Dodaj do ulubionych

ida swieta :)

28.03.18, 22:32
i jutro wracam do domku na jakis miesiac z kawalkiem, ach, juz sie nie moge doczekac! :)

co planujecie na swiateczne sniadania? pochwalcie sie Waszymi tradycjami i nie tylko - jak spedzacie Swieta Wielkanocne, spedzacie je jakos szczegolnie? :)

ja po prostu bardzo sie ciesze na wspolny czas z najblizszymi.......

Wesolych Swiat!
https://cdn.natemat.pl/785a12be7a6e754d5d62f98756f881fd,780,0,0,0.jpg
Obserwuj wątek
    • adriana_ada Re: ida swieta :) 28.03.18, 22:49
      Ja nie bede robic nic na sniadanie. Tam, gdzie mieszkam sa chrzescijanie, jakies 90%, ale tam nikt nikogo z rana nie nachodzi, zeby zjesc. Ludzie spotykaja sie, ale po poludniu i raczej organizuja czas, zeby odpoczac w tym roku 3 dni od codziennosci i pracy, a nie siedziec w kuchni od 6 nad ranem.
      • alpepe Re: ida swieta :) 29.03.18, 09:49
        ależ ty jesteś muzułmanką ponoć, więc o czym ty w ogóle piszesz?
        • adriana_ada Re: ida swieta :) 29.03.18, 12:23
          A w czym to przeszkadza? Jestem muzulmanka, ale masz szacunek do swiat chrzescijanskich
          • adriana_ada Re: ida swieta :) 29.03.18, 12:25
            Mam szacunek do swiat chrzescijanskich chcialam napisac
    • varia1 Re: ida swieta :) 29.03.18, 08:23
      śniadanie u mnie, najbliższej rodzinki jakieś 16 osób, jest tłoczno fajnie radośnie bo bardzo lubimy spędzać razem czas
      żarełko tradycyjne, jaja i żur królują ;) od paru lat mąż wplata do naszej kuchni swoje afrykańskie przepisy i mamy fajny mix
    • six_a Re: ida swieta :) 29.03.18, 09:53
      zamierzam chorować albo pracować, jeszcze się nie zdecydowałam na wymówkę z cyrku wielkanocnego.
      • alpepe Re: ida swieta :) 29.03.18, 10:09
        ja właśnie choruję, musiałam odwołać rezerwację wyjazdu.
        • obrotowy no i idobrzi... 29.03.18, 11:57
          alpepe napisała:
          ... musiałam odwołać rezerwację wyjazdu.


          no i dobrzi...
          wszedzie dobrze, ale w Swieta - to w domu najlepiej.
          • alpepe Re: no i idobrzi... 29.03.18, 19:25
            niedobrze. Cieszyłam się, że dokądś się wyrwę, a tak, to antybiotyk, łóżko i obrażone towarzystwo, że nie skaczę, nie obsługuję i nie dostarczam rozrywki.
            • mariuszg2 Re: no i idobrzi... 30.03.18, 01:48
              wyrwałbym Cię Alpi z tych mąk okrutnych do mojego świata... gdzie tańczą Dulcynee, pstrąg w potoku tryska połyskując w wiosennym słońcu, nozdrza napełnia świeży zapach rozbudzonych sosen a krokusy pięknieją wonią na polanie pod lasem....
      • mariuszg2 Re: ida swieta :) 30.03.18, 02:00
        six_a napisała:

        > zamierzam chorować albo pracować, jeszcze się nie zdecydowałam na wymówkę z cyr
        > ku wielkanocnego.

        Pragnę Cię Pani ujrzeć jeszcze w zdrowiu ili w siermiędze... ostatni piątek kwietnia mi wypada wedle wróżby i gwiazd konstelacji... tedy muzycka ło miłości krasnej dla Pani...

        a mnie prosić o miłosierdzie Pana miłosierdzia o serca gorące i otwarte na uniesień strumienie....a jabłonie o kwiat piękny, bujny i kwieciście brzęczący owadu pyleniem...

        ... nad Wisłą ma się rozumieć...

        i muzycka


        • alpepe Re: ida swieta :) 30.03.18, 08:22
          marca, nie kwietnia.
    • obrotowy ida i sobie pojda. 29.03.18, 11:49
      a niektorym radosc.

      i dobrzi.
      • adriana_ada Re: ida i sobie pojda. 29.03.18, 19:29
        Spojrzalam jeszcze raz na te swiateczna kartke pocztowa wklejona przez autorke watku, te dwa jajoglowki sa przeurocze:)
        Obrotowy szczesliwych Swiat Wielkanocnych i pozostali forumowicze rowniez
        • obrotowy odpozdraviam i dodam: 30.03.18, 11:12
          Swieta Wielkiej Nocy - sa (religijnie biorac) wazniejsze od Swiat Bozego Narodzenia

          a jednak...

          nie robia na mnie wrazenia...

          sam zaluje...

          ale nadal Boze Narodzenie - to jest to...
          • adriana_ada Re: odpozdraviam i dodam: 30.03.18, 12:03
            Ja tez i chyba wiekszosc ludzi. Swieta Bozego Narodzenia przywoluja specyficzny klimat, kojarza sie z radoscia, swiatecznymi zakupami, dzieci ciesza sie z prezentow, natomiast Wielkanoc dziala bardziej melancholijnie, wprowadzaja w zupelnie inny nastroj. Ja jako islamuska tez wole klimat radosci, bo my wierzymy, ze urodzilismy sie po to, zeby cieszyc sie zyciem, a nie po to, zeby cierpiec.
            • kalllka Re: odpozdraviam i dodam: 30.03.18, 13:44
              Tak się złożyło, ze święta bożego narodzenia-w tradycji chrześcijańskiej są bliższe misteriom paschy;
              Tyle,ze zwycięstwo natury- słońca, ciepla -narodziny zycia- wypadly naszej strefie klimatycznej w samym środku śnieżnej grudy...
              Pascha jest trudna do zrozumienia, bo w tradycji żydowskiej..chrześcijańskiej to przemiana. Słowa w czyn
            • obrotowy i jeszcze dodam: 30.03.18, 15:35
              adriana_ada napisała:
              bo my wierzymy, ze urodzilismy sie po to, zeby cieszyc sie zyciem, a nie po to, zeby cierpiec.


              istotnie - to "wyzwolenie przez cierpienie" - to dosc przykre w Chrzescijanstwie...

              ale moze wynikalo ono wrost z historii ?
              przeciez dla mas biedoty 2000 lat temu cierpienia bylo w brod i nadziei na poprawe
              widac nie bylo... mozna bylo o tej poprawie tylko pomarzyc
              - wiec przyszedl ktos, kto podrzucil doobrze skodyfikowane marzenia...
            • strofakota Re: odpozdraviam i dodam: 30.03.18, 16:47
              adriana_ada napisala: Ja jako islamuska tez wole klimat radosci, bo my wierzymy, ze urodzilismy sie po to, zeby cieszyc sie zyciem, a nie po to, zeby cierpiec.

              Najlepiej widac ta afirmacje zycia wedlug islamitow na srodkowym wschodzie, gdzie kobiety zakopuje sie i kamieniuje zywcem za to ze odlonily twarz i sie usmiechnely. Przestan chrzanic. W koncu to Jezus zamienil wode w wino.
              • obrotowy to co piszesz o realiach ... 30.03.18, 17:13
                w swiecie Islamu - to oczywiscie prawda, ale to niekoniecznie wina samej religii i- tylko lokalnej tradycji...
                w Indonezji tez jest islam - ale takie okropienstwa - jak na BW sie tam nie zdarzaja...

                ale wracajac do Chrzescijanstwa - powtorze jeszcze raz, ze to jest PRZYKRE - ze z cierpienia robi sie CNOTE.


                bo cierpienie wcale nie doskonali - tylko nizsczy czlowieka.
                • strofakota Re: to co piszesz o realiach ... 30.03.18, 20:18
                  jednego zniszczy innego nie, chodzi o to zeby nie uciekac tylko przecierpiec, zeby nie wybierac latwizny bo bardziej sobie tym zaszkodzisz Jesli chodzi o islam to jest wlasnie na odwrot; im bardziej po religijnemu tym gorzej i jedynie lokalne tradycje odciagaja ludzi od jadra religii zawartego w koranie i ta religie lagodza. Dlatego tez ISowcy tak niszcza wszystko co nawiazuje do lokalnych tradycji.
                  • obrotowy to co piszesz o realiach ... cd... 30.03.18, 20:30
                    od razu odejde od dyskusji o islamie , gdyz to osobny temat i jesli chcesz,
                    zaloz na ten temat osobny watek.

                    I wracam do Chrzescijanstwa - gdyz mamy teraz Swieta chrzescijanskie.

                    strofakota napisała:
                    > jednego zniszczy innego nie, chodzi o to zeby nie uciekac tylko przecierpiec,

                    brak zgody.
                    chodzi o to - by od cierpienia uciekac. (jesli to mozliwe, naturalnie)
                    cierpienie nigdy nic nie buduje i duszy nie "hartuje" - a tylko wszystko niszczy.
                    • mona.blue Re: to co piszesz o realiach ... cd... 30.03.18, 21:05
                      Cierpienie może uszlachetniać, nie zgodzę się, że tylko niszczy. Zależy jakie cierpienie i jak przeżyte.
                      • stokrotka_a Re: to co piszesz o realiach ... cd... 04.04.18, 14:54
                        mona.blue napisała:

                        > Cierpienie może uszlachetniać, nie zgodzę się, że tylko niszczy. Zależy jakie c
                        > ierpienie i jak przeżyte.

                        W jaki sposób cierpienie uszlachetnia?
                        • obrotowy nosz "hartuje charakter.".. 04.04.18, 14:58
                          stokrotka_a napisała:
                          W jaki sposób cierpienie uszlachetnia?


                          nosz "hartuje charakter."...

                          i latwiej popelnic harakiri :)
                          • stokrotka_a Re: nosz "hartuje charakter.".. 04.04.18, 15:09
                            obrotowy napisał:

                            > nosz "hartuje charakter."...

                            Jeśli ktoś ma paskudny charakter (jest np. okrutny), to hartowanie oznacza wejście w wyższy poziom okrucieństwa. Gdzie tu uszlachetnianie?
                        • mona.blue Re: to co piszesz o realiach ... cd... 04.04.18, 15:21
                          Poprzez cierpienie rozwijamy sie psychicznie i duchowo.
                          • stokrotka_a Re: to co piszesz o realiach ... cd... 04.04.18, 15:30
                            mona.blue napisała:

                            > Poprzez cierpienie rozwijamy sie psychicznie i duchowo.

                            Naprawdę? W jaki konkretnie sposób się rozwijamy? Na razie rzucasz samymi ogólnikami, a ja chciałabym poznać jakieś konkrety. W doświadczeniach znanych mi cierpiących ludzi nie ma żadnego uszlachetniania. Nie przeczę, że takie zjawisko może istnieć, ale chciałabym się dowiedzieć na czym to polega i czy rzeczywiście oprócz gadania o uszlachetnianiu, które zazwyczaj wynika z przekonań religijnych, to uszlachetnianie jest rzeczywistością.

                            PS. Czym się różni "psychicznie" od "duchowo"?
                            • mona.blue Re: to co piszesz o realiach ... cd... 04.04.18, 16:02
                              stokrotka_a napisała:

                              >
                              > Naprawdę? W jaki konkretnie sposób się rozwijamy? Na razie rzucasz samymi ogóln
                              > ikami, a ja chciałabym poznać jakieś konkrety.

                              Wg teorii dezintegracj pozytywnej K. Dąbrowskiego poprzez psychonerwice i depresje, ogólnie rozbicie i dezintegracje psychiki dążymy do osiągnięcia ideału osobowości poprzez osiąganie coraz wyższych poziomów rozwoju psychicznego. To w kwestii rozwoju psychcznego.

                              > PS. Czym się różni "psychicznie" od "duchowo"?

                              Duch jest czym innym niz psychika. W kwestii rozwoju duchowego to wg św.Jana od Krzyża i innych autorytetow religijnych w drodze nawrócenia przechodzimy przez 3 etapy - oczyszczenia, oświecenia i zjednoczenia. Przy przechodzeniu na kolejne etapy pojawiaja się okresy cierpienia, nazywane noca zmysłów i noca ducha, ktore sa intenywnym, ale bolesnym wzrastaniem duchowym.

                              Czytałam też książkę, w której autor porównuje obie te teorie ze sobą.
                              • stokrotka_a Re: to co piszesz o realiach ... cd... 04.04.18, 16:14
                                mona.blue napisała:

                                > Wg teorii dezintegracj pozytywnej K. Dąbrowskiego poprzez psychonerwice i depre
                                > sje, ogólnie rozbicie i dezintegracje psychiki dążymy do osiągnięcia ideału oso
                                > bowości poprzez osiąganie coraz wyższych poziomów rozwoju psychicznego. To w kw
                                > estii rozwoju psychcznego.

                                To nadal tylko puste słowa. Nie ma tu żadnych konkretów. Poza tym, to jest tylko teoria. Czy udowodniono prawdziwość tej teorii? Jeśli tak, to kto udowodniła i w jaki sposób?

                                PS. Czym jest ideał osobowości? Masz jakąś definicję?

                                > Duch jest czym innym niz psychika. W kwestii rozwoju duchowego to wg św.Jana od
                                > Krzyża i innych autorytetow religijnych w drodze nawrócenia przechodzimy przez
                                > 3 etapy - oczyszczenia, oświecenia i zjednoczenia. Przy przechodzeniu na kolej
                                > ne etapy pojawiaja się okresy cierpienia, nazywane noca zmysłów i noca ducha, k
                                > tore sa intenywnym, ale bolesnym wzrastaniem duchowym.

                                To jest tylko religijna fantazja. Czy ktoś potwierdził istnienie ducha, który jest czymś innym niż psychika? Wiara nie jest dowodem. Można wierzyć, że cudowne imbryki orbitują wokół Alpha Centauri, ale to tylko fantazja, której nie można potwierdzić ani obalić.
                                • mona.blue Re: to co piszesz o realiach ... cd... 04.04.18, 17:29
                                  stokrotka_a napisała:

                                  > mona.blue napisała:
                                  >
                                  > > Wg teorii dezintegracj pozytywnej K. Dąbrowskiego p
                                  >
                                  > To nadal tylko puste słowa. Nie ma tu żadnych konkretów. Poza tym, to jest tylk
                                  > o teoria. Czy udowodniono prawdziwość tej teorii? Jeśli tak, to kto udowodniła
                                  > i w jaki sposób?


                                  Jest konkretna teoria, prof. Dąbrowski i jego współpracownicy badali osoby osiągające rózne poziomy rozwoju psychicznego, orzeprowadzali z nimi pogłebione wywiady psychokogiczne.

                                  > PS. Czym jest ideał osobowości? Masz jakąś definicję?

                                  Dla mnie akurat ideałem osobowości jest Jezus Chrystus.
                                  >
                                  >
                                  > To jest tylko religijna fantazja. Czy ktoś potwierdził istnienie ducha, który jest czymś innym niż psychika? Wiara nie jest dowodem. Można wierzyć, że cudowne
                                  > imbryki orbitują wokół Alpha Centauri, ale to tylko fantazja, której nie można
                                  > potwierdzić ani obalić.

                                  To nie jest tylko fantazja. Wielu mistykow i teologów pisało o tych trzech drogach znajac je z własnego doświadczenia.
                                  • stokrotka_a Re: to co piszesz o realiach ... cd... 04.04.18, 21:47
                                    mona.blue napisała:

                                    > Jest konkretna teoria, prof. Dąbrowski i jego współpracownicy badali osoby osią
                                    > gające rózne poziomy rozwoju psychicznego, orzeprowadzali z nimi pogłebione wyw
                                    > iady psychokogiczne.

                                    Każdy może stworzyć teorię. Wywiady psychologiczne nie są żadnym dowodem prawdziwości teorii.

                                    > Dla mnie akurat ideałem osobowości jest Jezus Chrystus.

                                    Tzn. co konkretnie? Jakie cechy i dlaczego? Słusznie zasugerowałaś, że ideał to rzecz względna.

                                    > To nie jest tylko fantazja. Wielu mistykow i teologów pisało o tych trzech drog
                                    > ach znajac je z własnego doświadczenia.

                                    Fakt, że wielu mistyków i teologów wierzy w tę samą religijną fantazję nie czyni tej fantazji prawdą.
                                    • mona.blue Re: to co piszesz o realiach ... cd... 04.04.18, 22:49
                                      Może i jest to bardziej kwestia wiary niż obiektywnie udowodnionej wiedzy, mi to jednak wystarcza.
                                      • stokrotka_a Re: to co piszesz o realiach ... cd... 05.04.18, 08:00
                                        mona.blue napisała:

                                        > Może i jest to bardziej kwestia wiary niż obiektywnie udowodnionej wiedzy, mi t
                                        > o jednak wystarcza.

                                        To jest w stu procentach kwestia wiary. Zauważ, że jeśli ktoś wierzy w satanicznego boga na przykład, to jej/jego wiara jest równoważna twojej. Skłonność do przyjmowania rzeczy ważnych na wiarę jest niekorzystną cechą, ponieważ umożliwia manipulowanie ludźmi.
                          • obrotowy szczerze gratuluje, lecz nie zazdroszcze... 06.04.18, 14:19
                            mona.blue napisała:
                            > Poprzez cierpienie rozwijamy sie psychicznie i duchowo.


                            szczerze gratuluje, lecz nie zazdroszcze i innym nie polecam...
                            wole stare sprawdzone metoody:
                            - gdy sie da - to uciekac przed cierpieniem, gdzie pieprz rosnie.
                            - a gdy sie nie da - zaklac sazniscie, splunac, wypic setke wodki i pobiegac po lesie.
                            slowiem: - kuracja znieczulajaca.
                            • mona.blue Re: szczerze gratuluje, lecz nie zazdroszcze... 06.04.18, 16:09
                              Często nie da się uciec przed cierpieniem i pozostaje je przecierpieć. Trochę łatwiej, jak widzi się sens w tym cierpieniu.
                    • strofakota Re: to co piszesz o realiach ... cd... 30.03.18, 21:30
                      cierpienia nie trzeba chciec ale jesli robisz wszystko zeby cierpienia uniknac mozesz bardzo sie ponizyc. Lepiej jest przecierpiec i zachowac poczucie czlowieczenstwa bo cierpienie wlasnie ratuje czlowieka w czlowieku. Nic nie uszlachetnia, po prostu zachowuje. Trzeba bilans zrobic. Jezuz tez robil, mogl odmowic mamie przemiany wody w wino i ludzie by sie nie weselili ale nie bylo takiej potrzeby, trzeba sie weselic jak dlugo sie da ale jak sie nie da to trzeba wziasc krzyz na bary i ciagnac tez tak dlugo jak sie da, bo w chrzescijanstwie trzeba umiec sobie wybaczac.
                      • obrotowy napisalem wyraznie - ze przed cierpieniem nalezy.. 31.03.18, 10:42
                        uciekac - jesli tylko sie da... nawet w krzaki...

                        jasne, ze gdy sie nie da - to trzeba niesc ten "Krzyz"
                        - czego zwykla godnosc osobista wymaga.
                    • adriana_ada Re: to co piszesz o realiach ... cd... 30.03.18, 22:05
                      Zgadzam sie Obrotowy w 100% z tymi Twoimi slowami.
    • izzy_dizzy Re: ida swieta :) 29.03.18, 18:36
      wogóle nie czuję tych świąt i nie mam pomysłu co zrobić :(
    • kalllka Re: ida swieta :) 30.03.18, 01:39
      Kolorowych, wesołych,
      prawdziwie polskich świat, Wielkiej Nocy, konwalio.


      • mariuszg2 Re: ida swieta :) 30.03.18, 01:50
        oj już bez przesady z tymi świętami -niech już będzie powszednio i normalnie...
      • mariuszg2 Re: ida swieta :) 30.03.18, 01:51
        oj już bez przesady z tymi świętami -niech już będzie powszednio i normalnie...
      • obrotowy Kalcia... 30.03.18, 10:15
        kalllka napisała:
        > prawdziwie polskich świat, Wielkiej Nocy,


        Kalcia, takich juz prawie nigdzie nie ma...

        z wjatkiem Podhala i Kuriow - dokad bym siez Toba chetnie roverem wybral:
        www.znajkraj.pl/kurpie-na-koniec-lata
      • stokrotka_a Re: ida swieta :) 04.04.18, 14:41
        kalllka napisała:

        > prawdziwie polskich świat, Wielkiej Nocy, konwalio.

        Wielkanoc to święto kościoła powszechnego, który z nacjonalizmem podobno nie ma nic wspólnego. Narodowe święta Wielkiej Nocy to kuriozum "godne" zauważenia...
        • kalllka Re: ida swieta :) 04.04.18, 22:03
          A nie,nie.. ja o Cepelii,
          o ptaszkach glinianych którym pod ogon się gwizdalo;
          A polskie, to takie z jajem. Z palemka co odbja gdy ganiając za błękitnym niebem i słonkiem..się świeżym powietrzem upija.
          • mariuszg2 Re: ida swieta :) 04.04.18, 22:05
            hahaha... mmmhhhmhmmm
          • stokrotka_a Re: ida swieta :) 04.04.18, 22:13
            kalllka napisała:

            > A nie,nie.. ja o Cepelii,
            > o ptaszkach glinianych którym pod ogon się gwizdalo;

            To zwykły sentymentalizm, moja kochana. :-)

            > A polskie, to takie z jajem.

            A jajo też musi być polskie? Jeśli jajo polskie, to święto już nie jest powszechno-katolickie chyba...
          • adriana_ada Re: ida swieta :) 04.04.18, 22:16
            Kalllka, uwazaj co piszesz o upijaniu sie swiezym powietrzem. Niektorzy te slowa traktuja bardzo poetycko, szczegolnie ci, ktorzy wychodza po obudzeniu na zewnatrz majac cudowny excuse do tego, zeby nie wykapac sie przed pojsciem do pracy, swiezy wiaterek przewieje, a pozniej dziwi sie, ze smierdzi jak pies po wybiegu.
    • konwalia55 I juz po swietach... 02.04.18, 23:02
      Moje byly piekne, radosne i bardzo cieple, mimo zimna za oknami (musze sie przestawic klimatycznie) czulam Prawdziwa Wiosne. Bardzo tesknilam za swoim Domem.... Bardzo.

      Mam nadzieje, ze chociaz przez chwile odpoczęliście i oderwaliście sie od codziennosci :)

      Milego tygodnia, Kochani :) https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTekW-T2mvvEkpXdZAlww6YQcEO7PDW6wHro525ySLuY3mYmj3HDw

      • angel-ique [...] 03.04.18, 13:23
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • mona.blue Re: I juz po swietach... 03.04.18, 18:43
          To przykre, współczuję.
          • mona.blue Re: I juz po swietach... 04.04.18, 17:55
            Czym post angel-ique łamał regulamin?
        • konwalia55 Re: I juz po swietach... 03.04.18, 21:19
          Tak, mam cudownie szczesliwy Dom.

          Przytulam Cie mocno, moze jakos sie wszystko pouklada... :*
    • stokrotka_a Re: ida swieta :) 04.04.18, 14:46
      konwalia55 napisała:

      > co planujecie na swiateczne sniadania? pochwalcie sie Waszymi tradycjami i nie
      > tylko - jak spedzacie Swieta Wielkanocne, spedzacie je jakos szczegolnie? :)

      Nic nie planowałam oprócz zrealizowanej wycieczki z bliskimi, ale tradycyjnie byłam zdegustowana kontynuacją wielkanocnego zakłamania, w ramach którego miliony ludzi idą do spowiedzi, klęczą a nawet leżą przed krzyżem, idą na mszę "świętą", a potem robią swoim bliźnim te same świństwa, które robili przed odbębnieniem wielkanocnych rytuałów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka