Dodaj do ulubionych

młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery!

IP: *.vline.pl 23.09.04, 10:38
Zaraz posypie się na mnie grad oskarżeń i pretensji,że nby jak sama będę
miała małe dziecko to zrozumiem jakie to wyrobnicze zajęcie.. Ale ja to
rozumiem! SERIO!! Ale jak widzę na ulicy kobietę (pchającą wózek)która ma
nieogolone giry i jej łydki wyglądają jak nóżki mojego faceta to mi się
autentycznie rzygać chce.. Już parę takich młodych mam widziałam.. Włosy
tłuste, odziana w jaiś worowaty sweter( bo Pawełek i tak zaraz mi pobrudzi
kaszką), na pazurach resztki lakieru.. Jezu Chryste,rozumiem, że dziecko jest
absorbujące, ale czy to aż tak trudno znaleźć 10 pieprzonych minut na umycie
głowy??
Obserwuj wątek
    • Gość: obierzyna spadaj na drzewo ze swoimi "mądrościami" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 10:43
      mam duze dziecko juz, ale do tej pory pamiętam "nocne alarmy" co dwie godziny.
      tak było noc w noc przez dwa lata. i kradzione godziny na sen w ciagu dnia.
      oprocz tego musialam ugotowac obiad dla calej rodziny (mieszkalam u rodzicow,
      ale wszyscy pracowali i wracajac po poludniu do domu chcieli cos zjesc), osobno
      gotowalam dla dziecka (dań ze słoiczka typu Gerber nie uznawalam). codzienne
      pranie niemowlecej bielizny, oprocz tego opieranie siebie i męża, sprzatanie,
      wizyty u pediatry. obowizakowe spacerki. czesto, nim zeszlam z III pietra na
      parter bylam dokladnie obrzygana przez wlasne dziecko , bo ciagle mu sie
      ulewalo. zanim cos "chlapniesz" zastanow sie kilka razy.
    • blanchet Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! 23.09.04, 10:50
      ale dlaczego obchodzą Cię inne kobiety? jakie masz/ nie masz korzyści z tego?
      czyjś cyrk, czyjeś małpy, nie twoje zmartwienie.ja jestem za różnorodnością w
      całej skali choć i tak spacerując nie zauważyłabym pana w turbanie z lwem na
      łańcuszku, gdyż zazwyczaj mam permanentą burzę we własnym mózgu.
    • pieskuba Syty głodnego nie zrozumie 23.09.04, 11:08
      10 pieprzonych minut na umycie głowy... Co prawda nie chadzam z brudną głową,
      ale zdarzało mi się koło południa albo i później odkryć, że jeszcze nie miałam
      okazji zrobić siusiu, nie mówiąc już o przygotowaniu sobie śniadania...

      Łatwo jest pouczać innych. Szczególnie, gdy nie ma się pojęcia to tym, co się
      mówi.

      pieskuba
      • livett Re: Syty głodnego nie zrozumie 23.09.04, 11:55
        pieskuba napisała:

        > 10 pieprzonych minut na umycie głowy... Co prawda nie chadzam z brudną głową,
        > ale zdarzało mi się koło południa albo i później odkryć, że jeszcze nie
        miałam
        > okazji zrobić siusiu, nie mówiąc już o przygotowaniu sobie śniadania...
        >
        > Łatwo jest pouczać innych. Szczególnie, gdy nie ma się pojęcia to tym, co się
        > mówi.
        >
        > pieskuba

        Podpisuję się pod tymi słowami u mnie było identycznie. Pamiętma nawet, ze
        kilka razy zdarzyło się, iż śniadanie jadłam dopiero jak mąż wrócił z
        pracy...nieźle, aż sama w to nie mogę wierzyć...ale autentycznie tak było....a
        kilka minut drzemki to dopiero był luksus.
        Pozdrawiam
    • listek_a Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! 23.09.04, 11:14
      Niektorzy to maja powazne problemy, naprawde!
      • Gość: obierzyna Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:19
        z głową.
        • listek_a Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! 23.09.04, 11:26
          Pewnie to jakaś lala z różowymi tipsami:)
          • Gość: obierzyna Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:47
            tak mysle. zastanawiam sie, czy rzeczywiscie to jednak nie wina kobiet, ze sa
            zaniedbane jako mlode matki? patrze na niektore wspolczesne mlode matki:
            wystrojone, swiezo ufarbowane, tipsy roznobarwnne, dlugie, ze mozna dziecku
            pare sznyt zrobic przy przewijaniu. spaceruja takie wyfiokowane po glownej ,
            zasmrodzonej spalinami ulicy, kiedy kilometr dalej jest park i las, ale po co
            pchac wozek taki kawal drogi, kiedy mozna sobie jeszcze nim pojeździć po
            centrum handlowym pelnym ludzi? po drodze kupi zupke Gerbera, w domu odgrzeje i
            nakarmi. bobas to popije gotowym Bobofrutem (kto by tam bawil sie z
            sokowirowka). a mąż zje na miescie, bo jest bardzo wyrozumialy
            dla "przemęczonej" żonki.... nie moge powiedziec, bym byla zaniedbana w tamtym
            czasie, ale wszystko co robilam, odbywalo sie wylacznie moim kosztem. dziecka
            do jego 2go roku zycia nie oodalam nikomu nawet na minute. i teraz
            zbieram "plony" moich wyrzezcen. syn ze wszystkim przychodzi do mnie. slowem -
            oplacalo sie poświecic.
    • brosen Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! 23.09.04, 11:26
      Pamiętam swoją żonę w okresie wczesnego macierzyństwa. Była czysta, ale nie
      oczekiwałem, że będzie wyglądać olśniewająco, bo po nieprzespanej nocy cieszyła
      się z każej 10-minutowej drzemki w ciągu dnia. Jestem wdzięczny i pełen
      podziwu, że była tak dzielna i radziła sobie z tym bez narzekania. Niestety
      niewiele w tym czasie mogłem pomóc.
    • Gość: monia Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:57
      miałaś racje. masz czego chciałaś .
    • Gość: obierzyna pytanie do Wirualnej Damy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:01
      (nick mowi sam za siebie).
      porownalas "giry" mlodej matki do owlosionych nog swojego faceta.
      twoj facet, jak mniemam, nie jest mloda matka, ma duzo czasu, dlaczego iwec nie
      goli "gir" tylko tak łazi po ulicy?
    • Gość: rene Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! IP: 212.160.172.* 23.09.04, 12:22
      Gość portalu: virtuallady napisał(a):

      >Ale jak widzę na ulicy kobietę (pchającą wózek)która ma
      > nieogolone giry i jej łydki wyglądają jak nóżki mojego faceta to mi się
      > autentycznie rzygać chce..

      Po pierwsze widuję takie kobiety i bez wózka, i w różnym wieku,
      Po drugie - golenie nóg nie jest wymogiem dla kobiet, jest modą i dobrą wolą
      tych, które chcą to robić i zwykle nie ma nic wspólnego z czystością ciała.
      Dorosły człowiek MA włosy na ciele. Jego prywatna sprawa, co z nimi robi.
      Nie podobają mi się włosy na kobiecych nogach, to nie patrzę, nie mój interes.
      Trochę tolerancji ;-)


      >Włosy
      > tłuste, odziana w jaiś worowaty sweter( bo Pawełek i tak zaraz mi pobrudzi
      > kaszką),

      zgadza się. Ponadto taki sweter zasłania to co młode mamy zwykle starają się
      ukryć - jak np. plamki na bluzce, bo znowu mleczko przeciekło (bo dziecko
      zapłakało) i kilogramy, które po ciąży ciężko czasem zgubić, a na
      czas "przejściowy" nie warto kupować nowych ubrań, a stare jeszcze za ciasne.


      ale czy to aż tak trudno znaleźć 10 pieprzonych minut na umycie
      > głowy??

      10 minut? Mycie długich włosów zajmowało mi minimum 20 minut, nie mówiąc o
      suszeniu, a w tym czasie moje dziecko potrafiło np. wyjść z łóżeczka, wejść na
      szafki kuchenne i wyciągnąć pół zawartości, a ja nawet tego nie słyszałam przez
      szum wody...
      Brudna nie chodziłam, ale takie zabiegi mogłam robić tylko wtedy, kiedy ktoś
      jeszcze był w domu i zajął się dzieckiem. A nie każda młoda mama ma kogoś
      takiego. Czasem muszą obsłużyć jeszcze cała resztę rodziny, bo "przecież siedzą
      w domu!"


      • Gość: kalina Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:40
        wlasnie tego nie rozumiem. Kobieta zostaje w domu z dzieckiem, opieka nad nim
        jest bardzo czasochlonna (to jak praca na pełny etat) - wymaganie od niej aby
        mąz po powrocie z domu mial ugotowany obiad, wszytsko uprane i uprasowane to
        chyba szczyt bezczelnosci.
        Jesli mąz po pracy nie jest w stanie zonie pomoc we wspolnyh obowiazkach
        domowych (mamy rownouprawnienie czy z nie tak?) to jedynym wyjsciem jest
        zatrudnienie pomocy domowej, zeby mloda matka mogla miec czas nie tylko na
        dbanie o siebie fizycznie ale przede wszytskim miala czas na przeczytanie
        dobrej ksiązki. Znam kobiety ktore przez okres wczesnego macierzynstwa glupieją
        do tego stopnia nie rozwijając sie intelektualnie, ze jest to wrecz
        przerazajace.
        • Gość: MONIA Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:45
          TO MY SAME UCZYMY NASZYCH SYNÓW ŻE DOMOWE OBOWIĄZKI NALEŻĄ DO KOBIET. WYRĘCZAMY
          ICH WE WSZYSTKIM.
          • Gość: kalina Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:51
            chyba najwyzszy czas z tym zaprzestac. Wyręczanie synow we wszystkim prowadzi
            do tego, ze normalny dorosly facet musi byc uczony przez sowja przyszla
            dziewczyne podstawowych czynnosci domowych (pranie, sprzatanie po sobie, mycie
            talerzy po sobie, prasowanie wlasnych rzeczy), takich ktore powinna wpoic mu
            matka, a nie zebysmy my musialy na to tracic czas - no chyba ze trafi na
            dziewczyne - sluzącą (ale w dzisiejszych czasach takich coraz mniej - na
            szczescie).
    • wolne Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! 23.09.04, 13:44
      A ja POPIERAM!!!! To wina tylko nas samych, że nie potrafimy o siebie zadbać.
      To wymówka, że brak czasu. Ja chcę to i znajduję czas. Potem się kobiety
      dziwią, że faceci oglądaja się za innymi. Kobieta - nieważne młoda, stara,
      matka, czy nie - musi o siebie dbać. I facet też musi.
    • niedzwiedzica_sousie bo to jest tak: 23.09.04, 13:51
      jak byliśmy jaskiniowcami, to kobita siedziała w jaskini i zajmowała się
      jaskiniowiątkiem, chłop polował. kultura narzuciła nam miliony innych czynności
      ale jakoś nie zadbała o to, żeby wyłączyć upierdliwość małego dziecka :(
      • spaldi Re: bo to jest tak: 23.09.04, 14:12
        A ja Wam powiem cos innego, zaobserwowalam to na przykladzie moich sasiadow, bo
        sama nie jestem mama, wiec moja sasiadka jest bardzo ladna, zadbana mloda
        28-letnia kobieta, ma rocznego chlopczyka, ma tez niezastapiona pomoc domowa w
        postaci MEZA.
        TO on zajmuje sie dzieckiem, zakupami, gotowaniem, sprzatniem, pracuje w domu,
        wiec nie zatrudniaja niani, a zona jest zawsze usmiechnieta i rozpromieniona.
        Ale jest jedno ale, maz wyglada mi na zmeczonego:(((
        • Gość: kalina Re: bo to jest tak: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 14:25
          moim zdaniem powinien byc sprawiedliwy podzial obowiazkow - jesli juz kobieta
          gotuje dla meza i dziecka, on powinien pozmywac i posprzatac, jesli zona
          zajmuje sie porzadkiem w domu on powinien prac jej i dziecku, prasowac mozna na
          zmiane (zalezy czyja kolej). wtedy taki podzial sprawia, ze rownouprawnienie ma
          jakis sens.jesli po urlopie macierzynskim zona wraca do pracy, na dzien jest
          opiekunka a w nocy dziecko placze - wstawac powinni na zmiene. a u nas wciaz
          jest tak ze to kobieta zwleka sie z lozka a maz chrapie zadowolony . w innych
          krajach rzecz niedopomyslenia. u nas norma. ale to wina kobiet ze nierzadko bez
          gadania same sie na to godzą. a nie powinny. przeciez to takze ich dziecko.
          moim zdaniem wlasnie przez takie wstawanie ojca do dziecka w nocy mozna
          sprawdzic czy kocha on dziecko naprawde.
          • Gość: pusia Re: bo to jest tak: IP: *.customer.m-online.net 25.09.04, 19:54
            jestem w szoku,sama mam 8-miesieczna corke i obowiazki domowe ale nie wygladam
            jak kobieta pozbawiona dostepu do lustra i podstawowych kosmetykow.naprawde
            niektore forumowiczki bardzo mnie zdziwily,nie wyobrazam sobie np.braku czasu
            na goloenie nog czy umycie glowy albo tego ,ze mam "obowiazek "gotowania dla
            reszy domownikow,czytajac niektore posty zastanawiam sie czy zyjemy naprawde w
            21 wieku i czy rownouprawnienie plci to dla co niektorych kobiety tylko puste
            slowa.rozsmieszyl mnie tez post kolezanki silnie wytraszonej jedzonkiem dla
            dzieci w sloiczkach haha-kobieto moze jesli chodzi o firme gerber to tez
            mialabym watpliwosci ale produkty calkowicie ekologiczne hipp sa czesto
            zdrowszei posiadaja wieksza zawartosc witamin niz te przygotowywane w domu noi
            czesto lepiej smakuja maluszkom.jesli masz jakies obiekcje zapytaj lekarza bo
            widze ze twoj poziom nie jest zbyt wysoki,pewnie jestes typowa kura domowa i
            nie wiersz ,ze oprocz ciebie istnieja jeszcze matki aktywne zawodowo.
    • Gość: Maja Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! IP: *.futuro.pl 25.09.04, 20:16
      Nic absolutnie nic nie usprawiedliwia młodych mam, by byc zaniedbaną z brudnymi
      włosami itp. Choć z drugiej strony taka kobieta, będąca przecież na 2 etatach,
      może nie miec juz sił ani chęci. Tu powinien zadziałać mąż!
      • Gość: rene Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 00:37
        Gość portalu: Maja napisał(a):

        > Nic absolutnie nic nie usprawiedliwia młodych mam, by byc zaniedbaną z
        brudnymi włosami itp. Choć z drugiej strony taka kobieta, będąca przecież na 2
        etatach, może nie miec juz sił ani chęci. Tu powinien zadziałać mąż!

        no właśnie - o ile jest, i chce zadziałać!
        A poza tym to nie nasza sprawa, czy ktoś o siebie dba, czy nie... co to kogo
        obchodzi? Byle nie śmierdziało ;-)
    • mantis77 Tak sobie czytam jako facet 26.09.04, 01:11
      Czytam i czytam te posty i widzę same jakieś normalnie feministki. No to rzucę
      teraz coś z innej beczki. Tak się stało że równouprawnienia płci nigdy nie
      będzie (facet niestety dziecka nie urodzi choć nie jeden pewnie by chciał) i to
      jest jeden powód którego nie zmienimy. Karmienia piersią też nie zmienimy.
      Równouprawnie hmmm a cóż to takiego, czy to, że od męża w dzisiejszych czasach
      wymaga się tego żeby utrzymał 3 osoby (siebie dziecko i młodą mamę bo do pracy
      nie pójdzie bo ma dom) No więc jeśli facet haruje i na drugi dzień znów do
      roboty to czy tak trudno się dziwić że może być zmęczony. Żadna o tym nie
      napisała. Jeśli jest wyrozumiały i kocha to nie będzie się dla niego liczyło
      czy ona ma te paznokcie pomalowane czy nie. Przynajmniej przez jakiś czas. Bo
      jeśli kobieta już z dzieckiem kilkuletnim nadal o siebie nie dba to nie dziwne
      że potem może się facet oglądać za innymi. Choć nie powinien tylko powinien
      pogadać z żoną. Nie jestem szowinistą i nie mówię że wszystko mają robić
      kobiety. Przyznaję się bez bicia że nie umiem gotować i nie umiem prać. Tak w
      tym roku po raz pierwszy to robiłem bo mi powiedziała to moja dziewczyna
      (rodzice byli w sanatorium) ręce mi nie odpadły a jak rodzice zjedli obiad
      zrobiony przeze mnie byli zdziwieni. Ale powiem inaczej to od
      faceta wymaga się aby umiał naprawić kran, przepchać toaletę, nastawić wideo
      czy cholera wie co jeszcze. I tego nauczył mnie mój ojciec. Cóż jedni robią w
      domu to inni tamto. Nie mówię że podział "codziennych obowiązkow" nie powinien
      zostać rozpatrzony (np. wracając z pracy mąż może zrobić zakupy żeby żona nie
      dzwigała). Pewnie za moje wypowiedzi mi się dostanie ale zobaczymy co powiecie
      jak napiszę coś dalej.

      Po pierwsze kobiety zadbajcie o siebie (swoje ciało) przed zajściem w ciążę
      (cóż dziecko trzeba planować a nie z przypadku więc nie słucham wymówek w
      stylu "a skąd mam wiedzieć kiedy zajdę"). Zero fajek zero alkoholu i full
      witamin a przedewszystkim jeść kwas foliowy. Dlaczego to piszę bo sam
      doświadczyłem braku opieki nad matką w ciąży. Inna sprawa że 27 lat temu nie
      było właściwie medycyny prenatalnej. Co się stało? Teraz jeżdżę na wózku bo
      jestem chory na przepuklinę oponowo-rdzeniową. To choroba wrodzona. Można
      zmniejszyć prawdopodobieństwo tej choroby poprzez zażywanie kwasu foliowego (i
      nie tylko jej ale wszystkich chorób neurologicznych). Niestety wiemy to teraz
      27 lat temu takich badań ani USG nie było. Nie mam żalu do mojej matki bo mnie
      dobrze wychowała ale przestrzegam nowe mamusie.

      A teraz jeszcze z innej beczki. Moja dziewczyna też jest niepełnosprawna i to
      bardziej ode mnie bo ma słabe ręce i wiem że ja będę musiał 90% czynności robić
      w chacie (Nawet leżąc z nią w łóżku trzeba jej pomagać w nocy się przwrócić)
      ale ja ją cholernie kocham i ona mnie i wiem że nam się wspólne życie ułoży.
      Ale zmierzam do czegoś innego. Wiem że nigdy nie będę chciał mieć biologicznego
      dziecka z nią i ona też o tym wie. Ciąża zagrażałaby jej życiu. Jako obydwoje
      niepełnosprawnych mamy zerowe szanse na adopcję (zapewne powiedzą że sobie nie
      poradzimy a ponoć dyskryminacji nie ma). Cóż będziemy bez dzieci. bez potomków.
      Bez "Dziedzictwa rodziców" jak to kiedyś jedna pani profesor powiedziała.

      Więc to wykrzyczę: "KOBIETY, MATKI, PRZYSZŁE MATKI, CIESZCIE SIĘ Z SWOICH
      DZIECI I NIE NAŻEKAJCIE NA NIEPRZESPANE NOCE I ZAPIEPRZ BO TO WASZ SKARB, KTÓRY
      NIE KAŻDY RODZIC BĘDZIE MIAŁ DANE WYCHOWAĆ."
      • spaldi Re: Tak sobie czytam jako facet 26.09.04, 10:34
        Niewielu mezczyzn ma taka odwage, jak Ty. To, co przeczytalam uswiadomilo mi, ze
        trzeba cieszyc sie z kazdego dnia spedzonego z ukochana osoba, a dzieci, to
        rzeczywiscie nasz skarb.
        Mysle, ze Twoja dziewczyna ma juz swoj skarb-Ciebie.Zycze Wam powodzenia w
        Waszym wspolnym zyciu.
        Pozdrawiam.


        Spaldi
        • Gość: Ala do Pusi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.04, 10:56
          Nie mam nic do produktow firmy Gerber sa moze i ekologiczne ,moze i smaczne.
          Moje dzieci tego nie jadly.Ale jesli chodzi ci o czystosc w przygotowaniu
          posilkow to moja Pani sa one takie jak ktos ma w domu.Skoro to podwazasz to
          smiem watpic w czy stosc Pani domu.

      • Gość: annak Re: Tak sobie czytam jako facet IP: *.its.waw.pl 27.09.04, 11:57
        dzieki za te słowa:). czasami warto sobie przypomniec co w życiu jest na prawde
        ważne. mam nadzieję, że w życiu ci się wszytko ułoży tak jak sobie zaplanowałeś
        i z całego serca życzę ci tego! a ja połykam od dłuższego czasu kwas foliowy i
        witaminy, bo planuję niedługo zajść w ciązę. więc podpisuję sie pod wszystkim
        co napisałeś!!!!
      • rafi.raf Re: Tak sobie czytam jako facet 06.11.04, 16:25
        masz racje stary. calkowita.
    • Gość: Ika Do Mantis 77! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 11:36
      Jesteś cholernie dzielnym Facetem ! Podziwiam Was! Życzę Tobie i Twojej
      dziewczynie wiele radości z bycia ze sobą.
    • q02121974 Re: młode mamy, dbajcie o siebie, do cholery! 27.09.04, 11:58
      straszne rzeczy piszesz, widać odrazu, że oglądasz tylko wieś, dalej nie sięgasz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka