mario2
16.04.02, 11:37
Jako że mam poważne wątpliwości co do statystyk liczby chrześcijan w Polsce
proponuję dokonać bardziej miarodajnego pomiaru tych wielkości.
Na początek należałoby ustalić czy badany jest katolikiem. W tym celu sugeruję
dwie próby. Po pierwsze należy respondenta zagadnąć na temat jego przekonania
co do pochodzenia tzw. Ducha Św.: - Czy sądzisz, że Duch Św., będący minibogiem
współtworzącym megaboga - Trójcę Św., pochodzi od: a) miniboga Ojca czy b)
minibogów Ojca i Syna Bożego. Jeśli badany udzieli odpowiedzi a), wiemy już, że
katolikiem nie jest (można go wtedy zapytać o stanowisko w kwestii celibatu,
jeśli wyrazi sceptyczne nastawienie doń, oznacza to, że można go
zaklasyfikować: "z odchyłem na prawosławie"). Jeśli natomiast badany odpowie
b), przechodzimy do następnej próby. Wyciągamy z kieszeni prezerwatywę i
podajemy ją badanemu. Jeśli odmówi przyjęcia i przeżegna się - możemy
sklasyfikować go: "katolik prawowierny".
Dalej ustalamy czy jednostka testowana jest chrześcijaninem. Tym samym
zapytujemy uprzejmie respondenta, czy zgadza się przejść do etapu ustalenia
faktu prawowierności chrześcijańskiej. Jeśli wyrazi taką chęć pytamy się, czy
badany życzy sobie metodę ekspres czy rozszerzoną. Jeśli opowie się za szybszym
zakończeniem sondażu, zdecydowanym ruchem dłoni wymierzamy mu siarczysty
policzek. Jeśli ów nie podejmie gwałtownej próby przerwania naszej ankiety,
zapytujemy się: - Czy Szanowny Pan życzy sobie drugi? Jeśli otrzymamy
twierdzącą odpowiedź możemy zaprzestać dalszych testów i z dużą dozą pewności
zakwalifikować jednostkę jako: "chrześcijanin prawowierny". (Uwaga: autor
Chrystotestu nie bierze odpowiedzialności za ryzyko związane ze zbyt dużym
odsetkiem nie-chrześcijan).
Powyższa metoda jest raczej sugerowana dla respondentów płci męskiej, w
przypadku kobiety należy zapytać: - Czy Szanowna Pani jest absolutnie poddana
swojemu mężowi, czy może przejawia ciągoty emancypacyjne? Jeśli dama odpowie,
że ma męża pantoflarza, należy jej wskazać fragment listu św. Pawła: "mają być
poddane, jak to Prawo nakazuje" (1Kor 14, 34; BT), a w ankiecie zaznaczyć: "nie
podziela wiary chrześcijańskiej". Jeśli badana zadeklaruje swoje bezwzględne
posłuszeństwo mężowi, możemy się jeszcze upewnić co do jej prawowierności
zadając pytanie: - Czy kiedykolwiek nazwała Szanowna Pani
kogokolwiek "bezbożnikiem", względnie "niedowiarkiem"? Jeśli ta udzieli
odpowiedzi twierdzącej informujemy badaną: - Niestety, na drugim Pani oblała,
gdyż jak mówi Ewangelia, Jezus obiecał każdemu kto nazwie
drugiego "bezbożniku", karę "ognia piekielnego" (Mt 5,22; BT), tym samym
niemożebne jest aby ów dopuszczon był do chrześcijańskiej szczęśliwości
niebieskiej.
Z kolei jeśli respondent zażyczy sobie metody rozszerzonej, zadajemy mu/jej
ciąg pytań:
1) Czy popierasz całkowicie ten rząd, jak wszystkie poprzednie?
2) Czy jesteś generalnie smutny
3) Czy jesteś cichy?
4) Czy łakniesz i pragniesz sprawiedliwości?
5) Czy jeśli ktoś na ulicy zagadnie cię: "kopsnij piątaka", zawsze dajesz?
6) Czy cierpisz prześladowanie?
7) Czy jesteś pogardzany wśród otoczenia?
8) Czy jesteś biedny?
9) Czy często jesteś głodny?
10) Czy cechuje cię brak poczucia humoru?
11) (zadajemy, jeśli respondent ma oboje oczu): Czy zawsze byłeś w stanie
poskromić swój pożądliwy wzrok, napotykając urodziwą niewiastę? (tylko dla
mężczyzn)
12) (zadajemy jeśli respondent ma prawą dłoń): Czy jesteś i byłeś
stuprocentowym antyonanistą? (Jeśli badany nie wykazuje zrozumienia sensu
pytania, należy je sformułować językiem potocznym, np.: - Czy walenie gruszki
jest i było ci obce?)
(jeśli badany uzna dwa powyższe pytania za ingerujące zbyt głęboko w sferę
intymną i uchyli się od udzielenia odpowiedzi mówiąc np.: - G.... to Pana
obchodzi!, należy mu wskazać Katechizm Chrześcijański (uwaga - nie chodzi o
papieski, lecz o Jezusowy, tzw. Kazanie na Górze): "Każdy, kto pożądliwie
patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc
prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. (...)
I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od
siebie." (Mt 5,27-30; BT)
13) Czy twoja mowa była "tak tak, nie nie", tzn. czy nigdy nie przysięgałeś?
14) Czy kochasz wszystkich swoich nieprzyjaciół i wrogów co do jednego
najprawdziwszą i najszczerszą z miłości, ergo: czy kochasz bliźniego swego jak
siebie samego?
15) Czy uważasz Żydów za naród wybrany, święty, umiłowany przez Boga i pod
każdym względem wartym czci i szacunku i czy uważasz, że Żyd do nie-Żyda ma się
jak perła do wieprza, ergo: czy jesteś judofilem?
16) Czy jesteś antyklerykałem?
Jeśli badany uzyska poniżej 50% odpowiedzi na TAK, zaznaczamy: "Katolik nie
podzielający wiary chrześcijańskiej". W przypadku 50-85% - "katolik,
chrześcijanin wybiórczy". "Katolik, chrześcijanin" zakreślamy jeśli ilość
odpowiedzi na TAK oscyluje w granicach 85-94%. Jeśli badany na wszystkie
pytania udzieli odpowiedzi twierdzącej, oznacza to, że właśnie
przeprowadziliśmy test na chrześcijaństwo samemu Jezusowi Chrystusowi i że
właśnie jesteśmy świadkami paruzji, która opóźnia się już ponad 1900 lat...