Gość: Toni
IP: *.telia.com
20.11.04, 10:16
"szefostwo składało się z cudzoziemców, tzw. ekspatów",
To karygodne, ze nie ma w Polsce zadnej instytucji nadzoru, ktora by sie
upomniala o polskiego pracownika. W krajach pochodzenia tych firm zostalyby
puszczone z torbami za takie traktowanie ludzi.
W praktyce sa to warunki jak niegdys w krajach skolonizowanych, powtarza sie
historia sprzed paruset lat.
No i ta cicha zgoda na takie traktowanie podwladnych, "brat brata w d..e
charata", za pare nedznych groszy uszkadza sie innych.