Dodaj do ulubionych

O sromie będzie

07.06.17, 14:14
Manuela Gretkowska pisze na fejsie:

"Pierwsze pytanie ginekolożki, na wczorajszej wizycie kontrolnej, czy używam płynów do higieny intymnej.
- Oczywiście - jak może wątpić w moją przeczystość.
- To proszę przestać, SZKODZĄ. Chyba, że ktoś nimi szoruje się od środka.

Zawierają kwas mlekowy, potrzebny wewnątrz pochwy. Na zewnątrz kwas podrażnia delikatne wargi sromowe. Nikt nie ma tak rozdziawionej vaginy żeby jej podmywanie było irygacją, chyba że po porodzie. U młodych dziewczyn podrażnienie skóry takimi płynami jest w miarę niezauważalne, ale z biegiem czasu doprowadza do przesuszeń skóry, mikropęknięć i w rezultacie bywa, że raka sromu.
- Dlaczego więc Pani Doktor tego nikt nie mówi tego głośno?
- A kto zadrze z firmami? Gdyby sprzedawały zwykłe mydła nie byłoby biznesu. Nie radziłabym nawet płynem do higieny intymnej myć twarzy, chyba że bardzo tłusta cera.
Nie to nie jest miejska plotka. Autentyczna rozmowa, w której brałam udział. Pomyślałam po niej i sprawdzeniu faktów : Podmyj sobie kobieto rozum. Dałaś się zaszantażować reklamie, zacipkować.
Dla pieniędzy robią nas na szaro i kwaśno, nie tam gdzie trzeba. TAM należy się nawilżać, nie kwasić. Kwas mlekowy jest dobry w lubrykantach i rękawiczkach ginekologów. Gdyby wprowadzono na rynek specjalny płyn do mycia tyłka, reklamowany: ”Zawiera probiotyki, konieczne w przewodzie pokarmowym” uwierzylibyśmy? Smarowanie odbytu kefirem nie szkodzi, chociaż sensowniej go pić i tak rozmnażać pożyteczne bakterie w jelitach.
Zwiedzione troską o swoje zdrowie i higienę ufamy dobroczynności podmywaczy. W ich opisie nie zwracamy uwagi na przeskok logiczny między tym co potrzebne w środku ( kwas), a szkodliwe na zewnątrz. Traktuje się nas tak, jakbyśmy ocipiały, to znaczy miały cipki wywrócone na drugą stronę, jak wnętrze torebki. Wystarczy przeczytać : „Twoja pochwa sama dba o siebie, ponieważ jej ściany cały czas produkują wydzieliny, aby zapewnić nawilżenie, samooczyszczenie i utrzymać odpowiednią kwasowość” - to z internetowej ulotki popularnego Lactacydu, ale dotyczy wszystkich innych podmywaczy. Skóra na zewnątrz nie potrzebuje kwasu, delikatna wymaga czegoś neutralnego. Przyzwyczajone jesteśmy dzielić nasze ciało na części, niby podroby: inny krem pod oczy, inny do twarzy i stóp. Dlaczego by nie inne mydło, zwłaszcza w trosce o srom. Nie ma jeszcze mydeł do okolic ust. Nie przemywamy warg ksylitolem, bo zabija bakterie próchnicy. Ksylitol co najwyżej zostawiłby słodycz ust. Kwas mlekowy żrącą powłokę. Minimalną, ale jak twierdzi Ginekolożka, właścicielka dużej kliniki czeka nas inwazja raka sromu.
Oczywiście dowiem się od firm farmaceutycznych, że płyny nawilżają, że jestem niedoinformowana, brudna, głupia i zła. Ale wierzę mojej Doktor i swoim własnemu rozsądkowi. Przeczytajcie same:

„Znaczenie kwasu L-mlekowego
Pałeczki kwasu L-mlekowego rozkładają glikogen zawarty w śluzie pochwowym. Następnie produkowany jest kwas L-mlekowy i tworzy się środowisko kwaśne. To środowisko kwaśne wspomaga wzrost większej liczby pałeczek kwasu L-mlekowego, hamując obecność szkodliwych bakterii i zapobiegając infekcjom. Twoja pochwa sama dba o siebie ponieważ jej ściany cały czas produkują wydzieliny, aby zapewnić nawilżenie, samooczyszczenie i utrzymać odpowiednią kwasowość w celu zapobiegania infekcjom.
Kwas L-mlekowy jest podstawą ochrony Twojej okolicy intymnej. Dzięki utrzymywaniu pH w pochwie na niskim poziomie, utrzymuje kwaśną warstwę ochronną pochwy.(…)Warunki w kobiecej pochwie różnią się na różnych etapach życia (cykl menstruacyjny, ciąża, menopauza) i w czasie różnych czynności w ciągu dnia. Ze względu na fakt, że warunki ulegają zmianie naturalna równowaga bakteryjna również ulega zmianie, co prowadzi do dyskomfortu, podrażnienia, a nawet infekcji.”
(...)"

Pytanie do was mam następujące:
Myjecie cipkę tylko na zewnątrz jak Manuela, czy na zewnątrz oraz, w miarę możliwości, w środku?

Obserwuj wątek
    • czoklitka Re: O sromie będzie 07.06.17, 15:19
      Manułela, Manułela.... a pamiętam ją recytującą fragmenty swojej książki w wannie dla tv. Oczywiście o kwiatach jakichś, motylkach czy coś w ten deseń tam było. :D Kurczę, już wtedy miałam ją za oszołomkę, słusznie, jak widać.

      Teoretycznie posiadam taki płyn. W praktyce zawsze o nim zapominam. A jeśli już mi się zdarzy łaskawie o niego sięgnąć, to myję wnętrzne i zewnętrzne. Ale to, hmm, może raz na dwa ruskie lata.
      • piataziuta Re: O sromie będzie 07.06.17, 15:40
        Ale dlaczego oszołomka?
        Możesz to jakoś uzasadnić, czy tak sobie rzucilaś?

        Ja ją widzę jako dorosłą, interesującą, indywidualną kobietę. O tyle "dziwną" na tle innych podporządkowanych męskiemu światu polek, że mówi głośno co myśli. Bardzo mi się podoba.

        Też myję wewnętrznie i zewnętrznie. Zastanawiam się czy robię to źle od tylu lat. :D
        • sick_individual Re: O sromie będzie 07.06.17, 16:04
          Co to znaczy, że myjesz wewnętrznie? Wkładasz palec i wiercisz? To nie jest mycie, ziuta. To się klasyfikuje do spowiedzi. Ale wyjątkowo pytam serio.
          • piataziuta Re: O sromie będzie 07.06.17, 16:14
            No wkładam palec i wiercę.
            Ty się głaszczesz tylko z wierzchu? I nazywasz to myciem?

            A a propos spowiedzi, podobno, gdy faryzeusze dbali o swoje pucharki od zewnątrz, a w środku zostawiali je zgniłe i śmierdzące, to bóg ich nie polubił.
            :D
            • sick_individual Re: O sromie będzie 07.06.17, 16:19
              No bez jaj. Ale po co myć coś, co się z definicji samo utrzymuje w dobrym stanie? Przecież odbytnicy sobie chyba nie szorujesz, a jest bez porównania"brudniejsza". To mi przypomina jakąś obsesję nieczystości kobiecej.
              • piataziuta Re: O sromie będzie 07.06.17, 16:41
                No ja podobno miewam skłonności do przesady w wielu dziedzinach. Myję się nie tylko dokładnie, ale też często. :D

                Z drugiej strony, niektórzy mówią, że całe ciało samo świetnie utrzymuje się w dobrym stanie, jeżeli się tylko tego nie psuje myciem.
                Z moich spostrzeżeń węchowych wynika z kolei, że wiele kobiet próbuje uzyskać efekt "samoistnego utrzymywania się ciała", ale gdzieś po drodze coś im nie wychodzi. Pewnie decydują się jednak umyć raz na kilka dni i cała idea psu w dupę.
                A ty do której grupy należysz, mendi?
                • sick_individual Re: O sromie będzie 07.06.17, 18:14
                  Po pierwsze korekta do postu wyżej: nie odbytnicę a odbyt.
                  Dwa, należę do grupy, której do głowy by nawet nie przyszło, żeby myć sobie pochwę. Serio, szczena mi opadła.
                  • piataziuta Re: O sromie będzie 07.06.17, 18:34
                    no cóż, ekhm
                    jakby to powiedzieć
                    a inne rzeczy myjesz? czy tylko pochwy nie? :D
                    • sick_individual Re: O sromie będzie 07.06.17, 20:07
                      Wiesz, ziuta, tu się nie ma co silić na złośliwości. Postępujesz po prostu głupio. To jest niezdrowe. Nie ma co próbować mnie sterroryzować opowiastkami o śmierdzielach czy ironią. Idź do lekarza i zapytaj, jak się należy myć.
                      • piataziuta Re: O sromie będzie 07.06.17, 22:00
                        Popatrz, a byłam pewna że to ty, zwyczajowo, deprecjonujesz wątek swoją "opadającą szczeną".
                        Jednocześnie, jak zwykle, nie odnosisz się personalnie do tematu.
                        Także dzięki za rady.
                        • mariuszg2 Re: O sromie będzie 07.06.17, 22:14
                          opowiadaj lepiej co u Ciebie...jak sprawy i wogle
                        • sick_individual Re: O sromie będzie 07.06.17, 22:47
                          Tía... Wdech, wydech.
                          • piataziuta Re: O sromie będzie 08.06.17, 09:47
                            twoja brawurowa kreacja forumowa bardzo mi nie pasuje do wizji wzdychającej, oburzonej ciotki, z opadniętą z byle powodu szczeną
                            • sick_individual Re: O sromie będzie 08.06.17, 15:55
                              Opadła mi ze zdziwienia. Serio piszę.
                              • sick_individual Re: O sromie będzie 08.06.17, 16:07
                                Dobra, wyjaśniam dlaczego. Generalnie sytuacja jest analogiczna: przychodzi łepek na forum i zakłada wątek o tym, że jedni ludzie płuczą usta płynem z fluorem, a inni Domestosem. Przy czym nawet nie próbuje ukrywać, że ma tych ograniczających się do płukania płynem za brudasów, bo to przecież Domestos najlepiej zabija bakterie.
                                Ty pompujesz sobie mydło w pochwę i uważasz to za zabieg higieniczny. Twoja sprawa, co sobie robisz, ale miej wzgląd na dzieci czytające to forum.
                                • piataziuta Re: O sromie będzie 08.06.17, 20:43
                                  Nie pompuję mydła do pochwy.
                                  Myję wejście do pochwy płynem do tego przeznaczonym: o odpowiednim dla pochwy pH, zawierającym dobre dla pochwy pałeczki kwasu mlekowego.
                                  Śmiesznym paradoksem jest, że nawet jeżeli myję się nadgorliwie- poprzez zahaczanie o wejście do pochwy, to - nawiązując do opinii ginekolożki Gretkowskiej, robię sobie lepiej niż ty - myjaca się po wierzchu płynem o właściwościach odpowiadających pochwie, a nie odpowiadajacych wargom sromowym.

                                  Zakładając oczywiście, że go używasz.
                                  Bo z postów twoich bije tylko święte oburzenie, szok, opady szczeny - jak u starej pruderyjnej świętoszki, a wypowiadania się o sobie w temacie konsekwentnie unikasz.

                                  Gdy obracałam twe świętego oburzenie, w święte oburzenie tym że się pewnie nie myjesz -myślałam, że żartujemy.

                                  Jestem zawiedziona, bejbe.
                                  • eat.clitoristwood Re: O sromie będzie 08.06.17, 21:43
                                    piataziuta napisała:
                                    (...)
                                    > Myję wejście do pochwy płynem do tego przeznaczonym: o odpowiednim dla pochwy pH,
                                    > zawierającym dobre dla pochwy pałeczki kwasu mlekowego.
                                    (...)

                                    Przepraszam, że się tu bezcipnie wcinam, ale na wargi (sic!) ciśnie mi się pytanie, czy używaż też jakiegoś odpowiednika labello, gwoli zapobieżenia warg suchości?
                                    • piataziuta Re: O sromie będzie 09.06.17, 09:57
                                      Nie wiem co to labello, ale mam żel nawilżający do cipki z kwasem hialuronowym - dostałam od ginekologa.
                                      A dlaczego pytasz?
                                      Że jestem ofiarą firm farmaceutycznych czy myśli twe skłaniają się ku szminkom do odbytu (uprzedzając pytanie - nie mam ;)?

                                      Gdy dostałam ów żel, jako zwolenniczce minimalizmu kosmetycznego (przynajmniej tak lubię o sobie myśleć), przemknęło mi przez myśl subtelnie: "Ku..., krem do twarzy, do ciała, do stóp, do ust, pod oczy i jeszcze do cipy?"
                                      • eat.clitoristwood Re: O sromie będzie 09.06.17, 10:30
                                        piataziuta napisała:

                                        > Nie wiem co to labello (...)

                                        https://www.labello.de/~/media/Labello/int/history/1960-1980/history_2.jpg?h=223&w=380&la=de-DE&hash=EECBB7A6BAA1C748B141A94EDC3943F1E3F7B5C0
                                        • piataziuta Re: O sromie będzie 09.06.17, 22:01
                                          No ale dlaczego mnie o to pytasz? Interesują mnie te meandry umysłu. :D

                                          mucovagin.pl/mucovagin-zel







                                          • six_a Re: O sromie będzie 10.06.17, 10:30
                                            ziuta, bójsieboga, hialuronowy KWAS, na skórę? jak tak można;)
                                            • piataziuta Re: O sromie będzie 10.06.17, 11:24
                                              Gdy mi go ginekolog to dała, przez chwilę wyobrażałam sobie, jak mi wargi od tego puchną. :D
                                  • znana.jako.ggigus Re: O sromie będzie 08.06.17, 22:33
                                    czyli wargi sromowe potrzebują czegoś innego niż pochwa??
                                    Ja też nie myję się jakoś specjalnie, nie mam płynu do pochwy, ani do warg sromowych. Moja lekarka uważa, że woda wystarcza. Kiedyś lekko podrażniłam sobie skórę mydłem i drapałam się okrutnie.
                                    • piataziuta Re: O sromie będzie 09.06.17, 10:00
                                      No że pochwa potrzebuje pałeczki kwasu mlekowego, a sromowi podmywanie się kwasem szkodzi bo wysusza.
                                      Widzisz, co kobieta to inna historia. Fajnie sobie porozmawiać o takich cipkowych tajemnicach.
                                  • sick_individual Re: O sromie będzie 08.06.17, 22:57
                                    Dobra, dobra. Zawsze się okazuje, że "żartujemy", jak zrobimy z siebie, no, tego. Tak że wiesz.
                                    • piataziuta Re: O sromie będzie 09.06.17, 10:01
                                      Jak robimy z siebie kogo, Ciociu Święte Oburzenie Z Opadnięta Szczeną? :)
                                      • sick_individual Re: O sromie będzie 09.06.17, 10:50
                                        Szerzące ciemnotę idiotki.
                                        • piataziuta Re: O sromie będzie 09.06.17, 12:06
                                          Skoro podejmowanie tematu to szerzenie ciemnoty, to myślę, że powiedziałaś już w tym wątku wystarczająco.
                                          Razem ze zmianą nika chyba cięższe czasy u ciebie nastały.
                                          • sick_individual Re: O sromie będzie 09.06.17, 16:38
                                            Czyli jeszcze nie zadałaś sobie trudu sprawdzenia zaleceń? Nie dziwi. Ad personam radzisz sobie bardzo ładnie, ad meritum gorzej. No ale grunt, że zawsze masz rację. By żyło się lepiej.
                                            • piataziuta Re: O sromie będzie 09.06.17, 17:13
                                              Ale o czym ty piszesz kobieto?
                                              Chyba zaczynasz odpływać.
                                              W którym miejscu napisałam, że mam rację? W którym miejscu sugerowałam komukolwiek cokolwiek?

                                              Napisałam wyraźnie już na początku wątku: "Też myję wewnętrznie i zewnętrznie. Zastanawiam się czy robię to źle od tylu lat. :D".
                                              Reszta, to odpowiedzi na twoje pasywno-agresywne, protekcjonalne opady szczeny.

                                              Polecam ci sport, seks albo leki, może będzie ci lepiej.
                                              I odejdź już proszę, bo kusi mnie, żeby odpowiedzieć na twoje obrzucanie gównem, gównem.
                                              • sick_individual Re: O sromie będzie 09.06.17, 17:50
                                                Wiesz co, wróć do tego wątku, jak ochloniesz, i przeczytaj go sobie od początku. Choć nie sądzę, by to coś dało, nie zaszkodzi spróbować.
                                                • piataziuta Re: O sromie będzie 09.06.17, 18:39
                                                  Vice versa
        • czoklitka Re: O sromie będzie 07.06.17, 16:53
          Nie, nie rzuciłam. Kiedyś gdzieś tam trafiałam przy okazji na fragmenty jej tekstów, tylko na fragmenty, bo tego bełkotu nie dało się czytać. Nie jestem w stanie powiedziec co to były za teksty, z oczywistych względów. :D No i to to w tv. Jakoś przesycone uwielbieniem teksty do swojej czy nieswojej, spowitej wilgocią różowej cipki są, jak na mój gust, mało interesujące. Coś na równi z kontemplacją budy z gyrosami.
          • mariuszg2 Re: O sromie będzie 07.06.17, 22:13
            czoklitka napisała:

            > . Jakoś przesycone uwielbieniem teksty do swojej czy nieswojej, spowitej wilgoc
            > ią różowej cipki są, jak na mój gust, mało interesujące. Coś na równi z kontemp
            > lacją budy z gyrosami.

            W życiu nie kupię już gyrosa z budy...fu
            • piataziuta Re: O sromie będzie 08.06.17, 09:49
              czy mi się przyśniło czy ja tu widziałam przed chwilą pako lopeza?
              • mariuszg2 Re: O sromie będzie 08.06.17, 11:23
                Dobrze widziałaś. Ktoś ma źle dni ;) prawie wszystkie moje wpisy w temacie zniknęły. Widać poruszyła drazlieu temat :)
    • jasna77 Re: O sromie będzie 07.06.17, 22:25
      Za Gretkowska nie przepadam, ale tu oczywiscie ma 100% racji,jej ginekolog rowniez - wystarczy mycie ciepla woda z zewnatrz, moze z dodatkiem mydla naturalnego,irygacje pochwy plynami intymnymi to glupota,jest to zupelnie zbedne oraz (zgadzam sie z przedmowczynia),traci mi to jakas odwieczna wiara w nieczystosc kobiecego ciala.
      • piataziuta Re: O sromie będzie 08.06.17, 09:45
        z tekstu wynika, że jeżeli płyn do higieny intymnej do czegoś się nadaje, to tylko do mycia wewnątrz
        • jasna77 Re: O sromie będzie 08.06.17, 10:41
          Jesli jestesmy zdrowe, to nasza pochwa sama sie oczysci - to tez wynika z tekstu. W zyciu by mi nie przyszlo do glowy zaburzac dobrze funkcjonujacy mechanizm tylko dlatego, ze jakis koncern wymyslil, ze trzeba oddzielnego produktu dla kobiecej pochwy do mycia. Czy sa osobne plyny dla mezczyzn? Nie, bo oni sa mniej podatni na takie marketingowe bzdury.
          Nigdy nie uzywalam plynu do higieny intymnej, natomiast codziennie pije wode z cytryna, dzieki czemu pozbylam sie nawracajacych zapalen pochwy ( plus tampon nasaczony olejkie herbacianym, gdy cos zaczyna swedziec). To cala moja profilaktyka i pielegnacja, a moja pochwa ma sie swietnie.
          • piataziuta Re: O sromie będzie 08.06.17, 11:09
            > Czy sa osobne plyny dla mezczyzn? Nie,
            Mylisz się, są. Może nie są tak popularne jak dla kobiet, ale część facetów ich używa.

            >Nigdy nie uzywalam plynu do higieny intymnej, natomiast codziennie pije wode z cytryna, dzieki czemu pozbylam sie >nawracajacych zapalen pochwy
            a mogłabyś mi wytłumaczyć jaki związek ma picie wody z cytryną z zapaleniami pochwy?
            nie pomyliła ci się pochwa z pęcherzem moczowym, przypadkiem?

            >plus tampon nasaczony olejkie herbacianym, gdy cos zaczyna swedziec
            to dopiero czary i odjazd
            • jasna77 Re: O sromie będzie 08.06.17, 15:21
              Widze, ze jestes bardzo nieprzychylnie nastawiona do medycyny niekonwencjonalnej, natomiast nie przeszkadza Ci , ze koncerny kosmetyczne wpuszczaja Cie w maliny :)

              Nie mam juz ochoty dyskutowac z takimi osobami, zycze powodzenia w szorowaniu sie od srodka.I rozumu w glowie.
              • piataziuta Re: O sromie będzie 08.06.17, 20:48
                Nie jestem nieprzychylnie nastawiona, po prostu niewiele wiem na temat "medycyny niekonwencjonalnej". :)

                Nie masz ochoty dyskutować, to nie marnuj swojego i innych czasu na twoje mało przejrzyste pod względem logicznym wywody, których nie potrafisz uzasadnić.
                • jasna77 Re: O sromie będzie 10.06.17, 09:44
                  Polecam zainteresowac sie medycyna "nieakademicka", to pasjonujace, serio.
    • znana.jako.ggigus Re: O sromie będzie 08.06.17, 22:28
      Każda gin w Niemczech mnie przestrzegała przed płynami do higieny intymnej, polska zresztą też.
      Już tu nawet o tym niepotrzebnym myciu pisałam i zostałam bodajże wyzwana od brudasów.
      Nie używałam nigdy płynu, nie miałam nigdy infekcji.
      • piataziuta Re: O sromie będzie 09.06.17, 10:07
        ŻADNA ginekolog w Polsce nie powiedziała mi czegoś takiego, a z racji zażywania antykoncepcji hormonalnej chodzę do takowych często.
        Raz wręcz słyszałam, czekając u jednej pod drzwiami, jak opieprzała pacjentkę w gabinecie, że cipkę myje się płynem do higieny intymnej, a nie mydłem. Ta sama tłumaczyła mi, w odpowiedzi na moje pytania o suchość cipki, że do cipki używa się specjalnego oddzielnego kremu, jak do twarzy :D.

        Niedługo mam wizytę, ciekawe co moja obecna ginekolog powie.
    • czoklitka Re: O sromie będzie 09.06.17, 19:30
      Ha, z ciekawości przejrzałam opisy takich płynów paru firm. Te opisy są różne. W jednych jest mowa tylko o okolicach intymnych, co może wprowadzić w błąd, a w innych już jest mowa o błonie śluzowej, grzybach i tym podobnych. Wobec czego, hm, śluz to wewnątrz bardziej. Trochę dziwne, że Gretkowska będąc nie od wczoraj zaaferowaną cipkowymi tematami, nie zainteresowała się tematem troszkę głębiej. Wikipedia choćby. No ale jeśli wystawia tylko opis Lactacydu i być może na nim się opierała.... Takie smutne, wręcz nieprofesjonalne, jak na pisarkę i hobbystkę swojej waginy. Sory za opinie o tej babie, po prostu nie mogę jej zdzierżyć.
      Tak w sumie... zauważyłyście, że Greta ma takie okrągłe cipkowate oczy? W ogóle twarz? O, a Trump ma takie usta, gdy je otwiera. ;)
      • piataziuta Re: O sromie będzie 09.06.17, 21:45
        Serio tyle razy o cipce swojej pisała, czy raz-dwa, ale wystarczyło, żebyś nabrała awersji? :)
        Czytam ją od niedawna. Jeśli pisze o cipce, to nie o swojej personalnie, tylko (według mnie) jako o czynniku charakteryzującym połowę istnień na tym globie i zazwyczaj w kontekście równouprawnienia.

        Gretkowska pisze o emulsji do codziennego użytku - nie o płynie przeciwgrzybiczym. Ale to nie ma znaczenia, bo skoro nie myje się niczym w środku - o co mendozja o mały włos nie rzuciła się z krawężnika, to każdy płyn jest bez sensu. Płyn przeciwgrzybiczy nie pomoże dopóki się go nie wprowadzi w pochwę i emulsja mająca pałeczki kwasu mlekowego też nie ma sensu dopóki się jej nie zastosuje w środku.

        Więc zgłupiałam, bo jeśli nie płyn do higieny intymnej to co? Sama woda - jak Żiżi - odpada, nie dam rady. Mydło - przecież bardziej wysusza niż płyn i cipka po nim piecze. Ktoś wspomniał o mydle z neutralnym pH - co to jest właściwie? I czy neutralne pH dla sromu to bardziej 5,5 czy 7?
        Taka mała cipka a tyle wątpliwości.
        • piataziuta Re: O sromie będzie 09.06.17, 21:55
          I jeszcze jest druga kwestia - mianowicie podejścia do leczenia infekcji. Co ginekolog to inna rewelacja.
          Od: "Podejrzewa pani infekcję? To proszę się przeleczyć, tu recepta, potem zrobimy badanie czy poskutkowało."
          Przez: "Nic tu nie widzę, może zrobimy badanie na bakterie tlenowe i beztlenowe, wtedy okaże się czy naprawdę coś pani dolega?"
          Po: "Delikatna infekcja może powstać nawet od zbyt długiego trzymania nogi na nogę. Samo się wyreguluje. Badanie tlenowej i beztlenowe? Wie pani, w ciągu swojego Xletniego doświadczenia zawodowego, zleciłam takie badanie może kilka razy. Prawdziwą infekcję widać przy badaniu manualnym."
          Zgłupieć można. I kto ma rację? Podobno przegapiona infekcja skutkuje rakiem. A nie wszystkie infekcje mają oczywiste objawy.
          • jasna77 Re: O sromie będzie 10.06.17, 09:55
            Powtarzam, zadne plyny ani na zewnatrz, a juz na pewno nie do wewnatrz. Dieta uboga w cukry i alkohol, spane bez majtek, a jak cos zaczyna sie dziac - tampon nasaczony olejkiem herbacianym na pare godzin do pochwy.

            Gdy bylam mlodsza, nawracajace infekcje to byla moja zmora, szczegolnie w lecie. Dorobilam sie od tego stanu przedrakowego szyjki macicy, konieczna byla konizacja (wyciecie fragmentu szyjki z chora tkanka) in sano. Temat dbania o cipke jest mi wiec bardzo bliski i wazny. Nalezy przestac ogladac reklamy i zaczac sie interesowac medycyna niekonwencjonalna, chinska, ajurweda czy po prostu sposobami naszych prababek. Osobny krem do cipki? Jeszcze tego brakowalo, tylko czekam az wymysla osobny krem do kazdej z osobna czesci ciala ^^.
            • six_a Re: O sromie będzie 10.06.17, 10:33
              sposób prababek na raka to pewnie zakup trumny w pierwszym rzędzie, a potem się zobaczy, gdyż na dwoje babka wróżyła. lol.

              nie no serio. nie ma żadnej "medycyny niekonwencjonalnej". medycyna jest jedna i konwencjonalna, cała reszta to banialuki i znachorstwo. a mamy, heloł, XXI wiek.
              • piataziuta Re: O sromie będzie 10.06.17, 11:21
                No to jak medycyna niekonwencjonalna nie i płyn do higieny intymnej nie, to co?
                • znana.jako.ggigus Re: O sromie będzie 10.06.17, 13:11
                  Nic, woda albo woda z mydłem lekko przemyć i już. Nie musiz wcierać mydła, aby piekło. Po prostu namydlasz lekko rękę, wkąadasz ją delikatnie do warg sromwoych i po sprawei. Ja używam od lat kosmetyków dla dzieci, które tak się nie pienią. Polecam, szczególnie Hippa. Wszystko bez SLS.
                • six_a Re: O sromie będzie 10.06.17, 13:19
                  nie no jednak płyn. ciekawe, czy ta rozkoszna ginegolożka gretkowskiej myje sobie mydłem oczy albo płucze nim usta. bo do tego de facto sprowadza się mycie okolic sromowych mydłem. po drugie większość mydeł ma za wysokie ph i fantastycznie wymyją wszystko razem z płaszczem lipidowym.
                  po trzecie ile tego kwasu mlekowego tam w tym płynie jest, pewnie generalnie nie za wiele, ponieważ ma on mieć działanie wspomagające, to nie jest produkt leczniczy. więc z tym rakiem, to już pojechała na całego. jakby to był jakiś środek żrący do rur co najmniej. i na koniec nie wzięła pod uwagę, że płyn się stosuje rozcieńczony z wodą, więc dodatkowo jego działanie jest jeszcze łagodniejsze.

                  płynów nie stosuje się do środka. zasada jest taka jak z myciem twarzy. im łagodniejszy środek weźmiesz, tym mniej cię będą piekły sąsiadujące śluzówki. jak ci przypadkowo naleci to nie ma problemu, bo przecież jest to specjalny, łagodny płyn czy żel do mycia twarzy, ale chyba się zgodzisz, że żelem do mycia twarzy nie płucze się ust?
                  Wszelkie pakowanie płynów do środka to irygacje. Płyny do mycia nie są do tego przeznaczone.

                  zawracanie głowy po prostu. należy wybierać płyny bez nadmiernie rozdętego składu, bez wszystkich substancji, które są na cenzurowanym to się ciągle zmienia, bo wiedza się rozwija jednak - slsy, parabeny, silikony i inne takie. generalnie być na bieżąco, a nie jakieś sposoby prababek i mydło. mydło to jest dobre na plamy i do mycia rąk, które i tak wysusza, stąd popularność kremów do rąk:)
                  • piataziuta Re: O sromie będzie 10.06.17, 18:59
                    brawo!
                    wygrywasz konkurs na srom :D
              • jasna77 Re: O sromie będzie 12.06.17, 11:28
                To dopiero przyklad zachodniej arogancji: medycyna wschodnia, np. chinska czy ajurwedyjska, ma ponad 5000 lat, skad taka pogarda dla naszych ludzkich przodkow? Uwazasz, ze lekarstwa wynalazly dopiero koncerny farmaceutyczne? Banialuki i znachorstwo? Chyba jednak niezbyt interesujesz sie tym tematem.
                Na szczescie moj lekarz rodzinny ( mieszkam we Francji) jest bardzo otwarty na leczenie nieakademickie, leczenie dieta lub postem,ma takie bardziej holistyczne podejscie do pacjenta. Podstawa to prewencja, jak zawsze.
                Skoro dziala, to ja wole nie faszerowac sie przesadnie lekarstwami, ani nie atakowac mojej skory nadmierna iloscia kosmetykow.





                • six_a Re: O sromie będzie 12.06.17, 13:10
                  To dopiero przyklad zachodniej arogancji

                  a francja to niby gdzie leży? w azji? leczenie tzw. nieakademickie opiera się na wierzeniach. stąd się wywodzą leczenia dietą jakieś akupresury, ruchy antyszczepionkowe i inne banialuki. lecz się, jak chcesz, co mnie do tego.

                  nie ma żadnej prewencji, która cię uchroni przed rakiem, sepsą chorobami genetycznymi czy durnym przeziębieniem. lub inaczej: nie będziesz w stanie udowodnić, że akurat to (dieta, ziółka, inne cię uchroniły).
                  • jasna77 Re: O sromie będzie 12.06.17, 13:24
                    Tak, tak, opiera sie na wierzeniach..Banialuki itd.
                    Koncernom farmaceutycznym gratuluje wiernej i bezmyslnej klientki.
                    Straszni sa tacy ludzie jak Ty, to dopiero jest ciasnota umyslowa, najlepiej machnieciem reki zbyc tysiaclecia wiedzy i praktyki.
                    • six_a Re: O sromie będzie 12.06.17, 14:15
                      osobiście wolę sprawdzalną ciasnotę niż niesprawdzalne opium dla ludu.
                      poza tym zasadniczo nie rozumiesz, co się do ciebie pisze. ja nie neguję istnienia tysiąclecia praktyk jakiegokolwiek rodzaju. neguję ich utożsamianie z nauką. nauką we współczesnym wydaniu, dodam. a do współczesności musisz się niestety jakoś odnieść, bo nie żyjesz w średniowieczu i jak rozumiem, nie odmówiłabyś trafienia do szpitala po wypadku, mimo że w tych szpitalach królują złe (a fuj) koncerny farmaceutyczne.
                      • mariuszg2 Re: O sromie będzie 12.06.17, 14:22
                        No nie ... ale chyba nie zanegujesz, ze badania potwierdzają antybakteryjne działanie czosnku, gojące rumianku i lubczyku....od czego był lubczyk? kurczę wyleciało mi.... chyba coś od pamięci.... jak żeń-szeń.....
                    • mariuszg2 Re: O sromie będzie 12.06.17, 14:19
                      To tylko sixa. Nie daj się tak łatwo sprowokować do ataków personalnych.
                      Myślę, że współczesna medycyna w wielu dziedzinach idzie w kierunku modelu holistycznego....nie bez racji..wiele schorzeń ma podłoże emocjonalne, psychiczne... i praca nad tą sferą pomaga bardzo w leczeniu... współdziałanie leczenia farmakologicznego i poza farmakologicznego z pewnością służy zdrowiu i jak ze wszystkim nie należy przedawkować....

                      a na przeziębienie najlepszy jest ząbek czosnku, wywar z lipy, rumianku i soku malinowego oraz okład z młodych piersi.
                      • znana.jako.ggigus Re: O sromie będzie 12.06.17, 15:56
                        jestem przeziiębiona właśnie i jakie piersi dokładnie polecasz? Czy mam się zwrócić w tym celu ( zazgrzytawszy zębami pokonać aktualnie panujące niesnaski) do mojego aktualnego partnera? Młody jest, rocznik 1979. A i pierś ma piękną i niezwykle przyjemną.
                        Albo może rozejrzeć się po ulicy, to dzielnica studencka i młode piersi chadzają parami, a nawet w większych grupach.
                      • jasna77 Re: O sromie będzie 12.06.17, 16:05
                        O to dokladnie mi chodzi, o podejscie holistyczne. Wiadomo, ze jak zlamie reke lub bede miala atak wyrostka, to zadzwonie na ostry dyzur. Ale jesli chodzi o profilaktyke lub leczenie chorob przewleklych, to wole sama zadbac o zdrowie w sposob wlasnie holistyczny, gdzie nie leczy sie poszczegolnych organow, tylko czlowieka, razem z jego psyche, emocjami - bo to naczynia polaczone.
                        Dawna medycyna i metody leczenia byly prekursorami medycyny akademickiej, to jest historia linearna. Wspolczesni naukowcy odkrywaja to, co dawni lekarze, a nawet wiejskie znachorki, wiedzialy od dawna.
                        • six_a Re: O sromie będzie 12.06.17, 18:29
                          o profilaktykę czego konkretnie i o leczenie jakich chorób przewlekłych możesz dbać sama, alternatywnie i bez angażowania do tego koncernów farmaceutycznych oraz regularnych lekarzy?
                        • kalllka Re: O sromie będzie 25.03.18, 15:58
                          Ano-wstydem był srom..
                          PS
                          Holistyka zaś od świętości- świętowania ciała i ducha wziawszy początek stała się świadomością
          • czoklitka Re: O sromie będzie 10.06.17, 11:05
            Ta, też znam z autopsji - co lekarz, to inna diagnoza. Bosko.

            Mydło z neutralnym pH - dobre pytanie. Z tym neutralnym pH ma chodzić o pH skóry czy pH wynoszące około 7, tak w ogóle?
            W mydełkach o neutralnym pH dla skóry, jak srawdziłam, stosuje się głównie jakiś laurylosiarczan sodu, tzn. kwas zawierający siarkę, przez którą takie mydło jest mniej zasadowe od normalnego mydła. Jeśli dodać jeszcze do tego kwas mlekowy, to pH zejdzie poniżej 7. Ale podobno te mydła mogą powodować atopowe zapalenie skóry, więc.

            Tak, wiem, że Gretkowska pisze o emulsji do codziennego użytku, ja też. Może zbyt ogólnie napisałam o grzybach, bo na etykiecie była mowa o zapobiegawczym działaniu przeciwgrzybicznym. Chodził o to, że śluz, ochrona przeciwgrzybiczna czy coś tam jeszcze - bardziej pasuje, nawet intuicyjnie, do wewnętrzenego stosowania. A co do odczynu sromu - nie wiem, pewnie ma podobny do odczyn skóry, a kwaskowate robi się ze względu na wydobywający się z pochwy śluz. Zresztą, sucha z zewnatrz cipka nie ma raczej posmaku kwasnego, więc jasne, że ten kwas mlekowy idzie do wewnatrz. Dalej, zbyt kwasne srdowisko też szkdzi wewnatrz, jak gdzies czytałam, więc nie wiem, czy dokładanie sobie tych pałeczek kwasu mlekoweg (do czego ulotka Lactacydu akurat zacheca) jest aż takie dobre, no chyba że ktoś ma jakieś problemy i to miałoby mu jakoś pomóc... może, nie wiem, nie znam się, nie widzialam.

            Ja akurat nie mam na ogół problemów z tymi częściami ciała, więc nie pomogę, co możesz stosować. Taki płyn stosuję bardzo rzadko, głównie wtedy, gdy nie mam okazji myć się przez kilka dni z rzędu. Wówczas, gdy wejdę pod prysznic, to szoruję się wszytskimi możliwymi kosmetykami. ;)

            No i wracając do twórczości Grety. Nie wiem ile napłodziła takich tekstów, nie wiem, ile sama ich przeczytalam. Ale od kilku lat ona kojarzy mi się z takimi własnie tematami, czyli musialam trafic na więcej niż jeden-dwa takie teksty. Nawet przeczytalam ten jej wpis na fb. Nie obyło się bez rysunku cipki. Czemu mnie to nie dziwi... ;))))) Dobra, dosyć złośliwości na jej temat.
            • piataziuta Re: O sromie będzie 10.06.17, 11:29
              No właśnie, jakaś wersja laktacydu przeciwgrzybiczego ma opis, że pH jest 8, bo kwaśne środowisko sprzyja grzybicy.

              Już się nie mogę doczekać wizyty u mojej obecnej ginekolog. Mega zaangażowaną perfekcjonistką jest. Ciekawe co mi powie.
              • czoklitka Re: O sromie będzie 10.06.17, 11:40
                :)
      • czoklitka Re: O sromie będzie 14.06.17, 21:20
        A, oczywiście. Tak sobie podczytalam ten wątek i jakies porownania do irygacji widzę. Z tą irygacją to o czym jest mowa?
        Jesli coś, to raczej mycie takim płynem okolic wejścia do pochwy, a nie wkladanie całego tam do środka palucha. Przynajmniej ja tak to widzę.

    • obrotowy a moze by najpierw o Sumie, a nie o Sromie ? 11.06.17, 00:40
      - bo dla katdego wierzacego jest jasne , ze najpiew idziemy na Sume

      (dla niekumatych - to msza w niedziele; godzina 12-ta)

      potem idziemy do poblskiej knajpy na pivo i Sledzika.

      a dopiero potem zabieramy sie za pobliski Srom.
    • coffei.na Re: O sromie będzie 14.06.17, 23:15
      nie zastanawiałam się,
      aczkolwiek coś w tym jest
      świat oszalał a ja razem z nim....szepnęłam się na zabieg keratynowy na włosy , efekt : nie dość że mogłabym zostać twarzą plastusiowego pamiętnika to moje mega zajebiaszcze rude strąki przeszły na posikany blond :(
      nie wiem jak to się ma do broszki ale mam nadzieję,że urzekła Was moja historia :)
    • brak.slow ZŁY skład tych kosmetyków zniechęca mnie 30.06.17, 16:12
      Widać Gretkowska to jest jednak mądra kobieta... od dawna już bawi mnie jak marketingowcy wymyślają coraz to nowe kremy albo płyny do mycia poszczególnych części ciała, nie ma jeszcze chyba tylko płynów do mycia uszu i kremów do pach LOL.
      Składy tych płynów są fatalne, same sobie oceńcie co pakujecie w swoje ci..
      www.naturnika.pl/pl/i/Niebezpieczne-skladniki-w-kosmetykach/6
      albo tu
      luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm

      co ma w składzie np lactacyd? wystarczy znaleźć listę składnikow i dokładnie ją przestudiować wg powyższych linków.
      pozdrawiam
    • piataziuta aktualizacja 30.06.17, 20:35
      moja ginekolog - charyzmatyczna, zaangażowana, budząca zaufanie kobieta powiedziała: "NIE MA ZNACZENIA CZYM MYJE SIĘ CIPKĘ". Byle nie było to mycie zbyt intensywne i nie w pochwie. I kiedyś - według mojej ginekolog - dobre rezultaty dawało mycie cipki mydłem glicerynowym - hamuje to rozwój drożdżaków. Czyli pewnie podobnie jak laktacyd o nieco bardziej zasadowym pH.
      • znana.jako.ggigus Re: aktualizacja 02.07.17, 18:16
        Moja ginka, charyzmatyczna dziwa, w której się podkochuję i która jest lekarką niepaniakującą, też tak uważa - byle nie za dużo mydła i powierzchownie. Najlepiej łagodne środki - np. mydło dla dzieci. Ja od lat używam Hippa, polecam każdej i każdemu. Moja lekarka i paru innych, znanych mi lekarzy, odradza wszelkie płyny do higieny intymnej.
    • adriana_ada Re: O sromie będzie 24.03.18, 01:02
      Cos w temacie Ziuciu:

      forum.abczdrowie.pl/forum-seks/300384,tablica-wagin
      • piataziuta Re: O sromie będzie 25.03.18, 18:48
        Systematyka cipek na tej grafice, jest bardzo nieprofesjonalna.
        Bo czym się różni - chociażby - cipka nr 10 od tej nr 29 - poza tym, że jedna ma włosy, druga nie?
        Bez sensu.
        No i nie umiem znaleźć za bardzo swojej, chociaż specjalnie sobie popatrzyłam.
        A ty?
        • adriana_ada Re: O sromie będzie 25.03.18, 19:32
          piataziuta napisała:

          > Systematyka cipek na tej grafice, jest bardzo nieprofesjonalna.
          > Bo czym się różni - chociażby - cipka nr 10 od tej nr 29 - poza tym, że jedna m
          > a włosy, druga nie?

          Tu masz racje absolutna, a portal ABC zdrowie wydawal sie byc dosc proesjonalny:)

          > Bez sensu.
          > No i nie umiem znaleźć za bardzo swojej, chociaż specjalnie sobie popatrzyłam.
          > A ty?

          Trudno jednoznacznie powiedziec, bo faktycznie ta klasyfikacja to raczej bardziej popatrzec i przeczytac co tam komentuja niczym poranna gazete. Ale nawet jakbym znalazla, to pomimo anonimowosci forum nie bede pisac, ktory numer. Moze znajda sie panie, co sie pochwala, albo wypowiedza.
          Jakby byl na forum ginekolog, to moglby sie profesjonalnie odniesc do tej tabeli, ja ginekologiem nie jestem. Linka wkleilam jako ciekawostke do Twojego watku o sromie.
        • lew_ Re: O sromie będzie 25.03.18, 20:41
          Ziuta wyslij fotke z Twoja:)
    • obrotowy A wiedzialem, ze seks bez mleka sie nie obejdzie. 24.03.18, 10:30
      ale ja chemikiem jestem - to to wiem...
    • eat.clitoristwood Tak notabenę, 25.03.18, 18:29
      czy zasromać się znaczy ocipieć?
      • piataziuta Re: Tak notabenę, 25.03.18, 18:42
        a zachujać - przyznać, że się jest idiotą?
        • eat.clitoristwood Re: Tak notabenę, 25.03.18, 19:41
          piataziuta napisała:

          > a zachujać - przyznać, że się jest idiotą?

          Znane jest mi określenie "och...enie". To mogłoby, w jakimś przenośnym znaczeniu, korespondować z idiotyzmem.
          Zachujenie jednakowoż nie.
          Czemżesz Cię, Kallkę tudzież, wzruszyłem, że po mnie łyso kobylicie?
          • kalllka Re: Tak notabenę, 26.03.18, 01:32
            W żadnym razie, nie jeżdżę po lysem kobyle. Zwróciłam jeno uwagę, ze męskie ocipienie /czy damskie och...enie/ to rodzaj stuporu

            Świetnym przykładem takiego stuporu jest Piska, która wąchal i kultywuje.
      • kalllka Re: Tak notabenę, 25.03.18, 19:10
        To jest,także, ciężki rodzaj dowcipu, zbysiu.
        /czyli,z jakiegoś powodu,bycie sempatycznym tylko/
    • mari.ko122 Re: O sromie będzie 27.03.18, 02:29
      Nie myję cipki bo jej nie mam. Jestem facetem.Twoje poczucie humoru rozbawiło mnie do łez, ale też dało do myślenia. Jutro pokażę żonie twój artykuł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka