Dodaj do ulubionych

komu przeszkadzaja pary homoseksualne?

27.06.15, 17:15
w USA wlasnie nastala sprawiedliwosc :) no i sie juz zdazylam dowiedziec z roznych serwisow ze np. Barack Obama to gej, i ze Michelle jest facetem. Wam tez tak przeszkadza to ze ktos jest w zwiazku z osoba tej samej plci? bo mi to zwisa i powiewa, a wrecz dopinguje rownouprawnieniu. Mam wielu przyjaciol gej/les ktorzy zeby ulozyc sobie zycie, miec wszelkie formalne sprawy uporzadkowane wyjechali za granice. I tak na prawde to mi nie robi roznicy czy moj kumpel sie maluje, albo lubi wkladac damskie ciuchy. Jedyne czego nie obczajam to Conchita Wurst- bo nie wiem czy ona chce byc w koncu kobita czy chlopem? ale nie denerwuje mnie to niezdecydowanie i nie bede nikogo za to obrzudzac obelgami. A nawet to sobie mysle, ze bycie lesbijka byc moze uczynilo by moje zycie latwiejszym- bo facetow zupelnie nie rozumiem, i mialam pare zwiazkow a z nikim sobie zycia nie ulozylam.
Obserwuj wątek
    • facettt nie obczajasz ? to klaruje :) 27.06.15, 17:32
      lorelailee napisała:
      Jedyne czego nie obczajam to Conchita Wurst - bo nie wiem czy ona chce byc w koncu kobita czy chlopem?

      nie obczajasz ? to klaruje :)
      chce byc tym - kim jest.
      to znaczy arysta - zgarniajacym KASE na obecnej modzie.
      jako normalny hetero-facet raczej zadnej takiej kariery by nie zrobil
      - gdyz to wokalnie zadna scisla czolowka.
      • lorelailee Re: nie obczajasz ? to klaruje :) 27.06.15, 18:37
        nie rozpatruje tego w kwesti marketingowej tylko w kwestii tozsamosci plciowej. To ze Conchita moze i ze wzgedu na slawe przeszla operacje moze byc i prawda, w koncu ktory celebrity tego dzis nie zrobil? kazda wieksza celebrity zalatuje falszem i silikonem/
        • facettt to doklaruje :) 27.06.15, 21:42
          lorelailee napisała:

          > nie rozpatruje tego w kwesti marketingowej tylko w kwestii tozsamosci plciowej.
          > To ze Conchita moze i ze wzgedu na slawe przeszla operacje moze byc i prawda,

          Nie ma zadnej innej tozsamosci.
          To normalny mezczyzna - chcacy w ten sposob zbijac kase,
          Nie bylo zadnej operacji.
          pl.wikipedia.org/wiki/Conchita_Wurst
    • zeberdee28 Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 27.06.15, 17:41
      Takie pary przeszkadzają ludziom ograniczonym - wyjście poza znane sobie schematy wymaga pewnego wysiłku umysłowego a niestety jest duża grupa ludzi która nie ma ochoty takowego wysiłku podjąć, jedni są zbyt leniwi a drudzy się boją gdyż w naszym społeczeństwie raczej się od ludzi oczekuje posłuszeństwa a nie samodzielności.
      • facettt uwaga sluszna, ale niepelna. 27.06.15, 18:23
        zeberdee28 napisał:
        > Takie pary przeszkadzają ludziom ograniczonym - wyjście poza znane sobie schema
        > ty wymaga pewnego wysiłku umysłowego a niestety jest duża grupa ludzi która nie
        > ma ochoty takowego wysiłku podjąć, jedni są zbyt leniwi a drudzy się boją gdyż
        > w naszym społeczeństwie raczej się od ludzi oczekuje posłuszeństwa a nie samod
        > zielności.

        to tylko czesc prawdy.
        bo oczywiscie istnieja wzorce Kulturowe i religijne - i kto poza nie wykracza budzi niechec.
        - w koncu do zlodzieja njczescie tez nie czuje sie sympatii...

        ale sa jeszcze kwestie biologiczne, czyli genetyczne.
        Czlowek tak ma skonstruowany genotyp, ze zdecydowan wiekszosc ludzi odczuwa popyt
        do plci przeciwnej - a nie swojej.

        Kulturowo nie mam nic przeciwko gejom, a nawet z jednym z nich dlugie lata sie przyjaznilem.
        I rozumiem, ze tak im pasuje, albo maja inny genotyp...

        Nie zmienia to jednak faktu, ze sama mysl o seksualnym obcowaniu dwoch mezczyzn wywoluje moje obrzydzenie... genetyka po prostu...
        • lorelailee Re: uwaga sluszna, ale niepelna. 27.06.15, 18:35
          Nie zmienia to jednak faktu, ze sama mysl o seksualnym obcowaniu dwoch mezczyzn wywoluje moje obrzydzenie... genetyka po prostu...


          tego to juz zupelnie nie rozumiem- u mnie takie obrzydzenie wywoluje mysl o tym ze moi rodzice seks uprawiaja- wiec raczej o tym nnie mysle. Nie rozmyslam tez o kazdej napotkanej parze - w jaki sposob seks uprawiaja, czy lubia tak czy siak, dlatego argument ze kogos obrzydza ze 2 facetow czy tez 2 kobity seks uprawia mnie co najwyzej rozbawia :) obrzydza cie- to o tym nie mysl, przymusu ni ma. A jesli ktos ma natretne mysli i nie potrafi sobie przestac tego wyobrazac to juz mysle pora na doktora.
          • facettt pora - to u ciebie na uwazne czytanie. 27.06.15, 18:58

            napisalem chyba wyraznie, ze z pewnym homo dlugie lata sie przyjaznilem...
            - gdy ten wspominal mi czasem o ktoryms swoim kochanku
            (bez szczegolow, ale jednak).

            - to takie mysli ( o seksie miedzy homo) nie sa natretne - tylko raczej normalne.
            • lorelailee Re: pora - to u ciebie na uwazne czytanie. 27.06.15, 22:41
              no ale to jak w kazdej reacji- mowisz ze nie masz ochoty o tym sluchac i juz, chyba ze oczywiscie jak przychodzi do ciebie hetero i ci opowiada o wygibasach z kochankiem, koleznka ze szczegolami opisuje penisa swojego faceta np i jak ja penetruje - to ci nie przeszkadza?
              Ja np. nie lubie jak mi ludzie o swoich chorobach opowiadaja :)
              ta dyskusja miala byc na inny temat.
              • facettt eehh... a Ta w kolo Macieju... 27.06.15, 22:51
                lorelailee napisała:
                > no ale to jak w kazdej reacji - mowisz ze nie masz ochoty o tym sluchac i juz,

                - dobrze wychowny czlowiek tak nie mowi.

                koleznka ze szczegolami opisuje penisa swojego faceta np i jak ja penetruje - to ci nie przeszkadza?

                a Ta znowu w kolo Macieju...
                o czym tu dyskutowac - skoro napisalem, ze sami geje tez mi nie przeszkadzaja...
                a tylko sama mysl o seksie miedzy homo mnie brzydzi...

                rozrozniasz slowa: - przeszkadza i brzydzi ?

                widok psiej kupy na trawniku specjalnie mi nie przeszkadza, ale brzydzi i owszem.
              • zeberdee28 Re: pora - to u ciebie na uwazne czytanie. 27.06.15, 23:06
                Facettt miał na myśli(tak się domyślam) to że czuje pewien fizjologiczny wstręt do pewnych czynności, co nie oznacza że czuje wstręt do ludzi którzy je wykonują. Ja np. nie przepadam za widokiem krojenia człowieka, co nie oznacza że mam jakąś niechęć do chirurgów, widok nogi którą toczy zakażenie też nie jest zbyt miły, jednakowoż nieszczęśnik któremu się to przytrafiło też nie budzi mojej niechęci jako człowiek.
          • joanna9969 Re: uwaga sluszna, ale niepelna. 29.06.15, 17:42
            Ja mam znajomego geja ktory mi opowiada o swoich przygodach z facetami prawie ze szczegolami i nie jest to mile doswiadczenie nie wiem czy to obrzydzenie ,to moze za duzo powiedziane , ale na pewno pewien dyskonfort , nie wiem czy wynika to z tego ze ogolnie jest znajomym I nie chce go sobie wyobrazac w takich sytuacjach czy z tego ze nie znajduje zadnego wlasnego punktu odniesienia do tego typu realecjii nie tylko seksualnych ale tez uczuciowych.
            • stokrotka_a Re: uwaga sluszna, ale niepelna. 30.06.15, 09:07
              joanna9969 napisała:

              > Ja mam znajomego geja ktory mi opowiada o swoich przygodach z facetami prawie > ze szczegolami i nie jest to mile doswiadczenie

              Równie dobrze mogłabyś mieć znajomego heteryka, który opwowiadałby ci o swoich przygodach z kobietami.
        • stokrotka_a Re: uwaga sluszna, ale niepelna. 30.06.15, 09:09
          facettt napisał:

          > Nie zmienia to jednak faktu, ze sama mysl o seksualnym obcowaniu dwoch
          > mezczyzn wywoluje moje obrzydzenie... genetyka po prostu...

          Nie, to nie genetyka tylko "nadruk" kulturowy. Podobnie w jednej kulturze jedzenie insektów jest obrzydliwe a w innej wprost przeciwnie.
          • facettt [...] 03.07.15, 11:08
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • molly_wither Mnie nei przeszkadzaja, bo są bardziej trwale 27.06.15, 18:44
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,18260862.html#MTstream
      Z powyższego mozna wnioskować,że ludzie powinni łączyć się w pary w obrębie własnej płci. A kobiety powinny zachodzic w ciąże " z grzecznosci" i dla przedłuzenia gatunku. Chociaz zastanawiam sie, po co tylu ludzi na swiecie?
      • lorelailee Re: Mnie nei przeszkadzaja, bo są bardziej trwale 27.06.15, 18:50
        z jednej strony swiat sie przeludnia z drugiej nagonka na rodzenie dzieciakow- w Polsce rodzenie dzieci, jaki to ma sens- skoro pare milionow wyemigrowalo za praca ? to znaczy ze nas za duzo bylo. A teraz - nawet jakas kampania byla posrana- zdazylas byc w Tokio a nie zdazylas zaciazyc..
        • facettt nie 27.06.15, 18:59
          lorelailee napisała:
          to znaczy ze nas za duzo bylo.

          nie bylo za duzo, gdyz liczba ludnosci Polski nie rosnie.

          - tylko pracy bylo za malo.
          • lorelailee Re: nie 27.06.15, 22:44
            orelailee napisała:
            to znaczy ze nas za duzo bylo.

            nie bylo za duzo, gdyz liczba ludnosci Polski nie rosnie.

            - tylko pracy bylo za malo.

            aha,idac tym tokiem myslenia to oznacza ze teraz rzad namawia zeby ludzie sobie dzieci narobili bo pracy nagle sie wiecej zrobilo i niby nie ma kto pracowac tak?
            • facettt Re: nie 27.06.15, 22:54
              lorelailee napisała:
              > aha,idac tym tokiem myslenia to oznacza ze teraz rzad namawia zeby ludzie sobi
              > e dzieci narobili bo pracy nagle sie wiecej zrobilo i niby nie ma kto pracowac
              > tak?

              niezupelnie, ale prawie.
              zaczyna sie spadek ludnosci i ten trend trzeba zachamowac, bo za 10-15 lat ludzi do pracy bedzie za malo.

              ekonomista.
              • zeberdee28 Re: nie 27.06.15, 23:19
                'Zahamować' :) A ludzi do pracy za 15 lat będzie za dużo, śledzę trendy w robotyce - jednoosiowy sterownik kosztował 6 lat temu 1000$, teraz kosztuje 100$, za chwilę będzie kosztował 20$, koszty sensorów spadają w tempie którego najwięksi entuzjaści nie przewidzieli, wielowarstwowe sieci neuronowe bardzo przerosły oczekiwania w tematach rozpoznawania obrazów.
                • facettt Re: nie 27.06.15, 23:38
                  dokladniej mowiac (ale nie chcialem sie bawic w szczegoly)
                  chodzi nie o zatrzymanie trendow - gdyz juz sie nie da (za pozno)
                  - chodzi tylko o ich spowolnienie/zlagodzenie.
                  i nie chodzi tylko o liczbe ludzi do pracy, ale takze o emerytury i kto bedzie na nie pracowal...
                  ale to juz detale. A co do samej pracy - to oczywiscie mozna to regulowac przy pomocy zmiany czasu pracy i wielu emerytalnego...

                  a generalnie chodzi o to , by autorka wonku w tym temacie sie nie PIENILA :)
                • stokrotka_a Re: nie 29.06.15, 14:30
                  zeberdee28 napisał:

                  > 'Zahamować' :) A ludzi do pracy za 15 lat będzie za dużo, śledzę trendy w robot
                  > yce - jednoosiowy sterownik kosztował 6 lat temu 1000$, teraz kosztuje 100$, za
                  > chwilę będzie kosztował 20$, koszty sensorów spadają w tempie którego najwięks
                  > i entuzjaści nie przewidzieli, wielowarstwowe sieci neuronowe bardzo przerosły
                  > oczekiwania w tematach rozpoznawania obrazów.

                  Ale to już było przy okazji rewolucji przemysłowej w 18 wieku. Jedna maszyna parowa wykonywała pracę dzieciątek ludzi i wszyscy mieli pójść na bruk. A tu popatrz, panie, ludzie nadal mają pracę.
                  • zeberdee28 Re: nie 29.06.15, 17:46
                    Maszyna parowa jedynie spowodowała przeniesienie ludzi z rolnictwa do przemysłu - czyli z jednej dziedziny niewymagającej kwalifikacji do drugiej równie mało wymagającej. Tym razem nowe miejsca pracy mają znacząco wyższy próg wejścia - zdecydowanie trudniej zostać programistą czy projektantem niż pracownikiem linii produkcyjnej, poza tym maszyny były w zasadzie tylko narzędziami, nie robiły niczego autonomicznie - natomiast zaawansowane automaty mogą się obejść bez człowieka.
                    • stokrotka_a Re: nie 30.06.15, 09:00
                      zeberdee28 napisał:

                      > Maszyna parowa jedynie spowodowała przeniesienie ludzi z rolnictwa do przemysłu

                      Mowa o ludziach, którzy już wtedy pracowali w przemyśle. Wtedy ludzie twierdzili, że maszyna parowa pozbawi ich pracy.
                      A rynek pracy ewoluuje. Nowe miejsca pracy niekoniecznie muszą dotyczyć programowania i konstruowania robotów. To zaledwie malutki ułamek zatrudnienia. Usługi ewoluują szybko, szybciej niż technologie.
        • taki-sobie-nick Re: Mnie nei przeszkadzaja, bo są bardziej trwale 27.06.15, 19:45
          lorelailee napisała:

          > z jednej strony swiat sie przeludnia z drugiej nagonka na rodzenie dzieciakow-
          > w Polsce rodzenie dzieci, jaki to ma sens- skoro pare milionow wyemigrowalo za
          > praca ? to znaczy ze nas za duzo bylo. A teraz - nawet jakas kampania byla ...- zdazylas byc w Tokio a nie zdazylas zaciazyc.

          Ile masz lat?
        • taki-sobie-nick Re: Mnie nei przeszkadzaja, bo są bardziej trwale 27.06.15, 23:04
          lorelailee napisała:

          > z jednej strony swiat sie przeludnia z drugiej nagonka na rodzenie dzieciakow-
          > w Polsce rodzenie dzieci, jaki to ma sens- skoro pare milionow wyemigrowalo za
          > praca ? to znaczy ze nas za duzo bylo.

          No dobrze. Zostaną sami seniorzy i co dalej z tą Polską?
      • to.niemozliwe Re: Mnie nei przeszkadzaja, bo są bardziej trwale 27.06.15, 21:22
        Nie są bardziej trwałe. Rozpadają się podobnie jak pary hetero. Statystyczne prawdopodobieństwo, ze para homo się rozpadnie po 6 latach jest takie samo jak dla par hetero.
    • to.niemozliwe Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 27.06.15, 21:24
      Twoje argumenty nie odnoszą się do prawa homo do zawierania związków. Nie mają nic do rzeczy.
      • magnusg Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 27.06.15, 21:42
        Jak to nie maja?Przeciez to srodowisko domaga sie tez prawa do adopcji dzieci.A legalizacja zwiazkow ma im droge do tego celu otworzyc.To moze oddajmy dzieci do adopcji od razu narkomanom i prostytutkom tez,skoro stopien degeneracji danego srodowiska jest dla ciebie neiwazny.
        • lorelailee Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 27.06.15, 22:34
          prostytutki i narkomani nie adoptuja dzieci, maja wlasne i to czesto w nadmiarze.
          • taki-sobie-nick Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 27.06.15, 23:03
            lorelailee napisała:

            > prostytutki i narkomani nie adoptuja dzieci, maja wlasne i to czesto w nadmiarz
            > e.

            A to skąd wiesz? A, rozumiem, utożsamiasz ich z menelami. Nie nadążasz.

            Wedle lewicowego pakietu myślenia prostytutki są cacy, a narkomania to uleczalne uzależnienie.

            No ale rozumiem, że fajniej i bardziej trendy wspierać LGBT-i-dalsze-literki niż jakichś tam ćpunów, choćby wywodzili się spośród celebrytów, prawda?
    • taki-sobie-nick Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 27.06.15, 21:42
      lorelailee napisała:

      > w USA wlasnie nastala sprawiedliwosc :) no i sie juz zdazylam dowiedziec z rozn
      > ych serwisow ze np. Barack Obama to gej, i ze Michelle jest facetem. Wam tez ta
      > k przeszkadza to ze ktos jest w zwiazku z osoba tej samej plci?

      Nie rozumiesz różnicy między prywatnym związkiem Jasia z Kaziem a zmianą prawa.

      Swoją drogą, w pewnym kraju europejskim prawo zmieniono dla 0,00004 lub 0,00005 (cztery stutysięczne lub pięć stutysięcznych) osób (zależnie czy zaokrąglać w górę, czy w dół).

      Zagadka: jaki to kraj?

      I czemu nie zmieniono dla osób, których odsetek wynosi 0,025, czyli grupy pięciusetkrotnie większej?
      • lorelailee Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 27.06.15, 22:38
        lorelailee napisała:

        > w USA wlasnie nastala sprawiedliwosc :) no i sie juz zdazylam dowiedziec z rozn
        > ych serwisow ze np. Barack Obama to gej, i ze Michelle jest facetem. Wam tez ta
        > k przeszkadza to ze ktos jest w zwiazku z osoba tej samej plci?

        Nie rozumiesz różnicy między prywatnym związkiem Jasia z Kaziem a zmianą prawa.

        nie rozumiem twojej uwagi- jak ktos 20 lat zyje ze soba w prywatnym zwiazku a panstwo nadal uwaza ich za 2 obce osoby - bo nie moga sobie tego zwiazku zalegalizowac, to znaczy ze zmiana prawa jest potrzebna.
        • facettt oczywiscie. 27.06.15, 22:57
          lorelailee napisała:
          > nie rozumiem twojej uwagi- jak ktos 20 lat zyje ze soba w prywatnym zwiazku a p
          > anstwo nadal uwaza ich za 2 obce osoby - bo nie moga sobie tego zwiazku zalegal
          > izowac, to znaczy ze zmiana prawa jest potrzebna.

          o czywiscie.
          trzeba ustalic instytucje "zwiazkow partnerskich"
          - wspolne opodatkowanie, dziedziczenie itd...
          - ale bez prawa do adopcji cudzych dzieci.
          • stokrotka_a Re: oczywiscie. 03.07.15, 08:54
            facettt napisał:

            > o czywiscie.
            > trzeba ustalic instytucje "zwiazkow partnerskich"
            > - wspolne opodatkowanie, dziedziczenie itd...
            > - ale bez prawa do adopcji cudzych dzieci.

            Trzeba zmienić przepisy tak, żeby orientacja seksualna nie była powodem odmawiania ludziom należnego im prawa zawierania związków (małżeńskich też) i adoptowania dzieci. Dyskryminacja ze względu na orientację seksualną jest niedopuszczalna.
            • facettt NIE. 03.07.15, 10:03
              Juz dawno tu wymyslono, ze Zwiazki Partnerskie - please.

              ale bez prawa adopcji.

              (wyjatek - gdy jedno z partnerow mialo juz wczesniej wlasne dzieci)
              • stokrotka_a TAK 03.07.15, 10:06
                Myślenie to nie skała - przy odrobinie wysiłku można je zmienić i wymyślić coś nowego. Dyskryminacji mówimy nie!
                • facettt NIE. 03.07.15, 11:09
                  no cale szczescie w moim kraiku, to poki co , nie wchodzi w rachube :)
                  • stokrotka_a TAK 03.07.15, 11:16
                    Na szczęście i w twoim kraiku przyjdzie czas na zmiany, choć historia pokazuje, że zacofanie zazwyczaj wycofuje się z tego kraiku później niż z innych europejskich kraików. Nie masz się z czego cieszyć - kołtun to rzecz wysoce szkodliwa i odrażająca. B.O.
        • taki-sobie-nick Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 27.06.15, 22:57
          lorelailee napisała:

          > lorelailee napisała:
          >
          > > w USA wlasnie nastala sprawiedliwosc :) no i sie juz zdazylam dowiedziec
          > z rozn
          > > ych serwisow ze np. Barack Obama to gej, i ze Michelle jest facetem. Wam
          > tez ta
          > > k przeszkadza to ze ktos jest w zwiazku z osoba tej samej plci?
          >
          > Nie rozumiesz różnicy między prywatnym związkiem Jasia z Kaziem a zmianą prawa.
          >
          > nie rozumiem twojej uwagi- jak ktos 20 lat zyje ze soba w prywatnym zwiazku a p
          > anstwo nadal uwaza ich za 2 obce osoby - bo nie moga sobie tego zwiazku zalegal
          > izowac, to znaczy ze zmiana prawa jest potrzebna.

          E tam. Jak zamieszkam z przyjaciółką/znajomą, to też tak chcę. Dlaczego tylko LGBT-i-parę-innych-literek?

          A jeśli ktoś utrzymuje samodzielnie niezdolne do pracy dorosłe dziecko, to powinien móc się z nim rozliczać czy nie?

          I który problem dotyczy WIĘKSZEJ liczby osób?

          I jak tam zagadka?
          • stokrotka_a Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 29.06.15, 14:18
            taki-sobie-nick napisała:

            > E tam. Jak zamieszkam z przyjaciółką/znajomą, to też tak chcę. Dlaczego tylko > LGBT-i-parę-innych-literek?

            A kto ci zabrania? Jeśli chcesz zawrzeć związek młżeński z przyjaciółką to też możesz. Przecież dwie osoby heteroseksulane, które łączy więź przyjaźni, mogą swobodnie zawrzeć taki związek.

            > I który problem dotyczy WIĘKSZEJ liczby osób?

            A o co chodzi z tą większą liczbą? O to, że jeśli jakaś grupa jest liczniejsza od innej, to ta mniej liczna nie może domagać się respektowania swoich praw?
          • six_a Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 29.06.15, 14:44
            > E tam. Jak zamieszkam z przyjaciółką/znajomą, to też tak chcę.
            a alimenty też byś jej płacić chciała po rozstaniu albo dzielić się majątkiem czy tylko benefity cię interesują?

            >Dlaczego tylko LGBT-i-parę-innych-literek?
            nie łapiesz się ani do lgbt, ani do hetero? cud.
        • taki-sobie-nick Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 27.06.15, 22:59
          lorelailee napisała:

          > lorelailee napisała:
          >
          > > w USA wlasnie nastala sprawiedliwosc :) no i sie juz zdazylam dowiedziec
          > z rozn
          > > ych serwisow ze np. Barack Obama to gej, i ze Michelle jest facetem. Wam
          > tez ta
          > > k przeszkadza to ze ktos jest w zwiazku z osoba tej samej plci?
          >
          > Nie rozumiesz różnicy między prywatnym związkiem Jasia z Kaziem a zmianą prawa.
          >
          > nie rozumiem twojej uwagi

          Moja uwaga odnosiła się do twojego podejścia do sprawy.

          Inną sprawą jest, co przeszkadza Kowalskiemu, a co państwu.

          No ale jak się ma poglądy codziennie świeże, prosto z tiwi, to można nie umieć myśleć abstrakcyjnie*.

          *Nie, to NIE znaczy "myśleć o sztuce abstrakcyjnej".

          I ile masz lat?
          • stokrotka_a Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 29.06.15, 14:20
            taki-sobie-nick napisała:

            > Inną sprawą jest, co przeszkadza Kowalskiemu, a co państwu.

            Kowalskiemu mogą przeszkadzać różne rzeczy, ale z tego nie wynika żadne prawo Kowalskiego do odmawiania innym ludziom praw, które im się należą.
      • stokrotka_a Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 29.06.15, 14:14
        taki-sobie-nick napisała:

        > Nie rozumiesz różnicy między prywatnym związkiem Jasia z Kaziem a zmianą
        > prawa.

        A komu przeszkadza zmiana prawa umożliwiająca Jasiowi i Kaziowi zawarcie związku w majestacie tegoż prawa? I komu to szkodzi? Heńkowi i Hance, którzy w związku z tym już związku małżeńskiego nie będą mogli zawrzeć, bo prawo to wprowadzi zakaz zawierania związków heteroseksulanych???
    • 10iwonka10 Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 28.06.15, 20:43
      Czyli z wypowiedzi niektorych wynika ze lepiej np zeby dziecko wychowywalo sie w rodzinie patologicznej czy sierocincu- w obydwu przypadkach dosc smutna przyszlosc niz bylo adoptowane przez pare homoseksualna? Pare gdzie obydwoje pracuja mala stabilna sytuacje finansowa moga zapewnic dziecku wyksztalcenie i przyszlosc.



      • tulsa00 Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 28.06.15, 21:26
        Tak, Bo to tackie "psy ogrodnika" sami nie adoptuja ale innym tez nie dadza. Tak sie martwicie o los tych dzieci a gdzie byliscie a moj hetero ojciec nie placil alimentow? Dlaczego nikt sie tym nie martwil? Wymaga sie od gejow perfekcji a jakie sa tradycyjne rodziny? Rozne prawda? Wiec takie tez beda rodziny gejow. Bo to nie orientacja seksualna stanowi o tym czy ktos bedzie dobrym rodzicem.
        A co do ludzi ktorzy sa przeciwni takim zwiazkom to albo to ignoranci albo ukryci geje ktorzy sami nie maja odwagi by zyc tak jak chca to hejtuja tych ktorzy maja odwage. Plus biologia sie klania, piczytajcie sobie troche wtedy zrozumiecie ze to nie jest moda. I sa osoby ktore nie czuja sie ani kobieta ani mezczyzna, w wielkiej brytani pidobno juz w formularzach jest taka opcja do zaznaczenia przy pytaniu mezczyzna czy kobieta... Czyli 3 opcja - ani to ani to, niedlugo ma byc wprowadzone w stanach . Wiem to wszystko moze przerazic ograniczony umysl...
        • taki-sobie-nick Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 28.06.15, 21:57
          tulsa00 napisał(a):

          > Tak, Bo to tackie "psy ogrodnika" sami nie adoptuja ale innym tez nie dadza. Ta
          > k sie martwicie o los tych dzieci a gdzie byliscie a moj hetero ojciec nie plac
          > il alimentow?

          A co mielibyśmy z nim zrobić? Pomijając fakt, że mój też nie płacił.

          Dlaczego nikt sie tym nie martwil?

          > Bo to nie orientacja seksualna stanowi o tym czy ktos bedzie dobrym rodzicem.
          > A co do ludzi ktorzy sa przeciwni takim zwiazkom to albo to ignoranci albo ukry
          > ci geje ktorzy sami nie maja odwagi by zyc tak jak chca to hejtuja tych ktorzy
          > maja odwage.

          Oczywiście. Quartum non datur.


          Plus biologia sie klania, piczytajcie sobie troche wtedy zrozumiec
          > ie ze to nie jest moda.

          To, że Jasio z Kaziem są homo, to nie jest moda. To, że przymusza się ludzi do popierania Jasia z Kaziem, to też nie jest moda. To znacznie więcej: to mainstream.

          I sa osoby ktore nie czuja sie ani kobieta ani mezczyzn
          > a

          Jaki procent?

          Istnieje też mnóstwo innych grup dyskryminowanych przez system, a jakoś nie bronisz ich ogniście wszystkich, dlaczego?

          Wiem to wszystko moze przerazic ograniczony umys
          > l...

          Skoro mój umysł jest tak ograniczony, odpowiedz proszę na moje pytania, na które dotąd nie odpowiedziała autorka (zapewne dlatego, że jest taka bystra). :-PPP
          • tulsa00 Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 29.06.15, 13:54
            > A co mielibyśmy z nim zrobić? Pomijając fakt, że mój też nie płacił.
            Atakowac, besztac gdzie sie da, ponizac czyli to co robicie z gejami
            I co z tego ze jest maly procent ludzi ktorzy nie czuja sie ani kobieta ani mezczyzna? Jest I maja prawo zyc na rowni z innymi
            Bronie wszystkie dyskrinowane grupy, wszystkich ktorzy nie krzywdza innych, ten watek jest o gejach to niby o czym mam tu pisac?
            Na jakie pytania jeszcze mam ci odpowiedziec?
      • taki-sobie-nick Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 28.06.15, 21:44
        10iwonka10 napisała:

        > Czyli z wypowiedzi niektorych wynika ze lepiej np zeby dziecko wychowywalo sie
        > w rodzinie patologicznej czy sierocincu- w obydwu przypadkach dosc smutna przys
        > zlosc niz bylo adoptowane przez pare homoseksualna?

        Z czego ci to wynika?
        • taki-sobie-nick Wszelcy adoptujący 28.06.15, 21:59
          adoptują przede wszystkim dzieci MAŁE i ZDROWE.

          To głównie te podrośnięte i chore (albo mające nie takich rodziców, np. narkomanów) zostają w sierocińcach.

          Sądzisz, że geje różniliby się jakoś specjalnie, jeśli chodzi o preferencje adopcyjne?
          • stokrotka_a Re: Wszelcy adoptujący 29.06.15, 14:23
            taki-sobie-nick napisała:

            > Sądzisz, że geje różniliby się jakoś specjalnie, jeśli chodzi o preferencje > adopcyjne?


            Często zadajesz sobie sama pytania i pozostawiasz je bez odpowiedzi?
    • stokrotka_a Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 29.06.15, 14:26
      Przeszkadzają ludziom, którzy mają tendencje do wtykania nosa w prywatne sprawy innych ludzi zamiast zajmowania się swoim prywatnym życiem.
    • magnusg Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 29.06.15, 19:19
      Widze,ze jakas politycznie poprawna fanatyczka pracujaca tutaj jako moderatorka wyciela moj post,bo FAKTY,ktore mozna przeczytac na oficjalnych stronach rzadowych agend nie pasuja do jej swiatopogladu.To jest zeujacy poziom cenzury.Jak nie mozna tutaj mowic o FAKTACH,to firum traci sens.Polityczna poprawnosc to nic innego jak cenzura w krajach totalitarnych-ta moderatorka tutaj najwidoczniej swoje pierwowzory czerpie z takich wlasnie metod.Rownie dobrze mozesz fanatyczko wyciac posty,gdzie jest napisane,ze ziemia nie jest plaska.Ciekawe ile ten post przetrwa-w koncu cenzor samokrytyki napewno tolerowal nie bedzie.
    • czoklitka Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 29.06.15, 19:39
      nie, nie przeszkadza mi. nie lubię tylko takiego pewnego wzroku lesbijki na sobie.
      • stokrotka_a Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 30.06.15, 09:02
        A taki pewien wzrok faceta na sobie lubisz?
        • czoklitka Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 30.06.15, 09:43
          a to zależy od faceta.
    • stokrotka_a Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 02.07.15, 17:35
      Przeszkadzają ludziom przepełnionym nienawiścią, często młodym i bardzo młodym, którzy nienawiść do odbiegających od normy dostali w prezencie od rodziców i najbliższego otoczenia. Oto przykład:

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18291128,Dreczony_przez_kolegow_14_latek_powiesil_sie__To_.html#MT
      A przecież niemal wszyscy ci młodzi ludzie chodzą na religię w szkole, która podobno taką wielką wartością jest. Ciekawa jestem, dlaczego Kościół nie krzyczy w obronie takich krzywdzonych ludzi, a walczy w obronie zarodków... Paranoja!
      • stokrotka_a Re: komu przeszkadzaja pary homoseksualne? 03.07.15, 11:10
        Na temat tej tragedii wypowiadają się nie tylko hejterzy, ale też "dobrzy", "współczujący" obywatele. Oto jeden z komentarzy takiej "dobrej", zatroskanej" obywatelki: "Szkoda chłopaka tym bardziej, że nie był pedałem. Ale to wszystko wina Gazety Wyborczej która na swoich łamach pisze jak fajnie być pedałem i że przed każdym pedałem każdy normalny facet powinien wypiąć tyłek."

        No szkoda go bo nie był pedałem, bo gdyby był to nie byłoby szkoda! Coś takiego piszą ludzie? Nie, to tylko istoty człekokształtne.
    • nstemi Wygląda na to że mnie :-) 05.07.15, 22:40
      I nie ma znaczenia przyjaciel homoseksualista, czy panowie z panami w rodzinie czy kumple i koleżanki w związkach homo. Ani to, że jedyne co mnie rusza w Conchicie to, fakt że zazdraszczam mega włosów (na głowie, broda mnie nie rusza).
      Ot z innego forum dowiedziałam się, ze jestem homofobem i w ogóle, bo nie podoba mi się durna książeczka dla dzieci, które to mają się uczyć jakichś tam wielkich rzeczy o szacunku dla homo/transseksualnych osób czytając opowiastki o ślimakach.Że one niby homo i trans... O k... obojnakach zasadniczo z założenia. I uznałam, że to takie samo robienie dzieciarni wody z mózgu jak przekaz z katechizmów czy innych tam takich. Tylko innym językiem i metodami i wykorzystując znikomą wiedzę z biologii.
      No więc homofob sum, mimo, że nie obchodzi mnie kto jak się bzyka (wyłączając ewidentne patologie jak pedofilia), czy ktoś sobie zamienił penisa na cipkę lub odwrotnie (raczej współczuję konieczności przejścia przez cały proces, bo to z medycznego punktu widzenia droga przez mękę dla takiej osoby), jestem za małżeństwami osób homoseksualnych i adpotowaniem przez nich dzieci. Taki ze mnie zatwardziały homofob, o!
      • stokrotka_a Re: Wygląda na to że mnie :-) 06.07.15, 08:54
        nstemi napisała:

        > Ot z innego forum dowiedziałam się, ze jestem homofobem i w ogóle, bo nie
        > podoba mi się durna książeczka dla dzieci, które to mają się uczyć jakichś
        > tam wielkich rzeczy o szacunku dla homo/transseksualnych osób czytając
        > opowiastki o ślimakach.

        Jakich wielkich rzeczy? Przecież to są cąłkowicie nzwykłe rzeczy, które dla dzieci nie powinny być żadną sensacją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka