Dodaj do ulubionych

Relacje rodzinne

25.01.24, 13:24
Witam, mam pytanie. Sytuacja jest taka, szwagier z żoną mają 6 miesieczne dziecko nie zaprosili nas żeby poznać malucha, ja wspominałam że chętnie go poznamy, nic szwagier nie odpowiedział, zapraszałam też do nas. Mąż ma sporadyczny kontakt z bratem ale nie ja skłóceni. Podobno maja przyjechać do teściów no i teściowa żebyśmy my też wtedy byli. Tylko ze szwagier nawet się nie odezwał czy będziemy tak jakby było im to obojętne. Nie chce tam jechać bo to inicjatywa tesciowej i będę się czuła jakbym na siłę wprosila się na ich przyjazd. Moze oni chcieli tylko do teściów przyjechać? Teściowa widzi ta dziwna sytuację i chyba chce to ratować, ale czy ja musze tam jechać? Czy jak nie pojade to będzie źle wyglądało? To oni nas nie zaprosili do siebie. Dziecko ma już pół roku
Obserwuj wątek
    • obrotowy Re: Relacje rodzinne... bywa... 25.01.24, 15:43
      no olewaja was, niestety.

      ale nie odpowiadaj "pieknym za nadobne"

      jak chcesz zobaczyc dziecko - to jedz tam wtedy.

      w koncu wojny miedzy wami nie ma - jest tylko chlod...
      • aniela.89 Re: Relacje rodzinne... bywa... 25.01.24, 16:10
        Ale ja wiem ze będę tam głupio się czuła, bo oni jadą do teściów i może nie chcą się z nami spotkać bo gdyby chcieli to by się odezwali
        • obrotowy to bez znaczenia... 25.01.24, 21:36
          aniela.89 napisała:

          > Ale ja wiem ze będę tam głupio się czuła, bo oni jadą do teściów i może nie ch
          > cą się z nami spotkać bo gdyby chcieli to by się odezwali


          to bez znaczenia...

          chesz zobaczyc to dziecko - czy nie ?
    • enith Re: Relacje rodzinne 25.01.24, 19:03
      Zaprosiła was teściowa i to jej gośćmi będziecie, więc nie ma mowy o żadnym wpraszaniu się na siłę. Aby jednak uniknąć zaskoczenia i potencjalnej niezręcznej sytuacji, teściowa powinna zawczasu uprzedzić tamtą parę, że wy też będziecie. Jeśli szwagrostwo zrezygnują z przyjazdu, będzie wiadomo, że to z wami z jakiegoś powodu nie chcą się spotkać. Jeśli zdecydują się przyjechać, to tym lepiej. Poznacie dziecko, wręczycie prezenty, spędzicie razem trochę czasu.
      • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 26.01.24, 08:37
        Dla mnie to jak się zachowują jest nienormalne bo w każdej normalnej rodzinie zaprasza się najbliższych patrz brata żeby poznał bratanka a co mamy go poznać dopiero na chrzcinach ? Przecież to jest słabe
        Tyle że to działania mądrej bratowej. Jej matka też odcięła swojego męża od kontaktów z jego rodziną. Bratowa robi dokładnie to samo
    • eagle.eagle Re: Relacje rodzinne 25.01.24, 20:38
      Może nie są gościnni i nie lubią jak im się goście po domu pałętają, dlatego do siebie nie zaprosili. A do teściowej nie zaprosili bo to nie ich dom, to nie wypada aby zapraszać gości nie do siebie. Bracia mają kontakt sporadyczny więc myślę że to chodzi o brak więzi emocjonalnych z rodziną a nie typowo o Was.
      • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 26.01.24, 08:31
        Nie to chodzi typowo o nas bo innych do siebie zapraszają
      • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 26.01.24, 08:33
        Poza tym co to za problem żeby szwagier zadzwonił i powiedział że wtedy będą h mamy i przyjdźcie też... przecież teściowa to jego matka a nie obca kobieta
      • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 26.01.24, 08:44
        Wiezi emocjonalne są ale z rodziną bratowej. A szwagra odcina od nas, a ze on nie ma swojego zdania to robi to co ona mu każe. Nie bardzo rozumiem czemu na siłę mam jechać do teściowej jeśli oni nie chcą mieć z nami kontaktu i udawać że jest wszystko ok. Tak samo głupota dla mnie jest że teściowa zaprasza a oni nie mają nic do powiedzenia, zawsze było normalnie i teściowa w życiu by nie miała nic przeciwko jakby wszyscy się zjechali w sensie szwagier by do nas zadzwonił żebyśmy też byli to czemu by miała mieć coś przeciwko ?to jestrodzina nie obcy ludzie.
        • eriu Re: Relacje rodzinne 26.01.24, 10:47
          Mnie by bardzo wkurzyło gdyby ktoś zapraszał nawet rodzinę do mojego domu dowolnie. Bo chociażby poczęstunek szykuję dla konkretnej liczby osób, które ja zapraszam a nie, że przyjedzie 6 osób więcej i nie ma co podać do jedzenia.
          • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 26.01.24, 13:35
            Bez przesady, u nas z teściową są normalne relacje I ona traktuje jednego i drugiego syna tak samo. I szwagier I tak by powiedzial teściowej że zadzwonił do nas żebyśmy przyjechali. Wiec nie widzę problemu.. bez przesady. Tu problem leży gdzie indziej bo akurat dwa kotlety więcej są najmniejszym problemem. Tu chodzi o to że szwagier I jego żona zachowują się wobec nas nie wporzadku a ja teraz pojade na spotkanie akurat wtedy kiedy oni przyjeżdżają. Jeśli nic się do nas nie odzywają to pojade poznać ich dziecko jak oni może tego nie chcą.
    • akle2 Re: Relacje rodzinne 26.01.24, 16:15
      Hmm, moim zdaniem zrobiłaś już wystarczająco dużo, aby pokazać Wasze zainteresowanie.
      Do teściowej śmiało możecie pojechać, bo będziecie jej gośćmi, a nie rodziny szwagra. Chociaż z drugiej strony, dobrze by było, aby teściowa ich uprzedziła, że też będziecie - jeśli wymyślą wymówkę, aby się w tym terminie nie pojawić, to wszystko będzie jasne.
      Możesz też poprosić męża, aby zadzwonił do brata i zaprosił ich bezpośrednio do Was. Jeśli i to nie pomoże, to juz nie wiem... chyba trzeba się będzie pogodzic z tym, że z rodziną to tylko na zdjeciu...
    • stasi1 Re: Relacje rodzinne 26.01.24, 21:27
      A twój mąż chce zobaczyć to dziecko czy też nie? Chyba to od niego powinno wszystko zależeć
      • j-k Re: Relacje rodzinne 27.01.24, 15:51
        stasi1 napisał:
        > A twój mąż chce zobaczyć to dziecko czy też nie? Chyba to od niego powinno wszy
        > stko zależeć

        wychodzi na to, ze niespecjalnie - bo nic w tym wzgledzie nie robi, pali sie do tego tylko autorka watku...
        • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 28.01.24, 02:35
          A czy pisałam coś o moim mężu ? Nie więc skąd takie wnioski. Nie jestem osobą ubezwłasnowolnioną i zależna od decyzji męża. Mąż ma takie same stanowisko jak ja, że nie zaprosili nas i mają nas gdzieś przy czym to steruje żona szwagra a in jest podporządkowany temu bo boi się sprzeciwić. Może dla niektórych osób to normalne relacje rodzinnie nie widywać się i pomimo urodzenia dziecka nie zaprosić do siebie. U mnie w rodzinie tak to nie wyglądało. Mąż uważa że nie ma obowiązku jechać wtedy do teściowej jeśli oni odnoszą się do nas jak odnoszą. Zobaczymy dalej czy nas zaproszą do siebie. U nas to byli jak nasze dziecko miało 2 miesiące i nie było żadnego problemu. A sami zachowują się jak dziwolągi. Przy czym podkreślam że oczywiście rodzina zony brata juz była zaproszona i dziecko widziała.
      • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 28.01.24, 02:36
        Każdy odpowiada za siebie. Mąż ma podobne zdanie jak ja.
        • yadaxad Re: Relacje rodzinne 28.01.24, 12:32
          Jak nie macie bliskich relacji, to was prywatnie do siebie nie zapraszają i już. Pokazywanie do oceny wszystkim własnego dziecka nie jest jakimś obowiązkiem. Koniecznie chcesz wygłosić coś na jego temat?
          • akle2 Re: Relacje rodzinne 28.01.24, 13:16
            Mimo wszystko to rodzina, więc zainteresowanie anieli jest zrozumiałe. Ale jak nie chcą, to trudno, nie ma co przeć na siłę.
          • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 28.01.24, 15:23
            Nie, dlaczego miałabym to robić. Zastanawiam się po co tu w ogóle zadałam to pytanie bo czytajac te komentarze chyba tylko u mnie w domu relacje z rodzeństwem są czym normalnym. Nawet przez myśl mi nue przeszli wygłaszać komentarzy na temat dziecka szwagra. Nie mam kompletnie nic do tego dziecka. Chodzi mi tylko i wyłącznie o odniesienie szwygra i jego żony do nas. Bo kolegów zapraszają a brata nie zaprosili.
            • yadaxad Re: Relacje rodzinne 28.01.24, 23:55
              Teściowa was zaprosiła, to jej robicie przykrość, jeśli się nastawia i przygotowuje na spotkanie. Jak wyjdzie, że takie wspólne spotkania z rodziną brata nie wychodzą dobrze, to na przyszłość, jest wyjaśnienie, że razem to niedobry pomysł. A może coś się wyjaśni.. Tak, to się tylko nakręcasz i imaginujesz, dlaczego. Lepiej znać, czy zobaczyć i mieć jasno.
        • stasi1 Re: Relacje rodzinne 31.01.24, 17:36
          Skoro ma podobne zdanie do ciebie to tym bardziej łatwiej będziesz mogła uznać jego zdanie w tym temacie. W końcu to jest jego rodzina, była oczywiście.
    • enith Re: Relacje rodzinne 29.01.24, 00:09
      aniela.89 napisała:

      > Mąż ma sporadyczny kontakt z bratem ale nie ja skłóceni.

      Jesteś tego absolutnie pewna? Bo może ta sporadyczność kontaktów wynika z czegoś, co wydarzyło się na długo przed tym, gdy ty weszłaś do rodziny. Możesz zwyczajnie nie być świadoma (a mąż może celowo trzymać cię w tej nieświadomości), że coś się zdarzyło, co spowodowało obecny stan rzeczy. Rozmawiałaś o tym z mężem czy teściami? Rzadkie kontakty między rodzeństwem, które się wspólnie wychowywało, nie biorą się znikąd. Podejrzewam, że w tej sprawie jest jednak drugie dno, o którym nie wiesz.
      • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 29.01.24, 11:55
        Zanim pojawiła się narzeczona a potem żona szwagra relacje były normalne wiem bo znam szwagra dłużej niż ona. Szwagier np. Nie może z matką przy niej rozmawiać przez telefon musi wychodzić żeby ona nie słyszała. Rodzicow też za bardzo nie odwiedza bo ma to zakazane, tak wnioskuję bo zanim ją poznał nie było tego. Ona oczekuje ze szwagier dostanie podział majątku rodziców tzn teściów i że szwagier już coś dostanie a że wszyscy widzą o co jej chodzi to na razie nikt nic nie dzieli i nikt nic nie dostaje. Mój mąż pracuje w gospodarstwie teściów i ma z tego dochód, ale to jest jego praca. Nikt szwagrowi nie broni też tam pracować. Ale że ma on daleko ok 100 km to jest nie do zrealizowania. Kupowali mieszkanie na kredyt i oczekiwali że szwagier dostanie od swoich rodziców pieniądze ciężko wtedy przyjeżdżali do teściów ale po 3 , 4 miesiącach mieszkanie nagle sprzedali. I potem kontakt z rodzicami coraz rzadszy a z nami taki jak opisywałam.
        • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 29.01.24, 11:59
          Przy czym podkreślam że żaden z braci nic na razie nie dostał a oni dawali do zrozumienia ze oczekują pieniędzy takiej spłaty za ziemię która mój mąż ma dostać ale on nic na razie nie dostał...
          • yadaxad Re: Relacje rodzinne 29.01.24, 16:45
            Teściowa zaprasza, macie z nią dobre relacje, to się nie robi jej afrontu olewania spotkania. Można, czy nie można z nią rozmawiać? Mówi się jej, że macie obawy o atmosferę, bo wyraźnie rodzina szwagra nie podtrzymuje przyjaznego kontaktu z wami i rozwiązanie zostawia na jej głowie i decyzji.
            • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 30.01.24, 05:00
              Nie robię jej afrontu. Nie jestem małym dzieckiem i nie mam obowiązku jechać wtedy kiedy ona chce. Oni narzucą termin tzn szwagier bo to oni powiedzą kiedy przyjadą, a teściowa nas poinformuję kiedy to będzie. Jeśli szwagier nie chce mieć z nami relacj chcą odwiedzić teściową to nie będę wtedy jeździć jeśli szwagier się nie odezwie bo będę źle się po prostu czuć na tym spotkaniu.
              • yadaxad Re: Relacje rodzinne 30.01.24, 08:20
                Po nakreśleniu przez ciebie relacji, nie dziwię się, że nie masz ochoty na takie rodzinne spotkanie. Uzgadnianie terminu, jak ona chce się spotkać ze wszystkimi, też nie jest dziwne, może to jest pod nich, ale jak zrozumiałam oni są dalej i zawsze bardziej się bierze pod uwagę tego, dla kogo wybrać się gdzieś jest większym obciążeniem zorganizowania na to czasu. To zależy jaką masz, bo może nie wszystko powiedziałaś, relację z teściową, a jaką chcesz mieć. Nie da się ukryć, że -nabzdyczyłaś- się i jej też chcesz pokazać. Co ja wiem, może słusznie. Na pewno nie można nie przyjść - znienacka.
                • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 30.01.24, 12:01
                  Jaką mam relacje z teściową? Taką że ona chce decydować w moim małżeństwie. Nie zależy mi na dobrej relacji bo wtraca się w moje małżeństwo. Byłam z tym u psychologa i przyznał mi rację że jak oni jadą do teściów to oni jadą to ich spotkanie ja mogę źle się tam czuć i jechać nie muszę. Wcale mi się nie dziwiła ze nie chce tam jechać.
                  • yadaxad Re: Relacje rodzinne 30.01.24, 13:55
                    I ta rodzinna sytuacja, post za postem, zrobiła się zupełnie inna niż na początku. Jeszcze napisz, że twojego męża traktują jak parobka.
                    • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 30.01.24, 14:09
                      Nie traktują go ja parobka. Nie chodzi mi o teściową tylko o szwagra. Do teściowej mogę jechać bo jeżdżę, tylko skoro szwagier się z nimi umawia to umawia się z nimi nie znami i teraz teściowa chce żebyśmy też byli jak tamci jadą do nich nie do nas. Im dłużej to wszystko Wam pisze tym bardziej jestem przekonana że nie mam obowiązku tam jechać.
                      • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 30.01.24, 14:11
                        A co do uzgadniania terminu spotkania to nikt z nami tego nie uzgadnia my tylko mamy się dostosować do tego kiedy tamci przyjadą więc może mi akurat wtedy nie pasować
                      • yadaxad Re: Relacje rodzinne 30.01.24, 15:25
                        Dobre i to, bo różnie bywa jak się autentycznie pracuje, a ktoś jest autorytatywny, jak teściowa. Owszem, iść nie musisz. Też jest możliwość, że teściowa chciała się spotkać tylko z nimi, ale w końcu i was ciągnie, by nie wyglądało, że was jakoś pomija. Ale jak się sprawa rozejdzie, to chyba jednak zależy od twojego męża. W końcu to jego matka i umie to rozwiązać bez kwasy z nią.
                        • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 31.01.24, 08:18
                          Teoretycznie umie ale ona ma ciężki charakter jest taka narzucająca swoje poglądy itp. Mąż też za bardzo nie chce jechać. Ale moim zdaniem to ich gadanie że przyjadą jest puste bo już parę razy tak było i nie przyjechali
                          • yadaxad Re: Relacje rodzinne 31.01.24, 15:13
                            Takie osoby o wiele lepiej przyjmują -nie-, niż podchody. Ja rozmawiam z Tobą, nie o tym, że masz iść, choć nie chcesz, bo absolutnie nie musisz. Tylko o nie przyjściu bez zapowiedzenia, przy przyjmowaniu zaproszenia, w jakiej by nie było formie, nawet milczenia, i nie zjawienie się.
                            • aniela.89 Re: Relacje rodzinne 05.02.24, 10:11
                              Na razie nic nie wiadomo aby mieli przyjechać więc tak jak myślałam pewnie nie przyjadą, więc szwagierka nie pozwala szwagrowi jechać standard.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka