Gość: virtuallady
IP: *.vline.pl
23.09.04, 10:38
Zaraz posypie się na mnie grad oskarżeń i pretensji,że nby jak sama będę
miała małe dziecko to zrozumiem jakie to wyrobnicze zajęcie.. Ale ja to
rozumiem! SERIO!! Ale jak widzę na ulicy kobietę (pchającą wózek)która ma
nieogolone giry i jej łydki wyglądają jak nóżki mojego faceta to mi się
autentycznie rzygać chce.. Już parę takich młodych mam widziałam.. Włosy
tłuste, odziana w jaiś worowaty sweter( bo Pawełek i tak zaraz mi pobrudzi
kaszką), na pazurach resztki lakieru.. Jezu Chryste,rozumiem, że dziecko jest
absorbujące, ale czy to aż tak trudno znaleźć 10 pieprzonych minut na umycie
głowy??