Dodaj do ulubionych

Jak się odkochać?

04.09.16, 21:12
No, nie wiem, czy się zakochałam, ale ciąży mi to strasznie. Nie mogę jeść, nie mogę spać, nie mogę nic robić. Poza tym nie chcę dawać sobie na to przyzwolenia, bo facet żonaty, żona z dala, nic ni mi nie mówił, że ona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią, ale jej tu nie ma... Nie chcę nikogo krzywdzić, najchętniej bym się z nim przespała, licząc na to, że byłoby nam ze sobą średnio i by mi przeszło. Znacie mnie, mam 40 lat, dzieci, byłego męża, z którym codziennie wiszę na telefonie i z którym tak naprawdę rozstanę się dopiero, kiedy dzieci wyjdą z domu, a wspólna de facto firma zmieni może strukturę, by nas nic nie łączyło zawodowo.
Nie po to zbudowałam przez lata wokół siebie mur, by teraz nagle tak głupio wpaść w taki dołek. Werbalnie staram się go trzymać na dystans i na szczęście na razie wyjechał na jakiś czas, ale po prostu po tylu latach mnie trafiło. Nie mam czasu na prawdziwy związek, miałabym czas na romans, a najlepiej na przyjaciela z dodatkami, że tak to nazwę. Ale ta żona w tle...
Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: Jak się odkochać? 04.09.16, 21:59
      O mamuszku, alpepe w tarapatach!
      <głaszcze>
      Będzie jak będzie, dasz sobie radę ;)
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 04.09.16, 22:05
        no wiem, słonko, że dam, ale akurat i okres mi się zbliża i problemy mam różne i naprawdę ostatnią rzeczą, której mi potrzeba, to się zakochiwać i to w żonatym.
    • wiarusik Re: Jak się odkochać? 04.09.16, 22:52
      nie musisz martwić się o żonę i mieć wyrzuty sumienia. my mężczyźni jesteśmy inaczej zbudowani zatem ten romans będzie bez konsekwencji (rozwodu).
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 05:03
        za dużo postronnych osób widzi, co się dzieje.
        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:38
          skoro masz inne problemy i za duzo osob widzi, to sie nie zakochuj.
          Albo zakochuj sie na osobnosci.
          Jest taka gra spoleczna tak, ale... Osoba A przedstawia problem, otoczenie radzi w postaci osob B,C, D itepe. Dobry gracz potrafi storpedowac kazde rozwiazanie metoda tak ale... i to bez konca. Jak w wiekszosci gier spolecznych, chodzi tu o uzyskanie uwagi otoczenia.
          Wiecej na temat: "W co graja ludie" Eric Berne.
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 10:46
            I cio? Jakoś trzeba rozruszać forum, nie uważasz?
            Otoczenie, które zna żonę, widzi. Wszyscy z jednej miejscowości, znają się od lat. Gdybym była pewna, że sprawa będzie rozegrana dyskretnie, a nie, że po roku, kiedy ja i on w ogóle zapomnimy, że się znamy, nagle gdzieś to wypłynie, bo kogoś, kto widział, co się rozgrywa, weźmie na wspominki, nie pytałabym na forum, choć moja wrodzona wysoka inteligencja podpowiedziała mi, by albo całkowicie zerwać kontakt, albo iść na kolizję i zobaczyć, czy będzie bum(s).
      • molly_wither Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 18:45
        He, wreszcie jakis koń kret.
    • facettt skonsumować :) 04.09.16, 22:59
      alpepe napisała:
      Nie chcę nikogo krzywdzić, najchętniej bym się z nim przespała, licząc na to, że byłoby nam ze sobą średnio i by mi przeszło.


      bejbe, znamy sie hiba z DEKADE i nagle wpadlas w WIR uczuc?
      - Ty, Oaza Rozsondku.?
      skonsumuj i daj znac jak bylo.
    • dziala_nawalony Re: Jak się odkochać? 04.09.16, 23:26
      pomozcie, nie wiem tylko czy akurat w Twoim przypadku jest to wykonalne,ktos powiedzial,ze podobno skuteczne..
      zacznij generalny remont chalupy, lacznie z wymiana podlog,..
      wyprowadz w skrajny sposob z rownowagi ktoras z Twoich latorosli, moze uda sie na gigant.
      albo zafunduj sobie kompleksowe badania okresowe, lacznie z testem na hiv,tu masz emocje na najwyzszym poziomie, albo w ostatecznosci pierdyknij wypowiedzenie w robocie i zacznij szukac nowego chlebodawcy, przy Twoich czterech dychach zajmie to troche czasu,..
      Alpepus, serio dostalas az takiej chcicy??
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 05:02
        no właśnie poznałam go przy okazji generalnego remontu chałupy i serio z tym ostatnim. Wylaszczyłam się na siłowni tak, że jestem jak kotka na gorącym blaszanym dachu.
      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 08:39
        Jestes ordynarny.
        • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:23
          ach tam, ordynarny, akurat ma rację, to, co mnie ogarnęło teraz tak należałoby nazwać. Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że to wina regularnych ćwiczeń na siłowni, ale nie zrezygnuję z siłowni, by to zniknęło, podoba mi się zastrzyk energii po ćwiczeniach.
          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:26
            Dla mnie to jest ordynarne.
            I dziwie sie, ze jako feministka pozwalasz sobie na takie inwektywy.
            No ale skoro mozna dowalac o dniu cyklu, to mozna i o chcicy.
            Kazsdemu wg potrzeb i kazdemu wg mozliwosci, jak mawial Lenin.
            O chcicy w kwestii mezczyzn jakos nikt nie pisze...
            A ze silownia zmienia nastawienei do swiata, Energie, cialo, gust w kwestii mezczyzn/kobiet to jasne.
            • dziala_nawalony Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 18:59
              hola, hola! gdzie tu ordynarnosc? Ggigus jesli chcesz wiedziec to wiedz, chcica dopada obie plcie rowno, wiem cos o tym,..hi..hi., az nadto dobrze...niebezpieczny,ale przyjemny stan jesli ostro pojdziesz na 'czolowke' - jak to ladnie okreslila nasza extra wylaszczona kotka.
          • molly_wither Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 18:46
            To rzuc w cholere sterydy!!!
    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 08:34
      no to sie przespij. Moze czar prysnie? A moze bedzie fajnie? Daj se na luz.
      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 08:38
        Z mezem sie rozstalas dawno temu, a czy i kiedy dzieci wyjda z domu, nie ma zadnego znaczenia.
        Zwiazek byly z mezem to jedno, a dzieci wspolne to drugie i mieszac tego nie nalezy.
        • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:21
          Z mężem się rozstałam dawno temu, ale żaden normalny facet nie wejdzie ze mną w związek w sytuacji, kiedy mój mąż np. spędza weekend u mnie ze względów logistycznych i ze względu na dzieci. Żaden normalny facet nie będzie słuchał, jak godzinami gadam z moim byłym o wszystkim. I żaden seks nie jest tego wart, a chyba nie dostałabym nagrody branży porno za osiągnięcia, że się tak przyznam.
          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:29
            Twoj maz nie bedzie wiecznie spedzal weekendu u Ciebie z powodu dzieci.
            A jesli gadasz godzinami o bylym, to jest to Twoj Problem Twojego rozstania, a nie dotyczy ani dzeici, ani meza. A jedynie Ciebie.
            Tak, to jest b. nudne, to fakt. Takie przejscia nalezy jakos przerobic, a potem dac sobie spokoj. Bo mam tez pare kolezanek, walkujacych od paru lat temat nieudanego malzenstwa.
            nie udalo si emalzenstwo, co nie jest ani sytuacja wyjatkowa, ani specjalnie rzadka:)
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:30
              PS mozesz tez, jesli maz spedza Weekend u Ciebie, wyrwac sie z gachem gdziekolwiek.

              Mozesz wszystko.
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:39
                i to jest dobra propozycja!
                Natomiast co do chcicy i cyklu, jako feministka jestem świadoma swojego ciała i niestety, właśnie się włączyły emotio i libido, choć normalnie u mnie rządzi ratio.
                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:45
                  Nie chodzi o wlaczenie sie libido, bo tego nie neguje. ale o sposob nazwania tego, a raczej koniecznosc nazwania tego w sposob. Bo o mezczyznie nikt nie powie, ze ma chcice.
                  W ten sposob potrzeby kobiet staja sie mniej wazne, z gory ordynarne. Uzywajac slowa chcica pozwalasz sobie na to. Mozesz, ale nie powinnas sie nazywac feministka.
                  Bo feministki nie maja negatywnego stosunku do wsoich potrzeb i potrzeb innych ludzi.
                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 09:52
                    Jak to się nie mówi? Mówi się jak najbardziej, że mu tylko kure...wo w głowie, że tylko by r.aniu myślał, że jest sterowany penisem. Ale rozumiem, że mamy inne doświadczenia. Ja mam negatywny stosunek do tej potrzeby, teraz w tym momencie, bo naprawdę, ostatnia rzecz, której mi trzeba, to brak snu, brak apetytu i niemożność skupienia się.
                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 10:05
                      Mowi sie inaczej. chcica( w domysle macica) i myslenie penisem. To sa dwie rozne rzeczy, bo kobieca chcica to jest taka kotka na rozgrzanym dachu, kotka podczas ruji, a myslenie penisem jest b. meskie.
                      Chcica to histeria. Maciczna.A kobiety histeryczne sa glupie, kobiety chcace seksu to dziwki itepe.
                      Powtarzam - mozesz tak myslec i mozesz pozwalac, aby tak traktowac Twoje potrzeby. Twoja sprawa (kazdemu wg potrzeb...), ale nie nazywaj tego feminizmem.
                      A ten stan jest fajny.
                      Skoro masz do czegos negatywny stosunek, to tego nie rob. Bo poki co uprawiasz (a ja oczywiscie przyzwalam) gre spoleczna - tak ale...
                      Podoba Ci sie ten facet, to daj mu jakis znak. Nie podoba Ci sie, to znaczy ze brak snu, apetytu i niemoznosc skupienia sie sie nie sa zwiazane z Libido.
                      Moze masz ducha i nie mozesz spac? Moze masz zatrucie i nie mozesz jesc? moze masz ADHS dla doroslych i nie mozesz sie skupic...
                      Mam nadzieje, ze lepiej wyjasnilam.
                      I oczywiscie kolejna kwestia - po co kiego mowic ordynarnie o kimkolwiek i czyichklwiek potrzebach? Po kiegp przyzwalac na to innym, a przede wszysktim sobie?
          • molly_wither Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 18:47
            Wyszukujesz problemy. Jak byly przyjezdza ty wyjezdzasz, do garsoniery tamtego.
    • varia1 Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 11:50
      a on... chce też czegoś więcej, czy po prostu oczarował Cię niezbyt świadomie ?
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 13:10
        Chce i chciał mnie oczarować, a ja jestem nieśmiała wszak niewiasta i mi przez gardło nie przejdzie bezpośrednio, czego chcę, nie mówiąc już o rzuceniu się na niego. Póki co, trzymamy świadomie dystans fizyczny i niemożebnie flirtujemy, aczkolwiek, kiedy on rzuca uwagę o swoim gorącym sercu, ja mu mówię, że to pewnie docenia jego żona i tak dalej w tym stylu. Kłuję mu oczy tą jego żoną, by był pewny, że chce mnie.
        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 13:39
          skad wiesz, ze chce i chcial Cie oczarowac...?
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:55
            Oj, no żiżi (tylko nie złość się o zdrobnienie, nie chcę cię upupiać, nie traktuję cię z pobłażaniem, nic z tych rzeczy, to życzliwość), jeśli ktoś zaczyna się zachowywać jak słodki szczeniaczek i chce, by go chwalić i ogólnie trzeba go hamować, bo non stop wali freudowskie pomyłki ku uciesze audytorium i jakby miał ogon z tyłu, to by non stop kręcił nim młynki z radości, a oczy mu się śmieją bez przerwy, to chyba jest jak mówię.
            Kiedy się w przelocie zobaczyliśmy, widziałam, jak mu się zaświeciły oczy, potem pod pretekstem
            niespodziewanie przyjechał, potem coraz śmielej sobie poczynał, aż go inni musieli hamować.
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 19:32
              Bardzo mnie się żiżi podoba:)
              Nie wiem, jak zdrobnienie może kogoś upupiać, no chyba mamy inne doświadczenia.
              Bo ja nie lubie zmiany nicka w trakcie dyskusji jako kochaniutka.. No i zabawy z nickiem, kiedy prosi się o zaniechanie. Sama nie jestem bez winy, też się bawiłam nickami w nieładny sposób. Ale wyrosłam.
              A co do tego co piszesz - no coż, mnie raczej chodziło o to, jak on reaguje na inne kobiety.
              Bo blask w oku no cóż, zapewne nie jest tak w Twoim przypadku, ale to często projekcja.
              Mówienie głupot w Twoim towarzystwie może być generalnym mówieniem głupot (serio, mam koleżankę - na impezie mówi niesamowite nonsensy. W rozmowie w cztery oczy jest normalna).
              A mówienie o wolnym czy gorącym sercu może znaczyć i wiele i nic. Może to jego powiedzonko standardowe? A może rzeczywiście mówi to tylko Tobie i kiedy nie ma jego dziecka w pobliżu.
              Jak on Cię traktuje na tle innych kobiet? Są w ogóle inne kobiety w tle?
              Jak on Cię traktuje na tle innych ludzi?
              Pomyśl, jak to jest. Wiem, że w Twoim stanie jest trduno oddzielić kwestię, jak to widzę i kwestię, jak on się zachowuje wobec innych, ale da się.
              Dla ułatwienia dodam, że taki jeden. który mi swego czasu najpierw pokazał, jak wygląda dobry flirt, a potem się zmył i niech skona w piekle, to codziennie rano obwieszczał wszystkim, czy mam dziś różowy czy niebieski dzień (to są moje dwa ulubione kolory). I nie mówił tego nigdy mnie, dowiedziałam się przypadkiem. Po latach.
        • varia1 Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:00
          bierz go na przekąskę, co tam żona, może mają otwarty związek...
          a jeśli nawet nie, to nie Ty jej składałaś przysięgę
          ex męża zostaw z dziećmi domem psem i kwiatkami do podlewania i sprawdź chłopaka gdzieś na neutralnym gruncie... jak nie da rady ze 4 razy na noc, odpuść
          mówię Ci to ja, jako Twoja rówieśnica

          mnie jak złapie chcica, albo się chemia pojawi to idę w ciemno, roztrząsać dylematy moralne będę na emeryturze ;)
          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:06
            Czyli oodajesz druggiego meza kazdej posiadaczce chcicy na pozarcie macicy?
            • varia1 Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:14
              no jasne, przecież to nie mydło i się nie wymydli
              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:26
                czyli macie otwarty zwiazek?
                I to mi sie podoba!
                • annajustyna Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:38
                  Ale to sie chyba malzenstwo nie nazywa?
                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:40
                    dlaczego? Sa otwarte zwiazki przecie.
                    • varia1 Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:53
                      tak, to jest małżeństwo, jest nam dobrze w obustronnie otwartym związku
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 15:07
                        Napisalam to abs. bez ironii. Podziwiam i zazdroszcze.
        • molly_wither Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 18:49
          He he. Ten typ ma to opanowane. I na taka ewentualnosc jest przygotowany.Jestes pewna,ze nie trafilas na bawidamka? Bo my,raczyce, mamy takie chu....we szczescie do bawidamkow.
          alpepe napisała:

          >. Kłuję mu oczy tą jego żoną, by by
          > ł pewny, że chce mnie.
          >
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 21:17
            wątpię, że tak powiem, zresztą to nie ma znaczenia, nie szukam związku.
            • annajustyna Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 06:09
              A dlaczego nie?
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 07:55
                Już to wyjaśniłam w innych postach, nie mam czasu i nie widzę w moim życiu miejsca dla normalnego mężczyzny, a z takim chciałabym ewentualnie być. Obrazowo mówiąc mam niepoukładane w domu, mój dzień zaczyna się o 6 kończy ok. północy, psa wyprowadzić, dzieci wyprawić do szkoły, praca, czasem jest czas na jakieś pranie, obiad, praca, pies, dzieci z powrotem, czasem coś im trzeba dać zjeść, zajęcia pozaszkolne młodszej, ja siłownia, powrót o 7, coś na ząb, zakupy, pies, czasem trzeba z młodszą poleżeć w łóżku, czasem gdzieś tam jeszcze są problemy z nauką, muszę coś wyklarować, pomóc, potem one się szykują spać, ja praca, że już nie wspomnę o tym, że pudelek i forum muszą być przeczytane, telefon do matki wykonany, dziesięć telefonów dziennie do eks. Potem jeszcze maile z fakturami, albo buszowanie po sklepach internetowych w celu kupienia art. wyposażenia wnętrz. Sobota, moje dzieci śpią do południa, bo wykończone, ja chodzę jak zombie, zdobywam się na wysiłek w postaci zakupów na tydzień i puszczania prań, coś tam ogarnę, jakiś obiad i dzień zleciał. Niedziela, też różnie. KIEDY mam znaleźć czas na to, by kogoś zapoznać, poznawać i budować związek? W czasie spacerów z psem?
                • annajustyna Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:01
                  O! I to jest mysl! Musisz jakiegos fajnego psiarza zapoznac!
                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:28
                  Proste: jak bedziesz chciala, to potasujesz wszystko, caly ten dzien wypelniony czytaniem Pudelka i zamawianiem niepotrzebnych rzeczy i znajdziesz czas dla kogos.
                  A jak Ci sie nie bedzie chcialo, to bedziesz nadal 10 dziennjie dzwoila do eks i tak dalej.
                  Jakci sie bedzie chcialo, to znajdziesz czas i mozliwosci.
                  Bo nie jestes jedyna matka dwojki samodzielnych juz dzeici w duzym miescie, ktore to dzieci nie musza byc wozone na kazde zajecia itepe i sa samodzielne, wiec masz czas i mozliwosci.
                  Nie jestes w jakiejs wyjatkowej sytuacji, w ktorej musisz tkiwc. chcesz w niej tkwic, a to ci innego. Bo maska zapracowanej pani, co to nie ma czasu, jest wygodna. I to ja w pelni rozumiem:)
                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:46
                    bull shit, akurat z młodszą muszę jeździć, jeszcze co najmniej 2 lata.
                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:49
                      Codziennie? nie wiem, ile mlodsza corka ma lat i oczywiscie wiem, ilu uchodzcow czyha codziennie na Twoja corke, ale musisz codziennie tak od 7:30 do 19:30 jezdzic z mlodsza corka?
                      Naprawde?
                      A moze to byly maz, zamiats 10 telefonow od Ciebie, moglby ja wozic? Albo sama. Duze miasto ma te zalete, ze mozna sie po nim poruszac.
                      • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:56
                        dziewięciolatki nie puszczę samej i tak, codziennie, kanu, zapasy, gimnastyka sportowa, wszystko oddalone co najmniej 2 kilometry. Już i tak wczoraj negocjowałyśmy, że jeden dzień w tygodniu sobie odpuścimy, bo ona potrzebuje się pobawić, a nie ma kiedy.
                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 09:23
                          czyli musisz ja wozic od 7:30 do 19:30. Rozumiem.
                          Nawet kosztem jej wolnego czasu.
                          Byly maz ma wygodnie - co prawda rozmawiacie, ale on nie poswieca czasu na opieke. Nie moja sprawa, rzecz jasna.
                          Ale jak chcesz, to zorganizujesz sobie czas.
                          A jak nie chcesz, to bedziesz dzwonic i jezdzic. mozesz jedno z drugim polaczyc:) I czas sie znajdzie.
                          • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 09:38
                            Były mąż zapieprza bardzo. Jesteśmy na progu zmian, ale co najmniej 2 lata jeszcze będą ciężkie.
                            Naprawdę żiżi, te minuty spędzone na forum lub pudlu to tak naprawdę takie moje spa. Jedyny czas, kiedy jestem sama, a że mam potrzebę izolacji, więc z tego już nie zrezygnuję.
                            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 09:44
                              Jak chcesz, to zorganizujesz sobie czas.
                              • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 10:01
                                to się tak mówi, ale nie wtedy, kiedy robisz pracę trzech osób na pełnym etacie, nie wtedy.
                                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 10:18
                                  To zatrudnij kogos. Znajdz jakies rozwiazeni, zamiast ciagle wynajdywac nowe powody. Dowozy corki, telefony do meza, praca za trzy osoby.
                                  Dzielnosc bije mi po oczach, ale nie musisz ww robic. Nie musisz, ale chcesz.
                                  Jak Ty dajesz rade, wozac corke codziennie od 7:30 do 19:30 pracowac za trzy osoby...?
                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 10:20
                                    Jeszcze jest opieka nad psem - spacery, szkola dla psa, zabiehi pielegnacyjne.
                                    Jest pare obszarow do rozlegogo omowienia w mysl zasady gry tak, ale...
                                    Dobrzy gracze nie przywoluja nowych problemow, bo to czasem strzal w stope, jak jednoczesne wozenie, praca za trzy i pare drobiazgow. Dobrzy gracze tropeduja kolejne rozwiazania na tym samym polu.
    • wicehrabia.julian Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 12:01
      alpepe napisała:

      > Nie mam
      > czasu na prawdziwy związek, miałabym czas na romans, a najlepiej na przyjaciel
      > a z dodatkami, że tak to nazwę. Ale ta żona w tle...

      Nie osłabiaj mnie, romans tak, ale nie z żonatym (chyba, że za zgodą żony). Znajdź sobie kogoś w twojej sytuacji (czyli rozwodnika z bagażem) i z nim uprawiaj przyjaźń z benefitem. Tak będzie najmądrzej, bo przecież jeszcze myślisz no nie?
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 13:03
        nie, no, nawet kogoś takiego poznałam i nawet, jakby co, mam to załatwione ;), ale ciągnie mnie do tamtego.
        • molly_wither Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 18:50
          To tylko feromony. A jak wiesz to mija po 2 latach.
          alpepe napisała:

          > nie, no, nawet kogoś takiego poznałam i nawet, jakby co, mam to załatwione ;),
          > ale ciągnie mnie do tamtego.
          >
    • annajustyna Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 12:38
      Alpepe, a jak sie po takim one night stand bedziesz czula? Zwlaszcza gdyby seks okazal sie taki sobie albo nie daj Boze wlasnie super? A zone, ze ma, to wiesz na pewno, to w koncu nie sa tylko przypuszczenia...
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 13:04
        oj, no wiem, poznałam nawet jego dziecko, przypadkiem zresztą.
        • annajustyna Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:38
          No to tym bardziej...
          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:41
            Moja rada: poznac nalezy jeszcze zone.
            • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 14:56
              poznałam teścia, liczy się?
              • annajustyna Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 15:06
                A moze tesc wolny?
                • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 15:48
                  nie w moim typie i też żonaty.
            • molly_wither Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 18:51
              Dokladnie, a nuz sie sobie spodobaja?
              znana.jako.ggigus napisała:

              > Moja rada: poznac nalezy jeszcze zone.
              >
              >
      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 15:21
        annajustyna napisała:

        > Alpepe, a jak sie po takim one night stand bedziesz czula?

        A jak miałaby się czuć? "One night stand" to jakieś zło samo w sobie?

        • annajustyna Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 15:36
          Niezaleznie od tego czucie sie moze byc takie, a nie inne...
          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 23:02
            Czyli de facto jakie? Co to właściwie znaczy: takie, a nie inne? Nie rozumiem tego.
            • annajustyna Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 12:19
              To znaczy beznadziejne.
              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 14:21
                W tym wypadku i to wg Ciebie.
                Ale co oznacza dokladnie zwrot: taki a nie inny.
                Zawsze jest jakis.
              • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 16:37
                annajustyna napisała:

                > To znaczy beznadziejne.

                Ktoś może czuć się beznadziejnie, a ktoś inny wprost przeciwnie. Nie wszyscy ludzie muszą odczuwać tak jak ty.
    • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 15:22
      alpepe napisała:

      > Pomóżcie.

      Jeśli nie chcesz, to poczekaj - samo przejdzie.

    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 16:00
      Milosc to bol, powiedziala malpa, calujac jeza.

      Powiedzonko z czaswo studenckich mojej mamy:)
    • pomorzanka34 Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 17:34
      to co za problem aby się bzyknac ?
      skoro tego chcesz ....
      • annajustyna Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 17:40
        Bo moze ma poczucie przyzwoitosci?
        • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 16:39
          annajustyna napisała:

          > Bo moze ma poczucie przyzwoitosci?

          Poczucie przyzwoitości? A seks wyklucza posiadanie takiego poczucia?
          • annajustyna Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:31
            Seks z zonatym i dzieciatym tak.
            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:39
              No ale co to za seks jak nie ma miłości... Musi być miłość, żeby seks się udał...dlatego nie ma co uprawiać seksu jak się nie kocha... tak samo nie ma sensu odkochiwać się w żonatym i dzieciatym skoro ma się ochotę na seks z nim...
            • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 10:36
              annajustyna napisała:

              > Seks z zonatym i dzieciatym tak.

              Seks z kimś, kto zna się na rzeczy to zdrowa zabawa. Żona i dzieci to nie jest problem seksualny, a dylematy związane z przyzwoitością mogą dotyczyć w tym przypadku żonatego.
              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 11:01
                stokrotka_a napisała:

                > problem seksualny, a dylematy związane z przyzwoitością mogą dotyczyć w tym prz
                > ypadku żonatego.

                choć raz się zgadzamy... kobiety nigdy nie mają problemu z przyzwoitością.
                • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 12:02
                  mariuszg2 napisał:

                  > choć raz się zgadzamy... kobiety nigdy nie mają problemu z przyzwoitością.

                  Z cudzą przyzwoitością nie mają problemów. Przyzwoitość to rzecz osobista.
                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 12:45
                    Racja...nie spotkałem złodzieja, który by przyznał, że coś ukradł...
                    • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 13:30
                      mariuszg2 napisał:

                      > Racja...nie spotkałem złodzieja, który by przyznał, że coś ukradł...

                      Ale kto i co ukradł? Facet to nie rower, który można ukraść.
                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 13:46
                        stokrotka_a napisała:


                        > Ale kto i co ukradł? Facet to nie rower, który można ukraść.

                        masz fioła na punkcie rowerów i facetów...
                        • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 13:53
                          mariuszg2 napisał:

                          > masz fioła na punkcie rowerów i facetów...

                          Naprawdę? Jak mnie przejrzałeś?
    • wiarusik Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 19:06
      zasadniczo, to najlepiej sobie skojarzyć obiekt westchnień z czymś złym. np. gdy tylko o nim pomyślisz to bij się linijką po dłoni, albo bezboleśnie-wrzucaj do skarbonki pieniążek. wtedy zobaczysz ile to uczucie cię kosztuje.
      tak w ogóle da się to załatwić w dużym mieście dyskretnie, tyle że nie ma co chadzać do znanych knajp czy innych takich.
      pamiętaj, że nie zostawi swojego poukładanego życia dla alimentów i oglądania dzieci raz na tydzień.
      • annajustyna Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 19:12
        Niektorzy zostawiaja :/.
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 20:39
        Wiarusiku słodki, już napisałam, jeden kręcący mnie kandydat na przyjaciela z dodatkami mieszka obecnie drzwi w drzwi ze mną, tylko jest nałogowym palaczem, więc na razie nic z tego, ale jak tu nie wypali, to już się umawialiśmy do Insomnii u nas w mieście. Przy nim czuję się bezpieczna, inteligencja na poziomie geniusza, obrzezany, nic, tylko brać, ale teraz ktoś inny mi w głowie.
    • czoklitka Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 19:47
      Ale się wstrzeliłaś. Dzięki, nie czuję się samotna, bo mi też ostatnio to trochę dolega i mam doła, bo pomimo, ze facetowi przy mnie łamie się głos, ogólnie taki jakiś speszony jest, to zaczął kręcić ostatnio z inną, więc czuję się samotna i zignorowana nieco. ;)

      a tak serio, to kiedyś sobie poanalizowałam te własne zakochania i doszłam do tego, ze chyba kocham i podoba mi się nie tyle dany facet, ile kocham własne odczucia i emocje z nim związane. pomyśl, czy czasem też tak nie masz.
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 20:52
        Nie, no, do miłości głębokiej to droga daleka, z różnych względów, ale na romans kandydat idealny. Lubię go jako osobę, ten stan, o którym piszesz, akurat mnie teraz denerwuje, po prostu nie teraz.
        • czoklitka Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 21:24
          to moze zamroź na jakis czas, daj mu to do zrozumienia, ze zamrażasz i niech się odezwie wowczas, kiedy będziesz mogła? ;)
          • czoklitka Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 21:28
            nie wiem, chyba dobrze jest w takim stanie poobracac się wśród nowych ludzi, gdzies wyjechać na jakiś czas, jakies wakacje sobie zrobić.

            No i jeszcz etaka sprawa, że mniejszy czy wiekszy flirciarz z niego musi być, ma zonę, nie chce (chyba) się rozwodzić, a zarywa z tego co piszesz inne. W sumie chyba trudno traktowac gościa serio.
          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 21:29
            E takiego stanu się chyba nie da zamrozić.
            Ale czego Alpepe chce od życia? Taki stan jest fajny, człowiek chudnie, uśmiecha się do wszystkich i w ogąle. To jak narkotyki.
            • czoklitka Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 21:40
              jakaś fenyloetyloamina ponoć.
              Bo źle ujęłam - zamrozić w czasie konsumpcję. ;) Gdy będzie mogla.
              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:09
                Nawet jakby zamroziła na czas, umówiła się z tym panem na zamrożenie, to i tak jej myśli będą się koncentrować wokół tego pana i zamrożonego aktu:))))
                I tak źle i tak niedobrze...
                • czoklitka Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:14
                  no, ale po umowieniu się moze się alpepe nieco emocjonalnie uspokoi. Na zasadzie, ze "to juz jest moje", a jesli jest moje, to nie muszę się tym emocjonować. To praiwe tak samo, ajkby sie z nim teraz przespała czy tam poromansowała. Zlapana zwierzyna juz tak nie kręci.
                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:21
                    No tak ale jak sobie to technicznie wyobrżasz: omówisz z kimś konsumpcję, jak ci bęDzie lepiej pasdowało? I jeszcze rzucisz okiem do kalendarza -Teraz nie moge, no ale za dwa tygodnie powinno być lepiej. No to pa...
                    • czoklitka Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:34
                      dam do zrozumienia, ze jestem zainteresowana czymś więcej ponad zwkłą znajomosć, ale za jakiś czas. i jesli on mi da do zrozumienia, ze też jest zainteresowany i poczeka, no to złapalam go, mam już go, trzymam go i przez to przestaję się już tym emocjonować tak bardzo. I zupełnie nienadzwyczajnym zachowaniem powinno być jego zainteresowanie alpepe, czyli podpytywanie się na fb-ach lub na żywo, co tam u niej i jak tam, co jakis czas jakieś propozycje spotkania powinny paść. No normalnie. :)
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:38
                        No tak, ale jak to ładnie ujęł ten Burger w Sex and the city: jak się babka podoba facetowi, to nie ma że jutro spotkanie, a teraz w ogóle dużo stresu. Jest teraz i już.
                        W drugą stronę, no generalnie tak jest, że jak ktoś ci się podfoba, to chcesz go poznać terz. No chyba że właście wylatujesz na pół roku. Albo on/ona odlatuje do siebie, jak to było w tym słynnym flmie, co się spotkali za rok.
                        I jak ktoś ci się podoba, to sobie poukładasz i go/ją zmieścisz.
                        • czoklitka Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:53
                          no dobra, to ten facet od sex and the city - chyba nikt mu się badziej nie podobal. jesli facetowi sie babka naprawde podoba, to poczeka, ile będzie tzreba, o ile dostanie od niej jaieś sygnaly na "tak, ale za jakis czas". Tak myślę. A autorka napisała chyba, ze z jakichś powodów nie chce/nie moze teraz.
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:57
                            Jeśli ktoś ci się naprawdę podoba, to dasz radę go wkomponować. W każdy układ. Zrobisz nowy układ, przetasujesz życie i pożycie, a zmieścisz.
                            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 23:13
                              karty tarota se potasuj ale lubię taki punkt widzenia...
    • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:36
      Moja córka ma już stałego przyjaciela, najlepsze chłopięce ciacho w jej klasie, a stosunek chłopców do dziewczynek jest 3: 1, nie znam więc odpowiedzi, może zapisz córkę do odpowiedniej klasy?
      I masz rację, mam midlife crisis, może sobie kupię motor, cio?
      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 05.09.16, 22:54
        alpepe napisała:

        > Moja córka ma już stałego przyjaciela, najlepsze chłopięce ciacho w jej klasie,
        > a stosunek chłopców do dziewczynek jest 3: 1,

        w Berlinie? ciacho? to jakaś pascha chyba.... tylko niech nie grają u Orlowsky.

        > I masz rację, mam midlife crisis, może sobie kupię motor, cio?
        >

        hah...dowciapna.... wczoraj nie dalej jak...udałem się w przejażdżkę wierzchem bez kasku po piachu pylistem i ścieżką polną...i zbrakło mi paliwa bo chiński wskaźnik źle pokazał poziom w baku...i 6 km drogom pylistom, drogom polnom dymałem po kilka kropel bezołowiowej na nogach...co czujęm ....

        a dziś na inaugrację roku szkolenego zdawałem egzamin 5 lub szósty raz... z tego samego przedmiotu....

        i mam przeczucie, że nie zdam....

        egzaminy powinno się zdawać na koniec semestru lub roku szkolnego.

        także niezmiennie...kocham, całuję i pozdrawiam zawsze Twój o duszy cygańskiej Mariusz...co po węgiersku będzie: "lendjlel madzior kjut ju borjat egjut herzol szisso borjat"
        • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 06:38
          Córka ma po mnie upodobania do aryjskich blondynów, więc nie wiem, ocb.
          Biedaku miałeś workout niezły, ja tak ostatnio w upale 30 stopni 3 kilometry szłam szybkim krokiem odebrać córkę po obozie letnim, jakoś tak chciałam przyoszczędzić na bilecie i odrobić zaległą siłownię. Wiem, co to znaczy.
          • annajustyna Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 07:22
            Ale w moim wontku o koledze z pracy to sie nie wypowiedzialas, o! A to tez pilna sprawa ;).
            • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 09:32
              bo jestem rozczarowana, że to nie ciebie wzięło!!! Koleżanka, phi?
              • annajustyna Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 09:35
                Phi, a co mialam napisac? :P
                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 09:39
                  na profilu już nawet kiecke ściągłaś...a u alpi jakiś gepard czester w czapce...rozczar...
        • k-x Re: Jak się odkochać? 10.12.16, 10:54
          Moja córka ma już stałego przyjaciela

          zainteresuj się tym przyjacielem.
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 12.12.16, 14:05
            chłe, chłe, czternastolatki mnie nie biorą. Nie jestem pedofilką.
    • vandikia Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 10:20
      świadomie chcesz się wpakować w kłopoty
      i za nic masz, że ma żonę
      nie wierzę, że na serio to piszesz
      • annajustyna Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 10:32
        Kusi ja, popisze tu sobie i sie uspokoi ;).
        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 10:43
          Ewa też tak myślała...choć nie umiała pisać...
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 11:38
            Jaka Ewa znowu? Babka była frutarianką, a zrobili z niej przestępczynię.
            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 14:14
              No jak jaka Ewa?... jaką przestępczynią?... raczej reptofilką
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 14:32
                czymś się trzeba poratować w razie potrzeby, nie?
                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 14:38
                  jabłuszko nie smakowało?
                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 14:43
                    było mączyste i robaczywe.
      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 10:41
        ...ryzyko w takim układzie i tak najbardziej ciąży na facecie...
        ...życie bez kłopotów jest nudne...
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 12:13
        Jakbym miała za nic, przemilczałabym ten fakt. Z drugiej strony tak długo żyję na tym świecie, że wiem, jak różnie potrafi być między ludźmi, nie każdy się rozwodzi, bo małżeństwo pasuje z różnych względów. Do tego napisałam, że nie była karmiona głodnymi kawałkami, że ze sobą nie śpią itd. A z drugiej strony, jeśli ktoś funkcjonuje latami w związku na odległość, to tak naprawdę od czegoś ucieka i wiem to nawet po sobie.
        • annajustyna Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 12:19
          Zwiazek na odleglosc gwoli scislosci to nawet w tej samej chalupie jest mozliwy :(. Wiem tez z autopsji niestety...
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 13:36
            Bo tak naprawdę to chodzi o przekazanie genów i porządek społeczny. Mój sąsiad, ten od pomocnego penisa, rozgryzł mnie, mówiąc, że z tego, co opisuję, widzi, jak bardzo intymnie ja kocham mojego byłego męża i jak bardzo on kocha mnie. I to też jest prawda i ja i on o tym wiemy. I czasem, kiedy mnie zbierze, płaczę za tym, że mój mąż to spie...ł totalnie, a mogliśmy być razem do śmierci jako małżeństwo, ale poszedł za daleko i ja, aby się ratować musiałam była to przerwać.
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 13:42
              Heheh, to samo wrazenie mialam na odleglosc.
              nie przerobilas do konca rozstania.
              Podziwiam potege milosci.
            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 14:28
              alpepe napisała:

              > I czasem, kiedy mnie zbierze, płaczę
              > za tym, że mój mąż to spie...ł totalnie,

              No ale po co tyle łał zaraz i odcięć i wogle spalonych mostów... z praktyki z moimi pacjentkami wnoszę, że najzwyczajniej się nie dogadaliście w jakiejś błahostce...

              wiesz jacy są faceci... na pewno idiota czegoś nie skumał oczywistego i prostego...no ale weź tu jełopowi wytłumacz, że tak nie wolno z pięknymi i wrażliwymi kobietami....

              Pomodlę się za Ciebie siostro i jeśli pozwolisz polecę wszystko wybaczającemu miłosierdziu miłosiernemu.
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 14:32
                chłe, chłe, dziękuję bracie za dobre myśli i słowa i wszystko znów od nowa.
        • vandikia Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 15:22
          masz za nic, to że napiszesz na jakimś forum, że ktoś ma żonę nie ma żadnego znaczenia, znaczenie ma to że mając taką wiedzę nadal bierzesz pod uwagę romans
          i tylko ze względu na Twój staz forumowy ten wątek wygląda jak wygląda, gdyby to napisała inna osoba już dawno zostałaby zjechana od góry do dołu
          • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 16:35
            vandikia napisała:

            > masz za nic, to że napiszesz na jakimś forum, że ktoś ma żonę nie ma żadnego zn
            > aczenia,

            Przecież to on ma zone, a nie ona.
            • annajustyna Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 17:15
              Ale ona o tym wie.
              • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 10:11
                annajustyna napisała:

                > Ale ona o tym wie.

                No i co z tego? To nie ona przysięgała wierność małżeńską.
                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 10:28
                  Pozostaje nadal pytanie: co by bylo, gdyby to Alepepe byla ta niepotrzebna nikomu zona.
                  Ktora gdzies tam jest, ale daleko, a tu maz innym kobietom franzoli o goracym sercu.
                  Im jestem starsza, tym blizej mi do nauk Jezusa i jego nie czyn drugiemu, co tobie niemile.
                  az sie boje, co bedzie ze mna za pare lat.
                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 10:39
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    >Im jestem starsza, tym blizej mi do nauk Jezusa i jego nie czyn drugiemu, co to
                    > bie niemile.

                    Ja też stosuję taką zasadę, ale to nie alpepe czyniłaby coś niemiłego żonie tego faceta - to facet czyniłby coś niemiłego.
                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 11:13
                      A i tu masz racje.
                      Aczkolwiek pozostaloby pytanie: co by bylo gdyby to alpepe byla owazona. Ale to pytanie retoryczne.
                      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 11:22
                        znana.jako.ggigus napisała:

                        > A i tu masz racje.
                        > Aczkolwiek pozostaloby pytanie: co by bylo gdyby to alpepe byla owazona. Ale to
                        > pytanie retoryczne.

                        Wtedy jej mąż byłby odpowiedzialny za czyny niezgodne z umową pomiędzy nimi.
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.09.16, 21:08
            Vandi, zastanów się, jestem autentyczna i tak teraz w tym momencie czuję, i tak, im dłużej będę to przeżuwać, tym łatwiej mi będzie się od tego uwolnić. Jeśli sugerujesz coś w kierunku: alpepe jest lubiana i jej ujdzie na forum coś, co innym nie ujdzie, to dziękuję bardzo za dobre zdanie. Jestem świadoma tego, że odsłaniając się w ten sposób mogę kiedyś być przywołana do porządku za pomocą tego wątku, ale przynajmniej nie jestem kreacją forumową, a może jestem?
            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:28
              alpepe napisała:

              > Jestem świadoma tego, że o
              > dsłaniając się w ten sposób mogę kiedyś być przywołana do porządku za pomocą te
              > go wątku,

              Lubię jak forumki uprawiają forumowy striptis...właśnie wtedy są autentyczne i wiarygodne, do tego wyluzowanie bardzo dodaje wdzięku i urody każdej kobiecie tym bardziej, że robi to przed znajomymi a nie w klubie gogo...

              Jest to o tyle urocze i podniecające, że tutejsze forum jest mocno skute różnymi manierami, wręcz sztampą. Sprawia wrażenie samozniewolenia się umysłów kobiet tu piszących...Nie rozumiem co je tak ogranicza poza ich własnym jadem zatruwającym umysły ale uwielbiam jak wyzwolenie wychodzi z wewnątrz samej kobiety.... Wygląda to jak przebudzenie królewny śnieżki... Tylko patrzeć Alpi jak zaczną skakać wokół ciebie rezolutne krasnoludki... i nie daj się poczwarom...każda by chciała się zamienić w barwnego motylka i dać spijać swój nektar fajnemu koliberkowi z kielicha co to się na nowo rozchyla ;p

              myślisz, że to kryzys wieku średniego?
            • vandikia Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 21:22
              nie wiem czy lubiana, na pewno znana, "swoja", a "swojemu" wolno zawsze więcej

              nie podoba mi się ogólnie wymowa tego wątku, każdy ma w życiu fazy na mniej lub więcej tolerancji ale to że potencjalna kochanka nie składała żonie potencjalnego kochanka przysięgi nie zwalnia jej imo z moralnego zachowania

              wiesz ja po 3 latach niepalenia wróciłam od nałogu na 2 lata i aktualnie niedawno rzuciłam i też mnie ciągnie tak, że mogłabym ściany gryźć ale nie poddaję się ciągotom, racjonalizuję sytuację, wiem że to minie.
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 21:51
                Słonko, sęk w tym, że ja nie miałam się kiedy cieszyć nałogiem, nie będę tu roztrząsała swojego życia intymnego jakościowo i ilościowo, więc na tym poprzestanę.
              • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 07:50
                vandikia napisała:

                > nie podoba mi się ogólnie wymowa tego wątku, każdy ma w życiu fazy na mniej lub
                > więcej tolerancji ale to że potencjalna kochanka nie składała żonie potencjaln
                > ego kochanka przysięgi nie zwalnia jej imo z moralnego zachowania

                Ludzie zbyt często mieszają seks z moralnością. Przespanie się z niewiernym mężem dla seksulanej przyjemności nie ma nic wspólnego z moralnością wolnej kobiety. Zupełnie innaczej miałby się rzecz, gdyby ta kobieta chciała poprzez seks związać z tym facetem i "odebrać" go żonie. (Sowo "odebrać" w tym kontekście brzmi śmiesznie, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy.)
                • annajustyna Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 08:41
                  Seks to nie ejst czynnosc neutralna morlanie jak mycie zebow.
                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 08:56
                    Dla Ciebie nie:)
                    • annajustyna Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 09:56
                      Dla m,nie nie, dla zwierzatek tak ;).
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:13
                        Tez jestes zwierzeciem. Czlowiek to tez zwierze:)
                        • annajustyna Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:21
                          Ale on (teoretycznie) umie nad soba panowac.
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:24
                            to co dla Ciebie jest (teoretycznym lub praktycznym) panowaniem nad soba, dla kogos innego ma inne znaczenie - czy jest to seks, jedzenie, inne uzywki czy czytanie ksiazek.
                            Nie ma jednego wzorca postepowania. No chyba ze masz jakies przeslanki, ze Twoj gorset moralny, Twoje zasady sa ogolne dla wszystkich i dla wszystkich obowiazujace.
                            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:29
                              PS: Np w kwestii aborcji jestes zdecydowana pro life, a przeciez aborcja to najczesciej wykonywany zabieg, malo tego majacy najmniej powiklan. Z tego wynika juz dosc jasno, ze Twoje zasady moralne nie sa raczej tak powszechnei obowiazujace:))
                              • annajustyna Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 12:04
                                Najczesciej wykonywany? Tu bym watpila.
                                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 12:22
                                  Ambulatoryjnie.
                                  oczywiscie w krajach, gdzie jest to dozwolone.
                                  Bo sytuacja wyjscjowa jednak ma wplyw na statystyke.
                      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:31
                        annajustyna napisała:

                        > Dla m,nie nie, dla zwierzatek tak ;).

                        Z której strony nie spojrzeć też jesteś zwierzątkiem. ;-)
                        • annajustyna Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 12:05
                          Panujacym nad swoimi popedami.
                          • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 12:22
                            annajustyna napisała:

                            > Panujacym nad swoimi popedami.

                            Panowanie nad popędami to kwestia indywidualna, a człowiek jest zwierzęciem obdarzonym popędem seksualnym, czy się to komuś podoba, czy nie. Jedni zakładają habity i udają, że nie mają popędów, a inni żyją w zgodzie z własną naturą, czerpiąc z tego przyjemność i satysfakcję.
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 12:22
                            Ty nad jednym popedem panujesz, nad innym nie. Wszystko jest kwestia wzgledna.
                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 08:58
                    annajustyna napisała:

                    > Seks to nie ejst czynnosc neutralna morlanie jak mycie zebow.

                    Jest to czynność neutralna moralnie, jeśli zachodzi pomiędzy dwiema dorosłymi i świadomymi osobami z ich własnej nieprzymuszonej woli.
                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 08:59
                    Ale wiesz, że tę moralność to narzucili ci starcy, co podglądali Zuzannę w kąpieli, tak? (trochę przenośnia, ale tuszę, że znasz ST)
                    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 09:38
                      alpepe napisała:

                      > Ale wiesz, że tę moralność to narzucili ci starcy, co podglądali Zuzannę w kąpi
                      > eli, tak? (trochę przenośnia, ale tuszę, że znasz ST)

                      Alpi, dowie wiesz, że masz wybór jako "wolan kobieta" i nikt Ci nie narzuci choćby nie wiem jak się starał...

                      z drugiej strony rewolucja seksualna obnażyła słabość relacji międzyludzkich faktycznie w wielu przypadkach doprowadzając do spłycenia ich tylko do seksu co oczywiście jest wbrew naturze i tak patrząc jest niemoralne.
                      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 09:48
                        mariuszg2 napisał:

                        > z drugiej strony rewolucja seksualna obnażyła słabość relacji międzyludzkich fa
                        > ktycznie w wielu przypadkach doprowadzając do spłycenia ich tylko do seksu co o
                        > czywiście jest wbrew naturze i tak patrząc jest niemoralne.

                        Rewolucja seksualna doprowadziła do spłycenia relacji międzyludzkich? Doprawdy? A wcześniej seks to była szczytna i romantyczna idea wzbogacająca duchowość ludzką?
                        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:14
                          stokrotka_a napisała:

                          > > z drugiej strony rewolucja seksualna obnażyła słabość relacji międzyludzk
                          > ich

                          > Rewolucja seksualna doprowadziła do spłycenia relacji międzyludzkich? Doprawdy?


                          Stoki, W pierwszej linijce jest to co ja napisałem a w drugiej co zrozumiałaś.
                          Są dwie możliwości:
                          1. Albo słabo kumasz i tu nic się nie da zrobić
                          2. Albo masz problem z komunikowaniem się z otoczeniem i tu masz szanse po intensywnym kołczingu na powrót do społeczności forumowej.
                          • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:29
                            mariuszg2 napisał:

                            > Stoki, W pierwszej linijce jest to co ja napisałem a w drugiej co zrozumiałaś.

                            mariuszku, w drugiej linijce nie ma tego, co zrozumiałam. W drugiej linijce jest moje pytanie. Zauwazyłeś znak zapytania?

                            > Są dwie możliwości:
                            > 1. Albo słabo kumasz i tu nic się nie da zrobić
                            > 2. Albo masz problem z komunikowaniem się z otoczeniem i tu masz szanse po inte
                            > nsywnym kołczingu na powrót do społeczności forumowej.

                            Zacznij czytać ze zrozumieniem, a potem sądź.
                      • alpepe Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:05
                        Jak sobie tak zwizualizuję piramidę potrzeb, to jakoś nic tam nie widzę o relacjach międzyludzkich, no, ale każdemu według potrzeb. Tak, ja tę jedną relację chcę spłycić do seksu, jeśli już, choć jestem kochliwa, ale wiem, że nie mogę i to z różnych, zresztą tu opisanych względów. Moje potrzeby intelektualne zaspokajam na forum ;). Emocjonalne w domu, chciałabym również zaspokoić swoje potrzeby seksualne.
                        • annajustyna Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:07
                          Tylko pamietaj: Post coitus animal triste...
                          • alpepe Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:14
                            Powiedział zblazowany pijak i narkoman cierpiący na chorobę weneryczną.
                        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:20
                          alpepe napisała:

                          > Jak sobie tak zwizualizuję piramidę potrzeb, to jakoś nic tam nie widzę o relac
                          > jach międzyludzkich,

                          zaparowała CI szybka w projektorze multimedialnym i dlatego nie widzisz..... ewentualnie mogę Ci podesłać coś w pałer poińcie... oczywiście, że jest i to na samym szczycie... dobre relacje międzyludzkie to wzajemny szacunek, akceptcja, samorealizacja, zaufanie i rozwój.

                          > Tak, ja tę jedną relację c
                          > hcę spłycić do seksu, jeśli już, choć jestem kochliwa, ale wiem, że nie mogę i
                          > to z różnych, zresztą tu opisanych względów.

                          Dla chcącego nic trudnego ... jakąś ściemę walisz ...

                          > chciałabym również zaspokoić swoje potrz
                          > eby seksualne.

                          w czym problem? idziesz do agencji towarzyskiej i już.
                          • alpepe Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 11:51
                            w czym problem? idziesz do agencji towarzyskiej i już.
                            Pod warunkiem, że jesteś mężczyzną. Alpepe jest kobietą, nawet jeśli w profilu ma Chestera.
                            • annajustyna Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 12:04
                              A to kobiety do agencji chodzic nie moga?
                              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 12:21
                                O toto
                            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 12:20
                              alpepe napisała:

                              > Pod warunkiem, że jesteś mężczyzną. Alpepe jest kobietą, nawet jeśli w profilu
                              > ma Chestera.

                              A czym się różni seks Alpepe od seksu Mariusza?

                              Chyba, że czegoś nie rozumiem ale to proszę o wyjaśnienie lub wizualizację.
                              • alpepe Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 13:31
                                W agencji towarzyskiej jest mało panów, tylko tym. Ale może Mariusz jest biseksualny, względnie jest kobietą.
                                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 13:38
                                  nigdy nie slyszalam, czytalam o agencji towarzyskiej, oferujacej panie.
                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 13:38
                                    oferujacej panow paniom!!!!
                                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 14:31
                                  Mariusz jest jedynym w swoim rodzaju facetem i pragnie zapewnić Alpepe, że mała ilość panów w agencji to i tak więcej seksu dla alpepe niż może sobie wyobrazić z "przyjacielem z dodatkami"
                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 15:25
                                    ?
                    • annajustyna Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 09:57
                      Jacy starcy-perwersy? ;). Marzysz o komunie (tej numer 1, nie tej od Jaruzela)? :P
                      • alpepe Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:06
                        Tak, ci perwersyjni faceci, którzy chcieli ograniczać młodym samcom dostęp do seksu, a samym mieć władzę nad młodymi kobietami. Biblia wspaniale ukazuje rozwój pojęcia moralności na przestrzeni wieków.
                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:16
                          A potem byly gorsety, a nastepnie przyszla rewolucja seksualna.
                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:21
                            Która obnażyła słabość relacji międzyludzkich
                            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:26
                              Serio? A moze te realcje zawsze byly slabe? A moze idealizujesz dawne wymiary relacji? nieszczesliwe mazlenstwa, trwajace, bo co ludzie powiedza i kobiety, ktore dopadla histeria
                              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:35
                                Nie idealizuję. To politycy stawiają pomniki średniowiecznym władcom a duchowni czczą średniowiecznych świętych choć w gruncie rzeczy z dzisiejszego punktu widzenia to była barbarzyńska, zezwierzęcona i wyuzdana dzicz...

                                Jak widzisz postęp jest i wielu współczesnych inspiruje nas do dalszej pracy nad sobą... np. nauczanie Jana Pawła 2... apel o budowanie cywilazji miłości...

                                Najlepiej takie budowanie zacząć od dobrego seksu....o czym JP2 pisał w nigdzie niepublikowanej encyklice "Civitas vitae vulgaris vagina est" ;)
                                • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 10:54
                                  mariuszg2 napisał:

                                  > Jak widzisz postęp jest i wielu współczesnych inspiruje nas do dalszej pracy na
                                  > d sobą... np. nauczanie Jana Pawła 2... apel o budowanie cywilazji miłości...

                                  Tak, tak, najlepiej na apel o budowanie cywilizacji miłości odpowiadają tzw.katoliccy narodowcy (sic!) i błogosławiący ich kapłani KRK.
                                  • annajustyna Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 11:31
                                    Pewien posel od milosci wlasnie bral udzial w seminarium o waznosci malzenstwa sakramentalnego. Nie przeszkodzilo mu to w zdradzaniu zony, pobicu jej, a nawet zlosliwego zaorania jej swiezo obsianego pola...
                                    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 12:25
                                      annajustyna napisała:

                                      > zlosliwego zaorania jej swiezo obsianego pola...

                                      kobieta zebrała co zasiała...

                                      a politycy są potrzebni bo tego wymaga demokracja...
                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 09:33
                  stokrotka_a napisała:

                  > Ludzie zbyt często mieszają seks z moralnością. Przespanie się z niewiernym męż
                  > em dla seksulanej przyjemności nie ma nic wspólnego z moralnością wolnej kobiet
                  > y.

                  Jak CIę czytam to mam wrażenie, że nie wiesz jak smakuje seks. Seks jest jak najbardziej moralny sam w sobie. A ta "moralność" jak to nazywasz jest dewiacją o podłożu psychicznym.

                  Poza tym wartościujesz "niewierny mąż"-tez zły "wolna kobieta" - dobra i moralna.

                  Wybacz ale jak dla mnie jesteś ograniczona i bliżej CI do dewotek pokroju mojej teściowej czy szwagierki.
                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 09:53
                    mariuszg2 napisał:

                    > Jak CIę czytam to mam wrażenie, że nie wiesz jak smakuje seks. Seks jest jak na
                    > jbardziej moralny sam w sobie. A ta "moralność" jak to nazywasz jest dewiacją o
                    > podłożu psychicznym.

                    Seks sam w sobie nie jest moralny ani niemoralny.

                    > Poza tym wartościujesz "niewierny mąż"-tez zły "wolna kobieta" - dobra i moraln
                    > a.

                    Nie, nie wartościuję w ten sposób ludzi. Wartościuję uczynki ludzi. Ten sam czyn może być zły i dobry - wszystko zależy od kontekstu.

                    > Wybacz ale jak dla mnie jesteś ograniczona i bliżej CI do dewotek pokroju mojej
                    > teściowej czy szwagierki.

                    Jak dla mnie, mariuszku, powinieneś się nauczyć czytać ze zrozumieniem i nie przenosić sowoich projekcji na innych.
          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.09.16, 08:31
            No wlasnie, przypomina mi sie odcinek z SEx and the City, w ktorym przyjaciolka, ta ciemna, przylapuje Carrie na zdradzie z zonatym Bigiem. I kumpela pyta: a gdybym to ja byla zdradzana zona? Carrie na to: zabilabym ja.
            Ha.
            no wlasnie co by bylo, gdyby to ktos o Alpepe albo o jej kumpeli pisal - e ma zone, ale to niewazne, nie wspomina o niej. Co by bylo, gdyby to Alpepe byla to niewygodna, niepotrzebna zona?
    • molly_wither Jak zwykle bede brutalna:) 06.09.16, 18:44
      alpepe napisała:

      'na szczęście na razie wyjechał na jakiś czas, ale po prostu po tylu latach mnie trafiło.

      Ano wyjechal, do zony. Piszesz,ze jestes stara, ale widze,ze rozum nie nadaza za wiekiem.
      Jesli mu tak zle to niech sie rozejdzie,tak,jak ty. Mysle, ze za dlugo juz jestes bez faceta i dlatego cie sieklo.
      • annajustyna Re: Jak zwykle bede brutalna:) 06.09.16, 18:52
        A nawet wscieklo!
    • mariuszg2 Rozważania na dziś 07.09.16, 08:43
      >Pomóżcie.

      Po całonocnych rozważaniach nie wymyśliłem nic nowego w temacie ale dziś rano przyszedł mi z pomocą Św Paweł. W czytaniu na dziś pisze on tak (do Koryntian):

      (1 Kor 7,25-31)
      " Nie mam nakazu Pańskiego co do dziewic, ..... Uważam, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony. Ale jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele..... Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci,..... Przemija bowiem postać tego świata.

      Dobre co nie? :D
      • alpepe Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 08:48
        jak ja nienawidzę tego mizogina!
        • mariuszg2 Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 08:55
          spoko, z nim i tak byś nie poszła w tango... już jego tam zastępy świętych i cherubinki dopieszczają...

          Ziuta! Jesteś gdzieś w pobliżu? ...masz tu współginkę od antymizoginów :)
          • alpepe Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 09:42
            W sumie i tak dobrze, że mi nie zasunąłeś hymnem o dobrej żonie, co zapie. jak mały motorek nocą i dniem.
            • mariuszg2 Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 09:50
              Z tego co czytam to mąż zapierxdala a Ty się izolujesz na forum...
              Super układ... Ja też tak mam ale w drugą stronę :))))
              • alpepe Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 09:52
                ja robię mulitasking, akurat rozmawiałam z klientką...
                • mariuszg2 Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 09:56
                  Akurat... szukasz usprawiedliwienia dla swojej indolencji... myślisz, że jak sobie dogodzisz na pogaduchach z jakąś babą wmawiając sobie, że to praca to oczyścisz swoje sumienie?

                  Kiedy Ty wreszcie spojrzysz prawdzie prosto w oczy i dostrzeżesz w nich pożadanie?
                  • alpepe Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 10:02
                    dzięki, "śmiechłam".
      • znana.jako.ggigus Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 08:51
        mariuszg2 napisał:

        Mówię, bracia, czas je st krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci,..... Przemija bowiem postać tego świata.

        Piękne.
        • mariuszg2 Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 08:55
          O a Ty lubisz mizoginów prawda? No ale szkoda, że nie lubisz tandemów :(
          • znana.jako.ggigus Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 08:58
            Nie, nie lubie. Mnie sie podobalo to o czasie.
            Tandemy sa niewygodne, szczegolnie do mijania na sciezce.
            Poza tym w tandemie zawsze ktos narzuca tempo. A rower to wolnosc jak powiedziala moja kumpela V.
            • mariuszg2 Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 09:01
              Wolność? Czy ja wiem? Już bardziej łódka na bezmiarze wód moim zdaniem...
              • znana.jako.ggigus Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 09:19
                Sam sobie sterem, zeglarzem, okretem...
                • mariuszg2 Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 09:53
                  raczej piractwo, podboje, przygoda i fajna załoga

                  "Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział:
                  - Stary, czy masz czas?
                  Potrzebuję do załogi jakąś nową twarz,
                  Amazonka, Wielka Rafa, oceany trzy,
                  Rejs na całość, rok, dwa lata - to powiedziałbym... lalalala"
                  • znana.jako.ggigus Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 10:23
                    Ja bym sie przelamala, kupila bikini wiazane po bokach, na ktore czekam, az obniza cene. Chyba nawet kupilabym bez czekania i powiedzialabym tak!
                    • mariuszg2 Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 10:40
                      Dziękuję, bardzo mi przyjemnie. Jednakowoż jest to wątek o odkochiwaniu się a nie wątek "oświadczyny".
                      • znana.jako.ggigus Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 12:06
                        Alez ja ci sie nie oswiadczalam!
                        Napisalam tylko, jak ja bym zareagowala na taka propozycje.
                        • mariuszg2 Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 12:18
                          No właśnie... przecież to ja Ci się oświadczyłem... ale oczywiście jak zwykle nic nie zauważyłaś... :(
                          Zaraz tylko jakieś bikini ze sznureczkami... traktujesz mnie przedmiotowo jak kawałek ciastka...
                          No teraz to zraniłaś mi serce...:(
                          Chyba wrócę do żony...
                          • znana.jako.ggigus Re: Rozważania na dziś 07.09.16, 13:40
                            No coz, komunikacja meidzyludzka.
                            To ja ide polowac na Bikini.
      • stokrotka_a Re: Rozważania na dziś 08.09.16, 13:28
        mariuszg2 napisał:

        > (1 Kor 7,25-31)
        > " Nie mam nakazu Pańskiego co do dziewic, ..... Uważam, iż przy obecnych utrapi
        > eniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany
        > z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony. Ale je
        > żeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, ni
        > e grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele..... Mówię, bracia, czas je
        > st krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonac
        > i,..... Przemija bowiem postać tego świata.

        Św. Paweł za życia nie był święty, więc mógł takie bezeceństwa opowiadać i czynić. Nie wiem dlaczego, ale wcale nie dziwię się, że nic nie napisał o tym, że te które mają mężów, powinny żyć jakby były niezamężne.
    • inspektor-m Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 07:07
      No właśnie, jak się odkochać. Jakiś czas temu poznałem Wyjątkową Kobietę. Zaczęliśmy się spotykać, poznałem Jej Dzieci. Zaczynało to wszystko jakoś zmierzać do stabilizacji. Wielokrotnie słyszałem od Niej, że jestem wspaniały, że nigdy żaden mężczyzna, włącznie z ojcem trójki Jej Dzieci, nie traktował tak Jej i Maluchów.
      Na początku sierpnia "pan tatuś" przyjechał z Anglii na urlop. Nocował u Niej i po tej pierwszej nocy dostałem SMS-a: "Nie kocham Ciebie, nie kochałam i nie pokocham, bo kocham tylko ojca moich dzieci. Nie chciałam Ciebie zranić...". Minął ponad miesiąc, a ja nadal nie umiem sobie z tym poradzić. Nie jem, nie śpię, zawalam pracę...
      Jak się odkochać? Dlaczego kobiety czasem myślą, że mężczyzna nie ma uczuć?
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 08:28
        Trafiłeś na małpę, co to jednej liany zawsze musi się trzymać. Współczuję, ale czemu nie myślisz, że stać cię na kogoś bez zobowiązań? Masz jakieś kompleksy z dzieciństwa, pociągają cię kobiety uwikłane?
        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 08:50
          Nie wiem, czy to byla malpa czy liana. znasz tylko opis jednej strony i to b. krotki.
          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 08:59
            Całkiem sensowna babeczka jesteś.... jakieś szanse na wzajemne poznanie w realu? (bez seksu naturalnie)
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 09:06
              Jak najbardziej!
              Jestes moim faworytem zwalu jezykowego!
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 09:09
                chłe, chłe, sorry, że podczytałam, ale zwał językowy jest świetnym określeniem tego, co uprawia mario ;)
                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 09:11
                  nie moje, niestety. Musze znowu poczytac Zwal.
                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 09:13
                  Drogie Panie,
                  Ale proszę konkrety. Datę i Miejsce... Nie musi być publicznie.

                  Zademonstruję zwał językowy bo tu na forum to najwyżej zwał palcowy....
                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 09:31
                    Drogie Panie?
                    to ile osob chcesz tutaj poznac?
                    Jak bede w W-wie, to sie zglosze.
                    Bywasz na Dolnym slasku i Opolszczyznie i Bawarii...?
                    Ja bym to chciala Was wielu poznac
                    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 09:53
                      znana.jako.ggigus napisała:

                      > Bywasz na Dolnym slasku i Opolszczyznie i Bawarii...?

                      Kilka lat temu bywałem często w okolicach Stronia Śl, Bad Ladek, Kłodzka i naturalnie przejeżdżałem przez opolszczyzne...szukałem złotego pociągu...

                      W bAwarii i Badenii Wurthenbergi byłem w ubiegłym roku.... Meersburg, Lindau...piękna okolica...

                      W najbliższym czasie nie planuję tam być.

                      Ale jak będziesz w Warszawie to zapraszam ... pokaże Ci miasto i połączymy to z zajęciami praktycznymi ze strategii, taktyki i takich tam... zaczniemy od muzeum powstania warszawskiego...
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 10:11
                        Dobra, jesli myslisz, ze mi muzeum Powstania pomoze przyswoic wiedze taktyczna, to pojde tam.
                        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 10:32
                          O matko! Jakaś mało warszawska jesteś... zamiast tu kombinować, protestować, chamskimi odzywkami obrzucić to Ty normalnie jak prawdziwa Niemra posłusznie, hende hoh i tak jest Panie MAriusz... To mnie siem podoba ...i mojemu ego też......

                          a gdzie jest haczyk?
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 11:16
                            no wiesz, potrzebuje wiedzy z zakresu taktyki. I zwalu tez potrzebuje.
                            Potrzebuej wielu rzeczy, moze to i haczyk.
                            Poza tym czy mialabym kombinowac, prtestowac i chamskimi podzwykami rzucac, gdy ktos jest mily? To jest Warszawa czy sloicyzm?
                            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 11:35
                              znana.jako.ggigus napisała:

                              > ktos jest mily? To jest Warszawa czy sloicyzm?

                              Ja choć pomieszkuję w Wawie to mieszkam na wsi a pochodzę z innego miasta...także klasyczny słoik... ale bardzo miły i bardzo miły... chyba, że się wkurzę to jestem chamski i ordynarny oraz wulgarny...choć w gruncie rzeczy sympatyczny...w skrajnych przypadkach mogę użyć przemocy fizycznej...
                    • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 10:08
                      znana.jako.ggigus napisała:

                      > Bywasz na Dolnym slasku i Opolszczyznie i Bawarii...?


                      ggigus, ja bywam w Bawarii, którą uwielbiam pasjami, ale ty niestety w facetach gustujesz... Tego lata "zdobyłam" najwyższy szczyt w Bawarii. ;-)
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 10:10
                        Alez Stokrotko, spotkajmy sie!! Serio!
                        Napisze ci na priva
                        • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 10:41
                          znana.jako.ggigus napisała:

                          > Alez Stokrotko, spotkajmy sie!! Serio!

                          Ale bez mariusza! OK? ;-)
                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 10:59
                            stokrotka_a napisała:

                            > Ale bez mariusza! OK? ;-)

                            boisz się, że przy mnie coś Ci puści lub pęknie? aż tak groźny nie jestem...
                            • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 11:25
                              mariuszg2 napisał:

                              > boisz się, że przy mnie coś Ci puści lub pęknie? aż tak groźny nie jestem...

                              Nic mi nie puści - zwieracze mam w porządku, ale gumka od majtek mogłaby mi pęknąć i byłby ambaras.
                              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 11:35
                                Spokojnie możesz przyjść bez majtek to unikniemy ambarasu
                                • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 11:53
                                  mariuszg2 napisał:

                                  > Spokojnie możesz przyjść bez majtek to unikniemy ambarasu

                                  Przyjść mogłabym, ale ja jeżdżę lewackim rowerem. Jazda bez majtek to ambaras.
                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 12:14
                                    stokrotka_a napisała:

                                    >
                                    > Przyjść mogłabym, ale ja jeżdżę lewackim rowerem. Jazda bez majtek to ambaras.

                                    A Ojciec Mateusz też jeździ lewackim rowerem po Sandomierzu i w kiecce. Może byś tak wzięła przykład i przywdziała choć kieckę na rower bez majtek...koloratkę sobie daruj...dekolt na rowerze fajnie wygląda.
                                    • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 13:21
                                      mariuszg2 napisał:

                                      > A Ojciec Mateusz też jeździ lewackim rowerem po Sandomierzu i w kiecce. Może by
                                      > ś tak wzięła przykład i przywdziała choć kieckę na rower bez majtek...koloratkę
                                      > sobie daruj...dekolt na rowerze fajnie wygląda.

                                      Sugerujesz, żebym księdzem została? W protestackiej religii to możliwe, ale katoliczkim mają szlaban.
                                      • obrotowy zmien konfesje... 14.09.16, 21:56
                                        stokrotka_a napisała:
                                        Sugerujesz, żebym księdzem została? W protestanckiej religii to możliwe,

                                        Zmien konfesje.
                                        - zapraszam.
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 11:14
                            Oczywiscie!!
                            Masz wiadomosc na priva.
                            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 11:31
                              A do mnie nic :( Jestem taki samotny...buuu
      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 08:51
        Miales pecha. To sie zdarza kazdemu, niestety. Czasem ludzie sa nieuczciwi w kwestii uczuc, i to obie plcie.
    • annajustyna Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 11:55
      Wlasnie. Zdradzona zona powinna wrecz modlic sie, by niewierny powrocil. Nawet jesliby narobil dzieciakow, ichne malzenstwo bylo bezdzietne etc. wazniejszy jest sw. sakrament niz ojciec dzieciom. Amen. (Taka bzdure wyczytalam niedawno na jakims katolickim portalu).
      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 12:00
        Sakrament święty jest, więc jest najważniejszy. Przecież, co bóg złączył... itd. itp. No chyba, że skaramenckie małżeństwo wniesie odpowiednią opłatę za process kanoniczny - wtedy małżeństwo można rozwiązać.
      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 12:24
        annajustyna napisała:

        > Wlasnie. Zdradzona zona powinna wrecz modlic sie, by niewierny powrocil. Nawet
        > jesliby narobil dzieciakow, ichne malzenstwo bylo bezdzietne etc. wazniejszy je
        > st sw. sakrament niz ojciec dzieciom. Amen. (Taka bzdure wyczytalam niedawno na
        > jakims katolickim portalu).

        no widzisz ...osoba niewierząca odbiera to jako bzdurę i po ludzku rzecz biorąc to jest bzdura...zgoda...

        ważne jest w tym momencie wyjaśnienie istoty takiego rozumowania, które oparte jest na wierze.

        Wiara chrześcijańska (ja taką wyznaję) stanowi małżeństwo nie jako zestaw praw i obowiązków partnerów ale jako sakrament.

        Nie mając praw i obowiązków możesz zdradzać na lewo i prawo i to jest moralne wg tej wiary...ważny jest Jezus Chrystus. Sakrament chrześcijańskiego małżeństwa w rozumieniu potocznym i społecznym jest tak naprawdę trójkątem...Jest on, jest ona i jest Jezus...

        Czyli jeżeli bzykam żonę to nie robię to tylko ja...a ona to akceptuje.

        podobnie Alpepe gdyby poszła w tango z żonatym chrześcijaninem i zrobiła to w imię Pana to być może przyczyniłby się do rozszerzenia społeczności chrześcijańskiej w Berlinie.

        ... i zwróc uwagę, że jeszcze nic nie piłem....jest jazda co nie?
        • annajustyna Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 13:06
          Tylko ze ja reprezentuje opcje katolicka i mimo to odbieram takie podejscie jako bzdure...
          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 13:22
            Czyli się zgadzamy.
    • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 11:56
      mariuszg2 napisał:

      > hahahaha...czyli wnioskuję, że jesteście te przyzwoite, wierzycie w Jezusa i to
      > wina faceta...

      Ja wierzę, bo przecież Jezus Maryja.
      Tak, facet zawsze winny - tak na wszelki wypadek.
      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 12:47
        stokrotka_a napisała:

        > Tak, facet zawsze winny - tak na wszelki wypadek.

        No ale to nie fair...Nie można tak z góry skreślać faceta...Przecież to też człowiek choć rozumiem...do kota mu daleko...
        • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 13:23
          mariuszg2 napisał:

          > No ale to nie fair...Nie można tak z góry skreślać faceta...Przecież to też czł
          > owiek choć rozumiem...do kota mu daleko...

          Facetom się należy za wieki ciemiężenia kobiet. A skoro to też człowiek, to tym bardziej.
          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 13:28
            stokrotka_a napisała:

            > Facetom się należy za wieki ciemiężenia kobiet. A skoro to też człowiek, to tym
            > bardziej.

            i to jest retoryka PiS...i co? czy mam się czuć jako gorszy sort i element animalny tylko dlatego, że kobiety dawały dxpy?
            • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 13:32
              mariuszg2 napisał:

              > i to jest retoryka PiS...i co? czy mam się czuć jako gorszy sort i element anim
              > alny tylko dlatego, że kobiety dawały dxpy?

              Odpowiadaj tylko za swoje animalne czyny.
              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 13:45
                stokrotka_a napisała:

                > Odpowiadaj tylko za swoje animalne czyny.
                >

                Nie będę bo nie ja jestem za nie odpowiedzialny.
                • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 13:52
                  mariuszg2 napisał:

                  > Nie będę bo nie ja jestem za nie odpowiedzialny.

                  A kto jest odpowiedzialny? Ksiądz?
                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 14:00
                    stokrotka_a napisała:

                    >
                    > A kto jest odpowiedzialny? Ksiądz?

                    Ty
                    • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 14:08
                      mariuszg2 napisał:

                      > > A kto jest odpowiedzialny? Ksiądz?
                      >
                      > Ty

                      Nie bądź taki szybki Bill.
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.09.16, 14:27
                        :)))
    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 09.09.16, 19:46
      Pan dla pani nie jest agencją
    • alpepe Podziękowania 11.09.16, 16:17
      Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy pospieszyli mi w tym wątku z pomocą, z dobrym słowem, z ochrzanem, z alternatywnymi rozwiązaniami.
      Pomogliście mi bardzo. Ze spaniem u mnie lepiej, z jedzeniem strasznie, bo mam codziennie ściśnięty żołądek i cały dzień zastanawiam się, czy jeść, czy nie, a robota powoli się robi.
      • annajustyna Re: Podziękowania 11.09.16, 16:31
        Taaa, a u mnie kolega wyjechal do Patagonii, za to zaczal wydzwaniac jego szef. Czekam az premier osobiscie sie zglosi ;). Lubi w koncu babki w naszym wieku...
        • alpepe Re: Podziękowania 11.09.16, 16:41
          Nie wiem, jaki premier, ale nie wnikam ;)
          • annajustyna Re: Podziękowania 11.09.16, 18:35
            Ten od nieslubnego dziecka i polityki antyuchodzcowej ;).
            • alpepe Re: Podziękowania 11.09.16, 20:15
              no annojustyno, chyba będę musiała prześledzić twój ostatni wątek uważniej :)
              • annajustyna Re: Podziękowania 11.09.16, 20:46
                E tam, facet jednak ma kogos, aktualnie sa na urlopie w Patagonii.
      • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 11.09.16, 18:50
        Fajnie Ci , schudniesz. Umięsiona i szczupła, boah!
        Taka wkraczasz w jesienną rzeczywistość...
        -Budowanie sylwetki zaczyna się w w kuchni, jak to imówią.
        Jak to pięknie ujęła bene:
        Tego kwiatu pół światu, daj na luz.
        • alpepe Re: Podziękowania 11.09.16, 20:14
          Nie wiem, o co chodzi z tym kwiatem, ale seksić chce mi się nadal ;)
          • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 11.09.16, 21:35
            No że połowa ludzi to facei, więc jest w czym wybierać.
            Rozumiem Cię.
            Ja za to weszłam z okresu teflonowego (nic nie przywiera) w etap dziwnych nieudanych randek i czuję się niekompatybilna. A koleżanka, której się zwierzyłam, nie potrafiła mnie pocieszyć i jeszcze zdołowała.
            Tarot kazał mi się otworzyć na ludzi i ich zaprosić do siebie.
            Sic!
            • alpepe Re: Podziękowania 11.09.16, 22:10
              A ja stwierdziłam, że chcę się wybrać na koncert Taco Hemingwaya :) też się otwieram. Co do tarota, ten, przez którego popełniłam ten wątek, objawił mi się jako król kielichów. I co tu robić? A do tego nagle mojemu eksmężowi się przypomniało, jak to by chciał się ze mną kochać... Oszaleć idzie od tego lata, dobrze, że już niedługo jesień.
              • annajustyna Re: Podziękowania 12.09.16, 05:50
                Tarot to narzedzie szatana...
                • alpepe Re: Podziękowania 12.09.16, 06:39
                  A jego stworzył BÓG
                  • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 08:13
                    Szatana nie stworzył Bóg. Szatan to ciemna strona mocy ;)
                    Bóg stworzył mężczyznę.
                    Dlatego najlepszy seks dla Alpepe to seks z eksmężem.

                    W ogóle seks pozamałżeński moim zdaniem nie ma sensu i jest mało seksowny.
                    • alpepe Re: Podziękowania 12.09.16, 08:21
                      Mieszasz bajki, ale niech Moc będzie z Tobą!
                      • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 08:26
                        że tak zapytam od tej ciemnej strony.... kręci Cię Moc? Ta której mi życzysz?
                        • alpepe Re: Podziękowania 12.09.16, 08:40
                          Oj, mario, ja to jestem taki talizman, sama w sobie mam moc, nic mnie nie musi kręcić.
                          • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 08:49
                            czyli taki król Julian w spódnicy? "wyginam śmiało ciało, mam moc, mam moc"
                            • alpepe Re: Podziękowania 12.09.16, 08:57
                              z dziećmi oglądasz? Nie znam tego po polsku, po niemiecku to jakoś inaczej chyba śpiewają.
                              • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 09:04
                                Nie ale z synkiem gram w Fifę...z córką mam słaby kontakt...
                    • stokrotka_a Re: Podziękowania 12.09.16, 08:30
                      mariuszg2 napisał:

                      > Szatana nie stworzył Bóg.

                      Szatana stworzył człowiek. Boga zresztą też.
                      • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 09:06
                        stokrotka_a napisała:

                        > Szatana stworzył człowiek. Boga zresztą też.

                        Równie dobrze możesz napisać, że pierwotniaki i pantofelki stworzyły Boga i Szatana zarazem.
                        ...Niezmienny szacun ...
                        • stokrotka_a Re: Podziękowania 12.09.16, 09:26
                          mariuszg2 napisał:

                          > Równie dobrze możesz napisać, że pierwotniaki i pantofelki stworzyły Boga i Sza
                          > tana zarazem.

                          O czym ty piszesz, człowieku? Masz trudności ze zrozumieniem tekstu? No to wyjaśniam: Bóg i Szatan to wytwory ludzkiej wyodbraźni, więc oczywiste jest, że to twoje "równie dobrze" to bzdura.

                          > ...Niezmienny szacun ...

                          I vice versja.
                          • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 09:38
                            Oczywiście kochanie, masz rację... jak mogłem tego wcześniej nie dostrzegać? Jakiś idiota jestem po prostu...
                            Niemniej dziękuję za wyróżnienie i prestiżową nagrodę versji. Przyślę po nią swoją sprzątaczkę.
                            • stokrotka_a Re: Podziękowania 12.09.16, 10:19
                              mariuszg2 napisał:

                              > Oczywiście kochanie, masz rację... jak mogłem tego wcześniej nie dostrzegać? Ja
                              > kiś idiota jestem po prostu...
                              > Niemniej dziękuję za wyróżnienie i prestiżową nagrodę versji. Przyślę po nią sw
                              > oją sprzątaczkę.

                              No tak, odgrywanie roli forumowego trefnisia wychodzi ci najlepiej.
                              • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 10:58
                                stokrotka_a napisała:

                                > No tak, odgrywanie roli forumowego trefnisia wychodzi ci najlepiej.

                                A co się będę z koniem kopał...czy też kobyłą...
                                • stokrotka_a Re: Podziękowania 12.09.16, 11:37
                                  mariuszg2 napisał:

                                  > A co się będę z koniem kopał...czy też kobyłą...

                                  Twoje teksty pozwalają domyślać się, że z koniem już się kopałeś i nie wyszło ci to na dobre. Współczuję.
              • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 07:29
                Dobre!!
                Król kelichów jest dobry.
                Ciesz się, masz feromony i nie narzekaj.
      • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 11:53
        weź się bzyknij,
        bo jak cię czytam, to sama zaczynam się męczyć

        i co z tym twoim eksmężem - czemu go nie bzykniesz?
        może byście do siebie wrócili? nie?
        • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 12:00
          Słuszna uwaga... taki eksmąż to świetny kąsek dla zmęczonych i wygłodniałych świeżo upieczonych 30tolatek...

          Kasiasty, wytresowany... w wieku kiedy ma się fioła na punkcie młodszych...a więc seks doświadczenie plus moc....

          mniami
          • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 12:34
            podobno bardzo przystojny jest
            • alpepe Re: Podziękowania 12.09.16, 12:56
              Zapuścił brodę, wygląda jak talib i mogłabym się kochać z nim wyłącznie we śnie, co zresztą jakiś czas temu nam się przytrafiło.
              • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 13:15
                nie rozumiem tego... jak patrzę na piłkarskie boiska to co drugi piłkarz ma teraz brodę.... nie wiem czy to jakaś próba zamanifestowania swojej męskości po porzuceniu przez kobietę, czy próba odstraszenia kobiet a może wręcz przeciwnie... nie znam kobiet, których kręcą brodaci...
                • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 13:32
                  znasz
                  • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 13:39
                    lubisz rude brody? taka to może poparzyć wewnętrzną stronę ud podczas myziania....a jak masz stalowy pas cnoty to surówka hutnicza pocieknie...

                    może by tak kowalstwem się zająć? można kuć żelazo póki gorące albo konia podkuć... kobiety na koniu wierzchem i w galopie z rozwianym włosem i piersiami obnażonymi są piękne.
                    • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 13:45
                      może być ruda jeżeli facet jest przystojny
                      rudowłosi i rudowłose często są albo skrajnie piękni albo skrajnie brzydcy, mało widywałam średniaków

                      ale przecież jesteś blondynem
                      brode rudo masz?
                      • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 13:58
                        piataziuta napisała:

                        > ale przecież jesteś blondynem
                        > brode rudo masz?

                        Nocośty...rudzielcem jestem... nie wiem kto Ci tam nie trzymał tej torebki ale to nie ja...:)

                        tak wogle to miałem na myśli admirała Barbarossę...
                        • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 14:26
                          wyparłeś to misiu
                          • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 14:32
                            piataziuta napisała:

                            > ... misiu

                            o jak ładnie.... no dobra, daj potrzymam Ci tę torebkę.
              • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 13:16
                >wygląda jak talib

                mniam :P
                • alpepe Re: Podziękowania 12.09.16, 14:29
                  ohyda.
              • annajustyna Re: Podziękowania 12.09.16, 13:19
                Twoj tez?!
                • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 13:23
                  też masz eksmęża?
                  • annajustyna Re: Podziękowania 12.09.16, 14:05
                    Nie, meza z broda...
                    • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 14:22
                      i jak? fajniej jest? może też zapuszczę, żeby podnieść jakość związku....
                      • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 14:27
                        jesteś w związku?
                        od kiedy?
                        • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 14:33
                          a nie jestem?
                          co było w tej torebce?
                          • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 14:38
                            nie wiesz czy jesteś?
                            portfel, klucze, telefon, śmieci
                            • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 14:52
                              Coraz bardziej intrygujące.... to temat na odrębny wątek moim zdaniem...
                              torebka, portfel, klucze, telefon, śmieci ... są poszlaki, wiele niewiadomych, niezliczone możliwe scenariusze ...

                              czuję się jak Bourne...niby wiem, że jestem ale nie wiem, że jestem tym za kogo nie uważam że jestem i że mogą być ludzie, którzy uczynili ze mnie tego kim jestem i są tacy, którzy chcą abym był kim jestem naprawdę czyli nie tym kim byłem...

                              jedno jest pewne, że tu i teraz w tej rzeczywistości jesteśmy oboje Ziuta zakładnikami systemu... tu śmieci nie śmierdzą, telefony lepiej pozbawić karty sim a klucze ma administrator....
                              pytanie zasadnicze jest takie kto nabija portfel adminowi?

                              Dlatego Ziuta -torebka - pamiętasz może jak wyglądała i gdzie ją widziałaś ostatnio... tam może być odpowiedź...zajrzyj...ale ostrożnie...być może jest tam jakiś liścik, adres e-mail, dalsze wskazówki....nadchodzi jesień... wiesz co Zuzanna lubi najbardziej jesienią... idź za białym królikiem a jak zobaczysz czarnego kota uciekaj...just run Forrest...
                              • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 15:07
                                Mariusz!!!!!!!!
                                • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 15:11
                                  znana.jako.ggigus napisała:

                                  > Mariusz!!!!!!!!

                                  znowu orgazm? łał!
                                  ... a nawet jeszcze nie próbowałem lokalizować Twojego punktu gie....
                                  • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 15:17
                                    Oj nie badz az tak doslowny.
                                    • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 15:19
                                      a już się nakręciłem i teraz będę musiał coś z tym zrobić...a do Bawarii nie dolecę
                                      • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 15:33
                                        Hm, to jest Problem.

                                        niedlugo bede na Sycylii i mialam tam zamotac sobie romans.
                                        Dolec tam moze?
                                        • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 15:41
                                          Ale jak nie dasz rady, to nic strasznego. czymam wlasnie Chlopcy, cycuszki i szpileczki i ufam, ze kiedys bedzie dobrze.
        • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 12:11
          E powrot do eksmeza, gdzie nie bylo fanfarow, to nie jest dobry pomysl.
          Zycie to nie melodramat.
          • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 13:26
            ja tam sobie wyobrażam, że alpepe to ciężki charakterek jest
            i dlatego się rozstali
            teraz alpepe trochę pobyła sama, to trochę złagodniała, co widać nawet na forum :P
            a jej eks już kilka razy po rozwodzie mówił, że alpepe jest gładsza i ładniejsza od jej rówieśniczek, które obraca :D

            wiem, jestem okropna, a to co piszę pewnie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością
            ;P
            • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 13:28
              mizoginka!
              • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 13:33
                na swoją obronę powiem, że to żarty :P
                • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 13:42
                  Alpepe chyba nie do śmiechu... ale może to pozwoli jej spojrzeć inaczej na swojego eksmęża... i jednak będzie seks małżeński....

                  a Ciebie kara cielesna i tak nie ominie...już ja o to zadbam ;p
                  • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 13:47
                    a Ciebie kara cielesna i tak nie ominie...już ja o to zadbam ;p

                    znaczy, że nie będziesz mi trzymać torebki jak będę tańczyć z innymi facetami?
                    też mi coś
                    poprzednio też ciągle zapominałeś i odkładałeś na krzesło
            • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 13:58
              piataziuta napisała:

              a jej eks już kilka razy po rozwodzie mówił, że alpepe jest gładsza i ładniejsz
              a od jej rówieśniczek, które obraca :D

              Ojej. Tym bardziej odradzam
              • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 14:28
                co w tym złego?
                • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 14:41
                  Nic, to jest jednoczesnie i pogardliwie w stos. do innych kobiet, ktore nie sa az tak gladkie i ladne (bo ten pan to zapewne G. Clooney) to jest tez samcze i nadziane testosteronem (skoro tyle posuwal), to jest tez malo dyskretne, To jest tez po prostu glupie.
                  Poza tym nic zupelnie.
                  • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 14:54
                    nie wyraziłbym tego lepiej... dyskrecja... to słowo klucz... po czterdziestce rozumie się to lepiej niż po 30 tce.
                    • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 15:08
                      Staram sie, jak moge. Chociaz ostatnio przechodze ciezkie czasy. Tym bardziej docen.
                      • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 15:13
                        doceniam i niech czasy będą lżejsze do przechodzenia dla Ciebie.
                        • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 15:16
                          Nie trace nadziei.
                          Bowiem nadzieja, jak mawial pewien niemiecki dramaturg Heiner Mueller, to brak wszystkich danych.
                          • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 15:20
                            znana.jako.ggigus napisała:

                            > to brak
                            > wszystkich danych.

                            Dane są twarde a Niemcom bym nie ufał w kwestii dramaturgii, romantyzmu i nadziei...
                            • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 15:26
                              Aloe to byl wschodnioniemiecki dramaturg.
                              Porzadny i uczciwy czlowiek.
                  • alpepe Re: Podziękowania 12.09.16, 15:11
                    nikogo nie posuwał, chodzi o znajomości, kobiety na rozmowach kwalifikacyjnych itp.
                    • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 15:15
                      Jakiekolwiek ocenianie - inne sa ladniejsze i jedrniejsze niz ty, moja duszko, jest przesiakniete pogarda dla kobiet. No ale feministce tego tlumaczyc nie musze:)
                      • alpepe Re: Podziękowania 12.09.16, 15:18
                        ale jak słuszną linię ma nasza partia, to mu wybaczam. Nigdy nie byłam w jego typie, więc taki komplement to też coś.
                        • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 15:21
                          Jesli pogarda dla kobiet jest dla Ciebie komplementem, to podziwiam.
                          Ale znam problem bycia zona nie w typie meza.
                          :)))
                          • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 15:23
                            znana.jako.ggigus napisała:

                            > Ale znam problem bycia zona nie w typie meza.
                            > :)))

                            Trzeba było Polaka brać ...
                            • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 15:25
                              Madry Polak po szkodzie.
                        • mariuszg2 Re: Podziękowania 12.09.16, 15:22
                          alpepe napisała:

                          > ale jak słuszną linię ma nasza partia,

                          a siostra z archeo czy genetics?
                          • alpepe Re: Podziękowania 12.09.16, 15:27
                            z Misia, ach ty Ryśku, jaki ty jesteś mądry
                  • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 15:20
                    popatrz
                    nadinterpretowałaś teraz coś, na podstawie bardzo nikłych informacji i w rezultacie obraziłaś człowieka którego nie znasz

                    alpepe opowiedziała coś kiedyś, że przyszedł, obejrzał ją z bliska i wyraził zdziwienie że ma taką gładką buzię
                    pewnie sama dodała do tego "w stosunku do rówieśniczek/kobiet które spotyka"
                    ja złośliwie dodałam "które obraca"

                    a ty na to, że jest głupi, niedyskretny, że pogardliwie się odnosi do kobiet i że tyle posuwał

                    sama nie lubisz oceniania, szufladkowania, dyskryminowania, a w imię obrony równouprawnienia i ideologii gender sama zaczęłaś oceniać, szufladkować i obrażać
                    ;P
                    • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 15:24
                      Napisalam, co jest w tej wypowiedzi glupiego, pogardliwego.
                      Nie wiedzialam, ze napisalas to zlosliwie. ale czy mowiace te slowa obracal je w lozku czy na rozmowie, nie odgrywa roli.
                      nie odgrywa roli bowiem, czy kobiety maja byc ladne i gladkie. I inne kobiety, cieszace sie, ze im to mowia, ze sa takie ladne, kiedys przestana byc takie ladnei gladkie. I ci mili panowie sie zwroca do innych., mlodszych i gladszych....
                      Nie obrazam. Ktos, kto tak mowi jak powyzej, obraza innych.
                      • piataziuta Re: Podziękowania 12.09.16, 15:36
                        nie jestem pewna czy rozumiem

                        czy jeżeli mężczyzna powie jakiś komplement kobiecie na temat jakiejś jej cechy fizycznej, to czy obraża w ten sposób wszystkie kobiety/inne kobiety?

                        i czy jeżeli kobieta analogicznie skomplementuje jakąś cechę fizyczną meżczyzny. np. "ale masz ładny tyłek", to analogicznie obraża mężczyzn (bo inni nie mają tak ładnego/bo mu ten tyłek kiedyś obwiśnie)?
                        • znana.jako.ggigus Re: Podziękowania 12.09.16, 15:39
                          Jest roznica miedzy:
                          jestes ladna
                          a
                          jestes ladniejsza i gladsza niz te wszystkie stare raszple w twoim wieku.
    • mmagi Re: Jak się odkochać? 12.09.16, 15:01
      Idz na całość i prześpij sie z nim,nie masz potrzeb?,facet nie miały takich skrupułow:D,3mam kciuki
      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 12.09.16, 15:05
        No ja myślę, że faceci mają większe skrupuły niż kobiety w takich sytuacjach....
    • mariuszg2 Jakie wnioski? 13.09.16, 12:54
      Czyli co?

      rozumiem, że prześpisz się z delikwentem dzięki czemu się w nim odkochasz. tak?
      • alpepe Re: Jakie wnioski? 13.09.16, 13:38
        A nie wiem.
        • piataziuta Re: Jakie wnioski? 13.09.16, 15:45
          xujowe to życie, co?
        • czoklitka Re: Jakie wnioski? 13.09.16, 18:14
          a będziesz miala częste okazje do widywania się z nim? Bo jesli nie, to moze przeczekaj, aż samo przejdzie. nie prześpisz się z nim - nie bedziesz miała później dylematow, czy dobrze postapiłaś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka