Dodaj do ulubionych

Życie jest , jak guma

22.05.15, 20:59
...ciągnie sie i końca nie widać.
Obserwuj wątek
    • dziala_nawalony Re: Życie jest , jak guma 22.05.15, 21:05


      ..gorzej, bo w koncu i tak peknie, jak to bywa z gumami, w najmniej oczekiwanym momencie.
      • horpyna4 Re: Życie jest , jak guma 22.05.15, 21:14
        Życie jest jak koszulka niemowlaka - krótkie i zafajdane...
        • obrotowy vsio pravda... 22.05.15, 21:16
          horpyna4 napisała:
          > Życie jest jak koszulka niemowlaka - krótkie i zafajdane...


          vsio pravda... :)

          - chociaz bywaja momenty...
          • molly_wither Re: vsio pravda... 22.05.15, 21:19
            obrotowy napisał:

            > horpyna4 napisała:
            > > Życie jest jak koszulka niemowlaka - krótkie i zafajdane...
            >
            >
            > vsio pravda... :)
            >
            > - chociaz bywaja momenty...

            ...ze jest tylko zasikana?
      • molly_wither Re: Życie jest , jak guma 22.05.15, 21:18
        Jesli guma bez wad to tak szybko nie pęknie. Szlag by to....Sie mi trafilo...
        dziala_nawalony napisał:

        >
        >
        > ..gorzej, bo w koncu i tak peknie, jak to bywa z gumami, w najmniej oczekiwanym
        > momencie.
        • dziala_nawalony Re: Życie jest , jak guma 22.05.15, 22:36
          molly_wither napisał(a):

          > Jesli guma bez wad to tak szybko nie pęknie. Szlag by to....Sie mi trafilo...
          > dziala_nawalony napisał:
          >
          > >
          > >
          > > ..gorzej, bo w koncu i tak peknie, jak to bywa z gumami, w najmniej oczek
          > iwanym
          > > momencie.
          >
          > ..moja ma wady, musze szybko robic usg, kuzwa,bo i bez tego wyczuwam cos..,
          • molly_wither Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 14:58
            Cos sie dzieje w organizmie? To idz i badaj sie. Ja , kiedy za mocno sie w siebie wsluchuje to popadam w schizy. Jestem genetycznie obciazona nowotworami. Ale tez znam przypadki,gdzie nikt nie chorowal w rodzinia na raka, a np. jedno z czlonkow rodziny umarlo w dosc mlodym wieku na te chorobe. Najgorsze jest to,ze kiedys mozna bylo pojsc do lekarza, wysluchal , zlecil badania, a teraz trzeba miec niezla sile przekonywania lekarza,zeby uwierzyl,ze naprawde czlowiekowi cos dolega.
            dziala_nawalony napisał:

            > molly_wither napisał(a):
            >
            > > Jesli guma bez wad to tak szybko nie pęknie. Szlag by to....Sie mi trafil
            > o...
            > > dziala_nawalony napisał:
            > >
            > > >
            > > >
            > > > ..gorzej, bo w koncu i tak peknie, jak to bywa z gumami, w najmniej
            > oczek
            > > iwanym
            > > > momencie.
            > >
            > > ..moja ma wady, musze szybko robic usg, kuzwa,bo i bez tego wyczuwam cos.
            > .,
            • dziala_nawalony Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 15:39
              molly_wither napisał(a):

              > Cos sie dzieje w organizmie? To idz i badaj sie.

              ..i wlasnie po to jade w czerwcu, co sie dxieje?.. w sumie nie wiem,ale jest cos co wyraznie wyczuwam pod palcami,a czego byc nie powinno w tym miejscu..sam sobie mowie don't worry,wyrok jeszcze nie zapadl, wiec tymczasem olewam.


              Ja , kiedy za mocno sie w sieb
              > ie wsluchuje to popadam w schizy.

              Molly, z tym to akurat nie mam problemu, a nawet gdyby, coz..chyba wszystko co najlepsze w zyciu juz trafilem ,wiec wiesz, moge smialo powiedziec..miales chlopie fart,no,a tymczasem nie zaprzatam sobie tym glowy, bedxie co ma byc.
              >
              • molly_wither Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 17:10
                Dlaczego jedziesz badac sie do Polski?
                dziala_nawalony napisał:

                > molly_wither napisał(a):
                >
                > > Cos sie dzieje w organizmie? To idz i badaj sie.
                >
                > ..i wlasnie po to jade w czerwcu, co sie dxieje?.. w sumie nie wiem,ale jest co
                > s co wyraznie wyczuwam pod palcami,a czego byc nie powinno w tym miejscu..sam s
                > obie mowie don't worry,wyrok jeszcze nie zapadl, wiec tymczasem olewam.
                >
                >
                > Ja , kiedy za mocno sie w sieb
                > > ie wsluchuje to popadam w schizy.
                >
                > Molly, z tym to akurat nie mam problemu, a nawet gdyby, coz..chyba wszystko co
                > najlepsze w zyciu juz trafilem ,wiec wiesz, moge smialo powiedziec..miales chl
                > opie fart,no,a tymczasem nie zaprzatam sobie tym glowy, bedxie co ma byc.
                > >
                • dziala_nawalony Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 17:51
                  ..tak wyszlo,to przy okazji odwiezienia tesciowej.
                  • molly_wither Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 20:20
                    Sie zasiedziala, he he.

                    dziala_nawalony napisał:

                    > ..tak wyszlo,to przy okazji odwiezienia tesciowej.
                    • dziala_nawalony Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 20:26
                      ..hi..hi...nie,bo zasiedzenie zacznie sie dopiero z poczatkiem czerwca, idzie wytrzymac..8)
                      • molly_wither Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 20:52
                        Przywozisz czy odwozisz, bo nie zrozumialam?

                        dziala_nawalony napisał:

                        > ..hi..hi...nie,bo zasiedzenie zacznie sie dopiero z poczatkiem czerwca, idzie w
                        > ytrzymac..8)
                        • dziala_nawalony Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 20:57
                          molly_wither napisał(a):

                          > Przywozisz czy odwozisz, bo nie zrozumialam?
                          >
                          odwoze. u nas jest dwa, trzy razy do roku, tydzien czasem dwa, uwielbia nasz ogrod.
                          >
                          >
                          • molly_wither Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 21:19
                            To dobrze napisalam,ze sie zasiedziala.
                            dziala_nawalony napisał:

                            > molly_wither napisał(a):
                            >
                            > > Przywozisz czy odwozisz, bo nie zrozumialam?
                            > >
                            > odwoze. u nas jest dwa, trzy razy do roku, tydzien czasem dwa, uwielbia nasz
                            > ogrod.
                            > >
                            > >
    • obrotowy otworz okno... 22.05.15, 21:14
      molly_wither napisał(a):
      > ...ciągnie sie i końca nie widać.

      otworz okno...
      i jesli jest to 3.cie pietro i wyzej...
      - to koniec z latwoscia zobaczysz.

      PS. z seksem i watroba (konsumpcja alkoholu) i Ciebie "wsio w pariadkie" ?

      • molly_wither Re: otworz okno... 22.05.15, 21:20
        No kuzwa, od 20 lat mieszkam na I-wszym, to jak moge nie wiedziec, ktore to pietro?!
        Poza tym mam lęk wysokosci.
        O co chodzi w "ps"?

        obrotowy napisał:

        > molly_wither napisał(a):
        > > ...ciągnie sie i końca nie widać.
        >
        > otworz okno...
        > i jesli jest to 3.cie pietro i wyzej...
        > - to koniec z latwoscia zobaczysz.
        >
        > PS. z seksem i watroba (konsumpcja alkoholu) i Ciebie "wsio w pariadkie" ?
        >
        • obrotowy To byl Prima Aprilis. 22.05.15, 21:26
          molly_wither napisał(a):
          > O co chodzi w "ps"?

          Syn przylatuje do matki:
          mamo! - tata powiesil sie na strychu !
          matka leci zrozpaczona i sprawdza...

          - co ty mi to mowisz, gnoju !

          - to byl Prima Aprilis, mamo...

          - tata powiesil sie w piwnicy.
          • molly_wither Re: To byl Prima Aprilis. 23.05.15, 15:02
            Zart z cyklu , jakie lubie.
            obrotowy napisał:

            > molly_wither napisał(a):
            > > O co chodzi w "ps"?
            >
            > Syn przylatuje do matki:
            > mamo! - tata powiesil sie na strychu !
            > matka leci zrozpaczona i sprawdza...
            >
            > - co ty mi to mowisz, gnoju !
            >
            > - to byl Prima Aprilis, mamo...
            >
            > - tata powiesil sie w piwnicy.
            • obrotowy no to teraz na powaznie: 23.05.15, 18:19
              molly_wither napisał(a):
              > Zart z cyklu , jakie lubie.


              no to teraz na powaznie:
              www.youtube.com/watch?v=fFbTf7Ev_aw
              • molly_wither Re: no to teraz na powaznie: 23.05.15, 20:32
                Dzieki, a to ode mnie:
                www.youtube.com/watch?v=hbtDTyb9Z60
                Kurcze,znowu sie robie sentymentalna.
    • miau.weglowy Re: Życie jest , jak guma 22.05.15, 21:21
      pardon, ale ktos kaze? jest przymus?
      • molly_wither Re: Życie jest , jak guma 22.05.15, 21:22
        Ze niby zyc? Jak juz sie urodzilo to nie wypada inaczej, nie?

        miau.weglowy napisała:

        > pardon, ale ktos kaze? jest przymus?
        >
        • miau.weglowy Re: Życie jest , jak guma 22.05.15, 21:26
          ano, jak kierujesz sie sawuarwiwrem to cierp ;P
        • obrotowy Ty prava... 22.05.15, 21:29
          molly_wither napisał(a):
          > Ze niby zyc? Jak juz sie urodzilo to nie wypada inaczej, nie?

          Ty prava (pa polski: - masz racje)
          trzeba spokojnie dojechac do przystanku koncowego - i vsio.
          • molly_wither Re: Ty prava... 23.05.15, 15:04
            Ha ha! No koń by sie uśmial. A skąd wziać ten spokoj, doradź?
            obrotowy napisał:

            > molly_wither napisał(a):
            > > Ze niby zyc? Jak juz sie urodzilo to nie wypada inaczej, nie?
            >
            > Ty prava (pa polski: - masz racje)
            > trzeba spokojnie dojechac do przystanku koncowego - i vsio.
            • obrotowy Re: Ty prava... 23.05.15, 18:21
              molly_wither napisał(a):
              > Ha ha! No koń by sie uśmial. A skąd wziać ten spokoj, doradź?

              Ta Ci powie:
              www.youtube.com/watch?v=YqRXhwOV7WI
              • molly_wither Re: Ty prava... 23.05.15, 20:53
                Za staram na koke, poki co ratuje mnie wino. Ale co za duzo to nie zdrowo.

                obrotowy napisał:

                > molly_wither napisał(a):
                > > Ha ha! No koń by sie uśmial. A skąd wziać ten spokoj, doradź?
                >
                > Ta Ci powie:
                > www.youtube.com/watch?v=YqRXhwOV7WI
    • samuela_vimes Re: Życie jest , jak guma 22.05.15, 23:03
      ja to bym chciała by się nigdy nie kończyło, tylko w zdrowiu i młodości :-)
      • dziala_nawalony Re: Życie jest , jak guma 22.05.15, 23:09
        samuela_vimes napisała:

        > ja to bym chciała by się nigdy nie kończyło, tylko w zdrowiu i młodości :-)

        .Dziecinko i zycze Ci tego,..8)
        • samuela_vimes Re: Życie jest , jak guma 22.05.15, 23:17
          może zanim się zestarzeję, czyli za jakieś 10 lat wynajdą lek na nieśmiertelność i wieczną młodość. Dziękuje :-)
          • dziala_nawalony Re: Życie jest , jak guma 22.05.15, 23:25
            samuela_vimes napisała:

            > może zanim się zestarzeję, czyli za jakieś 10 lat wynajdą lek na nieśmiertelnoś
            > ć i wieczną młodość. Dziękuje :-)


            ..eliksir mlodosci, kamien filozoficzny, Sw.Graal..Samuelko, to wszystko juz bylo i zawiodlo, ale kto wie, moze..do czasu kiedy bedziesz arcystara, bo za 10 lat,pewnie zblizysz sie do tej strefy ryczacych czterdziestek..hi..hi..moze juz ktos, gdzies bedzie mial takie cudo..8)
    • czoklitka Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 10:31
      Molly, znowu jakieś depresyjno-nieprzyjemne nastroje Cię naszły, czy się mylę?
      • molly_wither Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 15:11
        Czoki, jestes jedna z niewielu osob na tym forum, z ktora rozmowa ma sens. Jestes bardzo empatyczna i potrafisz czytac "miedzy wierszami". Szkoda,ze nie moge Cie teraz poczestowac moim serniczkiem,ktory uzmyslowil mi,ze jeszcze jest sens zyc, bo takiego sernika nigdy mi sie nie udalo upiec, i taki sam sernik chce za rok upiec mojej wnuczce, na ktora czekam, a ktora tak rzadko bedzie mi dane ogladac (poplakalam sie....). Moze , jak napisal obrotowy, faktycznie trzeba sie uspokoic i spokojnie dotrwac do konca? Bez histeryzowania i dolowania sie.

        czoklitka napisała:

        > Molly, znowu jakieś depresyjno-nieprzyjemne nastroje Cię naszły, czy się mylę?
        • czoklitka Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 15:58
          Molleńko, z chęcią spróbowałabym twojego sernika. A póki co, przestań się tym wszystkim przejmować, wnuczka jeszcze nie ma na świecie? To, ze go będziesz rzadko widywać, no to trudno, choć jak na moje bardziej liczy się jakość, a nie ilość. Uśmiechnij się, wnusio przychodzi na świat!!!

          Takie truizmy. Taka sytuacja. ;)
          • molly_wither Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 17:12
            Nie wnusio, a wnusia, ciesze sie podwojnie, bo mam tylko syna. Masz racje, ale ciezko chyba nawiazac bliska wiez na odleglosc z tak malym dzieckim. Nie mniej jest to motywacja do trwania:)

            czoklitka napisała:

            > Molleńko, z chęcią spróbowałabym twojego sernika. A póki co, przestań się tym w
            > szystkim przejmować, wnuczka jeszcze nie ma na świecie? To, ze go będziesz rzad
            > ko widywać, no to trudno, choć jak na moje bardziej liczy się jakość, a nie ilo
            > ść. Uśmiechnij się, wnusio przychodzi na świat!!!
            >
            > Takie truizmy. Taka sytuacja. ;)
            • czoklitka Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 18:05
              a czy to zawsze trzeba nawiązywać bliską więź...
              • molly_wither Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 20:55
                Z wnuczka?! Koniecznie. Widze,jak moja matka traktuje swoje wnuki, a one ją, nie chce byc taka babcia
                czoklitka napisała:

                > a czy to zawsze trzeba nawiązywać bliską więź...
        • dziala_nawalony Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 18:17
          molly_wither napisał(a):

          > Czoki, jestes jedna z niewielu osob na tym forum, z ktora rozmowa ma sens. Jes
          > tes bardzo empatyczna i potrafisz czytac "miedzy wierszami". Szkoda,ze nie moge
          > Cie teraz poczestowac moim serniczkiem,ktory uzmyslowil mi,ze jeszcze jest sen
          > s zyc, bo takiego sernika nigdy mi sie nie udalo upiec, i taki sam sernik chce
          > za rok upiec mojej wnuczce, na ktora czekam, a ktora tak rzadko bedzie mi dane
          > ogladac (poplakalam sie....). Moze , jak napisal obrotowy, faktycznie trzeba si
          > e uspokoic i spokojnie dotrwac do konca? Bez histeryzowania i dolowania sie.
          >
          > czoklitka napisała:
          >
          > > Molly, znowu jakieś depresyjno-nieprzyjemne nastroje Cię naszły, czy się
          > mylę?
          >
          >
          ..glowa do gory, i do przodu,..Molly,moge juz gratulowac wnuczki, czy to dopiero ma sie wydarzyc?
          • molly_wither Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 20:56
            W sierpniu:)

            > ..glowa do gory, i do przodu,..Molly,moge juz gratulowac wnuczki, czy to dopi
            > ero ma sie wydarzyc?
            • dziala_nawalony Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 20:59
              zazdroszcze Ci tej wnusi, eh..8)
              • molly_wither Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 21:21
                Jestes podobny pod tym wzgledem do mojego malzonka. On nie moze sie bardziej doczekac niz ja, do tego stopnia,ze juz kupil jej sukieneczke, a ja jeszcze nic. Rozumiesz, dziadek kupil wnuczce sukienke. Mnie nigdy nie kupil!

                dziala_nawalony napisał:

                > zazdroszcze Ci tej wnusi, eh..8)
                • dziala_nawalony Re: Życie jest , jak guma 23.05.15, 21:32
                  molly_wither napisał(a):

                  > Jestes podobny pod tym wzgledem do mojego malzonka. On nie moze sie bardziej do
                  > czekac niz ja, do tego stopnia,ze juz kupil jej sukieneczke, a ja jeszcze nic.
                  > Rozumiesz, dziadek kupil wnuczce sukienke. Mnie nigdy nie kupil!
                  >


                  ..8) tak cudownie jest doswiadczyc takich chwil, gratuluje Wam!!!
                  >
                  >
    • coffei.na widzisz 23.05.15, 15:11
      Ciebie to martwi...a ja Ci powiem,że nawet czasem kiedy ta guma faktycznie pęknie,jest mega trwoga,płacze ,lamenty....a po kilku miesiącach,życia sobie nie wyobrażasz bez tego "skutku ubocznego" ,pierzyństwa małego,włochatego wrzeszczucha co ci smęci koło ucha :D

      Także Bejbe...nie filozuj! Życie jest cudowne,a to,że czasem daje w ciry tylko nas umacnia i sprawia,że dni są inne..bo nawet wieczne szczęście i dobra passa stają się nudne na dłuższą metę.
      • molly_wither Re: widzisz 23.05.15, 15:18
        A szkoda ,ze ta gumka nigdy nie pękła. Tak sie bałam. A teraz żaluje.W
        W życiu najgorsze jest to,że trzeba dokonywac wyborów. Jeśli źle wybierzesz to potem sie dołujesz i masz pretensje do życa, nie do siebie. Najlepiej maja ci (chyba), za ktorych życie dokonuje wyborów.

        coffei.na napisała:

        > Ciebie to martwi...a ja Ci powiem,że nawet czasem kiedy ta guma faktycznie pękn
        > ie,jest mega trwoga,płacze ,lamenty....a po kilku miesiącach,życia sobie nie wy
        > obrażasz bez tego "skutku ubocznego" ,pierzyństwa małego,włochatego wrzeszczuch
        > a co ci smęci koło ucha :D
        >
        > Także Bejbe...nie filozuj! Życie jest cudowne,a to,że czasem daje w ciry tylko
        > nas umacnia i sprawia,że dni są inne..bo nawet wieczne szczęście i dobra passa
        > stają się nudne na dłuższą metę.
        >
        • coffei.na Re: widzisz 23.05.15, 15:48
          Jakbyś wiedziała,że się przewrócisz to byś usiadła.
          Życie.
          Ale wiesz co Molly? Jedno do mnie dotarło: im bardziej człowiek się dołuje tym jest gorzej...czasem warto przespać się z problemem (szkoda,że tak słabo uposażony),trochę go oswoić..to faktycznie pomaga!
          Bo jak zaczynasz w kółko rozpaczać i zadręczać się,Twoje myśli przywołują najgorsze scenariusze,zamiast oczyścić mózg i szukać wyjścia.
          • dziala_nawalony Re: widzisz 23.05.15, 16:02
            Coffcia, juz siedze, czytam i podziwiam.8)
            • coffei.na Re: widzisz 23.05.15, 16:43
              co podziwiasz Syneczku?
              • dziala_nawalony Re: widzisz 23.05.15, 16:59
                ..hi..hi ..ano jak to co? ..Wasze luzackie podejscie do zycia,..podoba mi sie to!
                • coffei.na Re: widzisz 23.05.15, 17:45
                  A Ty to niby co?? Paznokietki obgryzasz zatrwożony? Siedząc w kącie i czekając na swą Panią??
                  Czy raczej olewasz system i wyrywasz najlepsze Kiciorki na foro gazeta.pl?? Czyli...wszystkie Panny i Panie???!!!
                  Alvaro 😁
                  • dziala_nawalony Re: widzisz 23.05.15, 17:58

                    ..ani jedno , ani drugie, panuje wzorowe status quo, przeciez nikt nie bierze na serio wirtualnej projekcji,chyba rozmawialem o tym juz jakis czas temu z Mendigo,..nic nie jest tym, co sie wydaje ze jest nim,..zwykla iluzja, i miraz naszych wyobrazen, o kims po drugiej stronie ekranu,..Coffcia za stary i za leniwy juz jezdem by uganiac za spodniczkami,..wszystko ma swoj czas, moj powoli mija..8)
                    • coffei.na nie przeżywaj Synek 23.05.15, 19:03
                      chłop może być płodny do 80tki nawet,także spoko majonez!
                      Wierzę w Ciebie,coś czuję,ze jeszcze nie powiedziałeś ostatniego słowa i jeszcze nie jedną sarenkę wrzucisz na ruszt...eeee zbyt dosłownie!
                      Raczej :
                      Popieścisz po nieogolonych kopytkach,pokontemplujesz ciszę na leśnej polance czy to z zachwytu nad fauną i florą czy zwyczajnie po chamsku,biedaczka nie będzie w stanie wydalić Twego ozora z "paszczy gębowej"
                      Zwal jak zwal.
                      Znaczy zwał jak zwał!!!
                      • dziala_nawalony Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 19:09

                        ..a wiesz , co? zwal nie zawal!! ..tam te polanki, sarenki i kopytek pieszczenie odpuscilbym sobie..ale.. dzieci to chyba bym jeszcze chcial miec,
                        • coffei.na Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 19:18
                          hmmm...jak by Ci to powiedzieć....nie znam sarenki,która by zrezygnowała z tych wszystkich słodkopierdzących udziwnień i poszła Ci na ręke na samą ,pozbawioną sensualności prokreację
                          Ale szukaj...ile ludzi tyle fetyszy :P
                          • dziala_nawalony Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 19:34
                            ..chyba znowu,nie az..tak, zeby chcialoby sie ruszyc i szukac..wole legnac na lezaku w ogrodzie i saczyc buschlanda..
                            • coffei.na Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 19:51
                              No ok,przekonałeś mnie.
                              Strasznie się postarzałeś przez ostatnie 2 miesiące wiesz?
                              Gdzie jest ten facet,który chciał tańczyć w świetle księżyca? Demonstrujący najciekawszy okaz węgorza?

                              Phi! Navar...od dziś przestałam wierzyć w przyjaźń damsko-męską :/
                              • dziala_nawalony Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 20:18
                                coffei.na napisała:

                                > No ok,przekonałeś mnie.
                                > Strasznie się postarzałeś przez ostatnie 2 miesiące wiesz?
                                > Gdzie jest ten facet,który chciał tańczyć w świetle księżyca? Demonstrujący naj
                                > ciekawszy okaz węgorza?

                                Coffcia, to kamuflaz, niech no tylko zagra muzyka, a wszelkie wegorze nabiora wigoru..8)
                                >
                                > Phi! Navar...od dziś przestałam wierzyć w przyjaźń damsko-męską :/
                                >
                                ..a coz to takiego zachwialo Twoja wiara w przyjazn, zwlaszcza taka przenicowana nieugaszonym zbiorowym erotyzmem? ..przeca to sam zew dzikiej nieujarzmionej natury, puki tchu w dudach to nie gasnie sobie ot tak po prostu..a gdziez da swoj upust ta slynna sensualnosc jesli zaniechasz? Bejbe, coz nam wtedy pozostanie? milczenie owiec na onej polance zatrwozy wszystko co zyje..
                                • coffei.na Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 21:13
                                  Ufff ulżyło mi!! Bo już myślałam,że zaczniesz mi tu snuć bezsensowne gadki o tym,że ta przyjaźń istnieje,sam żeś doświadczył i inne biadolenie o Szopenie...a tu..konkret! Wreszcie ktos przyznał po męsku,że jak taki rodzaj relacji to wyłącznie przesiąknięta erotyzmem!! Ale żeby od razu zbiorowym??!
                                  No chyba że ze strony damskiej,tzn.z nawiązką dla dam-ale nie dam!kobiet znaczy...wrrrr!! Wypisać się dzisiaj nie umiem no!
                                  Zbiorowy to mi się ogółem mówiąc źle kojarzy..zawsze można zostać pominiętym :/
                                  • dziala_nawalony Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 21:17


                                    si-vu-ple, madamme..8) chronologia bedzie zachowana,a i dotychczasowe dokonania wziete pod uwage, by nie uchybic randze i godnosci nadobnym Paniom..8)
                                    • molly_wither Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 21:22
                                      ja piernicze, ale wersal sie zrobil. A ja taka nieubrana....
                                      dziala_nawalony napisał:

                                      >
                                      >
                                      > si-vu-ple, madamme..8) chronologia bedzie zachowana,a i dotychczasowe dokonani
                                      > a wziete pod uwage, by nie uchybic randze i godnosci nadobnym Paniom..8)
                                      • dziala_nawalony Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 21:30
                                        molly_wither napisał(a):

                                        > ja piernicze, ale wersal sie zrobil. A ja taka nieubrana....


                                        ..e.. sie bedziesz przejmowac, narzuc na siebie tylko frywolny, kusy szlafroczek i miescisz sie w tej pseudowersalskiej konwencji towarzyskiej, choc to ostatnie okreslenie chyba,niezbyt dobrze sie kojarzy, ale ..niech tam..8)
                                        >
                                        >
                                        • molly_wither Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 21:52
                                          Nie to zebym na golasa byla, ale nie ubranam stosownie do sytuacji:) O tej porze to juz raczej bede sie rozbierac niz przebierac:)
                                          dziala_nawalony napisał:

                                          > molly_wither napisał(a):
                                          >
                                          > > ja piernicze, ale wersal sie zrobil. A ja taka nieubrana....
                                          >
                                          >
                                          > ..e.. sie bedziesz przejmowac, narzuc na siebie tylko frywolny, kusy szlafrocz
                                          > ek i miescisz sie w tej pseudowersalskiej konwencji towarzyskiej, choc to ostat
                                          > nie okreslenie chyba,niezbyt dobrze sie kojarzy, ale ..niech tam..8)
                                          > >
                                          > >
                                    • coffei.na szuszuszu! 23.05.15, 21:29
                                      Jasny ul....a ja potrafię tylko powiedzieć szubidubi ken dens dens deeeeens!!
                              • molly_wither Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 21:00
                                Podkuruje sie i jeszcze pokaze nam faka!
                                coffei.na napisała:

                                > No ok,przekonałeś mnie.
                                > Strasznie się postarzałeś przez ostatnie 2 miesiące wiesz?
                                > Gdzie jest ten facet,który chciał tańczyć w świetle księżyca? Demonstrujący naj
                                > ciekawszy okaz węgorza?
                                >
                                > Phi! Navar...od dziś przestałam wierzyć w przyjaźń damsko-męską :/
                                >
                                • dziala_nawalony Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 21:13
                                  molly_wither napisał(a):

                                  > Podkuruje sie i jeszcze pokaze nam faka!



                                  Molly, wierzysz w to co piszesz? ..ja i fak? ..Wam??..prosze,nie kalecz mi serca.
                                  > >
                                  >
                                  >
                                  • coffei.na Ty! Alvaro! 23.05.15, 21:32
                                    dziala_nawalony napisał:

                                    > molly_wither napisał(a):
                                    >
                                    > > Podkuruje sie i jeszcze pokaze nam faka!
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > Molly, wierzysz w to co piszesz? ..ja i fak? ..Wam??..prosze,nie kalecz mi se
                                    > rca.
                                    > > >
                                    > >
                                    > >

                                    A może Molly chodzi o TEN drugi....fak ;-)
                                    pokażesz nam fak...to by nawet pasowało....

                                    ---
                                    Bądź sobą.
                                    Chyba że możesz być Batmanem.

                                    Zawsze lepiej jest być Batmanem....
                                    • dziala_nawalony Re: Ty! Alvaro! 23.05.15, 21:35

                                      ..Coffcia racz dostrzec, ze damy nie fakuja,za pozwoleniem, jedynie moga fukac na gamoniowatych fordanserow, co by po trzewikach nie deptali..8)
                                      • dziala_nawalony ???? 23.05.15, 21:54


                                        Coffcia,prosze, co Ty z tym alvarem od jakiegos czasu?? .. oswiec, bo czuje ze powinienem byl cos wiedziec, a jednak nic nie wiem,. czy z tym zawolaniem alvaro! wiaze, sie cos obrazliwego?
                                        • coffei.na Re: ???? 23.05.15, 22:29
                                          No wiesz...ja tu do Ciebie jak do ludzia...miło,sympatico ,sensualnie...
                                          Alvaro-bożyszcze nastolatków,głowna postać jednej z wenezuelskich telenoweli,cudowny,nieprzejednany,złowieszczy a zarazem tajemniczy i wzbudzający pożądliwość i namiętność...uffff!!
                                          • dziala_nawalony Re: ???? 24.05.15, 05:39
                                            ..neurotyczne zwidy, albo marny towar..zignoruj Coffcia,..i nie trac sensualnosci wzgledem Navarka..8)
                                  • molly_wither Re: nie przeżywaj Synek 23.05.15, 21:53
                                    W sensie,ze pokazesz na co cie stac, (ja jak cos palne...)
                                    dziala_nawalony napisał:

                                    > molly_wither napisał(a):
                                    >
                                    > > Podkuruje sie i jeszcze pokaze nam faka!
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > Molly, wierzysz w to co piszesz? ..ja i fak? ..Wam??..prosze,nie kalecz mi se
                                    > rca.
                                    > > >
                                    > >
                                    > >
                    • molly_wither Re: widzisz 23.05.15, 20:58
                      A kto ci kaze za spodniczkami,teraz mlode w spodniach lataja.
                      dziala_nawalony napisał:

                      >
                      > ..ani jedno , ani drugie, panuje wzorowe status quo, przeciez nikt nie bierze n
                      > a serio wirtualnej projekcji,chyba rozmawialem o tym juz jakis czas temu z Mend
                      > igo,..nic nie jest tym, co sie wydaje ze jest nim,..zwykla iluzja, i miraz nasz
                      > ych wyobrazen, o kims po drugiej stronie ekranu,..Coffcia za stary i za leniwy
                      > juz jezdem by uganiac za spodniczkami,..wszystko ma swoj czas, moj powoli mija
                      > ..8)
                      • dziala_nawalony Re: widzisz 23.05.15, 21:07
                        molly_wither napisał(a):

                        > A kto ci kaze za spodniczkami,teraz mlode w spodniach lataja.


                        no jak to?.przeciez tak sie zawsze potocznie mowilo, ze jak gosc byl babiarz,to znaczylo ze lata za spodniczkami,nie pamietasz? .....a spodnie? ..e, niee.Molly, zadne spodnie bo mi tu jeszcze Stokrota zarzuci,ze przemycam jakies zaowalowane teczowe idee,a wiesz z jej ust takie zdanie moze miec daleko idace reperkusje towarzyskie..
                        >
                        >
                        • molly_wither Re: widzisz 23.05.15, 21:25
                          O tak , powinna sie nazywac Różyczka, bo jak dzgnie kolcem to az krew sie leje na forum he he. Swoja droga brakuje mi jej dzisiaj.

                          dziala_nawalony napisał:

                          > molly_wither napisał(a):
                          >
                          > > A kto ci kaze za spodniczkami,teraz mlode w spodniach lataja.
                          >
                          >
                          > no jak to?.przeciez tak sie zawsze potocznie mowilo, ze jak gosc byl babiarz,
                          > to znaczylo ze lata za spodniczkami,nie pamietasz? .....a spodnie? ..e, niee.Mo
                          > lly, zadne spodnie bo mi tu jeszcze Stokrota zarzuci,ze przemycam jakies zaowal
                          > owane teczowe idee,a wiesz z jej ust takie zdanie moze miec daleko idace reperk
                          > usje towarzyskie..
                          > >
                          > >
          • molly_wither Re: widzisz 23.05.15, 17:15
            Az tak zle nie jest, nauczylam sie podnosic, tego wymaga tez moj wiek. Inaczej oznaczaloby ,ze jestem niedojrzala i infantylna. Ale kazdy wiek ma swoje slabosci.

            coffei.na napisała:

            > Jakbyś wiedziała,że się przewrócisz to byś usiadła.
            > Życie.
            > Ale wiesz co Molly? Jedno do mnie dotarło: im bardziej człowiek się dołuje tym
            > jest gorzej...czasem warto przespać się z problemem (szkoda,że tak słabo uposaż
            > ony),trochę go oswoić..to faktycznie pomaga!
            > Bo jak zaczynasz w kółko rozpaczać i zadręczać się,Twoje myśli przywołują najgo
            > rsze scenariusze,zamiast oczyścić mózg i szukać wyjścia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka