Dodaj do ulubionych

Jak się odkochać?

04.09.16, 21:12
No, nie wiem, czy się zakochałam, ale ciąży mi to strasznie. Nie mogę jeść, nie mogę spać, nie mogę nic robić. Poza tym nie chcę dawać sobie na to przyzwolenia, bo facet żonaty, żona z dala, nic ni mi nie mówił, że ona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią, ale jej tu nie ma... Nie chcę nikogo krzywdzić, najchętniej bym się z nim przespała, licząc na to, że byłoby nam ze sobą średnio i by mi przeszło. Znacie mnie, mam 40 lat, dzieci, byłego męża, z którym codziennie wiszę na telefonie i z którym tak naprawdę rozstanę się dopiero, kiedy dzieci wyjdą z domu, a wspólna de facto firma zmieni może strukturę, by nas nic nie łączyło zawodowo.
Nie po to zbudowałam przez lata wokół siebie mur, by teraz nagle tak głupio wpaść w taki dołek. Werbalnie staram się go trzymać na dystans i na szczęście na razie wyjechał na jakiś czas, ale po prostu po tylu latach mnie trafiło. Nie mam czasu na prawdziwy związek, miałabym czas na romans, a najlepiej na przyjaciela z dodatkami, że tak to nazwę. Ale ta żona w tle...
Pomóżcie.
Obserwuj wątek
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 04.09.16, 22:05
        no wiem, słonko, że dam, ale akurat i okres mi się zbliża i problemy mam różne i naprawdę ostatnią rzeczą, której mi potrzeba, to się zakochiwać i to w żonatym.
        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:38
          skoro masz inne problemy i za duzo osob widzi, to sie nie zakochuj.
          Albo zakochuj sie na osobnosci.
          Jest taka gra spoleczna tak, ale... Osoba A przedstawia problem, otoczenie radzi w postaci osob B,C, D itepe. Dobry gracz potrafi storpedowac kazde rozwiazanie metoda tak ale... i to bez konca. Jak w wiekszosci gier spolecznych, chodzi tu o uzyskanie uwagi otoczenia.
          Wiecej na temat: "W co graja ludie" Eric Berne.
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 10:46
            I cio? Jakoś trzeba rozruszać forum, nie uważasz?
            Otoczenie, które zna żonę, widzi. Wszyscy z jednej miejscowości, znają się od lat. Gdybym była pewna, że sprawa będzie rozegrana dyskretnie, a nie, że po roku, kiedy ja i on w ogóle zapomnimy, że się znamy, nagle gdzieś to wypłynie, bo kogoś, kto widział, co się rozgrywa, weźmie na wspominki, nie pytałabym na forum, choć moja wrodzona wysoka inteligencja podpowiedziała mi, by albo całkowicie zerwać kontakt, albo iść na kolizję i zobaczyć, czy będzie bum(s).
    • facettt skonsumować :) 04.09.16, 22:59
      alpepe napisała:
      Nie chcę nikogo krzywdzić, najchętniej bym się z nim przespała, licząc na to, że byłoby nam ze sobą średnio i by mi przeszło.


      bejbe, znamy sie hiba z DEKADE i nagle wpadlas w WIR uczuc?
      - Ty, Oaza Rozsondku.?
      skonsumuj i daj znac jak bylo.
    • dziala_nawalony Re: Jak się odkochać? 04.09.16, 23:26
      pomozcie, nie wiem tylko czy akurat w Twoim przypadku jest to wykonalne,ktos powiedzial,ze podobno skuteczne..
      zacznij generalny remont chalupy, lacznie z wymiana podlog,..
      wyprowadz w skrajny sposob z rownowagi ktoras z Twoich latorosli, moze uda sie na gigant.
      albo zafunduj sobie kompleksowe badania okresowe, lacznie z testem na hiv,tu masz emocje na najwyzszym poziomie, albo w ostatecznosci pierdyknij wypowiedzenie w robocie i zacznij szukac nowego chlebodawcy, przy Twoich czterech dychach zajmie to troche czasu,..
      Alpepus, serio dostalas az takiej chcicy??
        • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:21
          Z mężem się rozstałam dawno temu, ale żaden normalny facet nie wejdzie ze mną w związek w sytuacji, kiedy mój mąż np. spędza weekend u mnie ze względów logistycznych i ze względu na dzieci. Żaden normalny facet nie będzie słuchał, jak godzinami gadam z moim byłym o wszystkim. I żaden seks nie jest tego wart, a chyba nie dostałabym nagrody branży porno za osiągnięcia, że się tak przyznam.
          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:29
            Twoj maz nie bedzie wiecznie spedzal weekendu u Ciebie z powodu dzieci.
            A jesli gadasz godzinami o bylym, to jest to Twoj Problem Twojego rozstania, a nie dotyczy ani dzeici, ani meza. A jedynie Ciebie.
            Tak, to jest b. nudne, to fakt. Takie przejscia nalezy jakos przerobic, a potem dac sobie spokoj. Bo mam tez pare kolezanek, walkujacych od paru lat temat nieudanego malzenstwa.
            nie udalo si emalzenstwo, co nie jest ani sytuacja wyjatkowa, ani specjalnie rzadka:)
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:39
                i to jest dobra propozycja!
                Natomiast co do chcicy i cyklu, jako feministka jestem świadoma swojego ciała i niestety, właśnie się włączyły emotio i libido, choć normalnie u mnie rządzi ratio.
                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:45
                  Nie chodzi o wlaczenie sie libido, bo tego nie neguje. ale o sposob nazwania tego, a raczej koniecznosc nazwania tego w sposob. Bo o mezczyznie nikt nie powie, ze ma chcice.
                  W ten sposob potrzeby kobiet staja sie mniej wazne, z gory ordynarne. Uzywajac slowa chcica pozwalasz sobie na to. Mozesz, ale nie powinnas sie nazywac feministka.
                  Bo feministki nie maja negatywnego stosunku do wsoich potrzeb i potrzeb innych ludzi.
                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:52
                    Jak to się nie mówi? Mówi się jak najbardziej, że mu tylko kure...wo w głowie, że tylko by r.aniu myślał, że jest sterowany penisem. Ale rozumiem, że mamy inne doświadczenia. Ja mam negatywny stosunek do tej potrzeby, teraz w tym momencie, bo naprawdę, ostatnia rzecz, której mi trzeba, to brak snu, brak apetytu i niemożność skupienia się.
                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 10:05
                      Mowi sie inaczej. chcica( w domysle macica) i myslenie penisem. To sa dwie rozne rzeczy, bo kobieca chcica to jest taka kotka na rozgrzanym dachu, kotka podczas ruji, a myslenie penisem jest b. meskie.
                      Chcica to histeria. Maciczna.A kobiety histeryczne sa glupie, kobiety chcace seksu to dziwki itepe.
                      Powtarzam - mozesz tak myslec i mozesz pozwalac, aby tak traktowac Twoje potrzeby. Twoja sprawa (kazdemu wg potrzeb...), ale nie nazywaj tego feminizmem.
                      A ten stan jest fajny.
                      Skoro masz do czegos negatywny stosunek, to tego nie rob. Bo poki co uprawiasz (a ja oczywiscie przyzwalam) gre spoleczna - tak ale...
                      Podoba Ci sie ten facet, to daj mu jakis znak. Nie podoba Ci sie, to znaczy ze brak snu, apetytu i niemoznosc skupienia sie sie nie sa zwiazane z Libido.
                      Moze masz ducha i nie mozesz spac? Moze masz zatrucie i nie mozesz jesc? moze masz ADHS dla doroslych i nie mozesz sie skupic...
                      Mam nadzieje, ze lepiej wyjasnilam.
                      I oczywiscie kolejna kwestia - po co kiego mowic ordynarnie o kimkolwiek i czyichklwiek potrzebach? Po kiegp przyzwalac na to innym, a przede wszysktim sobie?
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 13:10
        Chce i chciał mnie oczarować, a ja jestem nieśmiała wszak niewiasta i mi przez gardło nie przejdzie bezpośrednio, czego chcę, nie mówiąc już o rzuceniu się na niego. Póki co, trzymamy świadomie dystans fizyczny i niemożebnie flirtujemy, aczkolwiek, kiedy on rzuca uwagę o swoim gorącym sercu, ja mu mówię, że to pewnie docenia jego żona i tak dalej w tym stylu. Kłuję mu oczy tą jego żoną, by był pewny, że chce mnie.
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:55
            Oj, no żiżi (tylko nie złość się o zdrobnienie, nie chcę cię upupiać, nie traktuję cię z pobłażaniem, nic z tych rzeczy, to życzliwość), jeśli ktoś zaczyna się zachowywać jak słodki szczeniaczek i chce, by go chwalić i ogólnie trzeba go hamować, bo non stop wali freudowskie pomyłki ku uciesze audytorium i jakby miał ogon z tyłu, to by non stop kręcił nim młynki z radości, a oczy mu się śmieją bez przerwy, to chyba jest jak mówię.
            Kiedy się w przelocie zobaczyliśmy, widziałam, jak mu się zaświeciły oczy, potem pod pretekstem
            niespodziewanie przyjechał, potem coraz śmielej sobie poczynał, aż go inni musieli hamować.
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 19:32
              Bardzo mnie się żiżi podoba:)
              Nie wiem, jak zdrobnienie może kogoś upupiać, no chyba mamy inne doświadczenia.
              Bo ja nie lubie zmiany nicka w trakcie dyskusji jako kochaniutka.. No i zabawy z nickiem, kiedy prosi się o zaniechanie. Sama nie jestem bez winy, też się bawiłam nickami w nieładny sposób. Ale wyrosłam.
              A co do tego co piszesz - no coż, mnie raczej chodziło o to, jak on reaguje na inne kobiety.
              Bo blask w oku no cóż, zapewne nie jest tak w Twoim przypadku, ale to często projekcja.
              Mówienie głupot w Twoim towarzystwie może być generalnym mówieniem głupot (serio, mam koleżankę - na impezie mówi niesamowite nonsensy. W rozmowie w cztery oczy jest normalna).
              A mówienie o wolnym czy gorącym sercu może znaczyć i wiele i nic. Może to jego powiedzonko standardowe? A może rzeczywiście mówi to tylko Tobie i kiedy nie ma jego dziecka w pobliżu.
              Jak on Cię traktuje na tle innych kobiet? Są w ogóle inne kobiety w tle?
              Jak on Cię traktuje na tle innych ludzi?
              Pomyśl, jak to jest. Wiem, że w Twoim stanie jest trduno oddzielić kwestię, jak to widzę i kwestię, jak on się zachowuje wobec innych, ale da się.
              Dla ułatwienia dodam, że taki jeden. który mi swego czasu najpierw pokazał, jak wygląda dobry flirt, a potem się zmył i niech skona w piekle, to codziennie rano obwieszczał wszystkim, czy mam dziś różowy czy niebieski dzień (to są moje dwa ulubione kolory). I nie mówił tego nigdy mnie, dowiedziałam się przypadkiem. Po latach.
        • varia1 Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:00
          bierz go na przekąskę, co tam żona, może mają otwarty związek...
          a jeśli nawet nie, to nie Ty jej składałaś przysięgę
          ex męża zostaw z dziećmi domem psem i kwiatkami do podlewania i sprawdź chłopaka gdzieś na neutralnym gruncie... jak nie da rady ze 4 razy na noc, odpuść
          mówię Ci to ja, jako Twoja rówieśnica

          mnie jak złapie chcica, albo się chemia pojawi to idę w ciemno, roztrząsać dylematy moralne będę na emeryturze ;)
        • molly_wither Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 18:49
          He he. Ten typ ma to opanowane. I na taka ewentualnosc jest przygotowany.Jestes pewna,ze nie trafilas na bawidamka? Bo my,raczyce, mamy takie chu....we szczescie do bawidamkow.
          alpepe napisała:

          >. Kłuję mu oczy tą jego żoną, by by
          > ł pewny, że chce mnie.
          >
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 07:55
                Już to wyjaśniłam w innych postach, nie mam czasu i nie widzę w moim życiu miejsca dla normalnego mężczyzny, a z takim chciałabym ewentualnie być. Obrazowo mówiąc mam niepoukładane w domu, mój dzień zaczyna się o 6 kończy ok. północy, psa wyprowadzić, dzieci wyprawić do szkoły, praca, czasem jest czas na jakieś pranie, obiad, praca, pies, dzieci z powrotem, czasem coś im trzeba dać zjeść, zajęcia pozaszkolne młodszej, ja siłownia, powrót o 7, coś na ząb, zakupy, pies, czasem trzeba z młodszą poleżeć w łóżku, czasem gdzieś tam jeszcze są problemy z nauką, muszę coś wyklarować, pomóc, potem one się szykują spać, ja praca, że już nie wspomnę o tym, że pudelek i forum muszą być przeczytane, telefon do matki wykonany, dziesięć telefonów dziennie do eks. Potem jeszcze maile z fakturami, albo buszowanie po sklepach internetowych w celu kupienia art. wyposażenia wnętrz. Sobota, moje dzieci śpią do południa, bo wykończone, ja chodzę jak zombie, zdobywam się na wysiłek w postaci zakupów na tydzień i puszczania prań, coś tam ogarnę, jakiś obiad i dzień zleciał. Niedziela, też różnie. KIEDY mam znaleźć czas na to, by kogoś zapoznać, poznawać i budować związek? W czasie spacerów z psem?
                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:28
                  Proste: jak bedziesz chciala, to potasujesz wszystko, caly ten dzien wypelniony czytaniem Pudelka i zamawianiem niepotrzebnych rzeczy i znajdziesz czas dla kogos.
                  A jak Ci sie nie bedzie chcialo, to bedziesz nadal 10 dziennjie dzwoila do eks i tak dalej.
                  Jakci sie bedzie chcialo, to znajdziesz czas i mozliwosci.
                  Bo nie jestes jedyna matka dwojki samodzielnych juz dzeici w duzym miescie, ktore to dzieci nie musza byc wozone na kazde zajecia itepe i sa samodzielne, wiec masz czas i mozliwosci.
                  Nie jestes w jakiejs wyjatkowej sytuacji, w ktorej musisz tkiwc. chcesz w niej tkwic, a to ci innego. Bo maska zapracowanej pani, co to nie ma czasu, jest wygodna. I to ja w pelni rozumiem:)
                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:49
                      Codziennie? nie wiem, ile mlodsza corka ma lat i oczywiscie wiem, ilu uchodzcow czyha codziennie na Twoja corke, ale musisz codziennie tak od 7:30 do 19:30 jezdzic z mlodsza corka?
                      Naprawde?
                      A moze to byly maz, zamiats 10 telefonow od Ciebie, moglby ja wozic? Albo sama. Duze miasto ma te zalete, ze mozna sie po nim poruszac.
                      • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:56
                        dziewięciolatki nie puszczę samej i tak, codziennie, kanu, zapasy, gimnastyka sportowa, wszystko oddalone co najmniej 2 kilometry. Już i tak wczoraj negocjowałyśmy, że jeden dzień w tygodniu sobie odpuścimy, bo ona potrzebuje się pobawić, a nie ma kiedy.
                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 09:23
                          czyli musisz ja wozic od 7:30 do 19:30. Rozumiem.
                          Nawet kosztem jej wolnego czasu.
                          Byly maz ma wygodnie - co prawda rozmawiacie, ale on nie poswieca czasu na opieke. Nie moja sprawa, rzecz jasna.
                          Ale jak chcesz, to zorganizujesz sobie czas.
                          A jak nie chcesz, to bedziesz dzwonic i jezdzic. mozesz jedno z drugim polaczyc:) I czas sie znajdzie.
                          • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 09:38
                            Były mąż zapieprza bardzo. Jesteśmy na progu zmian, ale co najmniej 2 lata jeszcze będą ciężkie.
                            Naprawdę żiżi, te minuty spędzone na forum lub pudlu to tak naprawdę takie moje spa. Jedyny czas, kiedy jestem sama, a że mam potrzebę izolacji, więc z tego już nie zrezygnuję.
    • wicehrabia.julian Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 12:01
      alpepe napisała:

      > Nie mam
      > czasu na prawdziwy związek, miałabym czas na romans, a najlepiej na przyjaciel
      > a z dodatkami, że tak to nazwę. Ale ta żona w tle...

      Nie osłabiaj mnie, romans tak, ale nie z żonatym (chyba, że za zgodą żony). Znajdź sobie kogoś w twojej sytuacji (czyli rozwodnika z bagażem) i z nim uprawiaj przyjaźń z benefitem. Tak będzie najmądrzej, bo przecież jeszcze myślisz no nie?
    • annajustyna Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 12:38
      Alpepe, a jak sie po takim one night stand bedziesz czula? Zwlaszcza gdyby seks okazal sie taki sobie albo nie daj Boze wlasnie super? A zone, ze ma, to wiesz na pewno, to w koncu nie sa tylko przypuszczenia...
    • wiarusik Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 19:06
      zasadniczo, to najlepiej sobie skojarzyć obiekt westchnień z czymś złym. np. gdy tylko o nim pomyślisz to bij się linijką po dłoni, albo bezboleśnie-wrzucaj do skarbonki pieniążek. wtedy zobaczysz ile to uczucie cię kosztuje.
      tak w ogóle da się to załatwić w dużym mieście dyskretnie, tyle że nie ma co chadzać do znanych knajp czy innych takich.
      pamiętaj, że nie zostawi swojego poukładanego życia dla alimentów i oglądania dzieci raz na tydzień.
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 20:39
        Wiarusiku słodki, już napisałam, jeden kręcący mnie kandydat na przyjaciela z dodatkami mieszka obecnie drzwi w drzwi ze mną, tylko jest nałogowym palaczem, więc na razie nic z tego, ale jak tu nie wypali, to już się umawialiśmy do Insomnii u nas w mieście. Przy nim czuję się bezpieczna, inteligencja na poziomie geniusza, obrzezany, nic, tylko brać, ale teraz ktoś inny mi w głowie.
    • czoklitka Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 19:47
      Ale się wstrzeliłaś. Dzięki, nie czuję się samotna, bo mi też ostatnio to trochę dolega i mam doła, bo pomimo, ze facetowi przy mnie łamie się głos, ogólnie taki jakiś speszony jest, to zaczął kręcić ostatnio z inną, więc czuję się samotna i zignorowana nieco. ;)

      a tak serio, to kiedyś sobie poanalizowałam te własne zakochania i doszłam do tego, ze chyba kocham i podoba mi się nie tyle dany facet, ile kocham własne odczucia i emocje z nim związane. pomyśl, czy czasem też tak nie masz.
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 20:52
        Nie, no, do miłości głębokiej to droga daleka, z różnych względów, ale na romans kandydat idealny. Lubię go jako osobę, ten stan, o którym piszesz, akurat mnie teraz denerwuje, po prostu nie teraz.
          • czoklitka Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 21:28
            nie wiem, chyba dobrze jest w takim stanie poobracac się wśród nowych ludzi, gdzies wyjechać na jakiś czas, jakies wakacje sobie zrobić.

            No i jeszcz etaka sprawa, że mniejszy czy wiekszy flirciarz z niego musi być, ma zonę, nie chce (chyba) się rozwodzić, a zarywa z tego co piszesz inne. W sumie chyba trudno traktowac gościa serio.
                • czoklitka Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:14
                  no, ale po umowieniu się moze się alpepe nieco emocjonalnie uspokoi. Na zasadzie, ze "to juz jest moje", a jesli jest moje, to nie muszę się tym emocjonować. To praiwe tak samo, ajkby sie z nim teraz przespała czy tam poromansowała. Zlapana zwierzyna juz tak nie kręci.
                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:21
                    No tak ale jak sobie to technicznie wyobrżasz: omówisz z kimś konsumpcję, jak ci bęDzie lepiej pasdowało? I jeszcze rzucisz okiem do kalendarza -Teraz nie moge, no ale za dwa tygodnie powinno być lepiej. No to pa...
                    • czoklitka Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:34
                      dam do zrozumienia, ze jestem zainteresowana czymś więcej ponad zwkłą znajomosć, ale za jakiś czas. i jesli on mi da do zrozumienia, ze też jest zainteresowany i poczeka, no to złapalam go, mam już go, trzymam go i przez to przestaję się już tym emocjonować tak bardzo. I zupełnie nienadzwyczajnym zachowaniem powinno być jego zainteresowanie alpepe, czyli podpytywanie się na fb-ach lub na żywo, co tam u niej i jak tam, co jakis czas jakieś propozycje spotkania powinny paść. No normalnie. :)
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:38
                        No tak, ale jak to ładnie ujęł ten Burger w Sex and the city: jak się babka podoba facetowi, to nie ma że jutro spotkanie, a teraz w ogóle dużo stresu. Jest teraz i już.
                        W drugą stronę, no generalnie tak jest, że jak ktoś ci się podfoba, to chcesz go poznać terz. No chyba że właście wylatujesz na pół roku. Albo on/ona odlatuje do siebie, jak to było w tym słynnym flmie, co się spotkali za rok.
                        I jak ktoś ci się podoba, to sobie poukładasz i go/ją zmieścisz.
    • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:36
      Moja córka ma już stałego przyjaciela, najlepsze chłopięce ciacho w jej klasie, a stosunek chłopców do dziewczynek jest 3: 1, nie znam więc odpowiedzi, może zapisz córkę do odpowiedniej klasy?
      I masz rację, mam midlife crisis, może sobie kupię motor, cio?
      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:54
        alpepe napisała:

        > Moja córka ma już stałego przyjaciela, najlepsze chłopięce ciacho w jej klasie,
        > a stosunek chłopców do dziewczynek jest 3: 1,

        w Berlinie? ciacho? to jakaś pascha chyba.... tylko niech nie grają u Orlowsky.

        > I masz rację, mam midlife crisis, może sobie kupię motor, cio?
        >

        hah...dowciapna.... wczoraj nie dalej jak...udałem się w przejażdżkę wierzchem bez kasku po piachu pylistem i ścieżką polną...i zbrakło mi paliwa bo chiński wskaźnik źle pokazał poziom w baku...i 6 km drogom pylistom, drogom polnom dymałem po kilka kropel bezołowiowej na nogach...co czujęm ....

        a dziś na inaugrację roku szkolenego zdawałem egzamin 5 lub szósty raz... z tego samego przedmiotu....

        i mam przeczucie, że nie zdam....

        egzaminy powinno się zdawać na koniec semestru lub roku szkolnego.

        także niezmiennie...kocham, całuję i pozdrawiam zawsze Twój o duszy cygańskiej Mariusz...co po węgiersku będzie: "lendjlel madzior kjut ju borjat egjut herzol szisso borjat"
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 12:13
        Jakbym miała za nic, przemilczałabym ten fakt. Z drugiej strony tak długo żyję na tym świecie, że wiem, jak różnie potrafi być między ludźmi, nie każdy się rozwodzi, bo małżeństwo pasuje z różnych względów. Do tego napisałam, że nie była karmiona głodnymi kawałkami, że ze sobą nie śpią itd. A z drugiej strony, jeśli ktoś funkcjonuje latami w związku na odległość, to tak naprawdę od czegoś ucieka i wiem to nawet po sobie.
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 13:36
            Bo tak naprawdę to chodzi o przekazanie genów i porządek społeczny. Mój sąsiad, ten od pomocnego penisa, rozgryzł mnie, mówiąc, że z tego, co opisuję, widzi, jak bardzo intymnie ja kocham mojego byłego męża i jak bardzo on kocha mnie. I to też jest prawda i ja i on o tym wiemy. I czasem, kiedy mnie zbierze, płaczę za tym, że mój mąż to spie...ł totalnie, a mogliśmy być razem do śmierci jako małżeństwo, ale poszedł za daleko i ja, aby się ratować musiałam była to przerwać.
            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 14:28
              alpepe napisała:

              > I czasem, kiedy mnie zbierze, płaczę
              > za tym, że mój mąż to spie...ł totalnie,

              No ale po co tyle łał zaraz i odcięć i wogle spalonych mostów... z praktyki z moimi pacjentkami wnoszę, że najzwyczajniej się nie dogadaliście w jakiejś błahostce...

              wiesz jacy są faceci... na pewno idiota czegoś nie skumał oczywistego i prostego...no ale weź tu jełopowi wytłumacz, że tak nie wolno z pięknymi i wrażliwymi kobietami....

              Pomodlę się za Ciebie siostro i jeśli pozwolisz polecę wszystko wybaczającemu miłosierdziu miłosiernemu.
        • vandikia Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 15:22
          masz za nic, to że napiszesz na jakimś forum, że ktoś ma żonę nie ma żadnego znaczenia, znaczenie ma to że mając taką wiedzę nadal bierzesz pod uwagę romans
          i tylko ze względu na Twój staz forumowy ten wątek wygląda jak wygląda, gdyby to napisała inna osoba już dawno zostałaby zjechana od góry do dołu
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 21:08
            Vandi, zastanów się, jestem autentyczna i tak teraz w tym momencie czuję, i tak, im dłużej będę to przeżuwać, tym łatwiej mi będzie się od tego uwolnić. Jeśli sugerujesz coś w kierunku: alpepe jest lubiana i jej ujdzie na forum coś, co innym nie ujdzie, to dziękuję bardzo za dobre zdanie. Jestem świadoma tego, że odsłaniając się w ten sposób mogę kiedyś być przywołana do porządku za pomocą tego wątku, ale przynajmniej nie jestem kreacją forumową, a może jestem?
            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:28
              alpepe napisała:

              > Jestem świadoma tego, że o
              > dsłaniając się w ten sposób mogę kiedyś być przywołana do porządku za pomocą te
              > go wątku,

              Lubię jak forumki uprawiają forumowy striptis...właśnie wtedy są autentyczne i wiarygodne, do tego wyluzowanie bardzo dodaje wdzięku i urody każdej kobiecie tym bardziej, że robi to przed znajomymi a nie w klubie gogo...

              Jest to o tyle urocze i podniecające, że tutejsze forum jest mocno skute różnymi manierami, wręcz sztampą. Sprawia wrażenie samozniewolenia się umysłów kobiet tu piszących...Nie rozumiem co je tak ogranicza poza ich własnym jadem zatruwającym umysły ale uwielbiam jak wyzwolenie wychodzi z wewnątrz samej kobiety.... Wygląda to jak przebudzenie królewny śnieżki... Tylko patrzeć Alpi jak zaczną skakać wokół ciebie rezolutne krasnoludki... i nie daj się poczwarom...każda by chciała się zamienić w barwnego motylka i dać spijać swój nektar fajnemu koliberkowi z kielicha co to się na nowo rozchyla ;p

              myślisz, że to kryzys wieku średniego?
            • vandikia Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 21:22
              nie wiem czy lubiana, na pewno znana, "swoja", a "swojemu" wolno zawsze więcej

              nie podoba mi się ogólnie wymowa tego wątku, każdy ma w życiu fazy na mniej lub więcej tolerancji ale to że potencjalna kochanka nie składała żonie potencjalnego kochanka przysięgi nie zwalnia jej imo z moralnego zachowania

              wiesz ja po 3 latach niepalenia wróciłam od nałogu na 2 lata i aktualnie niedawno rzuciłam i też mnie ciągnie tak, że mogłabym ściany gryźć ale nie poddaję się ciągotom, racjonalizuję sytuację, wiem że to minie.