Dodaj do ulubionych

Niewygodny ubiór w pracy

21.05.20, 12:25
Nigdy nie byłam zwolenniczką. Odkąd pamiętam śmigałam w spodniach. Dostałam
jednak wymarzoną pracę w ciekawej firmie jednak mamy tutaj stroje firmowe.
Bluzeczka i garsonka z ołowkową spódnicą do pól lydki. Kompletnie się w tym
nie czuję. Niewygodne w chodzeniu czy siedzeniu. To nie moj styl. Moze to
kwestia przyzwyczajenia ale czy firma moze nakazywac stroj w pracy?
Obserwuj wątek
    • obrotowy moze 21.05.20, 12:30
      agula250 napisał(a):
      ale czy firma moze nakazywac stroj w pracy?


      moze.

      ale mozesz tez probowac negocjowac i prosic, by firma dala Ci spodnie w firmowym kolorze.
      • agula250 Re: moze 21.05.20, 12:34
        To pierwsze na co wpadłam... i co usłyszałam to nie i że jak mi się nie podoba to się zawsze mogę się zatrudnić gdzie indziej. Teraz niestety ciężko o pracę
        • obrotowy jest jeszcze droga sadowa. 21.05.20, 12:46
          skomplikowana.

          Sa rozne agencje broniace spraw pracowniczych.

          i moga zglosic sprawe do sadu (ty nie placisz)

          gdyz formalnie: - firma moze nakazac noszenie strojow firmowych, ale nie moze nakazac noszenia sukienek/spodnic

          te kobiety, ktore chca chodzic w spodniach - maja do tego prawo.

          mozna popytac prawnika - moze sa juz takie wyroki sadowe i nie bylby potrzebny koleny proces.
            • 3-mamuska Re: jest jeszcze droga sadowa. 21.05.20, 14:13
              Zależy co podpisała w umowę.
              Może dress code jest ujęty w umowie.

              Może większy rozmiar żeby była luźniejsza ,jakieś legginsy krótkie pod spod.
              Moja córka zakłada krótkie spodenki pod spódnice.

              --
              -----------------
              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                • obrotowy napisalem juz. 21.05.20, 14:39
                  agula250 napisał(a):
                  > no jest dress code w umowie.


                  dress code zaklada wzory (kolory, styl), ale nie moze kazac zakladac spodniczki.
                  i musi dopusczac spodnie.

                  tak mowi polskie prawo, ktore jest tu nadrzedne.

                  firma narusza polskie prawo.
                  • horpyna4 Re: napisalem juz. 21.05.20, 14:55
                    Zawsze można ostrzyc włosy i ubrać się w garnitur; jak się szefostwu nie spodoba, to zrobić wykład na temat dyskryminacji z powodu płci - bo przecież ten strój jednak byłby dopuszczalny dla panów. No i koniecznie wyjaśnić, że nie zatrudniało się tu z powodu posiadania takich, a nie innych, narządów płciowych, tylko tego, co ma się w głowie.
                    • 3-mamuska Re: napisalem juz. 21.05.20, 15:28
                      Heheheh mógł nie brać pracy i umowy nie podpisywać. Nich kombinuje a nie przedłuża z nią umowy.
                      Znajda najdrobniejsze potknięcia.

                      W UK mundurki obowiązują i szkołach i pracy. Długość np. W niektórych szkołach letni mundurek obowiązuje do końca października i od kwietnia niezależnie od pogody są szkoły gdzie kobiety nie mogą nowość spodni.
                      Ale nikt nikogo nie trzyma na siłę w danej szkole to samo jej nikt w pracy nie trzyma.

                      Podpisała umowę z zasadami na która się godzina. Mogą nie podpisywać.


                      --
                      -----------------
                      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                  • 3-mamuska Re: napisalem juz. 21.05.20, 15:23
                    obrotowy napisał:

                    > agula250 napisał(a):
                    > > no jest dress code w umowie.
                    >
                    >
                    > dress code zaklada wzory (kolory, styl), ale nie moze kazac zakladac spodniczki
                    > .
                    > i musi dopusczac spodnie.
                    >
                    > tak mowi polskie prawo, ktore jest tu nadrzedne.
                    >
                    > firma narusza polskie prawo.

                    Firma ma wewnętrze przepisy.
                    Nie gadaj bo może.
                    Ja pracuje w szkole w UK i mamy wyszczególnienie dekolt długość spódnicy, spodni rękawów.
                    Skoro firma ma takie wymogi to może wymagać kobiecie nosić spódnice.
                    Jeśli podpisała taka umowę to może ,bo na to się zgodziła. Mogła nie popisywać ,nie brać tej pracy nikt jej nie zmusza ,a warunki umowy nie zmieniły się po podpisaniu kontraktu.

                    Skoro dress code jej nie pasował mogą szukać w innej firmie.
                    W pl nie ma mundurków do pracy ,dlatego Polacy są nieprzyzwyczajeni i maja problem i myśle ze to niezgodne z prawem.
                    W uk mundurki szkolne są w każdej szkole, są szkoły gdzie dziewczynki nie mogą nosić spodni.
                    Mundurek letni jest do końca października i od kwietnia niezależnie od pogody. Status szkoły i albo się godzisz albo idziesz do innej.

                    Może albo wojować z firma i przy najmiejszym przewożeniu ja zwolnią albo dadzą wypowiedzenie. Lub nie podpiszą umowy. Albo przyjąć zasady i zmodyfikować strój dla siebie.
                    --
                    -----------------
                    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                    • horpyna4 Re: napisalem juz. 22.05.20, 09:28
                      Istnieją zawody, gdzie nosi się mundurki: choćby stewardesy, ale konduktorki w pociągach zwykle mogą nosić mundury w wersji męskiej, ze spodniami.

                      Najważniejsze jest to, czy w pracy istnieje możliwość przebrania się. Bo pobyt tylko w pracy w spódnicy ołówkowej do pół łydki jest czymś innym, niż dojazd w niej do tejże pracy i z powrotem autobusem lub tramwajem wysokopodłogowym.
                      • 3-mamuska Re: napisalem juz. 23.05.20, 01:58
                        horpyna4 napisała:

                        > Istnieją zawody, gdzie nosi się mundurki: choćby stewardesy, ale konduktorki w
                        > pociągach zwykle mogą nosić mundury w wersji męskiej, ze spodniami.


                        Nigdy nie widziałam stewardesy w spodniach serio.
                        Mam koleżankę która pracuje w liniach lotniczych często wystawia grupowe zdjęcia z jakiś miejsc z koleżankami z pracy ani jedna nie ma spodni.

                        > Najważniejsze jest to, czy w pracy istnieje możliwość przebrania się. Bo pobyt
                        > tylko w pracy w spódnicy ołówkowej do pół łydki jest czymś innym, niż dojazd w
                        > niej do tejże pracy i z powrotem autobusem lub tramwajem wysokopodłogowym.

                        To w sumie fakt. W Londynie częsty widok , jedzie sobie kobieta w metrze , w spódnicy ,w marynarce makijażu i ładnej fryzurze z torba na laptopa. Widać ze jedzie do firmy/biura. A na nogach adidasy. 😉😋
                        Totalnie od czapy. Potem tylko zmieniają buty na szpilki i luzik. Często tez po biurkiem buty ściagają.

                        --
                        -----------------
                        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                        • horpyna4 Re: napisalem juz. 23.05.20, 09:18
                          Być może napisałam niezbyt jasno, ale chodziło mi o to, że właśnie stewardesy mają obowiązek nosić spódnice jako część umundurowania. I podejmując taką pracę godzą się automatycznie na nienoszenie w niej spodni.

                          Konduktorki kolejowe miały wprawdzie zawsze mundury, ale mogły zamiast spódnic nosić spodnie, jak ich koledzy. Tak przynajmniej bywało dawniej, jak były tylko PKP, a nie mnóstwo spółek, w tym koleje regionalne, z których każda ma własne przepisy.

                          I uważam za dużą przesadę przymusowe różnicowanie ubiorów w zależności od płci pracowników na tych samych stanowiskach, a bez związku z wykonywaną pracą. To takie przedmiotowe traktowanie ludzi: skoro nie ukrywasz pod bielizną męskich narządów, masz być lalką. To dyskryminacja ze względu na płeć, chociaż pewnie brzmi to śmiesznie.
                          • 3-mamuska Re: napisalem juz. 23.05.20, 11:50
                            heheheh w UK mężczyźni tez musza do pracy w upały zakładać spodnie/marynarkę ,a kobiety mogą założyć spódniczkę sukienkę a facet się musi się kisić w długich spodniach. Może by złożyli krótkie spodenki do biura. 🤣🤣🤣
                            Ojojojo jaka to dyskryminacja 😝

                            --
                            -----------------
                            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                              • 3-mamuska Re: napisalem juz. 23.05.20, 15:04
                                lumeria napisała:

                                > Kierowcy autobusow we Francji nosza spodniczki (w czasie protestow)
                                >
                                > https://www.telegraph.co.uk/content/dam/news/2017/06/21/TELEMMGLPICT00013
> 2602364_trans_NvBQzQNjv4BqqyH--JwBfI8iL9dN4Vc1pV74XqXPgYCdJPxFfhB2AJY.jpeg?imwi
> dth=1400


                                Kierowcy ,właśnie budowlańcy tez ubrali spódniczki bo nie mogli mieć spodenek.
                                Tyle czy to jest norma czy firma protestu?


                                --
                                -----------------
                                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                                • 3-mamuska Re: napisalem juz. 23.05.20, 15:05
                                  Poza tym w poście jest o innej pracy.
                                  Czy kierowca budowlaniec raczej lepsza półka.

                                  --
                                  -----------------
                                  Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • lumeria Re: Niewygodny ubiór w pracy 23.05.20, 14:31
      A ja ci zazdroszczę - jeju jak mundurek upraszcza życie!!!! Nosiłam mundurek przez kilka lat i bez zastanawiania zrobiłabym to ponownie.

      Właściwie to w pracy panowie nadal tak się ubierają - dwie pary identycznych spodni, cztery koszule i jadą z koksem. A kobiety co dzień muszą mieć na sobie coś innego, bo ta sama bluzka dwa dni pod rzad jakoś słabo wygląda, trzy to kosmos.... eh...

      Moja rada - szkoda kruszyć kopii o ciuchy, robic swoje, ale szukac lepszej pracy.

      A same ciuchy - można je dać do subtelnej przeróbki. Szczególnie wąską spódnicę by nie trzeba było chodzić jak pingwin, albo kusy żakiecik by poluzować w ramionach.

      Tak czy inaczej przyzwyczaisz się bardzo szybko. Powodzenia w nowej pracy życzę!! :)
      • agula250 Re: Niewygodny ubiór w pracy 28.05.20, 12:42
        Poszlam za radą i dałam spódnice do przeróbki. Skróciła, przesunęła rozcięcie z tylu i zrobiła się komfortowa. Dwa dni miałam spokój nikt się nie przyczepiał. Niestety dzisiaj wróciła kierowniczka i wylądowałam od razu u niej. Dala mi za to naganę, powiedziala ze potrąci mi premię. Powód bo spódnica ma zakrywac kolana i ze stroj jest własnoscia firmy i przeróbki są niedozwolone. W dodatku powiedziala ze bedę mieć potrącone 250 zł z wypłaty za nowe spódnice które mi kazała odebrać. Kolezanki się ze mną zgadzały ale jak przyszło co do czego to żadna się nie odezwała ani slowem. Przy tej pandemii się zrobiło ciężko u nas w miescie o pracę.
        • lumeria Re: Niewygodny ubiór w pracy 28.05.20, 19:50
          Łał, przykro mi, ze kierowniczka tak ostro pojechała! Naprawde ostro - bo nawet jesli spodnica jest za krotka, to szefowa pierw mogla Ci dac ostrzezenie i nakaz obnizenia dolu spodnicy (krawcowa podwinela czy uciela?). I kto tak blisko oglądał Twoja spódnicę ze zobaczył subtelne przeróbki - chyba ze z takiej za kolano zrobiłaś miniówkę. Ale nadal pierw ostrzeżenie, potem kara. :(

          Rob wszystko co możesz by znaleźć prace po pandemii. Bo w tej podejście do pracownika jest drakońskie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka