Dodaj do ulubionych

widziałem antychrysta

05.01.05, 11:17
normalnie wczoraj, szedłem z psem wieczorkiem, siapił deszcz i wiał wiatr,
koło koscioła, nad jeziorkiem.
Powinienem zorientowac się wcześniej, ze coś sie swięci bo kaczki nad
jeziorkiem nie spały tylko paskudziły wszędzie jakby im ktos spleśniałego
chleba dał?
ide więc koło koscioła a z naprzeciwka idzie taki niepozorny człowieczek,
niby wszystko o.k. przeżegnał się przechodząc koło koscioła, aż tu nagle
silny pomuch wiatru i pies się zjeżył?????????? ki czort pomyslałem?
podmuch wiatru wygiął druty w jego (oczywiście czarnym )parasolu i wtedy
dopiero okazało się z kim mamy do czynienia?
"qrva w dupę wyj.ebana mać" te słowa wymamrotały jego wydęte usta, pies o
mało sie nie zerwał ze smyczy, ogon pokulił i zaskowyczał.
Na szczęscie potega natury w słuzbie sprawiedliwości, boje sie pomysleć co by
było gdyby nie ten wiatr???? pewnie poszedłby dalej nie zauważony szerzyc zło?
A Wy spotkaliscie kogos takiego na swojej drodze???
Uf spociłem się, myslałem nawet zeby wysłac ten scenariusz do hollywood na
nowy horror, ale pewnie musieli by juz na zawsze zdjąć z ekranów dziecko
rosemary, zeby nie było konkurencji? a tego byśmy nie chcieli, prawda?;)
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 11:19
      chyba się wczoraj przeglądu prasy FORUM naczytałeś, przyznaj ;)
      Właśnie jest taki fajny temat o antychryście.
      • kopov Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 11:29
        śmiej się śmiej, jak Cię dopadnie to depilacja i fryzjer nie beda potrzebne,
        przez 2 miesiące;)
        • pierozek_monika Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 12:04
          fryzjer chyba jednak byłby potrzebny, żeby zdębiałe włosy ułożyć.
          • kopov Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 12:12
            jaki fryzjer? implanty raczej bo wypadłyby co do jednego ze strachu:)
      • Gość: Ewa Re: widziałem antychrysta IP: 193.111.233.* 05.01.05, 15:56
        "FORUM(...)Właśnie jest taki fajny temat o antychryście"

        to jest fajny tekst czy temat? bo temat to moze owszem, ale sposob jego
        przestawienia bolesny. Dawno nie czytalam tak plytkiej miejscami wypowiedzi
        (tych z forum nie biore tu pod uwage). Az sie dziwie, ze to filozof taka
        grafomanie popelnil.
    • lena_zienkiewicz Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 11:19
      pewnie w lustro spojrzałeś!!!!!!!!!!!!!
      • kopov Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 11:30
        ho ho ho, ja takich słów nie uzywam, prawdę mówię:)
        znowu nikt mi nie wierzy?????
        • six_a Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 14:12
          ja to nawet mogę uwierzyć, a szczura miał na smyczy, że pies się zajeżył?
          • kopov Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 14:16
            tylko miał ten parasol co mu sie wygiął na wietrze,
            szczury wszystkie sie pochowały w norkach nad kanałkiem:))))
            • six_a Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 14:22
              to pewnie ministrant-rencista, oni, wiesz, krótko służą, przechodzą na rentę z
              powodu przegrzania nadgarstków od machania tac z kielichami w te i z powrotem
              kilka razy dziennie, a na końcu przechodzą na stronę ciemności... huhu i
              straszą :)
              • kopov Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 14:27
                to by nawet pasowało, bo najpierw sie przeżegnał a potem walnął dopiero
                litanię:) a te nadgarstki to mówisz od tac??? hm, może może?;)
                • six_a Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 14:43
                  mogą im się też przegrzać od molestowania księży, ale to nie każdemu. trzeba
                  mieć predyspozycje ;))))
                  • kopov Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 14:47
                    czyli trzeba się charakteryzować wyjatkową wredota i przebiegłością, ale jak
                    sie molestuje nadgarstkami????:)
                    • six_a Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 15:04
                      dlaczego ja Ci to muszę tłumaczyć??? ;))))))
                      • kopov Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 15:07
                        widocznie jestes winna:)))))))
                        tylko oni sie tłumaczą:)
                        • six_a Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 15:28
                          ja jestem zawsze niewinna, mnie nie było, nie widziałam, nie wiem i w ogóle
                          proszę pisać na berdyczów :)))))
                          • kopov Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 15:48
                            jak bys była niewinna to nie podjełabys tak ochoczo tematu odnawiania błon:))))
                            • six_a Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 16:23
                              u ministrantów? ;DDDD
                              • kopov Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 16:24
                                chodziło o azjatki chyba?:)
                                • six_a Re: kopov, coś ci stary powiem 05.01.05, 23:34
                                  te od pontonów? ale to nie w tym wątku :)))))
                                  • kopov Re: kopov, coś ci stary powiem 06.01.05, 09:30
                                    gdybyśmy trzymali się tylko tego co jest w tym wątku to wypowiedzi byłyby
                                    całkiem płytkie:)))) ( w odróznieniu od powyższych z których bije głebią
                                    przemysleń:))))))
                                    • six_a Re: kopov, coś ci stary powiem 06.01.05, 14:51
                                      bardzo ładne podsumowanie jak na 12-latka, dodam tylko, że głębia tych
                                      przemyśleń jest bezdenna :)
                                      • kopov Re: kopov, coś ci stary powiem 06.01.05, 15:31
                                        :))) pochwa lę sie pani od polskiego i katechetce:)
                    • rachela180 Re: kopov, coś ci stary powiem 06.01.05, 15:46
                      Kopov, 12latki nie powinny dopytywać o molestowanie nadgarstkami. Jak Ty się
                      dziecko zachowujesz??? :D
                      • kopov Re: kopov, coś ci stary powiem 06.01.05, 15:49
                        a co mam pytac o molestowanie jego strasznymi ustami?:)
                        • rachela180 Re: kopov, coś ci stary powiem 06.01.05, 16:09
                          A skąd wiesz że istnieje molestowanie ustami? Pogonić tą dzieciarnię z
                          podwórka, dziecko demoralizują!!!!!!!!!! :D
                          • kopov Re: kopov, coś ci stary powiem 06.01.05, 16:20
                            dowiedziałem się z F.K.:)))))))
    • Gość: borsukowa Re: widziałem antychrysta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.05, 11:29
      zaprawdę historia krew w żyłach mrożąca, ja nigdy antychrysta nie widziałam,
      ale moja "znajoma" dość często, w parku koło stołówki bywa, ale tamten jest
      wysoki, ma kapelusz i czerwone oczy, to chyba nie ten
      • kopov Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 11:34
        nie ten był raczej niski, i te usta jak wytrenowane od mamrotania mantr czy
        różańca??????? to pomiot waszego mógł być?;)
        • Gość: borsukowa Re: widziałem antychrysta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.05, 11:37
          albo tzw. "przydupas", nasz z opisu dostojnieszy się wydaje, ale to też o
          niczym nie świadczy, może nasz to przedstawiciel, a ten twój to szara
          eminencja, albo agent co gorsza (tfu na psa urok);)
          • kopov Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 11:40
            dostojnośc może swiadczyc o lepszym kamuflażu? ale ten mój to miał taka wredotę
            na tych ustachi jeszcze te słowa????????? przez lewe ramie na psa urok po
            trzykroć tfu:)
    • redakcja_bravo_odpowiada Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 11:58
      Pan Henio - nasz redakcyjny palacz kiedys opowiadał, że tez widział antychrysta.
      Miał akurat nocny dyzur w kotłowni, który umilał sobie winem marki wino.
      Budze się - powiada Henio, a tu poczwara jakas stoi - wzrok szalony, nos
      wygiety w kabłąk , wymachuje łapami i drze sie w niebogłosy.
      Ledwo Henio ucieł.
      Sami nie wiemy co mysleć o opowieści Henia - może i byśmy uwierzyli gdyby nie
      dziwne podobieństwo antychrysta do redaktora naczelnego
      • kopov Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 12:10
        może w takim razie redakcja zrobiłaby cykl reportaży pt. rózne oblicza
        antychrysta, łatwiej byłoby sie przed nimi bronic?;)
        i galeria portretów na płycie cd z pewnościa podniesie atrakcyjność
        sprzedaży?;)
        • redakcja_bravo_odpowiada Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 12:19
          Pomysł dobry tylko pewien problem jest - antychryst jako bestia niesłychanie
          przebiegła, każdy zapis na płycie siłą piekielną zmienić może.
          Wyobraz sobie mój drogi, ze takie dziewcze odpala taka płytką, a na
          płytce...tatuś, albo kopov a już nie daj boże boski zawodowiec, albo inny
          koneser.
          • kopov Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 12:24
            a to sa tez twarze przed którymi dziewczę powinno czuć obawy, wiec chyba będzie
            dobrze?:)))
            • redakcja_bravo_odpowiada Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 12:35
              Może i dobrze, ale co będzie jak na redakcje lawina pozwów od rodziców spłynie
              o straty moralne i takie inne ????
              • kopov Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 12:39
                jakie straty?? napiszecie na okładce uważajcie na te twarze, rodzice chrońcie
                dzieci przed antychrystem i takie tam inne, ubezpieczycie sie od
                odpowiedzialności i na wszelki wypadek przykleicie z wierzchu po prezerwatywie
                i pigułce, zeby nie było ze któraś gó..ara się zapatrzyła na antychrysta i
                jest w ciązy:))))
    • rosemarybaby Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 12:10
      kopov napisała:

      > Uf spociłem się, myslałem nawet zeby wysłac ten scenariusz do hollywood na
      > nowy horror, ale pewnie musieli by juz na zawsze zdjąć z ekranów dziecko
      > rosemary, zeby nie było konkurencji? a tego byśmy nie chcieli, prawda?;)
      >
      mieliby mnie zdjąć z ekranu??
      dobrze zrobiłeś:))))
      • kopov Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 12:14
        no własnie tez sie tego bałem;)
        ale są jednak na tym swiecie siły dobra mogące z powodzeniem przeciwstawic sie
        siłom ciemności:)
        • rosemarybaby Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 12:17
          kopov napisała:

          > no własnie tez sie tego bałem;)
          > ale są jednak na tym swiecie siły dobra mogące z powodzeniem przeciwstawic
          sie
          > siłom ciemności:)

          następnym razem weź krzyżyk i czosnek ...tak na wszelki wypadek;)
          • kopov Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 12:26
            hej to są na wampiry akcesoria:)
            na antychrysta to tylko siły natury przyjazne ludziom :)
            zapałki bede nosił:)
    • blanchet ja ja ja ja widziałam w sklepie spożywczym 24h 05.01.05, 12:25
      akcja z 1 stycznia sobota: antychryst przemówił do sprzedającej tymi
      słowy: "pani tu jest do roboty jak dupa do srania a nie do pierdzenia w stołek"
      i powiem że to już drugi mój post dzisiaj o tematyce związanej z produktami
      przemiany materii- więc może to wina antychrysta- jestem przez niego przeklęta
      po prostu.
      • kopov Re: ja ja ja ja widziałam w sklepie spożywczym 24 05.01.05, 12:30
        w tym sklepie to on się dorwał do tej sprzedającej a nie do Ciebie, no chyba ze
        sie zapluł trochę i kropelka sliny poleciala w Twoja stronę? to może tak być że
        Cie omamił, powinno przejść po wizycie w toj toju:)))))
    • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 13:52
      nie zaczepił Ciebie bo jesteś znanym degustatorem czosnku...a antychryst ma
      podobno do niego stosunek podobny jak Drakula
      • kopov Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 13:57
        a tam zaraz znanym, noszę po ząbku w uszach zeby wiatr nie swistał i tyle;)
        ale wczoraj nie miałem?????? moze sam zapach z uszu wystarczy?:)
        • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 14:30
          o to chodzi!! właśnie taki "perfum wczorajszy" jest najskuteczniejszy - kiedyś
          mi o tym wspominał ;-))))
          • kopov Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 14:33
            mówisz wczorajszy?;)))))) a kto Ci wspominał?:)
            • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 15:42
              a taki jeden szemrany;-))) za dobrze pachniałam;-) ja Lancome, a on wolałby we
              włosach zapach smażonej cebulki ;-)))diabeł z niego był straszny ;-)))
              • kopov Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 15:51
                to jak te muchy co zamawiały w restauracji kupe z cebulka:))) i jedna mowiła ze
                z cebulka nie po jej po cebulce nieładnie pachnie z ust:)
                • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 08:45
                  czuję, że wchodzimy na śmierdzący temat...a ja nie mogę bo brzydliwa jestem ;-
                  ))))
                  • kopov Re: widziałem antychrysta 06.01.05, 09:39
                    masz rację z tą cebulką, no i od cebuli to sie kuli:)))))
                    a obrzydliwościa sie nie przejmuj sa rózne upiększacze:)))))
                    • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 10:26
                      obrzydliwa i brzydliwa - to nie była literówka;-))) to naprawdę duż
                      różnica...jak np. kopov i kupov...niby literówka, a jednak nie ;-)))
                      • kopov Re: widziałem antychrysta 06.01.05, 10:35
                        :))))) albo kapov? to najczęściej uzywany nick jako pomyłka:)
                        mam nadzieję, że sie nie przejęłaś?;) bo ja nie:))))))
                        • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 10:50
                          pewnie, że nie...myślę że nawet Obrzydliwa potwora znajdzie swego amatora...np.
                          my mamy - mamy swoje ukochane psiaki!!
                          • kopov Re: widziałem antychrysta 06.01.05, 11:25
                            :)) masz na mysli szczeniaczki?:)
                            • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 12:43
                              prrrr szalony...na razie mowa o psach - nie szczeniaczkach - na to trzeba się
                              lepiej poznać;-)))Chyba, że mówimy o popularnym napoju - wtedy lepiej zacząć od
                              szczeniaczka - i świat wydaje się taki piekny wówczas...No ale Ty masz do tego
                              czas - 12 lat...hmm żaden barman się nie nabierze ;-)
                              • kopov Re: widziałem antychrysta 06.01.05, 13:02
                                ok, moze nadinterpretowałem Twój post:))))) to wpływ chyba tego antychrysta?;)
                                a szczeniaczki to z czym sa bo moze znam inna nazwę?:)
                                znam bar gdzie nalewa niewidomy:))))))
                                • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 14:14
                                  teraz ja się chwilowo "zawiesiłam"...że niby Ty i ja??? O to chodziło??
                                  hahahaahahahaha...dobra już się uspokoiłam ;-))))Szczeniaczek - wódka, parę
                                  kropelek tabasco i sok malinowy na dnie. Co do niewidomego barmana - wyczuje
                                  Twój głos przedmutacyjny...
                                  ps. lubię takie pogawędki na pewnym poziomie :-)
                                  • kopov Re: widziałem antychrysta 06.01.05, 14:34
                                    własnie nie:))
                                    ponieważ Twój nick nie jest mi znany a kiedys pisałem z kims o szczeniaczkach
                                    zrobiłem z letka zawoalowaną sondę:)
                                    no to ok. teraz na spokojnie mozemy kontynuowac, to nie znałem szczeniaczka w
                                    takim razie w tej wersji, barmana sie oszuka ja bede udawał niemowę a Ty
                                    zamówisz (nie bój sie ja zapłacę;)
                                    p.s. ja lubię wszelkie pogawędki:)
                                    • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 15:37
                                      Chętnie...ostatnio mam nastrój barowy ;-)))
                                      Jestem niezła w pogawędkach....swobodnych i niezobowiązujących!!!!!
                                      masz gg - będzie szybciej niż wracanie co 20 min na forum...chociaż z drugiej
                                      str - ten dreszczyk - odpisał czy nie ;-))))
                                      • kopov Re: widziałem antychrysta 06.01.05, 15:42
                                        :)))))
                                        ale nie chodzi o bar mleczny?;)
                                        no to walimy,
                                        nie mam gg, ale czy nam sie gdzieś spieszy?;)
                                        • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 16:07
                                          bar mleczny - raczej nie...ale u Ciebie widzę mleko pod nosem ;-)))nie, nie
                                          żartuję - przecież wiem że to wąsy ;-)
                                          czy mi się spieszy...niby nie, ale moja jedyna wada to niecierpliwość ;-)))
                                          Do pogadania jutro!!
                                          • kopov Re: widziałem antychrysta 06.01.05, 16:12
                                            wąsy? u 12 latka? :)))))
                                            to masz szanse zostania doskonałościa bez wad:)
                                            cześć:)
                                            • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 08:44
                                              nie mam szansy....już jestem ;-)))
                                              a co do tego antychrysta - tak mi się jeszcze nasunęła myśl..może trochę
                                              szalona, ale jednak...Czy ktoś tam, przypadkiem koło Ciebie po prostu dużego
                                              lustra nie przenosił? ;-)
                                              • kopov Re: widziałem antychrysta 07.01.05, 09:08
                                                jak masz wade którą jest brak cierpliwości, to nie możesz byc:)))))))
                                                trudna sprawa z określeniem jak to bylo? ale tamten był bez psa i byl znacznie
                                                niższy, musiałoby to byc krzywe lustro:)))))))
                                                poza tym ja nie uzywam takich słów;)
                                                • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 10:20
                                                  Dzień dobry! Jak spałeś po takim przeżyciu?
                                                  Niecierpliwość nie jest taka zła i podkreśla tylko inne zalety ;-)))
                                                  • kopov Re: widziałem antychrysta 07.01.05, 10:33
                                                    ? dzień dobry:)))))
                                                    po jakim przeżyciu jak spałem? ale gen. spałem dobrze:)
                                                    Ale sama powiedziałaś że to Twoja jedyna wada?:) a jakie zalety podkreśla?;)
                                                  • sagis A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) 07.01.05, 10:45

                                                  • kopov Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) 07.01.05, 11:16
                                                    też, a wczoraj nawet ze swiom psem gadałem:)
                                                  • sagis Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) 07.01.05, 11:27
                                                    U mnie to jest normalne, że rozmawiam ze zwierzętami:-))))
                                                    "chcesz mieć przyjaciela, to kup sobie psa":-))))

                                                    Jezu, właśnie odebrałam maila od mojej bliskiej koleżanki. Takie dzisiaj sprawy
                                                    wychodzą, które mnie cały czas tak bolały. Ją pewnie też:-(((
                                                    Fajnie jest, jak samemu człowiek nikogo nie potrzebuje. Ale, jak jest gorzej to
                                                    nawet ze starymi bliskimi znajomymi trudno się zrozumieć:-(((
                                                  • kopov Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) 07.01.05, 11:36
                                                    ja swojego po prostu opie.przyłem bo zeżarł kośc na ulicy:) ale zrozumiał
                                                    doskonale:)
                                                  • sagis Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) 07.01.05, 11:42
                                                    Psy i konie doskonale wiedzą, o co nam chodzi:-)
                                                    Wczoraj byłam na takim rancho, gdzie było stadko oswojonych dzików. Biegały po
                                                    podwórku, jak pieski:-)))Mogą swobodnie wychodzić do lasu.
                                                  • kopov Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) 07.01.05, 11:49
                                                    a delfiny jeszcze lepiej:)))))))
                                                    dziki czy dziczki???? bo dorosłe raczej nie sa tolerancyjne:)))))))))
                                                  • sagis Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) 07.01.05, 11:55
                                                    Była locha z już nie małymi.
                                                    A, locha jak pies reaguje na swoje imię.
                                                    Opowiadał ten pan, że kiedyś locha w miasteczku na parking samochodowy
                                                    przyszła. Turyści, którzy jej nie znali bali się i na drzewie i na jakimś dachu
                                                    schowali się. Zawołano po niego i jak on przyszedł, to zobaczył taką scenę.
                                                    Zawołał po imieniu tą lochę, a ona podeszła do niego. Tamten z drzewa zszedł
                                                    zdumiony i mówi, że na rowerze przed nią uciekał, a jak już nie mógł to
                                                    porzucił rower do rowu i sam na drzewo wskoczył:-))Co, sam przeżył, to będzie
                                                    opowiadać do końca życia:-)))
                                                    To, jak bliskie spotkanie trzeciego stopnia:-))))
                                                  • kopov Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) 07.01.05, 12:55
                                                    to niezły chlew z nimi maja:)))))
                                                  • sagis Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) 07.01.05, 11:56
                                                    A, delfiny to są fajne i mądre zwierzątka:-)
                                                    Ostatnio znowu, gdzieś uratowały ludzi.
                                                  • Gość: nefretete Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 12:07
                                                    sorki za ciekawość - ale możesz mi powiedzieć gdzie to było? też znam takie
                                                    miejsce - może to niechcący to samo??
                                                  • sagis Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) 07.01.05, 12:31
                                                    Wiele teraz jest takich miejsc. Jedni robią kasę na drugich:-)A, ci co ją mają,
                                                    to też zrobili ją na innych.
                                                  • Gość: nefretete Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 12:44
                                                    może chociaż województwo....
                                                  • sagis Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) 07.01.05, 13:01
                                                    Pomorskie:-)
                                                    Pozdrawiam powstałą ze zmarłych:-)
                                                  • Gość: nefretete Re: A, Ty Kopov gadasz z umarlakami?:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 13:36
                                                    a ja znam w kujawsko - pomorskim- niedaleko Golubia :-)
                                                    Powstałam z martwych i już się nawet z prochu otrzepałam ;-))) nie nadaję się
                                                    na wiotkiego umarlaka ;-)))
                                                  • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 11:03
                                                    zalety...to zdecydowanie i przede wszystkim skromność ;-)))) Jak śpisz po
                                                    spotkaniu z tym starym grzybem;-))) ale już odpisałeś że dobrze -więc widzę,
                                                    że Ty zaj...silą psychikę masz ;-)))
                                                  • kopov Re: widziałem antychrysta 07.01.05, 11:15
                                                    no to masz zalety kazdego faceta:)))))
                                                    no fakt, malo co mnie rusza:))))))zaje,biscie psychiczny jestem:))) ternig
                                                    czyni mistrza:)))))
                                                  • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 11:47
                                                    1. każdemu facetowi daaaaleko do mnie ;-) 2. był niższy od Ciebie?? Od 12 -
                                                    latka...to straszny kurdupel musiał być...no chyba, że Ty tylko na chipsach
                                                    rosłeś;-)))3. Krzyczysz na psa o kość z ulicy...hmmm a co ja mam powiedzieć jak
                                                    mój mi z łąki zdechłą wronę w darze przynosi?? ;-)))
                                                  • kopov Re: widziałem antychrysta 07.01.05, 11:55
                                                    1 mieszkasz gdzieś daleko????:)
                                                    2 ja jestem dosyc wyrosniety, ale to chyba bardziej na kumysie niz ci.psach:)
                                                    3 przynosi i nie zżera to nalezy pochwa lić:))) mój zeżarł to opieprz sie
                                                    należał:)))
                                                  • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 12:43
                                                    1. mieszkam tak, że faceto jest nie po drodze;-)))
                                                    2. Czy jesteś wyrośnięty...w necie trochę trudno to ocenić....zrób sobie
                                                    zdjęcie koło płotu wys. 1m to ocenimy ;-)))
                                                    3. zżera takie pskudztwa że się w głowie nie mieści ;-)))
                                                  • kopov Re: widziałem antychrysta 07.01.05, 13:00
                                                    1. czyli zgadłem, że facetom daleko do Ciebie, bo tak mieszkasz?:))))
                                                    2. wiesz, ze dzieci nie kłamią?;) jestem wyjatkowo prawdomówny, wile osób moze
                                                    to poswiadczyć i jeśli mówie ze jestem wyrośniety to to jest prawda:))zaufaj
                                                    swojemu instynktowi:))))))
                                                    3. jak zżera paskudztwa to powinnaś tez z nim porozmawiać tak jak ja wczoraj,
                                                    przez cały spacer po rozmowie szedł jak na wystawie:)))))))tzn idealnie:)
                                                  • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 13:29
                                                    1. Dobra - daleko im do mnie tylko ze względu na adres ;-)))
                                                    2. a ja słyszałam że dzieci strasznie kłamia i koloryzują
                                                    3. mój chodzi jak wystawowy o ile nie ma jakiegs kumpla w pobliżu, ale jemu
                                                    WSZYSTKO wybaczam, nawet podejrzane zakąski ;-)
                                                  • kopov Re: widziałem antychrysta 07.01.05, 13:54
                                                    moze warto pomyslec o zmainie adresu?:) to nie prawda ja jestem najlepszym tego
                                                    przykładem:) dzieci mówia prawdę. Moj nie ma kumpli tylko wrogów:)
                                                  • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:00
                                                    Lubie swój adres, co do prawdy - ciągle mam wątpliwości ;-))) a mój pies jest
                                                    podobny z charakteru do mnie - mamy raczej przyjaciół niz wrogów...palantów
                                                    omijamy szerokim łukiem. Zaznaczę od razu, że nie ze względu na jego mizerne
                                                    rozmiary - wręcz przeciwnie;-)
                                                    Mam pytanie - jak się czujesz jako osoba posiadająca rzesze fanek na tym forum?
                                                    Tak sobie przejrzałam pare dyskusji - stoją za Tobą murem - może założysz jakąś
                                                    partię;-)))
                                                  • kopov Re: widziałem antychrysta 07.01.05, 15:06
                                                    wątpliwości????? określiłas zdecydowanie jako swoja zaletę?;) skad więc
                                                    wątpliwości?;) moj nie jest do mnie podobny ani zewnętrznie ani z charakteru:)))
                                                    Czy wręcz przeciwnie oznacza że nie jest mały?;)
                                                    Nie czuje sie jako osoba posiadająca cokolwiek na tym forum (moze tylko znaczna
                                                    liczbe wpisów) i jestem tu jedynie dla zabawy:))))
                                                  • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:14
                                                    Wręcz przeciwnie znaczy że jest duży. Partie zakłada isę dla zabawy, uważam że
                                                    jednak coś tu posiadasz. Jesteś po prostu skromny ;-)))
                                                  • kopov Re: widziałem antychrysta 07.01.05, 15:31
                                                    to jak to rasa albo waga?:)
                                                    DLa zabawy mówisz?:) rano spotkałem jm rokitę i nie był jakoś wesoły:)))))
                                                    Raczej nie, chyba przesadzasz:)
                                                  • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:50
                                                    Mam owczarka niemieckiego. Jest taki kochany....waży ze 30 kg a jeszcze czasami
                                                    wpycha mi się na kolana. Na pewno obroniłby mnie przed atychrys.- chociaż
                                                    czasami zastanawiam się który ma więcej bojenia w oczach (ni emylić z ku..kami
                                                    Renaty;-)))))A jakiego psiaka Ty masz?
                                                  • kopov Re: widziałem antychrysta 07.01.05, 15:56
                                                    to lekki jest? ile ma lat? juz taki zadziora?:))))
                                                    mój waży 20 kg i pytanie jest tradycyjne tak jak odpowiedź (kazdy o to pyta)
                                                    kopov - to rasa:))))))))
                                                  • Gość: nefretete Re: widziałem antychrysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 16:07
                                                    człowiek się uczy całe życie;-)))) miłego weekendu....szukaj mnie w
                                                    poniedziałek, to forum, ale nowy wątek bo ten ma mnóstwo wpisów, a ja nie lubię
                                                    tłoku ;-))) Jesteś sprytny, więc mnie zlokalizujesz. Pa
                                                  • kopov Re: widziałem antychrysta 07.01.05, 16:10
                                                    i jeszcz epo tem też:)
                                                    wzajemnie
                                                    przez skromność nie przeczę:)))))))))
    • sagis dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 05.01.05, 15:16
      możemy być bezpieczni od tego antychrysta.
      A, w razie czego psem jego poszczujesz.
      • kopov Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 05.01.05, 15:28
        mój pies za kiełbase to nawet belzebuba by zagryzł:))))
        • sagis Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 05.01.05, 15:34
          Taki łasy na kiełbasę?:-)
          Kosteczek mógłby narobić sobie do końca swoich dni. A, ile jemu jeszcze
          pozostało?
          • kopov Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 05.01.05, 15:49
            woli kiełbasę:) ma 7 to nie wiem ile jeszcze pociagnie?
            • sagis Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 05.01.05, 16:02
              Jak zje belzebuba, to może mieć problem z trawieniem:-)
              7-mka ładna liczba. Ty zaczynasz pechowy 13-sty rok, a on jest w swoim
              szczęśliwym, to razem powinno Wam wyrównać się:-)))Do nowego roku dożyjecie:-))
              • kopov Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 05.01.05, 16:08
                a razem 20 :) pewnie dozyjemy:)
                • sagis Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 05.01.05, 16:12
                  Tylko uważaj na babcie pod kościołem:-)
                  • kopov Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 05.01.05, 16:17
                    a co handluja kiełbasa?:)
                    • sagis Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 05.01.05, 17:18
                      Może:-)Swoimi torebkami mogą Ciebie poobkładać za tego antychrysta:-))))
                      Ale, taka jest tyż prawda, tylko sza:-)
                      Nie męczy Ciebie ten plac zabaw, Kopov?
                      • Gość: Nicole Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 21:01
                        a ja widzialam Ufo
                        • sagis Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 06.01.05, 08:14
                          Nie Ty jedna:-)
                      • kopov Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 06.01.05, 09:32
                        kiedyś moj kolega wrzucił drugiemu czapkę na dach kiosku jak ją zdejmowali
                        jeden wlazł na drugiego pojawiła sie taka kobitka i zaczęła ich okładać własnie
                        torebką tak, ze ten z góry zwalił sie na ziemie:))))))
                        No asik jaki plac zabaw masz na mysli bo czuje tu głębie wypowiedzi?:)))))
                        • sagis Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 06.01.05, 10:02
                          Niebezpieczna babcia:-)))Babcie mają to do siebie, że jak coś im nie podoba
                          sią, to walą swoją torebką. Swoją bronią ręczną:-))))
                          Dobrze wyczułeś. To jest odnośnie forum:-)
                          Od tych niesmacznych wątków myśli mam ciężkie i jak tutaj być wesołym.
                          Podziwiam Ciebie, że Ty cały czas tak umiesz tutaj bawić się i jesteś wesoły:-)
                          • sagis Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 06.01.05, 10:20
                            Czy to Ty, Kopov wypowiadałeś się do "Komputer Swiat"? Patrz wątek Six_y:-)
                            Muszę już iść. Dzisiaj będę miała więcej przyjemnych zajęć. Jadę oglądać w
                            plenerze dla koleżanki, mojej koleżanki, konika futrzastego.
                            Miłego dnia Ci życzę.
                            • kopov Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 06.01.05, 10:30
                              obawiam sie ze nie ja:( podaj linka to sprawdzę:) a był podpis kopov?
                              i Tobie tez życzę wesołego czwartku:)
                          • kopov Re: dobrze Kopov, że Ty jesteś zawsze czujny i 06.01.05, 10:27
                            miała ksywe napoleonka i to jest takie moje wspomnienie jak u feliniego w
                            amarcordzie:)
                            jakie watki masz na mysli ja sie może na nich nie skupiam? chodzi o te debilne
                            wpisy jednego autora?
                            bo ja jestem wesoły o tej porze roku:)))))))))))
    • gratz Re: widziałem antychrysta 05.01.05, 21:03
      A świstak palił ze sreberka....
      • Gość: aa [...] IP: *.chello.pl 05.01.05, 22:24
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • kopov Re: widziałem antychrysta 06.01.05, 09:35
          zawsze o tym marzyłem tylko mikołaj w tym roku znowu mi pisiorka nie przyniósł :
          ((((((((( jak masz dwa to mozemy:)
      • kopov Re: widziałem antychrysta 06.01.05, 09:34
        świstaki nie palą bo sa pod ochroną:PPPPP
    • diabel.tasmanski To nie byłem ja 06.01.05, 00:04
      ten klient
      • kopov Re: To nie byłem ja 06.01.05, 09:36
        to w jakim kolorze miałes teczkę?;)
        • boski.diabel.tasmanski To byłem byłem ja 06.01.05, 10:38
          • kopov Re: To byłem byłem ja 06.01.05, 11:26
            to samo pytanie ?
            j.w.
            • Gość: aa Re: To byłem byłem ja IP: *.chello.pl 06.01.05, 15:50
              WEZ IDZ SIE SCHOWAJ Z TYM WATKIEM

              MOWIOLEM JUZ ZE MACIE PO 40 LAT I NIE UZYWACIE KOMUNIKATOROW I TU CHCECIE SOBIE
              O PIE..CH POGADAC ALE NIKT NORMALNY NIE CHCE TEGO CZYTAC
              • kopov Re: To byłem byłem ja 06.01.05, 16:00
                to witaj w klubie (nienormalnych);))))))))))))))
                nie martw sie grupa Cie polubi, mów jaki masz problem a cos wymyslimy:)
                moze kasy potrzebujesz?
                • Gość: aa Re: To byłem byłem ja IP: *.chello.pl 06.01.05, 16:13
                  moim problemem jest fakt nieuzywania przez ciebie komunikatora bo nie wiem po
                  co zalozyles taki watek napewno zeby sobie pogadac. Poza tym nie widziales
                  antychrysta. Apropo kasy to uwielbiam kase
                  • kopov Re: To byłem byłem ja 06.01.05, 16:23
                    do szybkiego komunikowania mam komórke:)
                    watek załozyłem zeby było weselej i po nic wiecej czy jest nie wiem, mnie było:)
                    a jak bym miał komunikator to Twój problem by zniknał moge założyc, lubie
                    pomagac:)
                    No pewnie ze nie widziałem ale ta historia miała miejsce w realu:)))))i mnie
                    rozbawiła, myslałem ze innych tez rozbawi:)
                    No i co potrzebujesz troche?
    • Gość: kukurydziany inżyn Re: widziałem antychrysta IP: 80.53.160.* 07.01.05, 13:51
      U mnie to chodzi po kosciele i plebani
      • kopov Re: widziałem antychrysta 07.01.05, 14:49
        jak wyglada?:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka