Gość: zagubiona
IP: 81.210.66.*
19.10.04, 13:25
pisze bo juz nie wiem czy to ja popadam w paranoje i wszystko mi sie wydaje ,
czy faktycznie ma sie czym martwic, po prostu juz nie wiem...
ale od początku
jesteśmy ponad rok po ślubie, razem jesteśmy w sumie od 8 lat, więc
zdążyliśmy się dobrze poznać. nigdy nie byłam o mojego męża zazdrosna, zawsze
miałam do niego pełne zaufanie i nigdy nie przyszło mi do głowy że mógłby
mnie kiedyś zdradzić. Chyba prędzej spodziewałabym się że mnie może sie coś
takiego kiedyś wydarzyć niż jemu. Mój mąż jest osobą bardzo odpowiedzialną,
konserwatywną, realistą twardo stąpającym po ziemi, któremu daleko do
jakiejkolwiek spontaniczności. Jak każda para mieliśmy lepsze i gorsze
momenty w związku ale zawsze byłam pewna jego szczerości.
Ostatnio mocno jakoś bardzo się oddaliliśmy od siebie, prawie nie rozmawiamy,
jedynie tak jakby służbowo i na dodatek od jakiegoś czasu miały miejsce
dziwne drobne zdarzenia, które teraz poskładane do kupy nie dają mi spać.
Jakiś czas temu pożyczałam od mojego męża jego codzienna torbę, na wyjazd i
musiałam rozpakować jego rzeczy, bardzo się zdziwiłam gdy znalazłam tam
paczkę prezerwatyw, bo ja od lat jestem na pigułkach i nam nie są po prostu
potrzebne. Zadziwiałam sie ale jakoś tak szybko przestałam o tym myśleć. Pare
tygodni temu wypadł mu wyjazd służbowy do Wrocławia. Jechał sam z biura
zdziwiłam sie bo nigdy nie zajmował sie sam prowadzeniem rozmów z klientami,
byłam troche zła ze nie będzie go całą sobotę w domu, ale nic nie mówiłam
ponieważ praca to praca, sama często wyjeżdżam służbowo w weekendy – bo taka
mam prace. Kolejny weekend tez spędziłam sama bo mój mąż wyleciał za granice
na wycieczkę z pracy w nagrodę, bo ktoś zrezygnował i chcieli mu pokazać jak
go doceniają... tylko wycieczki były dwuosobowe a mój maz podobno dostał
tylko jedno miejsce. Sam był zdziwiony, że mu zaproponowano miejsce, wiec nic
nie mówiłam choć było mi trochę przykro, zwłaszcza że leżałam chora w domu. W
czasie pobytu na wycieczce a ni razu nie dostałam czułego smsa, ani razu nie
usłyszałam, ze tęskni czy kocha itp. Gdy wysłałam mu smsa ze tęsknie, nie
dostałam żadnej odpowiedzi. Po powrocie przywitał sie ze mna tak jakby wrócił
z pracy- cmok i zajął sie sobą. Było mi bardzo przykro
W czasie jego pobytu, zawirusował nam sie komputer i północy walczyłam aby
powyrzucać te wszystkie syfy i nagle w katalogu gdzieś w jakimś dziwnym
miejscu o dziwnej nazwie znalazłam fotki obcych dziewczyn, w tym kilka fotek
jednaj panienki. Zatkało mnie i nie bardzo wiedziałam co mam o tym myśleć.
I tak nie daje mi to wszystko spokoju, do tego dochodzą skojarzenia, ze pare
razy nie odebrał SMS gdy pikał mu telefon a siedzieliśmy razem, wcześniej
zawsze czytał przy mnie swoje smski i zazwyczaj mówił mi sam z siebie o co
chodzi .
I tak to wszystko kotłuje mi sie po głowie nie wiem co mam o tym myśleć, czy
mnie sie cos w głowie uroiło czy jest sie faktycznie czym martwic.
Jeszcze na dodatek ostatnio bardzo dużo ma pracy i wraca średnio 2h później z
pracy niż normalnie, prawie nie rozmawiamy ze sobą a to co mnie kompletnie
załamało zdarzyło sie dwa dni temu – po raz pierwszy w zyciu moj maz nie
chciał sie ze mną kochać. Zawsze to on miał większe potrzeby i większy
temperament, nie raz nawet rozmawialiśmy o tym , ze o jest jakiś problem ze
ja mam mniejsza ochote. Często budził mnie pieszczotami w nocy gdy miał
ochote na sex a ja juz spałam. A ostatnio to ja go zaczęłam pieścić gdy sie
polozyliśy, nie reagował, nie odwzajemnił jak zawsze pieszczot, nie
przyłączył do zabawy tylko zasnął.
Byłam w szoku to tak do niego nie podobne, ze kompletnie mnie wykończyło.
Wstałam i nie spałam do rana nie mogac zrozumieć co sie dzieje.
Chodzę teraz nieprzytomna, bo nie sypiam prawie wcale i sie zadręczam czy to
możliwe żeby on – nadal nie mieści mi sie to w głowie, a z drugiej strony
cały czas mnie męczy.
Nie chce zaczynać rozmowy bo niczego nie jestem pewna, a jeżeli moje obawy są
słuszne to nie sadze aby sie przyznał a tylko będzie bardziej ostrożny.
Prosze powiedzcie co o tym wszystkim myślicie , bo ja mam wrażenie ze trace
rozum.