maly.ksiaze 24.04.02, 04:43 Przepraszam, ze zawracam glowe takimi wiadomosciami 'codziennymi', ale znalazlem cos takiego: wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?dzial=01010101&xx=805187 i ciekaw jestem, co o tym myslicie? Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: blaszcz Re: Rownouprawnienie kobiet czy 50% demokracji? IP: 153.19.176.* 24.04.02, 08:45 To fantastyczny pomysł. Jako następne kroki regulacyjne proponuję, aby połowa osób w tych instytucjach była jasnowłosa, 3% stanowili leworęczni, odpowiedni procent inwalidzi (czemu nie?), odpowiedni procent osoby o różnych orientacjach seksualnych (koniecznie!), odpowiedni procent czarnoskórzy, odpowiedni procent wyznawcy islamu, buddyzmu, judaizmu .... itd itd Regulujmy, regulujmy. Im mniej wolności wyboru tym lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aton Re: Rownouprawnienie kobiet czy 50% demokracji? IP: 195.94.207.* 24.04.02, 09:39 "Jak będzie tym razem? Senator Zdzisława Janowska (UP) jest pewna, że Senat projekt zaakceptuje (większość ma tu SLD-UP), ale obawia się o jego losy w Sejmie. Pomysł bowiem - jej zdaniem - zakwestionuje LPR." He he he! Najzabawniejszy jest fakt, ze najbardziej sfeminizowanym klubem w calym sejmie jest wlasnie... LPR, z poslanka Nowina-Konopczyna na czele. A poza tym - to przeca bzdury. "Jeżeli zasady parytetu nie zostałyby spełnione, wybór danego ciała byłby <<z mocy prawa nieważny>>." - mozemy byc pewni, ze kazde wybory do sejmu beda z mocy prawa niewazne. Moze to i dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 2 uwagi: 24.04.02, 09:46 1. co z caialmi ktorych liczba czlonkow jest nieprzaysta? 2. z rownouprawnieniem nie ma to moim zdaniem nic wspolnego, a wlasciwie jest sprzeczne z idea rownosci. Odpowiedz Link Zgłoś
wierna1 Re: 2 uwagi: 24.04.02, 09:50 bukowski27 napisał(a): > 1. co z caialmi ktorych liczba czlonkow jest nieprzaysta? > > 2. z rownouprawnieniem nie ma to moim zdaniem nic wspolnego, a wlasciwie jest > sprzeczne z idea rownosci. Ad. 1 Gdyby ciało miało dwa członki to byłby wybryk natury. Ad. 2 To już było, "wszystkim po równo". I co z tego wyszło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aton Re: 2 uwagi: IP: 195.94.207.* 24.04.02, 12:29 bukowski27 napisał(a): > 1. co z caialmi ktorych liczba czlonkow jest nieprzaysta? Ja bym je rozwiązał. A właściwie z datą wsteczną (od momentu wejścia ustawy w życie) stwierdził rozwiązanie z mocy ustawy. ...a może to lobbyści trzeciej płci przeforsowali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Liver Re: Rownouprawnienie kobiet czy 50% demokracji? IP: 157.25.84.* 24.04.02, 09:56 To totalne bzdury i jeszcze jeden temat zastępczy. Leczyć te kobiety bo same nie wiedzą co czynią. Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: Rownouprawnienie kobiet czy 50% demokracji? 24.04.02, 12:58 widać świetnie im się żyje z naszych podatków i mają dużo czasu na wymyślanie bzdur, a najgorsze, że nie widać końca tej głupoty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moi Re: Rownouprawnienie kobiet czy 50% demokracji? IP: 213.25.85.* 24.04.02, 14:54 niedobrze mi się robi od "poprawności politycznej". Pracuję w jednej z instytucji "kwalifikującej się" do ewentualnego "wyrównania", sprawdziłam - u mnie mężczyźni są dyskryminowani - stanowią tylko 39,9% pracowników!!! A dorzucić nam trochę chłopa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia jak widzę taką Grześkowiak.... IP: *.bydgoska.krakow.pl 24.04.02, 20:50 ten parytet to jakaś paranoja, jeszcze nikt nie udowodnił, ze głupota jest skorelowana z płcią... swoją drogą jedna baba drugiej babie... znacie ten wierszyk. osobiście nie uważam, aby kotokolwiek reprezentował moje interesy tylko dlatego, że jest tej samej płci wiecie kto wywalczył skasowany przez Millera urlop "ojcierzyński"? była Unia Wolności bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo tylko spokoj... IP: 209.226.65.* 24.04.02, 22:13 ksiaze - prawo w polsce (lub pomysly na rozne prawa) zdaje sie byc nieustacym zrodlem ciekawostek przyrodniczych typu czlonek z ramienia wysunal sie na czolo (boze, jakiez to stare a wciaz zywe jak lenin). ja np. z ciekawoscia przeczytalam informacje o projekcie niepytania kobiet starajacych sie o prace o ich plany rodzinne i rozwojowe tudziez o prawo do otrzymywania odmownej odpowiedzi na pismie w przypadku interview, ktore nie poszlo pomyslnie. bardzo mnie ciekawi jak to sie teraz odbywa - w artykule wspominaja, ze byly przypadki pytania kobiet w czasie interview o ich pozycie seksualne. sama juz nie wiem - za duzo prawa czy za malo zdrowego rozsadku? bardzo sie staram zeby mnie wiadomosci z polski nie zaskakiwaly ale czasem jednak mnie zatyka z wrazenia... Odpowiedz Link Zgłoś