Dodaj do ulubionych

Po co się malujemy?

IP: *.net.bialystok.pl 29.08.01, 13:15
No po co???Bardzo mnie to zastanawia...
Obserwuj wątek
    • Gość: zizi Re: Po co się malujemy? IP: *.sap-ag.de 29.08.01, 13:36
      Gość portalu: Ginny napisał(a):

      > No po co???Bardzo mnie to zastanawia...

      troche z innej bajki, ale

      zastanawiajace jest to, ze niektorych facetow nie przyciaga a nawet odpycha
      nadmierne malowanie sie kobiet



      • Gość: Lucy Re: Po co się malujemy? IP: 195.94.198.* 29.08.01, 14:28
        > zastanawiajace jest to, ze niektorych facetow nie przyciaga a nawet odpycha
        > nadmierne malowanie sie kobiet
        >
        >
        >
        dlaczego zastanawiające?? po prostu co za duzo to niezdrowo, wszystko dobre byle
        w miarę.
      • Gość: yennefer Re: Po co się malujemy? IP: *.sympatico.ca 29.08.01, 16:39
        Gość portalu: zizi napisał(a):

        > Gość portalu: Ginny napisał(a):
        >
        > > No po co???Bardzo mnie to zastanawia...
        >
        > troche z innej bajki, ale
        >
        > zastanawiajace jest to, ze niektorych facetow nie przyciaga a nawet odpycha
        > nadmierne malowanie sie kobiet

        To chyba zrozumiale, ze nadmiar makijazu moze odpychac.
        Mysle, ze kobiety bardziej maluja sie dla innych kobiet niz dla mezczyzn (to samo odnosi sie do
        ubierania).
        To jest jedna z nierozwiazanych zagadek. Moj narzeczony nie lubi, kiedy mam pomalowane usta (nawet
        bezbarwna pomadka), a jednak nie moge sie powstrzymac, zeby ich nie pomalowac, kiedy wychodzimy
        razem.
        Nie maluje sie codziennie, ale od czasu do czasu zdarza mi sie to robic. Robiac makijaz zadaje sobie
        pytanie: po co to robie? dla kogo to robie? ...i nie umiem znalezc odpowiedzi. Prawdopodobnie dla
        wlasnego lepszego samopoczucia. Zakamufluje niespodziewanego pryszcza, podkrece rzesy, uzyje
        pachnacego kremu - od razu czuje sie lepiej.
        >
        >
        >

        • Gość: Anna26 Re: Po co się malujemy? IP: *.244.209.174.Dial1.Washington2.Level3.net 31.08.01, 01:35
          Ja czesto pozuje na pokazach makijazu. Przychodze potem do domu i maz krzyczy
          z przerazenia. Poza tymi pokazami nie maluje sie wcale. Po pokazie wygladam
          na trzydziestke, a noramalnie na 22 lata. A tak naprawde mam....jak samo imie
          wskazuje 26.
          • Gość: facet Re: Po co się malujemy? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 31.08.01, 23:13
            Nie wiem skąd w ogóle takie pytanie. Chyba najgłupsze jakie tu zobaczyłem.
            Odpowiedź jest prosta (i nie próbujcie nam, facetom wmawiać, że jest inaczej).
            Malujecie się dla siebie.
            • Gość: fotograf Re: Po co się malujemy? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 14:04
              Gość portalu: facet napisał(a):

              > Nie wiem skąd w ogóle takie pytanie. Chyba najgłupsze jakie tu zobaczyłem.
              > Odpowiedź jest prosta (i nie próbujcie nam, facetom wmawiać, że jest inaczej).
              > Malujecie się dla siebie.

              Moze jednak panie nie maluja sie tylko dla siebie. Te super naturalne laski,
              ktore my wszyscy panowie podziwiamy na zdjeciach, w filmach itd. tak na prawde
              maja na sobie tony makijazu. Tyle tylko, ze tak zrobionego , ze poprawia on
              urode, ale przy tym samych kosmetykow nie widac na twarzy wcale. Codziennie robie
              jakas sesje zdjeciowa i mam okazje to zaobserwowac. Nie istnieje idealnie gladka,
              jasna cera, swietliste powieki i inne tego typu sprawy. To, ze na zdjeciu laska
              wyglada swiezo, mlodo i naturalnie jest efektem wielogodzinnej pracy stylistek. A
              pozniej panowie wypominaja swoim kobietom "ona jest piekna bez makijazu to po co
              ty sie malujesz". Jezeli nie wierzysz to idz sobie na jakikolwiek bankiet i
              zobacz na zywo te wszystkie piekne kobiety... Uwierzysz! Gwarantuje!

              Inna rzecz , ze wiekszosc pan na codzien maluje sie tak ze pozal sie Boze.
              Wiekszosc holduje zasadzie "im wiecej tym lepiej". Niestetynie wystarczy kupic
              szminki nr... Jakis tam zeby miec usta jak Mila Jovovich z reklamy Loreala.
              Jeszcze trzeba sie z nia umiec obejsc.

              Ps. Szminke naklada sie specjalnym pedzelkiem ( to tak dla pan)

              • Gość: facet Re: Po co się malujemy? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 01.09.01, 16:02
                Chłopie, ja nie mówie o kobietach z filmów czy też zdjęć. Moja opinia nie była
                ustosunkowaniem się do urody (bądź jej braku) tych kobiet, gdyż ocena takowych
                jest nieobiektywna. Przez to właśnie, że fotografia czy też kamera
                zniekształca. Ergo miałem na myśli białogłowy "na żywo".
                Wracając do sedna podtrzymuję swoje zdanie na ten temat. Opieram je na swoim
                doświadczeniu i obserwacjach. Jasne, że na 10 przypadków znajdzie się jeden,
                wyjątkowy facet, dla którego makijaż będzie czymś fajnym i pożytecznym. Ale nie
                zmienia to faktu, że pozostała dziewiątka przyzna mi rację.
                I pewnie, być może tu, na forum "GW" ten podział może być nieco inny, może
                będzie 5 na 5, ale nie zmienia to faktu, że w żyiu jest raczej tak, jak mówię.
                Tak samo zresztą jak z tym odchudzaniem. Większość kobiet robi to, wmawiając
                facetom, czyli nam, że robi to dla nas. A to też nieprawda. Ale wypowiadałem
                się już kiedyś w tym miejscu na ten temat. To efekt kreowania określonych
                wzorców przez media pospołu z dyktatorami mody. Kobiety pewnie będą się
                zapierać, ale to niestety (dla nich) nieprawda. Wielu facetów nie oponuje, gdy
                kobieta mówi, że robi to dla niego, bo po prostu kochają swoje żony i
                dziewczyny. Dlatego nie chcą robić im przykrości, mówiąc co innego. A prawda
                jest taka, jak powiedziałem wcześniej - KOBIETY, MALUJECIE SIĘ (I ODCHUDZACIE)
                GŁÓWNIE DLA SIEBIE.
                • Gość: Xena Re: Po co się malujemy? IP: *.acn.waw.pl 01.09.01, 18:20
                  Malujemy się po to, by wyglądać atrakcyjniej. Dobrze i profesjonalnie wykonany
                  makijaż (czyli NIE chamska tapeta, z którą część panów zabierających głos w tym
                  wątku zdaje się utożsamiać makijaż) tuszuje rozmaite mankamenty urody,
                  podkreśla atuty. Będziecie tu bredzić o naturalności - ale na ulicy obejrzycie
                  się za ładną buzią, czyż nie? I nawet nie zwrócicie uwagi, że owa ładna buzia
                  jest owocem kosmetycznych retuszy. I o to własnie w makijażu chodzi.
                  • Gość: Anna26 Re: Po co się malujemy? IP: *.244.224.106.Dial1.Washington1.Level3.net 02.09.01, 16:17
                    Zgadzam sie z facetem w jakichs 78 procentach. Kobiety bardziej maluja sie dla
                    siebie niz dla mezczyzn. A dlaczego dla siebie? Bo media uknuly standardy
                    piekne i codziennie przypominaja nam by je spelniac. Aby nie odstawac az tak
                    bardzo od modelki w reklamie normalne laski nakladaj make up. Niektore umieja
                    to robic niektore nie
                    Z odchudzaniem to jest roznie. Oczywiscie media robia najwiecej w tej sprawie.
                    Dodajmy jescze producentow srodkow odchudazjacych i wszystkie ''kliniki''
                    odchudzania, ktore chce na kobietach zarobic. Niestety Facecie, sa mezczyzni,
                    ktorzy SUGERUJA, NAMAWIAJA lub ZMUSZAJ swoje kobiety by przeistoczyly sie w
                    chudzinke, ktora mozna sie opiekowac. (Ja bym takiego rzucila, ale....niektore
                    kobiet wola siebie zmniejszyc niz zostac bez chlopa.)
            • Gość: Ixtlilto Re: Po co się malujemy? IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.09.01, 20:20
              Gość portalu: facet napisał(a):

              > Nie wiem skąd w ogóle takie pytanie. Chyba najgłupsze jakie tu zobaczyłem.
              > Odpowiedź jest prosta (i nie próbujcie nam, facetom wmawiać, że jest inaczej).
              > Malujecie się dla siebie.

              ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~ ZGADZAM SIE W 100% !!!

              ps. jestem k.
    • mario2 Re: Po co się malujemy? 01.09.01, 02:06
      wlasnie- zastanowcie sie po co? Nas facetow tapety nie podniecaja! Badzcie
      naturalne!!! Jest w was tyle naturalnego piekna, ze nie potrzebujecie wzbogacac
      przemyslu kosmetycznego ( z naszej kieszeni).
      Niech zyje naturalizm!!! Bo nastepnym krokiem sa: silicon i jego pochodne.
      Dziewczyny- badzcie soba!!!!!!
      • trin Re: Po co się malujemy? 04.09.01, 16:02
        mario2 napisał(a):

        > wlasnie- zastanowcie sie po co? Nas facetow tapety nie podniecaja! Badzcie
        > naturalne!!! Jest w was tyle naturalnego piekna, ze nie potrzebujecie wzbogacac
        >
        > przemyslu kosmetycznego ( z naszej kieszeni).
        > Niech zyje naturalizm!!! Bo nastepnym krokiem sa: silicon i jego pochodne.
        > Dziewczyny- badzcie soba!!!!!

        Nie myl czlowieku tapety z makijzem!!! to dwie zupelnie inne rzeczy. dobry makijz
        to taki ktory nie niszczy "naturalnego piekna" a jedynie je podkresla.
        a od cienia do powiek do silikonu baaaardzo dluga droga.
        ja maluje sie dla siebie. bardzo lubie to robic. sama procedura jest niezwykle
        przyjemna.
        jest tez w tym prgnienie upiekszenia sie. pozatym rzadko ktora dziewczynia bez
        makijazu nie wyglada na zaniedbana.
      • suzume Re: Po co się malujemy? 04.09.01, 16:36
        mario2 napisał(a):

        > (... ) Jest w was tyle naturalnego piekna, ze nie potrzebujecie wzbogacac
        > przemyslu kosmetycznego ( z naszej kieszeni).

        a jeśli będzie z mojej kieszeni, to mogę?
      • Gość: Monia Re: Po co się malujemy? IP: 193.227.223.* 04.09.01, 16:51
        tak, masz zupelna racje,...tylko powiedz mi czemu Wy faceci ogladacie sie na
        ulicy za tymi nie-naturalnymi, farbowanymi blondynami...
    • Gość: dina Re: Po co się malujemy? IP: 195.116.167.* 02.09.01, 21:05
      Ja maluję się dla siebie . Po prostu wiem, że jeżeli się umaluje to wyglądam
      lepiej i dodaje mi to pewności siebie.Nie walę tony makijażu. Podkład, tusz i
      błyszczyk wystarczą.Poza tym lubię samą czynność malowania się.

      Ubieram natomiast się dla faceta. Niektóre stroje na niego działają . Stroje
      nałożone na mnie oczywiście.

      Laski które się nie malują wogóle wyglądają dla mnie jakoś tak ...
      biedaczkowato. Sprawiaja wrażenie niezadbanych. Naturalnośc naturalnością ale
      koń też pachnie naturalnie. Może jeszcze przestać golić włosy pod pachami bo to
      też nienaturalne?Blllee...
      Zaznaczam, że nie mówię tu o pomarańczowo- zielonych owiekach i karminowej
      szmince ( chyba , że komuś t pasuje albo humor poprawia).
      • Gość: bess Re: Po co się malujemy?/do diny IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 21:58
        A co powiesz o kobietach takich jak ja, które mają wyrazistą urodę?Czy aby jak
        to określiłaś nie wyglądać biedaczkowato muszę się malować?Oczywiście mogłabym
        używać tuszu,ale i bez tego sądzę,że mam piękną oprawę oczu. Szczególnie w
        lecie fatalnie wyglądają kobiety,które nie potrafią obejść się bez makijażu(te
        3 warstwy tuszu i spływający podkład w pełnym słońcu!). Ja niestety rzadko
        widuję kobiety umalowane "niewidocznie".Mam znajomych we Francji,którzy też
        twierdzą,że polskie dziewczyny malują się na co dzień za mocno(wydaje mi się,że
        moda ta przyszła wraz z niemieckimi pismami dla dziewczyn).
        PS. Kosmetyków oczywiście używam,ale pielęgnacyjnych. Gdy jestem blada i
        niewyspana musnę policzki różem,ale tylko w taki sposób by nadać świeżości
        zmęczonej buzi .Do tego błyszczyk w naturalnym kolorze i tyle. I tak właśnie
        czuję się świetnie.
    • suzume Re: Po co się malujemy? 04.09.01, 16:35
      Gość portalu: Ginny napisał(a):

      > No po co???Bardzo mnie to zastanawia...

      żeby dać zarobić producentom kosmetyków kolorowych
      albo, żeby nie przestraszyć się siebie w lustrze
      albo dlatego, że lubimy
      albo z jakiegokolwiek innego powodu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka