiemu obieca...


                        Jacek Kaczmarski
                        1980
                        www.pinakoteka.zascianek.pl/Malczewski_J/Images/Wigilia_na_Syberii.jpg
                        Mnie najbardziej na sercu leżą dzieci ... ale to zupełnie inna historia .

                        pozdrawiam bardzo
    • gb15 Re: Swieta bez pieniędzy 18.12.04, 21:29
      Nie pij, nie powinieneś chyba nawet myslec o takim rozwiazaniu. W okresie
      przedświatecznym jest zapotrzebowanie na prace i jak się trochę rozejrzysz, to
      ja znajdziesz. Może nic ambitnego ale na pewno trochę pieniedzy zarobisz.
      Przypomniał mi sie, gdy czytałam Twój post, taki okres, tez przed Bożym
      Narodzeniem kiedy kiepsko było z pieniędzmi. Ja studiowałam a mama byla na
      rencie, czyli cienko. Zadziałałam i zatrudniłam sie na trzy miesiace do
      sprzątania, wstawałam o 4 rano żeby zdąrzyć przed zajęciami. Pieniadze zarobiłam
      a jeszcze dostalam prezent od losu :-). Wygrałam niewielkie pieniądze! Tak więc
      wszystko byłoby swietnie ale na same święta rozchorowałam sie, dopadla mnie
      nawet wysoka goraczka. Nic mi nie smakowało ale był ktoś, kto bardzo dbał o mnie
      i otulał ciepła kołderką. Od tamtej pory bardzo lubię chorowac ale niestety nie
      zdarza mi sie to często. Święta, to nie tylko pieniądze chociaz trudno się bez
      nich obyć. Lubie przypominac sobie takie historyjki, uswiadamiam sobie wtedy, co
      było rzeczywiście ważne. Dzięki, bo Twój post mi ja przypomniał.
    • bella15 Re: Swieta bez pieniędzy 18.12.04, 22:25
      jareq))
      Święta i czas przed nimi mają to do siebie,że jesteśmy zaganiani,rozdrażnieni,
      chcemy,żeby wszystko było zapięte na ostatni guzik-zanim odwiedzi nas rodzina-
      np,lub-czy zrobić sobie prezenty(jakby były najważniejsze((((
      Ciągle nam na coś brakuje...teraz zwłaszcza..
      A piszesz akurat przed świętami.
      Brakuje pieniędzy....-wiele rodzin tak ma,nie tylko Ci ,których mąż pił czy pije
      (wiem to z Caritasu).Wiele kobiet-mężów 'trzeźwiejących' dopada swoista
      depresja świąteczna ,żal do mężów,że mimo,że nie piją to -to wszystko przez
      nich tak wygląda...I czasami szafują słowami,mimo,że kochają,ale są złe(a ta
      złość wychodzi latami,zwłaszcza jak coś nie idzie,nie tylko po 10
      miesiącach,nie dziw się)
      I może powiedziała Ci,że wyrzuci Ciebie -bo jest w takim 'pełnym żalu' stanie,
      a Ty ,może,akurat ,jeszcze na głodzie i sam zły ,że nie masz pracy...Bo
      liczyłeś,że ktoś Ci pomoże znaleźć-a tu nic..
      Porozmawiaj z żonką spokojnie)))
      Pogody Ducha..jeżeli jest możliwa
      belka/to było ode mnie/Pozdrawiam

      • hepik1 Re: Swieta bez pieniędzy 19.12.04, 10:22
        Zanim wypijesz - pomyśl !

        -1- Nieustannie akceptuj fakt, że masz wybór jedynie pomiędzy nieszczęsnym
        "pijanym piciem" a funkcjonowaniem w życiu bez najmniejszej nawet ilości alkoholu.

        -2- Pielęgnuj i ochraniaj w sobie wielką radość z tego, że miałeś to szczęście,
        iż zrozumiałeś zanim stało się za późno, że z tobą jest aż tak źle.

        -3- Wiedz i pamiętaj, że będą się powtarzać (przez jakiś czas po zaprzestaniu
        picia) w naturalny i nieunikniony sposób (może to trwać długo) doznania takie jak:
        Świadome uporczywe pożądanie alkoholu ("drinka"):
        Nagłe niemal, że przymuszające impulsy, myśli, żeby się teraz, zaraz napić;
        Tęsknota, nie za alkoholem właśnie, ale za tym ożywieniem i ciepłem które
        odczuwałeś po jednym czy dwóch kieliszkach.

        -4- Okresy w których nie pojawia się pokusa wypicia, wykorzystuj na to, aby
        wzmocnić swoje postanowienie, że nie wypijesz, kiedy ta pokusa się pojawi.

        -5- Rozwijaj i ćwicz codziennie taki plan myślenia i działania, według którego
        przeżyjesz ten dzień bez alkoholu, niezależnie od tego, co cię wzburzy, lub jak
        silnie "stare" pragnienie wypicia zacznie cię dręczyć.

        -6- Nie pozwalaj sobie nawet na małą chwilkę myślenia, "jaka szkoda, jaka
        niesprawiedliwość, że nie mogę sobie wypić tak, jak tak zwany normalni ludzie".

        -7- Nie pozwalaj sobie ani na myślenie ani na mówienie o jakiejkolwiek
        przyjemności jaką przeżyłeś, według swojego wyobrażenia , dzięki piciu.

        -8- Nie dopuszczaj do siebie błędnej myśli, że jeden czy dwa kieliszki mogłyby
        polepszyć sytuację a przynajmniej ułatwić jej przetrwanie. Postaw w to miejsce
        inną myśl - "jeden kieliszek pogorszy sprawę - jeden kieliszek spowoduje upicie
        się a może i ciąg picia"

        -9- Pomyśl o tym, jak stosunkowo nietrudna jest twoja sytuacja : spotykasz
        czasem ludzi niewidomych czy innych ciężko poszkodowanych inwalidów - jakaż była
        by radość takiego człowieka gdyby mógł odzyskać wzrok w zamian za wyrzeczenie
        się wszelkiego alkoholu. Zastanów się - jakie to szczęście, że twój problem jest
        taki prosty i mały.

        -10- Dbaj o to , aby radować się trzeźwością jako szczególną sprawnością:
        Jak to dobrze być wolnym od wstydu, upokorzenia i wyrzutów sumienia;
        Jak to dobrze jest być wolnym od strachu, obaw przed konsekwencjami zakończonego
        właśnie pijaństwa, lub pijaństwa nadchodzącego, któremu nigdy przedtem nie byłeś
        w stanie zapobiec;
        jak to dobrze jest być wolnym od natrętnych myśli takich jak: co ludzie sobie o
        mnie pomyślą, albo co tam szepczą o mnie; od ich użalania się nad tobą lub ich
        pogardy;
        jak to dobrze byś wolnym od lęku przed samym sobą.

        -11- Staraj się pamiętać o przyjemnych przeżyciach jakie zawdzięczasz
        trzeźwości, np.:
        zwykły apetyt do jedzenia i możliwość normalnego spania; zadowolenie po
        przebudzeniu, że żyjesz, że byłeś wczoraj trzeźwy i że - jakież to wspaniałe -
        pozostajesz również dzisiaj trzeźwy.

        -12- Utrwalaj w sobie skojarzenia pewnych pojęć:
        Niech ci się picie alkoholu kojarzy z wielką biedą i nikczemnością, wstydem i
        największym upokorzeniem jakiego kiedykolwiek doznałeś:
        Łącz w myślach picie alkoholu jako jedyną rzecz, która może zniszczyć
        znalezione, dopiero co, szczęście i zabrać ci twoją osobistą godność.

        -13- Bądź wdzięczny:
        Że możesz mieć tak dużo dobrego "po tak niskiej cenie"
        Że nie musisz pić;
        Ze A.A. istnieje, a ty znalazłeś drogę do A.A. jeszcze w porę;
        Z powodu tego, że jesteś jedynie ofiarą choroby zwanej alkoholizmem, że nie
        jestes degeneratem, nienormalnym słabeuszem, że nie wybrałeś sobie sam tego losu
        ofiary ułomności, ani nie jesteś osobą o wątpliwym zdrowiu umysłowym;
        Że skoro dokonali tego inni, ty również osiągniesz to , że nie będziesz chciał
        pić, ani odczuwał potrzeby picia, obywając się bez tego.

        -14- Poszukaj sposobów pomagania innym alkoholikom - nie zapominając o tym, że
        najistotniejszym sposobem pomagania innym jest - samemu trwać w trzeźwości.

        -15- I - nie zapominaj o tym że gdy ciężko na sercu, gdy została osłabiona twoja
        odporność, a umysł cię zadręcza i jesteś uwikłany - pokrzepiająca bardzo jest
        obecność prawdziwego i rozumiejącego przyjaciela, który ci towarzyszy, w AA masz
        takiego przyjaciela

        • jklepacz Re: Swieta bez pieniędzy 20.12.04, 15:40
          dzięki za wasze uwagi
          ale nie wiem czy sa one w pelni adekwatne do mojej sytuacji
          hepik poruwnuje los niepijącego /ze jest małym problemem/do losu niewidomego
          lub kaleki
          ..............
          byłem na niejednym biznes planie gdzie pokazywano własnie takie osoby azeby
          lepiej zmotywowac innych do dzialania- nie tędy droga
          ...............
          nie dziala juz na mnie mówienie mi ze ja mam dzieci ,dom rodzinę
          ...bo w tym wszystkim nie ma miejsca dla mnie
          gdy idę na spotkani AA to jest jedyne miejsce gdzie mówięprawdę
          i nie boję się tych ludzi
          oni tak jak ja musza borykac sie zróżnymi problemami
          ...........
          wczoraj usłyszalem od zony ..,,a zobacz jak to jest być samemu na wigilli..
          ..............
          chyba bóg mnie opuscil a modliłem sie do niego
          --chodzilem do kosciola i do komunii
          .....
          wszyscy mówili
          • hepik1 Re: Swieta bez pieniędzy 20.12.04, 16:38
            Ostatni mój post dotyczy tylko tego,Twojego zdania:

            "boję sie żeby nie zaczać pic bo to już będzie totalne dno
            nie umiem nic sensownego zrobic"

            To jest tylko "biznesplan" by nie zapić a nie by zarobić.A czy sie uda...,tylko
            od Ciebie zależy.
            • jklepacz Re: Swieta bez pieniędzy 20.12.04, 16:49
              wiem że chciales dopomoc mi dobra radą
              mam nadzieję że nie zapije
              ale najwazniejsze jest teraz bym mial co jesć
              nie chce kraść i popadac w konoflikt z prawem
              ........
              moze jeszcze mi się uda!!!!
              pedze teraz na spotkanie grupy
              pozdr.
              jutro tez jest dzien trzeżwego alkoholika
              • saba-dor Re: Swieta bez pieniędzy 20.12.04, 17:12
                w schronisku Brata Alberta organizowane sa wigilie ,można tez uzyskac pomoc bez
                koniecznosci popadania w konflikt z prawem
                • hepik1 Re: Swieta bez pieniędzy 20.12.04, 17:54
                  Przełamanie rodzinnego, alkoholowego sposobu myślenia nie jest łatwe. Wiele
                  kobiet musi wielokrotnie przejść przez piekło „odejść i powrotów" od i do
                  pijących mężów zanim zrozumieją, iż powodem ich nieszczęść jest przede wszystkim
                  ich własna współzależność. To ona jest ta wewnętrzna siłą latami utrzymującą i
                  rozwijającą rodzinną patologie, której najbardziej drastycznym objawem jest
                  alkoholizm jednego z członków rodziny. Jest to symptom najbardziej widoczny, ale
                  nie jedyny i niekoniecznie stanowiący zasadniczą przyczynę dysfunkcji rodzinnego
                  układu. Alkoholizm zaburza życie każdej rodziny, ale przyczyna jego ekspansji i
                  utrzymywania się w rodzinie są mechanizmy działające w samym systemie rodzinnym,
                  niezależne od alkoholizmu. Poznanie ich i zrozumienie jest podstawa, na której
                  rodzina ma szanse zbudować nowe życie.
          • saba-dor Re: Swieta bez pieniędzy 20.12.04, 16:48
            > nie dziala juz na mnie mówienie mi ze ja mam dzieci ,dom rodzinę
            > ...bo w tym wszystkim nie ma miejsca dla mnie............... A co
            zrobiłeś ,zeby bylo tam Twoje miejsce?Pzrestać pić ,to dopiero jeden krok do
            odbudowania tego ,co zniszczyleś.Do tego trzeba być jeszcze wiarygodnym,a na to
            pracuje sie bardzo dlugo.
          • saba-dor Re: Swieta bez pieniędzy 20.12.04, 17:08
            > nie dziala juz na mnie mówienie mi ze ja mam dzieci ,dom rodzinę
            > ...bo w tym wszystkim nie ma miejsca dla mnie............... A co
            zrobiłeś ,zeby bylo tam Twoje miejsce?Pzrestać pić ,to dopiero jeden krok do
            odbudowania tego co zniszczyleś.Potrzebna jest jeszcze wiarygodność ,a na nią
            pracuje się bardzo dlugo.Dalej piszesz ,ze tylko na AA mowisz prawdę.Czyli w
            domu klamiesz?Wybacz ,ze w ten sposob piszę ale ja jestem po drugiej stronie
            barykady i wiem co sie czuje w takich sytuacjach.Dla mnie znamienne są slowa
            Twojej żony.Widocznie ona tez spędzala samotnie wigilię mając rodzinę ,a
            jednocześnie jej nie mając.Znam to uczucie ,ze zamiast wypatrywać pierwszej
            gwiazdy ,wypatrywalo sie w drzwi ,kiedy i w jakim stanie wroci. Ja nie chcę Ci
            dokopać ,chcę tylko żebyś potrafil zrozumieć innych ,a nie tylko oczekiwać
            zrozumienia dla siebie.

            • lulla-j Re: Swieta bez pieniędzy 20.12.04, 19:24
              saba-dor ... dla Ciebie

              Rozważanie na dzień 3 grudnia

              " Raczej będę pytać samą siebie : " Co skłania mnie do mówienia lub robieniqa
              rzeczy , które powodują przykrości ? " - " Dlaczego koncentruję się na wadach
              charakteru innych , a nie na moich własnych ? " Na takie pytania mogę znależć
              odpowiedź , jeżeli będę jej naprawdę wystarczająco głęboko i uczciwie szukała .

              " Zastanawianie się nad punktem widzenia oraz motywami postępowania innych
              ludzi jest stratą czasu i sił . Szukanie zrozumienia własnych pobudek
              postępowania jest odkrywczą podróżą " .

              ...
              • jklepacz Re: Swieta bez pieniędzy 21.12.04, 12:23
                . Szukanie zrozumienia własnych pobudek
                > postępowania jest odkrywczą podróżą " .
                >
                > ...dzieki
                szukam cały czas
                lecz niestety nie znajduję sensu
                nie pije ale boje sie ze zaczne
                wczoraj na wigilii w grupie znowu czulem ze jestem sam
                wierze jednak ze moze być lepiej
                ........
                jutro tez jest dzien trzeźwego alkoholika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka