Dodaj do ulubionych

to wszystko jest chore

15.09.04, 16:18
te wszystkie zamazpojscia w mlodym wieku, ta wiara ze to do konca zycia, te
rozczarowania, zdrady, klotnie, bol, ktory mija, wiec nic niewart - czy jest
sposob zeby ktos zaczal nas uczyc? ostrzegac? ze nie warto, ze trzeba sie
poznac - czy taki 20 latek stajac na slubnym kobiercu cokolwiek wie o
zyciu??? gdzie sa rodzice ze pozwalaja? jak nie oni, to kto ma uprzedzic o
tym co potem - ze codziennosc, ze trzeba byc przygotowantym i dojrzalym
na "dotarcie" charakterow? mnie to nie spotkalo, ale jak czytam i obserwuje,
to wlos sie na glowie jezy? szkoda tylko dzieci; trzeba miec niesamowite
szczescie zeby pobrac sie mlodo i wytrwac razem do konca zycia i nie znudzic
sie, zniechecic...bez sensu
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: to wszystko jest chore 15.09.04, 16:19
      e przesadzasz. Staro też można się nieszczęśliwie dobrać.
      Nie ma kochana recepty na udany związek.
      • noelka28 Re: to wszystko jest chore 15.09.04, 16:25
        no nie ma, ale teraz wiem troche wiecej niz wiedzialam majac 20 lat, wiem czego
        unikac, jakie sa niepokojace sygnaly, nie pakuje sie w beznadziejne uklady,
        ciesze sie ze wtedy nie wydalo mi sie ani razu ze spotkalam "milosc zycia" i
        nie bylam na tyle glupia zeby wychodzic za maz bo kazda z tych bylych milosci
        jest tylko wspomnieniem teraz i nie wyobrazam sobie ktoregokolwiek z nich przy
        moim boku...no i znam juz pare znudzonych dwudziestoparoletnich mezatek , i
        pare takich rozwodek - rekord 20letnia rozwodka- na co liczyli jej rozdzice
        wydajac ja za maz jak miala 18 lat??? pojac nie potrafie
        • pierozek_monika Re: to wszystko jest chore 15.09.04, 16:32
          Teraz wiesz po fakcie jak powinnaś postąpić. Ale szansę na popełnianie innych
          błędów masz nadal sporą. Nadal cię może ktoś oszukać - tym bardziej będziesz
          rozczarowana, bo naiwnie sądzisz, że wiesz więcej.
          • Gość: alpepe właściwie to do noelki IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:47
            kochana, mam przyjaciólkę po trzydziestce i widzę, jak ona, bardzo mądra
            dziewczyna i roztropna potrafiła się zakochac w babiarzu, ktorego wszyscy w jej
            pracy przejrzeli na wylot. Pamiętam te jej ochy i achy, a potem jej odkrycie,
            że była jednak baaardzo ślepa i naiwna. Dziewczyna na szczęście jest dosyć na
            dystans, więc uniknęła jakichś większych kłopotów, ale fakt faktem, dała się
            ogłupić, więc reguły nie ma. BTW ja akurat też nie jestem za wczesnym
            zamążpójściem a już szczególnie za zamążpójściem wywołanym ciążą, więc nie
            wyszłam za mąż w wieku 18 czy 20 lat, ale innym nie zabroniłabym, mają dowód
            osobisty, w świetle prawa są dorośli.
            • pierozek_monika Re: właściwie to do noelki 15.09.04, 16:52
              ja też w zasadzie nie namawiam nikogo na wczesne zamążpójścia czy ciąże, chciaż
              sama tak zrobiłam hehehehe.
              Było to bardzo duże obciążenie psychiczne i finansowe dla mnie, męża, i naszych
              rodziców, którzy nam pomagali jak umieli.
              No ale jesteśmy razem :), żyjemy w zgodzie, i mamy parę znajomych par w
              podobnej sytuacji - z happyendem (chociaż o nim dopiero będzie można mówić dużo
              dużo później).
              • Gość: alpepe Re: właściwie to do noelki IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:55
                ja znam parę hhhmm, rozwódek i rozwodników, częściowo z dziećmi :(, wszyscy
                przed 30 oczywiście
                • pierozek_monika Re: właściwie to do noelki 15.09.04, 16:58
                  każdy z nas kogoś tam zna :) a znam też parę koleżanek i kolegów po 30-tce,
                  którzy szukają partnera a krąg kandydatów się zawęża. Kilkoro z nich pragnie
                  mieć dziecko, ale szanse małe, skoro jeszcze nie ma mamusi ani tatusia...
          • borsuczyca Re: to wszystko jest chore 15.09.04, 23:33
            nawet nie oszukać, można nie wziąść pod uwagę pewnej różnicy w czymś tam, która
            może się w pewnym krytycznym momencie istotna, ale ogólnie mądrze prawisz rzecz
            jasna:))))
    • lena_zienkiewicz Re: głupoty wypisujesz :/// n/t 15.09.04, 16:32
      • Gość: ada Re: głupoty wypisujesz :/// n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 22:48
        dla mnie małżeństwo w wieku 20 lat jest bezsensem. mam 21 lat. od czterech
        jestem w cudownym związku, ale ślubu nie planuję. nie mieszkamy nawet razem, bo
        nie chcemy się spieszyć. planowanie spotkań, wspólne wyjścia, odprowadzanie do
        domu i ciągle nieodkryte tajemnice, nie pozwalają nam się sobą znudzić.
        jesteśmy jeszcze za młodzi, żeby podejmować tak ważne decyzje. nie mamy zresztą
        takiej potrzeby.
        • pierozek_monika Re: głupoty wypisujesz :/// n/t 16.09.04, 08:02
          to dobrze, rozsądek zawsze się przyda, jedni go mają a drugim do łba rozsądku
          nie natłuczesz. Ale każdy ma swoją receptę na szczęście. Twoja recepta u kogoś
          innego może się nie sprawdzić.
    • borsuczyca Re: to wszystko jest chore 15.09.04, 23:31
      jesteś mężatką?, jak długo?, ile miałaś lat jak sie ohajtałaś?, nie ma reguł

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka