Dodaj do ulubionych

Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s?

22.02.01, 11:46
Jak ogólnie wiadomo - kobieta zmienną jest . Może ktoś wypróbował lub wynalazł jakieś niezawodny sposób ???
Obserwuj wątek
    • jo Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? 22.02.01, 11:57
      Po co? Od kiedy to ma być na czas? Spieszy Ci się?
      • Gość: Antoni Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.3web.net 25.02.01, 17:27
        Po prostu urwac jedna sekunde z 70! I w 69 poleci jak z platka!
      • Gość: Artur Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.sasknet.sk.ca 30.04.01, 20:13
        No, zeby zdazyc na mecz.
    • Gość: hotlips Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: 195.217.164.* 22.02.01, 12:09
      Ile masz lat chlopcze, ze takie naiwne pytania zadajesz? Oczywiscie, ze sie nie da bo i po co. Proponuje na poczatek sex oralny przez jakies 5-10 minut, nigdy nie zawodzi. Potem bedziesz mial szanse doprowadzic kobiete do orgazmu.
      • Gość: wera Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: 10.1.2.159, 194.92.247.* 22.02.01, 12:20
        Myślę, że pomysł z seksem oralnym jest dość trafiony, ale o wiele ważniejsza jest czułość okazana partnerce w czasie uprawiania miłości. I nie zapominajcie panowie o grze wstępnej, to bardzo dużo znaczy dla kobiety.
        • Gość: marcinn Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 22.02.01, 15:03
          Sex oralny to przejaw dyskryminacji i braku szacunku dla kobiety , rodzaj poniżenia do wartości najmniejszej , wykraczającej poza granice moralności społeczeństwa . W wypadku ludzi jest to pewnie zrozumiałe ... żadne zwierze na Ziemi nie prowadzi do samozagłady swojego środowiska .... w przeciwieństwie do Ludzi .
          • Gość: Sebar Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: 193.120.88.22, 193.120.90.* 22.02.01, 15:08
            Ty wiesz co chlopie?! Zabierz sie za filozofie, a nie za kobiete....
          • Gość: Ninka Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę, do Marcina IP: *.MS1.srv.t-online.de 22.02.01, 15:11
            Wiesz, skoro wychodzisz z takiego zalozenia to nie dziwie sie , ze nie doprowadziles kobiety do orgazmu.
            jezeli dwoje ludzi zgadza sie na eksperymenty w lozku, to jest wszystko ok.
            dozwolony jest sex oralny, analny, sado-macho, ale!!! jesli twoja partnerka ma na to ochote.
            Moim zdaniem problem u Ciebie tkwi w tym, ze nie rozmawiasz z partnerka, co jej sprawia przyjemnosc, a co nie. Czego od ciebie oczekuje, a czego nie. Sex to nie tylko ruchy w ta i spowrotem, ale odrobina czulosci, ciepla, zrozumienia swoich potrzeb, no i rozmowa, szczera...
            • marcinn Ninka i rozmowa o wszystkim 22.02.01, 16:51
              Mam jedno podstawowe pytanie Ninka ! Jak będzie wyglądać współżycie sexualne jeżeli powiesz wszystko Twojemu partnerowi - kiedy i gdzie cię ma dotykać aby efekt emocjonalny stosunku był najsilniejszy ... itd ?
              To strasznie sztuczne i nienaturalne , dwoje ludzi powinno się porozumieć bez słów . Ktoś kiedyś powiedział , że miłość jest aktem wiary a każdy kto ma mało wiary ma mało miłości .... autor nieznany .... .
              wierzysz w te słowa Nina ???
              • Gość: Ninka Re: Ninka i rozmowa o wszystkim IP: *.MS1.srv.t-online.de 22.02.01, 16:55
                Marcin, opacznie zrozumiales.
                Ty masz w trakcie gry wstepnejpoznac, gdzie twoja kobieta lubi byc dotykana, ale wazne jest takze abys nie naruszyl granicy przyzwoitosci(tzn. tego czego ona NIE chce), o tym warto porozmawiac
                • marcinn Re: Ninka i rozmowa o granicach 22.02.01, 18:54
                  Piszesz o granicach . Masz w sobie coś co powoduje , że słowa są wiarygodne , nie wiem jak Ci to wyjaśnić .... . Pamiętaj jednak , że życie nie toleruje granic ( pewnie będziesz jeszcze miała okazję się o ty przekonać na własnej skórze ). Nie toleruje granic w miłości , nie toleruje ich w niczym co ze sobą przynosi ...... Nie jesteś w stanie określić uniwersalnej formuły nawet na najprostrzą jednostkę jaką ono generuje . Tworząc schematy i zasady musisz się liczyć z tym , że na 1000 osób zawsze może być ta jedna , indywidualna i niepowtarzalna ( kocham takie osoby i kontakt z nimi jest dla mnie najpiękniejszą stroną życia ) , którą tymi zasadami skrzywdzisz - a nikt nie ma prawa krzywdzić innych , szczzególnie tych indywidualnych i niepowtarzalnych . Takich osób zwykle się nie dostrzega dotąd , dokąd ktoś nie skrzywdzi ich do tego stopnia , że coś w ich psychice nie wytrzyma presji ...... wtedy jest już za .... .








                  • Gość: pio Re: Ninka i rozmowa o granicach IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.01, 20:35
                    Posłuchaj NINKI(marcinna odpuść sobie),a może będzie<70s.Swoją drogą uważam,że szkoda czasu na takie "zawody".
                    • marcinn dla pio 24.02.01, 00:26
                      sam nie wiem ... marcinna ... dwa klawisze wciśnięte razem przez przypadek .... celowe działanie .... hm ..... ? ( ja tak sobie patrze na klawiaturke to "n" od "a" to spora odległość ..... hm ..... )
                  • Gość: Ninka Re: Ninka i rozmowa o granicachdo Marcinna IP: *.MS1.srv.t-online.de 23.02.01, 21:53
                    Nie wiem, czy mam to traktowac jako komplement, czy moze krytyke. wole patrzec na to jako komplement. Wiem , ze nie mozna generalizowac calej spolecznosci, tak samo jak nie ma recepty na szczesliwe zycie, czy zwiazek. Kazdy jest indywidualnoscia. Jesli chodzi o granice, masz racje zycie ich nie toleruje, ale humanitaryzm tego wymaga, aby w swoim postepowaniu sobie je wytyczyc. Musisz wiedziec, kiedy je przekraczasz, bo wlasnie PRZEKRACZAJAC je krzywdzisz drugiego czlowieka. A tak jak powiedziales nikt nie ma do tego prawa. Co do zycia, juz nie raz "skopalo mi tylek", wiec wiem co to znaczy byc skrzywdzonym, ale nie generalizujmy w ten sposob calej spolecznosci. Kaszdy jest skonstruowany inaczej. Jedni lubia krzywdzic innych, inni lubia byc krzywdzeni, a moze nie????
                    • marcinn Ninka 00:30 , 02.2001 24.02.01, 00:44
                      Nie wiem czy ci przyznać rację z tymi co to ponoć lubią być krzywdzeni . Czytałem parę Twoich słów na temat miłości na odległość , wywnioskowałem , że raczej nie należysz do tej grupy ludzi którym krzywda "oferowana" przez inych sprawia przyjemność ?

                      Co jeśli nikt Cię nie zapyta o zdanie i zrobi coś czego byś nie chciała dlatego , że wychodził z takiego samego zalożenia jak Ty ( jedni krzywdza drudzy to lubią ) .

                      Powiedziałaś iż każdy jest inny . Czy oby napewno ? Co powiesz na temat mentalności ludzi jako o samym zjawisku ? Słowo "ludzi" występuje tu w liczbie mnogiej więc dotyczy jakiejś grupy - czyli mentalność to rodzaj szablonu - a skoro mowa oszablonach to nie ma tu miejsca na odmienność .

                      Jeszce jedną nurtującą mnie sprawą to jakie jest twoje zdanie na temat ludzi którzy krzywdzą innych . Godzisz się na istnienie takich osób ?

                      • Gość: Ninka Re:Marcinn 11:18 IP: *.MS1.srv.t-online.de 24.02.01, 11:53
                        Zadajesz skomplikowane pytania. Ale lubie ludzi takich jak Ty, ktorzy zastanawiaja sie nad dobrem i zlem, a nie akceptuja zycia takim jakim ono jest.
                        masz racje, nie naleze do osob, ktorzy lubia byc krzywdzeni. Teoretycznie to nie ma takich ludzi. Ale praktycznie jest inaczej. Podam Tobie na przykladzie mojego bylego zwiazku. Byli zle, a nawet gorzej, przez 5 lat sie z tym gryzlam, i moze gdyby nie jedno paskudne wydarzenie ktore dotknelo nie tylko mnie, ale i moja rodzine ze strony mojego bylego chlopaka bylabym z nim dalej. Dalej bym wycierala po cichu lzy i udawala, ze jest o.k. Uwazam, ze ludzie, ktorzy zgadzaja sie na takie traktowanie, zle traktowanie, oszukujac samych siebie i trwajac w takim zwiazku, lubia byc krzywdzeni. Wiem, dziwne jest moje zdanie. Ty mozesz to nazwac brakiem silnej woli, albo jak tam sobie chcesz. ja majac TO doswiadczenie powiem, ze to jest brak szacunku dla samego siebie. Skoro POZWALASZ na zle traktowanie siebie i UDAJESZ, ze nic sie nie stalo, to widocznie lubisz byc tak traktowana(y).
                        Jednak jest to tylko w praktyce, bo tak na prawde, kazdy potrzebuje ciepla, milosci , szacunku itd.
                        Czy godze sie na istnienie ludzi, ktorzy krzywdza, na pewno NIE. I podpisuje sie pod tym cala soba, ale TACY
                        ludzie sa, i nie wyeliminujemy ich ze spoleczenstwa, chocbysmy tego bardzo chcieli. Wiec podswiadomie zgadzamy sie na ich istnienie. Bo co zrobic (oprocz rozwazan), w swoim zyciu, aby takich ludzi bylo mniej? Nic nie zrobisz. Powystrzelac ich? Wypalic znamie na czole, aby kazdy wiedzial- TO JEST TEN? POrozmawiac? Wytlumaczyc? To nic nie da, jak jestes dobry , to jestes, ale jak jetes zly , to tez jestes. Czy kiedykolwiek podales do sadu kogos kto Cie obrazil, ponizyl, wyzwal? Przeciez to jest ponizenie godnosci osobistej gwarantowanej przez konstytucje? Dlaczego tego nie zrobiles? Czyzbys sie godzil na istnienie takich ludzi? A moze lubisz, by ludzie Cie tak traktowali? Jak widzisz , jest to temat woda. I ma wiele punktow spojrzenia.
                        Jesli chodzi o mentalnosc ludzka. Jak juz Tobie napisalam kazdy jest inny.Ja nie jestem Toba, a Ty nie jestes mna. ja mam inne zdanie, niz Ty. jedni lubia czekolade, drudzy jak im nogi smierdza.
                        ludzkosc nie jest szablonem, jest tylko zbiorowoscia indywidualnosci. Nie mylmy indywidualnosci z instynktem stadnym.Bo jesli robisz cos sam, to robisz to jak Ty chcesz, a nie wszyscy, ale jesli robicie razem, to dochodzicie do porozumienia, wiec dzialasz jak wiekszosc. jesli stoisz na przystanku i czekasz na autobus, bo bardzo Ci sie spieszy , i nagle grupa ludz stojaca z toba zacznie uciekac, zrobisz to automatycznie tez, niezastanawiajac sie....
                        • marcinn Nina 15:58 27.02.01, 16:14
                          Chyba pierwszy raz zgodzę się z kobietą w 95% - tach .

                          Nie jestem pewien do stwierdzenia , że nic nie można zrobić . Jeżeli wszyscy będą tak myśleć to ulice będą dalej pełne biernych twarzy i samotnych cieni . Tego nie da się tolerować !! Ale zgadzam się ze stwierdzeniem , że nie warto o tym rozmawiać bo to żałosny temat .

                          Strasznie mi przykro , że miałaś takie niemiłe doświadczenia w swoim życiu . Powiem Ci jednak , że znajdziesz kiedyś taką osobę , która sprawi iż tamte dni przestaną istnieć . Możliwe jest , że ona sama przyjdzie do Ciebie , grunt to się jej poddać i o nic nie pytać . Masz w sobie coś co ją przyciągnie - zaufaj mi .

                          Co do instyktu stadnego to ja go chyba nie posiadam . Gdyby wszyscy zaczeli nagle uciekać to najpierw zastanowił bym się czemu to robią . Nie wykluczone jest , że jeżeli obiekt który to spowodował byłby tak ze 3 razy większy niż ja a z pyska leciała by mu piana to zrobił to samo ale w inną stronę . Z regóły im większe tym głupsze .

                          Tak z czystej ciekawości , to skąd wzioł się ten przykład z przystankiem autobusowym ???



                  • Gość: Zofija marcinn (pd89.katowice.ppp.tpnet.pl) IP: 192.168.0.50, 213.25.223.* 01.03.01, 18:07
                    Tak sobie czytam twoje "dojżałe", wspaniałe,
                    frazesowate przemyślenia na tematy egzystencjalne.
                    Czytam sobie też twoje kropki (...a jest ich
                    wiele...). Powinieneś jaknajczęściej wypowiadać się w
                    tym forum, ponieważ kiedy czytam twoje wypowiedzi,
                    denerwując się przy tym znacznie, to wiem, że moje
                    poglądy (w przeciwieństwie do twoich) są, poiedzmy,
                    ZDROWE. Trzymaj się marcinn
                    (pd89.katowice.ppp.tpnet.pl)
                    • marcinn Re: marcinn (pd89.katowice.ppp.tpnet.pl) 02.03.01, 13:54
                      Masz jeden zasadniczy problem . Nie potrafisz akceptować zdania innych . Skąd
                      wiesz czy Twoje wypowiedzi są ZDROWE . Znając zycie to dopowiedziałaś sobie to
                      sama . Zauważ , że jeżeli kogoś krytykujesz bez żadnego powodu ( czli
                      jakiegokolwiek wyrazu niechęci do Ciebie z jego strony ) , to on zawsze będzie
                      miał nad Tobą przewagę . Dlaczego ? Dlatego iż takie zachowanie jest zazwykle
                      objawem czegoś w rodzaju "strachu" . Nie potrafisz go tolerować więc
                      postanawiasz go zniszczyć . W perpektywie zostajesz sama po przeciwnej stronie
                      granicy dobra , ze zła .

                      Takie sytuacje najczęściej mają miejsce w gronie dobrych przyjaciół . Wyznają
                      te same zasady i ideały , zamykając się w małej i solidnie odizolowanej od
                      światata przestrzeni . Kiedy ktoś przypadkiem uszkodzi klosz który ich izoluje
                      wpadają w środowisko które nie toleruje biletów ulgowych . Muszą utrzymać
                      słuszność swoich ideałów ale tym razem wobec całego społeczeństwa . Są
                      zdezorientowani i zaczynają atakować innych mimo braku sygnałów nietolerancji
                      ze strony nowego otoczenia . Nie sa jednak przystosowani do tak brutalnych
                      regół i zazwykle przegrywają . Można powiedzieć , że pokonują się sami .

                      To jeszcze jeden dowód aż nie można oszukać praw natury . Popatrz na układ z
                      przed kilku lub może kilkunastu lat . Nie posiadaliśmy tak zaawansowanej
                      techniki i wiedzy medycznej . Dzieci które rodziły się przedwcześniej bądź z
                      innych przyczyn były niezdolne do samodzielnego utrzymania funkcji życiowych po
                      urodzeniu umierały . Teraz są inkubatory oraz respiratory dziecięce ( nie wiem
                      jak dobrze znasz medycynę?) , potem trzeba się nimi opiekować całe życie z
                      różnych fizycznych bądź psychicznych przyczyn . Dla nas jest to szlachetne bo
                      ratujemy im życie - tylko jak ono potem wygląda?? Natura jest mniej przyjazna i
                      samodzielnie eliminuje słabszych przez "selekcję naturalną".

                      Próbując złamać te zasady napewno nie wniesiemy nic dobrego - tak jak mówiłem
                      pokonamy się sami .

                      Poprostu walczysz z wiatrakami. Szczególnie jezeli chodzi o pierwszy akapit.

                      pozdrawiam
                      Marcin

                      • Gość: Zofija Re: marcinn (pd89.katowice.ppp.tpnet.pl) IP: 192.168.0.50, 213.25.223.* 03.03.01, 14:37
                        :)))))
                        Co za styl ! Brawo, że chciało ci się z powodu takiej
                        błachostki przygotowywać cały referat i te
                        odniesienia do natury- z polskiego za wypracowania
                        dostawałeś chba same piątki, a twoje IQ to
                        przynajmniej z 320, co ??
                        A tak poważniej
                        Jeżeli chodzi o różnego rodzaju poglądy to bardzo
                        dobrze jest, że ludzie mają różne poglądy, i zajmują
                        odmienne stanowiska.
                        Mam nadzieję, że moje poglądy będą się kształtować,
                        przez całe życie, bo w przeciwnym przypadku przestała
                        bym się rozwijać.
                        Jeżeli chodzi o to, z czym mam problem to nie sądzę,
                        abyś był osobą wiedzącą coś na ten temat. Mój
                        jedyny "problem" to chęć prowokowania, co udało mi
                        się w twoim przypadku. Lubie widzieć reakcje ludzi na
                        stawiane przed nimi fakty, wyzwania, kocham prowadzić
                        obserwacje ludzkich zachowań.
                        Krytyki teraz trochę.. (mam nadzieję konstruktywnej)
                        Twoja wypowiedź (zaskakująco długa) jest moim zdaniem
                        pełna "okrągłych zdań", bardzo zmetaforyzowana i to
                        wszystko jest w porządku, tylko mam wrażenie, że
                        czasem sam gubisz się, w natłoku myśli, odbiegając od
                        sedna. Może jesteś mądry, błyskotliwy i.t.p, ale
                        odnoszę wrażenie, że za bardzo skupiasz się na tym,
                        żeby wszystko co napiszesz, powiesz, zrobisz musi być
                        perfecto, tak żeby nikt nie mógł się przyczepić, a ja
                        siętroszeczkę przyczepiam i mam nadzieję, że nie
                        przeszkadza ci to.
                        Wiem na pewno, że masz wysokie mniemanie o sobie i
                        nie mówię, że to źle, po prostu stwierdzam fakt.
                        pozdrawiam
              • Gość: Alicja Re: Ninka i rozmowa o wszystkim IP: 195.94.211.* 27.02.01, 21:58
                Marcinie, a czy słyszałeś kiedyś o mowie niewerbalnej, o języku ciała? Można nie mówić, a dawać do zrozumienia. Ale partner musi być na takie sygnały otwarty,inaczej nici z obopólnej satysfakcji.
                • marcinn Re: Ninka i rozmowa o wszystkim 02.03.01, 12:50
                  Powiem otwarcie iż pojęcie jest mi stosumkowo znane . Mowa ciała jest jedną z
                  najbardziej podniecającą i wpływającą na ludzi rzeczą .

                  Ma jedeną wadę . Mianowicie strasznie trudno dopasować sobie partnera aby
                  wykorzystać w pełni ten sposób komunikacji a bardziej tu chyba pasuje
                  określenie wzajemnego współżycia .

                  Myśl przewodnia jest dobra , mam nadzieję , że jest więcej takich kobiet na
                  Ziemi . Ty pewnie masz nadzieję , że jest dużo takich mężczyzn i tak poraz
                  kolejny zamykamy ponadczasową księgę życia ......

                  pozdrawiam
                  Marcin
              • Gość: Iwona Re: Ninka i rozmowa o wszystkim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.01, 19:06
                To jakaś bzdura-skąd ta obsesja orgazmu? To tylko o w tym wszystkim chodzi????
                Chyba babskie gazety w ogóle nie mają pomysłów na cokolwiek ciekawszego. Tylko
                kosmetyki, depilowanie nóg i orgazm. Świetnie po prostu.
          • Gość: kangur Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.sigma.com.pl 22.02.01, 16:14
            Chyba źle zrozumiałeś - tu chodzi o to, żebyś to TY zafundował kobiecie seks oralny, a nie ona tobie. A propos - 10 minut to za długo, zaczyna się wtedy podziwiać rysy na suficie. A tak wogóle - ja bym cie chyba wyrzuciła z łóżka za 70 sekundowy numer. Na więcej cie nie stać?
            • Gość: Aoi Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.lech.pl 22.02.01, 16:37
              10 minut to za długo? Zapewniam cię, że można i dłużej, a co do rys na suficie, jeśli je liczysz, to znaczy, że nic się nie dzieje, a cała ta zabawa jest włąściwie nie wiadomo po co.
          • Gość: ANIA Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: 212.191.128.* 25.02.01, 19:21
            Seks jest sprawą indywidualną,tak samo jak linie papilarne,a więc walna dyskusje na temat jak doprowadzić kobietę do orgazmu to coś takiego jak horoskop- niby blisko ale to jeszcze nie to.
          • Gość: ? Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.dialup.supermedia.pl 02.03.01, 23:21
            Marcinn, urwałeś się z choinki?? Współczuję twoim kobietom (o ile jakąs
            miałeś).
          • Gość: kobieta Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.ceu.hu 10.05.01, 17:44
            yyy, przepraszam, ale ja sie nie czuje dyskrimonowana, kiedy uprawiam seks oralny, zwlaszcza, jesli to ja jestem
            odbiorczynia. generalnie, czuje sie wtedy znakomicie!
            poza tym sympatyczna i efektywna jest rowniez wzajemna masturbacja
            no to pa
        • Gość: Sebar Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: 193.120.88.22, 193.120.90.* 22.02.01, 15:14
          Napisalas krotki, ale bardzo interesujacy mail. Co Twoim zdaniem znaczy gra wstepna
          rozmowa z "podtekstem"-gra slow?
          spojrzenia pelne ciepla, czulosci, ale jednoczesnie pozadania?

          Jak pogodzic troske o bycie czulym z pewnym zdecydowaniem, ktorego niektore kobiety oczekuja w lozku.
          • Gość: Ninka Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do Sebara IP: *.MS1.srv.t-online.de 22.02.01, 15:19
            gra wstepna, no coz to zalezy, dla mnie sa to rozmowy, pieszczoty, spojzenia,gra slow
            Jak to pogodzic ze zdecydowaniem? Kobieta jest tak skonstruawana, ze nie zawsze osiaga orgazm, musi byc do tego odpowiednio przygotowana, tak ,ze gra wstepna jest nieodlacznym elementem. To w czasie jej trwania poznajesz, czego od ciebie oczekuje partnerka, gdzie lubi byc dotykana i jak. To w cza sie gry wstepnej poznasz, czy chce w sexie delikatnosci, czy zdecydowania i odrobiny ostrosci w tej zabawie
            Pytania?
          • Gość: hotlips Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę(do Sebara) IP: 195.217.164.* 22.02.01, 15:30
            Nie jest latwo, dlatego niektorzy mezczyzni sa zupelnie do niczego w luzku.

            Mysle, ze jezeli starasz sie zaspokoic potrzeby nie tylko swoje, ale i swojej partnerki, to jestes na dobrej drodze.
      • Gość: debil Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.public.svc.webtv.net 03.03.01, 05:44
        w kitniaczek zapakuj
    • Gość: angelika Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.modogroup.com 23.02.01, 16:23
      uwazam,ze to dla faceta nie lada wyzwanie, wszystko zalezy od kobiety, ale przeciez nie ma rzeczy niemozliwych,to sie czuje,wie czy kobieta lubi np. gry wstepne /a na ogol lubi/, i dalej do przodu,ot cala filozofia. generalnie kobiety nie lubia prawiczkow,
      • Gość: mika Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.btinternet.com 23.02.01, 23:43
        hotlips ucz sie ortografii luzko? z O otwarte obciach
        • Gość: a Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.mediacom.pl 24.02.01, 13:55
          a od którego momentu chcesz włączyć stoper???
          • Gość: Krzysiek Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.lodz.ppp.tpnet.pl 25.02.01, 21:47
            Trzeba nieć coś z głowa by kochać sie na czas.Kobieta jest jak koncert .Trzeba jej słuchać, rozkoszować się "brzmieniem".Czy ktoś słyszał o koncercie trwającym 70s.
            • Gość: miki Re: Co zrobić by doprowadzić-do Krzysia IP: *.veracomp.com.pl 26.02.01, 10:22
              bardzo mi się spodobała Twoja odpowiedź, powiedz czy tacy mężczyźni naprawdę istnieją,, gdzie ich spotakać.zazdroszczę twojej kobiecie,pozdrawiam.
            • Gość: Pelaśka Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: 212.160.106.* 26.02.01, 11:35
              To cudowne, że są na świecie tacy mężczyźni. Jestem pełna podziwu dla Ciebie Krzysztof. Mika ma rację, Twojej kobiecie można tylko pozazdrościć.
      • Gość: emanuel Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: 172.30.23.50, 195.117.127.* 26.02.01, 14:39
        Jeżeli nie udaje to się w 69 sekundzie, to w 70 należy walnąć taką młotkiem.
        • Gość: miki Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu IP: *.veracomp.com.pl 26.02.01, 17:31
          skarbie ile ty masz lat, że udzielasz tak idiotycznej odpowiedzi,
          • Gość: emanuel Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu IP: 172.30.23.50, 195.117.127.* 27.02.01, 13:47
            Przepraszam, ale rozbawił mnie tytył. Kotku miki - kazdy normalny człowiek jest obbdarzony w cały szereg mechanizmów takich, które pobudzają nas do okreslonych stanów w stanie zbliżenia z kobietą lub chłopem. Orgazm jest stanem psychiczno-fizjologicznym, organizm nasz podczas jedzenia daje nam uczucie sytości, podczas zbliżenia z kobietę orgazm. Co zrobić aby doprowadzić kobietę do orgazmu, należy dać jej to czego oczekuje, pragnie. Istnieje taki punkt na ciele kobiety który powoduje tak silny orgazm, o którym wiele kobiet może tylko marzyć. Oczywiście nie zdradze tego miejsca. Problem jednakże istnieje i jest on bardzo powazny. Nie mozna traktować tego w kategorii ogółu. Osobiście jestem takim facetem przy którym kobieta nie ma zaburzeń lub trudności z tak pięknym odczuciem jakim jest orgazm.
            • Gość: Sebar Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do Emanuela IP: 193.120.88.22, 193.120.90.* 27.02.01, 13:59
              Wiecej pokory przyjacielu dla tajemnicy jaka jest kobieta! Z tym twoim "punktem" bez nalezytego podejscia do kobiety, mozesz co najwyzej skupowac butelki... Wlasnie taka ignorancja i bufonada facetow powoduje, ze az tak duzy odsetek kobiet nie osiaga orgazmu....i twoje pewnie tez tylko Tobie tego nie mowia (jezeli w ogole miales kobiete). Kobieta to nie mapa Polski z punktem G jaka stolica! Kobieta potrzebuje wiecej stymulacji na plaszczyznie psychicznej, a nie tylko fizycznej!
              • Gość: Art Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do Emanuela IP: 212.106.174.97, 213.186.82.* 27.02.01, 14:05
                troche śmieszą mnie tutejsze wypowiedzi a to z tego względu , że ja nie mam problemu z doprowadzeniem kobiety do orgazmu . A co do gry wstępnej to już sama nazwa jest tak wstrętna iż wyrzuciłem ja ze swojego słownika. Aha niedokończyłem , mnie jest bardzo trudno doprowadzić do orgazmu przez sex oralny dlatego nie zawracam sobie tym głowy , widocznie nie każdy jest stworzony do tego by jego malęństwo wsadzać byle gdzie :))). A co do 70 s , proponuje bardzo długi celibat ,około tygodnia i można spróbować jeszcze zawiązać opaskę na oczy . Wogóle to nie rozumiecie istoty problemu , dlaczego w 70 sekund . Nie chcielibyście dać tego swojej ukochanej np . w windzie , w przebieralni w sklepie i innych tego typu intrygujących miejscach w polaczki dobrze ułożone , zmanierowne i zacofane .
                • Gość: emanuel Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do Art IP: 172.30.23.50, 195.117.127.* 27.02.01, 14:23
                  W końcu jakiś normalny facet, to jest nas dwóch. A co z resztą nieudaczników, którzy potrzebują swoistej oprawy, odpowiedniego nastroju itd. Gorzej jeżeli jest więcej takich kobiet.
                • Gość: Art Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę w 70s IP: 212.106.174.97, 213.186.82.* 27.02.01, 14:25
                  sorry , uniosłem się w ostatnim zdaniu . Mam nadzieję ,ze to dopiero początek prawdziwej burzy mózgów , jeszcze raz przepraszam .
                  • Gość: Joanna Co zrobić by doprowadzić kobietę w 70s IP: 195.117.131.* 28.02.01, 13:00
                    Panowie, rzecz nie tyle w tym, jak szybko ale jak długi będzie to orgazm. Zdajecie się zapominać, że w przeciwnieństwie do mężczyzny dla kobiety (a w każdym razie dla mnie) orazm to nie stan a proces!
                    Może pomyslcie o tym, jak przedłużyć orgazm u kobiety, jak już Wam się uda jš do tego doprowadzić.
                    • Gość: Art Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do Joanny IP: 212.106.174.97, 213.186.82.* 28.02.01, 14:24
                      a to już zależy w większości od was , waszego nastawienia i
                      wstrzemiężliwości , zazwyczaj po chwili wiem czy będzie mi
                      bardzo trudno coolwiek wykrzesić z tej damy czy też że
                      pojdzie gładko , szybko i exploduje jak wulkan i podziękuje
                      mi dopiero po paru minutach jak miną zawroty głowy .
                      ( może przesłać Ci fotke mojego języczka ? )
                      • Gość: Joanna Re: Co zrobić by doprowadzić Arta do Joanny IP: 195.117.131.* 28.02.01, 16:22
                        Gratuluję wysokiej samooceny.
                        Fotkę możesz umiescić na stronie głównej Gazety, tam
                        sobie obejrzę.
                        Moim zdaniem, jeżeli to ja się mam starać, żebys miał
                        przyjemnosć zobaczyć mój orgazm, to chyba sie nie
                        dogadamy.
                        Ale może to nie było o mnie, tylko o kobietach w
                        ogóle - wtedy w porządku. Nie czuję się (także pod
                        względem potrzeb seksualnych) typową
                        przedstawicielką.
                        • Gość: Art Re: Co zrobić by doprowadzić do Joanny IP: 212.106.174.97, 213.186.82.* 01.03.01, 14:00
                          Zdjęcie tylko do twojego wglądu , a co do reszty to
                          jest tak niespójna i niezrozumiała ,że bezsensem jest
                          jej komentowanie .
                          pozdrawiam
                          Co do gratulacji to niepotrzebne , wy zwalacie całą
                          odpowiedzialność na facetów a my na kobiety tak więc
                          mamy sytuację patową , ale to chyba dobrze bo chyba
                          tylko dlatego jakoś ten świat się jeszcze kręci.
                    • Gość: TONI Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę w 70s IP: *.3web.net 01.03.01, 04:21
                      Joanno! Wreszcie odezwala sie prawdziwa kobitka!!!!!
                      Ja wlasnie takie lubie , tylko niestety takie to ze swieca szukac ..i znalezc
                      nie mozna. Jedna artystka po nieprzespanej nocy na pytanie jak i ile bylo,
                      odpowiedziala ze cudownie i ..nieskonczonosc !.....i po dwoch nocach musiala
                      sobie zrobic parodniowa przerwe. I jak tu zrozumiec kobiete? AnTONI
              • Gość: emanuel Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do Sebara IP: 172.30.23.50, 195.117.127.* 27.02.01, 14:14
                Pomyliłeś konia z koniakim. Wcale nie pisałem o punkcie "G", to szkolny punkt podejścia. Jestem tradycjonalistą i męższczyzną, a nie gnojkiem podniecającym myślą o kobiecie. Co do kobiet, to pisanie o moich doświadczeniach w tej sprawie w liczbie mnogiej to przesada, kobiecie wystarczy myśl o spotkaniu miłosnym, to już połowa sukcesu, a 70s, to byłoby marnotrastwo tak pieknej ekspolozjii w kobiecie. Ale ty możesz sobie chyba o czymś takim tylko marzyć.
          • Gość: Zofija Re:Miki Co zrobić by doprowadzić kobietę... IP: 192.168.0.50, 213.25.223.* 01.03.01, 18:18
            Ciekawe ile ty masz lat, jeżeli zaczynasz pytanie
            słowem SKARBIE, a tak w ogóle to nie wiek, a poczucie
            humoru jest tu ważne
    • Gość: kobieta Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: 157.25.122.* 27.02.01, 16:24
      zejść jej z oczu gdy jest się tak mądrym jak ty by zadawać takie pytania
      • Gość: GREG Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.bydgoszcz.ext.ids.pl 05.03.01, 20:51
        Musisz ją po prostu kochać. Musisz być dla niej i
        tylko dla niej. Jeśli nam z żoną "odbije", to Ona
        zniewalającą roskosz odczuwa już po 15 sekundach. To
        jest małe preludium do nastepnych dwóch podwójnych i
        czasami potrójnego szczytu rozkoszy. Można zacząć od
        świec, lampki ulubionego wina, deseru, nastrojowej
        muzyki, by po godzinie lub dwóch padać z roskosznego
        zmęczenia. Jak widać jednak wszystko przed Tobą.
    • Gość: wika Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: 212.191.6.* 08.03.01, 13:49
      Do wszystkich facetow. Pamietajcie, ze kobieta podnieca sie przez uszy (CASANOVA). Niesety czasami o tym
      zapominacie...
      • Gość: Wojtek Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.rabobank.pl 08.03.01, 14:19
        Gość portalu: wika napisał(a):

        &#62 Do wszystkich facetow. Pamietajcie, ze kobieta
        podnieca sie przez uszy (CASANOVA). Niesety czasami o
        tym zapominacie...

        Niektore przez uszy a niektore przez cos innego. To
        kwestia osobnicza. :)

        a co z gluchymi kobietami? Czy im sie od zycia nic nie
        nalezy? ;)


        • Gość: Art Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: 217.96.53.* 08.03.01, 14:41
          tak wkładanie języka kobietom do ucha działa na nie
          bardzo podniecająco .
          • Gość: wika Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: 212.191.6.* 08.03.01, 17:05
            Art potraktowal cytat troche zbyt doslownie, ale ma
            racje 9czasami i w niektorych przypadkach dziala). A
            jesli chodzi o gluche kobiety, to nie jestem
            kompetentna, ale mysle, ze mozna wtedy pisac
            (np.dlugie romantyczne listy...)
    • Gość: Aneta By mnie doprowadzic do org w 70s trzeba miec CZYM! IP: 172.17.7.95, 195.117.243.* 09.03.01, 08:38
      By mnie doprowadzic do org w 70s trzeba miec CZYM!
      • Gość: Art Re: By mnie doprowadzic do org w 70s trzeba miec CZYM! IP: 217.96.46.* 09.03.01, 17:40
        zapraszam do działu " jak wydłużyć penisa "
        Większość kobiet gani nas za to iż chcemy podtuningowac długość małego ale ty
        to co innego i bardzo dobrze .
    • Gość: Alina Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.tele2.pl 30.04.01, 01:26
      Marcinnie, czytając wszystkie ciekawe wypowiedzi zauwazylam, ze wlasciwie nikt
      nie odpowiedzial Ci na zadane przez Ciebie proste pytanie.Oto odpowiedz
      konkretna: jezeli zalezy Ci na czasie, naucz sie perfekcyjnej stymulacji
      łechtaczki.
      Oczywiście u każdej kobiety jest inaczej, ale dla mnie to niezawodny sposób ,
      żeby szybko szczytować.I wcale nie uważam, żeby w szybkości było coś złego: w
      udanym związku jest miejsce na dlugie, romantyczne, zmyslowe noce, ale nie
      wyklucza to szybkiego sexu, od czasu do czasu, za wzajemną zgoda oczywiście.
      Przypadek z życia wzięty: byłam z moim chłopakiem na nudnawym przyjeciu, jedyne
      co było ciekawe, to spojrzenia i flirty między nami.W końcu mu powiedziałam, że
      czuję silne , fizyczne napięcie,i że już nie mogę tu siedzieć ani sekundy
      dłużej.
      Poszliśmy do ogrodu, gdzie nie był nikogo, była za to wygodna ławka, na której
      On usiadł, a ja się połozyłam, z głową na jego kolanach(jeżeli ma być szybko ,
      muszę leżeć, na siedząco/stojąco nie umiem się tak odprężyć).Spieszyliśmy się
      trochę , w końcu w każdej chwili mógł ktoś wejść, i pamiętam, że w momenci, jak
      odsuwał ręką moje majteczki, wybiła północ, jeszcze żartowaliśmy na ten temat.A
      potem poszło bardzo szybko,wolę w takich sytuacjach rękę , to na pewno
      indywidualna sprawa: dla mnie języczek jest cudowny, ale nie ma tej samej siły
      i precyzji...poza tym w każdej chwili mógł ktoś wejść do ogrodu.
      Wierz mi , jeżeli mężczyzna DOKŁADNIE wie, gdzie jest to miejsce na łechtaczce,
      jeżeli wie, jaką siłę i rytm lubisz najb.( oczywiście długo mu to tłumaczyłam
      na początku naszego związku), to orgazm w 70 sek. (skończyłam minutę po północy)
      jest możliwy, i wcale nie trzeba się z nad tym rozwodzić , że może być piękniej
      i dłużej, bo wiadomo, że może być,ale czasami ma się ochote na coś szybkiego,
      i/lub okoliczności mogą nie sprzyjać długiej grze wstępnej.
      Po powrocie do domu "kontynuowaliśmy",byłam wilgotna i ciasna jak nigdy, na
      reszcie byliśmy sami, i było dużo czasu....ale tamta letnia noc, ten moment w
      ogrodzie,zręczne palce mojego kochającego, silnego mężczyzny - to bylo takie
      ekscytujące...(ukąszenia komarów odczułam dopiero później;)
      Od 2 lat jestem sama, i czasami marzę o tym żeby spotkać kogoś, kto byłby pod
      tym względem jak mój ex( niestety pod innymi wzgl. nie byliśmy dobrani - stąd
      rozstanie): czuły , wyrozumiały,, dający mi komfort psuchiczny, troszkę szalony.
      Tak na marginesie: wielu mężczyzn, uważających się za superkochanków nie umie
      dokładnie zlokalizować, a tym bardziej pieścić nasze łechtaczki,choć
      wypróbowali wszystkie pozycje kamasutry:),
      a szkoda...
      • Gość: Artur Re: Co zrobić by doprowadzić kobietę do orgazmu w 70s? IP: *.sasknet.sk.ca 30.04.01, 20:17
        Jezeli nie umiemy znalezc twojej lechtaczki to powinnas nam to jakos delikatnie
        pokazac. Na przyklad: O, tu, tu, tu.
        • Gość: sin ReDo Aliny i niedoświadczonych IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.01, 21:31
          Fajna historia z chłopakiem o zręcznych palcach. Jeden z lepszych komplementów
          jakie usłyszałem od kobiety to było: "Twoje paluszki to połowa sukcesu". Też
          nie jesteśmy ze sobą-może było za dobrze...
          Dla niedoświadczonych :
          1 NIe pchaj się na sucho
          2 Penetracja po 30 min od pierwszego pocałunku
          3 Usta-usta lub usta-sutki
          4 Stymulacja palcem lub palcami
          5 Ruszać się tylko tyle żeby utrzymać erekcję
          6 Połączyć punkty 3,4,5 i musi odpalić! Średnio w cztery minuty, ale chyba jest
          tak że im dłużej "dochodzi" to dłużej ją trzęsie. Jak skończy lub powie że ma
          dość zrób swoje po swojemu.
          Piszę w sposób techniczny bo do chłopaków to lepiej przemawia, a jak jakiś się
          tym algorytmem przejmie to tylko z korzyścią dla panny.
          • Gość: macio Re: ReDo Aliny i niedoświadczonych IP: 212.2.96.* 10.05.01, 08:10
            Gość portalu: sin napisał(a):

            &#62 Fajna historia z chłopakiem o zręcznych palcach. Jeden z lepszych komplementów
            &#62 jakie usłyszałem od kobiety to było: "Twoje paluszki to połowa sukcesu". Też
            &#62 nie jesteśmy ze sobą-może było za dobrze...
            &#62 Dla niedoświadczonych :
            &#62 1 NIe pchaj się na sucho
            &#62 2 Penetracja po 30 min od pierwszego pocałunku
            &#62 3 Usta-usta lub usta-sutki
            &#62 4 Stymulacja palcem lub palcami
            &#62 5 Ruszać się tylko tyle żeby utrzymać erekcję
            &#62 6 Połączyć punkty 3,4,5 i musi odpalić! Średnio w cztery minuty, ale chyba jest
            &#62
            &#62 tak że im dłużej "dochodzi" to dłużej ją trzęsie. Jak skończy lub powie że ma
            &#62 dość zrób swoje po swojemu.

            NARESZCE KTOŚ NAPISAŁ COŚKONKRETNEGO MĄDREGO I PRAKTYCZNEGO

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka